czwartek, 28 marca 2013

Surówka piękności Heleny Rubinstein

Po kilku tygodniach z junk food znowu wracam do rozważnej diety i poszukuję prostych i odżywczych przekąsek, w końcu lato tuż-tuż ;)

Dzisiaj mam dla Was przepis na surówkę piękności, który dostałam niedawno od mojej Mamy. Przepis pochodzi z książki Kuchnia i Medycyna Juliana Aleksandrowicza i Ireny Gumowskiej - według autorów zawiera "niemal komplet witamin i soli mineralnych, a przy tym sporo błonnika w niezwykle smacznej formie."








5-6 łyżek płatków owsianych należy zalać 6-8 łyżkami zimnej, przegotowanej wody, dodać łyżkę miodu i 7-10 posiekanych orzechów laskowych. Tak przygotowaną mieszankę odstawić na pół godziny lub na całą noc i tuż przed spożyciem dodać starte duże jabłko, 5-6 łyżek mleka, śmietanki, jogurtu lub kefiru i sok z połowy cytryny. Można również dodać troszkę suszonych owoców, pestek dyni, słonecznika, siemienia itp.


Surówkę spożywam każdego ranka już od kilku dni i muszę przyznać, że jest naprawdę sycąca – doskonałe danie na rozpoczęcie dnia! :-) Na koniec dorzucę jeszcze jeden cytat z książki. Jestem pewna, że zachęci Was do wprowadzenia surówki do swojej diety :))

Surówkę piękności podaje się jako pierwszy zabieg w salonach kosmetycznych słynnej Heleny Rubinstein. Rzeczywiście ma dodatni wpływ na cerę, włosy, paznokcie, koloryt skóry – słowem na urodę, a także na samopoczucie.” Helena urodziła się w Krakowie i żyła ponad 90 lat :)


Książka pochodzi z 1985 roku, ale w 2013 roku powinniśmy czerpać z niej dużo inspiracji – obecnie pielęgnację twarzy rozpoczynamy od oczyszczania, a powinniśmy przecież od ułożenia jadłospisu bogatego w składniki odżywcze :) Z chęcią poczytam jakimi zdrowymi przekąskami Wy przygotowujecie swój organizm na nadejście ciepłych dni! :)
« Nowszy post Starszy post »

62 komentarze

  1. Uwielbiam ją! :) Tylko wcale nie dodaję miodu (po prostu mi nie smakuje), a czasem wzbogacam ja o płatki migdałów, suszoną żurawinę, czy na co tam mam ochotę :). Dzięki niej mogę spokojnie iść na uczelnie i nie bać się, że brzuch zacznie mi burczeć już na pierwszym wykładzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *uczelnię - miało być :) alt czasem nie współpracuje z innymi klawiszami, a nie chcę wyjść na analfabetę :D

      Usuń
  2. niestety jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzenie i takie mieszanki są nie dla mnie :( może kiedyś się przemogę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo brzmi kusząco! Od jakiegoś czasu jem płatki owsiane więc taki posiłek na pewno będzie mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Właśnie szukam od niedawna jakiegoś zastępstwa dla musli na śniadanie, a to brzmi przepysznie, dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. A co sądzisz o mojej diecie: NA ŚNIADANIE: zawsze jajecznica (wydaje mi się zdrowa(?)) na obiad jem mięso np. kurę, kaczkę itd. do tego ryż lub ziemniaki czasem również ryba. Na kolacje jem kanapki z olejkiem kokosowym i np. siemieniem lniany. Do tego między posiłkami dużo owoców i warzyw ale... codziennie kakao... Co sądzisz? Czy moje włosy mają z czego czerpać witaminy? I czy to kakao powinnam odstawić..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś odstawić i zastąpić bawarkę, po której to następuje błyskawiczny przyrost 20cm :)))

      Usuń
  6. super przepis :) Koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się, a owsianka siedzi u mnie w spiżarni. Może czas w końcu wypróbować ja w jakimś zdrowym zestawieniu. Chociaż może rano zalałabym ją ciepłym mlekiem, bo lubię ciepłe śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem ta surówkę już od kilku lat, z małymi przerwami, dodaję jeszcze siemię lniane, czasami olej lniany. Ale nie przygotowuję wieczorem, tylko rano przed spożyciem ( nie wiem czy to ma jakieś znaczenie).Rzeczywiście jest bardzo sycąca. Co do Heleny Rubinstein,to miała duże skłonności do tycia i sama chyba tej surówki nie jadła haha.

