środa, 5 września 2012

Olejowanie włosów | Błędy podczas olejowania włosów

Wczoraj podczas kąpieli naszła mnie refleksja na temat olejowania włosów, a właściwie błędów, które kiedyś popełniałam. Jeśli macie ochotę przeczytać - zapraszam :)






* Nakładanie oleju na brudne włosy i skórę głowy *

Sama nakładam olej na nieświeże włosy (bez sensu byłoby mycie włosów po to, aby je naolejować), lecz nigdy nie robię tego, gdy włosy są bardzo tłuste. Kilkudniowy łój sam w sobie jest niebezpieczny dla włosów - rozluźnia mieszki włosowe i przyspiesza wypadanie włosów produkując enzym przekształcający testosteron w DHT. W połączeniu z olejem (np. ziołowym, który dodatkowo może wysuszać skórę głowy) tworzą "maszynkę do wypadania włosów" ;) Brudna skóra głowy jest w dodatku idealną pożywką dla bakterii i grzybów.

* Nakładanie zbyt dużej ilości oleju *

Lepiej olejować częściej, lecz w mniejszych ilościach niż za jednym razem wylewać na włosy pół butelki ;) Sama nakładam ok. 2 ml oleju, tak abym mogła go bez problemu zmyć odżywką lub łagodnym szamponem. Dlaczego? Wiele razy zdarzyło mi się, że umyte, suche włosy okazywały się nadal tłuste od oleju. Kończyło się dwukrotnym myciem i pójściem spać z mokrymi włosami - więcej szkody niż pożytku. Straconego czasu i nerwów nie liczę ;) Czasami zdarza mi się nałożyć troszkę więcej oleju, ale wtedy przed myciem nakładam na pół godziny odżywkę/maskę, aby zemulgowała olej - mam wówczas pewność, że nie będzie oleju na włosach, gdy wyschną.

* Nieodpowiedni dobór oleju *

Olej powinien być dopasowany do struktury włosa. Moje porowate włosy wyznają taką zasadę: im gęstszy olej, tym lepiej, szczególnie podczas olejowania w misce. O doborze oleju w zależności od porowatości włosów napisała ładnie Kasia.

* Olejowanie za wszelką cenę *

Dobrałaś odpowiedni olej, przetestowałaś ich masę i żaden nie przynosi zadowalających efektów? Można pobawić się jeszcze z wcieraniem mniejszej/większej ilości oleju, wydłużyć/skrócić czas trzymania oleju na włosach lub zmienić metodę olejowania (na sucho/na mokro/rozcieńczenie oleju w wodzie). Jeśli nadal efekt będzie odwrotny do zamierzonego - nie ma sensu na siłę podążać za trendem.

* Olej i na tym koniec *

Samo olejownie zniszczonych włosów to nie wszystko - trzeba je jeszcze odpowiednio nawilżać i odżywiać, dostosowywać pielęgnację do wilgotności powietrza itp. Po umyciu olejowanych włosów, szczególnie porowatych i mocno zniszczonych, należy nałożyć maseczkę lub odżywkę, zawsze.


A Wy jakie błędy popełniałyście? :)



Aktualne gazetki polskich drogerii:

Superpharm  |  Rossmann  |  Hebe  |  Dayli  |  Jasmin  |  Natura  |  Douglas



« Nowszy post Starszy post »

112 komentarzy

  1. Ja po tygodniu zrezygnowałam - i to był mój błąd :DD Ale już do olejowania wróciłam i widzę pomału efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię olejowanie suchych i mocno wypadających włosów ( pierwszy raz malowane w wieku 41 lat ) farba zmywa się nierównomiernie Loreal. Olejowanie robię 3 razy na tydzień bo włosy nieświeże. ale nie ma żadnych efeków są coraz słabsze, suche kręcą się a wcześniej były proste. Jak siano wyglądają miałam wcierki i tabletki ale wypadanie trwa 5 lat. Co dalej wyłysiałam w 30 %.

      Usuń
    2. @up Olej rycynowy, ale wcierany tylko w skalp, 2-3 razy w tygodniu na noc. Potrafi zdziałać cuda, efekty możesz zobaczyć już po 3 miesiącach. Jeśli to nie pomoże, to chyba pozostaje tylko wizyta u lekarza. Włosy bez powodu nie wypadają w takich ilościach...

      Usuń
    3. 7 lat "chodziłam po lekarzach" polecam tabletki Ha-pantoten Classic + biotebal - zrobić sobie 2 miesiące kuracji. Jeśli ktoś jest cierpliwy to bardzo skuteczna w ogromnym wypadaniu włosów jest kozieradka. Robimy napar, trzymamy max tydzień w lodówce, co wieczór wcieramy w skórę głowy. Zapach się ulatnia. Polecam zrozpaczonym i tym, którzy już nie widzą szans na poprawę:)

      Usuń
    4. Może olejek z czarnuszki Ci pomoże.

      http://skarbymaroka.pl/product-pol-424-Naturalny-SZAMPON-Z-OLEJKIEM-Z-CZARNUSZKI-250-ml.html

      Usuń
  2. Ja nie nakładałam odżywki po zmyciu oleju, teraz będę o tym pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim największym błędem na początku włosomaniactwa było stosowanie olejów na bazie parafiny - ewidentnie im nie służy ;) Oprócz tego podział olejów wg porowatości nie sprawdza się na moich włosach :P Lubią zarówno kokosowy i palmowy jak i migdałowy czy ryżowy, a nie pasuje im sezamowy... I bądź tu człowieku mądry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz po prostu średnią i wiele im pasuje ;)

