niedziela, 24 maja 2015

Anomalia: pokarbowane, skręcone włosy




Po konsultacji z trychologiem wiem, że opisane przeze mnie włosy nie są wcale dysplastyczne i nie mają jeszcze swojej nazwy. Niewiele jest informacji na ich temat i nieznane są przyczyny ich wyrastania (prawdopodobnie przyczyna tkwi w macierzy włosa).


Gdy moje włosy były zniszczone rozjaśnianiem i prostowaniem, wszystkie były jednakowo suche, szorstkie, urywały się tuż po próbie naciągnięcia. Teraz, gdy udało mi się je nawilżyć i wygładzić, coraz częściej zaczęłam zwracać uwagę na pojedyncze włosy o dziwnej strukturze, które różnią się od reszty i są trudne do opanowania - włosy dysplastyczne.

Choć takie włosy występują praktycznie u każdego, w książkach, które posiadam oraz w Internecie nie ma żadnych kompleksowych informacji na ich temat. Mało tego, w wielu artykułach włosy takie nazywa się dysplastycznymi, w innych dystroficznymi, a w jeszcze innych skręconymi i można się naprawdę pogubić.


Są dużo grubsze niż pozostałe, szorstkie, sztywne, suche, kruche i przypominają cienki, pokarbowany drucik. Przy lekkim pociągnięciu włos dysplastyczny wypada z głowy bez większego bólu lub urywa się w połowie. Rozerwanie takiego włosa na dwie części też nie wymaga siły - praktycznie nie rozciąga się tylko od razu się rozrywa. Niektóre mają delikatnie chropowatą strukturę, inne są bardzo grube i szorstkie. Niektóre rosną pojedynczo, inne w kępkach. Niektóre są proste, inne zwijają się w kształt litery S. Na swojej głowie znalazłam jedno miejsce, z którego wyrastają włosy dysplastyczne, jest nim szczyt głowy.

Jeśli występują na głowie w niewielkiej ilości, giną w gąszczu zdrowych włosów i są praktycznie niezauważalne. Problem zaczyna się, gdy jest ich naprawdę dużo - wówczas zniekształcają całą fryzurę, która sprawia wrażenie wiecznie napuszonej. Z nadmiarem włosów dysplastycznych zmaga się Klaudia, dlatego zapraszam Was do jej wpisu:





Problemy Czytelniczek

Długo odkładałam napisanie tego wpisu, ponieważ wydawało mi się, że został wyczerpany przez inne blogerki, ale wciąż na bloga docierają osoby, które poszukują porad w sprawie "dziwnych włosów". Oto jak włosy dysplastyczne opisują Czytelniczki:


(...)
Kilka tygodni temu zauważyłam, że moje odrosty są zupełnie czarne. Na szczęście tylko pojedyncze, niektóre włosy. Te właśnie czarne włosy są tylko przy głowie (końcówki ombre->pośrodku mój naturalny->przy głowie czarne). Są mega grube, jeszcze grubsze niż moje naturalne, sztywne (wręcz przypominają szczecinę jakiegoś zwierza). Wystarczy takiego włosa złapać w dwa palce i wypada bez ciągnięcia (sądząc po podłużnym zgrubieniu na końcu razem z cebulką). Jak już wypadnie, ta czarna część jest mega skręcona jak z jakiegoś afro, a moje włosy zawsze były proste i największe starania fryzjerów nie pomagały ich np zakręcić w loki. Włos ten zachowuje się jak sprężynka- rozciągnę w palcach, puszczę to się zwija...

Nie mam pojęcia o co chodzi, tych czarnych dziwnych włosów obserwuję coraz więcej i zaczynam panikować... Może ktoś pomoże ?
  1. (...)
    Ok a teraz problem:
    Mam jedno pasmo wlosow ktore 'nie jest moje' - wyglada jak bardzio wysuszone, spalone. zniszczone, rozdwojone - jak lalka barbie, myslalam zeby wyciac to pasmo calkowicie ale jest za duze i mialabym lysy placek. Reszta wlosow czyli powiedzmy jakies hmm 90% jest zajebiste - no bez kallosa matowe ale do przezycia :)
    Od razu uprzedze temat diety - zmienilam radykalnie, siemie lniane jem prawie codziennie, pije od 2 lat pokrzywe z 5 razy w tygodniu.. Moja prosba brzmi - niech mi ktos pomoze! Moze ktos tez tak ma? Dołączyłabym fotki ale nie wiem jak :p

