czwartek, 24 maja 2018

Gdy ON sprząta, ja odpoczywam... ♥




Od kilku miesięcy nie trzymałam w rękach tradycyjnego odkurzacza. Już wiem, jak smakuje luksus! I namawiam Was do tego, abyście też poznali jego smak. :) Zapraszam na recenzję genialnego urządzenia, która powstała na prośbę Czytelniczek.

Mój odkurzacz Xiaomi pracuje codziennie (a czasami nawet kilka razy dziennie) w domu, który składa się z dwóch poziomów:
1. Parter - ok. 56 mkw otwartej przestrzeni, gdzie podłoga ma jeden poziom (nie ma progów) i wykonana jest wyłącznie z paneli  i płytek (nie mam dywanów);
2. Schody (ich nie odkurza, zamiatam je miotłą);
3. Piętro - ok. 56 mkw przestrzeni podzielonej na 3 pokoje, łazienkę i korytarz.


Zalety odkurzacza Xiaomi Mi Robot:


♥ Kosztuje relatywnie niewiele (cenę możecie sprawdzić przechodząc do aukcji, na której kupiłam swój egzemplarz: KLIK klik) - odkurzacze podobnej klasy kosztują 3-4 tysiące złotych.
♥ "Widzi" schody i nie spada z nich, gdy odkurza korytarz na górze.
♥ Tworzy mapę pomieszczenia (skanuje całą powierzchnię podłogi) i wytycza sobie trasy. Nie jeździ na oślep, dzięki czemu odkurza bardzo dokładnie.
♥ Gdy drzwi do wszystkich pomieszczeń są otwarte (mam taką sytuację na górze), odkurzacz wjedzie wszędzie i wysprząta cały poziom. Na końcu wróci do miejsca, w którym go włączyliśmy (po zakończeniu pracy na dole, wraca do stacji dokującej). Mój odkurzacz mieszka na dole, ale zanoszę go na górę, gdy jest potrzeba. 
Obsługa odkurzacza jest ultraprosta - wystarczy, że wciśnie się ON/OFF, aby włączyć/wyłączyć oraz DOMEK, aby wrócił do stacji dokującej (wraca do ładowarki tylko wtedy, gdy z niej wyjechał lub gdy jest w jej bliskim otoczeniu; gdy zaniesiemy go np. na piętro, po zakończeniu sprzątania wróci w miejsce startu). Opróżnianie pojemnika na śmieci również jest bardzo proste, tak samo jak oczyszczanie szczotek z wplątanych elementów (np. włosów).
♥ Dla odkurzacza stworzono aplikację w języku angielskim, za pomocą której można urządzeniem zarządzać (m.in. włączać/wyłączać) - nawet, gdy jesteśmy daleko od domu (sprawdziłam będąc 200 km dalej)! Aplikacja pokazuje, kiedy wyczyścić sensory albo kiedy wymienić szczotki lub kółka.
♥ Do odkurzacza dołączone jest narzędzie do czyszczenia sprzętu - szczotka i nożyk w jednym. Nożykiem rozcinamy np. wplątane włosy.
♥ Odkurzacz posiada filtr hepa, który polecany jest dla alergików.
♥ Nie wciąga zasłon sięgających do podłogi, leżących ubrań itp. - omija je.
♥ Nie zauważyliśmy różnicy w rachunkach za prąd. Odkurzacz działa u nas co najmniej raz dziennie (tradycyjny, z racji uciążliwości, użytkowany był trochę rzadziej).
♥ Urządzenie bez problemu czyści na jednej baterii 112 mkw (według producenta czyści nawet 250 mkw).
♥ Odkurzenie 50 mkw zajmuje mu ok. 30 min.
♥ Oczyszcza podłogę bardzo dokładnie i nigdy nie musiałam po nim poprawiać. Gdy pojemnik na kurz jest pełny, podczas odkurzania wypadają z niego śmieci, ale to nie jest wina urządzenia.
♥ Podczas pracy nie niszczy przedmiotów, z którymi się styka (np. listew przypodłogowych czy mebli).


Odkurzacz po kilku miesiącach regularnego użytkowania.


Wady odkurzacza Xiaomi Mi Robot:

* są bardzo drobne i dla mnie osobiście nie stanowią żadnego problemu

1. Urządzenie nie omija przeszkód o wysokości 1-2 cm - wjeżdża na nie i chwilę  się "męczy", ale w końcu z nich zjeżdża i jedzie dalej. Oznacza to, że jeśli są w domu niskie progi, powinien sobie z nimi poradzić. Dla mnie to mały minus, ponieważ wjeżdża np. na podstawę drapaka i inne niskie przedmioty (muszę je usunąć przed odkurzaniem).
2. Nie czyści dywanów i nie jest zaprojektowany pod nie. Ja dywanów nie mam i nie będę miała, więc nie przeszkadza mi to. Jeśli macie dywany, musicie poszukać innego modelu.
3. Odkurzacz mówi - w ten sposób wysyła komunikaty (zapewne się wita albo mówi "czas opróżnić pojemnik"), ale tylko po chińsku i go nie rozumiemy. Na szczęście jest wspomniana aplikacja, dzięki której na bieżąco znamy stan odkurzacza.
4. Odkurzacz nie dociera szczotką do rogów, ale dla mnie nie jest to problemem. Po prostu tego nie widać, a gdy się nazbiera trochę kurzu w rogach, wymiatam go miotłą.
5. Przed odkurzaniem trzeba przygotować przestrzeń: schować kable, dywaniki i niskie przedmioty (np. wagę łazienkową), pozbierać większe śmieci (np. małe druciki, sznurki i wszystko, co może się wplątać w szczotkę). Można też krzesła położyć na stół albo odsunąć je od stołu, a drobne przedmioty stojące na podłodze (u mnie lampiony i drapak), położyć na kanapie. Przed odkurzaniem zamiatam schody i wymiatam śmieci z wąskich szczelin, do których robot nie wjedzie.
6. Nie jest cichy, ale nie jest tak głośny jak tradycyjne odkurzacze (wyłączając te modele, które są niemal niesłyszalne).


Cena i dostępność:


Odkurzacz Xioami Mi Robot zamówiłam z TEJ strony i dokładnie z TEJ aukcji. Kosztował mnie wtedy ok. 1300 zł (kupiłam go sobie jako prezent na Gwiazdkę) i czekałam na niego dokładnie 30 dni.

Zamówiłam swój egzemplarz z chińskiego magazynu i wybrałam przesyłkę Priority Line, bo gdzieś wyczytałam, że jest najbezpieczniejsza (przy okazji jest też darmowa). Za dopłatą można wybrać dostawę w ciągu 5-9 dni roboczych i magazyn w Europie (odkurzacz z magazynu europejskiego jest droższy o jakieś 200 zł). Magazyny w Europie oznaczone są kodami: G-W-2 Niemcy | G-W-3 UK | G-W-4 Polska | G-W-5 Czechy | G-W-6 Francja | G-W-16 Hiszpania.

Dostępny jest też model Xiaomi Roborock S50, który odkurza i mopuje - KLIK klik. Zastanawiałam się nad nim, ale był wtedy o 1000 zł droższy. Podobno ten model radzi sobie z dywanami. :)






Dodatkowe parametry Xiaomi Mi Robot


• Kolor dominujący: biały
• Szerokość produktu: 34,5 cm
• Wysokość produktu: 9,6 cm
• Głębokość produktu: 34,5 cm
• Waga produktu: 3,8 kg
• Typ akumulatora: litowo-jonowy
• Moc: 55 W
• Moc ssania: 1800 Pa
• Poziom hałasu: 65 dB
• Pojemność zbiornika na kurz: 0,42 l
• Obszar działania: 250 mkw
• Czas ładowania: 240 min
• Czas pracy bezprzewodowej: 250 min



Podsumowując: jesteśmy nim zachwyceni i żałuję, że tak długo się nad nim zastanawiałam. Chciałabym podziękować obserwatorce Agacie, która poleciła mi go na Instagramie. To dzięki niej przestałam przeglądać różne modele odkurzaczy i skusiłam się na Xiaomi Mi Robot. Odmienił moje życie, tak jak kiedyś zmywarka. ♥


Jestem ciekawa, czy macie w domu takie cudo albo czy jest na liście Waszych domowych marzeń. A może odkurzanie sprawia Wam przyjemność i nie potrzebujecie takiego urządzenia?


« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

44 komentarze

  1. dziękuję! a jak współpraca z kotkiem? nie boi się go? dobrze zbiera sierść i zwirek???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie boi się już :-) Teraz nie zwraca uwagi, na początku obserwowała i się trochę bała. :D Nie jeździ na nim niestety :( Żwirek zbiera, sierść też ♥

      Usuń
  2. A już myślałam, że to o mężczyźnie. I chciałam dopisać, że na dodatek jeszcze takie zdjęcia robi! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Zdjęcia zrobiłam sama, to ze mną samowyzwalaczem :D A Xiaomi to prawie jak facet, ten od sprzątania :D

      Usuń
  3. Z uwagi że jestem alergikiem i nie toleruje zapachu kurzu muszę mieć odkurzacz który wpuszcza kurz do wody. Jestem też śniegowce zadowolona mimo że muszę odkurzac sama ale nie narzekam. Kupiłam odkurzacZ vax i jestem równie zadowolona. 😄😄😄😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Też rozważałam taki odkurzacz, ale w końcu wybrałam cyklonowy, który teraz stoi samotny, bo zastąpił go Xiaomi. :)

      Usuń
  4. Ja mam Roborock i jestem bardzo zadowolona. Wyczuwa wjazd na dywan i włącza większą moc, żeby go dobrze odkurzyć (ale nie mamy zwierząt i problemów z sierścią). Jego mop to raczej jak przetarcie mokrą szmatką, ale dla nas jest wystarczające, bo dobrze zbiera kurz. Plamy na podłodze trzeba domyć samemu. Z poziomu aplikacji pobrałam service pack z jez. angielskim i odkurzacz mówi do mnie w tym języku. Zgadzam się z wymienionymi przez Ciebie minusami (oprócz 2 i 3), ale przed zakupem tyle się testów naczytałam i naoglądałam na YT, że już o tym wszystkim wiedziałam i w ogóle mi nie przeszkadza! Ja polecam Roborocka wszystkim naszym znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz mi, jak często trzeba wymieniać wodę? I czy nie rozmazuje tego kurzu, który wcześniej zebral? :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za recenzję. Ja ciągle się zastanawiam czy wybrać starszą wersją czy nowszą...
      mopowanie niby fajne ,ale i tak planuje zakupić mop parowy, który dokładniej myje podłogi. Ale dzięki Roborock nie musiałabym sama latać z urządzeniem. Kusi mnie też lepsza moc i to że łatwiej wyjmować np. włosy. Magda - Kocimber czy ten Roborock jest bardzo głośny ?

      Usuń
    3. Natalia - kurzu nie rozmazuje, wodę muszę dolać w połowie sprzątania, czyli tak na oko po 45m2, bo zbiorniczek jest mały.
      Anonimek - powiedziałabym, że głośny. Najlepiej znajdź sobie na YT filmiki z tym odkurzaczem w akcji. No i to pamiętaj, że nie jest mop w 100%,on działa na zasadzie delikatnego przetarcia wilgotną ściereczką, kurz zbierze, ale plam nie umyje.

      Usuń
  5. Ja odkurzanie zwykle zwalam na męża (bo ja sprzątam inne rzeczy w tym czasie i jest szybciej - razem sprzątamy), ale dobrze wiedzieć, że takie urządzenie mogłoby go wyręczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Wtedy mąż przejąłby częściowo Twoje obowiązki i finalnie Ty miałabyś mniej pracy. :D

      Usuń
  6. Przydałby mi się taki odkurzacz, koty miałyby też świetną zabawę a ja bym się cieszyła patrząc na to :D Może kiedyś uda mi się kupić, na razie szukam pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieliśmy iRobota przez jakieś 2 tygodnie i jestem na nie. Dobrze, że miałam możliwość pożyczenia:) Co mi nie pasuję konieczność przygotowania podłogi, odsunięcia krzeseł, podniesienia zasłon (mam takie opadające na podłogę), fatalnie wyciąga się włosy, zbiorki na 2 odkurzania, a nie mamy psa. A najbardziej denerwowało mnie to, że przychodzę do domu, a tam zawieszony robot, bo tego dnia nie poradził sobie z dywanikiem lub nie zdążył wrócić do bazy. Kupiliśmy bezprzewodowego Dysona i jest bomba. Zero kabli, odkurzanie zajmuje 5 minut i nie wplątują się moje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako minimalistka nie ma mam na wierzchu kabli i dywaników, więc dla mnie bomba :) ♥

      Usuń
    2. PS Moje zasłony też leżą na podłodze i on je omija :) A raz na jakiś czas podnoszę je do góry, żeby posprzątał pod nimi :) Włosy faktycznie się wplątują, ale raz na 1-2 tygodnie wystarczy je wyciąć :)

      Usuń
    3. Ja mam kable też pochowane, ale np.na hokerach potrafił się zawiesić, irytowała mnie konieczność odsunięcia krzeseł, zasłon - nie mam pierdół na połodze, rozstawienie „mebli” zajmowało mi to więcej czasu niż odkurzenie Dysonem. Cieszę się, że go mam i pewnie Ty tak samo jesteś zadowolona ze swojego małego pomocnika:)

      Usuń
    4. Rozumiem! :) Każdy lubi coś innego. :D

      Usuń
    5. Mój facet kupił Dysona bezprzewodowego, bo stwierdził, ze bedzie odkurzał. Jak dla mnie-tęsknie za standardowym odkurzaczem. Naładowany w pełnej mocy działa wcale nie za długo, wiec przy intensywnym sprzątaniu odpada. Wydaje mi sie, ze taki Xiaomi zdałby egzamin lepiej :).

      Usuń
    6. A jakiego macie Dysona? Bo poprzednie modele miały słabszą baterię, ten mój (V8 Absolute) ma świetną. Mnie brak kabla zachwyca, moc ssania ma genialną, świetnie radzi sobie z psią sierścią (teściowa ma i nie wie jak mogła żyć bez niego), jest poręczny i łatwo opróżnia się pojemnik na brud.

      Usuń
  8. Nie chce byc wscibska ale mam dwa pytania 1. Czy pracujesz obecnie bo kiedys pisalas o, pracy a teraz nic I jestesnie o kazdej porze a to tu a to tam czyli dyspozycyjna jestes. 2 skad wzielas kase na taki duzy dom wlasny. Rodzice czy jakw ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widzialam :/

      Usuń
    2. A możesz też napisać na blogu? :)
      Myślę, że większość osób to interesuje;)

      Usuń
    3. otoz to napisz ;-) jesli mozesz ;-)

      Usuń
  9. Haha! Po tym wstępie na Facebooku obstawiałam Rombe :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że post będzie o Twoim mężczyźnie i że dowiem się jak to zrobić żeby mój sprzątał 😂 postaram się namówić męża na taki odkurzacz ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie namów! Szybciej namówisz go na zakup odkurzacza niż na odkurzanie :D :D :D

      Usuń
  11. Takie cudo jest moim marzeniem, ale musze trkche na niego poczekac. Na razie wynajmuje mieszkanie 48m, nie mam dzieci ani zwierzat, wiec wydatek ten uwazam za zachcianke i pieniadze wolalabym przrznaczyc na co innego. Ale mam nadziehe nadzieje ze kiedys bedzie on moj w pakiecie z wiekszym mieszkaniem😀

    OdpowiedzUsuń
  12. My mamy iRoboty - odkurzającego i mopującego i oba kocham równie mocno <3 a że mamy niemal białe podłogi to widać na nich wszystko i naprawdę często muszą chodzić. Nie wyobrażam sobie teraz, że sama miałabym to robić co rusz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie też się kiedyś skuszę na mopującego, ale najpierw muszę sprawdzić, jak to jest z tą wodą. Zastanawia mnie, co ile trzeba ją wymieniać (czy w trakcie mycia, czy tylko przed i po). Moje panele muszę myć tylko wzdłuż (inaczej są smugi) i nie wiem, czy taki robot by się sprawdził.

