piątek, 7 listopada 2014

Błędy podczas farbowania włosów | TOP10




Popełniane przeze mnie błędy podczas farbowania wyraźnie wpłynęły na pogorszenie się stanu moich włosów, właśnie dlatego postanowiłam z tego zabiegu zrezygnować. W skrajnych przypadkach uszkodzona może zostać skóra głowy, a włosy mogą po prostu odpaść tuż przy nasadzie. Spotkało to moją znajomą, która wykonywała jasne pasemka u doświadczonej fryzjerki kilka lat temu - w domu prawie wszystkie odpadły... Farbowanie wymaga naprawdę specjalistycznej wiedzy, więc warto ją nabyć nawet wtedy, gdy chcemy zmienić kolor włosów sami w domu za pomocą drogeryjnej farby. Dzisiaj przedstawię 10 najczęstszych błędów podczas farbowania. :)



→ Farbowanie włosów w celu ich odżywienia

Znam naprawdę mnóstwo dziewczyn, które raz na kilka miesięcy farbują włosy na kolor zbliżony do naturalnego, aby dodać włosom witalności. Niestety nie chcą mnie posłuchać i nie ma mowy o zabiegach polegających na intensywnym nawilżeniu i natłuszczeniu, które po pewnym czasie dodadzą włosom blasku i głębi koloru. Ze względu na substancje filmotwórcze obecne w ciemnych farbach tuż po koloryzacji włosy są faktycznie grubsze i bardziej lśniące, ale to tylko chwilowe i pozorne odżywienie. Czasami o wiele lepsze efekty można uzyskać poprzez systematyczną, dobrze dobraną pielęgnację. Jeśli farbowaniu towarzyszy właśnie odpowiednia pielęgnacja, efekt jest bajeczny. Gdy farbowanie stosuje się jako substytut pielęgnacji - efekt jest krótkotrwały i wpadamy w błędne koło.


→ Farbowanie suchych i zniszczonych włosów

Ten punkt nawiązuje do pierwszego. Z moich obserwacji wynika, że wiele osób widząc swoje włosy w kiepskim stanie chwyta za farbę albo odwiedza fryzjera. Często problem jest dużo bardziej złożony i wynika z nieodpowiedniej pielęgnacji i śmieciowej diety. Jeśli włosy są osłabione, zmiana fryzury czy koloru włosów bez jednoczesnej odpowiedniej pielęgnacji również przynosi jedynie krótkookresowe efekty.

Jeśli włosy są przesuszone i zniszczone, najczęściej są również porowate. Ze względu na rozchylone łuski farba nie tylko szybko się z nich wypłukuje, ale też szybciej do nich wnika. Farbowanie zniszczonych włosów jeszcze bardziej je niszczy, więc jeśli chcemy systematycznie farbować włosy, już nawet kilka miesięcy wcześniej warto zadbać o ich kondycję i później systematycznie o nią dbać. Tylko na porządnie odżywionych i nawilżonych włosach farbowanie przynosi pożądane efekty - zarówno w odniesieniu do koloru, jak i trwałości koloryzacji.


→ Farbowanie i rozjaśnianie włosów na własną rękę w domu, bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy

Jeśli nie znamy się na chemii i fryzjerstwie, warto powierzyć tę czynność osobie, która specjalizuje się w koloryzacji i dopasuje jej stopień stosownie do rodzaju i kondycji włosów. Włosy rosną średnio w tempie 1 cm na miesiąc, a przez jeden nieodpowiedni ruch można je bardzo mocno zniszczyć. Wzbogacanie farby na własną rękę na przykład odżywką lub olejem również może mieć negatywne skutki.


→ Brak próby uczuleniowej i nieczytanie instrukcji obsługi

Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie zrobiłam testu na alergię tuż przed farbowaniem. Na szczęście żadna farba mnie nie uczuliła, ale w Internecie opisano mnóstwo przypadków poważnych uczuleń, dlatego warto taki test wykonać przed każdym farbowaniem, szczególnie zmieniając kolor włosów podczas ciąży.

Warto też bardzo dokładnie czytać instrukcje użycia farby - obecnie na rynku jest mnóstwo preparatów o różnych składach i formach, dlatego przebieg koloryzacji przy użyciu każdego produktu może być zupełnie odmienny. Farbując włosy należy też dokładnie przestrzegać wskazanego w instrukcji czasu farbowania. Ile razy odmierzaliście czas na oko? ;)






→ Farbowanie pasemek przed strzyżeniem

Jeśli kiedykolwiek widzieliście panią, która ma krótkie włosy, a na nich blond cętki, to właśnie jest wynik błędu fryzjera. Gdyby nałożył farbę po ostrzyżeniu, na pewno na włosach byłyby ładne, naturalne refleksy. No i zaoszczędziłby na farbie. ;)


→ Niedokładne odmierzanie i mieszanie farby

Aby pomiędzy półproduktami zaszła odpowiednia reakcja chemiczna, farba musi zostać bardzo dokładnie rozmieszana i mieć jednolitą konsystencję. Nie wolno też odmierzać farby na oko, należy ściśle przestrzegać wskazanych proporcji!