      Usuń
    2. Czasami nie da się przeskoczyć skłonności do tycia. Metabolizm jest uregulowany genetycznie:) Najważniejsze jest to. że sałatka jest zdrowa.

      Usuń
  8. Ja zaopatrzyłam się w owoce suszone;) jabłko, morele, śliwki, wiśnie, truskawki pyszności! Do tego orzechy laskowe, słonecznik łuskany i pestki dyni;)

    A najważniejszym punktem są u mnie obecnie:
    herbaty naturalne eko z kwiatem hibiskusa i dzikiej róży, wzbogacone są suszami przeróżnych owoców.
    Są przepyszne, skusiłam się na nie głównie ze względów zdrowotny i właśnie urodowych;) Hibiskus i dzika róża ma mase witamin w tym też z gr B;) wystarczy w googlach znaleźć i poczytać. Cere mam od razu świeższą i ładniejszą. Do tego borykam się od 3mc z chronicznym przeziębieniem, mam już dość antybiotyków, pije te herbatki po 3 dziennie i dużo lepiej się czuje. Licze, że mnie wyleczą i wzmocnią odporność.

    Świetna alternatywa jeśli macie dość lub nie lubicie skrzypopokrzywy! Są skarbcem witamin i właściwości;) Herbaty kupiłam na allegro, bo są tańsze niż w stacjonarnych herbaciarniach, choć pierwsze dwie na próbę zakupiłam w herbaciarni, ale na dłuższą metę bardzie opłaca sie kupić w internecie.
    Tą sałatkę też za chwile zrobie i wypróbuje, ale raczej bez mleka. Mleko wole solo, lub na ciepło z odrobiną masła i miodu. Pozdrawiam i czekam na więcej takich przepisów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze słyszę! Uwielbiam miodek, ale nie przepadam za płatkami owsianymi i orzechami, no ale czegóż się nie robi dla włosów. A w sumie to i dla całego ciała, bo w tym to dużo witaminek powinno być chyba:) Może wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszność!

    Bardzo bym chciała mieć tę książkę.

    Książka Ireny Gumowskiej o ziołach to mój ulubiony poradnik.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś oglądałam wywiad z Katarzyną Zielińską na temat jej metamorfozy, młodszego wyglądu i szczupłej sylwetki, pytano ją co obecnie je, jak doszła do takich efektów. To mówiła, że codziennie je taką sałatkę, ale ona mówiła że dodaje do niej jeszcze banana, pestki dyni, ogólnie sporo świeżych owoców. Do tego pije olej lniany naturalny i tak dalej, treningi codziennie z prywatną trenerką o 6 rano. Kiełki wcina. Pod tym względem podziwiam ją i szanuje, że tak sie zawzieła i doszła to takich efektów i to samymi zdrowymi, naturalnymi metodami. Też bym tak chciała;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje ulubione śniadanie. Tylko, że ja jem z roślinnym nabiałem :) Dziś na przykład z rozpuszczonym kokosowo-spirulinowo-bananowym lodem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio nabyłam płatki owsiane i otręby. zaczęłam dodawac je do jogurtów itd. i rzeczywiście, sycące a nietuczące ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Troszkę ''roboty'' z tym jest więc dla takiego leniuszka jak ja to niestety za wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubie platki owsiane:) zwlaszcza na diecie, bo zapychaja ładnie zoladek:>

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm... spróbuję trochę zmodyfikować i zrobię ją z gotowanym ryżem. Nie mam pomysłu na obiad ;D....

