wtorek, 23 września 2014

Wypadanie włosów po użyciu oleju lub odżywki




Nie ma tygodnia, abym nie otrzymała od czytelników pytania, czy włosy mogą wypadać po użyciu danego kosmetyku, więc postanowiłam poświęcić temu zagadnieniu osobny wpis. Włosy mogą wypadać z różnych powodów, oto niektóre z nich: zaburzenia hormonalne, stres, choroby wewnętrzne, niedożywienie, nadmiar witamin lub minerałów, sucha skóra głowy, skóra głowy pokryta nadmierną ilością łoju, choroby skóry głowy (grzybica, ŁZS, łupież) i właśnie nieodpowiednio dobrane kosmetyki.



W ciągu dnia wypada nam ok. 80 włosów i jest to całkowicie normalny proces. Jeśli przeciętnie wypada właśnie kilkadziesiąt włosów dziennie i nagle zauważycie kilkudniowe wzmożone wypadanie, zastanówcie się, czy nie wprowadziłyście do pielęgnacji nowego produktu, który miał kontakt ze skórą głowy, np. oleju, odżywki, wcierki czy szamponu.


Jeśli włosy od kilku dni lecą garściami, a właśnie niedawno rozpoczęła się kuracja nowym kosmetykiem:
  • koniecznie odstawcie ten produkt na co najmniej dwa kolejne mycia, aby sprawdzić czy to on jest głównym sprawcą wypadania,
  • porządnie oczyśćcie włosy zwyczajnym szamponem oczyszczającym (najlepiej dwukrotnie), aby pozbyć się pozostałości po użytych wcześniej kosmetykach,
  • podczas kilku kolejnych dni stosujcie tylko swoje sprawdzone produkty pielęgnacyjne.

Z wypadaniem spowodowanym źle dobranymi kosmetykami spotkałam się dwa razy. Włosy wypadały garściami już po jednokrotnym zastosowaniu odżywki, którą chciałam nawilżyć skórę głowy. Zwykłe mycie głowy nie pomogło - mogłam siedzieć przez cały dzień i cały czas wyciągać obumarłe włosy. Wypadanie ustąpiło dopiero po głębokim oczyszczeniu skóry głowy.

Jeśli po oczyszczeniu wypadanie całkowicie ustąpi, odżywkę lub olej można stosować tylko na łodygi włosów. Jeśli włosy będą wypadały mimo starannego omijania skóry głowy, wtedy najlepiej definitywnie odstawić ten produkt (jeśli to on okazał się ewidentną przyczyną wypadania).


Warto zaznaczyć, że włosy nie muszą wypadać od jakiegoś składnika zawartego w oskarżonym o wypadanie oleju czy odżywce, a na przykład na skutek:
  • zbyt intensywnego masażu, który towarzyszy aplikacji kosmetyków,
  • nakładania tych produktów (szczególnie wcierek) na brudną skórę głowy, o czym pisałam szerzej tutaj,
  • długiego nierozczesywania - jeśli np. przez cały dzień nie rozczesujecie włosów, a dopiero po ich wieczornym umyciu, wówczas wypada dużo więcej włosów,
  • zbyt długiego przetrzymywania kosmetyków na głowie - ja nie jestem zwolenniczką spania z olejem czy odżywką na włosach, ponieważ wilgoć i emolienty chwilowo rozmiękczają skórę głowy (i włosy), a także rozluźniają i tym samym osłabiają mieszki włosowe.


Spotkałyście się z nadmiernym wypadaniem włosów spowodowanym użyciem nieodpowiedniej wcierki, odżywki czy szamponu? Dajcie znać, jak sobie w tych przypadkach radzicie. :)


PS Niekiedy na początku kuracji włosy mogą chętniej wypadać, ponieważ "wypychane" są ze skóry włosy, które są w fazie telogenu, czyli takie, które i tak niedługo same by wypadły. Ten post dotyczy jednak sytuacji, w których włosy wypadają garściami wyłącznie po zastosowaniu określonego specyfiku.