→ Przygotowanie farby na długo przed zabiegiem

Rozrobioną farbę należy zużyć jak najszybciej, ponieważ pozostawiona przez dłuższy czas utlenia się - mieszanka zmienia kolor i pęcznieje, a to może przełożyć się na efekt całej koloryzacji. Jeśli zabieg farbowania trwa długo (np. 30 minut), warto rozrobić farbę dwa razy. Jeśli rozrobiona w miseczce farba nie zostanie wykorzystana, należy ją wyrzucić.


→ Owijanie folią włosów pokrytych farbą

Farbowanie włosów opiera się na procesie utleniania, dlatego aby zaszła odpowiednia reakcja, potrzebny jest tlen. Nie warto zatem zawijać włosów pokrytych farbą w ciasny kok czy przykrywać ich foliowym czepkiem.


→ Nakładanie farby

Im cieplej, tym farba szybciej zmienia kolor włosów. W związku z tym, że różne miejsca na głowie charakteryzują się różną temperaturą, jeśli chcemy pokryć farbą odrosty, najpierw powinno się ją nakładać na tylne partie, następnie na boczne i dopiero na końcu na czubek głowy, który jest najcieplejszy. Warto o tym pamiętać szczególnie podczas rozjaśniania włosów.


→ Pokrycie farbą jednocześnie odrostów i koloryzowanych włosów

Farbowanie odrostów i włosów już farbowanych tą samą farbą w tym samym czasie skończy się różnicą w kolorze. Na przykład jeśli jednocześnie rozjaśnimy odrost i włosy już wcześniej odbarwione, najprawdopodobniej dojdzie do przejaśnienia i zniszczenia końców.


→ Nakładanie zbyt dużej ilości farby i niedocieranie do wszystkich pasm włosów

Aby efekt farbowania był zadowalający, farba powinna zostać nałożona w optymalnej ilości i na wszystkich pasmach. Jeśli przed farbowaniem włosy (szczególnie długie) nie zostaną rozczesane i podzielone na sekcje, wówczas kołtuny mogą przełożyć się na kiepską jakość farbowania.




Na razie tyle przychodzi mi do głowy, jestem ciekawa, co jeszcze powinno się według Was znaleźć na tej liście. Może są tu jakieś fryzjerki, które podzielą się swoją wiedzą? :)



PS Zerknijcie na gazetkę Lidla, w promocji są farby do włosów (KLIK). :))


« Nowszy post Starszy post »

95 komentarzy

  1. Mimo, iż włosów nie farbuję to wpis przeczytałam z przyjemnością. Moja mama farbuje włosy sama w domu, więc takie wskazówki się bardzo przydadzą. Na pewno przy kolejnym farbowaniu jej opowiem co i jak. Temat farbowania jest mi obcy, ponieważ zawsze bałam się zmienić kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry wpis :) i aż dziw bierze, że np. ktoś owija folią włosy z farbą ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie jest tak, że farba działa pod wpływem temperatury a nie powietrza? U fryzjera pasemka zawija się w folię, nie raz też siedziałam z farbą pod taką ,,suszarką'' która ogrzewała głowę.

      Usuń
    2. Albo podgrzewa suszarką :/ moje koleżanki robiły tak ponad rok (blond na poziomie 12) i pytały mnie dlaczego zaczęły im się łamać włosy z czubka głowy (włosy do pasa). Gdy usłyszałam, że jakaś fryzjerka im poleciła, żeby trzymać farbę ponad czas na opakowaniu i podgrzewać suszarką to byłam w ogromnym szoku. Oczywiście po mojej słownej interwencji zaprzestały takiej praktyki - na całe szczęście. :)

      Usuń
    3. Pasemka zawija się w folię żeby dobrze oddzielić pasemka i aby ułatwić pracę. Ciepło z aparatu zmniejsza czas trzymania farby na włosach o 50% czyli jak producent zaleca trzymać 40 min to pod aparatem trzymamy 20min dzieje się tak ponieważ reakcja utleniania zachodzi dużo szybciej pod wpływem ciepła:)

      Usuń
    4. Anonimowy 13:21: Taka "suszarka" to promiennik fryzjerski i stosuje się go też po to, aby wyrównać temperaturę :) A jeśli chodzi o folię - masz pewnie na myśli aluminiową i to co pisze Anonimowy z 13:32 to prawda :) Ja miałam na myśli owijanie całych włosów foliowym czepkiem albo reklamówką ;)

      Usuń
    5. Dziękuję Wam za wyjaśnienie :) . Folię miałam na myśli aluminiową, a owija się jeszcze jakąś inną?

      Usuń
    6. Ja widziałam raz jak koleżanka owijała włosy pokryte farbą foliową reklamówką, stąd zapytałam. :)

      Usuń
    7. Moja mama tez owijala wlisy reklamowka. W sumie nigdy nie wiedzialam o co z tym chodzi...