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię jeść płatki owsiane na śniadanie:) podawane z różnymi dodatkami jest bardzo sycąca, ale jeszcze nie próbowałam z tymi dodatkami, przeważnie dodaję orzechy, siemię lniane i otręby orkiszowe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jem podobną mieszankę, jednak wolę mleko od wody i nie dodaję miodu. Polecam osobom zainteresowanym zdrowym odżywianiem i tym, które walczą z wagą :) Ja praktykuję takie śniadanko od 3 miesięcy (oczywiście czasami zjem coś innego). Przede wszystkim taki mix daje bardzo dużo energii, gdyż zawiera sporo węglowodanów, białka i witamin. Organizm czerpie cały dzień z tego, co dostał na śniadanie, jest to najważniejszy posiłek, więc warto w niego zainwestować. Ja czuję się dużo lepiej odkąd jem taki mix, mam dużo energii i chęć do ćwiczeń :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Julian Aleksandrowicz!!!!!!! lekarz Haliny Poświatowskiej aaaaaaaa!!!!!
    to musiał być naprawdę mądry człowiek, zwłaszcza, kiedy czyta się o jego wyjątkowym, osobistym podejściu do pacjentów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniam! W sumie to w moim śniadaniu brakuje tylko tych orzechów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi fajnie :) Ja bym nie dodawała jabłka, bo nie lubie w takiej postaci, ale reszta składników bardzo mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fakt, rozjaśniacz to straszna rzecz, ale niestety, głupota mnie przezwyciężyła i rozjaśniłam :( teraz odczuwam skutki :P

    OdpowiedzUsuń
  23. takie sniadanie to podstawa! plus otręby oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja robię tak:
    Zalewam płatki przegotowaną wodą, dodaję siemię lniane.
    Przykrywam talerzykiem.
    Po pewnym czasie dolewam maślanki, dodaję suszone owoce lub świeżego banana, czasem pestki słonecznika i czasem miód.
    Taką "papkę" jem zawsze rano.
    Nie wiem, czy jest to "surówka piękności", ale ważne, że dobre i sycące :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej! prowadzisz bardzo ciekawego bloga! :) już od dłuższego czasu tutaj zaglądam :) chciałam się Ciebie o coś spytać. Mam 15 lat i moja cera jest sucha. Wyczytałam, że przy takiej cerze nie należy myć twarzy wodą kranową. Czy uważasz, że mycie twarzy naparem z rumianku (rano i wieczorem) wystarczy? Czy rumianek nie wysuszy mi jeszcze bardziej cery?

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham owsiankę HR! :)Niepowtarzalna, żałuję, że wcześniej nie znalazłam przepisu

    OdpowiedzUsuń
  27. Ktos "inspiruje" sie Twoim blogiem! Pisze miedzy innymi o olejowym rosolku..... http://www.natura-wlosy.pl/paulina-nowak-blogerka-blondregeneracja/98-autorka-bloga-moje-pierwsze-olejowanie. Pozdrawiam, wierna czytelniczka! Ania N.

    OdpowiedzUsuń
  28. Orzechy laskowe – pycha! :) Może w końcu uda mi się zastąpić Nutellę czymś pożywnym i zdrowym :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jem owsiankę co rano, niesamowicie mi posmakowała, chociaż czytałam, że jej częste spożywanie może powodować kłopoty trawienne :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Akurat dzisiaj szukałam Babcinego przepisu na babke piaskową, otwieram zeszyt, a tam przepis na surówkę piękności! Stare, dobre przepisy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mleko+cytryna? Nie zetnie sie to...?

    Owsianke jem (prawie) codziennie od dobrych kilku miesiecy, ale wole wersje na cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  32. Super przepis. Na pewno w najbliższym czasie go wypróbuję.
    Zapraszam do siebie http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Pierwszy raz o tym czytam, na pewno wypróbuję tym bardziej, ze jest sycąca :-)!

