czwartek, 16 maja 2024

Pielęgnacyjne mity | "Przetrzymywanie tłustych włosów reguluje pracę gruczołów łojowych"




Sebum produkowane przez gruczoły łojowe, których ujście znajduje się w mieszku włosowym to naturalna odżywka włosów i skóry głowy. Poprzez natłuszczanie uszczelnia łuskę włosa i chroni ją przed zniszczeniami, a także sprawia, że skóra głowy jest odpowiednio nawilżona. Pod warunkiem, że wydzielana jest w optymalnej ilości.

Zapewne wiele z Was otrzymało radę typu "spróbuj nie myć włosów przez tydzień, a przestaną się przetłuszczać". Na niektóre osoby to rzeczywiście działa, ale w większości przypadków skutek jest  zupełnie odwrotny. Zamiast nie myć włosów przez tydzień, przedłużaj niemycie o kilka godzin.

Nadmiar tłuszczu nie szkodzi łodygom włosów, jedynie sprawia, że włosy prezentują się nieestetycznie - są klejące, zbijają się w strączki i brakuje im objętości. Poważnie szkodzi za to cebulkom i skórze głowy, powodując dokuczliwe swędzenie, podrażnienie skóry głowy czy nadmierne wypadanie włosów.

Specjalnie z myślą o osobach, które zmagają się z przetłuszczającą się skórą głowy, stworzyłam kompleksowy poradnik z planem pielęgnacji i polecanymi kosmetykami do tłustej skóry głowy.

Znajdziesz go w moim sklepie: BlondHairCare.pl.


Fakty na temat nadmiernego łojotoku


1. Zalegająca na skórze głowy warstwa tłuszczu zakłóca parowanie wody i sprawia, że skóra głowy nie oddycha - jest to oczywiście skrót myślowy, bo w rzeczywistości skóra nie ma płuc i nie oddycha. :)

2. Nadmiar tłuszczu może za bardzo zmiękczyć skórę, a co za tym idzie rozluźnić mieszki włosowe, dzięki czemu włosy mogą łatwiej wypadać.

3. Łój stanowi pożywkę dla drożdżaków, co z kolei sprzyja ich namnażaniu. Drożdżaki żywią się łojem i potem wydalają substancje, które podrażniają skórę. Skóra w ramach obrony przed drażniącym czynnikiem produkuje jeszcze więcej sebum i tak wpadamy w błędne koło. Poza tym, może pojawić się świąd, łupież czy pieczenie.

4. Do tłustych, a więc bardziej lepkich włosów i skóry głowy chętniej przylega kurz i inne zabrudzenia, które stanowią dodatkową pożywkę dla bakterii.

5. Gdy gruczoły łojowe produkują zbyt dużą ilość łoju lub gdy zbyt rzadko go zmywamy, na skórze głowy może pojawić się łupież. Nieleczony może przekształcić się w łupież tłusty, który z kolei może wywołać łysienie łojotokowe.


Moje doświadczenia


Mojej skórze głowy pozwalam się przetłuszczać, ale tylko delikatnie, aby mogła wytworzyć swoją naturalną otoczkę tłuszczową. Nadmiar łoju wzmaga u mnie wypadanie włosów i powoduje uciążliwe swędzenie, które znika dopiero po zastosowaniu wcierki z octu jabłkowego (link).

Podsumowując, myję włosy wtedy, gdy tego potrzebują, a pracę gruczołów łojowych reguluję w zupełnie inny sposób niż poprzez dłuższą przerwę w myciu włosów. W tym wpisie napisałam jak udało mi się przedłużyć świeżość włosów! :)


Jest wśród Was ktoś, komu dłuższa przerwa w myciu pozwoliła ograniczyć przetłuszczanie?


« Nowszy post Starszy post »

92 komentarze

  1. Bardzo interesujące wnioski. Z utęsknieniem będę wyczekać tego postu o przedłużeniu świeżości włosów. 4 dni?! Ja muszę swoje myć co drugi dzień :( W wyjątkowych sytuacjach zdarza się, że utrzymują się 3 dni, jednak to należy do rzadkości i w zasadzie nie wiem co sprawia, że tak się dzieje.