      Usuń
  3. Do kolejności farbowania dodałabym, że włosy nad karkiem są delikatniejsze, więc na nich też należy trzymać farbę krócej :) "Im cieplej, tym farba szybciej zmienia kolor włosów. W związku z tym, że różne miejsca na głowie charakteryzują się różną temperaturą, jeśli chcemy pokryć farbą odrosty, najpierw powinno się ją nakładać na tylne partie (od czubka głowy w tył), następnie na boczne i dopiero na końcu na czubek głowy, który jest najcieplejszy. Warto o tym pamiętać szczególnie podczas rozjaśniania włosów."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz racę. Ja zawsze tylne partie miałam najbardziej zniszczone przez ciągłe ocieranie się włosów o kołnierze, poduszkę itp. :)

      Usuń
  4. Mnie zastanawia właściwie jedno - ile wytrzymać może farba w opakowaniu? :D
    Farbuję włosy raz na miesiąc/półtora i w sumie chciałabym spróbować co jakiś czas farbować tylko odrosty, bo z długości kolor praktycznie w ogóle się nie wypłukuje, więc nie ma chyba sensu za każdym razem męczyć całych włosów farbą.
    Jeśli zaś mam pofarbować tylko odrosty, to nie zużyję na pewno całego opakowania farby. I zastanawiam się, jeśli z opakowania użyje połowę, to ta druga połowa, nadal w tubce - da radę ją przetrzymać jakiś czas w szafce, by posłużyła mi następnym razem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie przez kilka miesięcy nic jej się nie stanie :) Nie wiem jak to jest z datą ważności jeśli chodzi o farby nawet nieotwarte, nie mam też żadnej w domu, żeby znaleźć jakąś informację (albo kod) na opakowaniu.

      Usuń
    2. Na pewno wytrzyma. :) W salonach fryzjerskich na takiej zasadzie to działa, kupuje się duże opakowania utleniaczy i kremów koloryzujących i odmierza odpowiednią ilość składników. Są różne długości, gęstości i struktury włosów więc każdy potrzebuje czegoś innego, jeden więcej mieszanki drugi mniej :)

      Usuń
    3. Farba fryzjerska wytrzyma dość długo ale farba drogeryjna niestety nie. Jeśli chodzi o farbowanie samego odrostu to wydaje mi się, że bardziej opłaca się robić to w salonie niż w domu.

      Usuń
  5. Można by się dziwić temu, że niektórzy wierzą w zbawienne właściwości farby, ale sama tak miałam, potwierdzam :D włosy po farbie od razu lepiej wyglądają, a te odżywki dodawane do farb to coś cudownego (może można je dostać osobno?). Tylko co z tego? Ile trwa ten efekt, tydzień?

    (kto z hennowych bojówek? :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób tak ma, ja też, dopóki nie zauważyłam, jak jasna farba niszczy :-) Ale gdy farbowałam na brązowo, czasami robiłam to nawet 2 razy w miesiącu, żeby kolor był ładny. o.O

      Usuń
    2. Teraz hennę też najchętniej robiłabym 2 razy w miesiącu, dla odżywienia. Swoją drogą to byłby ciekawy eksperyment :)

      Usuń
    3. Ja robię hennę 2x w miesiącu, mam niskoporowate delikatne wlosy, dzieki tak częstemu farbowaniu są grubsze przy nasadzie, lepiej sie ukladają i nie ma mowy o odrostach :). Ale farbuję zawsze tylko 1-2 cm przy skórze głowy, żeby nie było efektu odwrotnego ombre tzn. ciemniejsze końce. Całe włosy zafarbowałam tylko 2 razy, na samym początku, a farbuję juz rok. Dzięki temu końce są nieco jaśniejsze, co wygląda bardzo naturalnie.

      Usuń
    4. A co z farbowaniem siwych włosów. NIestey mam ich sporo i henna niestety nie daje efektu zadowolającego. Help :)

      Usuń
  6. Jest to wątek, który mnie osobiście bardzo interesuje i cieszę się że to opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Farby fryzjerskie mają 12 miesięcy ważności od otwarcia.
    Sama farbowałam ostatnio włosy farbą półtrwałą matrix color sync w celu odżywienia, poleciła mi ją fryzjerka, która jest naprawdę dobra w swoim fachu i tak jak mówiła na przednich bardziej zniszczonych końcach farba wolniej się wypłukuje, a dzieje się to dlatego, że ma ona składniki odżywcze. Zapomniałam wspomnieć ze zafarbowałam włosy omijając ok 8 cm nasady naturalnych włosów-żeby pozbyć się żółci po farbie i kolor wyszedł świetny naturalny i bardzo ładnie się wypłukuje, a włosy nadal błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Błąd dwóch moich koleżanek, rozjaśniających włosy z ciemnego brązu/czarnego na blond. Rozjaśnianie włosów 3 razy. Pod rząd, jednego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam pytanie co do punktu: farbowanie odrostów i reszty włosów tą samą farbą (szczególnie przy rozjaśnianiu) chodzi o to, że powinno się farbować pozostałe włosy, czyli tą "resztę", innym odcieniem, ciemniejszym żeby nie doszło do przejaśnienia, tak ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej: najpierw nałożyć farbę na odrosty, odczekać np. połowę czasu, a dopiero potem nałożyć farbę na długość, odczekać drugie pół minus czas nakładania i zmyć. Tym sposobem odrosty siedzą dłużej z farbą, aby dorównać kolorem długości, zaś łodygi włosów mają odświeżony kolor, ale nie są narażone na dłuższy kontakt ze szkodliwymi składnikami farby. Szczególnie końcówki, które już swoje widziały, zostałyby uwrażliwione, gdyby spędziły z farbą tyle czasu co ta dopiero odrośnięta od głowy młoda nasada włosa.
      Bawienie się w różne odcienie byłoby już bardziej skomplikowane i nie wiem jakie efekty by przyniosło...