    OdpowiedzUsuń
  34. Koniecznie muszę spróbować! Już sama nazwa brzmi zachęcająco - surówka piękności... Super przepisa! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Skład niezbyt zachęcający, już widzę te rozmoczone płatki owsiane jak mi rosna w ustach :)

    Ale zapotrzebowanie na wiosenny zastrzyk witamin już czuję, na razie codziennie wcinam marchewkę z jabłkiem, z dodatkiem oleju lnianego.Niebo w gębie

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepraszam, że tak trochę nie w temacie, ale przewertowalam Twojego bloga i widzę, że masz duże pojęcie nt.włosów i chciałabym się poradzić.. :) Otóż od rozpoczęcia naturalnej pielęgnacji włosy zaczęły mi sie stopniowo rozprostowywac. Jeszcze 2 lata temu pieknie sie falowaly same z siebie, a teraz są calkowicie na to oporne. Myję je co 2 dni szamponem facelle, stosuję różne oleje - kokosowy, lopianowy, sojowy, końcówki zabezpieczam jedwabiem z GP i stosuję odzywke Garnier Avokado i Karite. Przeczytałam, że może to być kwestia hormonów, ale wszystko z nimi okej, tabletek anty nie uzywalam i nie uzywam. Być może za bardzo obciazam wlosy? Ps.nigdy nie umialam dokladnie ocenic porowatosci, ale sa raczej srednio porowate. Za odpowiedz z gory dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  37. moje codzienne sniadanie wyglada bardzo, bardzo podobnie do tej surowki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jej wiek mnie kusi do tej surówki :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja zajadam na śniadania owsiankę przypominającą nieco sałatkę piękności. Z siemieniem lnianym i owocami na wodzie, z odrobinką mleka. Kiedyś jadłam surowe płatki, ale chwilowo mi się znudziły. Do tego dużo wody, zielonej herbaty, owoców i warzyw. Mam również zamiar pić sok jabłkowo-marchewkowy z dodatkiem oleju lnianego ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. może spróbuję, ale raczej nie codziennie..

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziś podjęłam ważne wyzwanie i postanowiłam założyć bloga włosowego :) Nie ma tam za wiele ale zapraszam na http://wlosowa.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Koniecznie muszę zacząć ją robić:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oby więcej takich przepisów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wesołych!:D ps. wiele Twoich przepisów przetestowałam na sobie:) dzięki za świetne porady!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja codziennie w pracy jem coś podobnego, ale w prostszej wersji ;) Kupuję musli z biedronki granatowe (polecam, nie ma dodatku cukru, jedynie płatki owsiane, żytnie i bakalie). Codziennie rano wsypuję sobie do woreczka odpowiednią porcję, dodaję łyżkę otrębów owsianych oraz wsypuję siemię lniane (co przy okazji jest przyjemnym sposobem ich spożywania ;)). W pracy zawartość woreczka przesypuję do kubka, zalewam wrzątkiem do poziomu płatków, mieszam, daję im z 2 minuty, żeby całość nasiąkła i zmiękła. Następnie dodaje do całości kubeczek jogurtu naturalnego i mam zdrowe śniadanie ;) Kiedyś zamiast jogurtu dodawałam zmiksowane dzień wcześniej owoce, np. banan z jabłkiem i kilkoma łyżkami jogurtu (mus brałam do pracy w słoiczku od gerberka), ale mi się znudziło.
    Natomiast, jeśli chodzi o przepisy na energetyzujące śniadania, to z dwa lata temu robiłam zupę bodajże wg diety 5 przemian z kaszy jaglanej, płatków owsianych, jabłka, miodu, imbiru i orzechów włoskich. Była przepyszna i bardzo syciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Masz jedne z najcudowniejszych włosów, jakie widziałam! Takie gęste się stały, jakby było ich dwa razy więcej :) W porównaniu z tym co było w wakacje, różnica jest ogromna! Jak myślisz, czego to zasługa?
    Ile włosów dziennie Ci wypada, tak mniej-więcej?

    OdpowiedzUsuń
  47. Znam ten przepis:) Znalazłam go kiedyś z tyłu opakowania jagód goji. Producent zalecał oczywiście dodanie owych do surówki :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Znam przepis- również ze starej książki ;) Ja najczęściej taką mieszankę jadam w lecie, wtedy bardziej mi smakuje bo można dodać jagód, malin... Jesienią dodaję gruszkę, cynamon, ale w zimie jakoś nie mogę się przemóc. Może jak zrobi się ciepło wrócę do surówki piękności? Ważne,żeby ją urozmaicać, raz orzechy, raz dynia, inne owoce, bo nie jest wtedy taka monotonna. Czekam na twoje obserwacje jej wpływu na urodę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Polecam rowniez ksiazke z 1990 r P Ireny Gumowskiej "Wenus I atleta". Cenne zrodlo informacji o witaminach, chorobach I zdrowym stylu zycia.

    OdpowiedzUsuń
  50. Surówka piękności...pierwszy raz o tym czytam, ale myślę, że na pewno skorzystam..dzięki za podpowiedź ;)

    pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  51. Super, ten przepis na stałe chyba zagości w moim jadłospisie, bo muszę już zastąpić musli z jogurtem - trochę mi się przejadło. I na pewno dodam do tego sporo suszonych bananów, może są nieco zbyt kaloryczne, ale pyszne, a rano chyba można sobie pozwolić na coś treściwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak dodaję cytryny to mleko mi się ścina i nie wygląda smacznie :/ a wolę mleko niż jagurt naturalny, bo na śniadanie lubię ciepłe posiłki. Da się temu jakoś zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
  53. Z tego co wiem płatki owsiane zalewane mlekiem nie pływają dobrze na trawienie, cała reszta jest ok. Płatki orkiszowe też są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten przepis dostałam na początku lat 70 - Wenus z patelnią Ireny Gumowskiej ! Bardzo często go stosuję i uwielbiam - smakuje i działa !!!
    Polecam serdecznie , pozdrawiam i zapraszam do siebie na Candy!!!

    OdpowiedzUsuń
  55. czy mozna schudnac jedzac te salatke?

    OdpowiedzUsuń
  56. Wygląda przekonująco :)

    A pro po zdrowego odżywiania i diety
    podsyłam pomysły na szybkie i smaczne przekąski :

    -Babeczki bez cukru i bez pszenicy:
    http://zyczdrowo.blog.pl/2015/03/14/babeczki-bez-cukru-i-pszenicy/

    -Naleśniki bez pszenicy :
    http://zyczdrowo.blog.pl/2015/03/08/przepis-na-nalesniki/

    Ten blog nie jest jeszcze doskonały, dopiero powstaje ale dokonam wszelkich starań aby go rozbudować

    DLACZEGO UDOSTĘPNIAM TO U CIEBIE ?
    Między innymi dlatego że interesujesz się zdrowym odżywianem, jestem na mojej diecie od ponad roku, jej założenia opierają się na zdrowym odżywianiu, pozbyciu się toksyn z organizmu oraz zbednych kilogramów itd.
    Moim podstawowy nauczycielem jest Michał Tombak (widziałam Natalio że Ty też go czytałaś)

    Co zauważyłam po roku czasu ?
    - utratę wagi
    - wzrost energi
    - ładniejszą cerę
    - pobudzenie do życia "nieaktywnych cebulek"
    - zmniejszenie celulitu
    - uregulowana praca jelit

    Z tych właśnie przyczyn chciałam się podzielić tym z Tobą i innymi :)
    Dołożę wszelkich starań w jak najlepszym opisaniu diety :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Od trzech miesięcy jem na śniadanie tę surówkę (płatki owsiane, otyreby, słonecznik, rodzynki lub daktyle, jabłko, cynamon) i z całym przekonaniem stwierdzam, że na mnie NIE DZIAŁA. Włosy są suche, rozdwojone i wypadają garściami, paznokcie porozdawajane i obsypana jestem pryszczami, wszędzie, na gębie, szyi i dekolcie. Dodam, że hormony w normie i badania podstawowe krwi również. Przestałam wierzyć we wpływ stylu zycia na wygląd, odkąd po rocznym bieganiu (co drugi dzień po godzinie) nie zmniejszył mi się celulit ani obwody w nogach, na czym mi najbardziej zależało. Ta surówka dopełniła czarę goryczy.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2