sobota, 4 października 2014

Jak zatrzeć granicę pomiędzy odrostem a farbowanymi włosami?




Moja ubiegłoroczna decyzja o zaprzestaniu rozjaśniania włosów wywołała na blogu sporo różnych emocji. Większość z Was odebrała tę wiadomość bardzo ciepło, ale spotkałam się też z falą krytyki. Niektórzy przepowiadali, że szybko osiwieję, inni nie mogli znieść granicy pomiędzy rozjaśnianymi a naturalnymi włosami.

Jak wiecie, mnie naturalny efekt ombre z miesiąca na miesiąc coraz bardziej satysfakcjonował, ale najbardziej wtedy, gdy włosy były pofalowane i pełne objętości. Gdy były całkowicie proste, granica od razu była znacznie bardziej widoczna, co zresztą było też widać na zdjęciach.






Od wielu miesięcy rozważałam zatarcie granicy poprzez subtelną koloryzację, lecz nie chciałam oddać się w ręce przypadkowego fryzjera - nie zniosłabym, gdyby ktoś zaprzepaścił wiele miesięcy mojego poświęcenia (początki zapuszczania naturalnych włosów są przecież bardzo trudne, dopiero później leci z górki). Decyzję cały czas odkładałam na później, aż w końcu zostałam zaproszona na event L'oreal Paris, podczas którego można było porozmawiać z ekspertami marki i poddać się profesjonalnej koloryzacji.






W miniony piątek wstałam więc o 4:30, aby spędzić cały dzień w Warszawie. Uwielbiam to miasto i mogłabym tu przyjeżdżać co tydzień. :) Przez cały czas towarzyszyła mi Ania z bloga Aniamaluje i Dorota z bloga Olfaktoria. Większość zdjęć, które pojawiły się w tym poście to właśnie ich zasługa :) :*








Na spotkaniu miałam okazję porozmawiać z ekspertem marki - Piotrem Wasińskim, któremu przedstawiłam swoją wizję delikatnej koloryzacji. Po krótkiej wymianie zdań dobrano odpowiednią farbę i... moje włosy wyglądają teraz naprawdę ekstra. ;)

Na różnej wysokości (nie od nasady!) zostały wydzielone cienkie pasemka, a następnie za pomocą specjalnej szczotki (zdjęcie powyżej) została na nich rozprowadzona farba Preference Glam Lights nr 2.






W efekcie powstały naturalnie wyglądające refleksy, dzięki którym granica między odrostem a farbowanymi partiami włosów została lekko zatarta, zniknął też rudawy jej odcień. Różnica jest subtelna i dla wielu osób niezauważalna, ale właśnie na tym mi zależało! Teraz włosy spokojnie mogą sobie rosnąć, nawet w tempie 0,5 cm na miesiąc. ;)

Zabiegowi poddałam się też z myślą o Was - wielokrotnie pytacie mnie, jaki jest najlepszy sposób na pozbycie się tej paskudnej granicy pomiędzy odrostem a farbowanymi włosami. Gdy testuję coś na sobie, o wiele łatwiej jest mi się do tego ustosunkować.



Włosy tuż po wysuszeniu gorącym nawiewem suszarki - nie znoszą tego ;)






W sobotę rano, tuż po przebudzeniu prezentowały się tak (widoczne odgniecenia od koczka):




Ze względu na suszenie gorącym nawiewem włosy do teraz się elektryzują i ciężko mi je zaprezentować na zdjęciach. Umyję je je po swojemu i wtedy pokażę Wam efekt w całej okazałości. :) A jeśli chodzi o zacieranie granicy między odrostem a farbowanymi włosami właśnie w ten sposób - polecam! :)



« Nowszy post Starszy post »