      Dominika

      Usuń
  10. Farbuję mojej mamie i nie popełniam żadnego z powyższych błędów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego najlepiej jest w ogóle odstawić farbowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdbyś miała siwulce przed 30 tez byś odstawiła? Przestańce wkońcu tak demonizowac to farbowanie bo za 5-10 lat i tak zaczniecie albo wrocicie z podkulonym ogonem do farbowania i będziecie dziękować że istnieje coś takiego jak farba.

      Usuń
    2. Jak juz - Wybrałabym henne albo farbę roslinna.

      Usuń
    3. Farba roślinna czasami nie da takiego efektu jak standardowa farba (mówię tu o odcieniach blondu głównie). Nie wyobrażam sobie, żeby moje włosy, które są bardzo oporne na farbowanie rozjaśniać farbą roślinną.,

      Usuń
    4. niestety, czesto farba roslinna nie pokrywa siwych wlosow lub robi to nierownomiernie wiec nie zawsze mamy wybor.....

      Usuń
  12. Popelnilam większość z tych błędów:c

    http://alexandrakii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Włosomaniaczki !

    pytanie- może ktos jest obeznany i pomoże:)

    Czy są jakies ciemne i czarne farby do włosów nie zawierają szkodliwego barwnika PPD? Np profesjonalne fryzjerskie, bądź apteczne.

    -przestać farbować nie mogę (dużo siwych )
    -inny kolor nie wchodzi w grę (taki typ urody )
    -henna wypróbowana (nie łapie siwych włosów )

    Proszę o pomoc u wszelakie informacje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna łapie siwe włosy :) Jestem żywym przykładem :) Indygo nie łapie siwych. Dlatego na czarno, jeśli ktoś chce się bawić, farbuje się dwuetapowo. Najpierw henną, potem indygo, indygo najlepiej trzyma się na hennie. Wszelkie próby z mieszankami henny i indygo na jasnych lub siwych włosach skutkują smutnym: "mnie się henna nie trzyma, szybko schodzi..." Taaaa, akurat. Jako siwiejąca blondynka mam wciąż końce włosów czarne z czasów henny i indygo. Siwe włosy są oporne na farbowanie, ale jakoś daję radę być brązowa bez siwków. Natomiast z zielskiem jest zabawa i nie dziwię się, że może się nie chcieć.

      Usuń
    2. A farbowałaś henną dwuetapowo?

      Usuń
    3. Jesteś uczulona na PPD? Jeśli chodzi o farby fryzjerskie, to na pewno takich nie ma. Co do aptecznych to też nie wydaje mi się, żeby istniały farby zupełnie bez PPD, ale mogę się mylić, na takich nie pracuję ;) Pozdrawiam, A.

      Usuń
    4. Tak- henna farbowalam dwuetapowo- najpierw red, a pozniej indygo. Z czernia tez probowalam. Siwe zlapalo na taka ciemna zielen- a uwierzcie, uparcie farbowalam tak przez kilka miesiecy.

      Usuń
    5. Dzięki Anonimowa za odpowiedź:)

      Nie wiem czy jestem uczulona. Problemem jest straszne wypadanie od 1.5 roku. Konsultowalam sie z lekarzami i dermatologami. Robilam badania wszelakie i wszystko niby gra...

      U mnie nie mam dostepu do trychologa, wiec nie wiem co jest ze skora glowy. Ale chcialam sprobowac wyeliminowac PPD. Widze jednak, ze to chyba niemozliwe... :(

      Usuń
    6. Jak Ci tak wypadają to jedź do innego miasta do trychologa skoro u Ciebie nie ma.

      Usuń
  14. Bardzo fajny wpis sama pisałam o uczuleniach niestety również fryzjerzy nie robią próby uczuleniowej, bynajmniej ja się nie spotkałam. Czy bym coś dodała myślę, że fakt iż nigdy nie zostawiamy na inny raz przygotowanej mieszanki spotkałam się już z takimi przypadkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam problem i chcialam poprosic Was o radę. Dokładniej chodzi o włosy mojej mamy. Nie dba o nie zbytnio , jedyna odzywka którą stosuje jest ta dołączona do farby, są sztywne i przesuszone no i siwe . Dlugo juz szukam farby która by ładnie pokryla te siwe wlosy i dała ladny kolor. Ma blond ale jakis taki szarawy a chcialaby ladny cieply w miare jasny blond.Bede wdzieczna za polecenie jakiejs sprawdzonej , dobrze kryjacej siwizne farby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Color&Soin 8n lub 9n. Bardzo ladne naturalne blondy. Ta farba dostepna jest tylko w aptekach (sprawdz www). Jest delikatna i pokrywa siwizne ;)

      Usuń
  16. Ja właśnie niestety zawsze zapominam o wykonaniu próby uczuleniowej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze zapominałam, skończyło się to utratą 1/3 włosów. Warto o niej jednak pamiętać!

