sobota, 23 czerwca 2018

Najlepsza fryzura do snu - kok jednorożec, który nie powoduje odkształceń




Myślałam, że odkryłam już wszystko, co jest związane z włosami, ale jednak nie. ♥ Dziś przedstawię Wam moje najnowsze odkrycie, które zrewolucjonizowało moje włosowe życie: fryzurę, która nie powoduje na włosach odkształceń! Nie jest twarzowa, więc nadaje się tylko do snu albo do chodzenia po domu.

Dotychczas, gdy chciałam mieć następnego dnia idealnie proste włosy, nie związywałam ich do snu i przerzucałam je przez poduszkę. Sen w takiej pozycji nie należy do komfortowych (trzeba pilnować, żeby nie przygnieść ciałem włosów), więc w takich sytuacjach rzadko się w pełni wysypiałam. Kok ślimak i kucyk zostawiały po sobie charakterystyczny odcisk, a warkocz falował włosy - jestem pewna, że wiecie o czym piszę.

Kok jednorożec, bohater dzisiejszego wpisu, jest następcą tradycyjnego koka-ślimaka, o którym pisałam TUTAJ. Nowy kok opiera się na podobnych zasadach, jednak włosy nie są zbierane na szczycie głowy, lecz przy linii czoła. Spójrzcie:




1. Najpierw dokładnie rozczesuję włosy z głową pochyloną ku dołowi.
2. Następnie zbieram włosy w kucyk na linii czoła.




3. W kolejnym kroku owijam kucyk wokół własnej osi.
4. Okręcony kucyk zwijam w luźne gniazdko tuż nad czołem i przypinam spinkami żabkami. Spinkami podpinam kok od dołu - podpięty od góry opada w dół w nocy, co powoduje ból skóry głowy.




5. Gotowe!


Fryzura nie prezentuje się wytwornie, ale przecież noc jest od spania, a nie od wyglądania. ;) Dla mnie najważniejsze jest to, że nie budzę się z odkształceniami, których nie znoszę. :)

Fryzura niestety nie sprawdzi się na krótszych włosach, a także być może na grubych, gęstych i ciężkich (może powodować ból skóry głowy). Jestem za to pewna, że kok przy linii czoła ułatwi sen i życie wszystkim prostowłosym. :) Każdy musi przetestować ją na sobie.


Jestem ciekawa, czy znacie tę fryzurę i czy wykorzystujecie ją w codziennym życiu.
A może w inny sposób radzicie sobie z odkształceniami na włosach po upięciach?
Jestem bardzo ciekawa! :)


« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

37 komentarzy

  1. Faktycznie mało elegancko, ale wypróbuję, bo po ślimaku zawsze mam charakterystyczne odgniecenie na włosach i ostatecznie muszę je wyprostować lub związać. Czy taka fryzura dodaje włosom objętości po rozpuszczeniu?

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt za pięknie nie wygląda :D Ale pomysł świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Może moja opinia będzie niepopularna, ale uważam, że i tak ładnie Ci w tym koku, szczególnie na zdjęciu nr 5. :)
    Nie jestem fanką tradycyjnego ślimaka - moda na niego była w apogeum, gdy chodziłam do LO. Wśród rzeszy 800 uczniów, z których jakieś 2/3 stanowiły dziewczyny, powtarzały się dwie fryzury - długie rozpuszczone włosy bądź ślimak. Od tego czasu nie mogę patrzeć na ten kok...
    Wstyd się przyznać, ale ja coraz częściej śpię w rozpuszczonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja non stop chodzę w ślimaku, bo jest wygodny. Ale też wolałabym nauczyć się jakiejś szybkiej, wygodnej i ładnej fryzury :)

      Usuń
  4. Ja robię tak z włosami po umyciu, kiedy są jeszcze mokre. Moja fryzura bardziej przypomina kok "Gibson Girl"/ edwardian updo i wtedy włosy tuż przy twarzy są uniesione. Wysychają te pod spodem, potem je rozwiązuję, żeby wyschły zewnętrzne i, gdy już są suche, ponownie związuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, też z niego czasami korzystam :-)