    P.S. Też pomógł mi ocet jabłkowy na swędzenie skóry głowy, i to dzięki Tobie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokladnje to samo z wlosami!i musze sprobowac tego octu :)

      Usuń
    2. ja mam kręcone włosy ze skłonnością do przesuszenia na końcach- na studiach jak mieszkałam na stancji myłam włosy co drugi dzień bo nie chciałam, żeby koleżanki się ze mnie śmiały, że nie myję w ogóle:P jak poszłam po rozum do głowy to okazało się, że moje włosy spokojnie wytrzymują 5 dni bez mycia:) przy farbowaniu na intensywne kolory to dodatkowy plus:) a i loczki się cieszą bo nie są nadmiernie wysuszane:) grunt to znaleźć sposób odpowiedni dla siebie:)

      Usuń
  2. Mój teść zawsze powtarza, że włosy powinno sie myć jak najrzadziej, bo tłuszcz na głowie to naturalna ochrona i nie powinno się go często zmywać... Może kiedyś takie przeświadczenie było.. ja myję co 2 dni, on mówi, że robie źle, a sam myje głowę co 2 a nawet 3 tygodnie... fuj! dla mnie to chore!
    Moja koleżanka "fryzjerka" też mówi mi, że chociaż raz na miesiąc mam przetłuszczać skórę głowy i chodzić w tłustych włosach ze 3-4 dni. Kilka razy a może i kilkanaście razy przetłuszczałam skórę głowy i żadnej poprawy nie zauważyłam jesli chodzi o przetłuszczanie włosów. A skóra głowy swędzi i aż cię świerzbią palce, żeby się po dyńce podrapać. Nie nie, dziękuję, ale nigdy więcej! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam łój jest potrzebny, ale niestety jego nadmiar może być bardziej szkodliwy, szczególnie jak skóra jest przyzwyczajona do systematycznego oczyszczania :) Głowa teścia jest zapewne od małego przyzwyczajona do tak rzadkiego mycia i dlatego mu to służy (gruczoły nie produkują nadmiaru łoju) :)

      Usuń
    2. Pewnie masz rację. On już jest człowiekiem po 50, całe życie mieszka na wsi, a jak wiadomo kiedyś wodę ze studni ludzie brali, ciepłej wody nie było i od dziecka był przyzwyczajony do rzadkiego mycia włosów i tak całe życie samo robi.

      Usuń
  3. 4 dniiii???? u mnie nic nie pomaga... Nawet talk czy suchy szampon przedluza swierzosc na maksymalnie 2 dni, kiedy nie wychodze z domu, moge przetrwac trzeci dzien na suchym szamponie :/ Probowalam kuracji zelem aloesowym, wcieralam codziennie liczac na zmniejszenie produkcji loju, nic z tego :((( probowalam przetrzymywac 3 dni kiedy moglam, nie widze zadnej roznicy, zawsze po porannym myciu wieczorem mam juz przyklap i nieswierzy look wiec w drugi dzien ratuje sie talkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie w przyszłym tygodniu postaram się opisać moje wszystkie doświadczenia :-) Właśnie jestem 4 dni bez mycia głowy i włosy są jeszcze świeże <3 Ale i tak wieczorem je umyję ;)

      Usuń
    2. Błagam! Jak najszybciej nam napisz! :)

      Usuń
    3. juz czekam z utesknieniem :))) Jestem ogromnie ciekawa tej metody, bo pamietam,ze kiedys mylas codziennie, pozniej udalo Ci ograniczyc mycie do co dwa dni, ale co 4????? Ja tez tak chceeee! :D Ja mylam wczoraj, dzis jade na talku, przetrzymam do rana bo dluzej nie moge :( :*

      Usuń
  4. też słyszałam takie porady --> no i oczywiście spróbowałam :D efekt? brak efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Jest wśród Was ktoś, komu dłuższa przerwa w myciu pozwoliła ograniczyć przetłuszczanie? :)"
    Mi się udało ale trwało to kilka miesięcy ;). Zazwyczaj myłam włosy co 2-3dni. Więc zaczęłam je myć co 3dni. Po jakimś czasie jak zauważyłam, że 3dnia są czyste, wydłużyłam ten czas do 4dni itd. Obecnie myję włosy co 6dni bo częściej nie potrzebują ;)
    Co prawda nie była to "dłuższa przerwa" jednak stopniowe wydłużanie częstotliwości mycia włosów u mnie zadziałało :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie stopniowe rozumiem! :) I sama nawet to wykorzystuję :)