      Usuń
  4. uwielbiam olejowanie. daje naprawdę niesamowite efekty. moim największym błędem było niepoczytanie o porowatości włosów i kupno oleju kokosowego heenara. teraz leży samotnie w szafie i czeka na lepsze czasy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy nie ma prawa leżeć w szafie! Możesz go używasz do całego ciała, świetnie nawilża skórę :) możesz również golić nogi przy jego użyciu. Można go ssać aby oczyścić ciało z toksyn oraz wybielic żeby przy jego użyciu :) można go również używać do zmywania makijażu. Polecam wszystko stosowane na sobie i wszystko na plus :)

      Usuń
  5. Mój początkowy grzech - za dużo oleju. Nawet długie włosy można w całości naolejować jedną łyżką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim blędem bylo nakładanie gigantycznych ilości olejkow :D Myślałam , że ''im więcej tym lepiej''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też duzo oleju biore bo łyżka nie starczy i na gorąco to może za goracy olej bo piecze i swędzi skóra na głowie robia się krostki bolesne i strupku ale włosy nie rosną od 5 lat są cały czas do ramion. hormony mam w normie i krew zdrowa. Mam 42 lata i łysieję od 5 lat, brałam już wszystkie możliwe tabletki do włosów nawet te za 200 zł i żadnych rezultatów. Kiedy miałam włosy gęste jak Wioletta Willas

      Usuń
    2. pomoze ci placenta. do kupienia w necie za 120 zl.

      Usuń
    3. Polecam wcieranie lekko podgrzanego olejku rycynowegoSprawdzilam na sobie 😊

      Usuń
    4. To jest zwiazane z dieta. U kobiety to jest lysienie androgeniczne, czesto spowodowane totalnym rozregulowaniem nadnerczy. Tylko dieta moze pomoc. Polecam odstawic zywnosc wysoko przetworzona, cukier, produkty mączne, nabiał i oleje roślinne. Jest w tej chwili w sieci mnostwo informacji na ten temat.

      Usuń
    5. a ja podpowiem jeszcze jeden sposób - łysienie dopadło także moją ok. 54 letnią ciocię, ale nie było to wypadanie pojedynczych włosów - wyglądało to dosłownie tak, jak u mężczyzn, zaczęło się od czubka głowy i w pewnym momencie miała wielki łysy placek o średnicy może nawet ponad 5cm - resztę włosów miała do ramion, ale było ich niewiele i nawet nie była w stanie całkiem przykryć tej łysiny .. strasznie się z tym czuła, nic nie pomagało, aż w końcu usłyszała o bardzo banalnym sposobie - wcieraniu soku z cebuli w skórę głowy - wystarczyło nawet przeciąć cebulę na pół i pocierać głowę kilka razy dziennie (czasem tylko 1x, a czasem, jeśli nigdzie nie wychodziła to co godzinę nawet). Efekt rewelacyjny, którego nikt się nie spodziewał, dziś, po 2-3 latach nie ma śladu po tamtym epizodzie.

      Usuń
    6. A próbowała Pani Biotebalu?W aptece DOZ lub Zielone Wzgórze po około 23 PLN. 30 tabletek, po 0,5 mg biotyny, świetnie wzmacnia włosy i paznokcie, szczególnie gdy połączy się z krzemem. Biotebal od pewnego czasu jest bez recepty, mnie pomógł.

      Usuń
  7. No mi się zadarza nalożyć olej na niezbyt świeże włosy.. i widzę, że to od tego mogły mi bardziej wypadac.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie przesadzałam z ilością olejów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też go daje za duzo... potem zmywam odżywką i dziwię się czemu tak szybko są nieświeże...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście nie popełniam żadnego z tych błędów

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście oleje mi służą. Często je zmieniam i szukam tego najlepszego, choć jak na razie każdy okazuje się być dobry dla moich włosów, z czego jestem zadowolona :)

    Grzechy: często nakładam dużo oleju, ale włosów po umyciu nie mam tłustych; ostatnio nie dałam odżywki po zmyciu oleju, o zgrozo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm... nie popełniłam ani jednego z tych błędów :) moje włosy po olejowaniu są praktycznie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nawet bez oleju musze umyc wlosy 2 x :/
    Pamietem swoje pierwsze olejowanie, chyba wlasnie wtedy wylalam na nie pol butelki :D a teraz zuzywam oleje miesiacami :p- dobrze, ze wiekszosc z nich nadaje sie tez na skore :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam problemu z olejowaniem, jedynie mała "wpadka" z kokosem :) ale koniec końców używam go do zabezpieczania końcówek... no i zdaję sobie sprawę, że wiele dziewczyn napotyka takowe problemy na swojej drodze, dlatego fajnie, że to wszystko ujęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim jedynym błędem jest olewanie olejowania :D Ale ostatnio się poprawiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Póki nie wiedziałam o porowatości włosów, to maltretowałam je olejem kokosowym-który wybitnie im nie służył. Doszło już do tego,że były tak suche jak stóg siana, nie wiedziałam co robić i w chwilach słabości myślałam o odżywkach silikonowych(o zgrozo!). Ale na szczęście na blogach zaczęły się pojawiać wpisy o porowatości i to mnie uratowało:)
    Fajnie udało Ci się zebrać wszystkie podstawowe błędy:)
    Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wychodzi na to, ze mój najczęstszy błąd to nakładanie olei na lekko przetłuszczone włosy, teraz dało mi to do myślenia, bo bardzo prawdopodobne, że właśnie to może być przyczyną nadmiernego ich wypadania. Trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też nakładałam za dużo, nieumiejętnie w dodatku, więc zajmowało mi to masę czasu. teraz po prostu rozcieram trochę oleju w dłoniach, robię skłon w przód i przeczesuję włosy palcami. zajmuje to dosłownie chwilę, a wcześniej nie wierzyłam, kiedy anwen u siebie na blogu pisała, że dbanie o włosy wcale nie jest aż takie czasochłonne:) nno i buteleczka 5 ml starcza mi na kilka użyć, a nie na część;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam takie pytanie odnośnie nakładaniu oleju na nieświeże włosy... Moje włosy przetłuszczają się okropnie szybko.. Myję je zawsze rano i już na drugi dzień po nocy są mocno przetłuszczone. Wkurza mnie to niezmiernie i postanowiłam się przemęczyć i myje je co drugi dzień (w ten drugi chodzę jak fleja, ale liczę na jakieś pozytywy i cierpliwie czekam..). Wcieram też w skórę głowy cytrynę przed myciem, aby jakoś im pomóc. Mam nadzieję ze uda mi się dojść do tego, aby myć je co drugi dzień i wyglądać normalnie. Ze względu na to, że włosy mam mocno zniszczone i suche ograniczam się tylko do skóry głowy z różnymi płukankami na przetłuszczanie i własnie cytryną. No ale wracając do pytania, czy myślisz, że jak nakładam olej w tym drugim dniu, w którym ich nie myłam (zazwyczaj robię to na noc 1-2 razy w tygodniu) to robię im tylko krzywdę, czy ten drugi dzień to nie jest tak dużo i mogę tak robić dalej?