107 komentarzy

  1. rzeczywiście oba kolory ładnie się ze sobą stapiają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo że jestem osobą, która nie rozpoznaje ludzi na ulicy, od razu zauważyłam zmianę :D Muszę przyznać, że bardzo ładnie wyszło i że nawet podobają mi się te Twoje włosy od razu po wysuszeniu suszarką. Wyglądają tak normalnie. Ale nie mogę się doczekać aż zaprezentujesz je w wersji "po swojemu", czyli idealnej.
    Moje włosy ostatnio farbowałam przez wakacje naturalną henną khadi i dopiero teraz widać zmianę koloru ; o Najpierw było tak, że włosy rzeczywiście zrobiły się kasztanowoczerwone, potem miałam wrażenie, że cały kolor zszedł i dopiero teraz dostaję coraz więcej pytań o to, czy farbowałam włosy. Zastanawiam się, co może być przyczyną takiego zachowania włosów. Stawiam na to, że dopiero teraz udało mi się domknąć łuski włosów i kolor wreszcie jest widoczny. Także póki co odrostami się nie martwię, bo granica kolor sama z siebie jest bardzo płynna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie, jeszcze kilka miesięcy i jak podetniesz końce to będzie to wyglądać jak profesjonalne ombre! :)
    aż będzie żal obcinać rozjaśniane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak zrobiłam rok temu :D to najlepsze wyjście po zapuszczeniu odpowiedniej długości włosów. Kochana na 9 zdjęciu wyglądasz PRZE-PIĘK-NIE *.* to chyba najkorzystniejsze zdjęcie z Tb w roli głównej jakie kiedykolwiek miałam okazję zobaczyć. Cudo! Włosy są nieziemskie i dzięki odpowiedniemu styliście nie straciłaś tyle miesięcy starań o powrót do naturalek. Jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy można złapać Pana który wykonywał zabieg gdzieś w normalnym salonie? :d

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę fajne przejście, ja nie musiałam nic robic, słońce nad morzem samo zrobiło pasemka i wygląda to dość naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłam w tym roku na wakacjach :(( :)

      Usuń
    2. Ja też nie, byłam w zeszłym ale to wystarczyło bo już miała półroczny odrost więc od tamtej pory nie mam problemów :)

      Zapomniałam dopisać, że chciałabym Twoją długość włosów, zjawiskowe są :)

      Usuń
  8. Ja ostatni raz włosy pofarbowałam w sierpniu zeszłego roku. Na moje szczęście trafilam do Damiana z Tekstury (warszawa), który zrobił mi wtedy ciemny blond z końcowkami obre. Naturalny kolor moich włosów to ciemny blond więc różnica jest tak naprawdę żadna :) Ja widzę delikatnie z lewej strony, że ją lekko widać, ale z prawej już nie. Dodatkowo dzięki temu, że włosy rozjaśniły mi się delikatnie od słońca nie widać różnicy już w ogóle.
    Znajomi myśleli, że ciągle farbuję :) Może brak różnicy był również dlatego, że mam naturalnie sporo pasm jaśniejszych (wygląda to jak delikatny balejaż - nawet jak nigdy nie farbowałam wszyscy myśleli, że są farbowane) czyli tak naprawdę naturalnie mam taki efekt, jaki Ty osiągnęłaś teraz :)

    Ale z racji tego, że w zeszłym roku do sierpnia miałam 4 kolory włosów trochę mnie korci, żeby znów coś z nimi zrobić ;) Później mi przechodzi, bo są naprawdę ładne :) A potem znów wraca ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie się prezentują, ale jestem z tych osób, które podziwiały Twoje włosy też przed tym zabiegiem :) Ja dzielnie się trzymam z moim odrostem(mam identyczne kolory, może minimalnie ciemniejsze farbowańce, bo ostatnie dwa farbowania wykonałam już ciemnym blondem), ale to dopiero jakieś 6cm niestety..

    Ale mam inne pytanie - myślisz, że to możliwe, że włosy mogłyby mi wypadać po odstawieniu danej suplementacji? Jakieś 1,5mies temu skończyłam brać drożdże w tabletkach i zastanawiam się czy wypadanie, które rozpoczęło się jakiś tydzień po zakończeniu kuracji może być tym spowodowane czy raczej mogę coś z nim zrobić? Chciałam znów spróbować z drożdżami(z kostki tym razem), bo kuracje pokrzywa-len co drugi dzień niestety nie pomagają, a wypadanie jest chyba największe od czasów rozpoczęcia dbania o włosy, a zazwyczaj wypadało mi wręcz nadzwyczaj mało włosów, a od niedawna dość mocno się niestety przerzedziły, mimo, że wcześniej też były już cienkie.. :( Nie wiem jednak czy to nie przypadkiem wypadanie przez zmianę pory roku, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek takie występowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe Anonimku, że u Ciebie nałożyło się odstawienie suplementacji z typowym okresem jesiennego wypadania, stąd efekt jest mocniejszy.

      Spróbowałabym się czymś posuplementować, morfologię zrobić i przejrzeć, czy coś w pielęgnacji nie zaczyna Ci robić koło pióra (znaczy włosów ;)).

