piątek, 28 września 2018

Sprawdzone domowe sposoby na przeziębienie



Nagłe ochłodzenie zwykle sprawia, że ląduję chora w łóżku. Przyzwyczajona do upału wyszłam kilka razy w letniej bluzce przed dom i bach - po mnie. Stwierdziłam, że jest to dobry moment na opisanie moich sprawdzonych domowych sposobów, które zawsze stawiają mnie na nogi w ciągu 3 dni.



Po leki typu Fervex sięgam tylko w ekstremalnych sytuacjach (ostatnio 2-3 lata temu, gdy zachorowałam 2 dni przed weselem). Jeśli mogę, przy zwykłym przeziębieniu kuruję się właśnie domowymi sposobami.

Ten post ma charakter informacyjny.
Każdą dolegliwość należy skonsultować z lekarzem!


Domowe sposoby na katar


Mówi się, że nieleczony katar trwa tydzień, a leczony 7 dni. Ja mam sposób, dzięki któremu katar dokucza mi znacznie krócej albo przynajmniej w mniejszym stopniu.

Jala neti, czyli płukanie nosa i zatok

Płukanie zatok i nosa usuwa zalegającą wydzielinę i zanieczyszczenia, a także zmniejsza obrzęk i przynosi ulgę - po przepłukaniu zatok i wydmuchaniu nosa oddycha się znacznie łatwiej! Przy zatkanym nosie płuczę zatoki minimum rano i wieczorem. Już po jednym porządnym wypłukaniu czuć niesamowitą różnicę.

Do przepłukania zatok potrzebny jest specjalny dzbanek i mieszanka wody ze spożywczą solą morską (2 płaskie łyżeczki soli rozpuszczamy w 1 litrze przegotowanej letniej wody). Więcej na temat płukania zatok i jala neti napisałam TUTAJ.

Nawilżanie i natłuszczanie nosa

Częste oczyszczanie nosa zawsze rani skórę, dlatego aby temu zapobiec, podczas kataru kilka razy dziennie smaruję czubek nosa tłustym kremem lub wazeliną.

Złote mleko

Kurkuma wzmacnia odporność, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, a także niesamowicie rozgrzewa i osusza organizm.

Do przygotowania złotego mleka potrzebujemy szklankę mleka roślinnego, płaską łyżeczkę kurkumy, szczyptę mielonego pieprzu cayenne, odrobinę oliwy i łyżeczkę miodu. Taki napój działa cuda na katar i przeziębienie!


Wypocenie się w nocy, zmiana pościeli i gorąca kąpiel rano


Przed snem wietrzę pokój i zakładam zimową piżamę, a potem przykrywam się ciepłą kołdrą i dwoma kocami, aby do rana wypocić wszystkie toksyny. Następnego dnia biorę gorącą kąpiel, a także piorę przepoconą pościel i piżamę. Ubieram się ciepło, otwieram okno i wychodzę z pokoju. Staram się funkcjonować w miarę normalnie (ale zostaję w domu), bo długie leżenie wysysa ze mnie energię.


Probiotyki


Mój kolejny sprawdzony sposób to łykanie probiotyków. Zła flora bakteryjna jelit obniża odporność, dlatego większa dawka dobrych bakterii bardzo mi wtedy pomaga. O prawidłową florę jelit powinniśmy dbać codziennie, ale ja często przypominam sobie o tym dopiero podczas przeziębienia. :(


Spacer w ciepłym ubraniu


Siedzenie w domu i leżenie w łóżku nie działa na mnie najlepiej, dlatego mimo przeziębienia, staram się być w miarę aktywna. Jednym z moich nietypowych sposobów na wyzdrowienie jest... krótki spacer. Ubieram się bardzo ciepło (czapka, szal i kurtka jest obowiązkowa! zlekceważenie ciepłego ubioru może się naprawdę źle skończyć) i na spacerze oddycham przez nos. Taki rozważny spacer działa na mnie orzeźwiająco i niweluje ból głowy. Oczywiście nie wychodzę na spacer, gdy mam dreszcze, zalewam się potem i mam wysoką gorączkę - mam na myśli tylko łagodne przeziębienie.


