poniedziałek, 4 lutego 2013

Jak suszę włosy suszarką

Porowate włosy zazwyczaj nie lubią suszarek, nawet chłodnego strumienia - tak jest też w moim przypadku. Jeśli chciałabym całkowicie wysuszyć włosy suszarką, przez rozchylone łuski odparowałaby woda, przez co już po jednym suszeniu włosy stałyby się "spuszone" i bardzo suche, a odratowanie ich zajęłoby mi co najmniej dwa mycia ;)


Poniżej przedstawię kilka zasad, których się trzymam, aby suszarka nie wyrządziła im krzywdy:
  • Dbam o nawilżanie włosów i skóry głowy, szczególnie dogadzam im maseczkami z zawartością naturalnych olejków :) Suszarką bardzo łatwo przesuszyć nie tylko włosy, ale też skórę głowy, o czym wielokrotnie się przekonałam (szczegóły).
  • Przed użyciem suszarki osuszam włosy delikatnie bawełnianym materiałem.
  • Suszę włosy chłodnym lub ciepłym nawiewem (gdy się spieszę), nigdy gorącym.
  • Suszarkę trzymam jak najdalej głowy.
  • Nawiew suszarki kieruję bardziej ku włosom u nasady, nigdy na końcówki.
  • Co kilka sekund zmieniam obszar suszenia ;)
  • Przednie kosmyki suszę w pozycji pionowej, natomiast tylne z głową pochyloną ku dołowi, aby strumień powietrza domykał łuski (krótko mówiąc suszę włosy zgodnie z ich kierunkiem wzrostu). 
  • Nigdy nie suszę włosów w 100% - końcówkom zawsze pozwalam wyschnąć naturalnie.
  • Zabezpieczam włosy jedwabiem, aby chronić je przed utratą wody i zniszczeniami.

Dzięki tym zasadom moje porowate włosy schną o wiele krócej, a przy tym pozostają nawilżone, gładkie i błyszczące :)


Jednym suszarka przesusza włosy, innym wzmaga przetłuszczanie, a jeszcze innym pięknie włosy wygładza. Wszystko zależy od rodzaju włosów :) A jak jest u Was - wolicie suszenie naturalne czy nie możecie żyć bez suszarki?


PS: Nawiązując do poprzedniego wpisu jestem już po pierwszej próbie domowego rozjaśniania odrostów i obawiam się, że mam w sobie zbyt mało cierpliwości, aby wytrwać z takimi klejącymi zabiegami choć kilka tygodni.. ;)
« Nowszy post Starszy post »

84 komentarze

  1. mamy te same sposoby :) moja suszarka nawet nie posiaga goracego nawiewu, najcieplejszy jest po prostu cieply. nigdy tez nie susze do konca. wtedy kiedy podeschna same sa milsze w dotyku i gladsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę jak moje włosy schną naturalnie, chociaż jak je wysuszę suszarką to mają większą objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam wysykoporowate włosy. Susze tylko gdy się spieszę. Czyli całe suszenie robisz przez materiał? Materiał tylko na długości włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :-) Osuszam materiałem, odkładam go i chwytam suszarkę :)

      Usuń
  4. powiedz mi, jak zafarbować włosy na blond, aby uniknąć efektu żółtka? aktualnie mam włosy rozjaśnione do jasnego blondu, nie chcę ich teraz mocno przyciemnić, chcę zostać na poziomie złotego, bardziej naturalnego odcienia blondu, nie mam pojęcia jakiej farby użyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzyj na bloga kokardka mysi - ona się zna na tym :))

      Usuń
  5. Wolę jak schną naturalnie, dosyć długo to trwa ale włosy wyglądają o wiele lepiej. Poza tym nawet nie mam dobrej suszarki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. może spróbuj rozjaśniać odrosty korzeniem rzewienia? bardzo ładnie rozjaśnia włoski:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko skoncze sesje mamm zamiar wyprobowac ten sposob :) przypomnialas mi ze korzen juz siedzi w mojej szufladzie od miesiaca.. :)

      Usuń
    2. Jest na doz :) Jak będę składać jakieś zamówienie to na pewno się skuszę :D Dzięki :))

      Usuń
    3. Potwierdzam, korzeń rzewienia faktycznie działa. Poleciłam przyjaciółce. Na naturalnych włosach w kolorze brązowym (średni) po dwóch użyciach miała efekt pasemek 2 tony jaśniejszych.

