wtorek, 19 stycznia 2016

Włosowy haul




Tak jak wspomniałam w jednym z ostatnich postów, chęć zmian związanych z cięciem i farbowaniem włosów postanowiłam ostudzić włosowymi zakupami i dziś zapraszam Was na ich przegląd. Rok 2015 był u mnie okresem totalnego minimalizmu i zużywania zapasów, dlatego po dłuższej przerwie postanowiłam wrócić do testowania nowości (oczywiście rozsądnego), głównie rosyjskich kosmetyków. Trafiłam na kilka promocji w Triny (KLIK) i trochę zaszalałam. ;))





1. Czarna maska marokańska, Planeta Organica (KLIK)

To jest mój ulubieniec sprzed lat, po którym włosy zawsze były śliskie, mięsiste, nawilżone... idealne! Użyłam ją jako pierwszą i efekt oczywiście mnie nie zawiódł:


Po lewej przed, po prawej włosy po jednym użyciu Czarnej maski marokańskiej Planeta Organica. :)
Maska obecnie jest w promocji -33% (KLIK). :)



Nie wiem, dlaczego do tej pory nie poznałam pozostałych masek Planeta Organica, dlatego w końcu postanowiłam nadrobić zaległości...




2. Tajska maska, Planeta Organica (KLIK)




3. Złota maska, Planeta Organica (KLIK - obecnie jest w promocji -29%)




4. Toskańska maska, Planeta Organica (KLIK)




5. Regenerująca maska do włosów suchych i zniszczonych Morze Martwe, Planeta Organica (KLIK)

Kolejna maska, która zachęciła mnie do siebie emolientowym składem. Nie wiem czy wiecie, ale na opakowaniu maseczki jest buzia Natalii Siwiec. ;)




6. Czarne mydło syberyjskie do włosów, Trawy i zioła Agafii (KLIK - obecnie jest w promocji -13%)

Czarne mydło syberyjskie od zawsze kojarzyło mi się z prawdziwym czarnym mydłem, które miałam okazję kiedyś stosować i którego za bardzo nie polubiłam ze względu na bardzo gęstą, żelową konsystencję. Wczoraj po raz pierwszy umyłam włosy tym mydłem i okazało się, że jest to po prostu szampon w słoiczku. :) Ma gęstą konsystencję, ale dobrze się pieni i jest bardzo wydajne. No i ładnie pachnie i dobrze umyło moje włosy. Liczyłam tylko na większy efekt uniesienia moich ciężkich odrostów. ;)




7. Szampon tybetański Objętość i Siła, Planeta Organica (KLIK - obecnie jest w promocji -34%)




8. KTC, olejek musztardowy (KLIK)

Wiele czytelniczek mojego bloga polecało mi ten olej, więc postanowiłam go w końcu wypróbować. :)






9. Olej arganowy Nacomi (KLIK)



Kupiłam też kilka dawnych ulubieńców do pielęgnacji twarzy:



10. Mydło Aleppo z czarnuszką Najel (KLIK)





11. Olejek Khadi z białą lilią do olejowania twarzy (KLIK)




Przyznam szczerze, że przed kosmetycznymi porządkami nie miałam ochoty ani na włosowe zakupy, ani na testowanie nowości. Nieład w kosmetykach mnie przytłaczał, dlatego zachęcam Was do regularnego remanentu. Pozbyłam się wyrzutów sumienia z powodu zalegających produktów i nabrałam ochotę na poszukiwanie nowych perełek. Jeśli macie chaos w pielęgnacji, porządki na pewno pomogą ją usystematyzować. :) Niepasujące kosmetyki oddaję siostrom, koleżankom albo robię paczki do domu dziecka.


Od tygodnia czekam na jeszcze jedną włosową paczkę, tym razem z... Chin, a dokładniej z Aliexpress (KLIK). :) O niej napiszę dopiero wtedy, gdy do mnie dotrze. Nie mogę się doczekać. :))


Wiedziałam, że powiew kosmetycznej świeżości zażegna mój włosowy kryzys i tak też się stało po użyciu Czarnej maski marokańskiej (KLIK). Dziękuję Wam za liczne komentarze, szczególnie te, które przypomniały mi, że wysokoporowate końcówki są mi jeszcze na chwilę potrzebne. :) Na pewno niedługo je podetnę, ale tylko o 3-4 cm. Ostre cięcie i poważne zmiany nastąpią dopiero w drugiej połowie tego roku, przynajmniej taki jest plan. Miłego wieczoru! :)