    A i jeszcze jedno mam pytanie niezwiązane z tematem, odnośnie szczotki braun Satin Hair, czy wydaje ona ten syczący dźwięk zawsze tak samo, czy czasem zdarza się jej syczeć mniej i tak jakby się przerywała? Pytam, bo nie wiem czy to normalne, czy po prostu jest uszkodzona, z góry dzięki za odpowiedź;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja też czasami przetrzymuję tak włosy, ale to nie ma sensu... wypadają wtedy jak nie wiem, więc wolę myć codziennie i mieć ich więcej na głowie ;) Myślę, że to olejowanie drugiego dnia może wywołać odwrotne skutki, jeśli tak mocno się przetłuszczają - zaobserwuj, ja wyrażam swoją opinię na podstawie własnych doświadczeń :)
      A szczotka chyba tak ma :) Chociaż dawno jej nie używałam ;)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! Czyli co.. nie ma sensu się katować? I tak się nie uda, żeby się nie przetłuszczały po jednym dniu? Czy jeszcze sprobować troche? Chociaż zauwazylam (a nigdy nie mialam tego problemu), że własnie zaczynaja wypadać i to takie na całej długości.. może nie jakoś drastycznie, ale jako, że nigdy nie miałam takiego problemu, to zaczęłam się martwić..

      Usuń
    3. Hej,
      napiszę od siebie, żebyś spróbowała wcierki do skóry głowy. Ja miałam nieświeże włosy po półtora dnia a teraz, po stosowaniu wcierki z Farmony Seboravit na koniec drugiego dnia włosy są idealne. To dopiero moja pierwsza wcierka, która nie zahamowała wypadania włosów, ale pomogła na coś innego, więc się cieszę:)
      A przy okazji mam pytanie jakie macie sposoby na lśniące włosy? Zaczęłam włosomaniactwo 3 miesiące temu, moje włosy ze sztywnych i tępych zrobiły się bardzo miękkie, i o dziwo zauważyłam, że jest ich bardzo mało:/ zawsze myślałam że mam gęstą czuprynę;p No ale do rzeczy:) Po prawie 10 latach farbowania jedyny blask jaki miały moje włosy to świeżo po farbie:/ Teraz zafarbowałam henna, bo nawet fryzjer mi powiedział, że nie mam potrzeby stosować mocniejszych farb i blasku jak nie było tak nie ma;( No może minimalny w świetle sztucznym:/ Sądzicie, że to się czasem zmieni? Ogólnie stosuję oleje, odżywki, wcierki, maski i zabezpieczam końce silikonem.
      No i nic:(
      Pozdrawiam, Magda
      P.s. masz bardzo fajnego bloga, lubię tu zaglądać:)

      Usuń
    4. mi pomogła Barwa przeciw przetłuszczaniu z Tesco za 3 zł. Z mycie codziennie przeszłam na co 2-3 ndi