      Usuń
  7. Wreszcie się doczekałam wpisu o suszarce i suszeniu :) Mam strasznie mieszane uczucia co tej kwestii. Kiedy jeszcze nie dbałam (aż tak) o włosy, zawsze suszyłam je suszarką. Nie przeszkadzało mi to wtedy i nie miałam porównania jak mogą wyglądac włosy, które schną naturalnie. Jednak po odstawieniu suszarki widzę więcej korzyści niż minusów. Choć, co prawda, włosy przetłuszaczaja mi się zauważalnie szybciej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam wysokoporowate włosy, z tym że nie wyobrażam sobie suszenia bez wsparcia suszarki. Wygładza mi włosy, które gdybym suszyła naturalnie przypominały by grzywę króla lwa ;))Dopiero gdy są wilgotne już tylko w jakichś 20-15 procentach mogą już sobie dosychać naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi niestety suszarka nie służy, wyglądam jak lew później ;) wolę jak moje loki schnął naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie używam suszarki, pozwalam wyschnąć włosom naturalnie, ale gdy czasem mi się zdarza po nią sięgnąć - włosy mam śliczne, wygładzone i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiej suszarki używasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/2012/03/kupiam-suszarke.html - ale nie polecam jakoś szczególnie :)

      Usuń
  12. Ja też nie używam suszarki, jednak zdarza mi się to raz na jakiś czas.
    Wtedy chronię włosy spray'em termoochronnym, nakładam zabezpiecznie na końcówki, no i oczywiście suszę włosy dopiero wtedy, gdy same już troszkę podeschną. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mój sposób na suszenie - bardzo głebokie nawilżenie, najlepiej oczywiscie robi to maska. Potem susze wlosy, domykają sie łuski i "zamykają" nawilżenie. I mamy włosy jak z reklamy! bynajmniej u mnie :) bez suszarki takie efektu nie otrzymuję, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie suszenie wlasnie jak najbardziej sluzy! Gdy wlosy schna natruralnie to strasznie sie pusza, natomiast chlodny nawiew suszarki ladnie je wygladza i mam wrazenie ze nawet blyszcza( co przy jasnym blondzie jest chyba raczej zludzeniem;)). Tak samo jak Ty suszarka susze do okolo 70% a reszte pozwalam doschnac naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. jak określic czy włosy są porowate czy "jakieś inne"? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam to samo pytanie jak rozróźnić włosy porowate? "sylwia"

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy nigdy nie lubiły suszenia, no ale czasem nie ma wyjścia. Akurat wyprowadzka mojej siostry z domu zmotywowała mnie do zakupienia własnej. Z jonizacją, 3 pozycjami mocy i 3 pozycjami temperatury, z chłodnym nawiewem i w ogóle... Myślałam, że będzie lepsza, ale różnicy nie widzę :P od razu po suszeniu moje włosy są spuszone, suche, i bardzo matowe. Dopiero po kilku godzinach dochodzą do siebie i wyglądają lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje sa porowate i uwielbiają suszenie niestety. Są wtedy gładkie. Odkąd postanowiłam nie suszyć włosów są trochę bardziej poplątane i jakby suche i twarde...no ale, ponawilżam je i zobaczę czy to coś daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi suszarka aż tak nie szkodzi, nie ma to jak niskoporowate włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam włosy porowate, a po suszarce mam miękkie i gładkie, bez suszenia właśnie jakby przesuszone i zniszczone, dlatego zawsze suszę. Czy to straszny grzech (stosuję zasady suszenia, o których napisałaś) w pielęgnacji włosów? I to, że wyglądają po suszarce lepiej mimo porowatości to naturalne zjawisko bo po prostu mam takie włosy czy daję się oszukiwać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo - lepiej po suszeniu wyglądają, jest ich optycznie więcej, wizualnie jak nie te same włosy. Ale koncówki na tym cierpią - suszenie uwidacznia fakt, że są rozdwojone

      Usuń
  21. Bardzo przydatne porady :) Napewno je wykorzystam :) Tak z ciekawości jaką masz suszarkę ? Jakiej firmy ?

