niedziela, 21 października 2012

Natura dla urody: sok z czarnej rzepy

Moja siostra przez wiele miesięcy traciła majątek na apteczne preparaty, które pomogłyby zagęścić jej włosy i powstrzymać nadmierne wypadanie. Żaden nie okazał się w 100% skuteczny. Gdy w ogrodzie pojawiła się czarna rzepa postanowiła wypróbować jej działanie w postaci czystego soku :)


Jak przygotowywała sok?

Dokładnie myła rzepę wyrwaną prosto z ziemi, a następnie z połówki (jak na zdjęciu) wyciskała w sokowirówce sok - taka ilość w zupełności wystarczała, aby pokryć skórę głowy. Zapach soku jest bardzo specyficzny i intensywny, ale nie utrzymuje się na włosach po umyciu. Nadaje się do każdego koloru włosów.
Jak używała soku?

3-4 razy w tygodniu godzinę przed myciem włosów wcierała sok w skórę głowy wykonując przy tym delikatny masaż. Za każdym razem rzepa wywoływała pieczenie - jest to normalna reakcja. Kuracja trwała 6 tygodni.

Jak podczas każdej kuracji należy robić przerwy. Ważne jest także nawilżanie skóry głowy i obserwowanie swojego organizmu - każdy może reagować inaczej.

Przyznam, że sama wypróbowałam kilka razy ten soczek, ale wcierałam go w świeżo umytą, wilgotną skórę i nie spłukiwałam. Nie mam problemu z wypadaniem, a siemię wystarczająco wzmocniło moje włosy, więc nie kontynuowałam. Niektórzy rozprowadzają sok na całej długości włosów, można też dodawać go do masek/odżywek.

Jakie efekty uzyskała?

Już po kilkunastu zabiegach włosy przestały nadmiernie wypadać, były uniesione u nasady i przestały się przetłuszczać. Przed kuracją musiała myć włosy codziennie, teraz robi to co 2-3 dni.
Co zawiera w sobie czarna rzepa?

Czarna rzepa to źródło witaminy C, B1 i B2, PP, potasu, cynku, żelaza, wapnia, magnezu, siarki i fosforu. Zawiera także olejki gorczyczne, które nadają rzepie intensywny zapach i smak, a także pobudzają ukrwienie skóry działając stymulująco i wzmacniająco na cebulki. Dostarczana w pożywieniu wzmacnia nie tylko włosy, ale cały organizm.


Polecana jest osobom, które zmagają się z łupieżem, nadmiernym łojotokiem oraz wypadaniem włosów. Jej walory wykorzystują producenci kosmetyków do włosów, dlatego w drogeriach znajdziemy wiele linii produktów z ekstraktem z czarnej rzepy (włosomaniaczki polecają ampułki Joanna Rzepa). Czy nie lepiej udać się do warzywniaka? :)
« Nowszy post Starszy post »

57 komentarzy

  1. Skoro pomaga w walce z łupieżem, nadmiernym łojotokiem i wypadaniem włosów, to chyba coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka kuracja pobudza też cebulki do wzrostu, przez co po dłuższym stosowaniu włosów zaczyna być więcej :)

      bardzo dobra jest też surówka z czarnej rzepy, marchewki, odrobiny majonezu i soku z cytryny. Surówka jest całkiem ostra, ale wyśmienita, polecam

      Usuń
  2. Idealnie! Ja właśnie szukam czegoś na nadmierne wypadanie,bo straciłam połowę włosów. Dziękuję :)
    Znasz może jeszcze jakieś specyfiki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za szczęście, że włosy nie wypadają mi nadmiernie :/ Ale i tak są bardzo cieniutkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo pierwszy raz słyszę o tym:) warto spróbować!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takze musze sobie znowu rzepe kupic bo juz o niej zapomnialam:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś specjalnie kupiłam rzepę, bo miałam zacząć ją stosować, ale tak się do tego zabierałam, że mi uschła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tą rzepą,żeby znaleźć, to jet trochę zachodu - jeszcze nie trafiłam na rzepę w warzywniaku, a szkoda. Co z bejbikami? Coś się pojawiło? A wzrost, włosy przyspieszyły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam po siemieniu wieksze bejbiki :) co do wzrostu - trudno okreslic, bo ona nie jest wlosomaniaczka i nie zwraca uwagi, a nie mamy zdjec przed i po :( ma bardzo dlugie wlosy, wiec roznica nie wpada w oko ;)

      Usuń
    2. Mówisz, że po siemieniu są bejbiki? Piłam siemię, ale nie mam pojęcia, czy działało. Pisałaś o wątku z Klaudią, że ona piła 3 łyżki dziennie, ja piłam 1. No i zalewałam je wrzątkiem - pojęcia nie mam, która metoda przygotowania jest dobra.

      Usuń
    3. jestem facetem i trafiłem tu zupełnym przypadkiem. Włosami przejmuje się na tyle że dbam o ich czystość. Czarną rzepę można kupić w sieci Real. Jem ja regularnie. trę na grubej tarce dodaje śmietany kwaśnej i soli i gotowe.

      Usuń
  8. bardzo ale to bardzo pomoglas mi tym wpisem :) moze ja tez od teraz nie bede musiala myc glowy codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już widzę siebie przy tym mikserze *-*"
    Hah >D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja rzepke scieram na tarce i potem wyciskam z niej sok- dlonia albo na sitku, na moja glowe wystarczy 1/4 sredniej wielkosci rzepki. Smaruje tym sokiem tez twarz- strasznie piecze, ale po tygodniu kuracji mam gladka buzie, i jakas taka promienna bardziej :) dopoki trwa sezon na rzepe dotad bede ja stosowac :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedawno wcierałam rzepę, ale zaczęłam mieć duży problem z jej dostępnością i musiałam przerwać.. a szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już dawno o tym słyszałam, ale gdzieś przeczytałam, że włosy po tym ciemnieją. Nie wiem czy to prawda, ale jestem jasną blondynką i wolę nie ryzykować. Skuszę się za to na kurację z siemia lnianego.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny patent, dobrze rozumiem że sok z jednej połówki wystarczył na kuracje?

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś zaczęłam taka kurację , ale trwała tylko 2 dni , ponieważ jak zwykle mi się nie chciało przygotowac soku z czarnej rzepy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. wypadanie włosów - to dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  16. w zeszłym roku kupowałam rzepę w warzywniaku, w tym zasadziłam u siebie w ogródku. W ogródku wyrosła mi bardzo duża, dlatego po wyciśnięciu, nadmiar soku zamroziłam.
    Według mnie działa tak samo jak świeżo wyciśnięty sok.
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post, ciekawe jak z dostępnością rzepy, poszukam u sibie w okolicach tego magicznego warzywka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja lubie jeść czarną rzepę ;D smakuje tak jak rzodkiewka ;) kroje na cienkie plasterki i chrupię ;)) chyba muszę spróbować na włosy w najbliższym czasie ! ;D na szczęścia ja mam troszkę zapasów z własnego ogródka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A gdzie ja czerna rzepe kupie? W sklepach widze tylko taka biala z czarno-rozowa koncowka (mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi).

    OdpowiedzUsuń
  20. gdyby tylko przyśpieszała porost.. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Można też kupić w aptekach gotowy sok z czarnej rzepy z Eka Medica. Oczywiście w sklepach internetowych też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak to wygląda jeśli chodzi o gotowy sok, który można kupić w butelce? Też pomoże?

      Usuń
  22. Kiedyś spróbuję kurację czarną rzepą :))

    OdpowiedzUsuń
  23. super;) tylko gdzie ja u siebie znajdę rzepę w sklepiku, mam nadzieje, że sie uda.