      Usuń
  20. Hah, mój pierwszy raz z olejem to była strata 1/3 butelki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba przy początkach olejowania nie popełniłam większych błędów ale sporym w moim przypadku błędem w pielegancji była całkowita eliminacja sylikonów :) dziś wiem, że są mi niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Raaaacja :) Na początku moim błędem była zbyt duża ilość oleju. Nie mogłam tego domyć i zraziłam się do olejowania :) Wróciłam do tego dopiero po kilku miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
  23. za rzadko - kiedyś robiłam to raz na miesiąc, teraz nie mam czasu i to widać... :( jeśli chodzi o prawdziwe błędy, to już nie pamiętam, bo zaczynałam bardzo dawno temu - chyba z 6 lat... albo i wcześniej... na początku była to oliwa z oliwek i olej sezamowy chyba też... ale to nie dawało długotrwałych efektów poza uelastycznieniem włosów... no i używałam potem normalnego szamponu, nawet do niedawna, aż przeczytałam ( u Ciebie) że szampon ma być bez SLS i teraz olejek działa jeszcze lepiej :) więc DZIĘKUJĘ :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie popełniłam żadnego błędu :) Zawsze jak mam zamiar wprowadzić jakąś nowość do mojej pielęgnacji najpierw robię rekonesans i dowiaduję się co i jak.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam wysoko porowate włosy..i chyba ten olej kokosowy działa im na "nerwy":) bo wtedy robią się wyjątkowo spuszone, matowe i tępe..
    Po Twoich pochwałach maski Biovax latte zakupiłam ją... i doszłam do wniosku po dłuższym stosowaniu jej i innych protein, że w ogóle mi nie służą:(
    Pisałaś, że czasem używasz maski przed myciem? jak wygląda ten rytuał? nakładasz na wilgotne włosy i potem tylko szamponem myjesz, czy jeszcze po tym nakładać nawilżającą odżywkę?chciałabym zużyć maskę bo żal wyrzucać:(
    Zajrzałam do zakładki o autorce..jakie piękne te zdjęcia:) jesteś pewnie bardzo fotogeniczna, ja zawsze okropnie wychodzę na fotkach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ostatnio nie jestem ;) Ale dziękuję :)
      Ja nakładam maskę, myję szamponem i nie nakładam już nic potem, jedynie olej na suche włosy (tyci)- spróbuj, może wtedy Biovax zadziała lepiej :) Ale być może Twoje włosy potrzebują jeszcze po umyciu jakiejś odżywki, zaobserwuj :)

      Usuń
    2. Z masek Biovaxu przetestowałam chyba większość i długo się zastanawiałam, dlaczego mi nie służą, skoro w większości mają bardzo dobre opinie? Po przeanalizowaniu składu doszłam do wniosku, że wszystkie są na bazie henny i to jest chyba składnik, którego moje włosy i skóra głowy nie lubią. Ten sam składnik występują w maskach WAX, które dla mnie niestety też nie są dobre :( Może i w przypadku Anny chodzi o to samo :)
      Jeśli chodzi o moje błędy w olejowaniu, to również na początku zakupiłam olej kokosowy, który okazał się dla mnie porażką. Tak samo było z jaśminowym. Rycyna dawała najlepsze efekty, choć też nie rewelacyjne - ale dałam jej szansę :) W chwili obecnej włosy zaczęły mi wypadać.. Spróbuje stosować rycynę (w chwili obecnej tez arganowy, ale na same końcówki i olej Alterra), ale tylko od ucha w dół.. Może on też nie służy mojemu skalpowi? :) Trzeba uzbroić się w cierpliwość..

      Usuń
  26. Ja na początku też nakładałam ogromne ilości, a potem się dziwiłam,czemu nie mogę ich domyć..

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja na samym początku w ogóle nie słyszałam o porowatości i kupowałam oleje o których po prostu pisało większość dziewczyn u siebie na blogach. No i też na początku nakładałam trochę zbyt dużo oleju i też czasem musiałam drugi raz umyć głowę by dobrze domyć olej. Teraz na szczęście już wiem, że mam porowatość średnią w kierunku niskiej i nakładam o wiele mniejsze ilości oleju :) Niestety jak na razie po żadnym oleju nie miałam nigdy efektu 'wow', ale na pewno olejowanie coś tam mi pomogło w walce o piękne włosy :) Co do zdjęć to są cudowne, a zwłaszcza to drugie <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie nakładałam kiedyś zbyt wiele oleju, ale już z tym skończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ha. Wydawało mi się, że dobrze się przygotowałam z tematu przed użyciem, a jednak jeden błąd robiłam - i jeszcze czasem mi się zdarza. Czyli olej na brudne włoski (nie takie 2-3 dniowe, tylko 5-dniowe). Na pewno już więcej po tym poście tego nie zrobię - od jakiegos czasu walczę z wypadaniem i jeśli w tym ma leżeć przyczyna...
    Poza tym, myślisz, że możliwe, by włosom oleje trochę się znudziły? Lubiłam zabezpieczać końcówki olejem, i po umyciu przejechać rękami z kilkoma kropelkami olejku - dla blasku. Jednak od jakiegoś czasu zamiast blasku włoski się zbijały w strączki... po nocy i rozczesaniu było okej, olejek się wchłaniał, ale chyba na jakiś czas zrobię przerwę. No i chyba podobnie jak Twoje moje włosy preferują maski (z 5 kroplami jakiegoś olejku ;)). Przynajmniej obecnie :D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim włosom też oleje się znudziły :) Prawie w ogóle nie ma ich w pielęgnacji... takie to przereklamowane troszkę ;) Tzn. olejki są super, ale w malych ilościach ;)

      Usuń
    2. No, ja się chyba teraz też do takiej małej ilości ograniczę :) Za to rozwijam się w temacie masek - bo uwielbiam do nich dodawać tego, co mam w domku :D
      A teraz idę czytać nowy post :D

      Usuń
  30. Pamiętam moje pierwsze olejowanie - 1/4 butelki Babydream xD Teraz już raczej błędów nie popełniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy ze sobą coś wspólnego, moje pierwsze olejowanie to oliwka z Bambino + drobina odżywki;) tak to jest jak się nie czyta uważnie blogów;p

      Usuń
  31. Ja jak rozpoczynałam przygodę z olejami to olejowałam je praktycznie zawsze kiedy myłam głowę bo myślałam że moje włosy będą ładniejsze,a był to wielki błąd.Teraz powiem szczerze że nie jestem wielką fanką olejowania i stawiam bardziej na odżywianie maseczkami.

    OdpowiedzUsuń
  32. ja bym do tego jeszcze dodała olejowanie zbyt częste i zbyt długie trzymanie oleju na włosach... ostatnio dokumentnie wysuszyłam sobie w taki sposób włosy olejkiem Alterry ;/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja pierdykam... Dbanie o włosy to chemia zaawansowana. Ciekawe, czy kiedyś to ogarnę w satysfakcjonującym stopniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie tez juz szlag trafia ;p no nie odgadne co tym moim kłakom pasuje...

      Usuń
    2. hehe spokojnie :) wszystko przyjdzie z czasem :)

      Usuń
  34. zdarza mi sie nakładać olej na nieświeże włosy, faktycznie może to nie być dobry pomysl... Mój standardowy błąd z początków to nakładanie litrów oleju na włosy- widzę najpopularniejsza wpadka ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie tak samo jak u poprzedniczek - pierwszy olej kokosowy: poszła 1/4 buteleczki, włosy aż ociekały eh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie zdarzyla jeszcze wieksza wpadka. Pierwszy raz nalozylam olej kokosowy na cale wlosy PO myciu i poszlam z mokrymi do pracy.. Dobrze, ze widzialy mnie wtedy tylko osoby z pracy a nie klienci etc. he he...

      Usuń
  36. Chyba zdarzyło mi się nałożyć na tłuste ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Moim największym błędem jest nieregularność

    OdpowiedzUsuń
  38. hej mam pytanie:) moje włosy ostatnio muszę czesać co chwilę ponieważ dzielą się w grupy i powstają okropne strąki i wyglądają jakbym nie czesała ich cały dzień. Co jest tego przyczyną? czy są za bardzo przeproteinowane czy może nawilżone? i co z tym robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są za bardzo nawilżone. Daj im trochę protein to je usztywni i pomoże na zbijające się w strąki kępki włosów. Też ostatnio tak miałam. Ja do odżywki w takich sytuacjach dodaję albo keratyny albo spiruliny. Są jeszcze maski z dodatkiem protein -np. Biowax z mlecznymi proteinami (dostępny w Super Pharm lub aptekach). Możesz też do odżywki lub maski dodać żółtko jajka. Pomoże od razu :)

      Usuń
  39. Piszę do Was, Włosomaniaczki, może któraś mi coś poradzi ... mam taki problem - moje włosy są naturalne blond, nigdy nie farbowane, nie prostowane, nie poddawane żadnej stylizacji, suszone naturalnie. Moim najgorszym problemem były zniszczone końcówki, bo mam włosy sięgające do łokci i za żadne skarby nie chciałam ich podcinać. Poza tym są gęste, cienkie i mają tendencję do przetłuszczania się. Jakiś miesiąc temu zaczęłam dbać o nie według wskazówek na blogu. Do tej pory myłam je co 2 dzień rozcieńczonym szamponem radical + odżywka Pantene Pro Light + Maska BioVax do blond 1 w tygodniu.
    Co zmieniłam - podcięłam włosy 5 cm, zaczęłam co 2 mycie używać BDFM zamiast Radicalu, olejować włosy 2 razy w tygodniu olejkiem Alterry Papaja i Migdał + olejek arganowy na skalp (i końcówki przed suszeniem), zamieniłam plastikową szczotkę na Tangle Teezer, używam BioWaxu na zmianę z maską BingoSpa 40 składników, do diety włączyłam codziennie rano domowej roboty kefir z siemieniem lnianym, owocami, cytryną i miodem, herbatę ze skrzypu i pokrzywy, suplement Silica i zaczęłam spać w koku. Ponadto odstawiłam lakier do włosów i starałam się nie rozczesywać włosów na mokro. Przez pierwsze 3 tygodnie przeżyłam efekt WOW, włosy zaczęły wyglądać wyraźnie coraz zdrowiej i wydawało mi się, że są mocniejsze, wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, aż nagle zauważyłam przy czesaniu coraz więcej wypadających włosów, ale nie pojedyńczo - po parę naraz z jednej kępki. Praktycznie, gdy pociągnę delikatnie opuszkami to same wyłażą, na szczotce też widzę ich mnóstwo, zrobiły się oklapnięte...aż boję się cokolwiek z nimi zrobić, bo nie wiem, co robię źle :((( najwięcej włosów wypada mi za uszami, gdy związałam je w kucyk to dosłownie zobaczyłam prześwity łysiny. Co mogłam zrobić źle, błagam, poradźcie coś :((((( Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, nic nie robisz źle ewentualnie nie nakładaj żadnego oleju na skórę głowy bo może Ci akurat nie służyc lub możesz miec uczulenie na ktorys składnik odżywki/olejku więc drogą eliminacji wykluczaj po kolei kosmetyki ale najlepiej idz do lekarza nawet pierwszego kontaktu i zrob podstawowe badania krew lub hormony. Przyczyna może lezec zupelnie gdzie indziej.

      Usuń
    2. Ewentualnie mogłaś przeoczyć fakt, że skrzyp wypłukuje wit.B i teraz brakuje jej Twojemu organizmowi. Mi włosy wypadają po babydream, więc może Twoja skóra głowy też po czasie się zbuntowała? Z tego co czytam, to częste zjawisko.

      Usuń
    3. Po Babydream fur mama czy po żelu do mycia Babydream?