    OdpowiedzUsuń
  22. ja preferuję suszarkę, gdy jej nie uzyję włosy schną mi kilka godzin :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przydatny post ;) Właśnie zaczęłam się zastanawiać czy to może przez suszarkę moje włosy się puszą, ale chyba nie, bo przez weekend byłam w górach, gdzie woda jest nieco miększa niż nasza i mimo suszenia włosy nie były ani trochę spuszone. Wychodzi na to, że dalej nie wiem, co powoduje puszenie (a stosuję odżywki b/s nawilżające i jedwab).

    OdpowiedzUsuń
  24. też mam porowate włosy, koniecznie będę musiała wypróbować Twojego sposobu. Ja zazwyczaj staram się nie suszyć włosów, jednak kiedy muszę to zrobić, mówiąc szczerze nigdy nie wiem jak się porządnie zabrać za to, żeby nie mieć później siana na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja suszare kocham i kochać będę, też susze letnim albo chłodnym powietrzem, zależy ile mam czasu, od lipca do teraz nie mam rozdwojonych końcówek więc na pewno na to nie wpływa, a zdecydowanie polepsza ogólny wygląd fryzury, daję puszapu, kształtu i życia ;) Już na początku włosomaniactwa wiedziałam, że gdybym nawet przeczytała, że suszarka to sam szatan i zło to z niej nie zrezygnuje, zresztą nie wiem o której musiałabym rano wstawać żeby mi włosy naturalnie wyschły :D Musze myć rano ze względu na ogromną przetłuszczalność :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W czwartek w biedronce wraz z nowa oferta, bedzie suszarka za 30 zl majaca opcje chlodnego nawiewu i mysle nad jej kupnem wlasnie, bo mam tylko zwyczajne z goracym..:<

    OdpowiedzUsuń
  27. ja niestety w zimie musze suszyc wlosy suszarka, chociaz jestem temu calkowicie przeciwna, bo moje wlosy sa po jej uzyciu strasznie suche i proste (a wole naturalne fale). jak ide spac z mokrymi lub po prostu od razu nie wysusze to nastepnego dnia od razu mam katar i lapie przeziebienie przez niska odpornosc :/

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie bez suszenia włosów suszarką się nie obejdzie. W przeciwnym razie pozostawiając je do naturalnego wyschnięcia skazuję się na fryzurkę a'la zmokła kurka...

    OdpowiedzUsuń
  29. swoje kudły określiłabym jako porowate a lepiej się prezentują po suszeniu. W dodatku najczęściej tym o gorącym strumieniu niestety. Do ciepłego nie mam cierpliwości ;-) Suszę zgodnie z kierunkiem układania się łusek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi suszarka robi mega push up,ale za to skóra głowy szybciej się przetłuszcza. Pozwalam wyschnąć włosom naturalnie,suszę tylko od wielkiego dzwonu :P

    OdpowiedzUsuń
  31. moje wlosy w lecie i jesieni lubialy suszenie suszarką -cieplym nawiewem a pod koniec chlodnym,teraz ani suszenie naturalne ani suszarka nie daje gladkości tylko ciagly przesusz..a grzejnikow az tak nie podkrecam ;/ jak byłam dzieckiem to w "tv markecie" byly takie stojaki do suszarki które można było wyginac itd, odkad susze chlodnym nawiewiem ciagle mysle czy gdzies są dostępne, bo jednak szuszenie na chlodno zabiera mi duuzo czasu w ktorym moglabym skierowac suszarke na wloski a sama bym cos robila,szkoda ze nie mam takiego czegos,hah ;d

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje włosy zawsze wyglądają gorzej, gdy schną naturalnie, ale mimo to suszę je od czasu do czasu - z lenistwa albo braku czasu. Muszę to wreszcie zmienić :D Fajnie, że napisałaś takiego posta, czuję się zmotywowana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem ciekawa tego korzenia...
    "Klejące zabiegi"? Nakładasz miód bezpośrednio na włosy? A może po prostu rozjaśnianie płukankami z miodu/cytryny/rumianku? Jestem bardzo ciekawa czy to działa...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja właśnie nie wiem jak to suszenie ogarnąć bo jak dawałam im wolności i wysuszałam je pozostawiając wilgotne to szybko się przetłuszczały i wypadały >.< strasznie nadal wypadają ale przestały się tak szybko przetłuszczać za to końcówki są przesuszone ale po jakimś czasie same jakoś się wygładzają :D albo to po prostu efekt napuszenia. XD Suszę je z góry do dołu delikatnie by suszarka nie szarpała włosami w wszystkie strony ale tak chyba muszę zainwestować w jedwab i go używać przed suszeniem. ^^ Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  35. a jedwab nakładasz na wilgotne włosy czy już po osuszeniu ? Ja używam jedwabiu i olejku arganowego ale ostatnio coś mi się buntują włosy (używam ich po suszeniu)