      Usuń
    2. Dawniej latami myłam włosy codziennie, a bywały dni, że wieczorem wyglądały okropnie i gdybym miała gdzieś wyjść to musiałabym je umyć! Miałam wtedy bardzo wysuszone, sianowate, cienkie włosy. Metodą "przetrzymywania" i doszłam do zdrowych, lśniących włosów. Oczywiście staram sie jak najwięcej zdrowości naturalnych jeść co też ma wpływ na ich kondycję. 6 mc byłam też włosomaniaczką, ale znalazłam pracę i nie mam już na to czasu. Obecnie myje włosy raz na 3 dni a czasem nawet raz na 5 dni. Co 2 dni myję tylko grzywkę dla odświeżenia bo ona wyjątkowo mi sie przetłuszcza, zwłaszcza gdy nie spinam włosów. Nie wspomne jaka to wygoda gdy nie trzeba ich myć codziennie i jaka oszczędność na szamponach i odżywkach;) dawniej musiałam używać tony masek, jedwabiu... obecnie tylko odżywka Nivea mi wystarcza i nic więcej;) Na prawdę polecam!

      Usuń
    3. A masz proste włosy? Moje włosy są proste jak druty oraz tak śliskie, że gumki czy spinki nie chcą się na nich utrzymywać. Są ciężkie, przyklapnięte i jeden dzień niemycia czupryny powoduje u mnie pojawienie się obrzydliwego, tłustego hełmu na głowie.

      Usuń
  6. Marzę, żeby moje włosy chociaż przez dwa dni wyglądały jak świeże :(

    OdpowiedzUsuń
  7. wyczekuje tego posta jak ograniczyłaś mycie do 4 dni! ja muszę codziennie czasem uda mi się przedłużyć to do drugiego wieczoru ale to tylko gdy użyje suchego szamponu. to bardzo denerwujące i męczące mycie codziennie :c czasem wszystkiego mi się odechciewa ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez musialabym myc codziennie gdyby ie suchy szampon :(

      Usuń
  8. Ja mam to szczęście, że włosy przetłuszczają mi się baaardzo powoli - włosy myję średnio co 5 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zakładam że Twoim sposobem na mycie włosów co 4 dni jest regulacja poprzez nawilżanie skalpu olejami/maskami/płukankami? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na LHC jest wiele osób, którym udało się skutecznie przedłużyć świeżość włosów nawet do tygodnia. Właśnie przetrzymywaniem, między innymi. Ale to kwestia miesięcy a nie jednego tygodnia i, dokładnie, nie dla wszystkich działa. powiedziałabym nawet, że dla większości nie działa.
    U mnie nawet kilkumiesięczne próby nic nie dały. Moje włosy muszą być myte co 2 dni i kropka, nie ruszą się nawet o dzień. Ani o pół. Ale cieszę się z tego, mam częściej okazję je odżywić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, czy lekki świąd ma powiązanie z łojem?
    Myję włoski co drugi dzień. Nie narzekam na nie, mam długie, puszyste, lśniące, nie mam łupieżu i nie przetłuszczają mi się.
    Ale na drugi dzień(wtedy gdy mam dzień "niemycia" ;) ) właśnie czuję świąd gdy np opuszkami dotykam skóry głowy...
    Jest to niekomfortowe dla mnie, bo nawet jak chłopak chce mnie pocałować w głowę, to najlepiej bym uciekła gdzie pieprz rośnie! Udać się z tym do dermatologa?
    Co mogłabym zrobić Wyrocznio? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie :) 4 dnia włosy są świeże, ale zaczyna mnie swędzieć skóra głowy i myję je mimo wszystko :) Spróbuj wcierać po umyciu sok z cytryny albo ocet (rozcienczony) - moze pomoze :)

      Usuń
  12. Słyszałam to często od mojej babci :) Ona sama mówi, że w jej czasach włosy myło się najczęściej raz na tydzień, a ja myję tak często ;) Myję raz na 2-3 dni ;)

    Nie próbowałam i nie chcę przetrzymywać włosów, po jakiś 4 dniach głowa zaczyna mnie mocno swędzieć, czasem zdarzy mi się dotrwać do tych 4 dni w jakiejś chorobie, smalcu nie ma, ale i tak myję, bo to swędzenie jest nie do wytrzymania.

    OdpowiedzUsuń
  13. mi włosy niestety bardzo szybko się przetłuszczają :< kiedyś musiałam myć je codziennie, teraz dzięki ziołowym płukankom i lepszej diecie myję co dwa dni i jestem baardzo szczęśliwa, a gdyby tak jeszcze udało mi się wydłużyć ich świeżość do 3 dni.. :D kiedy nie wychodzę z domu udaje mi się przetrwać 3dzień, ale światu już bym się tak nie pokazała ;)
    tak więc również czekam na post o przedłużeniu świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo się cieszę, że o tym napisałaś - mam nadzieję, że dotrzesz do duuużej liczby osób, które wierzą w ten mit. Nie rozumiem przetrzymywania włosów za wszelką cenę. Zawsze tłumaczę swoim czytelniczkom i znajomym, że to bez sensu. Żeby ograniczyć przetłuszczanie wystarczyłoby np. zmienić szampon na delikatniejszy, pozbawiony oblepiaczy. Jestem ciekawa Twojego sposobu na czterodniową świeżość :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymanie tłustych włosów to głupota, nic to nie daje. Nie wyobrażam sobie nie myć włosów tydzień, zwlaszcza, że mam grzywkę... Wyglądałbym jak niechluj jakiś :) Wlosy trzeba być wtedy kiedy jest potrzeba. Ważniejsze jest wybranie delikatnego szamponu, który nie będzie wysuszał skalpu i włosów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz zdałam sobie sprawę dlaczego mi bardziej wypadały włosy po treningu. Jak były dzień po myciu było dobrze, ale potem już gorzej... za bardzo przetłuszczone. Po przesuszeniu włosów to tylko zbawienie dla nich, ale za długie czekanie z myciem źle się kończy. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skóra głowy (jak i w każdym innym miejscu na ciele) NIGDY nie oddycha. Oddychamy płucami.
    Teksty o "oddychaniu skóry" to taki sam mit, jak ten o ograniczeniu częstotliwości mycia w celu zmniejszenia przetłuszczania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam kiedyś o takim przedstawieniu, na potrzeby którego artystów pomalowano farbą. Nie wytrzymali zbyt długo (to był chyba balet, więc występ wymagał wysiłku), tracili przytomność. Wysnuto potem wnioski, że samo oddychanie płucami to dla człowieka zbyt mało, i że jednak, choć nieznacznie, skóra oddycha i to dla ludzi ważne.

      Usuń
    2. Jak ktoś chce, to się doczepi wszystkiego, bo nie oddychamy płucami jak twierdzisz. Oddychanie to proces wewnątrzkomórkowy. Płucami przeprowadzamy wymianę gazową, ale ok 1-2% wymiany gazowej odbywa się przez skórę. Nie ma to dla nas wielkiego znaczenia z życiowego punktu widzenia, ale istnieje. Wię nie czepiajmy się szczegółów, wiadomo o co chodzi, jeżeli ktoś mówi, że "skóra oddycha" :)

      Usuń
    3. Właśnie całym ciałem ODDYCHAMY a plucami przeprowadzamy WYMIANĘ GAZOWĄ.

      Co ty biologi w szkole nie miałaś?

      Usuń
  18. Ja też wyczekuję tego postu... Niestety głowę muszę myć codziennie, czasem co drugi dzień ale tylko jak użyje suchego szamponu - inaczej nie ma mowy. Dużo bym dała żeby móc je myć chociaż co drugi dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje włosy tak się przetłuszczają, że muszę je myć codziennie .. do tego rano, jeśli umyje na wieczór to rano znów mam jeden wielki smalec na włosach.. jakieś porady?

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej mam do ciebie pytanie dotyczące szamponów do włosów. Pamiętam jak pisałaś, że masz problem z szamponami i w każdym ci czegoś tam brakuje :) Mam dokładnie to samo. Ostatnio kupiłam Balsam myjący do włosów Sylveco. I przyznam że jestem na razie bardzo zadowolona. Ale mam do ciebie pytanie, co sądzisz o składzie? Używałaś już go kiedyś?
    http://sylveco.pl/media/baners/SYLVECO_balsam_myjacy.pdf dodaje linka ze składem i opisem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny i delikatnie myjący, ale znając życie zbyt ciężki akurat dla mojej skóry głowy :) Jeśli Ci służy, stosuj :))

      Usuń
  21. Ja kiedyś postanowiłam przetrzymywać włosy i przez okres około 2 miesięcy myłam je co 4 dni, ale męczyło mnie to. Lubię mieć idealnie świeże, pachnące i miękkie w dotyku włosy, więc myję je codziennie. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja myłam włosy codziennie, kiedy były krótkie. Teraz sięgają poniżej ramion i od 2 tygodni myję włosy co dwa dni. Drugiego dnia robię kitkę albo koka z wypełniaczem i jakoś przechodzę ;) Chciałabym, żebym drugiego dnia wyglądały dobrze, mycie włosów co 4 dni to dla mnie nieosiągalne marzenie na chwilę obecną :(
    U.

    OdpowiedzUsuń
  23. W gimnazjum próbowałam przetrzymywać włosy, by ograniczyć ich przetłuszczanie. Często zostawałam na weekend w domu tylko po to, żeby właśnie chodzić w tłustych włosach (musiałam je wtedy myć codziennie). Czy był jakiś efekt? Bardzo w ten sposób wtedy wierzyłam, ale chyba rzeczywistego efektu nie było. Teraz myję włosy co drugi dzień i jest to mój wielki sukces, który osiągnęłam dzięki wcierkom. Początkowo przeszkadzał mi zapach włosów na drugi dzień, teraz często nawet go nie czuję, po prostu drugiego dnia związuję włosy i nie wyglądają źle. Mycie włosów co 4 dni to dla mnie coś nie do osiągnięcia, dlatego z niecierpliwością czekam na post!

    OdpowiedzUsuń
  24. 4 dni? wow:) to w takim razie z niecierpliwością czekam na wpis, bo obecnie muszę myć włosy codziennie:/

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie uratowała zmiana szamponu. Od czasów nastoletnich używałam na co dzień szamponów oczyszczających, włosy umyte rano, po południu następnego dnia wyglądały kiepsko. Z przyzwyczajenia stosowałam takie szampony przez kolejne lata, zanim zorientowałam się, że skóra głowy - tak jak twarzy - reaguje na przesuszenie przetłuszczaniem. Po zmianie szamponu na delikatniejszy (Fitomed z odrobiną SLES lub rosyjskie) wytrzymują 2,5-3 dni. I - co najważniejsze - przestały wypadać! Po koktajlu SLS+SLES leciały garściami :(
    Jedyny problem jaki teraz mam - to wrażenie przetłuszczenia... Moje włosy są cienkie, proste jak druty i niskoporowate. Nawet gdy nakładam odżywkę od ucha w dół - u nasady są przyklapnięte i wyglądają jak przetłuszczone - choć nie są. Dlatego jeśli muszę pokazać się ludziom, myję włosy co drugi dzień, żeby je odświeżyć i nadać puszystość. Ale przynajmniej wiem, że używając delikatnych szamponów nie szkodzę skórze głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie Fitomed był właśnie zbyt agresywny. Mimo, że miał niewiele SLES, to jednak był ziołowy i przesuszał włosy strasznie mimo stosowania OMO. Natomiast używając jednego z Pharmacerisów z SLES wysoko a bez silikonów, włosy były wręcz nawilżone i przeszłam na OM.
      Co do przyklapu - znam to. U mnie pojawia się jeszcze taki problem, że są czyste, ale nierozczesane wyglądają na przetłuszczone. Rozczeszę bajka. Ale nie będę czesać włosów co pół godziny.

      Usuń
    2. Muszę wypróbować szampon od Pharmaceris. Jaki polecasz z tej serii? Zależy mi na nawilżeniu włosów.

      Usuń
  26. Też kiedyś próbowałam przetrzymać swoje włosy acz skutek był taki, że po 4 dniach przetrzymania po umyciu włosów musiałam je myć po raz kolejny, miałam wrażenie, że włosy nadal były tłuste i niedomyte ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Sama mam niesamowicie przetłuszczające się włosy- gdy umyję je wieczorem potrafią nawet nieciekawie wyglądać z samego rana ale nie wyobrażam sobie nie myć ich codziennie, nawet z tego względu, że przetłuszczone włosy niesamowicie mnie irytują.

    OdpowiedzUsuń
  28. 1. Zalegająca na skórze głowy warstwa tłuszczu zakłóca parowanie wody i sprawia, że skóra głowy nie oddycha, a więc niedotlenione i niedożywione zostają cebulki, z których wyrastają włosy.

    Parowanie taak, ale wymiana gazowa, oddychanie - w żadnym wypadku. Chyba że mówimy o dżdżownicach lub innych gatunkach, których wymiana gazowa odbywa się całą powierzchnią ciała. Człowiek oddycha płucami - dziwne że nikt tego pierwszego punktu nie wyłapał.

    Co do tematu - łatwo wpaść w błędne koło częstego mycia, sama miałam czas ze zaczełam myć włosy coraz częściej, w końcu codziennie. A reakcją na to było coraz większe przetłuszczanie. Ciężko było wyjść z tego błędnego koła. W końcu przytrafiło mi się miesięczne zwolnienie zdrowotne i z żelazną konsekwencją zaczełam myć co 2 dni. Wyszłam z błędnego koła, w tej chwili myję co 2-3dni i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ODDYCHA się całą powierzchnia ciała a WYMIANA GAZOWA jest przeprowadzana w płucach. Nie uważało się na biologi.

      Usuń
    2. w poprzednim kom napisalas/es na odwrot. To ty uwazaj co piszesz ;];]

      Usuń
  29. JAKIEJ SZCZOTKI DO WŁOSÓW UŻYWASZ?
    dziękuje za odzpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khaji Helena używa :D
      Nie musisz krzyczeć :D

      Usuń
  30. Bardzo się cieszę, że zamieściłaś ten wpis, ponieważ temat jest mi niezwykle bliski.
    Z własnych doświadczeń mogę dodać, że chyba od zawsze codziennie myję włosy - są tłuste i klapnięte już po kilkunastu godzinach. Kilka lat temu - przed początkiem włosomaniactwa - miałam bardzo silne postanowienie zmienienia tego nawyku. Jedynym znanym mi wtedy sposobem było "przetrzymywanie". Przez DWA LATA myłam włosy co dwa-trzy dni, mimo, że powinnam była codzień: nosiłam je cały czas ściśle upięte, czasem pod chustą, aby nie pokazywać ich nieestetycznego wyglądu. Niektórym osobom może i pomaga przetrzymywanie, u mnie, niestety, nie sprawdziło się. Nie polecam nawet jako eksperymentu. Jedyne dwa zabiegi, które realnie przedłużają świeżość moich włosów to delikatne rozpylenie suchego szamponu od razu po wysuszeniu oraz regularne mycie dobrze dobraną odżywką (bez szamponu) lub maską, np. mlecznym kallosem.

    Pozdrawiam i czekam na wpis o przedłużaniu świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wbrew pozorom mycie odżywką potrafi pomóc :-)

      Usuń
  31. Myję włosy codziennie, jeśli opuszczę jeden dzień nic się nie dzieje, ale jeśli już nie umyję ich dwa dni pod rząd mocno zaczynają wypadać, więc zgadzam się z Twoimi wnioskami, faktycznie mieszki włosowe się osłabiają i nic dobrego z tego nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie 3 dnia już wołają o mycie, chociaż zdarzało mi się przedłużyć do 4 ;) Mi również wcierka z octu jabłkowego pomaga na ciągle swędzącą skórę głowy, także dziękuję za wpis o niej i polecam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie po drugim dniu juz tak swędzi głowa ze nie dałabym rady dłuzej nie myć.. Mam pytanie czy od picia drozdzy mogą wypadać włosy.?? Pije je juz ponad 2 miesiace.. może i odrobine urosły, chociaz nie jakos specjalnie głownie to zauwazyłam odrastanie brwi które miałam bardzo przerzedzone.. Jednak nadal bardzo wypadaja mi włosy, słyszałam gdzies ze nadmiar drozdzy tez nie jest dobry.. niewiem co robic czy pić nadal czy moze natychmiast przerwać.. ?????? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy wcześniej też wypadały czy tylko po piciu drożdży? Jeśli to drugie to zrób koniecznie przerwę.

