poniedziałek, 23 marca 2020

Jak zadbać o włosy po zimie? Wiosenne wyzwanie włosowe ♥


Cześć Dziewczyny! Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami, więc jest to idealny moment, aby zadbać o nasze włosy po zimie. ♥ Zimą pasma zawsze dostają "w kość": duszą się pod czapkami, szalami i ciężkimi płaszczami, są wystawiane na zmienne warunki atmosferyczne i po prostu trudniej się o nie zatroszczyć, bo schną znacznie dłużej niż latem.

Dziś napiszę Wam, jakie kroki warto wykonać, aby dopieścić włosy i skórę głowy samodzielnie w domu. Mam nadzieję, że dołączycie do wyzwania! Możecie wszystko wdrożyć jednego dnia, albo wprowadzać stopniowo. :) Warto przejrzeć łazienkowe szafki i zacząć działać, choćby z produktami, które mamy w domu. Przynajmniej na chwilę oderwiemy się od myślenia o sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy...

Partnerem wpisu jest sklep ezebra.pl. To właśnie tam zamówiłam produkty, które dzisiaj Wam zaprezentuję. Część bardzo dobrze znam, a kilka jest dla mnie nowością. Na ezebra.pl trwa właśnie Tydzień Pielęgnacji Włosów i możecie kupić wiele produktów w atrakcyjnych cenach.

Na przykład: kosmetyki Nivea, Toni&Guy, Hair Care Panda są tańsze do -30%, a szampony Vichy Dercos do -15%. Przy zakupie produktów Matrix i Matrix Biolage za min. 14 zł otrzymacie mgiełkę do włosów za 1 grosz. I tak dalej.

1. Podetnij końcówki


W normalnej sytuacji zachęciłabym Was do tego, abyście umówiły się do fryzjera na podcięcie kocówek. Obecnie - gdy panuje pandemia koronawirusa - ciężko to zrobić, ale można tę czynność rozważyć i zaplanować. Przeczytaj: Nożyczki do podcinania włosów - jakie wybrać?

Włosy po zimie warto podciąć nawet o 1 cm. Podcięte końce:
  • zaczną się lepiej układać,
  • będą wyglądały na zdrowe i zadbane,
  • sprawią, że stosowane kosmetyki będą jeszcze skuteczniej działały.

2. Oczyść włosy szamponem oczyszczającym


Szampon oczyszczający zmyje z włosów nie tylko łój, pot i wszystko to, co spada na głowę z atmosfery, ale również resztki kosmetyków. Te wszystkie zanieczyszczenia sprawiają, że włosy stają się oklapnięte, postrączkowane, puszą się, są matowe. Przeczytaj: Oczyszczanie włosów

Szampon oczyszczający doda włosom lekkości, świeżości i przygotuje je na głęboką, przedwiosenną pielęgnację maskami, olejami i olejkami. Szampon oczyszczający stosujemy zawsze wtedy, gdy włosy tego potrzebują - są obciążone. Przeczytaj: Lista szamponów oczyszczających

Jednym z szamponów, które stosuję do oczyszczania jest Pure Resource od Loreal Professionnel (TUTAJ).

3. Zrób peeling skóry głowy


Jeśli skóra jest bardzo tłusta, ma łupież lub się łuszczy, niezbędny będzie również peeling trychologiczny. Osobiście stosuję peelingi chemiczne do skóry głowy i Wam też takie polecam - są skuteczne i wygodne w stosowaniu. Przeczytaj: Peelingi trychologiczne do skóry głowy

Zawarte w peelingach składniki rozpuszczają martwy naskórek, zalegający łój czy resztki kosmetyków. Wystarczy rozprowadzić peeling na skórze głowy, zostawić na 10 minut i spłukać, a następnie umyć skórę i włosy szamponem.

Peeling - w zależności od potrzeb - wykonuje się 2-4 razy w miesiącu. Jeśli skóra tego potrzebuje (np. zmaga się z silnym łupieżem), można go wykonywać co każde mycie aż do złagodzenia objawów.

Odkąd regularnie stosuję peelingi, widzę ogromną różnicę w stanie swojej skóry. Mniej się przetłuszcza, lepiej wchłania wcierki i czuję, że jest bardziej odprężona. Peelingowi i wcierkom zawsze towarzyszy masaż, który dodatkowo rozluźnia mięśnie i poprawia krążenie.