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba skusze się na taką terapię! zachęcias mnie!
    kochana poleć mi stronkę z której można zamówić tangle teezer? szukam i napeawde nie wiem czy to orginalna czy podróbka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://sklep.tangle-teezer.pl/

      to jest oficjalny sklep w polsce.

      Usuń
    2. dziękuje ślicznie ;)

      Usuń
  25. ja ścieram całą rzepę i nakładam razem z miąższem i na to czepek ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Koniecznie muszę spróbować ;) mam nadzieje ze rzepa ze sklepu tez sie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  27. Próbowałam przez miesiąc. Było ok. To pieczenie wcale nie jest takie intensywne tak jak i zapach. Osobiście przerzuciłam się na szampon Evy-Polleny z czarną rzepą i szczerze? Działania pod względem wypadania nie odróżniam :) Więc polecam ewentualnie dla leniwych... :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. ja uwielbiam rzepę. zmniejsza przetłuszczanie włosów i je wzmacnia. naprawdę warto jej używać w postaci takiej wcierki i w kosmetykach :) ja widzę różnicę w swoich włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Stosuję teraz apułki Joanny z rzepą, wiem że to nie to samo co czysty sok, ale widzę efekty;)

    OdpowiedzUsuń
  30. O czarnej rzepie pierwszy raz słyszałam w pierwszej klasie podstawówki. Pamiętam czytankę o dziewczynie i jej problemach z włosami. Chętnie ten patent wypróbuję, dzięki za pomysł. Pozdrawiam. : )

    OdpowiedzUsuń
  31. Czarna rzepa także wspaniale sprawdza się w surówkach :) Z jabłkie i marchewką. To bomba witaminowa. Całą jesień raczę nią rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda, że nie toleruję zapachu czarnej rzepy ;(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy pomysł, muszę spróbować :)

    Dopiero co założyłam bloga, będzie mi miło jeśli zajrzysz ;]
    http://cut-your-jeans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. hahaha sok z czarnej rzepy polecałam Ci juz prawie rok temu i dopiero postanowiłaś to wypróbowac?
    Ja robiłam w sokowirówce i uzywałam tylko świeżo wyciśniętego soku bo przechowywanie nie wchodzi wogóle w grę... śmierdzi jak cholera!
    Po nałożeniu piecze skóra głowy przez jakies 15-20min ale to tylko sam, plus:D
    i naprawdę działa :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zainspirowana Twoim blogiem odrzuciłam wszelkie kosmetyki do włosów z dodatkiem silikonów itp. Słyszałam ostatnio o rekonstrukucji włosa joico , którą robią u fryzjerów. Czy w używanych do rekonstrukcji kosmetyków znajdują się silikony ? Bylabym wdzieczna za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  36. Podziwiam ją. Jak będę miała kawał ziemi już wiem co posieję. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kurczę, znalazłam ten sposób wczoraj na innym blogu. Dzisiaj wpadłam na to samo tutaj, więc spróbowałam, kupiłam w warzywniaku, starłam na tarce, wycisnęłam sok, nałożyłam i... nic nie szczypie w oczy, zapach wcale nie drażni, nic nie piecze... Jakaś oszukana ta rzepa?:(

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo chyba starlas na zbyt grubych oczkach

      Usuń
  38. Pamiętam, że moja koleżanka z liceum często stosowała sposób z czarną rzepą. Faktycznie działało, bardzo szybko było widać babyhair, więc warto polecać tę metodę.

    Co się stało ze stroną helfy.pl ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, otagowałam Cię na swoim blogu, ponieważ bardzo lubię wracać na Twojego bloga. Niestety nie mogę znaleźć maila :(, więc piszę tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja dziś pierwszy dzień kuracji rzepowej mam i z natartą głową czytam Twój wpis na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiem, że jesteś z Poznania, czy mogłabyś mi poradzić gdzie można kupić taką rzepę? Mam problemy z wypadaniem włosów, może to by im pomogło..