    Błagam o pomoc włosomaniaczki!!! Bo już lata z tym żyje i cholery dostaje :( nie po to zapuszczam i wydaje miliony monet na te wszelkie ciapractwa do kudlow :D


(...)
niestety włosy pomimo tak troskliwej pielęgnacji łamią się na całej długości (po złamaniu zostaje charakterystyczna biała końcówka o której mówiłaś). mam włosy o 2 strukturach- jedne są proste- te spod spodu i jakby 'karbowane'- po przejechaniu palcami wyczuwa się znaczne nierówności. myślałam że może to być jakieś zwyrodnienie cebulek, które 'produkują' takie chropowate włosy. sama jednak nie wiem z czego może to wynikać, bo staram się zdrowo odżywiać, jem dużo warzyw, owoców, stosuję suplementy.
Jeśli którakolwiek z Was ma jakiś pomysł, poradę, to prosiłabym o komentarz,
Pozdrawiam!:)




Zniszczone czy dysplastyczne?

Niekiedy włosy zniszczone, np. z powodu licznych otarć (o poduszkę, zagłówki, wisiorki), trwałej, rozjaśniania czy dekoloryzacji są bardzo szorstkie i chropowate, łatwo można je pomylić z włosami dysplastycznymi. Struktura włosa zniszczonego jest naruszona zwykle na końcach, natomiast włosa dysplastycznego już od samej nasady. Na swojej głowie znalazłam kilka włosów, które wyglądały jak włosy dysplastyczne, ale w rzeczywistości były zniszczone (rozpulchnione) - odrost był gładki, natomiast rozjaśniana część mocno chropowata. Z drugiej strony na mojej głowie są też włosy, które są gładkie na końcach, natomiast chropowate u nasady.



Co możemy zrobić, aby pozbyć się włosów dysplastycznych?

Tak naprawdę nie ma żadnego sposobu, aby w ciągu kilku dni czy tygodni zwalczyć problem dysplastycznych włosów, szczególnie, że nie są znane przyczyny ich wyrastania (mogą to być uwarunkowania genetyczne, nieodpowiednia dieta czy zaburzenia hormonalne). Jeśli chcemy podjąć walkę z takimi włosami, musimy przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i systematycznie działać na nie z każdej strony:

1. Ograniczyć zabiegi ingerujące w strukturę włosów. Gdy znajduję włos dysplastyczny, zwykle bliżej mu się przyglądam. Naturalny odrost jest znacznie gładszy niż część włosa, którą kiedyś rozjaśniałam.

2. Wprowadzić emolientową, zmiękczającą i wygładzającą pielęgnację. Co prawda takich włosów nie da się trwale uelastycznić i wygładzić, ale dzięki emolientom (olejowanie, maski emolientowe, silikonowe sera) mają szansę wyglądać dużo lepiej.

3. Odżywiać włosy od wewnątrz. Im włosy są lepiej odżywione od wewnątrz, tym rosną mocniejsze i z mniejszą liczbą defektów. Zamiast zakupu kolejnego suplementu, postawmy na zbilansowaną dietę.

4. Uzdrowić funkcjonowanie całego organizmu. Na stan włosów i skóry wpływa nie tylko dieta, pielęgnacja i to, w jaki sposób obchodzimy się z nimi na co dzień, ale również nasze zdrowie (gospodarka hormonalna itp.).

5. Zadbać o skórę głowy. Skóra głowy jest fabryką włosów, dlatego jeśli chcemy, aby włosy wyrastały zdrowe, zdrowa musi być też skóra głowy: nawilżona, dotleniona i odżywiona.



Nigdy nie skupiałam się na swoich włosach dysplastycznych, w zasadzie zwróciłam na nie uwagę dopiero dzięki Wam. Jeśli uda mi się znaleźć jakieś rozwiązanie, na pewno podzielę się nim na blogu. :) A może Wy odkryliście skuteczne sposoby zwalczania lub tuszowania takich włosów?