« Nowszy post Starszy post »

92 komentarze

  1. Moja skóra głowy nie lubi oleju z wiesiołka, nie i już. Mimo wielu prób i kombinacji, efekt jest zawsze ten sam - włosy lecą dużo mocniej niż zazwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja właśnie bardzo lubi - odkryłam to ostatnio. :-)

      Usuń
    2. Una - co to znaczy, że bardzo lubi? Jakie są tego oznaki? ;)

      Usuń
  2. Dodałabym jeszcze reakcję alergiczną jako przyczynę wypadania po zastosowaniu produktu na skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi zawsze wspomagacze do porostu wlosow (a przede wszystkim łopian testowany roznych firm) powodowal 2 cm w miesiac i utrate objetosci przez wypadanie... nie zastapiona jest sesa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. U mnie też. Wystarczy że dam olej od ucha w dol :(

      Usuń
  5. Mi wypadaja po jedwabiu i oleju lnianym i jakimkolwiek nienawilzajacym szamponie.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie wypadanie zwiększyło się po zachwalanym Babydream i po Facelle. Włosy wypadały garściami. Pełne sitko włosów po umyciu,a później pełna szczotka. To było coś strasznego. Później Alterra i Neobio-też nie pomogły. Dodam,że te szampony były bez silikonów i SLES/SLS. Do wypadania doszedł łupież i swędząca skóra głowy. Teraz zaczęłam myć włosy zwyczajnym szamponem Familijnym z czarnej rzepy. Mam nadzieję,że on zmniejszy wypadanie i uspokoi mój skalp...

    Natalio,proszę poradź.
    Miałyście podobny problem? Jak się z nim uporać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróć do szamponu i innych kosmetyków, które stosowałaś wcześniej i które nie powodowały żadnych komplikacji. Mnie już 2 razy uratowało porządne oczyszczenie, wypadanie ustąpiło dosłownie od razu :) Powodzenia :)

      Usuń
    2. Wcześniej myłam włosy szamponami drogeryjnymi np.Fructis itp,ale włosy miałam wtedy zniszczone. Teraz są trochę zdrowsze (za sprawą olejowania, masek,odżywek) ,ale bardzo wypadają. Myślę,że powrót do takich szamponów nie będzie dobry,bo kilka razy próbowałam umyć nimi głowę,ale potem była swędząca głowa i wpadanie. Może szampon z Familijny z czarna rzepą byłby lepszym rozwiązaniem?
      Jego skład:
      Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Radish (Raphanus Sativus) Extract, Polyquaternium 7, Polysorbate 20, Aesculus Hippocastanum Extract, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Calcium Pantothenate, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol, CI 42051, CI 15985.

      Wczoraj umyłam nim głowę, włosów w sitku było dużo, po zmyciu odzywki też,ale swędzenia na razie nie ma. Zobaczę,co będzie w czwartek/piątek.

      Usuń
  7. Gdy mam takie podejrzenia od razu odstawiam "podejrzany" kosmetyk i sprawdzam, czy objawy ustąpią. Nigdy nie "przecierpiam" ani nie "przyzwyczajam skóry", ale też uważam z kosmetykami i wybieram delikatne - mm wrażliwą skórę, skłonną do alergii, więc nie chcę ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy reagowały tak tylko na dwa kosmetyki - szampony Pantene Aqua light i jakaś wersja zwiększająca puszystość. Stosowałam je przez dłuższy czas, głowa mnie nie swędziała, myślałam, że wypadanie włosów po myciu garściami jest normalne i dopiero marudzenie narzeczonego (teraz już męża) na włosy, pałętające się po całym domu skłoniły mnie do zrobienia z tym czegoś. I tak zostałam włosomaniaczką :)
    Teraz już wiem, że włosy wypadały przez pakiet mocnych detergentów - oba szampony zawierają i standardowy SLES i megamocny SLS (!). Po zmianie szamponu na łagodniejszy wypadanie od razu ustało, a po miesiącu miałam gęstwinę bejbików. Co ciekawe, "łagodniejszym" szamponem był dla mnie Ewa Natura z rzepą, "zdzieracz", który zawiera "tylko" SLES ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, że to trochę głupie pytanie ale ile włosów wypada Ci dziennie? Jakiś czas temu czytałam o wypadaniu włosów i postanowiłam policzyć swoje - w czasie czesania przed myciem, po myciu i samego mycia wypada około 60 włosów. Myję włosy codzienne. Dotarło do mnie, że 60 włosów to zawrotna liczba. Sporo nocy już przepłakałam przez to i dostrzegam teraz u siebie wszystkie objawy łysienia itd. jednak chyba włosów aż tak nie ubywa, bo narazie w ciągu 2 miesięcy obwód kucyka pozostał taki sam, więc możliwe, że to moje paranoje. Włosów wypadało mi od zawsze sporo, ale teraz mam obsesję na tym punkcie. Czy są jakieś normy ilości wypadanych włosów? Jeśli tak to czy mogłabyś je przybliżyć? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 60 włosów to świetny wynik, ja ostatnio policzyłam tak samo jak Ty,ile wypada ogólnie przy czesaniu bezpośrednio przed myciem,w trakcie mycia i czesania po myciu,było ich dokładnie 54 :) przecież jeśli tracimy dziennie ok. 100 włosów i jest to fizjologiczna norma,to oczywiste jest,że większość tych włosów znajdziemy na sitku podczas mycia, bo nie jesteśmy w stanie ich aż tak dokładnie wyczesać szczotką. Dlatego czasem znajdziemy jakiś włos na swetrze. Kilka lat temu miałam problem z wypadaniem włosów i wtedy bilans czesanie przed myciem/mycie/czesanie po myciu to była utrata ponad 200,300 włosów (rekord to 540, policzyłam ze łzami wszystkie). I to był prawdziwy problem, a nie "Twoje fizjologiczne" 60 włosów,także spokojnie ;)