    OdpowiedzUsuń
  36. Faktycznie włosy nie są tak puchate po suszeniu, jeśli stosuje sie do tych zasad :)

    OdpowiedzUsuń
  37. u mnie tak jak u Ciebie - susza susza susza - nawet jedwab, silikonowe serum czy olejki nie pomagają. - wyglądam jakbym nie wiedziała co to odżywka ;) - uroki porowców

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszyscy tutaj piszą że używają suszarki ! Ostatnio pisałam, że użycie suszarki to zło, bo przez nią mam zniszczone włosy !

    To prawda, że bez suszarki włosy wyglądają gorzej (bo są nieułożone i nie wszystkie włosy wysychają w tym samym tempie), suszenie jest jakimś etapem modelowania i włosy wyglądają lepiej i są niby wygładzone ... Ale to tylko na początku, bo łuski otwierają się powoli ... więc na początku czujemy że są wygładzone i mięciutkie, ale pod koniec dnia mamy suche i szorstkie.

    Przynajmniej ja tak mam.

    Szkoda używać suszarki, gdy stosujemy głęboko nawilżające maski, bo mam wrażenie że mijamy się z celem - to znaczy dotyczy pewnie tylko tych osób, które mają mocno zniszczone włosy, np. ja.

    Też myślałam, że nie mogę żyć bez suszarki, ale jednak przestawiłam się z myciem rano na wieczór i bez problemu włosy wysychają same, nawet te 3 godziny.

    Nie zgodziłabym się z opinią, że po wysuszeniu łuski włosa i tak są domknięte nawet jak suszymy zgodnie z kierunkiem układania się łuski (z góra na dół). Moim zdaniem nie są :) Piszę z własnych doświadczeń i obserwacji.

    Ale każdy ma inne włosy i każdemu odpowiada co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja również lubię jednak włosy wysuszyć suszarką. Zdecydowanie wolniej sie przetłuszczają. Suszę z głową w dół co daje im fajne odbicie od nasady a przez to sebum sie wolniej rozprowadza na włosach. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. przez bardzo długi czas używałam suszarki i przypuszczam, że suszyłam włosy niewłaściwie, bo z wierzchu zrobiły mi się okropnie przesuszone. Przez styczeń nie używałam suszarki ani razu i zaczynają być w lepszej kondycji. Suszyłam włosy głównie dlatego, aby szybciej były suche. Odkąd zostawiam ich, aby same wyschły to zajmuje im to 2 godziny - co nie uważam za długo.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie suszę mokrych włosów suszarka tylko takie przeschnięte, gdy są już tylko trochę wilgotne. też zabezpieczam końcówki serum i mam suszarkę z funkcją jonizacji powietrza:)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie potrafię wyrobić w sobie nawyku, aby myć włosy przed snem, ponieważ mam jak w banku, że rano obudzę się z włosami - każdy w inną stronę oraz przyklapniętymi
    moje włosy bardzo się przetłuszczają, staram się nie myć ich codziennie, ale męczę się drugiego dnia, bo wyglądam okropnie :(
    kiedy pozwalam włosom samoistnie wyschnąć (najczęściej w niedzielę, bo wtedy mam wolny dzień i nie muszę się spieszyć, to wyglądają...też nie ciekawie, nie są uniesione u nasady, są smętne i przyklapnięte przy skórze a końce powywijane
    mogłabyś Kochana coś poradzić?

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam taki problem, że wracam do domu po pracy ok 19. Zjem coś. Nałożę maskę na godz. jest 21. Umyję włosy. i o 23 zastanawiam się czy iść spać w wilgotnych czy suszyć suszarką, czy czekać aż same wyschną i nie spać. Rano nie chce myć bo problem byłby podobny. ..