      Usuń
    4. spróbuj może w ten sposób, że wróć do wcześniejszej pielęgnacji, zrezygnuj z pokrzywy, skrzypu i suplementów. kiedy sytuacja się unormuje, wracaj powoli i stopniowo do pielęgnacji obecnej. tzn. dodawaj jeden produkt, ja bym zaczęła np. od bdfm. i obserwuj. jeśli po trzech - czterech tygodniach zwiększone wypadanie nie wróci, dodaj jeden z olejów i znów czekanie i obserwacja. niestety zajmie to dużo czasu, ale powinnaś wtedy mieć pewność, co Ci nie służy - czy chodzi o kosmetyk, czy może o suplement. a może o olej kładziony na skórę głowy? myślę, że lepiej tak, szczególnie że podejrzewam, że włosy masz w sumie zdrowe, a jedynie chciałabyś, żeby stały się jeszcze piękniejsze:) pozdrawiam i życzę powodzenia, daj w przyszłości gdzieś znać, czy się udało;)

      Usuń
    5. Dziękuję bardzo za odpowiedzi i porady :) gdy trafi się na tak świetnego bloga, jak ten, po prostu nie sposób nie rzucić się w jednej chwili na wszystkie te cudowne preparaty i sposoby, które opisuje BlondHairCare :) jak na razie przestałam spać w koku, ograniczyłam czesanie Tangle Teezerem, zrezygnowałam z Silicy, a pozostałam przy herbatce i przestałam myć włosy balsamem Babydream. Widzę malutką poprawę ich kondycji, jednak wciąż dość dużo mi ich wypada...też jestem za pomysłem odstawienia i powolnego wdrożenia na nowo tego, co już zaczęłam, czyli olejowania i zmiany kosmetyków. Mam zamiar również zamienić olejek z Alterry na olej kokosowy Dabur Vatika, a Tangle Teezer na szczotkę z naturalnego włosia i podciąć znowu włosy za parę tygodni. No i badania też nie zaszkodzą... Dziękuję Wam serdecznie, na pewno dam znać, czy jest poprawa :) Ola

      Usuń
    6. akurat tangle teezer wątpię, żeby wzmagał wypadanie - on mimo wszystko bardzo delikatnie rozczesuje włosy:) ale dzika również polecam;)

      a herbatki bym wyłączyła z pielęgnacji akurat na pierwszym miejscu:D u mnie po piciu przez dłuższy czas pokrzywy + doszły do tego jeszcze inne czynniki, włosy leciały mi garściami... teraz mam w szafce niedokończoną paczkę, ale boję się ruszyć;p

      Usuń
  40. dobrze, że napisałaś o olejowaniu na bardzo przetłuszczone wlosy. Warto wiedzieć że tak nie wolno ;))

    OdpowiedzUsuń
  41. właściwie najgorszym błędem jaki popełniłam to raz nie chciało mi się ogrzać oleju w ciepłej szklance i zimny w ogóle nie chciał się rozprowadzać ani nie odżywił włosów także teraz nie ma że się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja na początku nakładałam olej na takie 2-dniowe włosy więc sporo mi ich wypadało... teraz myję głowę codziennie a olej zaczęłam nakładać z dwa razy w tygodniu i włosów mniej zostaje w wannie...

    OdpowiedzUsuń
  43. moim błędem była niewiedza o porowatości włosów, nakładałam na włosy olejek kokosowy, który wcale im nie służył, teraz stoi w szafce i chyba zużyję go jako balsam do ciała..
    no i chyba trochę za dużo nakładałam oleju.. ale człowiek uczy się na błędach, zatem mam nadzieję, że będzie co raz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. rozumiem ze odzywka stosowana po olejowaniu moze byc zarowno b/s jaj i d/s

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko zależy od włosów. Niekiedy włosy w ogóle nie potrzebują odżywki... ale namiętnie olejują włosy dziewczyny, których włosy są zniszczone i myślą, że olej zastąpi nawilżanie itp., a to nie prawda i potem jest rozczarowanie :) Dlatego napisałam, że odżywkę stosować powinno się zawsze ;)

      Usuń
  45. witaj!

    od kilku tygodniu przeniosłam się na pielęgnację ajurwedyjską. do mycia stosuje szampon shikakai, maska to kalpi tone, a olejuje sesą i khadi. czy ta ilośc ziół może wysuszyć moje włosy gdy bede to stosować na dłuższą metę? :)

    Jarena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, moje włosy byłyby już sianem :) Ale jeśli Twoje włosy nie są porowate to pewnie im się podoba taka pielęgnacja :) Prewencyjnie możesz czasami je porządnie nawilżyć ;)

      Usuń
  46. moim błędem było za dużo oleju i zmywanie SLeS'ami. :) ostatnio ogólnie mało olejuję, bo zauważyłam, że włosom średnio to odpowiada. stawiam na odzywki i maski. ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Na początku włosomaniactwa nakładałam za dużo oleju,ale z czasem wszystkiego się nauczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne! Zapraszam Cię na mojego bloga:
    http://mystylemyeveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Witaj, mam parę pytań! Zrezygnowałam z silikonów już dawno temu i miałam włosy naprawdę w dobrym stanie, ale ostatnio rozjaśniłam końcówki (ehh, ten głupi szał na ombre) i zaczęły się strasznie plątać. Proteiny sprawy nie załatwiają, no chyba, że po tym zastosuję jakąś odżywkę/maskę mocno nawilżającą. Po samych proteinach jest jeszcze gorzej. Czy uważasz, że lepiej pozbyć się zahamowań i wrócić do odżywek z silikonami?
    I czy olej rycynowy nadaje się do olejowania? Używałaś go? Polecasz?
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NAwilżaj, odstaw proteiny (dołącz je stopniowo, gdy włosy będą nawilżone). Łagodne silikony nie są złe :) A o oleju rycynowym pisałam już na blogu, lubię:)

      Usuń
  50. przez kilka miesiecy moim ogromnym bledem bylo uzywanie zlego oleju... nie znalam sie na porowatosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałaś oleju kokosowego??
      jeśli tak, to ja tak samo, jednak teraz używałam oleju arganowego i to też nie jest strzał w 10.
      Zamówiłam sobie przez Internet olej makadamia i migdałowy, tą mieszanką spróbuję

      Usuń
  51. O tym dht i olejowaniu wyczytałam tez tutaj i teraz staram się olejowac mało brudną skórę głowy:
    http://estyl.pl/blog/2012/08/substancje-przeciwdzialajace-dht/

    OdpowiedzUsuń
  52. dziękuję za tego posta, odpowiada na moje pytanie jakie, kiedyś do Ciebie wysłałam.