PS Zachęcam też do wypełnienia ankiety na temat bloga (KLIK), każda opinia jest dla mnie na wagę złota. :) I przypominam o promocji na Jantar, która trwa do jutra włącznie (KLIK). :)

« Nowszy post Starszy post »

60 komentarzy

  1. Mam te maski - potwierdzam ich rewelacyjne działanie. Fajne zakupy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszą mnie te maski, ale na razie muszą poczekać, aż wykończę te, które już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wprost uwielbiam rosyjskie kosmetyki ! ♥ Tylko nie wiem jak sprawdzi się u ciebie olejek musztardowy z tej firmy, słyszałam, że KTC nie zadowala ostatnio jakością. Ale trzymam kciuki, aby ten haul krył w sobie mnóstwo ulubieńców ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie same złe opinie :( No, ale zobaczymy :))

      Usuń
    2. Ja za to byłam zadowolona z KTC o wiele bardziej niż z Dabur. Ten drugi zmęczyłam do połowy i oddałam innej osobie do testowania, bo nie było widać w ogóle efektów olejowania. Za to ten z KTC to był pewniak, zarówno solo jak i w mieszankach z innymi olejami i maskami. Nie ma się więc co sugerować opinią innych, trzeba przetestować na sobie :) Poza tym KTC nie ma żadnych domieszek (przynajmniej starsza wersja, ja miałam nieco inną etykietę niż Ty), natomiast Dabur ma jeszcze konserwant TBHQ, może to on nie spodobał się moim włosom.

      Usuń
    3. Tak zrobię :) Ale najpierw maski NS <3

      Usuń
    4. maski i balsamy też mnie kuszą... oj i to jak! Ale obiecałam sobie, że przez dwa miesiące nie kupię żadnych kosmetyków, bo przez te mikołajowe, świąteczne i noworoczne promocje nazbierało mi się ich zbyt dużo.

      Usuń
  4. jakie cudne zakupy! <3 uwielbiam kosmetyki Planeta Organica! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczkę użyłaś przed myciem czy po myciu?

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja dziś wypatrzyłam na minti coś nowego :D markę której wcześnie nie znałam , la cafe le beute czy cos takiego :) fajnie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbieram szczęke z podłogi po zobaczeniu efektów maski na Twoich włosach! Jesteś chyba najlepszą, żywą reklamą tych kosmetyków:D (albo przynajmniej tej marokańskiej maski;)Ja z kolei mam odwrotnie. Jak się obkupię w sklepach, to od razu mam ochotę zrobić porządki, żeby moje nowości ładnie się prezentowały i nie zginęły wśród innych rzeczy. I od razu mam ochotę ich używać!;D
    Pozdrawiam ciepło!:)
    Katuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe... Powiem Ci, że ja tak mam w przypadku ubrań :D

      Usuń
  8. Z maseczek planeta organica uwielbiam marokańską - tak jak Ty :) Ajurwedyjska i toskańska niestety mnie nie zachwyciły, ale ja mam bardzo wybredne fale ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam żadnego z tych produktów :) jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że Planeta Organica zmieniła szatę graficzną niektórych kosmetyków, jak dla mnie - na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham rosyjskie kosmetyki! maska drożdżowa, wszelkie maseczki to twarzy i włosów z Agafi, polecam tez szampon syberyjski, najlepszy jaki kiedykolwiek uzywalam! Ja swoje kosmetyki zawsze zamawiam na Skrzydła Natury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o masce drożdżowej! Tyle osób ją poleca... ale to następnym razem :))

      Usuń
    2. Monik, a który konkretnie szampon syberyjski?? Ja nadal nie odkryłam swojego ulubieńca... A myślałam o tych syberyjskich! Tylko który wybrać, Dziewczyny??!