PS Dla fanów zdrowego odżywiania - niedługo w Lidlu znów będzie blender, sokowirówka i mikser ( KLIK ). :)


« Nowszy post Starszy post »

77 komentarzy

  1. Ja zawsze to nazywam mutancimi włosami. Mam włosy blond, a te dziwadła są czarne, brązowe lub rude, mocne i wcale nie jest łatwo je wyrwać! Raz pozbyłam się jednego to ból był większy niż normalnie, a i cebulka była większych rozmiarów. Do tego moje włosy są proste, a te druciki falowane lub kręcone. Dobrze, że nie tylko ja je mam, bo już myślałam... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiast na czubku, powinno pisać się na szczycie głowy. :) ja tak sie ucze w szkole fryzjerskiej profesjonalnego jezyka.
    Bardzo lubię Twojego bloga i jesteś dla mnie inspiracją, naturalki hoduję pol roku i włoski odżyły :) Uwielbiam Twoje wpisy o powrocie do naturalnego kol. włosów i często po wracam do tych wcześniejszych. Życzę wszystkiego dobrego, zdrówka i serdecznie pozdrawia m.
    Ewelina z Zamościa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, dziękuję bardzo, również za wskazówkę. Poprawię. :)

      Usuń
    2. Mnie z kolei skręca jak ktoś,a zwłaszcza "profesjonaliska" nazywa włosy "włoskami",pomijam już taki okropny twór jak "naturalki",radzę więc zacząć od siebie Ewelino z Zamościa,będziesz bardziej wiarygodna. Asia.

      Usuń
    3. A ja bardzo lubię słowo "naturalki" :)

      Usuń
    4. "Włoski", "włoski" wszędzie!
      Ludzie, włoski to na nogach lub pod pachami, bo małe i krótkie, na głowie są włosy. Normalne! :P

      Usuń
  3. Natalio, mam problem z przegladaniem twojej strony w telefonie :(. Nie wiem dlaczego, ale na miniaturce posta zdjecie wyglada normalnie,ale po kliknieciu w post kolory zdjecia sa czerwono-czarno-niebieskie, jakkbym ogladala negatyw :/, gdy w poscie jest kilka zdjec to wszystkie tak wygladaja, nie tylko zdjecie glowne, jesli ma to jakies znaczenie - moj telefon to Nokia E5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim HTC wszystko wyświetla się poprawnie, może to jest faktycznie kwestia telefonu. :(

      Usuń
  4. Ja mam ich koszmarnie dużo, szczególnie na czubku głowy, przez to moje włosy nigdy nie będą wyglądać dobrze. Wyrastają takie krzywe już od samej cebulki, więc raczej zniszczenia nie są problemem. Czytałam kiedyś że duży odsetek włosów dysplastycznych i dystroficznych może wskazywać na problemy z tarczycą - a ja właśnie mam niedoczynność tarczycy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! Nawet nie widziałam, że jest jakieś określenie na takie włosy, a tak to znów jestem mądrzejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też czasem znajduję taki dziwny włosy u siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, jakby takie wlosy potraktować keratynowym prostowaniem. Jeśli ktoś ma całe pasma albo dużo tego, to może warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może to być jakieś rozwiązanie. :)

      Usuń
    2. Z drugiej strony poczytałam, że to kwestia cebulek. Czy takie włosy szybciej wypadają? Trycholodzy nie potrafią doradzić, co zrobić z cebulkami? Ciekawa kwestia do podpytania w gabinecie :)

      Usuń
  8. Pod ostatnim postem pisałam z prośbą o rozwinięcie tego tematu :) U mnie takich włosów jest dużo, rosną kępkami, wg mnie jest ich około 30%. Powiedziałabym, że to o wiele więcej, niż z założenia (wydaje mi się, że granica to 5%). Trudno jest się ich pozbyć, jak byłam młodsza miałam sposób- wyrywanie z cebulkami (jak się okazało, cebulki takich włosów mam czarne, nie białe). Nie najlepiej się to sprawdziło, ponieważ mam wrażenie, że bardzo przerzedziłam sobie włosy... Trudno, wydam 100zł, idę do trychologa, może coś poradzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, co powie trycholog. :)

      Usuń
  9. Mam pełno takich włosów. Pierwsze wypadały przy skokach prl. Obecnie ich ilość nie jest rekordowa, jest ok :) Też mam najwięcej takich włosków na czubku głowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy u mnie czegoś takiego nie znalazłam. Mam nadzieję że nie zacznę panikować i szukać jak już wiem że coś takiego istnieje :D Chociaż jak pomyśle to może i widziałam kilka takich cudacznych bejbików ale zniknęły, czyli pewnie wypadły skoro takie włosy lubią wypadać. Niesamowite :D

