czwartek, 18 sierpnia 2016

Jak zrobić idealne fale?




Były na blogu suszarki, prostownice i lokówki, ale falownicy jeszcze nie było. :) Za pomocą urządzenia Valera Master Ionic można uzyskać różnego rodzaju fale - szerokie w stylu retro, chaotyczne w stylu Kim Basinger z lat 80., beach waves, luźne fale czy cienkie i idealnie równe, wręcz komunijne. :)

Valera to szwajcarska marka specjalizująca się w sprzęcie do stylizacji włosów. Działa na rynku od 1955 roku, ale w Polsce dopiero teraz staje się coraz bardziej popularna. Jeśli chcecie ją poznać bliżej, zajrzyjcie na stronę www.valeraswiss.pl. Gdy otrzymałam propozycję przetestowania jednego ze sprzętów od Valery, od razu po wejściu na stronę wiedziałam, że będzie to falownica - chodziła mi po głowie od bardzo dawna. :)





Valera Master Ionic - parametry


♦ równomiernie nagrzewające się ceramiczne płytki,
♦ 8-stopniowa regulacja temperatury: od 140*C do 210*C,
♦ po ustawieniu temperatury utrzymuje się ona na stałym poziomie,
 cyfrowy wyświetlacz temperatury,
♦ funkcja automatycznego wyłączenia po 60 minutach,
♦ obrotowy kabel o długości 3 m,
♦ funkcja jonizacji zapobiegająca elektryzowaniu,
♦ nagrzewanie w ciągu 60 sekund,
♦ blokada otwarcia płytek ułatwiająca przechowywanie,
♦ uchwyt do zawieszenia,
♦ nienagrzewająca się obudowa.






♦ Nie wkręca, nie haczy i nie przypala włosów podczas stylizacji
♦ Nie wzmaga elektryzowania - podczas stylizacji trafiło mi się kilka niesfornych, naładowanych dodatnio pasemek i po użyciu falownicy elektryzowanie minęło.
♦ Długi, obrotowy kabel i nienagrzewająca się obudowa to ogromna wygoda podczas stylizacji. Producenci sprzętu do stylizacji włosów powinni wziąć przykład i kable o długości 3 m powinny być standardem. :)
♦ Jest bardzo prosta w obsłudze.


Falownica jest cięższa niż tradycyjna lokówka czy prostownica, ale nie jest to odczuwalne czy uciążliwe podczas stylizacji. Podczas 3 pierwszych użyć czuć intensywny zapach nowości, ale na szczęście potem przemija i urządzenie nie wydziela żadnego zapachu. Słychać jedynie delikatne syczenie, co jest normalne przy funkcji jonizacji.






Fale krok po kroku



Dzięki falownicy Valera można samemu szybko zrobić idealne fale - wystarczy przyłożyć urządzenie do pasma włosów na ok. 3-5 sekund. 

Krok 1: Intensywne nawilżenie włosów. Jeśli włosy będą suche i niesforne, fale wyjdą niezbyt ładne (efekt drobnej trwałej, czyli sianko).

Krok 2: Użycie termoochronnego kosmetyku, który dodatkowo dociąży włosy i sprawi, że fale będą zbite. Gdy nie używałam serum, wychodziły mi fale z lat 80. :) Z kolei użycie lakieru przed stylizacją sprawiło, że fale były delikatnie sztywne i bardzo równe (komunijne).




Krok 3: Stylizacja poszczególnych kosmyków za pomocą rozgrzanej falownicy. Na moich włosach spokojnie wystarczyła temperatura 170-180*C. Im szersze chcemy uzyskać fale, tym szersze stylizujemy pasma (najlepiej wydzielając je zgodnie z kierunkiem wzrostu włosów). Mi najbardziej spodobał się efekt na powyższych zdjęciach, czyli falowanie cieńszych pasm.



Lata 80. i komunijne fale. :)


Znów lata 80.


Znacie markę Valera? Miałyście kontakt z falownicą? Podzielcie się swoimi doświadczeniami. No i jestem ciekawa Waszej opinii o moich falach. :)


« Nowszy post Starszy post »

53 komentarze

  1. Na zdjęciu w związanych włosach wyglądasz świetnie! :) Bardzo Ci do twarzy w takiej fryzurze. Przy okazji, mam pytanie, a mianowicie - czy masz może lokówkę automatyczną z Babyliss Curl Secret? Jeśli tak - czy Twoim zdaniem warto ją kupić? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Philips Pro Care - bardzo ją lubię. :) Na zwykłej lokówce robi się loki nieco szybciej, ale automatyczna jest za to wygodniejsza.

      Usuń
  2. Ślicznie wyglądasz w takich włoskach. =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz dziewczęco, podoba mi się, ale zachwyca mnie jednak ta prosta tafla włosów.
    Natalko, masz bardzo ciekawą, sexi bluzeczkę. Możesz powiedzieć skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest sukienka z Asos, która okazała się mieć za duży dekolt i mama mi ją zszyła w jednym miejscu. :)) Dodatkowo była za krótka, więc skróciłam ją na bluzkę. :)) Ma świetny materiał.

      Usuń
  4. Ale świetne fale, nie mogę się napatrzeć! *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam falownicę babyliss i jestem zadowolona,łatwo uzyskać nią pożądany efekt. Polecam.Karolina

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem wielką fanką takich fal w stylu lat 80 :D u mnie podobne wychodzą po warkoczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po warkoczu niestety nie wychodzą ładne :( próbowałam na linie i zwykłym :)

      Usuń
  7. podoba mi się ten efekt w kucyku, ale rozpuszczone już nie bardzo. wolę większe fale;]

    OdpowiedzUsuń
  8. a takiego urządzenia to jeszcze nie widziałam ;p Do loków najczęściej używam lokówki stożkowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozglądam się właśnie za falownicą, ale taką robiącą większe fale niż Twoje ( nie lubię efektu jak po ściągnięciu warkoczy :). Bardzo podoba mi się efekt nadania objętości włosom, zapewne też przedłuża to świeżość fryzury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką szerszą też chętnie przetestuję <3 Efekt musi być bombowy :))

      Usuń
  10. Efekt końcowy jest dosyć nienaturalny, kojarzy mi się z fryzurami lalek Barbie. Nie jest to do końca mój gust, ale na imprezę w stylu lat 20. i krótkie włosy pasowałoby :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wyglądasz w takich falach! Mi lata 80. potrafią się zrobić naturalnie, ale wygląda to bardzo słabo na włosach do ramion :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt jest na prawdę wow, zupełnie inny niż to co można wyczarować lokówką itd. Super, jak bym Cię spotkała na ulicy zastanawiałabym się, jak to zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy tylko ja nie znoszę kręconych/ falowanych włosów? :( Sama takie mam i ubolewam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ty :) mnie podobają się jedynie fale wystylizowane, np. takie jak mają aktorki w telenowelach. U siebie preferuję tylko efekt po prostownicy lub w/w "telewizyjne" fale, poza tym moja buzia w lokach wydaje się grubsza. Co ciekawe, w wieku 13 lat miałam zupełnie inne poglądy i bardzo żalowałam że nie mam kręconych włosów,z uporem maniaka codziennie zaplatałam swoje z natury proste włosy w ciasne warkocze by w gimnazjum udawać że mam naturalnie kręcone ;D

      Usuń
    2. Nie lubisz, bo wlasnie takie masz ;P Ja przez lata mialam krecone i na szczescie w gimnazjum same z siebie sie wyprostowaly do delikatnych fal. Chcialabym jednak miec tak idealnie proste wlosy jak Natalia :)

      Usuń
  14. Zajebista inspiracja na imprezę. Dziękuję BlondHairCare! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie podoba mi się:-/

    OdpowiedzUsuń
  16. A wystarczy po prostu zrobić kilka warkoczyków, nie niszczy włosów a efekt ten sam :D Ja robię takie coś jak chcę upiąć włosy w koka, ładniej wtedy wygląda ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie wychodzą takie po warkoczach :( w dodatku się puszą po rozpuszczeniu :/

      Usuń
  17. Płytki tej falownicy bardzo przypominają wyglądem te, które dołączano do "urżadzenia wielofunkcyjnego" razem z nakładkami do prostowania i farbowania ;p ktoś pamięta jeszcze te nagrzewające się 30min cegły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pierwsza prostownico-karbownica :D z metalowymi płytkami... Płytki falownicy nie są wymienne :))

      Usuń
  18. Co powyższych fal to niestety efekt mi się w ogóle nie podoba, zdecydpwanie wolę fale/loki po lokówce, a te jak juz parę osób zauważylo w komentarzach przypominają niezbyt estetyczne moim zdaniem fale po warkoczach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tyłu świetnie te fale wyglądają! Z przodu myślę, że dodają lat :/
    A w kitce wyglądasz super, bardzo dziewczęco :)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach są różnego rodzaju fale wykonane falownicą :) Od tyłu klasyczne, od przodu właśnie takie z lat 80 :))

      Usuń
  20. woow, ale mega<3 Ślicznie CI w takiej fryzurze:) Skusiłabym się na taki sprzęt ale trochę szkoda mi zagracać przestrzeń bo wiem, że stosowałabym ją kilka razy w roku:) Mam suszarkę z tej firmy i jestem bardzo zadowolona, tylko troszkę ciężka jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarkę też mam na oku. :) Moja stara Rowenta nadaje się do wymiany :D

      Usuń
    2. Mam gdzieś schowaną starą falownicę, kiedyś byłam jej wierna.
      Jeśli chodzi o suszarkę to mam Philipsa HP8280 http://www.philips.pl/c-p/HP8280_00/drycare-prestige-suszarka-do-włosów
      Jest super. ❤ Polecam.

      Usuń
  21. Lubię naturalnie kręcić swoje włosy :-) mało kiedy używam lokówki albo innych podobnych urządzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Natalio, a ja mam pytanie do tuszu: Maybelline Lash Sensational. Jak Ci się nim maluje rzęsy? Kupiłam go w promocji w ciemno i to był najgorszy zakup ostatnich miesięcy. Potwornie mi skleja rzęsy, gdyby nie szczoteczka z Inglota nie dałabym rady ich rozczesać. Dodatkowo odbija mi się na powiece i niby krótko schnie, ale jednak coś z nim jest nie tak. Szczoteczka doprowadza mnie do szału. Do tego jest tak trwały, niemalże jak wodoodporny i demakijaż zajmuje więcej czasu. Mam wrażenie, że osłabił moje rzęsy. Czy tylko ja jestem taką sierotą, czy Ty też miałaś/masz problem z tym tuszem?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno go kupiłaś? Może musi się trochę powietrza tam dostać, żeby zgęstniał? Albo musisz się nauczyć nim malować

      Usuń
    2. Ja nie lubię go właśnie od nowości, bo jest za bardzo płynny. Po tygodniu lub dwóch jest za to idealny - pogrubia, wydłuża, dobrze rozczesuje... Ale fakt - dość cięzko się go zmywa. Plusem jest za to to, że nie kruszy się i jest na rzęsach nawet po całym dniu :)

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź dziewczyny :) Tusz kupiłam ponad miesiąc temu i coś nie mogę się z nim dogadać, szybciej przykleję sztuczne rzęsy niż ładnie pomaluję "swoje" tym tuszem :) Nie mogę się z nim dogadać, chociaż próbuję i próbuję..i dalej jest bardzo płynny, nic nie zgęstniał :/

      Usuń
  23. Hej, ja z sugestią, może nie w temacie prostowania/falowania i innych ciężkich sprzętów. Od kilku dni przekopuję Twojego bloga i chłonę wiedzę i się pogubiłam we wsztskim ... A stojąc przed półką kosmetyków w sklepie załamałam się bo nie umiem czytać składów i nie mam pojecia co jest silikonem co nie jest, która maska jest nawilzająca a która napchana dziadostwem jakimś... Ale jakoś wybrnęłam z impasu ... Zakupiłam Garniera ultra doux avokado, szampon biovax z kawiorem i taka sama maseczkę... I teraz nie wiem chcialam jedną bez silikonów i drugą silikonową ... Nie wiem czy dobrze kupilam, dlatego jeśli nie ma na blogu takiego wpisu, moglabys jakos podzielic maski i odzywki ? na te lekkie, na te silikonowe, na te bez silikonów ? Ewentualnie podrzuć proszę jakiegoś linka - może już jakas blogerka dokonala takiego podziału ?
    Dodam ze wrócilam do domu i załamałam się bo dotarlam do posta o rownowadze proteinowo jakiejś tam i zdołowałam się że tego nie ogarnę...

    Jestem po oczyszczeniu włosów ( wystarczyły dwa mycia i wyglądałam jak mop) i po pierwszym olejowaniu, ale jak pielegnowac wlosy dalej to nie mam pojecia ...
    Masz jakis system pielegnacji ?
    Pozdrawiam, mam nadzieję że uzyskam pomoc.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma jednego systemu dla każdego. Trzeba próbować, patrzeć po czym włosy są ładniejsze, a co im nie służy. Polecam stronę cosdna.com, wrzucając tam skład np z wizażu, masz opisane czym jest dana substancja. Nie ma co się załamywać. Ustal swoją porowatość, co Ci przeszkadza we włosach i cel jaki chcesz osiągnąć. Na podstawie tego przeglądaj propozycje co może pomóc.

      Usuń
  24. Moje są podatne na odkształcenia więc wybieram naturalne metody zmiany kształtu😃 ale w swoim asortymencie także posiadam falownicę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam falownicę! To jeden z moich ulubionych sposobów na objętość i przedłużenie świeżości włosów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze mowiąc, to niezbyt to wygląda. Z tyłu jeszcze spoko, ale z przodu postarzają i sprawiają wrażenie zniszczonych:( A kiedy post z tonerami?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu od przodu to zupełnie inny rodzaj fal niż na zdjęciu od tyłu. :))

      Usuń
    2. Zupełnie się nie zgadzam! Widziałam już zdjęcie z falami na Instagramie, ale dopiero teraz zobaczyłam post (nadrabiam zaległości) i jak dla mnie taka fryzura właśnie odejmuje Ci lat, a nie dodaje...

      Usuń
  27. Witam. Mam pytanie czy stosowałas kiedyś miksture oczyszczajaca z forum Bioslone w której skład wchodzi oliwa, aloes i cytryna?

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam. Czy pijesz dalej miksture oczyszczajaca?

    OdpowiedzUsuń
  29. Komunijne to anglezy bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ladnie ci w tych kreconych wloskach, przypominasz mala dziewczynke :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2