      Usuń
  17. Przecież farbę należy nałożyć odrazu na włosy to jak to zrobić jeśli najpierw robimy odrosty później reszta włosów nic nie stanie się z farbą jeśli będzie później reszta użyta??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak farbujesz na jeden kolor to powinnaś farbować FARBĄ sam odrost, a resztę tylko tonować np tonerami, albo farbami ton w ton

      Usuń
  18. Ja bym jeszcze dodała zbyt długie trzymanie farby na włosach, to strasznie je niszczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak przetrzymasz farbę dłużej niż potrzeba to teoretycznie nic się nie dzieje, więc nie ma takiej potrzeby bo to marnotrawstwo czasu.

      Usuń
    2. Czy ja wiem ? Wydaje mi się, że kiedyś będąc jeszcze bardzo niedoświadczoną w temacie farbowania robiłam tak i potem moje włosy wyglądały na prawdę koszmarnie :D

      Usuń
    3. kwestia włosów i farby, każda działa przecież inaczej, aczkolwiek po upływie czasu jaki zaleca producent, farba już nie farbuje

      Usuń
  19. Włosomaniaczki !

    pytanie- może ktos jest obeznany i pomoże:)

    Czy są jakies ciemne i czarne farby do włosów nie zawierają szkodliwego barwnika PPD? Np profesjonalne fryzjerskie, bądź apteczne.

    -przestać farbować nie mogę (dużo siwych )
    -inny kolor nie wchodzi w grę (taki typ urody )
    -henna wypróbowana (nie łapie siwych włosów )

    Proszę o pomoc u wszelakie informacje:)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam 2 pytania:
    1. Odnosnie czasu, bo mam z tym problem. Moje wlosy sa do lokci, konce sklonne do rozdwajania. Farbuje na braz zblizony do mojego i nie wiem w sumie jak odmierzac czas, bo z racji tego, ze wlosy sa dosc dlugie, to trwa to ok 10, 15 minut. Czy jak juz sa cale pokryte farba, to wtedy odmierzac te dajmy na to 30minut? bo wtedy niektore partie maja farbe o 10 minut wiecej, rozumiecie? bo jakos nie umiem sie dzis wyslowic;)
    2. Co nakladac na wlosy, ktore juz zafarabowalam i czekam te 30 minut? bo koka i folii nie polecasz.
    Jakies pomysly?

    Pozdrawiam,
    drose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli farbujesz na kolor, który już masz to po co kładziesz jeszcze na długość? Wystarczy zmalaksować :) . Ale jeśli z jakichś powodów musisz to od momentu nałożenia mieszanki na ostatnie pasma odlicza się te 30 minut. Dlatego też zaczynamy od bardziej ,,opornych'' włosów czyli tył, boki i dopiero góra.

      Usuń
    2. co to znaczy zmalaksowac?:)

      Usuń
    3. Pod koniec czasu farbowania odrostu polewasz delikatnie włosy wodą, masujesz do wytworzenia piany i zostawiasz na kilka minut, około 10 :) kolor na długości się odświeży bez nakładania na nie farby :) . Oczywiście działa to w przypadku farbowania na ten sam kolor co mamy już na głowie :)

      Usuń
    4. dziekuje za odpowiedz :)
      niestety, farbowalam ostatni raz 4 miesiace temu, odrostu nie ma, bo kolor podobny i chya sie wyplukal...

      Usuń
  21. wiesz, jeżeli chodzi o punkty 1 i 2 to można zastosować farby ton w ton które mieszamy z wodą najwyżej 3%, to wtedy faktycznie mamy ten blask, wypełnienie włosów pigmentem, a przy włosach zniszczonych, rozjasnionych na przykład, jak zafarbujesz takim tonerem o ciemniejszym odcieniu to włosy będa miękkie, odzyskają blask, będą grubsze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Natalia co oprócz żółka polecasz do zaproteinowania włosów? Bo chciałabym zabieg 3 in 1, na mokre włosy nałożyć olej, potem do emulgacji coś proteinowego i na koniec na chwilek maska hemuktantowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jakie masz włosy. Jeśli są mocno porowate, sprawdzi się żółtko, żelatyna, jogurt naturalny (jako dodatek do maski) albo kupna maska proteinowa.