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam kiedyś takie włosy u mojej koleżanki, mówiła wtedy, że kiedyś jak była bardzo mała miała czarne i grube włosy, później włosy zrobiły się jaśniejsze (tzn brązowe) i delikatniejsze, ale na samym czubku głowy widać było pozostałości w postaci krótkich, czarnych, twardych i skręconych włosków. I to był jedyny raz kiedy widziałam takie włosy na własne oczy, u siebie nigdy nie zaobserwowałam nic podobnego, wszystkie moje włosy są cienkie i delikatne, albo ultra cienkie i prawie bez koloru i nigdy nie udało mi się znaleźć włosa który by od tej normy odbiegał, czasami jak znajdę trochę grubszego włosa od pozostałych to się ciesze jak dziecko, ale to są takie zwykłe włosy gładkie i błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  12. Koszmar się zaczyna gdy takich włosów jest więcej niż 3%. Ja takich włosów mam ponad 15% i wszystkie wyrastają na wierzchniej warstwie włosów. Początkowo myślałam, że są zniszczone. W końcu wiele lat farbowałam i używałam prostownicy. Po powrocie do naturalnego koloru i po ścięciu reszty kiedyś farbowanych włosów problem nie zniknął mimo, że odstawiłam prostownicę a do pielęgnacji na stałe wkroczyły oleje, maski, łagodne szampony. Odczekałam kolejne 2 lata mając w głowie, że włosy potrzebują czasu, że może przez to że gdy były krótkie nie miałam jak ich związywać na noc. Włosy podrosły, na noc zawsze związywane w delikatny warkocz bądź koczek. Nie rozczesywałam włosów na mokro, przed każdym myciem olej (wymiennie sezamowy, z pachnotki, orzechów włoskich), szampon, maska, delikatne odsączenie włosów w bawełniana koszulkę i pozostawienie ich do samodzielnego wyschnięcia. Suplementacja od kilku miesięcy tez zaliczona, zdrowe odżywianie również. Włosy dalej wyglądały na zniszczone, tzn wierzchnia warstewka, reszta pięknie błyszcząca, widocznie zwiększona gęstość i grubość włosów. Na wierzchu sianko nie do okiełzania, wybrałam się do trychologa żeby zorientować się co z nimi jest, czy są zniszczone i co może powodować taki stan. No i wyszło szydło z worka, włosy dysplastyczne. Trycholog polecił sprawdzić hormony, rzeczywiście nie do końca z nimi ok. Niestety ich uregulowanie nie gwarantuje poprawy i gwarancji, że włosy które wyrosną na miejscu dysplastycznych będą wporządku :( Emolienty, nawilżanie, płukanki nie pomagają. Stylizacja na ciepło (suszenie na szczotce) daje średni efekt bo włosy przez jakiś czas są bardziej wygładzone a po jakimś czasie zaczynają wygłądać jakbym pomyliła prostownicę z karbownicą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś napisać jakie hormony kazał ci sprawdzić trycholog? :)

      Usuń
    2. Trycholog polecił udać się do ginekologa. Od swojej gin dostałam skierowanie na sprawdzenie poziomu prolaktyny, testosteronu, progesteronu, estradiolu, tsh i lh. Jeśli masz podejrzenie, że sprawcą problemu z włosami mogą być hormony warto dokładnie to przegadać z ginekologiem

      Usuń
    3. Dziękuję! :) Myślisz, że jak pójdę do ginekologa i powiem, że mam włosy dysplastyczne i chcę przez to sprawdzić hormony to mnie nie wyśmieje? :D

      Usuń
  13. Wydaje mi się, że u mnie wpływ na wyrastanie włosów dysplastycznych mają zaburzenia hormonalne. Na mojej głowie można znaleźć takie sztywne, grube, pokarbowane "sprężynki", ale nie przeszkadzają mi one, a wręcz powodują uśmiech na twarzy, bo wyglądają naprawdę zabawnie, szczególnie na tle reszty moich włosów - prostych jak druty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bingo! Juz od kilku dni mialam wejsc do Ciebie w celu wyzalenia sie i zapytania nt. moich pato-wlosow na czubku glowy, a tu caly post:) Szczerze mowiac nie pomyslalabym, ze TY tez mozesz miec takie, ale na pewno nie masz ich w takiej ilosci... U mnie w zasadzie juz caly czubek sklada sie tylko z takich popalonych od cebulki po koniec, nawet cebulka jest jakas inna... Przez ostatni tydzien wyrwalam ich z 50 a ich jakby nie ubylo... Chcialabym sie tego pozbyc bo w takiej ilosci to szpeci i przykrywa wlosy, ktore na calej dlugosci mam coraz bardziej gladkie, sliskie. Dodam, ze skora glowy i calego ciala tez coraz lepsza, samopoczucie tez, bo naprawde dbam o siebie. Myslalam zeby isc do trychologa, tylko ze u mnie w miescie nie ma, znalazlam dopiero w Warszawie, podobno profesjonalny instytut. Myslisz, ze warto wogole ryzykowac, wydawac kase i poswiecac czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyrywaj, możesz przerzedzić włosy. :( Lepiej zostawić je w "spokoju", tj. nie dotykać i nie oglądać, ale dobrze jeść i pielęgnować. Dobry trycholog powinien mieć wiedzę na ten temat, więc warto spróbować. Może ktoś z czytelników był w tym celu u trychologa?