      Usuń
    2. dziękuje, bardzo mnie uspokoiłaś :)

      Usuń
    3. Anonimowy - i jak sobie z tym problemem poradziłaś??? Ja się boję,że niedługo będę łysa :((((

      Usuń
  10. W ostatnim czasie zauważyłam nadmierne wypadanie włosów. Teraz się zastanawiam czy to może być wina szamponu szamponu tureckiego (wzmacniający - do wszystkich rodzajów włosów - eukaliptus, cynamon, olej z orzechów leszczynowych) ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi poleciały fest po farbie do włosów INOA z Loreal... I jeszcze tyle kasy za takie coś ha ha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też poleciały po Loreal, ale był to szampon koloryzujący, przez ponad tydzień leciały koszmarnie :(

      Usuń
  12. Natalia ja mam pytanie trochę z innej beczki. Jak to robisz że po koczku ślimaczku masz takie ładne fale na włosach? Mi się to zupełnienie udaje. Moje włosy po koczku są ...pogniecione. próbowałam zaraz po wysuszeniu i wtedy jest tragedia. Dziś rano umyłam włosy, cały dzień w pracy były rozpuszczone,około 6 godzin i później na dwie godzinki zrobiłam koczka, przypięłam 3 żabkami, wróciłam do domu i po rozpuszczeniu włosów znów były pogniecione.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki ich urok nic nie poradzisz. Moje tez nie lubia koka.

      Usuń
    2. U mnie to samo ale w górnej części. Na dole włosy pięknie pofalowane a u góry odgniecione w miejscu gdzie zaczynam skrecac kitke.i do tego niesamowite gniazdo się tworzy :D pozegnalam się x koczkiem na rzecz warkocza do spania

      Usuń
  13. Moje włosy nie mają tendencji do wypadania (i dobrze, bo jest ich mało a jakby jeszcze miały wypadać, to umarł w butach ;)) ale moja mama od wielu lat boryka się z tym problemem ze względu na chorą tarczycę :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe szczęście, jestem z tych którym kosmetyk nie wpływa na wypadanie włosów(jak dotąd), u mnie jest to spowodowane przetrzymaniem tłustej skóry głowy na następny dzień bo np. nie mam potrzeby tego dnia wychodzić z domu..

    OdpowiedzUsuń
  15. mam pytanie, czy suchy szampon (dokładnie tropikalny batiste) mógł spowodować wypadanie włosów? bo wszystko było ok, a nagle zaczęły się sypać garściami, a jedyna nowością przeze mnie używana na skórę głowy był ten suchy szampon...
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KAŻDY kosmetyk stosowany bezpośrednio na skórę głowy może być tego przyczyną - także suchy szampon, a nawet oleje. Suche szampony mają w składzie choćby alkohol, który może być tego przyczyną. Poza tym z definicji są to produkty, które stosujemy na niezbyt czystą skórę głowy. Możesz też być na niego najzwyczajniej nadwrażliwa. Odstaw go na dwa tygodnie i w tym czasie obserwuj się stosując tylko sprawdzone kosmetyki.