Peeling, który wybrałam do swojego wyzwania to Peeling Trychologiczny Radical marki Farmona (TUTAJ).

4. Zacznij olejować swoje włosy


Olejowanie wcale nie wiąże się ze skomplikowanym i czasochłonnym zabiegiem. Zaopatrz się w olej kosmetyczny, a następnie wcieraj go przed myciem w końcówki i inne problematyczne pasma (np. włosy nad karkiem). Wystarczy kilka kropel - włosy powinny być tylko lekko tłuste! Przeczytaj: Jak dobrać olej do włosów?

Mój ulubieniec od lat to olej arganowy (TUTAJ)

5. Emulguj olej maską


Zostaw olej na 20-60 minut, a później zemulguj go maską. Zmocz włosy, odsącz nadmiar wody i nałóż porcję ulubionej maski i pozostaw ją na 20-30 minut, po czym umyj skórę głowy szamponem. Jeśli włosy są średnio- lub wysokoporowate, postaw na maskę emolientową. Przeczytaj: Emulgowanie oleju maską

Maski z emolientami to na przykład:
Ziaja Masło Kakaowe (TUTAJ),
Planeta Organica Organic Macadamia (TUTAJ),
Kallos Avocado (TUTAJ

6. Wybierz wcierkę do skóry głowy


Oczyszczona i złuszczona skóra głowy jest gotowa do pielęgnacji. Jeśli masz suchą skórę, postaw na lekką odżywkę nawilżającą (np. Yope Świeża Trawa). Nałóż ją w niewielkiej ilości, zostaw na 20-30 minut, a następnie umyj skórę ulubionym szamponem.

Jeśli chcesz zagęścić włosy i przyspieszyć ich przyrost, wybierz wcierkę bogatą w składniki odżywcze. Taką wcierkę nakłada się na wilgotną i umytą skórę, a następnie zostawia się włosy do wysuszenia. Jeśli wcierka ma obciążający skład, wcieraj ją 1-2 godziny przed myciem.

Po dłuższej przerwie wracam do wcierania wcierek! ♥ Do swojej kuracji wybrałam dwie odżywki: Equilibra Tricologica (TUTAJ) i Marion z rokitnikiem i biotyną (TUTAJ).
Wcierkę Equilibra stosuje się raz na 3 dni, więc jest świetną opcją dla osób, które rzadziej myją głowę.

7. Zabezpieczaj końcówki


Kup silikonowy olejek lub jedwab i wcieraj w końce kroplę produktu po każdym myciu. Mała butelka o  pojemności 15 ml wystarczy na bardzo długo, a kosztuje kilka złotych. Silikonowe serum powleka końce cienkim filmem, dzięki czemu chroni przed uszkodzeniami i utratą wody. Przeczytaj: Zabezpieczanie końcówek silikonowym serum

Z tanich produktów polecam olejek CHI (TUTAJ), jedwab CHI (TUTAJ). A z droższych olejek MoroccanOil (TUTAJ) i Macadamia.

8. Oczyść szczotkę i inne akcesoria


Wiesz, że regularnie powinnaś czyścić szczotki, grzebienie, gumki, klamry i inne akcesoria, z którymi mają kontakt Twoje włosy? Po pierwsze, aby zachować higienę, a po drugie dlatego, że brudne akcesoria mogą obniżać skuteczność pielęgnacji: powodować elektryzowanie, a nawet brudzić włosy.

Gumki wypierz ręcznie w wodzie z odrobiną ulubionego szamponu, a na koniec wypłucz je w płynie do płukania tkanin, który ma właściwości antystatyczne. Szczotkę umyj ulubionym szamponem, a następnie nałóż na włosie odrobinę odżywki o naturalnym składzie. Przeczytaj: Jak oczyszczać szczotkę?

9. Wybierz suplement wzmacniający włosy


Aby zadbać o włosy, musimy w nie "uderzyć" trójwymiarowo:
  • dbając o skórę głowy kosmetykami,
  • dbając o włosy kosmetykami,
  • dbając o włosy i skórę głowy za pomocą pożywienia.