      Usuń
    2. Myslalam ze w to miejsce wyrosna nowe, a nie...? Z tego co widze Ci co byli zostali skierowani na badanie hormonow. Ja bylam co prawda kilka lat temu ale byly wszystkie ok, a teraz sie nawet lepiej czuje wiec mysle ze tez jest ok. No ale gdyby zlecil moglabym isc, tylko mam nadzieje jednoczesnie, ze procz tego albo cos doradzi, albo zleci jeszcze inne konkretne badania:)

      Usuń
  15. Również mam takie włosy na samym czubku głowy i już jakiś czas temu znalazłam jeden skuteczny sposób- przestać się nimi przejmować :) Tak samo pozbyłam się nawyku dotykania włosów np. przy czytaniu, oglądaniu tv czy szczególnie nauce ;) wiem że sobie tam rosną ale trudno, mam tylko nadzieję, że nie będzie ich przybywać wraz z wiekiem.

    Dziewczyny mam pytanie, jak sobie radzicie z baby hair? bo ja, jak wiążę kucyka to po 15 minutach mam taka wielką aureolkę i to wygląda beznadziejnie, jakbym się w ogóle nie uczesała :D trochę mi szkoda traktować je lakierem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry sposób. :-) Może zmień szampon na jakiś bardziej wygładzający? Ja mam problem z takimi włosami po stosowaniu źle dobranego szamponu. :)

      Usuń
    2. Stosuje z Fitomedu do przetłuszczających się bo akurat z tym walczę. Uwielbiam ziołowe szampony ale może faktycznie zbyt unoszą włosy i "latają" :) spróbuję zatem jakiegoś innego dzięki :)

      Usuń
    3. Badb, ja tez mam taki problem ;) zawsze miałam nad uszami takie "loczki", które gdy miałam ciasno spięte długie włosy wystawały rozczochrane. Teraz przez pare ostanich miesięcy spozywalam siemie lniane i babyhairow przybylo. Juz się przyzwyczaiłam, ze mam z tych delikatnych wloskow taką"aureolke" nad czołem i z boku Glowy :/ a jak mam rozpuszczone to na szczycie Glowy i na przedziałku i to jest gorsze niż te w kucyku :( aż się zastanawiam czy nie odstawić siemienia, ale z drugiej strony może jak będę je jadla nadal, to szybciej urosną do jakiejś sensownej długości.

      Usuń
  16. Mam okazałe pasmo tego typu włosów za uchem (pewnikiem wiecej niż 3%) - i idzie to u mnie w parze z nadmiernym rogowaceniem skóry. Rzeczywiście, szału ta partia nie robi i wygląda źle nawet przy wysokoporowatej reszcie, ale podzielę się odrobiną otuchy:
    -przy systematycznym dbaniu o skórę głowy (nawilżanie i złuszczanie) rosną trochę mniej paskudne
    -duża ilość 'salonowej' odżywki z mnóstwem silikonów, nakładana na tę część, pozwala ją 'przyzwoicie' uczesać

    OdpowiedzUsuń
  17. też znajduję takie włosy, na szczęście rzadko i pojedyncze

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam takich kilka, nienawidzę ich szczerze i nie wiem już czy kiedykolwiek staną się ładniejsze i nie będą psuć wyglądu frzury

    OdpowiedzUsuń
  19. Prosilabym post o tym jakimi sposobami uniesc dlugie wlosy..mam cienkie geste wlosy dlugie wlosy blond do pasa..kilka godz.po suszeniu suszarkami juz przyklap na glowie..ostatnio fryzjer pocieniowal je 10cm ale maly efekt..teraz proste i prZylizane,a kiedys myte samym szamponem np dove sie super falowaly..Prosze o pomoc...denerwuje mnie,ze dlugo zapuszczalam-4lata od boba,a teraz by uzyskac objetosc znowu bym musiala obiciac krotko;/ Pozdrawiam Aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia dodala kiedys post pt Jak dodaje objetosci cienkim wlosom

      Usuń
  20. Myślę że jedną z bardzo ważnych rzeczy, o których nie wspomniałaś w profilaktyce jest zbadanie poziomu hormonów tarczycy.