      Usuń
    2. Wczesniej też, :( narazie odpuszczam drozdze i zaczełam myć włosy szamponem Dermena może coś pomoże

      Usuń
  34. Natalio, co myślisz o inneov densilogy? Warto kupić? zastanawiam się nad kuracją z tym suplementem, ponieważ mam strasznie wystrzępione włosy i chciałabym je wyrównać a czytałam kilka opinii, że włosy strasznie szybko rosną po tych tabletkach... A może któraś z Was, dziewczyny, ma jakieś doświadczenie z tym suplementem? Bardzo proszę o opinie i wszelkie info o efektach:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam :) Ale gdybym miała możliwość to pewnie bym się skusiła ;) CZekam na opinię innych dziewczyn :)

      Usuń
  35. Kurcze, ale zaoszczędziłabym czasu myjąc włosy co 4 dni. Niestety muszę codziennie :(

    OdpowiedzUsuń
  36. ja przedłużyłam ostatnio do 3 dni wiec jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja myję co 2/3 dni. Dla mnie to w sam raa, ale gdyby wytrzymywały 4 dni to byłabym w niebo wzięta! Już czekam na post. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja odkąd zapuszczam włosy swoje naturalne to maksymalnie wytrzymają 3 dni bez mycia ale tego 3 dnia muszę umyć, a to a tak to co drugi dzień ale to też dlatego że biegam i ćwiczę to strasznie się pocę a skóra głowy to już w ogóle. Chyba wiem czemu 4 dni Ci się udaje nie myć włosów;)
    Pozdrawiam:*D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, co nieco Wam mówiłam na spotkaniu :D

      Usuń
    2. Tak, tak prawda;) ja zauważyłam też inne zmiany;) ale czekam na post wtedy się wypowiem;)

      Usuń
    3. Paulinko powiedz mi.. prosze.

      Usuń
    4. O nie czekamy na post na pewno będzie dużo informacji czekam z niecierpliwością:)))

      Usuń
  39. Ja mam pytanie dotyczące mąki ziemniaczanej dodanej do maski/odżywki ;).
    Czy mogę zrobić tak :
    1. Umyć włosy szamponem
    2.Następnie nałożyć odżywkę Nivea LR z mąką
    3.Spłukać to, wysuszyć normalnie włosy, nałożyć jedwab Marion lub kurację arganową marion.
    I pytanie: Czy nie poskleja mi włosów mąka itp. ?
    Liczę na Waszą odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sklei :) Możesz tak zrobić. Ja mąkę stosuję raz kiedyś, wtedy działa najlepiej :D

      Usuń
    2. A jeśli problem nie dotyczy skalpu ale reszty wlosow? Moje na 2 dzie na bardzo suche i nieestetyczne:( olejuje regularnie , myje omo, nakładam maske i serum. Po myciu sa błyszczące i sprężyste a na 2 dzien masakra:(

      Usuń
    3. Myślę, że problem rozwiąże silnie emolientowa pielęgnacja, szczególnie maski z olejami :)