      Usuń
  16. Mi przed dwoma tygodniami wypadanie znacznie się zwiększyło i trzyma do dziś ;x Jedyny nowy produkt to wcierka Jantar, ale stosuję ją już miesiąc i raczej nie sądzę, by to jej wina.. Z drugiej strony zaczęła się szkoła, także nagła dawka sporego stresu i mam nadzieję, że nie on jest winowajcą, bo strasznie trudno go zwalczyć ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienne wypadanie, normalka u niektórych, może samo ustać za chwilę :) Ja tak mam co roku ;)

      Usuń
  17. mnie włosy wypadają na jesień, zawsze od wielu lat, co bym nie robiła i tak w tą porę roku niewiele zadziała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak samo :(
      a przecież na zimę powinny raczej zgęstnieć :D

      Usuń
  18. To w koncu jak to jest z tym szczotkowaniem?? Ja przyznam szczerze że raczej rzadko szczotkuje włosy. są z natury cienkie, delikatne i najczesciej sa po prostu zwiazane a gdy już rozpuszczone to wystarczy że przejade po nimi palcami. Nigdy nie mam problemu z ich rozczesaniem, nawet po myciu samym mocnym, oczyszczajacym szamponem. Gdy już siegnę po szczotkę znajduję na niej mnóstwo włosów, właściwie moje włosy sa już w całym domu ;) I stąd pytanie: czy ten nadmiar włosów na szczotce jest spowodowany kilkudniowym nie czesaniem i po prostu się nagromadziły? szukac innego powodu wypadania czy jednak powinnam wprowadzić nałóg częstego przeczesywania???
    Natalio pomoż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę się wtrącić. Moim zdaniem powinnaś szczotkować codziennie włosy a nawet przejechać ząbkami szczotki po skalpie tylko delikatnie i powoli. Dobrze jest też przeprowadzać kilkuminutowy masaż który zrelaksuje, dotleni cebulki. W moim przypadku gdy zaczęłam codziennie masować skalp przez pierwsze 4 dni podczas tego zabiegu wypadło mi duuużo włosów, ale musiały one wypaść bo były już obumarłe i ten proces był całkiem normalny. Teraz podczas masażu wypada mi jakieś 5 włosów.

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :) od jakiegoś czasu wcieram regularnie jantar wiec tym samym robię delikatny masaż, mam nadzieję że. pomoże :)

      Usuń
  19. Mi włosy wypadają przy nakładaniu i zmywaniu oleju oraz odżywki, nigdy przy maskach i wcierkach. Oleje i odżywki nakładam tylko na włosy. Nieważne, jakiego używam oleju lub jakiej odżywki. Jest tak przy każdej. Czasami mnie to przeraża, po zmyciu i wysuszeniu już nie wychodzą, jedynie w trakcie. Nie wiem, czym to jest spowodowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo z olejem. A teraz dodatkowo wypadanie nasiliło się, bo jesień. Chyba zrezygnuję z oleju na korzyść masek, żeby dodatkowo nie przerzedzać włosów.
      Jak nakładasz olej to pod czepek? Ja tak robię, na 2-3 godziny. Może zbyt ciepło dla skóry głowy i brak powietrza?
      arianna

      Usuń
    2. A może nie myjecie skalpu zanim nałożycie olej?

      Usuń
  20. Ja cały czas borykam się z problemem wypadających włosów i nie mam pojęcia dlaczego tak jest.Używam wcierek i oleju.Włosów nie rozczesuję tak przez ok 2 dni z tego względu,że mam po rozczesaniu puch.Od czasu do czasu śpię nakładając na całą noc odzywkę.A włosy mam takie
    http://drawingfashiondreams.blogspot.com/2014/09/moje-wosy-jakie-one-sa.html

    Dodam,że włosy wypadają mi garściami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może używasz źle dobranych wcierek, oleju i odżywek? Postaw na minimalizm i obserwuj włosy :)

      Usuń
  21. mój skalp nie polubił się z olejkiem rycynowym. Włosy po nim czasami wypadały mi nawet 3 razy więcej niż normalnie ! ;C

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja olej uwielbiam kłaść na całą noc, ale tylko na długość. Jeżeli mam położyć olej na skóre głowy to tylko pare godzin przed myciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to samo, nigdy nie nakładam oleju na skórę głowy chyba że to olejek SESA którego tylko tam stosuję

      Usuń
  23. Mi nagle włosy zaczęły strasznie lecieć, a juz długo miałam z tym spokoj :( nie wiem czy to wina olejku Sesa, czy przesilenia jesiennego...

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje wypadają po każdej odzywce i masce nalozonej na skórę. LZS opanowałam więc swędzenie minęło ale przez wypadanie i tak nie mogę nakładać tego typu produktów na skórę. Wcale mi tego nie brakuje, bo z nawilżeniem radzę sobie inaczej ale sprawa jest ciekawa. Może to kwestia alkoholi tłuszczowych...?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój problem z wypadaniem zaczął się jeszcze przed włosomaniactwem, potem przerzuciłam się na BabyDream i Facelle - bo delikatniejsze, ale też właściwie z wypadaniem nie walczyły no bo i do tego nie są . Jeśli chciałam mieć jakieś efekty to pomagało mi m.in. picie drożdzy i wcieranie seboradinu lub wody brzozowej.
    Ostatnio po lecie włosy bardziej leciały i znalazłam na nie sposób, przynajmniej na razie...
    Możliwe że pomogły mi szampony: Altery z Kofeiną i co kilka dni Farmona Radical Szampon do włosów farbowanych wymagających intensywnej regeneracji i ochrony koloru + wcierka woda brzozowa. Stosuję ten zestaw od początku września i dopiero po 20 dniach widziałam efekty ale jakimś cudem pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie post temu poruszyłam sprawę mojej zmiany olejowania skalpu po 2 latach.
    Zauważyłam w końcu, że moja skóra głowy nie potrzebuje olejowania tak często jak długość, a przede wszystkim- nie na całą noc!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zauważyłam większy ubytek włosów po zmianie Facelle z różowego na niebieski. Zaczęły mi strasznie włosy po nim lecieć. Oczywiście odstawiłam go, ale nie zauważyłam zbytniej różnicy w ilości wypadających włosów. Aż boję się myć głowę, bo podczas każdego mycia gubię garść włosów, niedługo będę łysa:/ Doradź mi proszę jaki szampon oczyszczający mam zastosować, żeby zmyć porządnie to "cudo" ze skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się Natalko co do przetrzymywania. Też nie jestem jego zwolenniczką jeśli chodzi o skórę głowy, gdzie poza zmiękczeniem i wypadaniem włosów, o którym wspomniałaś narażamy się na to, że w wilgotnym środowisku swobodnie namnażają się bakterie, które też mogą przyczynić się do wypadania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To być może u mnie włosy wypadają,dlatego,że właśnie nakładam oleje na skalp. :)

      Usuń
  29. "długiego nierozczesywania - jeśli np. przez cały dzień nie rozczesujecie włosów, a dopiero po ich wieczornym umyciu, wówczas wypada dużo więcej włosów"


    Ale tutaj chodzi chyba tylko o to, że takie nierozczesane, "niewyczesane" włosy gromadzą się przez cały dzień i dlatego mamy wrażenie, że wypada ich więcej? Bo samo nieczesanie się raczej nie powinno mieć negatywnego wpływu na skórę głowy i w konsekwencji wypadanie.

    Podobny mechanizm jak np. przy dłuższym noszeniu zaplecionych cieniutkich warkoczyków - miałam taką fryzurę lata temu i jak sobie przypomnę te kłęby włosów po rozplątaniu ich (po jakimś miesiącu)... Szok:D z tym, że wcale nie wypadały mi jakoś bardziej, po prostu - nagromadziły się te niewyczesywane przez długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne rady :) Nie miałam jeszcze nigdy takiego problemu, ale przydadzą się gdy coś pójdzie nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. mi wypadają włosy, mam wrażenie że dużo ich tracę ale używam tego samego szamponu co u fryzjera a olejek używam na końcówki, swoją drogą jesień to chyba też taka pora gdzie więcej tego leci ;) aczkolwiek nie wiem czy to mit czy jak...:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Odkąd przeszłam na zdrowszą dietę i odstawiłam rozjaśnianie (pasemka) problem ten (tfu! tfu!) mnie nie dotyczy, nawet teraz, jesienią, kiedy to zwykle traciłam sporo włosów (nawet kitka była wyczuwalnie chudsza). Pozdr,
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przecież to niemożliwe aby wyłosy wypadały natychmiast po działaniu czynnika drażniącego. Mogą wypadać ale dopiero miesiąc lub dwa miesiące później. Chyba, że mam złe informacje na temat cyklu życia włosa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie też mnie to zawsze zastanawiało. Czy rzeczywiscie włosy moga tak wypaść od razu po kontakcie z olejkiem, odżywką? :)

      Usuń
    2. Czynnik drażniący może przyspieszyć obumieranie, osłabi i włos wypada. Czyż to nie proste?