    Niestety moja fryzura bardzo przypomina fryzurę Klaudii z cytowanego przez Ciebie bloga- mam taką aureolkę, włosy spod spodu i te na wierzchu odstają i wyglądają na sztywne i spuszone. Jednak mam wątpliwości czy w moim przypadku są to włosy dysplastyczne- te moje nie są grubsze (lub może niezauważalnie grubsze) od innych, są pokarbowane i nie można z łatwością ich urwać. Chyba po prostu są zniszczone, co mnie dziwi, bo od ponad pół roku bardzo dbam o włosy... Czy jest jakieś miejsce gdzie mogę zrobić badanie struktury włosa i dowiedzieć się w jakim są stanie od środka, czy łuski są bardzo odchylone, czy mają dużo ubytku? Gdzie powinnam udać się aby to sprawdzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje tez własnie ciezzko wyrwac...
      fajny post, milo sie czyta, ze jest nas wiecej;-)
      drose

      Usuń
    2. Moim zdaniem po pół roku włosy nadal moga byc zniszczone, ja dbam o wlosy od 2 lat i nadal mam wlosy zniszczone dawnym rozjasnianiem :) Niektórych zniszczeń nie da sie 'naprawić' i włosy muszą odrosnąć żeby wygladac znow dobrze.

      Usuń
    3. Badanie wlosa pod mikroskopem, takie jakie zrobily Czarownicujaca i Anwen

      Usuń
    4. Dzbura, myślę że masz rację. Ostatnio byłam na kilku nudnych wykładach, więc miałąm sporo czasu na przeanlizowanie włosów:P myślę że (na szczęście- o, ironio) są zniszczone, a nie dysplastyczne.

      Ponawiam pytanie- GDZIE może wykonać badanie włosów?

      Usuń
  21. A ja całe życie myślałam że to naturalna struktura włosów kręconych (mimo, że nie ma ich 100% na głowie) :-p. Zawsze się śmiałam, że mogłabym używać tych włosów zamiast nici i lepiej by się spisały, są tak grube i mocne, że nie jestem pewna czy zaliczać je do kategorii dysplastycznych a nawet logika podpowiada mi że to inny rodzaj włosów. Wydają się być nad wyraz zdrowe, tak jak ja z resztą, nie mam problemu z hormonami i tarczyca jest okey :)

    A! Pytanko- macie może problem z siwymi włosami? Ja dość mocno siwieje jak na swój wiek, przez jakiś czas nosiłam grzywkę, a że w okolicy grzywki mam kumulację siwych a w dodatku owych pokarbowanych włosów, zwyczajnie je wszystkie wycinałam (spoko, mam masę włosów :-p). Odkąd zapuściłam grzywke przestałam je wycinać, teraz mają ok 10cm i sterczą jak szalone, siwe to mało powiedziane- są białe jak śnieg ;] Zamierzam zrobić się na blond żeby nie rzucały sie tak w oczy, żadna farba nie dawała sobie z nimi rady..

    Pozdrawiam wszystkie zbyt młode siwulki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbuje henną co ok 3 tyg, mam może z 10 - 15 % siwych. I jest ok, nie widać ich w o g ó le :) Dopiero na odrostach, no i wiadomo henna po kilku tyg trochę wypłukuje, więc siwe są delikatnie jaśniejsze. Dlatego średnio co 3 tyg henna idzie w ruch.Znalazłam sposób, więc mi to zupełnie nie przeszkadza. A z resztą kiedyś wszystkie osiwiejemy, więc nie ma co się przejmować;) Przy okazji odżywia włosy i skórę głowy, pomieszana z sokiem z cytryny to jeszcze lepszy efekt odżywiania. Siwe znam z doświadczenia, za to dysplastyczne widzę pierwszy raz dziś na blogu. Ciekawy post!

      Usuń
  22. Dzięki za ten post :). Sama u siebie jeszcze takich włosów nie zauważyłam, ale to pewnie jest kwestia czasu :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Dysplastyczne włosy w gąszczu moich kręconych są zupełnie niezauważane, ale tak jak i Ty zauważyłam, że z czubka głowy wyrastają mi bardzie pokarbowane i o dziwnej strukturze włosy :) Myślę, że tylko w przypadku prostych włosów może być to większy problem i faktycznie może wpływać na efekt wizualny całej fryzury ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No to rozwiązała się moja również mała zagadka co do tych pojedynczych i mega grubych włosów o dziwnej strukturze. Myślałam, że mam mieszane włosy (cienkie i grube) Heh :D