      Usuń
  40. Chętnie się dowiem co to za sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy za takie przetrzymanie można uznać sytuację, kiedy wieczorem włosy są już przetluszczone i wymagają mycia, a wolę to zrobić rano by nie musiec suszyc suszarka? Jeśli przez to wypadają, to wybiorę suszenie... Czekam na odpowiedz ;) mam nadzieję, że znajdziesz czas;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja musiałam myć głowę codziennie, przedłużyłam jednak jej świeżość do 2/3 dni! :) Udało mi się to własnie lekkim przetrzymywaniem, ale tylko na weekend. Włosy myłam w piątek rano, w niedzielę urządzałam im małe SPA: Olej łopianowy na skalp+z pestek winogron na długość, delikatny szampon oraz maska. Dzięki temu nie muszę się z nimi codziennie męczyć :) Polecam puder dla dzieci BD - mój absolutny KWC jeśli chodzi o przedłużenie świeżości lub zaoszczędzenie czasu :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ostatnio próbowałam przetłumaczyć to koleżance i uparła się, że tak zdrowo i że jak mam taką możliwość to powinnam też tak robić, ale podziękowałam :) Wolę myć co dwa - trzy dni i olejować co lepiej się odbije na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć! pierwszy raz jestem na twoim blogu. Bardzo mi się podoba... a co do rad, zawsze właśnie próbowałam włosów nie myć, ale to zupełnie na mnie nie działa. Aktualnie to czasem nawet codziennie, lepiej się czuje. Pozdrawiam serdecznie i idę się rozejrzeć po Twoim blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo ciekawy wpis i czekam na kolejny! Sama mam problem taki napadowy z łupieżem, ale nie zastanawiałam się nad tym czy jest on przyczyną przetłuszczania skóry głowy.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  46. Próbowałam ostatnio nie umyć włosów drugi dzień stosując wcierkę i płukankę, ale średnio się to u mnie sprawdziło. Czekam z niecierpliwością na post, jak przedłużyć świeżość włosów bo codziennie mycie jest męczące...

    OdpowiedzUsuń
  47. małe pytanko czy można stosować kurację tabletkami drożdżowymi i pić pokrzywę jednocześnie? byłabym wdzięczna za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  48. Kochana, pozwalasz włosom wyschnąć samym, czy suszysz suszarką? / Ada

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja myje codziennie, normalnie juz sie chyba uzaleznilam. Moje wlosy od ucha do koncowek sa piekne sliskie blyszczace, ale te u nasady koszmar. Co z tego ze te na dole sa swieze i piekne jak u gory mam smalec? Jednak te od nasady sie bardziej rzucaja w oczy niz te na koncach :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Cześć ;) Może znajdzie się ktoś kto może mi pomóc. Od kilku miesięcy świadomie dbam o włosy. Dolne partie są już ładne, gładkie i idealnie proste. Nie sprawiają żadnych problemów. Gorzej z tymi górnymi partiami. Cały czas są wysuszone, falują się, puszą. A już najgorzej wyglądają pasma z dawnej grzywki tuż przy twarzy. To im najwięcej obrywało się od prostownicy, kiedy jeszcze były krótkie. Plus były raz cieniowane. Teraz włosy są jednej długości, ale żeby jakoś prezentowały się rozpuszczone musiałabym spinać do tyłu te pasma najbliżej twarzy do tyłu, a nie lubię takiej fryzury. Już nie wiem, co robić. Może ktoś miał podobny problem i wie jak się z nim uporać? A może Ty Natalio wiesz jak sobie z tym poradzić?
    Pozdrawiam, Izabela

    OdpowiedzUsuń
  51. A będzie może jakiś post o tym jak naturalnymi sposobami wpłynąć na to, żeby włosy odbiły u nasady? ;) Moje są kręcone, na długości ładnie odstają i sprawiają wrażenie jakby miały sporą objętość, ale przy głowie leżą płasko jakby mnie koń oblizał :/

    OdpowiedzUsuń
  52. Dodam jeszcze, że moje włosy są raczej lekkie, bo są cienkie, w dodatku są pocieniowane, więc to przylizanie przy skórze nie jest kwestią ciężkości włosów. Pamiętam, że pisałaś, że kiedyś miałaś problem z wiecznie ulizaną grzywką, a widzę teraz na Twoich najnowszych fotkach, że włosy u nasady ładnie Ci się unoszą, więc chętnie przeczytałabym post na ten temat jak to zrobiłaś itd :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hm, mi się udało na mycie co drugi dzień przedłużyć. Z tym, że od jakiegoś czasu, od razu po myciu, mam "tłuste" włosy pod wierzchnią warstwą włosów. Tak jakbym źle zmyła odżywkę, ale specjalnie się pilnuję, żeby to zrobić dobrze i nie wiem czym to jest spowodowane. :/

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej :) Dzięki Twojemu blogowi zmieniłam całkowicie pielęgnacje włosów. Otworzyłaś mi oczy :) Kolejnym krokiem jest zakończenie rozjaśniania włosów! z bardo jasnego blondu na naturalny ciemny blond. Moim największym problemem jest to, że odrosty są bardzo tłuste. Jak mam sobie z nimi poradzić?

    OdpowiedzUsuń