      Usuń
  23. Mam pytanie, co zrobić gdy farba jest zbyt gesta i ciężko się ja rozprowadza?. Natalia napisała ze dodawanie odżywki może mieć wpływ na efekt końcowy ale ja myślę ze to jedyny sposob na rozrzedzenie farby. Na innych blogach wrecz polecane jest farbowanie z odżywka. Co o tym myslicie, kto ma doswidczenie w tym temacie?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja robiłam ale mi nie wyszło :p

    OdpowiedzUsuń
  25. całe szczęście że zrezygnowałam z farbowania i to już mnie nie dotyczy. nie potrafiłam znaleźć umiaru, moje włosy nawet przy rozsądnym farbowaniu buntowały się, intensywna pielęgnacja przez wiele miesięcy w żaden sposób nie poprawiała ich stanu, więc poniekąd nie miałam wyboru. teraz przynajmniej wreszcie zapuszczę długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nigdy ale to nigdy nie farbowałam ani nie rozjaśniałam włosów samodzielnie. Od ponad 10 lat robię to tylko u fryzjera. Wychodzę z założenia, że lepiej nie robić czegoś, na czym się nie zna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie tak, ale zauważ ile fryzjerek też robi coś na czym się KOMPLETNIE nie zna, chodzi tu o fryzjerstwo niestety.. bardzo ciężko znaleźć specjalistę w tej dziedzinie i nie chcę tutaj nikogo obrazić ale do szkół zawodowych o profilu fryzjerskim idą dziewczyny, które niekoniecznie uważają fryzjerstwo za swoją pasję, tylko nie radzą sobie z nauką lub po prostu im się nie chce uczyć, wiadomo, że w takiej szkole nacisk kładziony jest na praktykę, a wygląda to tak, że dziewczyny stoją pod szkołą i palą albo grają w karty.. i to też nie jest ich wina zawsze, często to zależy od podejścia nauczyciela, to jak te dziewczyny mają być specjalistkami? smutne ale prawdziwe i przepraszam za to uogólnienie, jeśli ktoś to zhejtuje i powie , że akurat u niej w szkole wyglądało to inaczej to tylko się będę cieszyć! <3

      Usuń
    2. Zgadzam się całkowicie z twoją wypowiedzią. Smutne ale prawdziwe. Tych z powołania jest naprawdę niewiele i skąd my mamy wiedzieć gdzie takich szukać?
      Nawe jesli ktoś powie, że u niego było inaczej to nie zmienia faktu, że w 90% jest właśnie tak. A pasjonatki zakładają blogi. Znajdź blog fryzjerki znajdziesz dobrą fryzjerkę. A przynajmniej taką, która się wciąż uczy i naprawdę stara. Nie wiem czy 'kokardka misi' jest fryzjerką ale jeśli jest to jej bym oddała moje włosy. A nie chodze do fryzjerek ponad 20 lat.

      Usuń
    3. Fryzjera z pasją i talentem znajdziesz głównie w drogich salonach. Niestety. Większość małych zakładzików niestety zatrudnia osoby które na fryzjerstwo poszły byle gdzieś iść. Nie chce uogólniać i szufladkować, ale przeważnie tak to właśnie wygląda. Wiele "fryzjerek" (kobiet bo jak już facet na to idzie to wiadomo ze z powołania) myśli że koniec szkoły to koniec nauki. Fryzjer to zawód który wiąże się z ciągłą nauką. Kursy, szkolenia itd.

      Usuń
  27. A co robić tuż po zmyciu farby wodą? Myjecie włosy szamponem? Nakładacie odżywkę dołączoną do opakowania czy jakąś swoją?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam różnie. Jeśli nakładałam swoją, do ostatniego płukania wykorzystywałam też płukankę octową, żeby zakwasić łuski :)

      Usuń
  28. A są jakieś sposoby na farbowanie odrostów w domu? Bo czasem nie ma na fryzjera, nie ma pomocy w formie koleżanki itp. Jak farbuję włosy sama, to czuje dyskomfort. Wiadomo, nie widzę tego, co robię, mam na dłoniach niewygodne rękawiczki itp.

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tych błędów, to ja jak farbowałam włosy to zwijałam je w kok, luźny ale zawsze:) Miałam wtedy włosy do pasa, więc ciężko byłoby mi chodzić z rozpuszczonymi w farbie, ale farbowałam wtedy na czarno, a ten kolor jest chyba dość łatwy do farbowania, bo nigdy pomimo spinania nie spotkała mnie niemiła niespodzianka:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy to tyczy się też farbowania henną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre punkty też się zgadzają, ale skupiałam się głównie na chemicznych farbach.

      Usuń
  31. Witaj Natalko! Od niedawna bardziej niż wcześniej zaczęłam dbać o swoje włosy. Moim ogromnym problemem jest nadmierne wypadanie ich od prawie dwóch lat.Miałam robione badania pod kątem anemii i chorób tarzycy i wszystkie wyszły dobrze. Mama wczoraj kupiła mi szampon szampon przeciw wypadaniu włosów i chciałam napisać Ci jego skład, zebyś powiedziała mi co o nim sądzisz. Czy mogę używać go jako szamponu w metodzie OMO? Bardzo proszę o odpowiedź :) oto dłuugi skład tego specyfiku: Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamide DEA, MEA-Lauryl Sulfate, Laureth-2, Lauryl Glucoside, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Glycol Distereate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Lupine Protein, Propylene Glycol, Bambusa Arundinacea Leaf Extract, Oryza Sativa Seed Protein, Phytic Acid, Oryza Sativa Extract, Hydrolyzed Keratin, Biotin, PEG-20 Castor Oil, Alcohol Denat., PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Zea Mays Oil, Calcium Pantothenate, Inositol, Retinol, Rosa Moschata Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Butylene Glycol, Niacinamide, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Triticum Vulgare Germ Oil, Laureth-4, Cocamidopropyl Betaine, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Tetrasodium EDTA, Benzophenone-4, DMDM Hydantoin, lodopropynyl Butylcarmabate, Citric Acid, Parfum, Linalool, Cl 16035, Cl 19140. Napisz Mi proszę, Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz :) Jeśli Ci służy - jak najbardziej.