    OdpowiedzUsuń
  25. U siebie nie znalazłam takowego włosa- ale dużo na ich temat czytałam. To mało popularny temat, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie rosną takie w miejscu nad uchem i dałam sobie spokój z ich opanowaniem bo i tak wiele mi nie daje gdyż w tym miejscu zawsze wiąże kitkę i i tak będą poharatane ;) dodam też że w tym miejscu mam słabsze cebulki i raczej ich niczym nie podreperuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. ja na swojej głowie mam kilka takich okazów i nigdy mi nie przeszkadzały do momentu aż odkryłam jednego w okolicach grzywki,który jest siwy, gruby i pofalowany - żadna farba nie jest w stanie go zafarbować, co najwyżej z siwego robi sie żółtawo-siwy. w końcu zaczęłam go wyrywać jak tylko odrasta

    OdpowiedzUsuń
  28. Zauważyłam u siebie podobne zjawisko, ale może to wynik rozjaśniania włosów. Muszę przyznać, że śledząc Twojego bloga przyszło mi do głowy, że udało Ci się uzyskać taki piękny blond a Ty postanowiłaś zapuszczać naturalki. Sama rozjaśniłam włosy, bo w swoim mysim blondzie czułam się nie do końca dobrze. Teraz rozumiem Twoje postanowienie, sama z czasem doszłam do wniosku, że natura wiedziała co robi i lepiej byłoby gdybym włosów nie zniszczyła. Jak widać człowiek uczy się na błędach... ale swoich :P Podziwiam Ciebie i inne dziewczyny, które zaprzestały farbowania włosów, ja jeszcze nie wiem co zrobić, odrost mi przeszkadza ale nie mam jeszcze w sobie tyle odwagi aby całkowicie zaprzestać farbowania:) Droga Natalio, dziewczyny, może macie jakieś rady?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaję mi się, że to wynik rozjaśniania włosów :) Ja nie mam ani rozjaśnianych ani farbowanych włosów czy też nie męczę ich wysoką temperaturą, a takie włosy też u siebie zauważyłam. To chyba naturalne ;))

      Usuń
    2. Ja w grudniu poszłam do fryzjera i przefarbowałam się na "kolor najbardziej zbliżony do mojego tylko bardziej brązowy". Po kilku myciach najmocniejsze tony się wypłukały, kolor stonował i szybko wyprał się z blondu. Teraz po pół roku mam mój kolor i parę jaśniejszych pasemek, które wyglądają jak od słońca. Nie rozjaśniam od września - pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dzięki, tak też chyba zrobię bo zbyt odcinający się od reszty włosów odrost zbyt by mnie denerwował:)

      Usuń
  29. Jutro zaczynam poszukiwania ;D Mam sporo odstających włosów, lecz myślę, że to efekt niełagodnego traktowania w przeszłości. Warto jednak sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ooo, tez mam takie dziwne wlosy i nigdy nie wiedzialam, ze ma to swoja nazwe. myslalam,z e to raczej jakas anomalia skory, tak jak na przyklad kiedy z pieprzyka wyrasta gruby i ciemny wlos, co jest mocno widoczne przy moich jasnych blond wlosach. Ale te "dysplastyczne" wlosy sa u mnie zawsze bardzo jasne i grube. mam ich kilka.

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam takie włosy w czasach wczesnego liceum, strasznie mnie wkurzały, więc systematycznie je wyrywałam i już nie odrosły. na ich miejscu mam normalne, gładkie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robiłam ale nie miałam tyle szczęścia: niektóre wcale nie odrastały więc włosy się przerzedziły, lub odrastały identyczne, czarne i grube. Wcale nie jest łatwo je wyrwać, ból jest nawet większy niż przy wyrwaniu zwykłego włosa.

      Usuń
  32. Ja na swojej głowie mam chyba wszystkie negatywne rodzaje włosów... :( Najważniejsze to ograniczać stres, rozjaśnianie, suszenie ciepłym powietrzem i prostowanie. Wtedy nie potrzeba nawet specjalnych odżywek czy szamponów, bo nie ma żadnych czynników stresogennych, które mogłyby źle wpływać na strukturę włosa. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Znajduję czasami u siebie taki włos, ale raczej rzadko (na szczęście). U mnie są one dużo grubsze od innych, pokarbowane i duuuużo ciemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  34. Znalazłam u siebie podobnego, aczkolwiek... zmutowanego włosa. Nie wiem czy można zaliczyć go do dysplastycznych, ale był 3-krotnie grubszy od 99,9% włosów, które mam na głowie, szorstki, chropowaty i CZARNY! Mutant po prostu...