Suplement o składzie opracowanym pod kątem włosów będzie dodatkowym wsparciem dla codziennej diety i pielęgnacji kosmetykami. Dzięki lepszej diecie nowe włosy będą rosły mocniejsze, co ułatwi nam ich pielęgnację w przyszłości.

Baby hair, które wyrosną z naszej głowy w tym miesiącu, już za rok będą sięgały do ramion! Właśnie dlatego pielęgnowanie włosów warto zacząć od uporządkowania swojej diety. Przeczytaj: Co jeść, aby mieć zdrowe włosy?

Na próbę zamówiłam słynne żelki Hair Care Panda (TUTAJ), bo często mnie o nie pytacie. Nie lubię łykać tabletek i ciężko o nich zapominam, więc suplementy w postaci żelków czy shake'ów to dla mnie świetne rozwiązanie. No i są słodkie, więc od razu zaspokajają apetyt na słodycze. :)

10. Nawadniaj organizm


Tylko dobrze nawodniony organizm funkcjonuje prawidłowo, dlatego poza dietą i suplementami, pamiętaj o regularnym piciu wody w postaci zup i herbat. Pomyśl o włączeniu do swojej diety herbat ziołowych, które mają właściwości wzmacniające włosy, np. herbatę krzemionkową lub skrzypokrzywę.

11. Odśwież kolor


Wiosna to idealny moment na odświeżenie koloru włosów. Chemiczne farbowanie najlepiej wykonać w dobrym salonie fryzjerskim - zwłaszcza, jeśli nie ma się doświadczenia w tym obszarze. Ja postanowiłam farbować włosy u fryzjera co kilka miesięcy, a co 5-6 tygodni odświeżać odrosty samodzielnie w domu. Akurat na marzec miałam zaplanowaną wizytę w salonie, ale ze względu na pandemię, w tym miesiącu również poprawię odrosty samodzielnie w domu.

Kolor można też wzmocnić henną lub innymi naturalnymi sposobami (np. płukanka z rumianku jest polecana dla blondynek, a płukanka z kory dębu dla ciemnowłosych).

Skorzystałam z Waszych rekomendacji i wybrałam farbę Alfaparf 10.21 (TUTAJ).

12. Zadbaj o powiew kosmetycznej świeżości


Włosy kochają różnorodność, dlatego nowość w kosmetycznych zbiorach zawsze dobrze na nie wpływa. Może to być nowa maska do włosów, nowy olejek czy szampon, a nawet domowy sposób, np. skrobia ziemniaczana czy galaretka.

Moje włosowe nowości z ezebra.pl to:

Szampon i odżywka Yope Świeża Trawa (TUTAJ

Kosmetyki Toni&Guy - szampon do blondu (TUTAJ) i maska do zniszczonych włosów (TUTAJ).

Podsumowanie wyzwania włosowego


Na koniec przygotowałam planszę, dzięki której możecie kontrolować, które kroki zostały wykonane, a które trzeba zrealizować. Łapcie:




Zaczęłyście już dbać o włosy po zimie? Które punkty możecie uznać za odhaczone?
Weźmiecie udział we wiosennym wyzwaniu? ♥





« Nowszy post Starszy post »

37 komentarzy

  1. Natalio, aż Cię podziwiam, że kupujesz kosmetyki firmy Alfaparf i Loreal. To kosmetyki włoskie i francuskie, a we Włoszech, jak wiadomo, szaleje koronawirus...!!!
    Miałam kupić Kerastase, ale to też francuskie kosmetyki...
    Pewnie, przez kontakt z kosmetykiem nie zarazi się, ale lepiej chuchać na zimno...
    Załamana jestem tym, co dzieje się na świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem strach i obawy, ale bez przesady :-) Jest dużo produktów, które importujemy z Włoch, nie tylko kosmetyki. Zanim trafią do naszych domów, minie sporo czasu i wirus zdąży zginąć. ;) https://pacjent.gov.pl/archiwum-aktualnosci/koronawirus-co-o-nim-wiemy - warto zapoznać się z rzetelnymi informacjami przed sianiem paniki :* Bo potem ludzie mordują swoje psy i koty i robią masę innych głupstw......

      Usuń
    2. PS Dmuchaniem na zimne jest pozostanie w domu, higiena i kwarantanna. :)

      Usuń
    3. Natalio, pięknie dziękuję :-*
      Czyli można kupować kosmetyki z Włoch i z Francji :-)

      Usuń
    4. Ale w polskich sklepach online :) Stacjonarnych najlepiej unikać :)

      Usuń
    5. Ja też panikuje bardzo...w styczniu przyszla mi bluzka z Ali Express. Bałam się jej ubrać aż w końcu po miesiącu czyli w lutym ja wyprałam w 60 stopniach ale dalej mam opory żeby ją ubrać i pranie które było robione razem z bluzką też już jest dla mnie parszywe...ehhh😬

      Usuń
    6. Karolina, mam nadzieję, że tylko sobie żartujesz ;) Odsyłam do rzetelnych (rządowych) informacji o tym, że na paczkach i zwierzętach domowych nie ma koronawirusa: https://pacjent.gov.pl/archiwum-aktualnosci/koronawirus-co-o-nim-wiemy

      Usuń
    7. Natalio, podziwiam, że z pełną powagą odpowiedziałaś na ten komentarz. Najpierw pomyślałam że jest żartobliwy a później, że to prowokacja. Zdaję sobie dobrze powagę z sytuacji, ale ta panika odbiera chyba zdolność logicznego myślenia. Jak wirus mógłby znaleźć się w kosmetyku, importowanego i przechowywanego zapewne wiele miesięcy w magazynie w kraju? To nie materiał biologiczny... Natalio, fajnie, że podsuwasz pomysły na oderwanie myśli, w tym trudnym czasie. Powiem więcej, czasem może warto wyłączyć na chwilę telewizję internet, jeśli zaczynają one wzbudzać irracjonalne już lęki. Wziąć oddech, czytać rzetelne informacje, uważać na siebie i włączyć myślenie. Przepraszam za emocjonalny komentarz, ale może gdzieś ktoś czyta takie bzdurne komentarze i sam zaczyna się niepotrzebnie nakręcać.

      Usuń
    8. Chcę wierzyć, że to prowokacja, ale po tym, jak się dowiedziałam, że ludzie zabijają psy i koty w obawie o zarażenie to mnie już nic nie zdziwi :((( A zwierzęta domowe niczego nie przenoszą... i dla mnie to logiczne, ale jak widać - ludzie używają swojej własnej logiki. :( Wszystkim jest potrzebne to oderwanie. :) Za dużo wolnego czasu sprzyja rozmyślaniu, a to nie jest dobre.

      Usuń
    9. Właśnie dlatego tak mnie to poruszyło. Nigdy nikomu w internecie nie napisałam żadnego złośliwego komentarza i tutaj z trudem się powstrzymałam, licząc, że to było ironicznie napisane. Ale właśnie, skoro ludzie boją się przedmiotów (i nie mówimy tu o jedzeniu z blatu stołu laboratoryjnego czy lizania wózków w sklepie), to nic dziwnego że zaczynają krzywdzic w panice zwierzęta. Z pewnością lepiej wyłączyć internet i czytać tylko z rzetelnych źródeł. A sarkazm swoją drogą, 10 osób się zaśmieje, a 11 - ta bardziej podatna na fake newsy, odbierze to dosłownie. I to w tym przypadku lepiej dmuchać na zimne i dusić w zarodku takie wątpliwości.

      Usuń
    10. Przeczytałam to pijąc włoską kawę 😁 mam nadzieję, że to serio była tylko prowokacja i ludzie nie są tak....ograniczeni

      Usuń
    11. Przeraża Was, że w kosmetyku może być koronawirus a nie przeraża to, że kosmetyki L`oreal, Alfaparf, Kerastase itd są testowane na zwierzętach.... Że przy każdym nowym szamponie, odżywce, itd. ucierpiało w sposób okrutny zwierzę dla ludzkiej próżności. I proszę nie piszcie, że nie testują bo takie mają oświadczenie na swojej stronie, tylko doczytajcie jak wygląda ten proceder.

      Usuń
    12. Akurat Loreal był pionierem w poszukiwaniu alternatywnych metod testowania i wytwirzeniu "sztucznej skory", poszukaj tekstow o testowaniu na zwierzetach na blogu Azjatycki Cukier i nie powtarzaj bzdur

      Usuń
    13. Nie popadajmy w paranoje. Co 66minut na powierzchni płaskiej wirus ginie w ilości 50%. Jakieś śladowe ilości mogą się utrzymywać długo ale... taka ilość nikogo nie zarazi.
      Zresztą o czym my mówimy - u nas też jest pandemia;) Uszy/wlosy do góry:)

      Usuń
  2. Toni&Guy jest bardzo fajny. Miałam wersję do blondu ;-)
    Nie wiem, jakich farb używać, aby nie były włoskie ani francuskie. Może zobaczę Wellę Koleston albo Matrix.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć Natalia, czy te kwiaty na zdjęciu są sztuczne? Gdzie je kupiłaś? Chcę do mojej nowej sypialni takie różowe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. :) Teraz niestety jest kwarantanna, więc nie mogłabym kupić żywych. I tak właśnie o nich pomyślałam :D Są z Aliexpress i mam je od kilku lat

      Usuń
  4. Ja to się dziwię, że masz takiego uroczego kotka a kupujesz kosmetyki testujące na zwierzętach... Masz ogromny wpływ na Półki, więc fajnie by było gdybyś to zmieniła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki potrafią testować? :)

      Usuń
  5. Natalio,
    Może głupie pytanie ale kto pyta to nie błądzi.
    Olejuje włosy już z prawie 2 miesiące.. Omo
    Pierwsze o=olej nakładam razem z maską emolientowa.
    Czy ja mam pierw nałożyć sam olej i poczekać że 30 min?
    Bo stan moich włosów mało się poprawił. Staram się używać różnych olejów do średnio i wysokoporowatych.
    Efekt wow był jedynie po macadama jak dotąd. Włosy były gładkie.
    Używam też że słodkich migdałów, konopny, arganowy ...
    Wiem że bym musiała opisać Ci wszystko że szczegółami czego używam.
    O: na wilgotne włosy, końcówki zmoczone ciepła wodą nakładam olej potem zaraz dodaje maskę emolientowa.
    Siedze w tym z 30-40 min (teraz z podgrzewanym czepkiem z Ali express).
    M: myje różnymi szamponami...glis kurr czarny do włosów zniszczonych, pharmaceris biały do skóry wrażliwej,aussie mieście moist. I mniej więcej raz na 3 tygodnie Eva natura co polecalas. Zmywam ciepła wodą
    O: nakładam maskę emolientowa i czasem dodaje trochę humekantu bo na suche puszace włosy keratynowa źle mi robi.
    I zaczęłam dawać oleju jakiegoś odrobinkę.
    Też trzymam pod czepkiem i spłukuje po 30 min. Zmywam zimną wodą.
    Myje głowę co dwa dni. Bo te na czubku się bardzo przetłuszczają.
    Jakieś rady,Natalio co poprawić?
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Natalio,
    Może głupie pytanie ale kto pyta to nie błądzi.
    Olejuje włosy już z prawie 2 miesiące.. Omo
    Pierwsze o=olej nakładam razem z maską emolientowa.
    Czy ja mam pierw nałożyć sam olej i poczekać że 30 min?
    Bo stan moich włosów mało się poprawił. Staram się używać różnych olejów do średnio i wysokoporowatych.
    Efekt wow był jedynie po macadama jak dotąd. Włosy były gładkie.
    Używam też że słodkich migdałów, konopny, arganowy ...
    Wiem że bym musiała opisać Ci wszystko że szczegółami czego używam.
    O: na wilgotne włosy, końcówki zmoczone ciepła wodą nakładam olej potem zaraz dodaje maskę emolientowa.
    Siedze w tym z 30-40 min (teraz z podgrzewanym czepkiem z Ali express).
    M: myje różnymi szamponami...glis kurr czarny do włosów zniszczonych, pharmaceris biały do skóry wrażliwej,aussie mieście moist. I mniej więcej raz na 3 tygodnie Eva natura co polecalas.
    O: nakładam maskę emolientowa i czasem dodaje trochę humekantu bo na suche puszace włosy keratynowa źle mi robi.
    I zaczęłam dawać oleju jakiegoś odrobinkę.
    Też trzymam pod czepkiem i spłukuje po 30 min.
    Myje głowę co dwa dni. Bo te na czubku się bardzo przetłuszczają.
    Jakieś rady,Natalio co poprawić?
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      tak, możesz najpierw naolejować i poczekać chwilę, aby olej się wchłonął. Najpierw nałóż go na suche, potem zmocz wodą i nałóż maskę po 20-30 minutach.
      Na drugie O daj emolienty, na pierwsze 0 proteiny i humektanty.
      Może zamiast OMO wypróbuj OM? O - olej na sucho + maska na wilgoto. M - szampon ulubiony. Na koniec silikonowy olejek. Powodzenia :*

      Usuń
  7. Hejka!
    Od niedawna zaczęłam swoją przygodę z wlosomaniactwem między innymi dzięki Twojemu blogowi!
    Mam włosy cienkie i rzadkie. Przetłuszczająca się skore glowy oraz zniszczone włosy na długości poprzez rozjaśnianie, według moich obserwacji i testów - srednioporowate. Szukam do swojej kolekcji profesjonalnych kosmetyków, które nie tylko poprawiłyby wygląd włosów ale także ich kondycję. Zainteresowałam się seria Wella Fussion. I tutaj jest moja prośba o poradę :) Bazując na swojej wiedzy i doswiadczeniu, czy myślisz ze ta seria jest warta inwestycji? A może miałaś okazje wypróbować te kosmetyki? Czy uważasz, ze skład jest wartościowy?
    Będę wdzięczna za każda odpowiedz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam Wella Fussion. :( Ale do zniszczonych włosów polecam np. Macadamia Moisture. Do przełtuszczającej się skóry koniecznie peeling. :)

      Usuń
  8. Aaaa przyznaję się... Już kilka razy odkładałam mycie szczotki. Dzisiaj wreszcie przyszła na nią pora :) Kilka punktów na liście jest jeszcze do odhaczenia i będzie plan wykonany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eulalia wrociłaś! Czytałam Twojego starego bloga anonimowo jakoś od 2015 i było mi smutno jak pewnego dnia odkryłam że zniknął. Ale sie ciesze że znalazłam Cie spowrotem :)

      Usuń
  9. Wiem że może nie na temat, ale chciałam po prostu zadać Ci to pytanie.
    Czy masz jakieś doświadczenie z odcieniem zieleni na blondzie? Skąd się pojawia? Jak się go pozbyć?
    Pozdrawiam,
    Dominika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam zielonych włosów. Jak dbasz o włosy? Koloryzujesz je, hennujesz?

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczaki, wreszcie ktoś poruszył temat z którym po każdej zimie mam problem. Zastosuje się do wszystkich twoich uwag, mam dość suchych i poniszczonych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy używasz jeszcze serum na końcówki z kerastase ? :) Kiedyś używałam słynnego loreala mythic oil ale po zmianie składu już nie kupiłam ze względu na zawartość alkoholu. Potem przerzuciłam się na jedwab z green pharmacy ale to jednak nie jest to :)
    Czy Twoim zdaniem olejek z kerastase będzie podobny do loreala ? :) kerastase chyba nie zawiera alkoholu i ma całkiem dobry skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam i lubię. :)) Teraz po zmianie składu (wciąż nie ma alkoholu) jest lżejszy niż kiedyś, ale wciąż fajny. Lepszy niż Mythic Oil. :)

      Usuń
  13. Wow! Sporo tego :D póki co zastosowałam się do kilku z Twoich porad, ale mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić kolejne kroki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam Ci następnym razem darbe montibello 10.2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dużo z tych produktów znam, teraz testuję holika holika szampon i odżywka biotynowe i bardzo mi się podobają, ale najlepsze efekty mam po tabletkach medere Meme look, odrasta mi tak dużo włosów :) smiesznie to wygląda i nie wiem jak je układać Hahhaha

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzień dobry,

    Dobry wpis i adekwatny do sytuacji klauzury, jaka teraz obowiązuje ;)

    Jakie moje postanowienia i pomysły na wiosnę w zamknięciu?