    OdpowiedzUsuń
  42. ja pojechałam do hurtowni warzywniczej, zamówiłam 10 kg rzepy na drugi dzień miałam już zrobiony sok, 3 litry, popijam 3 X dziennie po 1 łyżce. ma pomóc mi na zbieranie się wody wokół kostek, na włosy i cerę , kuracja 3 miesięczna. Przez pierwsze 3 dni trzeba popić po 1 łyżeczce 3xdz a jak nic się nie dzieje niepożądanego z organizmem to po 1 łyżce śniadanie, obiad i kolacja, Najgorzej nie mogę znieść zapachu w domu , ale wtedy idą w ruch kadzidełka, świeczki no i częste wietrzenie domu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Moje drogie, nie trzeba robić soku to uciązliwe. w sklepach zielarskich można kupic z firmy EkaMedica Polecam działa!

    OdpowiedzUsuń
  44. jest dobra odrosły wszystkie włosy na głowie jakie miałam ,myje je zamiast szamponem maką ziemniaczaną albo maką kukurydziana albo jedno z drugim-po dwie łyżeczki od herbaty na dwa mycia no może łyżeczkę więcej z dodatkiem świeżo startego imbiru wraz z jego sokiem i problem sls z głowy. DDDDDOooodammmmmm! że mąki nie przetłuszczaja głowy i nie wysuszają tylko dobrze odżywiaja NAWILŻAJĄ lepsze to niż siemie lnianę po których leciały mi włosy a po drugie mają w sobie mnóstwo witamin niezbędnych do funkcjonowania skóry głowy he he he hi hi hi he he i i po rzepie dla osób chorych na tłuszcz we włosach mogą stosować mój sposób osoby ze suchą skórą głowy a nawet przesuszona na wiór hi hi Jest ratunek dla ludziskaaaa jest! Rzepa piękny ma zapach bardzo mi sie podoba i nic nie mam do sałatek z jej dodatkiem pyszna zdrowa ......mąka ziemniaczana dobra jest też do jedzenia wymieszana z gorąca wodą z dodatkiem miodu płatków ulubionych z owocami kandyzowanymi figi daktyle morele banany ananasy suszone nie zaszkodzą kwasom żołądkowym są sposoby żeby okiełznać rzepkę są są wszystkim życzę zdrowia bo to jest lek skuteczny i bardzo tani a dodam że mąka ziemniaczana działa na dziwne rzeczy alergiczne wywołane potem słońcem kurzem stresem na całym ciele łącznie z głową i włosami wszelkie przesuszenia świądy skórne uczulenia ranki maseczki są dobre u mnie sprawdzają się ze zmielonymi ciągnącymi się owocami suszonymi z dodatkiem mąki ziemniaczanej i gorącej wody w naczynku nie metalowym strzegę się tego bo moja skóra się uczula razem z włosami zaraz się elektryzują i wypadają kąpiele takie dobrze robią bez sztucznych barwników ulepszaczy konserwantów chemii i problem z głowy i ze wszystkimi takimi badziewiami ze sklepów bo 20- 30 zeta Dżons he he he , he he he ehe heeeeee U mnie się sprawdziło w dodatku mam jasną nie pozorną karnacje bardzo podatna na promienie słoneczne dwa wyskoki na słońcu i można zazdrościć pięknej ciemnej brąz opalenizny niestety i na włosach i na skórze mam problemy trwające bardzo długo świądowe czerwone do krwi uczulenia dwie kapiele w mące i po problemie albo maseczce szczerze dodam że pantenol przy tych sposobach robi wysiadkę w przedbiegach i trzeba coś pic nie szkodliwego na te histaminowe sprawy uczuleniowe. Pozdrawiam i życzę wszystkim powrotu do zdrowia, urody i wyglądu !!!

    OdpowiedzUsuń

Polecane2