sobota, 18 sierpnia 2012

Hit: Płukanka z nafty kosmetycznej

Wzmiankę o tej płukance spotkałam po raz pierwszy na wizażu baaardzo dawno temu i za każdym razem o niej zapominałam.Wczoraj na szczęście udało mi się ją wykonać i spieszę, aby zdać Wam relację! :)


Do miski wlałam 0,7 l wody demineralizowanej z Tesco i dodałam kropelkę nafty kosmetycznej Anna z wit. A + E, dokładnie wymieszałam. Następnie zanurzyłam w roztworze umyte, nawilżone włosy starając się ominąć skórę głowy.

Efekt? Włosy się mienią, ale nie jest to "blask silikonowy", zupełnie inny, taki bardziej subtelny. Włosy nie są śliskie i obciążone, lecz miękkie, mają ponadprzeciętną objętość i w dodatku błyszczą :) Zapachu nafty na suchych włosach nie wyczuwam.

tak się mienią :))

Współpracując z naftą solo należy być ostrożnym, nie wolno trzymać długo jej na włosach, a szczególnie na skórze głowy! Ważne, aby włosy przed jej użyciem były doskonale nawilżone, ponieważ nafta może je lekko podsuszyć. Tworzy na nich ochronny film, podobnie jak silikony.

Znacie tę płukankę? :-)


« Nowszy post Starszy post »

83 komentarze

  1. gdzie można kupić taką naftę?

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę sprobować, bo za każdym razem jak kupuję naftę to użyję raz czy dwa do masek a potem o niej zapominam, a włosy nie były tłustawe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee :) Nawet mam niezłą szopę, taka objętość :o Zero obciążenia itp :)

      Usuń
    2. o kurczaczek! to jestem w szoku, następnym razem zapodam sobie na kłaczki to cudo :)

      Usuń
  3. Noooo Nasza kochana zawsze coś wymyśli :) Jutro próbuje :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam naftę w domu, czasem wykonuję domową maseczkę, więc tylko muszę dokupić wodę demineralizowaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna nowość! Moja mama zawsze chwaliła naftę - czas jej przyznać rację ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze jakos boje sie nafty.... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł, na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. całkiem zapomniałam o nafcie kosmetycznej!

    OdpowiedzUsuń
  9. czasem naftuję włosy przed umyciem ale to za dużych efektów nie przynosi, dla mnie one raczej są znikome..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką naftę zmywasz szamponem, płukanki nie zmywasz

      Usuń
    2. Na mnie też nafta przed myciem za bardzo nie działa - tym chętniej wypróbuję płukankę. A czy taka płukanka też może lekko wysuszać?
      W ogóle to uwielbiam Twój blog, i cieszę się, że wróciła opcja anonimowych komentarzy :)

      Usuń
    3. Myślę, że przy zbyt częstym stosowaniu tak. Moje włosy zwykle aż mokre w dotyku po płukance są sypkie, miękkie i błyszczące, mają większą objętość i już widzę, że bez nawilżania byłoby siano :) A z nawilżeniem efekt super <3

      Usuń
    4. Pytanie mojego życia, jak nawilżyć włosy przed naftą? Jeszcze nigdy nie udało mi się jej chyba użyć prawidłowo ;/ I czy tej wody do płukanki używasz troszkę cieplejszej czy tak po prostu w temp pokojowej? ;)

      Usuń
    5. Nakładasz na 40 minut maskę nawilżającą, spłukujesz, a potem płuczesz w nafcie ;) Temp. pokojowa :)