      Usuń
    2. No nic, to na razie popróbuję z tymi drożdżami rozrabianymi.. jem teraz sporo pestek i łykam tran, więc nie chcę przesadzić ;p kurczę nigdy przy zmianach pór roku tak nie miałam, ale może masz rację, że to to tylko spotęgowało.. w takim razie dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. Jakich pestek sporo zjadasz? Oby nie słonecznika, bo to omega-6, dążmy do przewagi omega-3 nad omega-6, pestki dyni lepsze do pogryzania w kuracjach dietowych. A len koniecznie złocisty budwigowy, ze względu właśnie na omega-3 i nie zalewać wrzątkiem, nawet nie b. gorącą, wystarczy już dobrze ciepła. Na jesień i zimę warto też suplementować wit. D 2000 j.m. mocna odporność to i mocne włosy! :))

      Usuń
  10. Efekt i różnicę bardzo dobrze widać :) jest naprawdę ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny efekt, może ja się nad nim zastanowię?
    Ja akurat za Warszawą nie przepadam. Może nie wszędzie, ale atmosfera jest straszna, przytłaczająca, ludzie są niemili. Aż mnie mdli jak myslę, że będę musiała tam iść na studia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny odcień blondu a włosy prezentują się wspaniale!: )

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem z tych, co podziwiali twoje wlosy farbowane na jasny blond i z tych co nie mogli zniesc odrostu :P Teraz jest dużo lepiej chociaż rzeczywiscie roznica jest bardzo subtelna. Ja bym zaszalała i troszke wiecej tych pasemek zrobiła hihi :P ale sama jestem fanką jasnych na mojej i czyjejs glowie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Aleksandra Patrycja4 października 2014 13:51

    Jak fajnie, że to zrobiłaś! Myślałam o zatarciu takiej granicy między naturalkami a farbowańcami za kilka miesięcy, bo już będzie bardzo widać... Teraz jeszcze na szczęście odrost jest na tyle mały, że przy dziennym i sztucznym świetle niemal niewidoczny (widać tylko na zdjęciach), ale później będzie tragedia.
    Bardzo ładnie wygląda ten efekt na Twoich włosach, przede wszystkim mega mega naturalnie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawie to wyglada, lekkie pasemka a nie malowanie całego odrostu. Zapuszczanie naturalnych włosów miałoby się z celem.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie czaje po co to zrobiłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby nie razić hipisowskim niedbałym odrostem, tak trudno zrozumieć?

      Usuń
    2. Bez agresji, ludzie...

      Usuń
    3. Właściwie to też 'nie czaję'. Jak już zaproponowano Ci darmowe farbowanie, to mogłaś wybrać odcień zbliżony do naturalnego i odrostu wcale nie byłoby widać. ;)

      Usuń
  17. Dzięki za ten post, też zdecydowałam się zapuścić naturalki, a dzięki twoim doświadczeniom łatwiej było przejść przez cały początek. Zapewne zdecyduję się na taki zabieg jak znajdę odpowiedniego fryzjera w moim mieście.
    S.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając tytuł myślałam, że zdecydowałaś się na wyrównanie (bądź stopniowe wyrównanie) "farbowańców" do koloru odrostu. A tu potraktowałaś odrost pasemkami zrobionymi farbą z rozjaśniaczem, Przyznaję, że zaskoczenie moje jest spore ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam :) . A w efekcie odrost się tylko pomniejszył. Szkoda tego wielomiesięcznego zapuszczania... Osobiście wolałabym przyciemnić dół i nie ruszać już odrostu i na pewno nie farbą rozjaśniającą... Ale jeśli Natalii się podoba i jest zadowolona no to co nam do tego :)

      Usuń
    2. I ja tak myślałam. Sama miałam tak wyrównane włosy. Moje naturalne włosy to "mysi", średni blond; zachciało mi się zaszaleć i nadać im delikatny, złocisty refleks za pomocą żelu rozjaśniającego L'Oreala. Efekt był marny, więc postanowiłam wrócić do naturalnego koloru. Fryzjerka uważnie obejrzała moje włosy w świetle dziennym oraz sztucznym i pofarbowała mieszanką farb wzmocnioną mix tonem. Wyszło super, bo od koloryzacji mijają 3 miesiące, a mojego naturalnego odrostu nie widać nawet pod światło - część farbowana po prostu bardzo dobrze zlewa się z kolorem naturalnym. Zapewne z czasem farba się spłucze, ale i tak myślę, że różnica nie będzie drastyczna.

      Usuń
  19. super efekt :) bardzo ładnie to wygląda
    pozdrawiam i zapraszam do siebie http://emissss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładnie to razem wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie to wygląda :)

    Ja cały czas miałam bardzo jasny blond, ale ostatnio poszłam do fryzjera i zrobił mi tzw "tonowane włosy". Omijając odrost, fryzjer od nasady nałozył mi farbę w moim naturalnym kolorze, na około 1/3 długości włosów (włosy mam do ramion). Resztę włosów po prostu schłodził jakimś zimnym blondem i voila! Teraz odrost sobie rośnie i go nie widać :) Polecam ten sposób dla wszystkich dziewczyn, które decydują się na zapuszczenie naturalek. Takie farbowanie o wiele lepiej wygląda niż zapuszczony odrost, ponieważ jest naturalne, miękkie przejście pomiędzy ciemnym blondem a jasnym (o ile fryzjer zna się na rzeczy i zrobi to dobrze). Teraz jest mi bardzo łatwo zapuścić naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ". Omijając odrost, fryzjer od nasady" jak mozna nalozyc od nasady omijając odrost?

      Usuń
    2. Dokładnie to samo pomyslałam.??? To nic innego jak farbowanie odrostu.

      Usuń
  22. Bardzo ladnie! Bralam pod uwage wlasnie takie rozwiazanie, gdyby odrost strasznie mi dokuczal. Moje wlosy tez rosna tylko 1 cm na miesiac, ale, ze (dobrze te przecinki?) nosze dlugosc do ramion, to proces odrastania bedzie krotszy. Ostatecznie sie nie zdecydowalam, ale mysle, ze to swietny pomysl w przypadku takich dlugich wlosow.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super efekt! A wlosy masz nieziemsko piekne, naprawde, nie wiem co bym dala zeby takie miec, dla mnie to marzenie :) Pozdrawiam Cie serdecznie :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny efekt :)
    Też kiedyś w ten sposób chciałam zejść z blondu, ale fryzjerka źle mnie zrozumiała i miałam blond a na kilkunastocentymetrowych odrostach zebrę :P Różnica odcieni była większa niż u Ciebie, więc zebra rzucała się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, chyba bym się załamała

      Usuń
  25. Wow, wyglądają naprawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. gratuluję, bardzo dobra decyzja od razu ta paskudna granica wygląda inaczej i już nie razi, a wręcz przeciwnie całość wygląda zaskakująco dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  27. zniknął pomarańczowo rudy odcień, który podobno :) był winą światła.....:D ale całość bardzo na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był :) W rzeczywistości nie było to tak widoczne jak na zdjęciach. Teraz jest całkowicie ok :)

      Usuń
  28. Z identycznym pomysłem poszłam ostatnio do fryzjerki; otrzymałam gęsty balejaż który zaczyna się 5 cm od nasady, a te 5 cm potraktowane farbą pi razy oko w moim odcieniu.

    Minął miesiąc, wyskoczył szary odrost, a ja teraz zastanawiam się jak sama mam toto naprawić. Chyba postaram się ujednolicić włosy przy nasadzie, i pozwolę im rosnąć dalej. Albo przeciągnę ciemną farbę trochę niżej, zachowując kilka tych jasnych pasm (wyższa szkoła fryzjerskiej jazdy). Nie wiem, nie wiem! Jestem chwilowo mocno sfrustrowana włosowo :D

    W każdym razie! Twoje dokładnie takie takie bym sobie życzyła, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Super kolor :-) Ja też wróciłam do naturalnych, ale było chyba jeszcze trudniej, bo na naturalnym blondzie farbowałam na ciemny brąz - kiedy miałam odrost to wyglądałam jakbym miała łyse placki ;)
    Śliczny masz sweterek - mogę spytać o namiary na niego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stradivarius, zeszłoroczna kolekcja :)

      Usuń
  30. Przestałam farbować włosy wtedy co Ty, mamy nawet podobny kolor i długość odrostu :) Bardzo motywowałaś mnie na początku walki aby nie zrezygnować i wytrwać w niefarbowaniu :) Obecnie każdy kto mnie zobaczy myśli że mam ombre ;)
    Bardzo fajnie wyszło to farbowanie :) Zazdroszczę dostępu do odpowiedniego fryzjera, jeżeli miałabym okazję sama poddałabym się podobnemu zabiegowi, ale jak sama wspomniałaś przypakowy fryzjer mógłby zaprzepaścić całe zapuszczanie
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. To farba, a nie rozjaśniacz, tak jak te lorealowskie ombre? Tak czy inaczej, efekt bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się,ze to farba z rozjasniaczem,oj Natko pokruszą się włoski ,szkoda...