      Usuń
  5. Dziś przetestuję twój sposób :-) do tej pory spałam alnoarozouszczone alboaniestety warkocz :( czyli wiemy jak to sie kończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i no cóż na moje włosy to nie działa :(

      Usuń
    2. Napewno, kiepsko wyszlo, z odgieceniami :( ale nie oowiem, wygodnie się spało. Wiec taki o to plus

      Usuń
  6. Mi się podobasz w takim slimaczku :) mam take druty zamiast włosów że nic ich nie odgniata i tak się wyprostuja 😄

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, odkształcenia to mój problem. Nie wiem czy na mojej długości się uda coś takiego zrobić, ale będę próbować. 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak wypada to na Twojej długości :D <3

      Usuń
  8. Robiłam taki koczek na noc, ale i tak odksztalcala mi się fryzura. Przez trzy lata szukałam idealnego upięcia na noc, bez skutku ;( Teraz nosze boba, którego nie sposób związać ani podpiąć i o dziwo wstaję z taką fryzurf, z jaką się kładę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( Szkoda! :( Najważniejsze, że znalazłaś rozwiązanie :-)

      Usuń
  9. Natalko, a może utworzyłabyś artykuł o swojej diecie, co jesz obecnie? Wiem, że jakiś czas temu przywiązywałaś dużo uwagi do swojego odżywiania i myślę że wiele czytelniczek chętnie by poczytało o tym co robisz, aby utrzymać swoją figurę - jakie produkty, jakie porcje itp. Kto za? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo ciekawy pomysł :) A skalp sie szybciej nie przetłuszcza przez to, że jest nakryty taką "włosową czapką"?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :-) Włosy nie muszą leżeć na czole, akurat podczas zdjęć wyszedł mi taki kok. :) Zwykle wychodzą mi takie, które nie okrywają czoła :)

      Usuń
  11. Moim największym problemem po koczu ślimaczku lub warkoczu jest to że rano mam zawsze po rozpuszczeniu włosłów siano. Może winą jest to że zawsze myję włosy wieczorem i idę spać w lekko wilgotnych włosach. Może masz pomysł jak zapobiec sianowaniu się włosów. A Twój nowy koczek na pewno wypróbuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie związuj całkowicie wysuszone! Koniecznie!

      Usuń
    2. Ja też mam za każdym razem okropne siano po koczku ślimaczku, mimo że myję włosy rano, więc nigdy podczas spania nie są mokre. Próbowałam też Twojego sposobu i dalej to samo :(

      Usuń
  12. ,Sen w takiej pozycji nie należy do komfortowych (trzeba pilnować, żeby nie przygnieść ciałem włosów), więc rzadko się wysypiałam'- Natalko Ty tak na serio?!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂😂😂

      Usuń
    2. No pewnie. :D Wszystko dla bloga! Wyobraź sobie, że myję głowę wieczorem i następnego dnia chcę zrobić zdjęcie efektu do wpisu na bloga. Wtedy śpię w taki sposób - to się nazywa poświęcenie. :D

      Usuń
    3. A masz swiadomosc, ze czytaja Cie osoby w riznym wieku, w tym mlode dziewczynki I nastolatki, ktory dzieki takim wpisom przestawiaja sie priorytety w glowach... Twoja odpowiedz sama w sobie jest juz nie mila mimo, ze Anonim tylko zapytal I nie masz pewnosci czy brzmienie tego pytania byloby na zywo z sarkazmem czy tez nie... Sen to podstawa zdrowia I urody, wiec orowadzac tego bloga wlasnie zaprzeczylas sama sobie w nieelegancki sposob odpowiadajac na pytanie a do tegondalas bardzo zly przyklad bardzo mlodym dziewczynom. Szkoda bo wydawalo mi sie, ze masz klase I kulture wypowiedzi a do tego jestes przede wszystkim dojrzala.
      Pozdrawiam, Aga

      Usuń
    4. Agnieszko, Ty tak na serio? Osoba z klasą nie zarzuca braku klasy innym (bezpodstawnie), bo jest to nieeleganckie - chcąc zmieniać świat może zacznij od siebie? W jednym z postów pisałam o tym, jak ważny jest sen to przyczepiłaś się nie wiem nawet czego. Co było niemiłego w mojej odpowiedzi? :o Skoro ja przestawiam w głowach dziewczynkom pisząc, ze raz kiedyś śpię w rozpuszczonych włosach to już nie wiem. Proponuję zostać wolontariuszem w schronisku lub w fundacji - wtedy lepiej spozytkujesz swoją wrażliwą duszę niż na pisanie bzdur w internecie. Sama tak pomagam i polecam. :)

      Usuń
    5. Ago, nie traktujmy nastolatek jakby były wszystkie niespełna rozumu. Jak ktoś jest rak głupi, że bez cienia refleksji kopiuje pomysły innych osób, to albo się szybko tego oduczyć, albo będzie taki aż do późnej starości. Natalia nie zachęca do picia alkoholu i brania narkotyków, jak się ktoś raz czy dwa nie wyśpi to nic mu się nie stanie. Sama jestem starą, nadopiekuńczą marydą, ale żeby się o coś takiego przyczepić... Litości.

      Usuń
    6. Odpowiedź Natalii wcale nie była niemiła ;o ja odebrałam ją jako taką delikatną, żartobliwą samokrytykę

      Usuń
  13. Bardzo fajny sposób na długie włosy. Muszę wypróbować to upięcie chociaż i tak nie mam już prawie problemów z włosami odkąd farbuję je revlonem z hologramem. Moje włosy bardzo polubiły tę farbę. A odkształcają się głównie tylko jak idę spać od razu po myciu i ich nie dosuszę

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślimaczek i warkocz to ostatecznie to samo- włos jest „ściśnięty” na godziny i dlatego faluje tylko w inny sposób. To właśnie nazywacie „odkształceniami”, tak? Więc jak zrobienie koczka nie na koronie głowy a nad czołem ma cokolwiek zmienić? Bo zakładam, że w takim nad karkiem może się niewygodnie spać. Chyba że fryzury są związywane gumką- wtedy wystarczy zastosować żabki i problem znika. Także nieszczególnie rozumiem co ten „pomysł” czy „patent” ma wnosić? Chcecie mieć proste proste włosy następnego dnia? Sprawdźcie jak radzą sobie z tym np. afroamerykanki po prostowaniu u fryzjera, przez zawijanie pasma po paśmie wokół głowy. To jest pomysł a nie jakiś „jednorożec”....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Chodzi o charakterystyczny odcisk wokół głowy - kok ślimak, kucyk i inne zostawiają na włosach na wysokości uszu taki odcisk, jakbyśmy nosiły czapkę z daszkiem albo okrągłą opaskę z gumy.

      Usuń
    2. :-* :-D :O

      Usuń
  15. Na pewno wypróbuję. Warkocz w moim przypadku to okropne fale.Próbowałam też spać w rozpuszczonych i przełożyć je przez poduszkę. Skończyło się tym, że część włosów została przygnieciona łokciem mojego lubego. Reszta posłużyła jako legowisko moich kochanych kotełów... Już czasem rozważam spanie w czepku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Testowałam przez tydzień i muszę przyznać że bardzo ładnie włosy odbijają się od skóry głowy i wyglądają na prawdę ładnie! Dziękuję bardzo za ten pomysł bo wyglądają duże lepiej niż po zwykłym warkoczu który robiłam zazwyczaj! Trochę tęsknię za falami po warkoczu, ale ta objętość, wow!

    OdpowiedzUsuń

Instagram