Zero cukru!


Podczas choroby całkowicie unikam cukru i produktów z zawartością cukru / syropu glukozowo-fruktozowego. Cukier obniża odporność i sprzyja rozwojowi złych bakterii w jelitach - bez niego łatwiej wyzdrowieć. Wyjątek stanowią miód i owoce.


Rozgrzewające nawadnianie


Kolejną ważną sprawą jest nawadnianie organizmu rozgrzewającymi herbatami i zupami. Moją ulubioną leczniczą zupą jest rosół z kaszą jaglaną, a sprawdzonym napojem jest ciepła herbata z suszonych kwiatów czarnego bzu (zebranych przez moją mamę) z plasterkiem imbiru i łyżeczką miodu. Często do takiej herbaty dodaję też płynnego propolisu, który działa przeciwbakteryjnie. Genialnie działa na mnie również domowej roboty sok z czarnego bzu - nie znam lepszego domowego leku na grypę. Leczniczą herbatę piję średnio co godzinę.


Żel aloesowy na zapalenie ucha, bolące migdały i węzły chłonne


Gdy tylko zaczyna mnie boleć ucho, aplikuję kroplę żelu aloesowego (z wysoką zawartością aloesu) i wkładam watę (aby nie przewiało mokrego ucha). Ból przechodzi bardzo szybko. Gdy bolą mnie migdały lub węzły chłonne, smaruję szyję i okolice uszu żelem aloesowym, a następnie owijam szyję ciepłym szalem. Picie ciepłej herbaty z dodatkiem propolisu zabija ból na dobre. :) Najlepiej działać od razu, czyli gdy pojawią się pierwsze objawy.


Propolis i czarny bez na bolące gardło


Gdy mocno boli mnie gardło i migdały, co godzinę piję bardzo ciepłą herbatę z kwiatów czarnego bzu z sokiem z owoców czarnego bzu, a także płuczę gardło naparem z szałwii z dodatkiem cytryny, soli i propolisu. Dodatkowo co godzinę zjadam powoli łyżeczkę miodu zmieszanego z propolisem (o miodzie propolisowym pisałam TUTAJ), co przynosi coraz większą ulgę. Przetestowałam ten sposób również przy ostrej anginie - ustąpiła w ciągu doby. :)


Podsumowując, w swojej domowej apteczce mam zawsze te naturalne produkty:

♥ suszone kwiaty czarnego bzu, z których parzę herbatę,
♥ sok z owoców czarnego bzu, który dodaję do herbat,
♥ propolis (kit pszczeli zalany spirytusem),
♥ dobrej jakości żel aloesowy,
♥ naturalny miód,
♥ świeży imbir,
♥ spożywczą sól morską,
♥ pojemnik jala neti (wielokrotnego użytku),
♥ kurkumę i mleko roślinne,
♥ dobrej jakości probiotyki.

Imbir, kurkuma i propolis to naturalne antybiotyki. Można dodać jeszcze czosnek, ale nie każdy lubi nim potem pachnieć. ;)


Jestem bardzo ciekawa, jakie są Wasze sprawdzone sposoby walki z przeziębieniem. Bardzo chętnie o nich poczytam! ♥


« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

37 komentarzy

  1. Ja polecam na przeziębienie kanapkę z czosnkiem, mam wrażenie że przechodzi szybciej niż po tabcinie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Unikasz cukru, ale pijesz napój z miodem... Który jest cukrem?
    Punkt "zero cukru" to małe oszustwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność, miałam tam dopisać, że oprócz miodu i mi umknęło! :) Miód to cukier, ale jednak przetworzony przez pszczoły. ;)

      Usuń
    2. anonim 28 września 2018 17:24
      Miód to nie jest bezpośrednio cukier, wiec bez przesady.