    OdpowiedzUsuń
  44. Posmutniałam od tego PS :( Czy to oznacza, że nie wytrwasz w tym? A ja już liczyłam zobaczyć piękne efekty u Ciebie coby mnie zmotywowało by robić tak samo ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. ja swoje suszę baardzo, ale to bardzo rzadko. Kiedyś robiłam to częściej to były sianowate, a teraz od święta, to im suszarka krzywdy nie robi. Ostatnio suszyłam je chyba we wrześniu...

    OdpowiedzUsuń
  46. ja właśnie muszę suszyć, no to znaczy nie musze,ale wolę, bo gdy schną naturalnie są takie przychlapnięte i jakby tłustawe...

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej :) Mam pytanko :) Ile opakowań farby color&soin zużywasz na twoje włosy? :) Czy cokolwiek zostaje? :D

    OdpowiedzUsuń
  48. A jakim jedwabiem je zabezpieczasz? tz. jakiej firmy? :)

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja nie susze od dwóch tygodni i włosy mają się lepiej choć nie układają się tak ładnie. Coś za coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. bardzo rzadko sięgam po suszarkę, mam tak samo jak Ty, moje włosy nawet po chłodnym nawiewie są spuszone i okropne. staram się myć włosy popołudniami, wieczorami i kłaść się już w suchych - rano są świeże i trochę ujarzmione, choć to też nie do końca "to" ;)

    mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale w najnowszym wpisie dosłownie w dwóch zdaniach opisałam płukankę z nafty wg Twojego przepisu, podałam oczywiście link do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mi suszarka też przesusza skórę głowy

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja swoich włosów w ogóle nie suszę. :) Nie lubię ich po suszarce, są takie matowe i suche.

    Jeśli masz ochotę to weź udział w rozdaniu, do wygrania bon na zakup biżuterii :):)

    OdpowiedzUsuń
  53. U mnie zawsze najlepiej sprawdza się suszenie na zmianę ciepłym i chłodnym nawiewem :)

    OdpowiedzUsuń
  54. hej ;) tak reklamujesz odzywke isana ale chyba własnie ta została wycofana prawda?

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja zawsze włączałam gorący nawiew, żeby szybciej się suszyły :O
    Od kilku dni wgl nie suszę włosów i jestem z tego zadowolona, bo to mój pierwszy raz od jakiegoś roku :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Stosuje prawie wszystkie te sposoby, nie zwracalam jedynie uwagi w ktora strone susze i czy domykam luski, czy raczej otwieram, ale mysle ze tu tez raczej domykalam, a do zabezpieczania zwykle uzywam oleju ew czegos z silikonem ;) Niestety zyc bez suszarki bym nie mogla, bo glowke myje codziennie rano, ale zawsze mozna uzywac jej z korzyscia dla wlosow, nawet tych dosc mocno porowatych ,ktore sama mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak schną naturalnie to są takie fajne jak tylko suszarką suszę to od razu się puszą i muszę je ujarzmiać jedwabiem. Mam pytanie co do oleju arganowego jego zapach jest dość.....śmierdzący jak zjełczałe mleko, maślanka!Może z nim jest coś nie tak?Kupiłam go na ZSK i trzymam w lodówce zresztą jak resztę moich olei. Twój też ma taki zapach?

    OdpowiedzUsuń
  58. Możesz mi też doradzić co zrobić aby się włosy nie puszyły czym je ujarzmić?Jakie dobrać kosmetyki aby sie nie puszyły?
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja "rzuciłam" suszarkę. Od tamtej pory włosy bardzo się poprawiły. Mam bardzo suche z natury, więc dodatkowe suszenie im nie służyło.

    Jeśli zdarza mi się sięgnąć po suszarkę "in emergency" robię podobnie jak Ty - suszę głównie u nasady, zmieniam "obszar suszenia" i nigdy gorącym nawiewem.

    Ostatnio spotykam się z opinią, że wielu osobom suszarka służy... Ale myślę,że to własnie sprawa indywidualna...