      Usuń
  12. Przyznaj się, że z Ali wzięłaś olejek Andrea na porost włosów :P :) JA od niedawna stosuję i niedługo będę mogła mówić o jakichś efektach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to nieco zrewolucjonizuje znowu włosomaniaczy światek :)

      Usuń
  13. Całkiem spore te zakupy! No i same cuda widzę! :) Uwielbiam maskę marokańską, ale po jej skończeniu będę chciała wypróbować toskańską. Może do tego czasu dowiem się, co Ty o niej myślisz. A czarne mydło Agafii to prawdziwy hit, który co jakiś czas wraca do mojej łazienki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakupy świetne, przemyślane. Możemy spodziewać się porównawczej recenzji masek z PO? Przydałaby się na pewno wielu dziewczynom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, planuję :)) Tylko muszę najpierw przetestować wszystkie :)

      Usuń
  15. Ile kosmetyków!:) Uwielbiam robić zakupy na Triny, właśnie czekam na paczuszkę od nich, chyba jako jedyni mają takie promocje na kosmetyki. Sama kupiłam następny szampon z PO, tym razem prowansalski, mam nadzieję, że będzie tak samo przepięknie pachniał jak turecki *_* Natalio daj znać jak sprawdza się ten tybetański i olej musztardowy na którego sama mam ochotę ale właśnie ta firma mnie trochę zniechęca i boje się, że będzie bubel :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te czarne, syberyjskie mydło świetnie sprawuje się w przypadku osób z łuszczycą. Po kilku użyciach potrafi całkowicie zaleczyć skalp na długi, długi czas. Zawsze do niego wracam, gdy mam atak.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też chcę sobie sprawić te maski! Rosyjskie kosmetyki zazwyczaj dobrze się u mnie spisują.

    OdpowiedzUsuń
  18. O jeeeeej! Uwielbiam zakupy <3 Byłam dzisiaj w biedronce i zakupiłam te ampułki RADICAL co są w gazetce i odżywkę od Farmony z ochroną termoaktywną :D Znalazłam jeszcze olej od Mariona przeciw starzeniu się włosów :D Także można powiedzieć że też zaszalałam ale w mniejszym wydaniu ;)

    Muszę w końcu się przekonać do zakupów przez internet, na razie poluję tylko w drogeriach :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Tobie zakupiłam Jantar w biedronce i powiem, że użyłam go tylko 4 razy, a o wiele mniej włosów wypadło mi przy myciu (naprawdę dużo mniej) to chyba aż niemożliwe po 4 razach... Ale będę wcierac i czekać na baby hair

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli zmoczyłaś te spuszone włoski, nałożyłaś maskę PO, potrzymałaś ją x czasu (ile? :D), a potem? Nie spłukując jej nałożyłaś na głowę szampon? Dałaś mu spłynąć po długości pokrytej maską? I co z drugim myciem-gdy drugi raz spieniłaś na głowie szampon i go spłukiwałaś to dałaś pianie zlecieć po całej długości i końcach?

    Wybacz, chcę po prostu wyobrazić to sobie wszystko technicznie. A niestety nie potrafię pozbyć się myśli, że szampon (a już szczególnie taki ze sles) niweluje efekty nałożonej przed jego użyciem odżywki/maski... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też proszę o dokładne info jak użyłas maski i wyczarowałaś te cudo na głowie :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, ja zrobiłam (chyba) tak, jak Natalia. Zmoczyłam, odsączyłam nadmiar wody z włosów, nałożyłam maskę (ok. 20 min.) pod czepek i ręcznik. Następnie polałam je wodą i nałożyłam szampon. Użyłam go dwukrotnie, ponieważ zawsze tak myję włosy i na tym koniec. Efekt? Włosy niemiłosiernie splątane i tempe. Po wyschnięciu były bardzo bujne, ale chyba jednak zabrakło mi tego drugiego O po M. Ja jednak muszę włosy nawilżyć odżywką po umyciu, nie ma bata. Chyba każda z nas powinna odkryć metodę maskowania PO. :)

      Usuń
  21. Kusisz zakupami :) Ja postanowiłam nic nie kupować, dopóki nie wykończę tego co mam: 1 mydło do mycia (w użyciu), 5 szamponów i 2 próbki 50g (w użyciu 3), 5 litrowych kallosów (używam wszystkich na zmianę), 5 odżywek (w użyciu 3), 3 oleje do włosów (w użyciu 2). Rany, dopiero po wypisaniu wszystkiego zdałam sobie sprawę, ile tego naprawdę mam. Więc rozumiesz, u mnie nie ma miejsce na zakupy, włosowe kosmetyki zajmują 2 półki, nie wiem kiedy to zużyję... Ale na pewno przez pół roku albo i dłużej mam spokój. Szkoda, bo myślałam nad toskańską i marokańską maską. NIE, NIE, NIE ;)
    Pozdrawiam, Wioleta.

    OdpowiedzUsuń
  22. Maskę marokańską moje włosy uwielbiają :) z kolei mydło w roli szamponu nie sprawdziło się u mnie, swędziała mnie po nim głowa, w dodatku wysuszał włosy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale wspaniałe zakupy :) Ciekawi mnie co do włosów kupiłaś na alliexpress ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawi mnie ten olej musztardowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham Planete Organica! Szampon finski, marokanski, aleppo... I wlasnie bede testowac maske marokanka :-) Ciesze sie, ze jednak nie scinasz wlosow :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maski wyglądają czadowo, czytałam o nich wiele dobrego i mam nadzieję że się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że nasza poczciwa maść z wit. A za 3 złote jest baaardzo droga za granicą :D

    http://www.aliexpress.com/item/FREE-SHIPPING-New-Protective-Ointment-with-Vitamin-A-25g-Retinol-Acne-Wrinkle-Pigmentation-Eczema/32478686435.html?spm=2114.01010208.3.37.yJctAh&ws_ab_test=searchweb201556_6,searchweb201644_2_10001_10002_10005_301_10006_10003_10004_62,searchweb201560_2,searchweb1451318400_6151,searchweb1451318411_6452

    OdpowiedzUsuń
  28. O tak! Tę pierwszą maskę muszę przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podobają mi się Twoje zakupy i czekam na opinie o nich, u m nie olej musztardowy się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupiłabym wszystkie, ale wbrew postanowieniom kupiłam własnie kolejna maskę Biovax i odżywkę Oil Repair (to mój pewniak), wiec się wstrzymam aż mi się coś skończy, bo mam jeszcze odżywki Garnier Awokado i Karite oraz Argan Oil of Morocco Natural World. A przy najbliższych zakupach aptecznych zamierzam kupić szampon Seboradin regenerujący. Potem dopiero mogę kupować maski Planeta Organica i kosmetyki babuszki Agafii ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Poleciałam dziś do Siberiki i kupiłam czarną maskę marokańską. :D Toskańską mam i jestem z niej bardzo zadowolona. Olej musztardowy też bardzo moim włosom podszedł. A szampon z PO mam z aleppo i na początku bardzo go lubiłam, a teraz wyskakuje mi po nim łupież i przetłuszczają się włosy

    OdpowiedzUsuń
  32. O mamo! Efekt po użyciu czarnej maseczki marokańskiej - boski! Muszę ją koniecznie wypróbować! Mam jeszcze ochotę na Planeta Organica, Morze Martwe... ;) Ja ostatnio z rosyjskich kosmetyków zamówiłam jedynie maseczkę drożdżową - świetna, nie tylko na porost włosów, ale zakupy kosmetyczne to moje ulubione, więc czeka mnie kolejne zamówienie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Więc to był jednak olejek od Khadi, nie henna :)
    Ja też ostatnio zamówiłam nowości, testuję szampony w proszku Hesha, niedługo może się na ich temat wyprodukuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czarna maska marokańska dała radę, ale różnica! Samych ulubieńców wśród tych kosmetyków życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  35. u mnie olej mustardowy spowodowal lupiez wiec go wyrzcilam, jestem ciekawa jak sie u ciebie sprawdzi, czekam na post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłaś użyć go tylko na włosy. Również jest świetny.

      Usuń
  36. Bardzo lubię czytać Twojego bloga. Zawsze masz coś ciekawego do przekazania. Ja chciałam się podzielić tylko tym że maluje włosy na blond od 5 lat. Raz wróciłam do naturalnego koloru malując je i wszyscy pytali co ja zrobiłam z włosami:0 naprawdę mam bardzo ładny kolor blond (oczywiście nie chcę się chwalić) i nie wyobrażam sobie powrotu do naturalnego mysiego koloru.
    Pozdrawiam serdecznie♥

    OdpowiedzUsuń
  37. Maska regenerująca Morze Martwe jest rewelacyjna, swietnie wygładza włosy :) polecam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurczę, liczyłam że wśród masek i tych wszystkich dobroci znajdzie się bazbarwna henna do wlosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szoda że nie publikujesz wszystkich komentarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A którego nie opublikowałam? Opublikowałam wszystkie, które spłynęły :) Nie publikuję komentarza tylko wtedy, gdy jest wyjątkowo nieprzyzwoity :)

      Usuń
  40. Efekt po czarnej marokańskiej masce obłędny! możesz powiedziec na jak dlugo nałożyłaś ją na włosy? z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2