    OdpowiedzUsuń
  53. nie wyobrażam sobie natrzeć włosów 2 ml, ale nie leję też połowy butelki

    OdpowiedzUsuń
  54. dzisiaj będzie ten pierwszy raz .. olejowania :D

    OdpowiedzUsuń
  55. a jaka jest kolejnosc? olejowanie, mycie szamponem, nalozenie odzywki? dzis pierwszy raz bede olejowac tym z alterry. dlugo sie trzyma ten olejek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można kilka godzin a można całą noc ,zależy od włosów

      Usuń
  56. Hmm 2 ml oleju?Jak to możliwe, że tyle Ci wystarcza??;) Ja robię olejowanie raz na tydzień, na skórę głowy o włosy (długie) i potrzebuję 1 łyżkę oleju rycynowego i 2 łyżki oliwy z oliwy. Nie wyobrażam sobie rozprowadzić 2 ml :P

    OdpowiedzUsuń
  57. A czy to pomaga na łamiące się włosy? Kilka razy próbowałam olejować, ale po tym moje kudełki wyglądały jeszcze gorzej, więc się zniechęciłam. Może niesłusznie.

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam pytankoo(;
    czy wasze włosy po olejowaniu też są sztywne ?i nie miłe w dotyku?
    Może akurat robię coś żle ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej masz zły olej (w sensie nie do twojego typu włosów) - spróbuj z innym

      Usuń
  59. No muszę przyznać, że są to rzeczywiście najczęstsze błędy, ja już też staram się ich nie popełniać, ale wiadomo by czegoś się nauczyć musimy coś zrobić najpierw źle :)) Fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam moja przygoda z olejowaniem zaczela się od szukania naturalnych sposobów na leczenie łuszczycy początkowo smarowałam skórę głowy i włosy olejem rycynowym jednorazowo zużywałam jedną małą butelke aby dobrze natłuścić łuski efekty były dobre jednak po ok.2 mc stosowania zauważyłam mega przesuszenie skóry głowy i o zgrozo włosów lekko kręconych i rozjaśnianych więc już jak by z natury sianowatych dodatkowo przy czesaniu umytych ciągnęły się jak guma zwijały w pęczki i wyrywały małymi pasmami i tak trafiłam tutaj szukając pomocy przeczytałam wszystko wiem gdzie zrobiłam błąd nie wiem jednak czy teraz robię już wszystko. dobrze dlatego PROSZĘ O POMOC I OPINIE teraz mieszam argan rycynowy oliwe z oliwek po 1 łyżce trzymam ok.2 godz nie wiem czy mogę dłużej lub całą noc , 20min przed myciem nakładam nafte kosmetyczną następnie 5min przed myciem odżywke hegron myje 2 razy szmponem na łuszczyce Pharmaceris następnie nakładam odżywke Garniera z awokado spłukuję po chwili nie wiem czy można ją przetrzymac pod czepkiem np 30 min czy spłukać jak zalecają , zawijam na chwilę w turban z ręcznika smaruję skórę głowy emolium do suchej skóry głowy i dalej mam straszny problem bo obojętnie co nie położę jedwab czy odrobinę arganu czy serum joanny z arganem czy troszkę w/w emolium włosy od 1/2 wysokości są tępe do uczesania az boli plączą się i wyrywają po wysuszeniu są albo az przeładowane choc nakładam ociupinkę jak by oblepione za ciężkie albo zupełne siano jedyne co działa to odżywka w sprayu bez spłukiwania Schaumy różowa z jedwabiem włosy są sliskie mogę je uczesać ale nadal trochę sianowate. Jak mogę na to zaradzić dodam że mam włosy tuż za ramiona suche wysoko porowate rozjaśniam l' orealem preferens 1021 podcinam koncówki b.żadko używam lakieru . Moje pytania to czy coś w pielęgnacji powinnam zmienić dodać lub odrzucić , jak zaradzić na siano i czy może jest coś czego nie znam a wy tak odżywka olejek itp. co działa na łuszczyce . Na koniec moje spostrzeżenie do tej pory używałam arganu firmy l'orient również na twarz był super skóra milutka wygładzona zero tz. syfków przez 6 mc stosowania super zmywał się z włosów koszt 78 zł 100ml teraz kupiłam innej firmy za 50 zł już nie ta gładkość , syfki , trudno zmyć z włosów jakiś tłusty nie myślałam że są jakieś różnice 100 % argan to100%argan a tu proszę czy też to zauważyłyście przy zmianie firmy . Z góry dziękuje za wszystkie rady i podpowiedzi sczególnie liczę na pomoc Blondi.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja wczoraj pierwszy raz olejowalam wlosy wzielam do tego oliwe z oliwek no i zanim przystopilam do tego obejrzalam o tym filmik ale i tak za duzo tego oleju nalozylam na te wlosy ;/ Na drugi raz postaram sie troche mniej oleju nalozyc na wlosy i chcialam wlasnie dowiedziec sie ile razy w tygodniu mozna olejowac wlosy. Czy codzienne olejowanie bedzie zle? Ja myje wlosy codziennie. Dziewczyna w filmiku mowila ze jesli ktos myje wlosy codziennie to juz ich nie musi potem myc. Czy to prawda czy powinnam jednak umyc wlosy przed olejowaniem?