      Usuń
  3. U mnie to przede wszystkim ciepło w stopy - zimne stopy to u mnie gwarancja choroby 🤧
    A tak to herba z imbiru 💛

    OdpowiedzUsuń
  4. Maliny,
    cytryny,
    dzika róża.
    Są takie herbaty z Herbapolu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w lodówce nalewkę z malin, dziękuję za przypomnienie ♥

      Usuń
  5. Sposoby są bardzo zacne, jestem cała za niezażywaniem leków, gdy nie jest to potrzebne. Taki na przykład ibuprofen w moim przypadku to jeszcze pół biedy, ale paracetamol strasznie rozkłada wątrobę. Przynajmniej ja go zawsze na tej wątrobie czuję.
    Jaki cudowny dres!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piżamka zimowa ♥ Idealna na przeziębienie - grzeje jak szalona. :D

      Usuń
  6. Najlepszy sposób: całoroczna suplementacja wit. D3+k2 minimum 4000 jednostek, gdy wszyscy wokoło leżą w łóżku po pierwszych chłodniejszych jesiennych dniach, ja się tylko uśmiecham...lepiej zapobiegać niż leczyć, a w naszej szerokości geograficznej wit.D3 obligatoryjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :p ja w lecie zaprzestałam suplementacji i teraz żałuję bo już mnie rozłożyło ;p Teraz ratuje się końskimi dawkami Wit D3+K2, magnezem i kwasem askorbinowym co godzinę :p Taki zestaw ładnie sobie radzi z przeziębieniem :)

      Usuń
    2. Namówiłyście mnie, zamawiam wit. D3 (lek). :D

      Usuń
    3. Natalia tylko do Wit D3 koniecznie musisz brać też k2mk7 :) no i magnez, bo strasznie wyciąga:p aaa i Wit D3 najlepsza jest z lanoliny, w kroplach:)

      Usuń
    4. Witamina K2 jest podawana noworodkom w celu zapobiegania krwawieniom. Jest syntetyzowana przez bakterie w jelitach i u zdrowego człowieka nie ma potrzeby jej suplementacji, wręcz jest to niewskazane. To po prostu chwyt marketingowy, który wziął się niewiadomo skąd. Natomiast witaminę D warto suplementować, najlepiej po zbadaniu jej poziomu w organizmie.
      Ps. Toksyny usuwa wątroba, z potem to tylko trochę jonow może uciec, co nie zmienia faktu, że sen jest bardzo ważny, szczególnie w chorobie. :)

      Usuń
    5. Za krzepnięcie krwi odpowiada witamina K1.
      Witamina D3 sprzyja wchłanianiu wapnia ale wapń będzie osiadał na tkankach miękkich (np.tetnicy). Wiec jeśli suplementujemy się witamina D3 wtedy dochodzi do zwiększonego wchłaniania wapnia- musimy wtedy suplementowac się witamina k2mk7 żeby nie doszło do zwapnien- witamina K2 transportuje wapń do kości i zębów. To jest bardzo ważne.

      Usuń
    6. W PL noworodkom są podawane równiez inne różne świństwa jakich nie podaje sie na zachodzie. Uwazajcie na swoje dzieci.

      Usuń
    7. Uff, już myślałam, że nagle wtem rozminęłam się z badaniami naukowymi, a to tylko pierdolety Zięby. Zażywajcie witaminę D, zimą na tej szerokości mamy jej za mało i nawet nie trzeba robić badań (ale zawsze warto) - pamiętajcie tylko, żeby, tak jak w przypadku innych substancji, był to lek, nie suplement diety (inne warunki dopuszczenia do obrotu). Witamina K była kiedyś dostępna bez recepty, lecz zażywana bez wskazań jest szkodliwa (a zadziwiająco dużo ludzi wierzy losowym łosiom z internetu zamiast lekarzom).
      Uważajcie na swoje dzieci, na siebie i nie nabijajcie kasy szarlatanom. Tzw. Big Pharma też chce zarobić, ale obowiązuje ją jeszcze trochę przepisów i jakoś tam się stosuje do badań naukowych - Zięba i inni "terapeuci" ciągle mogą żerować na naszej naiwności.