      Usuń
  32. Ja wpis nie na temat, ale może zainteresuje Ciebie i czytelniczki z Poznania. Przed momentem byłam w Tesco na Opieńskiego i zauważyłam, że koło apteki otworzono sklep ze zdrową żywnością/ zielarnie. Na wystawie rosyjskie kosmetyki, m.in. szampony i balsamy z Natura Siberica(seria rokitnikowa), balsamy do ciała Bania Agafii. Oprócz tego dużo pyszności, m.in. ogromny wybór olejów kokosowych zarówno rafinowanych jak i nie, pasta tahini, miody i inne produkty pszczele. Aż jestem w szoku pozytywnym i mam nadzieję, że sklepik się utrzyma, bo po wiele produktów nie będę już musiała jeździć do centrum.

    Weszłam w sumie zapytać o słynne już z powodu Anwen mydło cedrowe, ale niestety nie było ale pani postara się sprowadzić. Wiem, że jest w zielarnii na Garbarach gdzie też pani sprowadziła ze względu na m.in. moje zapytania o nie, ale jakoś specjalnie żeby po nie jechać jest mi ostatnio nie po drodze.

    Aha jakbyś mogła droga Natalio dodać ten sklepik do listy, którą tworzyłaś wspólnie z czytelniczkami, z miejscami gdzie można zakupić rzeczy do włosów byłoby super, bo nie mogę jej odnaleźć.

    Z pozdrowieniami
    Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autopromocja?;)

      Usuń
    2. Czytam tak ten mój tekst i czytam i na prawdę zachodzę w głowę, jak ktoś mógł wywnioskować z niego, że to autopromocja. Otóż nie, ale gdyby miało się okazać, że ów sklep zyska sympatię i się utrzyma to ja osobiście bym się cieszyła, bo wszystkie fajne zielarnie/sklepy ze zdrowa żywnością są w centrum, a jak pisałam już powyżej po jedną rzecz nie opłaca i często nie chce mi się jechać. A tak skończy mi się olej kokosowy, czy Jantar to nie ma problemu, bo akurat do Tesco mam 10 minut na piechotę.

      Usuń
    3. A pamiętasz nazwę sklepu? Możesz go dodać tutaj: http://www.blondhaircare.com/2013/10/spis-sklepow-z-kosmetykami-do-wosow.html :)

      Usuń
  33. A ja zawsze myślałam, że lepiej najpierw pofarbować, a potem obciąć włosy, żeby pozbyć się zniszczonych przez farbę końców. :)

    Jestem przykładem, że można dobrze rozjaśnić włosy samemu w domu - ale robiłam to za pomocą spray'u Joanny (stopniowo). Włosy w ogóle nie były zniszczone, dopóki nie poszłam do fryzjera i nie zafarbowałam ich na odrobinę ciemniejszy kolor, gdzie woda utlenione zrobiła swoje. Od tamtej pory mam zniszczone włosy i niestety ciężko mi z tego wyjść. :(

    OdpowiedzUsuń
  34. A co radzisz osobą takim jak ja, które muszą farbować włosy bo mają już pierwsze siwe?
    Przydałby się wpis o włosach osób dojrzałych i o włosach starzejących się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do teorii to sama musisz poszukać informacji na ten temat:) Natalia opisuje kwestie włosowe głównie na podstawie własnych doświadczeń, więc jeśli chodzi o siwe włosy, to poczekamy jeszcze pewnie łądnych parę lat.. ;)

      Usuń
    2. Był już wpis o siwych włosach. :) A jeśli chodzi o farbowanie - jeśli włosy są zadbane i poprawnie farbowane, nic złego się nie dzieje.

      Usuń
  35. Natalko mam pytanie odnośnie zdrowego odżywiania się :) Obecnie studiuję i mieszkam z trzema koleżankami, staram się zdrowo odżywiać, ale dziewczyny mnie demotywują :( Pierwsza je tylko i wyłącznie jedzenie z mikrofali i/lub z puszek, ewentualnie kanapki. Zrobienie go zajmuje jej chwilę, a mnie szlag trafia bo jednak swoje muszę przy garach "odstać". Druga jest szczuplutka i je dosłownie wszystko: słodycze, smażone w dużej ilości tłuszczu jedzenie (zużywa litrową butelkę oleju w ciągu dwóch tygodni!)...Gdybym ja tak jadła, miałabym problemy z wagą zagwarantowane. Trzecia namawia mnie często na piwo, chipsy i inne tego typu "imprezowe przysmaki". Niby mam swój rozum, ale czasem brakuje motywacji, a czasem zwyczajnie ulegam namowom znajomych, często zwyczajnie mi się nie chce...Czy znasz jakieś sposoby na zwiększenie motywacji/ nie uleganiu otoczeniu w tej kwestii?
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :( Robię więc tak: na co dzień odżywiam się po swojemu, gdy mam wystarczająco dużo sił to odmawiam zjedzenia junk food, a gdy mam ochotę zjeść coś niezdrowego, jem bez wyrzutów sumienia. To dla mnie najlepsza opcja :-)