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja dzisiaj zaliczyłam wpadkę z olejem. Chciałam nałożyć trochę na mokre końcówki, ale przesadziłam i, ku mojemu przerażeniu, po ususzeniu włosów ujrzałam tłuste strąki :( Najpierw zaczęłam wycierać włosy papierowym ręcznikiem, później pomoczyłam włosy i zaczęłam suszyć na nowo, ale oczywiście nic to nie dało - skończyło się na związaniu włosów w kucyk i podniesionym ciśnieniu przed pójściem do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  63. A czy olejowanie moze zniszczyc wlosy? Nie wiem czy one sa napuszone czy tam gdzie nakladam olej czy to sa luski wlosa pootwierane.wlosy u nasady sa super gladziutkie a te nizej wygladaja na
    zniszczone tzn takie mocno odstajace. Wiec nie wiem czy to nie taki olej.a wyprobowalam juz z 10 czy powinnam na jakis czas odstawic olej i zobaczyc jak wtedy beda wygladac

    OdpowiedzUsuń
  64. Należę do nielicznej (chyba) grupy... olejowanie zmywa mi farbę. :/ a taki ładny kolor miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja nie dałam dużo oleju i ie popełniłam innych błędów, ale mam mocno przetłuszczające się włosy i po 2 myciach nadal są one jak gdyby w oleju i wyglądają na niemyte tygodniami. Nie mam pojęcia co z tym zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  66. Dopiero zaczęłam olej-ować i do tego celu stosuje olejek rycynowy. Robię to raz na tydzień. Nakładam na lekko przetłuszczone włosy, trzymam ok 1,5 godziny, myję. Kolejny raz poszłam spać, zmyłam rano, ale włosy mi wyschły przez noc (zawinięte ręcznikiem). Nie wiem, ale myślałam że będą mokre rano. Cudownie że zmywa farbę, też to zauważyłam, ale na tym akurat mi zależy. Wracam do naturelek. Czy można olejować co 2 dzień, czy należy codziennie, jak to jest? Daję około 1,5 łyżeczki na talerzyk, który się podgrzewa cały czas (szklanka z ciepłą wodą). Mam nadzieje, że zejdzie mi cały kolor, marzę o tym, by pozbyć się rudego koloru. Niestety u mnie w drogerii nie ma płukanek, dziś na rynku pytałam, brak. Pozostaje internet, ale tu trzeba drugie tyle za przesyłkę płacić. Muszę poszukać jakiejś odżywki. Bo nie wiem czy mogę nałożyć na nie potem odżywkę oliwkową ziaja...jest do spłukiwania.

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam, chcalabym olejowac włosy po raz pierwszy, po przeczytaniu różnych blogowych porad postanowiłam ze użyje olejku babydream fur mama :-) proszę o info, czy do emulgacji olejku przed zmyciem może być ta sama odżywka bądź maska, która użyje juz na umyte włosy? Czy do zmywania dobry będzie szampon niemowlęcy typu j&j, dzidziuś? I czytałam o balsamie do mycia babydream - mogę nim całkowicie zastąpić szampon? Będę wdzięczny za podpowiedź, za mały instruktaż dla laika juz w ogóle :-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  69. Witam! Bardzo liczę na radę wszystkich doświadczonych włosomaniaczek, bo jestem ździebko zniechęcona:). Olejowałam włosy do tej pory 3 razy (zazwyczaj raz w tygodniu). I po olejowaniu włosy wyglądają nieciekawie, nie mają objętości, są płaskie i ulizane, i w dodatku nie błyszczą:(. Możecie doradzić, co być może robię źle? Olejuję olejem łopianowym z papryką, na suche, przeczesane włosy nakładam olej i zostawiam zgodnie z opisem 30min. Zmywam wodą, nakładam odżywkę (Garniera Awokado i Karite) i myję szamponem babydream. Próbowałam również zmienić odzywkę na serum Radical ziołowo-witaminowe, a szampon na Czarną Rzepę Joanny, ale również było bez szału. Włosy mam średnioporowate raczej. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś zagląda na ten post i mi odpowie. Jak nie, sama będę musiała sobie radzić i dalej metodą błędów dojść do sedna problemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz źle dobrany olej. Pokombinuj z innymi rodzajami. Polecam lniany :) I nie nakładaj oleju na skórę głowy.

      Usuń
  70. Witaj!
    Wiem, że odkopuję strasznie strary post, ale czy możesz napisać kilka zdań o tym co jest na końcu posta - dlaczego po olejowaniu trzeba tak koniecznie zawsze zawsze nalozyc odzywkę?
    Ja czesto tego nie robię, bo olej + do tego jeszcze odzywka to czesto pewne przyciazenie włosa i przklap dla mnie, dlatego najczesciej ALBO stosuje odzywkę po mysli, ALBO olej przed, a nie łączę tego.
    Będę mega wdzięczna za uzasadnienie i wytłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Czy można zastąpić spraye termoochronne naturalnymi olejami np. kokosowym, arganowym? Czy gdy dam olej przed suszeniem na włosy to czy je zabezpieczy czy raczej włosy się "upieką" ? Szukam czegoś naturalnego co ochroni włosy przed temp podczas suszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://my-hair-secrets.blogspot.com/2012/11/suszenie-wosow.html Tutaj jest wzmianka o mgiełce aloesowej i olejku na końce. Przy chłodnym nawiewie chyba się nie upieką :)

      Usuń

Polecane2