      Usuń
    3. Mnie też wydawało się to dziwne i niemożliwe, ale jednak włosy wypadają mi od razu bardzo wyraźnie po tym jak nałożę na skórę głowy odżywkę. Ktoś kiedyś podpowiedział mi, że może robią się bardziej śliskie od odżywki i wypadają te włosy, które już i tak było słabe i za chwilę by tak czy siak wypadły, ale przez długi czas szczotkowałam włosy przed myciem więc wszystkie słabe zostawały na szczotce. A i tak po nałożeniu odżywki czy maski na skórę potrafiłam za każdym przeczesaniem włosów mieć ich sporo między palcami.

      Usuń
    4. Jak pisałam powyżej - włosy wypadały mi po dwóch konkretnych szamponach Pantene, głównie podczas czesania po myciu. Wypadanie ustało po zmianie szamponu i całej pielęgnacji, ale 2-3 miesiace po odstawieniu domniemanego winowajcy postanowiłam upewnić się, czy to na pewno on powodował wypadanie. Po jednym użyciu nieszczęsnego Pantene aqua light przy myciu i czesaniu znów włosy wypadały mi garściami. Przy kolejnym myciu innym szamponem - wypadło max. kilkanaście.
      Ewidentnie powodował nasilenie wypadania tuż po użyciu.

      Usuń
    5. Moje włosy cały czas są śliskie. Wypadanie w moim przypadku było kwestią odżywki :)

      Usuń
  34. Jak uzywalam wcierki jantar to włosy mi nie wypadaly w dużej ilości. Szczotka po rozczesaniu włosów była czysta, na ubraniach też nie miałam włosów. Ale od jakiegoś czasu nie używam wcierki i co raz więcej włosów zaczyna mi wypadac.. trochę mnie to martwi i chyba znowu zacznę stosować jantar... mam nadzieję,że tym razem też pomoże

    OdpowiedzUsuń
  35. Prawda. U mnie każda maska czy odżywka nałożona na skalp, a nawet sam olej (próbowałam kokosa, łopianowego z GP) od razu wzmaga wypadanie. Nie ma mowy o całonocnym olejowaniu nawet samych włosów :) Najlepiej sprawdzają się za to drożdże i siemię lniane ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Rozmiękczanie włosów to mit :) http://kukruszek.blogspot.com/2014/06/fakty-i-mity-rozmiekczenie-wosow-czy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden mit, tu chodzi o _chwilowe_ rozmiękczenie, które jak najbardziej występuje. Włosy po tym wracają co normalnego stanu, ale sądzę, że ciągłe, wielogodzinne przetrzymywanie włosów w wilgoci im nie służy, bo są wtedy bardziej podatne na uszkodzenia.

      Usuń
    2. Dokładnie tak jak pisze Anonimowy :)

      Usuń
    3. Tu wypisz-wymaluj sprawdza się stare przysłowie "co za nadto, to niezdrowo". Trycholodzy jakby przeczą w danym poście samym sobie: z jednej strony piszą, że trzymanie odżywki przez dłuższy czas nie powinno zaszkodzić włosom, ale z drugiej też strony radzą obserwować włosy (czyli de facto oznacza to, że wielogodzinne trzymanie odżywek/ masek może, wg nich, nie być dla każdego rodzaju włosów najlepsze, co i tak już wiemy). Ponadto, ja bym tu rozróżniła dwie kwestie: trzymanie włosów kilka godzin pod czepkiem w ciągu dnia oraz nakładanie olei-masek na noc. Ten drugi wariant w ogóle - bynajmniej u mnie - odpada. Wiemy, że rozpulchniony włos jest szczególnie wrażliwy na wszelkiego rodzaju otarcia, a w nocy człowiek może nieświadomie kręcić się, przewracać się z boku na bok i trudno jest ten proces kontrolować (mogę zasnąć na prawym boku, a obudzić się na wznak). Czyli mamy dodatkowy argument, by nie nakładać olei-masek na noc, gdyż narażamy rozpulchnione włosy na tarcia.