      Usuń
    2. Są tak śliskie i zadbane, że przy drobnych pasemkach nie widać różnicy w kondycji :)

      Usuń
    3. Pooglądałam sobie skład tego cuda i to absolutnie jest farba z rozjaśniaczem, "amoniakowa" ;)

      Usuń
    4. Czy to, że amoniakowa to koniec świata? Ja np. wolę amoniakowe bo gaz jak to gaz, zrobi to co musi i wyparuje a sole amonowe jak się ich dobrze nie zmyje zostaną we wnętrzu włosa i zrobią niezły rozpiździaj. Tylko mówię...

      Usuń
    5. oj tak farbowane raz od wielkiego dzwonu pokruszą się odpadną i Natalka będzie łysa............co za głupie myślenie, widać że baaardzo ortodoksyjna włosomaniaczka.

      Usuń
    6. kasycko, ale, że zawiera proszek rozjaśniający, czy działa jak farba, czyli ma barwnik i łączy się to z utleniaczem? :) a że amoniak, to jak dla mnie ogromny plus. zresztą, przepraszam, że tak męczę, postaram się obejrzeć to cudo w sklepie :) A.

      Usuń
  32. Jakie.masz piekne koncowki, marza mi sie wlosy takie jak twoje ale mi sie strasznie.koncowki wykruszaja :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też miałam zrobiony podobny efekt na zatarcie różnicy pomiędzy baleyagem, a naturalnymi włosami. Robiono mi to bez grzebienia, ale za pomocą wielkich folii nakładanych na płasko na cała długość. Do tego aż trzy mieszanki kolorów (trzy miseczki). Ta metoda nazywa sie degrade' joelle i robią ją we Włoszech tak, ze większość z Was będzie miała pewnie daleko ;-)

    Pozdrawiam
    D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się pochwaliłyśmy. Komentarz w stylu "A ja i tak mam ładniejsze" i wy tego nie macie.

      Usuń
  34. efekt jest rewelacyjny ! ja również od ponad roku nie farbuję włosów i niestety brzydko wygląda odrost na pół głowy a od połowy w dół rozjaśnione .. dałaś mi do namysłu żeby również coś takiego sobie zafundować :) dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  35. Ania wyszła jakoś tak słabo jak na siebie. Ale być może to tylko kwestia zdjęcia.
    Tegeneria

    OdpowiedzUsuń
  36. Widze ze chyba tylko ja jestem ślepa o.O

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie specjalnie widzę różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  38. tak przeczuwałam , że nie wytrzymasz z tym odrostem i znów zafarbujesz :) ale zmiana na plus, wygląda to dużo lepiej niż żółknący dół i popielata ciemna góra

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyglądają bardzo naturalnie, jest ich tez bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja natomiast zeby zatrzec granice miedzy odrostami a naturalnymi (mialam tj natalka) zrobilam ombre tzn tylko od gory mi fryzjerka zrobila zblizony do mojego naturalnego kolor i nalozyla tak ze mam delikatne przejscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Cudowny pomysł żeby nie farbować;-) Ania z aniamaluje jaka piękna;-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wygląda fajnie :) Ja się zastanawiam nad serią blondu John frieda, który lekko rozjaśnia.

    OdpowiedzUsuń
  43. A Twoje towarzyszki tez farbowaly wloski?

    OdpowiedzUsuń
  44. no fajnie wyszło :)))

    OdpowiedzUsuń
  45. Za pomocą sombre też można stopniowo zatrzeć granicę :) i wygląda zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
  46. Naturalnie i pieknie :) mamy niemal identyczne kolorystycznie wlosy i co wiecej, tez mam brzydki odrost. Drugi miesiac świadomie pielegnuje wlosy i tez rozwazalam ostatnio "zatarcie śladu" odrostu poprzez delikatne ombre. to zrobic samodzielnie, bo nie ufam fryzjerom, poza tym szkoda mi kasy na coś co mogę zrobić sama. Mogę pochwalić się i zrobić małą fotorelację na dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. czemu nie przyciemniłaś dołu? nie rozumiem. a w ogóle to te jasne to była cała Twoja uroda, nie takie mysie jak z gimnazjum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zależało mi na ombre?

      Usuń
    2. co ma gimnazjum do koloru włosów?

      Usuń
  48. Farbowałam włosy przez 9 lat- najczęściej robiłam pasemka blond (rozjaśniaczem) z brązem. Obecnie mam długość włosów do ramion i zapuszczam swój naturalny kolor od lutego zeszłego roku. Szczerze to przez pierwszy rok wlosy niewiele mi urosły. Natomiast od stycznia tego roku do teraz widzę, że odrost jest dużo większy..jeszcze 2 wizyty u fryzjera (pierwsza już niedługo) i będę mieć naturalki:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Czytam i oglądam zdjęcia i wydaje mi się,że u mnie z takim lekkim prawie niewidocznym rozjaśnianiem było tak jak u Ciebie :) Tylko,że ja nie mam tak pięknych włosów :) Niestety puch to moja zmora :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Chciałam zrobić sobie coś takiego w wakacje. Przejrzałam kilka filmików na youtubie pod hasłem 'balayage ombre' i wysłałam je koleżance, bo bałam się, że mi wyjdzie nierówno. Oczywiście nie wyszło w 100% tak jak chciałam, ale jestem zadowolona. Jeśli jesteś ciekawa jak to u mnie wygląda to serdecznie zapraszam :).

    OdpowiedzUsuń
  51. Efekt bardzo ładny, a najważniejsze, że naturalny :) Pięknie wyglądasz!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  52. wow,wow ale pięknie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  53. A gdzie reszta moich "wspaniałych" fot? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Natalko a skąd wiedziałaś że ten fryzjer zrobi Ci z włosami to co chcesz? Jak ja mam znależć takiego fryzjera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszłam z założenia, że marka na takich imprezach chwali się najlepszymi ;) Nie chciałam polegać na opiniach z Internetu itp., bo się w ogóle nie sprawdzały w moim przypadku, np. tak jak pisałam wcześniej - poszłam do stylisty gwiazd, a zajmował się mną tam praktykant :( Jadąc tam też nie byłam pewna w 100% czy poddam się zabiegowi, wszystko wyklarowało się podczas wywiadu :)

      Usuń
  55. Świetnie włosy wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jestem naturalną blondynką i cóż Ci mogę powiedzieć...
    Zawsze w okolicach lutego-marca-kwietnia moje włosy wyglądają jak Twoje- od nasady ciemniejsze, końcówki jaśniejsze (brak słoneczka w zimie ;) ). Więc efekt jest jak najbardziej naturalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Widzialam ta farbe dzis w sklepie i prawie kupilam ale czy poradze sobie sama w domu i czy fryzjer tez nakladal Ci farbe na boki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Została nałożona na całe włosy, tak jak w przypadku pasemek :) Lepiej poproś kogoś o pomoc :)

      Usuń
  58. Bardzo dobrze fryzjer wykonał swoją pracę, efekt zadowalający! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy pamiętasz może jeszcze ile czasu fryzjer trzymał farbę na włosach? Ja mam bardzo podobny odcień naturalnego i podobny odrostu, zastanawiam się ile czasu potrzeba aby uzyskać ten efekt rozjasnienia, ponieważ boję się, że zbyt krókie trzymanie zrobi jajko, a zbyt długie - mega biel :) pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  60. bez sensu, równie dobrze można takie cos samemu zrobić, taka szczotka dołączona jest do farby l'oreal (wersja ombre), wystarczyło rozprowadzić kolor zbliżony do naturalnegoi gotowe ;]

    OdpowiedzUsuń
  61. "Moja ubiegłoroczna decyzja o zaprzestaniu rozjaśniania włosów wywołała na blogu sporo różnych emocji. Większość z Was odebrała tę wiadomość bardzo ciepło, ale spotkałam się też z falą krytyki. Niektórzy przepowiadali, że szybko osiwieję, inni nie mogli znieść granicy pomiędzy rozjaśnianymi a naturalnymi włosami
    '
    Z całym szacunkiem do Ciebie ,ale myślisz ,że ludzi,aż tak strasznie obchodzą Twoje włosy ? Że mieliby przeżywać to,że Twój odrost jest widoczny i wręcz "nie móc tego przeżyć" ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, polecam zajrzeć do postów o zaprzestaniu farbowania. :) Wiem, że może to dziwić, ale emocji było sporo. ;-)

      Usuń

Polecane2