      Usuń
  36. Dopiero zaczęłam swoją przygodę z farbowaniem. Popełniłam masę błędów, ale z czasem zapamiętam wszystkie zasady. Człowiek uczy się całe życie, dziękuję Ci za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Hm, ja farbowałam co miesiąc/dwa całość i w moim przypadku nie był to błąd, bo mam ciemne włosy, farbuje na czerwono, ale rozjaśniacza się boję :P Więc praktycznie cały kolor zdążył się już sprać i jedyne co po nim pozostawało to "mahoniowy" poblask w świetle (niby ładnie, ale nie o to mi chodziło...). Teraz na zimę sobie odpuszczam farbowanie, bo chcę dać włosom odetchnąć (no, c'mon, mrozy, czapki, kaloryfery i jeszcze farba na to? Nie jestem potworem! :D)

    OdpowiedzUsuń
  38. Faktycznie, jak farbowałam włosy na czarno to po farbowaniu lśniły i wydawały się mega grube, ale po okolo 2-3 myciach znowu były takie same jak przed koloryzacją.
    Ponad pół roku temu rozjaśniałam włosy, bo zachciało mi się ombre. Niestety, zrobione to kompletnie nieprofesjonalne i do teraz cierpię przez to :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Pamiętam, jak kiedyś fryzjer w czasie farbowania nałożył mi worek na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Natalia a co zrobić kiedy odrosty w absolutnie żaden sposób nie chcą się zafarbować? Co to znaczy? Rosną mi włosy odporne na farbę ? Juz nie mogę sobie poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, mam to samo ;p Marzę o fioletowych włosach, byłam u fryzjerki itp. Za farbę dałam grubo ponad 60 zł. Plus oczywiście koszt fryzjerki itd. Jako brunetka- oczywiście zejście do blondu. I tu szok. Najmocniejszy utleniacz, fryzjerka w szoku. Coś ze dwie godziny miałam to g.wno na głowie i mi do jasnego brązu zaledwie zeszło. Następnie farbowanie. Końcówki, bardziej zniszczone i cienkie do teraz mam fioletowe (miesiąc temu farbowałam), cała reszta wypłukała się do brązu, niewiele jaśniejszego od mojego naturalnego koloru. W każdym razie odrosty były prawie niewidoczne. Teraz byłoby już czwarte podejście do tego fioletu, a trochę hajsu nie mam. Na razie zrezygnuję :( Ale z największym bólem serca :(

      Usuń
  41. Mogę pomalować włosy jak już szampon koloryzujący zrobił mi się na ten kolor w miseczce? Czy lepiej nie próbować?

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem farbowaną blondynką. Mój kolor to złocisty blond. Od zawsze marzył mi się jaśniejszy odcień. Nie wiem czy mam farbować odrost (ciemny brąz) starą farbą a następnie po jakimś czasie zaaplikować nową farbę aby wyszedł nowy odcień? Czy od razu farbować odrost i całość nową farbą?

    OdpowiedzUsuń
  43. Moje naturalne włosy to ciemny brąz ale stwierdziłam że zrobię blond byłam u fryzjerki 2 razy siedziałam za każdym razem po 5H i płaciłam 250zl , stwierdziłam że sama sb pofarbuje włosy i tak zrobiłam .wybrałam się do sklepu fryzjerskiego "Fale Loki Koki " pani która tam sprzedawała doradzila mi rozjaśniacz ,woda w kremie 6% i farbę fryzjerską zapłaciłam 96 zł farby były 2 i wody 3. jedna do rozjasniacza i 2 do farb .Mam długie włosy wiEC tyle muszę mieć różnica na kwocie jest spora 250 a 96 i ten sam efekt i zamiast 5H u fryzjera to 2H w domu . Farbami z drogerii zniszczyłam włosy a po tych ze sklepu fryzjerskiego zrobiły się miękkie i żywe. Do tego proponuję maskę Artego Dream mask.Wlosy są naprawdę lepsze

    OdpowiedzUsuń
  44. Moje naturalne włosy to ciemny brąz ale stwierdziłam że zrobię blond byłam u fryzjerki 2 razy siedziałam za każdym razem po 5H i płaciłam 250zl , stwierdziłam że sama sb pofarbuje włosy i tak zrobiłam .wybrałam się do sklepu fryzjerskiego "Fale Loki Koki " pani która tam sprzedawała doradzila mi rozjaśniacz ,woda w kremie 6% i farbę fryzjerską zapłaciłam 96 zł farby były 2 i wody 3. jedna do rozjasniacza i 2 do farb .Mam długie włosy wiEC tyle muszę mieć różnica na kwocie jest spora 250 a 96 i ten sam efekt i zamiast 5H u fryzjera to 2H w domu . Farbami z drogerii zniszczyłam włosy a po tych ze sklepu fryzjerskiego zrobiły się miękkie i żywe. Do tego proponuję maskę Artego Dream mask.Wlosy są naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2