    hairoutine.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Natalko, szczotke Tangle Teezer Blow Styling można dostać z Poznaniu w sklepie M-Style na os. Pod Lipami za 55zł:)
    Jestem już szczęśliwą jej posiadaczką i muszę powiedzieć, że póki co jestem bardzo, bardzo zadowolona. Klasyczna Tangle Teezer była dla moich delikatnych włosów zbyt 'ostra', szarpała i wyrywała, przez co użwyałam jej tylko do masażu. Blow styling jest delikatniejsza i rzeczywiście włosy są po niej zdyscyplinowane gładsze i prostsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Już wiem, jaki sklep niebawem odwiedzę :D

      Usuń
  36. większość moich babyhair to właśnie włosy dysplastyczne. Podobnie jest z siwymi włosami które zaczynają się u mnie pojawiać - też dysplastyczne. Czy to oznacza że taka jest przyszłość mojej czupryny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj zadziałać na nie tak jak napisałam w poście. Może po kilku/kilkunastu miesiącach przestaną takie rosnąć :)

      Usuń
  37. Przeczytałam ten wpis jednym tchem, a to właśnie z tego powodu, że te włosy doprowadzają mnie do szału, za każdym razem jak je znajdę. Nie miałam pojęcia o istnieniu takiego "gatunku", zawsze się zastanawiałam skąd się one biorą, pojedyńcze sztuki wśród całej reszty. Która może nie jest idealna, ale nie tak "zniszczona". A tu proszę, taki wynalazek. No cóż, dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zauważyłam zmniejszenie ilości tych włosów jak zaczęłam myć włosy głową w dół

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziewczyny nie wiecie może jak pozbyć się kręconych włosków przy skroniach? Ogółem moje włosy są proste, może z lekka falowane, ale z boku skroni mam cienkie, jaśniutkie, kręcone włoski i nie mogę sobie z nimi poradzić inaczej niż prostownicą... Nie chcę katować moich włosów wysokimi temperaturami, ale nie mam innego wyboru, po prostu wygląda to okropnie. Wie ktoś może jak sobie z tym poradzić?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze je zgolic jesli nie ma ich duzo?

      Usuń
    2. Właśnie niezbyt, zrobią się zakola. Co nie będzie najlepszym widokiem na głowie 16sto latki ;)

      Usuń
  40. Cześć. Mam pewien problem. Od stycznia br zaczęłam dbać o włosy z powodu operacji, przez którą zaczęły mi wypadać. Myłam włosy co dwa dni. Przed każdym myciem olejowałam suche włosy oliwą z oliwek trzymałam ją mniej więcej pół godziny. Po myciu szamponem z czarnej rzepy na wypadanie włosów, nakładałam maskę kallos bananową, ewentualnie raz na jakiś czas domowej roboty; przeważnie żółtko, oliwa i cytryna. Zauważyłam teraz że moje włosy zamiast się polepszać zrobiły się bardzo suche na końcach i puszące. Jestem farbowaną blondynką z użyciem rozjaśniacza, jednakże ostatnio u fryzjera byłam 10.03.2015 :) proszę o pomoc, ponieważ nie wiem czym to może być spowodowane. Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj o emolientowej pielęgnacji :)

      Usuń
    2. Natalio, bananowy allos tez jest emolientowy

      Usuń
    3. Dziękuję :)

      Usuń
  41. Ja na to mowie "dzikie wlosy". Moje naturalne maja odcien ciemnego blondu a reszta rozjasniana. Czasami znajduje gdzies przy odroscie bardzo grubego wlosa ktory jest czarny. Po wyrwaniu - tak jak piszecie bardzo latwo wychodza - zwija sie w afro. Mi sie wydaje ze to przyczyna diety, lekow albo innych zmian w organizmie. Niektore wlosy sa takie od kad wyrosna. A czasami zdarza mi sie zupelnie nornalny wlos staje sie dysplastyczny, a przeciez przy glowie wlos nie moze byc zniszczony.
    Szkoda ze nitk nie wie skad to sie bierze :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Też mam kilka takich włosów, zupełnie niedawno się dowiedziałam, że są dysplastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  43. pierwszy raz o czymś takim słysze, czy to możliwe żeby były innego koloru niż naturalne? mam brązowe a te są srebrne ale zachowują się podobnie do opisanych, i teraz nie wiem czy to siwe czy te dysplastyczne...

    OdpowiedzUsuń

Polecane2