      Usuń
  13. To pierwsza rzecz na naszej domowej wishliście :) Póki co sprzątamy wszyscy ;) Ponoć piewsza rewolucja pojawia się przy kupnie zmywarki, druga - suszarki do ubrań, trzecia - odkurzacza tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wszystkie sprzęty mam i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Powodzenia w realizacji wishlisty :*

      Usuń
  14. A jak wygląda gwarancja do tego robota? Jeśli się zepsuje będziesz musiała do odesłać do Chin czy jak? Faktycznie cenowo jest super, w stacjonarnym sklepie byłoby 3x drożej!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję! Oby jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię odkurzać, ale na razie nie mam dużego domu, więc pewnie jak już sie takiego dorobię i będę miała psy to zainwestuję w taką pomoc :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj jak tylko pójdziemy na swoje to na pewno sobie taki odkurzacz sprawie ;) To duża oszczędność czasu.
    A do tego jakieś urządzenie na parę w typie steamaster i też będę leżeć i odpoczywać na kanapie ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam i tez polecam! Juz zapomniałam jak to jest mieć brudną podłogę, a mam psa d dosc długą sierścią.

    Podpowiem, że:
    -Xiaomi mówi również po angielsku, wystarczy zmienić jej język. Zdaje się, ze jest to opcja w aplikacji.
    -całkiem nieźle radzi sobie z dywanami jeśli mają krótkie włosie. Czasem trzeba go puścić dwa rady, ale tylko jak dużo sierści się wgniecie.
    -ma regulację mocy, przy mniejszej jest cichszy
    -można ustawić by sam się włączał w okreslone dni o określonej porze
    -jeśli rozładuje się podczas odkurzania, pojedzie się naładować, a później wróci odkurzyć to, czego wcześniej nie zdążył

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalio wybacz, ze odbegam od tematu, ale co sadzisz o nowych maskach Garnier Food for hair? Interesuje mnie zwlaszcza papaja i makadamia. Czy warto sie nimi zainteresowac? Wlosy rozjasniane, suche na koncach jesli odpuszcze maski emolientowe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak jeszcze napiszesz o jakimś magicznym sposobie na mycie podłogi bez kiwnięcia palcem, to będę Cię wysławiać do końca życia :D Nie cierpię tego... Myślałam w zeszłym roku o mopie parowym, ale nawet jeśli są bezpieczne dla paneli, to i tak odradza się ich częste używanie na tego typu podłodze. O parkietach już w ogóle nie ma co wspominać. A ja bym chciała, żeby podłoga myła mi się sama z raz albo dwa w tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam czy używał ktoś loxon max'na wypadanie włosów wcierka???
    Ostatnio moja fryzjerka polecała gorąco

    OdpowiedzUsuń
  22. Dostałam od mamy Roombę 651 i... niestety muszę napisać, że jestem nią rozczarowana :( moja mieszkanie (40m2 - sypialnia, łazienka i salon z aneksem kuchennym otwarty na przedpokój) sprzątała 1,5 godziny. Podłoga była odkurzana i myta dwa dni wcześniej. Uważam, że to bardzo długo, póki co obawiam się zostawić ją włączoną pod naszą nieobecność, a słuchanie tego szumu przez ponad godzinę naprawdę męczy. Ponadto, roomba dosyć mocno uderzała w moje meble i ominęła sporo miejsc, wcale nie zakamarków. Opróżnianie pojemnika też do najprzyjemniejszych nie należy (zwłaszcza z moją alergią na kurz :P). Plusem jest to, że wciągnęła pół pojemnika dosłownie SYFU z podłogi, którego dotąd nawet nie widziałam :D
    Podsumowując, nie kupiłabym tego sprzętu, a na pewno nie do mojego obecnego mieszkania. Ale użyłam jej dopiero jeden raz.

    OdpowiedzUsuń

Instagram