    Z obcięciem, niestety poczekam na moja fryzjerkę, chociaż marzę (odkąd zobaczyłam Twojego posta) o obcięciu maszynką. Utwierdziła mnie w tym fryzjerka Daria z vloga: czas na dobre cięcie na YT. https://www.youtube.com/watch?v=qYbDz4GYv2g
    Ale tego, niestety, nie mogę zrobić sama w domu. Póki, co zapuszczam. Bedzie co skracać i równać.
    Zamierzam pofarbować, a raczej odżywić i "pogrubić" :) moje cienkie i rzadkie włosy - a do tego posłuży mi Cassia. Ponoć nie żółci włosów tak jak typowa Henna. Okaże się. Z papką na głowie trzeba chodzić dość długo, potem jeszcze dłużej nie myć włosów, tak jak normalnie i nie kłaść masek, t czas zamknięcia jak najbardziej tu pasuje :)
    Używam tego samego peelingu do skóry głowy, co Ty, a kiedy już będzie można odwiedzać lekarza - zamówię sobie kompleksową wizytę u trychologa. Nomen omen - trzeba zaczynać od głowy, a nie od ogona xD Zatem żeby wiedzieć jakie są naprawdę moje włosy i czego im potrzeba najlepiej spytać specjalisty. Cierpliwie czekam, aż będzie mi to dane.

    Moim ulubionym szamponem jest obecnie Equilibra Aloe - nawilżający. Ponieważ muszę myć włosy codziennie a silikony mi nie służą (szampon ich nie posiada) to ten dobrze oczyszcza mi włosy i daje efekt sypkości. I spokojnie mogę nakładać ulubione maski.

    Ponieważ przestraszyłam się, ze łysieję, i mam coraz większe zakola - zaczęłam jeszcze w zimie stosować wcierke: Dermedic Capilarte. Ale... zrobiłam też swoją własną. Poczytałam jakie składniki ma słynna japońska wcierka Kaminomoto, jakie zioła są najlepsze skórę głowy, na pobudzenie cebulek - i zrobiłam sobie kilka ziołowych wyciągów: z herbaty krzemionkowej (mieszanka ziół), z kozieradki, lawendy, z przywrotnika, z rozmarynu, z samego skrzypu... Już nie pamiętam co tam jeszcze było :) Dodałam odrobinę olejowego ekstraktu z rozmarynu (dobry promotor)i alkoholu. I co ostatnio zauważyłam? nowe włosy :) Zaczęłam się zastanawiać czy to część tych, które wykruszyły się po rozjaśnianiu, ale od paru miesięcy tego nie robię, zatem... :)Do tego zaczynają mieć piękny kolor popielatowego blondu. CO mnie bardzo cieszy (nie znoszę żółkniecia wlosów). Używam naprzemienne ze wcierką Caplarte. To w sumie nie wiem, która działa xD

    Z olejów również zrobiłam sobie mieszankę, którą używam zarówno na skórę głowy jak całą długość. Zależy mi bowiem najbardziej na wzroście włosa. Jest tam i olej rycynowy i olej z kozieradki, odrobinę olej arganowego i lnianego. Plus kilka kropel ekstraktu olejowego z rozmarynu. Nie wiem czy to dobry sposób (takie wymieszanie), ale to akurat jest zbiór tego co miałam w resztkach. Pomyślalam że kozieradka dobrze mi zrobi - zarówno w postaci wodnego wyciągu ziołowego jak i olejowego.

    Jak sądzę _ najbardziej potrzebują moje włosy wspomnianego dobrego cięcia. Ale będę musiała na to poczekać. Cóż...

    Z suplementów zażywam Astragalus Beauty (zawiera wyciąg z traganka i kolagen rybi). Po przejrzeniu czym jest traganek dla młodości komórek - juz sie z nim nie rozstanę :). Do tego Doppel Herz - kapsułki z olejem z zarodków pszenicy i skrzypem. Dzięki Tobie zaczęłam pic żel lniany i wodę/mleko drożdżowe (z przerwami)

    To chyba tyle :)
    Czy jakies błędy zauważyłaś w? Doradziłabyś coś?

    Pozdrawiam

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam prawie wszystko do moich włosów. Nie mogę przekonać się do peelingu, czy złuszcaając naskórek nie pozbywamy się włosów...??

    OdpowiedzUsuń

Instagram