      Usuń
  37. Witam :)
    Mam pytanie bo poszukuje dobrej prostownicy i zaciekawiły mnie dwie nowości.
    Jedna prostownica ma płytki ceramiczne(bardziej znane) a druga miedziowo-krzemową co kolwiek to znaczy.
    Tu podaje stronę i bardzo bym prosiła o polecenie mi "lepszej" :)
    http://respectissim.rowenta.pl/produkty.html
    Bo jestem w kropce i nie wiem jaką wybrać :(
    Wiem najlepiej w ogóle nie prostować, ale ja robię to raczej rzadko i chcę kupić już z tych lepszych prostownic a nie za 60zł ktorą posiadam.


    http://respectissim.rowenta.pl/produkty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tam pełnej specyfikacji produktów. Porównaj cechy każdego urządzenia i wybierz to, które będzie Ci bardziej odpowiadać. Przypuszczam, że obie mają dobrej jakości powłoki :)

      Usuń
  38. Dziewczyny,czy mozna dodawac oleje do masek proteinowych,mlecznych? Czy bedzie to wspolgralo? Szukam informacji,ale nigdzie nie moge Nic konkretnego znalezc. Bardzo prosze o jakies rady. Dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Myślę, że możesz dodać, tylko po co? Lepiej dać włosom raz proteinki, a kolejnego dnia np. maskę z dodatkiem oleju. Takie jest moje zdanie. Aczkolwiek myślę, że jak dodasz olej do protein to absolutnie wielkiej krzywdy sobie nie zrobisz :)

      Usuń
    2. Jeszcze jedna sprawa - jednym z moich hitów w pielęgnacji włosów jest olej rycynowy. Zawdzięczam mu świetne efekty. Mimo, że "powoduje" u mnie wzmożone wypadanie, używam go z przerwami od wielu lat i wciąż mogę się pochwalić gęstymi włosami. Otóż wypadnie włosów po olejku jest spowodowane, po pierwsze, jego gęstą, tępą konsystencją. Aplikując olej po prostu wyciągam z mieszków martwe te włosy, ktore i tak lada chwila by wypadły. Po drugie olej rycynowy wzmacnia u mnie porost włosów i "nowe" włosy wypychają te stare. Niemniej gdy wracam do olejku po dłuższej przerwie, to widzę więcej włosów w sitku przez jakiś czas, ale nie przejmuję się tym specjalnie, bo jest to mój przetestowany od lat kosmetyk.
      Oczywiście, na niektóre osoby olej rycynowy może działać bardzo drażniąco, podaję go tylko jako przykład. Inne przyspieszacze wzrostu też często powodują podobny efekt.
      Niemniej również zrezygnowałam z olejowania skóry głowy na noc, strzeżonego...

      Usuń
    3. Co do protein, spokojnie dodawaj oleju. Monina - po co? ;) Po to, żeby zniwelować przeproteinowanie. Można to przecież zrobić od razu zamiast czekać do kolejnego mycia. Sama mam tak, że jeśli użyję mało protein, nie ma efektu (sprężystości, skrętu). Jeśli więcej - efekt jest ale w pakiecie z przeproteinowaniem. Łączenie protein z humektantami i emolientami sprawia, że dobre efekty wciąż są, a przeproteinowanie się nie pojawia. :)

      Usuń
  39. Cześć Natalia !! Przepraszam, że troszkę nie na temat, ale mam ogromną prośbę - czy mogłabyś napisać post (lub choć informację do mnie w komentarzu zwrotnym) na temat nawilżania włosów? Na różnych blogach jest wiele informacji o maskach i odżywkach emolientowych i proteinowych natomiast nie ma przykładowych spisów tych nawilżających :( ... Ewentualnie też info o tym, w jaki sposób włosy dogłębnie nawilżyć. Moje włosy są już w dość dobrej kondycji (dzięki Tobie), ale wciąż brakuje im nawilżenia, co objawia się w szczególności elektryzowaniem (inne wskazówki dotyczące tego problemu wcieliłam już w życie). Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
    stała czytelniczka Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emolientowe też pośrednio nawilżają :) Typowo nawilżają maski humektantowe, ale są ryzykowne w stosowaniu - gdy jest sucho na zewnątrz, włosy też mogą być suche itp. Emolienty działają najlepiej, szczególnie w połączeniu z humektantami :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:) Tj, najlepsze do nawilżania będą "tuningowane" półproduktami-humekantami lub z takimiż w składzie?

      Usuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie włosy leciały garściami po szamponie L'Oreal, tym różowym. Zajęło mi kilka dni, żeby wpaść na to, by zmienić szampon - jedno mycie szamponem Bambi i problem ustąpił. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie wlosy lecialy dzisiaj garsciami. Az sie plakac chcialo. W niedziele henne nakladalam i dopiero dzisaj wlosy umylam. Byly swieze jeszcze ale i tak chcialam umyc, bo farbowaly mi grzebienie. Po hennowaniu byly suche i nie chcialam ich za czesto rozczesywac. I chyba sie nazbieralo tych wlosow.

