wtorek, 17 listopada 2015

Woda zbożowa na włosy, czyli jak wygładzić włosy i nawilżyć skórę w domu


Woda zbożowa to hit na włosy i skórę. Chodzi o wodę po zagotowaniu kaszy, makaronu lub płatków zbożowych. Woda zbożowa to najlepszy domowy kosmetyk dla suchych i matowych włosów oraz suchej skóry. Jest tani, naturalny i skuteczny.

Jak przygotować wodę zbożową do włosów?


Pierwszy sposób

Produkt zbożowy (np. płatki owsiane) zalewamy gorącą wodą, przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na jakiś czas (im bardziej gęstą konsystencję chcemy uzyskać tym dłużej "namaczamy" płatki, kaszę czy ryż). Po upływie czasu woda staje się mętna, przecedzamy ją i wykorzystujemy w pielęgnacji włosów i skóry.

Drugi sposób

Wykorzystujemy ostudzoną wodę, która powstała po zagotowaniu płatków, ryżu czy makaronu. Trzeba pamiętać, aby jej nie solić - słona woda nie będzie się nadawała do włosów i skóry.

Produkty zbożowe to źródło wielu witamin, skrobi, tłuszczu oraz mikroelementów. Woda zbożowa jest całkowicie naturalna i stanowi świetne urozmaicenie codziennej pielęgnacji. Proporcje (czyli ilość wody i porcję makaronu czy płatków) należy dostosować do własnych potrzeb. Moje suche włosy lubią bardzo gęstą wodę zbożową.

Jak można wykorzystać wodę zbożową w pielęgnacji włosów i skóry?


Wodę zbożową można wykorzystać do pielęgnacji włosów, skóry głowy, cery i ciała. Jak konkretnie można wykorzystać wodę po makaronie? Podrzucam kilka pomysłów:


  • Jako maseczkę na twarz. Gęstą papkę nakładamy na dokładnie oczyszczoną buzię, po 10 minutach zmywamy, tonizujemy skórę i nakładamy krem.

  • Do rozcieńczenia zbyt mocnego szamponu. Wlewamy szampon do kubka, a następnie rozrzedzamy go z odrobiną wody. Rozrzedzony szampon mieszamy z wodą zbożową.

  • Jako dodatek do masek do włosów. Ulubioną maskę do włosów mieszamy z łyżką gęstej wody po makaronie. Przepięknie wygładzi i nabłyszczy włosy.

  • Rozcieńczona woda zbożowa może być wygładzającą płukanką do włosów. 2 łyżki gęstej wody zbożowej mieszamy z litrem przegotowanej wody i płuczemy umyte włosy.

  • Dodatek do kąpieli. Kąpiel z dodatkiem wody zbożowej ukoi podrażnioną skórę. Polecana jest szczególnie do skóry atopowej.

  • Do wzbogacania kremów do twarzy i balsamów do ciała. Porcję kremu lub balsamu mieszamy z odrobiną wody zbożowej i wcieramy w skórę.

  • Rozrzedzoną wodę zbożową można wykorzystać jako nawilżającą bazę pod krem do twarzy. Przecieramy cerę wodą zbożową, a następnie wklepujemy krem.

  • Wodę makaronową lub owsianą można użyć jako odżywkę nawilżającą do suchej skóry głowy. Przed myciem, w wilgotną skórę głowy wcieramy gęstą zawiesinę powstałą po zagotowaniu makaronu i zostawiamy na 10-15 minut.

Żaden domowy produkt nie nawilżył moich włosów tak, jak maska z dodatkiem łyżki zawiesiny powstałej po ugotowaniu makaronu. ♥ Moja mama od dawna przemywa buzię płatkami owsianymi (zalanymi wcześniej wodą) i ma naprawdę napiętą skórę! Polecam.


Stosujecie wodę zbożową na włosy lub skórę?