      Usuń
  7. Na ból gardła polecam płukanie jamy ustnej w płynach do płukania zębów, np. Listerine. Działa bakteriobójczo i przeciwbólowo.
    Do Natalii - super pomysł na topic.
    Też jestem przeziębiona. Piję mleko, z miodem i czosnkiem a do pomidorów dodaję cebulę. Zawsze piję gorące napoje. Pije też lipę, wodę z cytryną. Kat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o mleku z miodem. ♥ Ale mnie mleko krowie "zaśluzowuje" i wybieram roślinne. Lipę uwielbiam ♥

      Usuń
    2. Natalio, jak fajnie, że odezwałaś się :-)
      Mam nadzieję, że już zdrowiejesz :-)
      Kat

      Usuń
  8. Też jestem zwolennikiem domowych metod, u mnie świetnie sprawdza się herbata z imbirem :) No i oczywiście zapobieganie, czyli tran i witamina D :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rzadko choruję, ale jeśli już coś mnie bierze, to porządnie i te domowe sposoby nie dają rady. Nawet leki :c zdycham po prostu dwa tygodnie :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Skąd piżama? ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Zero cukru? A ja właśnie zawsze jak jestem chora jadę praktycznie na samych słodyczach, totalnie nie mam apetytu przy bolącym gardle i cieknącym nosie, a w końcu jakby nie było cukier krzepi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier jest ok w rozsadnych ilosciach. To nie polskie społeczeństwo ma problem z nadwagą. U nas zawsze cukier był podstawa zywienia i nigdy to nie stanowiło zadnego zdrowotnego problemu. Dopiero gdy trzeba było rozkraść polskie cukrownie i w to miejsce upychac w PL syrop glukozowo-fruktozowy i słodziki "nagle" "okazało się", ze cukier "szkodzi".

      Nie wierzcie w reklamy, obawienia "ekspertów", "dietetyków" i "coachów".

      Słuchajcie własnych organizmów i jak macie ochote słodźcie ile mozecie zwykłym cukrem.

      Usuń
  12. Kochana 😊 Widziałam, że obserwujesz Olfaktorie i ja również chciałam kliknąć obserwuj, jednakże wpadłam na filmik Juszesz youtuberki, która opowiada o butach Olfaktorii Jimmy Choo z pomponem z lisa. Przez to i przez wjazd bryczka na Morskie Oko niestety nie zaobserwuje Jej. Wiem doskonale jak kochasz zwierzęta dlatego Ci to pisze. Nie wszyscy musza wszystko wiedzieć i to jest oczywiste jednakże jak ktoś zwraca uwagę a inny nie reaguje to jest przykre i ja nie będę wspomagać takich osób w internecie chociażby laikiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Natalio, ja z innej beczki. Pisałaś niedawno, ze jakiś czas temu na instagramie zapytałaś swoje czytelniczki o przepisy na sałatki. Szukałam tego wpisu i nie mogłam znaleźć. Czy mogłabyś podać linka do tego wpisu bądź podać datę kiedy się ukazał? Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne rady, właśnie mnie coś bierze i na pewno się przydadzą. Ale ciekawi mnie jedna rzecz, mianowicie brak cukru. Moim zadaniem trzeba to trochę doprecyzować, ponieważ nie możesz odebrać organizmowi dostępu do glukozy, to dzięki niej mogą powstawać w organizmie przeciwciała które walczą w chorobą, poprawia wchłanianie tlenu przez krew i dodaje energii. Odstawić możemy cukier taki jak mamy w cukierniczce do słodzenia herbaty, czy słodziki, ale powinniśmy to zastąpić glukozą np z owoców, warzyw, ogólnie produktów naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli cukier ("Kryształ") i syrop glukozowo-fruktozowy. Owoce jem :)

      Usuń
    2. W owocach masz przede wszystkim fruktozę, cukier trudniej przyswajalny przez organizm. Cukier kryształ ze zwykłej cukrowni jest optymalny dla naszego zdrowia. Nie dajcie sie dalej okłamywać "ekspertom" (oszustom-pracownikom zachodnich banków i korPOracji)

      Usuń

Instagram