      Usuń
    6. Zrobiłam wczoraj tę płukankę i jakoś tak... Poza niesamowitym zmiękczeniem włosów (moje są miękkie z natury, ale po płukance to już normalnie "jak kaczuszka" ;), niestety nie widzę olśniewających efektów. :( Błyszczą może trochę bardziej niż zwykle. W dodatku na drugi dzień są jakby obciążone, może dałam za dużo nafty? Spróbuję jeszcze z mniejszą kroplą nafty i z lepiej nawilżonymi włosami, ogolnie moje włosy opornie reagują na wszystkie super sposoby blogosfery ;), ale może znajdę swój sposób na tą płukankę. Dzięki za odpowiedź wyżej! I czekam na kolejne nowinki, masz pomysły jedyne w swoim rodzaju. :)

      Usuń
  10. z naftą jeszcze się nie bawiłam ;) moim hitem jest płukanka octowa ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. oo:D:D po powrocie do domu na pewno spróbuję:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo, muszę kupić naftę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nafta jakoś do mnie nie przemawia, nigdy mnie nie skusiło, żeby jej spróbować. ale co jak co - kiedyś trzeba będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak w końcu zaopatrzę się w naftę kosmetyczną to na pewno wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  15. o, akurat gdzieś naftę, dzisiaj wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę sprawdzić jak płukanka sprawdzi się u mnie ;)
    A mam do Ciebie pytanie czy twoje włoski lubią olej kokosowy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej kokosowy lubią zazwyczaj włosy nisko porowate;)

      Usuń
    2. W sumie używałam go długo, ale kompletnie nie pamiętam jak działa ;/ Milej wspominam lniany i oliwę :)

      Usuń
  17. Co mi tam, mam nafte to wyprobuje ale po farbowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie wysuszył trochę to odstawiłam :) ale też były całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. slyszalam ze nafta wysusza, ale wyprobuje kiedys i zobacze jak sie sprawdzi :) u Ciebie wlosy wygladają bardzo ladnie :)

    u mnie nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie słyszałam o tej płukance, ale chyba się skuszę ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy o tym nie słyszałam. Nafta przed myciem nie dawała u mnie efektów :( Myślę, że to niezły pomysł na zabezpieczanie włosów przed uszkodzeniami - przecież ciekła parafina tworzy film na włosach, podobnie jak silikony :) Jutro muszę wypróbować. Twoje sposoby są genialne. Również mam rozjaśniane włosy i przez pierwszych kilka miesięcy mimo olejowania przed każdym myciem a po myciu maski efekty były marne. Trafiłam na Twojego bloga i normalnie mnie olśniło. Szampony z SLES zamieniłam na myjące odżywki, żel Facelle i łagodne szampony. Oczyszczam je gdy widzę, że są obciążone i poprawa jest ogromna :) Myślałam, że będę musiała obciąć włosy o jakieś 20cm, ale dałam włosom czas do września i okazało się, że zwykłe podcięcie końcówek wystarczy:)

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  22. ja lubię dodawać nafty do maseczki z żółtka, miodu, cytryny i oleju rycynowego. :) czas spróbować z płukanką.
    kropla nafty to ile tak naprawdę? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z butelki wlałam małą kroplę :D Tak, żeby na wodzie unosiła się delikatna poświata (taka jakby benzyna :D) :)

      Usuń
  23. a woda musi być deminaralizowana? dlaczego?

    PS. uwielbiam Twojego bloga! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi, ale jest neutralna dla włosów, więc ją wybrałam :) może być przegotowana :)

      Usuń
  24. Tylko kropelka ? :o
    nie slyszwlam o tej plukance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, tylko jedna kropelka? ale taka większa czy mniejsza?
      nafta chyba sie ciężko miesza z wodą?

      Usuń
    2. Najpierw dolejcie malutką kroplę, a jak będzie za mało to więcej ;) Tak, żeby na wodzie unosiła się delikatna poświata (taka jakby benzyna :D) :)

      Usuń
  25. Powiedz mi ile razy w tygodniu robić płukankę octową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robie od 4 lat za KAŻDYM razem po myciu :-) i bardzo mi ocet naprawił włosy

      Usuń
    2. ja np mam kręciołki i po pewnym czasie robienia płukanki po każdym myciu (myje co 3 dni) zauważyłam wysuszenie..;/ ale tak np raz w tygodniu raz na dwa tygodnie płukanka jest genialna :)
      pozdrawiam
      Julia

      Usuń
  26. Szukam sposobu na puszące się włosy po umyciu. Miałam rok temu włosy w kolorze ciemny brąz a teraz mam blond na poziomie 9 i wiadomo włosy swoje przeszły. Mimo tego, że bardzo o nie dbam zawsze przez kilka godzin po umyciu moje włosy się puszą ;(. Nie chcę ich traktować prostownicą bo owszem były by gładkie i ujarzmiłabym je no ale jakim kosztem.

    Macie dziewczyny jakieś sprawdzone sposoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz po prostu taki typ włosów - włosy pierzaste? Mi sie zawsze puszą po umyciu i wyglądają jak siano mimo ze nie są zniszczone... dopiero po kilku h wyglądają normalnie.
      Mój sposób to szczotka brauna z jonizacją, wczesniej suszarka, włosy byly po jonizacji zupelnie inne.
      Ale możesz je tez przygładzic odrobiną olejku :-)

      Usuń
  27. posiadam włosy blond i od dawna stosuje taką oto maseczke dwie łyżki nafty ja mam różne np z dodatkiem pokrzywy ale i witamin około 6,70 w aptece plus pół wyciśnietej cytryny (wersja dla włosów blond) łyżka oleju rycynowego plus opcjonalnie nie zawsze jedno żółtko. wcieram we włosy zawijam w ręcznik i trzymam około godzinę.Włosy po takim zabiegu się pięknie błyszczą i sa miekkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy nie stają sie żółte od takiej płukanki;>?
      Bo ja zawuażyłam że po samej nafcie włosy nabrały żółtego odcienia .

      Usuń
  28. http://www.topstars.pl/michalczewski-caluje-na-pokaz/

    Niech mi ktoś powie, jak żona Michalczewskiego może miec juz od kilku lat tak samo piękne i nieskazitelne włosy?????????
    Czy ona ma doczepiane? Czy wyglądają na naturalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bliska mogą wyglądać zupełnie inaczej :D

      Usuń
  29. Jako płukanki nigdy jej nie stosowałam, ale kiedyś w połączeniu z olejem rycynowym i żółtkiem jaja uratowała moje bardzo zniszczone włosy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja już jestem załamana, bo mimo, że stosuję masę porad jakie na blogach dajesz Ty lub Anwen (zdecydowanie dwa najlepsze blogi włosowe)to chyba kompletnie nic z moich włosów nie będzie nigdy... Jestem w o tyle gorszym położeniu, ponieważ los chciał bym miała włosy grube, ale rzadkie, najbardziej zniszczone od spodu i nigdy nie maltretowane długim farbowaniem, prostownicami, lokówkami czy nawet suszarką - a mimo to szorstkie i suche jak wiór... Nie spodziewam się, że nagle wyrośnie mi burza mięciutkich włosków, bo nigdy w życiu takich nie miałam, ale no... ;( Najgorsze, że chyba wszystkie włosomaniaczki mają włosy cienkie, ale za to gęste i z takimi włosami widocznie da się coś zrobić... Czy rodzaj mojego włosa może mnie dyskwalifikować na tym polu? Bo naprawdę nie ma żadnej poprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stosowałaś jakies kuracje typu jantar, joanna rzepa itd? ;) Po każdym myciu nakładaj nawilzajaca maske na godzinke i po jakims czasie moze byc ok ;) Unikaj alkoholu (denat, isopropyl) w kosmetykach, myj delikatnymi szamponami... moje włosy też byly kiedys słomą, ale dały radę :)

      Usuń
  31. a jakich masek z silikonami uzywasz???? napisz prosze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natur Vital niebieska, mleczny Biovax i Dolce anti-age ;)

      Usuń
  32. To może masz po prostu włosy suche i niskoporowate a nie zniszczone? Ostatnio wiedźma pisała o takich na swoim blogu i podała faje triki pielęgnacyjne. Może to akurat będzie to?

    OdpowiedzUsuń
  33. Tylko, że moje włosy raczej chylą się ku wysokiej porowatości, bo schną szybko (te spodnie to wręcz kilka minut i już są suche aż za bardzo..)nie mam problemu z ułożeniem ich i chłoną te lżejsze oleje (nie lubią kokosa). Mam wrażenie, że jestem jakimś przypadkiem beznadziejnym, bo mimo nakładania wszystkich tych specyfików na włosy, one nadal, na długości, są tak samo suche (nawet jeśli pojawia się jakaś różnica jest to krótkofalowe). Mimo zabezpieczania końcówek olejem, a potem silikonowym serum, wcieraniem wcierek w skórę głowy, piciem drożdży one także... nie rosną!! Czy to by znaczyło, że włosomaniactwo nie dla mnie i powinnam się już dłużej nie łudzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kojarzysz bloga eve (http://blogeve-evel.blogspot.com/)? ona ma strasznie grube włosy:) co prawda nie wiem, jak z porowatością, ale może znajdziesz u niej coś dla siebie?

      a pielęgnację stosujesz jak dla włosów suchych czy może zniszczonych? może przeproteinowujesz? spróbuj jakiś mega-nawilżających produktów i odstaw na jakiś czas te proteinowe. ważne też, skoro są suche, żeby myć je w sposób możliwie delikatny, czyli omo, łagodne detergenty itp. itd.

      Usuń
  34. czytasz mi w myślach :D Wczoraj kupiłam wlaśnie tę naftę, do walki z wągrami w połączeniu z olejkiem pichtowym (przepis Brunetki z Alinarose) i zastanawiałam się,jak ją wykorzystać do włosów. No i już wiem :D Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak, bloga eve też czytałam, ale szczerze mówiąc większość produktów, które ona używa to inaczej jak przez internet nie byłabym w stanie zamówić, a i nie oszukujmy się, jej włosy nawet z początków włosomaniactwa były całkiem ładne. I nie wiem czy się zrozumiałyśmy, ale moje włosy są grube w sensie pojedynczego włosa, a jeśli chodzi o gęstość to ja nawet nie mam odwagi robić kucyka, bo jest tak lichy, że żal patrzeć.
    Jeśli chodzi o pielęgnację to właśnie staram się głównie włosy nawilżać (co też jest ciężko wyważyć, bo włosy u nasady mi się przetłuszczają - myję co dwa dni), a proteiny dodaję sporadycznie. Włosy myję zawsze metodą OMO, w tym sensie, że dzień przed, na noc kładę olej (inny na skalp i inny na długość), myję balsamem BDFM(zazwyczaj) włosy tylko przy głowie, a na długości odżywką Isany - dwukrotnie. Później nakładam maskę nawilżającą pod czepek i turban, a po ok 30 min. spłukuję chłodną wodą. I schną sobie. Nie czeszę na mokro, nie trę ręcznikiem, nie śpię w rozpuszczonych... Ech, chyba nic z tego nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może zrezygnuj z oleju? tzn. używaj go tylko raz na tydzień albo dwa. kiedyś słyszałam, że ponoć zbyt częste olejowanie też może wysuszać (ale nie wiem, czy to prawda:P). napisz może do eve, czy mogłaby Ci coś polecić, co można kupić stacjonarnie i jaką ma porowatość - moim zdaniem, jeśli obie macie włosy grube i podobnej porowatości, to ich ilość nie ma przecież znaczenia:)

      Usuń
    2. Kurcze, czytam Twoje komentarze i szkoda mi Cię strasznie bo widac że wkładasz w pielęgnacje dużo serca dużo chęci a mimo to coś jest nie tak.. może zrób zdjęcia opisz swoja pielęgnacje i napisz do jakiejś włosomaniaczki wiadomość prywatną z prośbą o pomoc? niektóre dziewczyny tak robią i zawsze wychodzi im to "na zdrowie" :)
      Julia

      Usuń
  36. Mam naftę i szukałam właśnie jakiś przepisów co do zastosowania na włosy, bo póki co stosuję ją do toniku (przepis u mnie na blogu!). Jak tylko dokupię maskę nawilżającą (skończyła się, buuu!) to biorę się do płukanek,... w końcu =p

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam jeszcze trochę nafty więc wypróbuję tą płukankę przy następnym myciu :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwszy raz słyszę, pewnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Stosowałam ampułki Radicala (to był pierwszy krok w kierunku bezowocnej pielęgnacji włosów), później Capitavit (ale miałam wrażenie, że trochę przesuszył mi skalp, bo był na bazie alkoholu), a teraz wcieram już drugą buteleczkę Jantara (wszystkie te wcierki stosowałam systematycznie, codziennie).
    Na włosy nigdy nie nakładam niczego, co ma w składzie alkohol, po każdym myciu staram się nałożyć nawilżającą maskę, ale z racji pracy sezonowej nie zawsze mam tyle czasu i muszę się ograniczyć tylko do odżywki. Aktualnie mam 3 środki służące mi jako szampon i jest to BDFM, BD dla dzieci i Fitomed ziołowy z mydlnicy więc chyba są to delikatne szampony... zwłaszcza, że na długości włosy myję wyłącznie odżywką.
    Jeśli chodzi o rezygnację z olejów to myślałam o tym, by nakładać tylko Khadi na skalp, ale szczerze mówiąc mimo, że mam włosy zawsze do snu związane to i tak budzę się z nieładem na głowie więc tak sobie myślę, że ten olej to chociaż może troszkę mnie uchroni od otarć o poduszkę... Nie wiem brak mi już chyba nadziei, jakbym się nie starała to i tak gówno wychodzi, zawsze miałam 'słomiany zapał' więc jest to pierwsza rzecz, która na tyle mnie wkręciła, że sumiennie dbam o te kudły no i cóż, wychodzi na to, że tak czy siak wychodzi na to samo. Szczytem mojego poświęcenia było picie 2 miechy drożdże, gdzie ich smak był dla mnie po prostu obrzydliwy (teraz suplementuję się Calcium Pantothenicum). Chyba zgolę się na łyso, bo po co takie strąki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, będzie dobrze:)

      spróbuj jednak odstawić na jakiś czas oleje - najwyżej wrócisz do nich po jakimś czasie:)
      generalnie dbanie o włosy nie przyniesie Ci efektu 'wow' w kilka 'myć'... nno i dobra kondycja to nie jest coś, co trwa wiecznie, tylko coś, o co trzeba nieustannie walczyć, niestety;)

      ja walczyłam ponad pół roku o zdrową skórę głowy i nie raz miałam ochotę ściąć się 'na zero', więc trochę rozumiem, jak się czujesz:) albo wspomniana przeze mnie eve zwalczyła wypadanie włosów tak, że szok;) skoro takie rzeczy można zrobić, to poprawa kondycji włosów tym bardziej jest możliwa:)

      a jakich odżywek i masek używasz?

      Usuń
    2. a może rozjaśnij włosy? wtedy staną się cieńsze i może będa sie lepiej układaly?
      Ja miałam naturalny kolor ciemny blond i włosy sztywne jak szczota, a kiedy zaczełam farbować w sensie rozjasniania to naprawdę zaczeły byc inne i lepiej się układać...

      Albo... może pomyśl o zabiegu Kerastase?Zwykła fryzjerka robi go duzo duzo taniej, wiem bo wypróbowałam :D

      Usuń
  40. Nie wiedziałam,że nafta może służyć za płukankę ;) Niedługo tego spróbuję,bo moja nafta mi już dość długo zalega na półce i jakoś niezbyt chętnie jej używam.

    OdpowiedzUsuń
  41. No więc...
    zrobiłam dziś rano tę płukankę i włosy super!
    Ale dodałam 2 krople nafty z sokiem z pokrzywy do kufla z odrobiną octu jabłkowego.
    Włosy są śliskie, przyjemne w dotyku, kiedy były mokre czuc był w dłoni lekka tłustawość, ale kiedy podeschły to tylko na tym zyskały.
    Polałam po całej głowie, bo i tak jutro musze umyć wlosy, ale efekt jest naprawdę bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń
  42. Nidy w życiu nie sięgnę po farbę czy rozjaśniacz! ;p Raz w życiu użyłam farby i to co wyszło to był koszmar.
    Ja wcale nie liczę, że parę "zabiegów" i włosy będą jak z okładki - nie nie... Ale chyba po pół roku COŚ powinno ruszyć, prawda?
    Aktualnie stosuję maskę Biovaxa na osłabione włosy (i to ona jak na razie choć trochę nawilża mi włosy), Alterrę z granatem i aloesem, z odżywek to Isana i Alterra z pszenicą (ale tą ostatnią rzadko), do tego niekiedy dodam ze dwie krople aloesu zatężonego czy panthenol. No i po wyschnięciu włosów biorę kapkę olejku by rozprowadzić na długości włosów.
    Kiedyś, przyznaję, niespecjalnie delikatnie obchodziłam się z włosami, zwłaszcza przy czesaniu, kiedy mi się spieszyło, a chciałam je rozczesać (a tu masa kołtunów) było machanie zwykłą szczotą na siłę. Teraz robię to delikatnie i cierpliwie, pierw szczotką TT, a potem Khaji (dzięki tej ostatniej wydaje się przez jakąś minutę, że włosów jest więcej) i niestety nic się nie poprawiło. Najbardziej zastanawia mnie dlaczego największe suszki mam od spodniej części, te przy szyi..? One dosłownie się kruszą i są dużo krótsze od reszty włosów...
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już nie wiem co ci poradzić, najwidoczniej taka Twoja uroda :-(

      Usuń
    2. przy szyi chyba większość dziewczyn ma najgorsze włosy - moje też się w tych okolicach łamią i są krótsze od reszty... po prostu te włosy wyskakują z upięć i lubią się poocierać o kołnierz etc.:)

      jedyna maska, która Ci pomaga to biovax i jako jedyny kosmetyk z Twojej pielęgnacji zawiera silikon i jedwab... przy włosach o wysokiej porowatości raczej odradza się pielęgnację bezsilikonową... całe nawilżenie z Twoich włosów przez brak silikonów może uciekać, więc spróbuj je wprowadzić. np. moje włosy są ekstremalnie miękkie po odżywce head&shoulders, tej różowej, do włosów suchych (dimethicone). nno, czyli ogólnie moje rady są takie, żeby ograniczyć oleje i wprowadzić więcej silikonów - myślę, że powinno pomóc:)

      Usuń
    3. Spróbuję i tego - dziękuję za wszelkie rady. buziaki!

      Usuń
  43. Nie znałam tego sposobu :) Chętnie spróbuję, ale może jeszcze dodam odrobinę soku z aloesu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja do takiej plukanki dodaje plaska lyzeczke octu,a wody uzywam zwyklej z kranu;)

    OdpowiedzUsuń
  45. A czym muszę je wcześniej nawilżyć ? Bo chciałabym wybróbować, ale boję się ze zrobie sobie z włosów siano. A nafta nie przyciemnia włosów ? bo słyszałam że tak.

    OdpowiedzUsuń
  46. Super jest ta plukanka
    i wlosy tak ladnie lsnia <3
    ale wczesniej nalozylam odzywke bo bez niej pewnie nie byloby tak dobrze

    OdpowiedzUsuń

Polecane2