« Nowszy post Starszy post »

39 komentarzy

  1. nie słyszałam o tym jeszcze, ale brzmi ciekawie i może sama zrobię sobie taką wodę zbożową ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj robiłam płukankę miodowo-owsianą;) próbowałam też jakiś czas temu wody po gotowaniu kaszy gryczanej i podobny efekt;) włosy sypkie i puszyste, w końcu jakiś push-up;D płatki owsiane uwielbiam w formie maseczki oczyszczającej na twarz, moją cerę rozjaśniają i wygładzają..niestety zaczynam kurację retinoidami zewnętrznymi, więc każdy produkt o działaniu nawilżającym i kojącym będzie na wagę złota;) Pozdrawiam serdecznie!:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. doradz mi prosze nt moich wlsow, na moim blogu sa zdjecia z dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  4. póki co chcę wypróbować wodę pietruszkową, zobaczę jak się sprawdzi i będę dalej kombinować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez robie taka wode i stosuje do twarzy, wlosow i kapieli :) Tylko stosuje takze bialy ryz, najlepiej bio :) Pomysl zapozyczylam od Michelle Phan ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post, jeszcze nie słyszałam o wodzie zbożowej

    OdpowiedzUsuń
  7. pani dermatolog zalecała mi (jako atopowcowi) kąpiel w wodzie spod płatków owsianych, skóra zawsze była miękka, złagodzona i nawilżona... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja stosuję, szczególnie na włosy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy odpisujesz na maile?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się, ale one czasami się gubią w fali komentarzy i maili :( jeszcze nie ustawiłam filtrów w nowym komputerze ;) Przyślij jeszcze raz, proszę :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam jeszcze o takiej wodzie, ale działanie widzę, że nawet spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam Cie do zabawy w Liebster Avard, znany szerzej JAKO TAG. Więcej Informacji znajdziesz tutaj: http://smallmustacheblog.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci ze zaciekawiłas mnie tym postem :) Do tej pory tylko jadłam platki owsiane (szczerze je uwielbiam :D) może czas wypróbować inne wlaściwosc? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam 14 lat. Ostatnio zastanawiałam się nad tym, kiedy zacząć się malować. Doszłam do wniosku, że chcę z tym poczekać, ale chciałabym już teraz zadbać o swoją cerę :) Czy mogę używać kremów na co dzień? Chcę, aby kiedyś kiedy zacznę się malować moja skóra wyglądała zdrowo i pięknie. Co warto stosować, a może jakieś naturalne kosmetyki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz używać, ale dobieraj je zgodnie z potrzebami Twojej cery. Jeśli nie odczuwasz potrzeby kremowania to nie rób tego, jest wiele fajnych naturalnych i domowych sposobów :))

      Usuń
  14. ciekawy patent, który chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Woda zbożowa nie dla mnie.
    Ja raczej muszę nawilżać ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawe... :) ja używałam kremu nawilżającego z wyciągiem z trzech zbóż, był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prowadzisz świetny blog z mnóstwem informacji, które od kilku dni chłonę jak gąbka, ponieważ postanowiłam zadbać o moje włosy. Jak na razie trochę się boję, że tego wszystkiego nie ogarnę, no ale do odważnych świat należy! założyłam bloga, na którym będę opisywać moje włosowe poczynania, w dziesiejszej notce poleciłam Twój blog i zrobię to jeszcze nie raz!:) zapraszam www.careabouhair.blog.pl Pozdrawaim :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo chętnie wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Hey, dostałam na urodziny odzywke z Dove. Pamietam jednak ze intense terapy miala slaby sklad. Co myslisz o tej? Nada się choćby na końcowki mimo tego, ze nie staram sie nie uzywac produktow z silikonami?

    Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethiconol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Behentrimonium Chloride, Parfum, Dipropylene Glycol, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Glycerin, Trehalose, Gluconolactone, Adipic Acid, Sodium Sulfate, TEA-Dodecylbenzenesulfonate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, CI15985, CI 19140.

    Czy zaprzestanie używania odzywek z silikonami (od jakiegos pol roku) mogło spowodowac zwiekszone wypadanie włosów>?