    OdpowiedzUsuń
  60. witam:)
    Chciałam zacząć wcierać w skórę głowy kozieradkę i jantar. Czy mogłabym to robić tak , że przed myciem na godzinę-dwie kozieradka, a po myciu jantar ? Mam trochę przesuszoną skórę głowy, lekki łupież:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Gdzie można kupić szampon Organicum do włosów przetłuszczających się? :)

    OdpowiedzUsuń
  62. W takim razie mam niestety porowate włosy...
    A zapytam o maskę z Gliss Kura. Niedawno ją kupiłam, ale jakie są Twoje wrażenia? :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja suszę włosy bardzo rzadko. Zwykle pozwalam ich wyschnąć naturalnie, czasami tylko gdy jestem już bardzo zmęczona suszę. Suszarka moim włosom nie robi wielkiej szkody, zwłaszcza że zawsze zabezpieczam końce silikonowym serum, ale gdy wyschną naturalnie są bardziej miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Masz super bloga:) Dodałam się do obserwujących. Ja też prowadzę bloga, ale to dopiero początki. Jak chcesz to wpadnij i gdybyś mogła to doradź mi co mogłabym zmienić lub ulepszyć:) http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
  65. mam pytanie, czy mogłabym dodawać tego balsamu:http://www.doz.pl/apteka/p61667-Equilibra_balsam_do_ciala_aloesowy_250_ml do maseczek na włosy(kupnych lub samorobnych)? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogę ci doradzić to lepszy efekt jest jak dodasz żel aloesowy.Ja mam szampon, balsam i żel dla mnie najlepiej się sprawdza jak żelu dodaję do maski z Glorii, 3krople keratyny, 3 krople d-panhenolu i 3 krople olejku obojętnie jakiego na głowę pod folię i na to czapka.Po godzinie zmywam i włosy są pikne:))))Balsam mi służy ale tylko do ciała.Pozdrawiam

      Usuń
    2. dziękuję za radę :) dziś wypróbowałam tę maseczkę i cudo normalnie! ;) pytam o ten balsam, bo dostałam go na święta wraz z żelem, a balsam coś mi nie podpadł, więc szukam mu inne zastosowanie :D jeszcze raz bardzo Ci dziękuje :*

      Usuń
  66. a ja nie suszę włosów, zawsze staram się tak umyć, żeby zdążyły wyschnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja odkąd przestałam suszyć, włosy przestały mi się rodwajać,a teraz na moje "rozjaśniacze" suszenie jest dla nich katorgą, więc robie to tylko gdy baardzo się spiesze, choć lubie ten efekt ladnie ułożonych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  68. dla mnie piękne włosy to również odpowiednia pielęgnacja kosmetykami. odkąd koleżanka poleciła mi produkty z kolagenem, zakochałam się w nich i ciągle je stosuje

    OdpowiedzUsuń
  69. A ja nie wiem czy mm włosy porowate czy nie. Wiem, że suszarki nie lubią, puszą się, są matowe niefajne i suche i proste jak druty. Wole gdy schną naturalnie bo w tedy mam lekkie fale a włosy są błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja też mam włosy wysoko porowate i po suszeniu suszarką są bardzo spuszone i po prostu takie brzydkie, sianowate, z resztą w ogóle mam problem z puszeniem, czego bym nie używała, ot chyba taka ich uroda, są chyba falowane (ale wszelkie próby wydobycia skrętu kończą się puchem, a skręt słabnie z każdym odgniecieniem żelu:( ). Suszarki używam zatem tylko wtedy, kiedy muszę, włosy pozostawione do naturalnego wyschnięcia bardzo długo schną, jedynie końcówki i grzywka momentalnie są suche. Staram nie kłaść się z mokrymi włosami ale cóż, czasem mi się zdarza, bynajmniej co raz rzadziej;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Po użyciu suszarki moje włosy są jak siano. :( Zwykle po umyciu i nałożeniu maski/odżywki są naprawdę miękkie, niestety suszarka wszystko niszczy. ;c
    Włosy myję rano przed wyjściem do szkoły, wybrałam według mnie mniejsze zło, bo myję je co 2 dni, a nie codziennie. Od jakiś 2 lat walczę z przetłuszczającymi się włosami, niestety bezskutecznie, Zabiegi takie jak olejowanie, płukanki, ograniczenia słodyczy, maska i mycie nic nie pomogły. Musze przyznać, że chyba oczekiwałam cudów po 1 użyciu, ale wolałam się poddać i po raz kolejny umyć włosy rano, żeby dobrze wyglądały w szkole, niż czekać z nimi do wieczora i po raz kolejny o nie dbać. ;c
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mimo szczerych chęci zapach olejku rycynowego (którego większość moich znajomych czy rodziny nie czuje) dla mnie jest nie do wytrzymania. ;O

    OdpowiedzUsuń

Polecane2