    Nie moge tez olejowac skalpu na noc. Uzylam Khadi olejku i bylam przerazona ile wlosow mi wypadlo. Rozczesuje grzebieniem, delikatnie, od koncowek, cackam sie z wlosami jak z jajkiem. Natomiast olej na skalp pozostawiony na godzine sprawdza sie swietnie.

    Po farbowaniu zwyklymi farbami. Dlatego tez probuje z henna.

    A od kiedy przeszlam na babydream to zniknal lupiez, glowa mnie nie swedzi i wlosow mniej wypada.

    OdpowiedzUsuń
  43. właśnie zastanawiam się bo ostatnio podczas mycia na moim ciele spływało dużo włosów,i nie wiem czy przyczyna może nie leżeć przy wcierce...a raczej jej aplikowaniu? ..muszę się temu przyjrzeć bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mnie włosy leciały po Sesie :). Okropnie sypały się też po szamponie do wrażliwej skóry głowy marki Alterra, byłam w szoku.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jakie odżywki czy maski emolientowe nie wzmagają puchu podczas wilgotnej pogody? Po natur vital(czy jakos tak) i żółtym Garnierze, wlosy miekkie itp, ale chyba za bardzo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natur Vital to maska humektantowa, a nie emolientowa, więc nic dziwnego

      Usuń
  46. Po maskach i odżywkach może się też wydawać, że więcej włosów wypada, a tak naprawdę wylatują włosy, które i tak już się nie trzymają i zlatują nam z głowy, bo jest większy poślizg

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja wcieram olej lniany, kóry kupuję w Oleofarm i włosy są lejące i gładnie. Co 3 dni robię sobie taki zbabieg i bardzo syzbko efekty zaczęłam zauważać

    OdpowiedzUsuń
  48. Wydaje mi się, że właśnie ten problem mnie dopadł - kiedyś nie używałam masek i odżywek na skalp, bo moja skóra tego nie lubiła. Później to się zmieniło i zaczęłam używać wszystkiego, co naturalne na skórze. Chyba już jej się to przejadło i włosy lecą garściami... Staram się teraz solidniej oczyszczać skórę głowy, a masek i odżywek używam jedynie na długości włosów :) Może coś pomoże. Dzięki za post!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  49. To takie straszne jak komuś wypadają włosy. Sama się z tym spotkałam, okazało się że wszelkie drogeryjne szampony bardzo źle działaja na moją skórę głowy. a już szczególnie z jednej firmy. Po tym wszystkim zaczęłam stosować seboradin do skóry wrażliwej i stosuje go do teraz. Widać poprawę, nic mnie nie boli, nie swędzi i nie wypadają mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja miałam problem z wypadaniem ale z powodu tarczycy. Na początku też myslalam ze to wina preparatów ktore uzywam, az w koncu poszlam do lekarza i zrobiłam odpowiednie wyniki. W miedzyczasie zaczełam uzywać szampon i balsam od Seboradinu. Do tego biore odpowiednie leki i wlosy, że tak powiem, są jak nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jestem uczulona na większość szamponów. Na początku była to kwestia slsów, po jakimś czasie na perfumy, następnie na olejki eteryczne i inne cuda. Teraz mam kolejny atak uczuleniowy czyli stan zapalny skóry, pieczenie itp., najgorsze jednak, że włosy wypadają jak oszalałe a jedynym sposobem na to jak do tej pory była zmiana szamponu, tylko na jaki teraz zmienić skoro nie ma tak delikatnej kobinacji? Normalnie podczas mycia, rozczesywania i stylizacji wychodzi mi ok 12 włosów, w ciągu dnia 3-4 a jak mam problem to mój rekord 200!! Jestem straszniw zryta psychicznie bo nie widzę możliwości manewru a włosów jest coraz mniej na mojej głowie. Mój dermatolog uważa że to nie możliwe żeby włosy wypadały jak na filmie Miś a u mnie tak właśnie jest, poza tym bagatelizuje sprawę bo 100 dziennie to norma ale moim zdaniem ilość wypadających włosów jest indywidualba dla każdej osoby, więc teoria że 100 dziennie jest spoko niestety do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2