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej :) Pisałaś w komentarzu na blogu evel, że mama Ci kupiła Kulpol L-102. Wiesz może gdzie? Bo za przesyłkę na allegro zapłacę więcej niż za nią samą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie mam pojęcia :/ To było na 1 roku studiów, czyli bardzo dawno ;-)

      Usuń
  21. tonik można wyprodukować w wszystkiego, jak nie pietruszka to zbirze:) Chyba przestanę kupować hydrolaty i zacznę robić własne

    OdpowiedzUsuń
  22. A jak to jest z wodą pietruszkową - jaka trwałość? Bo wstyd przyznać, ale zrobiła kiedyś i stoi już 2 miesiące w lodówce :P. Ale strach mi brać, haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej:D max tydzień daje radę i jest bezpiecznie, chociaż niektórzy twierdzą, że można do 10-14 dni:) trzeba obserwować czy nie mętnieje albo coś już nie pływa:P i czy nie zmienił się zapach;)

      Usuń
  23. Dzięki, zapewne te informacje bardzo mi się przydadzą! Świetny blog swoją drogą!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej przepraszam, że zawracam Ci głowę, ale mam pytanie, a w internecie nie mogłam znaleźć konkretnej odpowiedzi;). Chodzi o płukankę cytrynową na włosy, a dokładniej czy można ją stosować codziennie? Moje włosy są słabe i cienkie, a zauważyłam że po płukance z cytryny ich kondycja jest dużo lepsza. Boję się jednak że mogę im zaszkodzić dlatego pytam i z góry dziękuję za odpowiedź:).

    OdpowiedzUsuń
  25. Jej... nawet nie wiesz ile potrzebnych rzeczy dowiedzialam sie czytaja Twojego bloga!
    OBSERWUJE... i bedzie mi milo jak rowniez zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Droga HairCare, znalazłam ostatnio w Almie nową odżywkę i skład wydaje mi się ciekawy, ale ponieważ do końca się na tym nie znam, pytam Ciebie o zdanie, tym bardziej że nie ma ona nawet swojej strony na wizazu.:)

    Aqua/Water, Cetearyl Alkohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharium Officinarum Extract/ Sugar Cane Extract, Olea Europaea Oil/Olive Fruit Oil, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alkohol,Amodimethicone, Isopropyl Alkohol, Pyrus Malus Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine Hci, Persea Gratissima Oil/Avocado Oil, Butyrospermum Parkii Butter//Shea Butter, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional, Cetrinomium Chloride, Citrus Medica Limonum Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum.Fragrance (FIL C53911.1).

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!:*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie to miłe, że Cię zainspirowałam :)

    Swoją drogą takie inne pytanie mam. Wiele razy pisałaś, że bardzo lubisz stosować płukankę z l-cysteiną. A stosowałaś l-cysteine w jakies innej formie?

    Ja dostałam od swojego TŻ absolutny zakaz stosowania tej płukanki (nie wiem czemu, ale on jest wyjątkowo przeczulony na ten zapach... czuł go nawet dwa tygodnie po tym, jak zrobiłam płukankę). Poza tym u mnie się kompletnie nie sprawdziła (przeproteinowanie). Ale że jestem sknera i nic nie wyrzucam, a żadna z koleżanek nie chciała takiego prezentu to coś z l-cysteiną musiałam zrobić.

    Postanowiłam pewnego dnia dodać kilka ziarenek (dosłownie szczyptę, ociupinkę... takie nic prawie :D) do odżywki Garniera Awokado i Karite, do tego po trochę wszystkie co mam nawilżające... i to był strzał w dziesiątkę :) Moje włosy były dosłownie takie, jak Ty opisywałaś swoje po płukance. Potem powtórzyłam eksperyment z jeszcze kilkoma maskami/odżywkami... i dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzisiaj próbuję :) Nie dodałam soli do makaronu na obiad, odlałam sobie wodę. Jest rzadka, niestety, ale na płukankę nada się idealnie.
    Nie wiem tylko czy ją rozcieńczyć. Chyba trochę jednak tak :)

    W sumie kupiłam płatki owsiane specjalnie po to, żeby zalać je wodą i użyć jej do włosów ale zanim to nastąpiło, płatki zjadłam prawie wszystkie. W końcu jakies biedne resztki schowałam głęboko do szafy :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe - mam jakiś sposób na mojego Kallosa Keratina którego planowałam urozmaicić w żel lniany, miód, glicerynę i skrobię ziemniaczaną, albo tylko rozcieńczyć wodą\żelem lnianym bo maska trochę obciąża mi włosy - a wypróbuję i ten sposób, Merci Madame :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram