czwartek, 27 lutego 2014

Jedwab na porowate końcówki włosów




Zabezpieczanie końcówek jedwabiem to nieodłączony element mojej pielęgnacji. Dzięki temu prostemu zabiegowi mogę rzadziej podcinać moje nadwrażliwe włosy i nie mam problemów z przesuszonymi końcówkami :) Dzisiaj napiszę Wam, czym według mnie powinno się sugerować wybierając jedwab do pielęgnacji problematycznych końcówek o wyższej porowatości.



Czego oczekuję od silikonowego serum?

Nawilżenie, natłuszczenie i regeneracja włosów to zadanie odpowiednio dobranych masek, natomiast jedwab działa kondycjonująco, czyli uelastycznia końcówki, dodaje im blasku, dociąża je i przede wszystkim powleka ochronnym filmem, który wygładza powierzchnię włosa, zapobiega zniszczeniom, plątaniu i utracie wilgoci.


Co powinno zawierać silikonowe serum dla porowatych włosów?

Przede wszystkim serum do pielęgnacji wrażliwych końcówek nie powinno zawierać wysuszającego alkoholu (Alcohol, Alcohol Denat., Isopropyl Alcohol) na początku składu, który przy dłuższym stosowaniu może osłabić końce powodując łamliwość, puszenie itp.

Jak najbardziej pożądane są za to silikony i naturalne oleje. Przy obecności emolientów, proteiny jedwabiu (nie we wszystkich produktach nazywanych jedwabiem występują) czy ekstrakty ziołowe nie powinny zagrażać skłonnym do przesuszania końcówkom.

Mając porowate końcówki unikam silikonowych serów w kremie, takich jak Bioetika (link), które przypominają konsystencją odżywkę do spłukiwania, ponieważ przy dłuższym stosowaniu wysuszają moje końcówki i pozbawiają je połysku. Im skład jest krótszy i mniej skomplikowany, tym lepiej dla moich włosów. :)


Silikonowe serum jako preparat do nawilżania i natłuszczania końców?

Zamiast oczekiwać od jedwabiu efektu nawilżonych włosów warto najpierw suche lub zniszczone włosy natłuścić olejem i nawilżyć maską, a dopiero później stosować serum jako ochronną powłokę i dopełnienie pielęgnacji. Jedwab stosowany na przesuszone włosy, myte na przykład samym szamponem może wzmagać elektryzowanie i mimo swoich kondycjonujących właściwości wcale nie musi poprawiać ich wyglądu. Jeśli mimo nałożenia nawilżającej maski włosy po wysuszeniu są bardzo suche, przed nałożeniem jedwabnego serum można wetrzeć w nie odrobinę oleju, który dociąży i uelastyczni końcówki.


Tak jak do masek, końcówki mogą szybko przyzwyczajać się też do silikonowych preparatów i często może się wydawać, że jedwab nie służy naszym włosom. Dlatego warto mieć dwa ulubione produkty i na przykład co mycie nakładać na końcówki inny. :) Ja stosuję zamiennie olejowe serum z Kerastase, jedwab Marion i jedwab Green Pharmacy.


Jeśli czasami zdarza mi się nałożyć na końcówki zbyt dużo oleju (mam na myśli olej jako odżywkę b/s - link) czy jedwabiu powodując obciążenie, wtedy przeczesuję je oczyszczoną szczotką z włosia (rozprowadza jedwab lub olej na włosach i delikatnie zbiera jego nadmiar) i zawijam włosy w kok na godzinę. W tym czasie porowate końce wchłaniają nadmiar produktu i po rozpuszczeniu wyglądają OK :) Substancje zawarte w jedwabiu nadbudowują się na końcach, więc aby uniknąć obciążenia, nadmiernego plątania i elektryzowania trzeba włosy co jakiś czas oczyszczać, aby pozbyć się ich nadmiaru. 


Niestety nie jestem w stanie doradzić, który produkt jest najlepszy, ponieważ nie przetestowałam każdego z nich, a poza tym na różnych włosach sprawdza się zupełnie coś innego. Na przykład prostowłosej blondynce Magdzie (link) służy jedwab Biosilk, który ze względu na alkohol większości puszy i przesusza końcówki :) Właśnie dlatego w poście o składach serów do włosów (link) nie dodałam swojej opinii na temat każdego z produktów i postanowiłam stworzyć taki wpis, jak ten.


A jakie Wy macie doświadczenia z jedwabiem? Jest Waszym pielęgnacyjnym must have? :)


« Nowszy post Starszy post »

56 komentarzy

  1. Wielu jedwabi nie używałam, ale zastanawiałam się, jak to jest, że lepiej na mnie działa jedwab z Joanny, niż osławiony jedwab Biosilk. Po lekturze tutaj między innymi już wiem, że to cholerstwo z Biosilk alkoholem w składzie rozwaliło moje rozjaśniane końcówki. Nigdy więcej i nikomu nie polecę. A Joanna, jako zabezpieczenie ma się świetnie.
    (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=21415)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie Niezależny - u mnie było podobnie. Też mam rozjaśniane włosy i jedwab z Joanny elegancko nadał się do zabezpieczania końcówek. Stosuję go po każdym myciu i zniszczeń na końcach włosów brak. Biosilk wysuszał mi końcówki, więc przerwałam jego stosowanie. Używałam jeszcze jedwabiu CHI - byłam z niego zadowolona, może nawet bardziej niż z Joanny, ale teraz trudniej mi go dostać w sklepach stacjonarnych.

      Usuń
    2. Jest dokładnie tak jak mówisz, Alicjo - przy regularnym stosowaniu końcówki po prostu nie są zniszczone. Biosilk poszedł do kosza :) CHI nie znam, tak jak wspominałam - nie mam wielkiego doświadczenia z jedwabiami. Już czasem nawet masła do ciała wsmarowywałam w końcówki na noc. Świetnie działa masło kokosowe Ziaja. Ale spróbuję, zobaczymy, dzięki! :)

      Usuń
    3. Ja do rozjaśnianych używam green pharmacy, jak na razie najlepsze jakiego używałam:) kosztuje z 8 zł w naturze, za tą cenę myślę że warto spróbować:)

      Usuń
    4. Dzieki za podpowiedz :) wyprobuje te z green pharmacy jak skonczy mi sie Joanna :)

      Usuń
    5. O masz, wczoraj miałam go w rękach i nie wzięłam :)

      Usuń
    6. Pozwolę sobie się wtrącić ;) używam jedwabiu CHI już 5 miesięcy z przerwami i jak dla mnie jest najlepszy! u przyjaciółki też się świetnie sprawdził, w sklepie fryzjerskim kosztuje ok. 6zł a na allegro ok. 4zł, dlatego jak będziesz miała okazję spróbować to na prawdę polecam :)

      Usuń
  2. nie wiem mi jakos nie pomaga żadne serum :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym falom i loczkom silikony nie służą i wręcz puszą końcówki. Wtedy warto zabezpieczać kropelką oleju :)

      Usuń
  3. Miałam jedwab Joanny, był ok. Teraz mam Marion z olejkiem arganowym (czy jakoś tak) i też mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zaczęłam testować bardziej oleje do zabezpieczania, nie mogę znaleźć dobrego serum aby nie było z końcówkami jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś Biosilk i mi wysuszyło końcówki. Teraz stosuję Green Pharmacy i jak na razie spisuje się super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny jest L`Oreal, Elseve, Eliksir odżywczy do włosów. Świetnie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam jedwabiu bo mam wrażenie że on tylko wysusza włosy. Może to sprawka alkoholu tak jak piszesz. Wole olej arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Natalia dzięki za pomysł na zbyt dużą ilość olejku. Czasami mi się zdarza popełnić taką gafę, mam nadzieję, że Twój sposób mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam biosilk i regularnie "podsuszam" sobie nim koncowki :/ Ale wieram go razem z zelem aloesowym i kropelka olejku arganowego i nienajgorzej sie spisuje mimo, iz mam kudelki zniszczone prostowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Natalko jestem pod wrazeniem Twojej ogromnej wiedzy na temat pielegnacji wlosow. Przejrzalam Twoje pierwsze wpisy, stan Twoich wlosow zmienil sie niebotycznie o tych z 2011 do tych jakie masz teraz. Dalo mi to nadzieje, ze i moje spalone rozdwojone, ba..."rozczworzone" klaki zaczna kiedys jakos wygladac. Mysle, ze gdybys teraz wrzucila posta na temat stanu swoich wlosow na poczatku blogowania i teraz, wzbudzilabys meeega odzew i zachwyt. Ja jestem zachwycona!!! tak trzymaj!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Może w końcu odtworzę piramidę pielęgnacji z tamtych czasów :D

      Usuń
  11. Odnośnie tego z Marion.. Używałam przez długi czas tylko jego, łącznie jakieś 4 opakowania, i teraz jak go nałożę to moje włosy wyglądają gorzej niż bez niego. Muszę się przerzucić na inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zużywam 7 butelkę i na pewno następnego nie kupię, bo najzwyczajniej w świecie mi się znudził, na włosach od samego początku aż do teraz spisuje się bardzo fajnie :)

      Usuń
  12. U mnie najlepiej sprawdza się serum CHI. Jest śmiesznie tanie, ale bardzo wydajne. Używam go już od lat i nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez niego. Poza tym przepięknie pachnie męskimi perfumami ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  13. Dłuuugo byłam rozczarowana jedwabiami i serami - Marion, Naturasilk, Biovax... nie miałam pojęcia w czym problem.
    Po nałożeniu końce były wygładzone tylko przez chwilę, później pojawiał się puch i suchość, a rozdwajaniu i łamaniu nie było końca.
    Przełomem było spróbowanie serum Syoss Beauty Elixir Absolute Oil, które zawiera ciężki silikon. Jak łatwo się domyślić, włosy są po nim wygładzone, miękkie i elastyczne, mniej podatne na zniszczenia. Czasami wracam do tych "lżejszych" produktów, ale tylko z ciekawości, efekt po nich jest niezmiennie kiepski. Jedyny problem w moim przypadku to niewielki wybór, są tylko trzy sera zawierające ciężki silikon i każde z nich to praktycznie to samo :( Pewnie słyszałaś o małej aferze z rozlewaniem tego samego produktu do różnych buteleczek - Gliss Kur, Syoss i najdroższy Miracle Oil chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż zastanawiam się czy nie różnią się stężeniami :)

      Usuń
  14. Mnie kiedyś też służył Biosilk. Krótki był to okres i przyniósł więcej szkody niż pożytku.
    Teraz używam eliksiru Biovax, ale chyba czas na zmianę-bardziej potrzebuję jej ja niż włosy, ale cóż... ;) Kupię GP, bo jestem go bardzo ciekawa.
    Zastanawiam się też, jaki olej kupić, bo chciałam dawać jakiś właśnie pod serum. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. witam serdecznie !!!
    Mam pytanie dotyczacy skladu serum na koncowki z firmy GK hair co sadzisz o jego skladzie :
    cyclopentasiloxane , keratin (juvexin) ,cyclomethicone ,dimethicone ccrosspolymer , argania spinosa (argan) oil ,parfum ,d@c yellow11
    Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten z Marion i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zauważyłam, że moje końcówki też przyzwyczajają się do ser, jak włosy do szamponów, odżywek itp.
    Mam w tej chwili 3 i co jakiś czas zmieniam, aby nie popaść w rutynę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje serum arganowe z Marion ma Benzyl Alcohol. To jest ten zły alkohol? Znajduje się pod koniec, za Parfum (to prawda, że substancje za zapachem to ilości najmniejsze, mikro? ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) jest to alkohol aromatyczny (imituje zapach jaśminu ;))

      Usuń
    2. Tak coś czytałam o tym jaśminie ;) Wolałam się upewnić :) Dzięki!
      A to prawda, że substancje za zapachem (Parfum) w składzie to ilości najmniejsze, mikro mikro? ;)

      Usuń
    3. To już jestem spokojna ;)

      Usuń
  19. Ja używam Serum scalające rozdwojone końcówki z Pantene i nie jest złe :)
    Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie najlepiej sprawdza się CHI w zabezpieczaniu końcówek:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem ze to pytanie już było, ale czy naprawdę Benzyl Alcohol nie szkodzi włosom tak jak Isopropyl czy Denat.? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest zwykle pod koniec składu (w bardzo małych ilościach) i występuje jako substancja zapachowa, więc nie powinien szkodzić tak jak inne alkohole na początku składu ;)

      Usuń
  22. Zdecydowanie moje must have! Nie wyobrażam sobie nie zabezpieczać końcówek. Aktualnie robię to odrobiną olejku do masażu Mustela i olejkiem orientalnym Marion :) mój następny cel to jedwab GP ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam jedwab bez jedwabiu GP, jest lekki, przyjemnie zmiękcza oraz dyscyplinuje końcówki. Mam również serum Mariona z olejkiem arganowym, ale nawet mała ilość potrafi być obciążająca, więc stosuję zdecydowanie rzadziej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Natalio,
    a co sądzisz o takim olejku http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57288 ?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest ok :)) Ale nie wiem czy cena nie zawyżona ;) Chociaż bardziej niż składniki liczą się proporcje, więc może warto zainwestować :)

      Usuń
  25. Znów post o jedwabiach? Chyba masz ostatnio gorszą passę BHC ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, po prostu chciałam odpowiedzieć zbiorczo na pytania spod ostatniego posta o składach :D

      Usuń
  26. Ja uwielbiam jedwab od Green Pharmacy, który sprawdza się u mnie genialnie, Chociaż aktualnie używam fluidu Indola i też jestem w sumie zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja mam takie pytanie:czy jedwab powinno się nakładać na suche włosy czy może lekko wilgotne?

    OdpowiedzUsuń
  28. hej, dziewczyny, ja tak poza tematem chciałam zapytać ;) czy znacie może jakąś odżywkę do włosów, szampon bądź cokolwiek, co nadało by im puszystości? wszędzie widzę odżywki nabłyszczające, nawilżające, wygładzające, odżywcze itd. ale jeszcze nigdy nie widziałam takiej, która nadałaby puszystość. Nie chodzi o zwiększenie objętości ;) tylko żeby włosy były puszyste, mięciutkie. Zawsze o takich marzyłam. Moje są niestety puszyste tylko po umyciu. Nastepnego dnia są już zwykłe, oklapłe i tak jakby "zlepiają" sie na końcach... Może ktoś coś...? :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam serdecznie:) Mam pytanie odnośnie serum na końcówki Pantene ice Shine, jego skład jest taki: That's what it says on my bottle :D I really like how short the ingredient list is, compared to other conditioners. It reduces the risk of unexpected interactions with my other hair-care products. Myślicie, że warto go używać? Mam zniszczone, połamane końcówki i nie chce im jeszcze bardziej zaszkodzić, proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  30. nauczcie się, ze słowo 'serum' się nie odmienia. i będzie 'serum' a nie 'serów', no chyba, że chodzi o ser żółty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę zajrzeć do słownika jp...

      Usuń
  31. miałam silikonowe serum i nie wpadł mi do gustu. Jeszcze w składzie miał alkohol;/ zniszczył mi tylko końcówki jeszcze bardziej;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mam specjalnego jedwabiu na końcówki, ale czasem używam kropelkę oleju arganowego, jednak obciążał mi włosy. Możliwe, że nakładałam go za dużo, ale osobiście wole odżywki bez spłukiwania do ujarzmiania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja mam mythic oil loreal'a i serum z biovaxa. Z większą częstotliwością używam tego drugiego, bo mythic ma niestety alkohol w składzie ;/ (przy końcu na szczęście)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś używałam jedwabiu Biosilk i nigdy nikomu go nie polecę,koncówki moich włosów wyglądały po nim tragicznie i były przesuszone. Teraz wiem, że to wina zawartego w nim alkoholu.

    Miałam styczność z jedwabiem z Marion (kuracja z olejkiem arganowym) i Chi. Obecnie stosuję olejek orientalny Marion :) Póki co jest on moim must have:)

    OdpowiedzUsuń
  35. To nie do końca tak. Koleżanka dermatolog powiedziała mi kiedyś, że przy rozdwajaniu się paznokci, nadmiernej łamliwości czy jakichkolwiek zmianach, których nie kwalifikujemy jeszcze jako chorobowe (plamy, rozdwojenia na dużej powierzchni typowe dla grzybicy) powinno się odstawić wszystkie lakiery i odżywki. Nie wspominając oczywiście o bardziej ingerujących zabiegach, jak nakładanie żelu czy tipsów. Chodzi o to, że zarówno w lakierze jak i w odżywkach do paznokci, które zastygają (a nie takich olejkowych) jest dodatek rozpuszczalnika, który po nałożeniu odparowuje, a lakier dzięki temu twardnieje. To właśnie ten rozpuszczalnik niszczy płytkę paznokcia (pierwszy raz przy malowaniu, i drugi jak musimy go zmyć...). Także podsumowując, według jej słów, odżywki do paznokci zastygające czynią więcej złego niż dobrego. Natomiast te olejkowe są jak najbardziej OK, chronią i pielęgnują płytkę paznokciową. Zresztą, chyba o tym napiszę artykuł :) www.okiemfarmaceuty.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja osobiście polecam olejek arganowy firmy montibello- rewelacyjna sprawa i końcówki są w bardzo dobrym stanie-polecam

    OdpowiedzUsuń

Polecane2