wtorek, 23 października 2012

Eksperyment: siemię lniane, TRZYMIESIĘCZNY RAPORT

Minęły 3 miesiące odkąd piję siemię lniane - czas na podsumowanie eksperymentu :) Z założenia miał trwać 3 miesiące, więc dzisiaj teoretycznie powinnam zakończyć całą przygodę. Siemię okazało się genialnym, wieloaspektowym suplementem, dlatego pozostanie w mojej diecie już zawsze.

Podsumowanie kuracji
  • Baby hair. Pojawiły się najprędzej i w sumie nie można tego nazwać wysypem. Dla mnie jest to BABYBUSZ! :) Musicie mi uwierzyć na słowo - nigdy nie miałam tylu malutkich włosków i zawsze o nich marzyłam. Ponadto włosy rosną widocznie zdrowsze, grubsze. Najchętniej obcięłabym 15 cm końców, bo przy włosach u nasady wyglądają jak pióra ;)
  • Przyrost włosów. Poniższe zdjęcie przedstawia włosy z lipca (po lewej) i włosy z października, przy czym w tym czasie dwukrotnie byłam u fryzjera i pozbyłam się minimum 3-4 cm końcówek. Jako punkt odniesienia przyjęłam pachę i wydaje mi się, że średni miesięczny przyrost wynosił więcej niż standardowe 1-1,5 cm. Jakie jest Wasze zdanie? :)
lipiec vs październik
  • Paznokcie. Widocznie się wzmocniły, stały się twardsze, bardzo szybko rosną.
  • Rzęsy. Lekko się zagęściły i wydłużyły, ale nie są to jakieś spektakularne efekty - geny to geny ;-)
  • Skóra. Bardziej jędrna i nawilżona, mniejsze zaskórniki. Nadal daleko jej do ideału, będę walczyć dalej ;)
  • Waga. Bez zmian.
  • Odporność. Kiedyś było mi stale zimno, nagła zmiana temperatur kończyła się grypą. Jest coraz lepiej! :)))
  • Bóle menstruacyjne. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że złagodniały, a ostatniego w ogóle nie czułam :-)
  • Chętniej wstaję o poranku, mam więcej energii, nie czuję ciągłego zmęczenia.
  • Efekty uboczne. Nie odnotowałam. Mogą wystąpić, jeśli osoba spożywająca siemię lniane pije za mało wody w ciągu dnia (wydęty brzuch itp.). Dostarczając organizmowi dużo błonnika należy pić dużo płynów. 
  • Zapisałam się też do internisty po skierowanie na te same badania, które zrobiłam przed kuracją. Jestem ciekawa czy coś się zmieniło - zdam relację za miesiąc :)
 Równoległe kuracje

Od kilku dni popijam zioła szwedzkie, mam nadzieję, że ten specyfik także pomoże mi odzyskać odporność. Jeśli jesteście ciekawi tych ziół - stworzę osobny wpis :)

Dwa tygodnie temu zaczęłam pić miksturę oczyszczającą, którą znalazłam na blogu u Ani, a potem doczytałam na stronie bioslone.pl. Od dawna wiem, że zaniedbane jelita to źródło wielu zaburzeń funkcjonowania organizmu, ale dopiero teraz zdecydowałam się porządnie zadbać o swoje.

Postanowiłam ponownie włączyć do diety napój drożdżowy i napój jabłkowo-pietruszkowy.

Kupiłam też mleczko pszczele i pyłek kwiatowy, ale na razie nie starcza mi dnia, więc tę kurację na razie przesuwam na inny termin ;)


Najbardziej zależy mi na odbudowaniu odporności. Tylko stuprocentowe zdrowie sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, odnosimy sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym. Ponadto zdrowie przekłada się na urodę, więc naprawdę warto o nie walczyć! :)

143 komentarze :

  1. Mój tata pije siemie lniane od dobrych kilku lat, ja piłam czasami. Czasem przez tydzień może więcej, ale niestety nie byłam w stanie tego utrzymać dłużej. Teraz od września pije codziennie rano, czuje się świetnie, poprawiła mi się cera, paznokcie super mocne. Jeśli chodzi o rzęsy to nie widzę żadnej poprawy, waga ta sama może 1kg mniej ;D Ale nie rośnie, jest stała - może to dzięki temu aczkolwiek nie miałam nigdy problemów z tym ;) Jeśli chodzi o BABYHAIR to nie wiem czy są przez len czy przez maseczki i olej rycynowy, ale są i jest ich sporo :D Przyrost włosów jest, podcinałam w sierpniu i prawie wróciły do tej samej długości przed podcięciem, więc siemie lniane pewnie miało na to jakiś mały wpływ ;) Ja tak samo wpisuje len do mojej codzienności (z lenistwa robię go wieczorem, a rano podgrzewam ).
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamietaj ze siemie lniane dziala jak oslona na jelita- co jak co, siemie lniane bylo głownie przepisywane na niezyty żołądka/ jelit- po wypiciu jelita pokrywaja sie otoczka, przez co wchłanianie roznych składnikow odzywczych jes blokowane- np. witamin. Z tego powodu picie siemienia powinno sie odbywac wieczorem, przed snem. W ciagu dnia tez kilka h przed/ po jedzeniu. Ja piję siemie lniane juz ponad 10 lat- właśnie z powodu dolegliwości żołądkowych.

      Usuń
    2. A czy mogłabym prosic o dokładny sposób przygotowania

      Usuń
  2. jestem zazdrosna patrząc na Twoje włosy ;> :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczęłam pić siemię mniej więcej wtedy co Ty i już po miesiącu było sporo baby hair :) Dzięki tej kuracji i Twojemu patentowi na zakola z maszynką do golenia moje zakola zmniejszyły się :) Co prawda prawe jest o wiele bardziej oporne i wyrosło niewiele nowych włosków, ale za to lewe widocznie zarosło nowymi małymi włoskami :) Mam nadzieję, że za parę miesięcy pozbędę się ich prawie całkowicie :) Co do innych efektów po siemieniu to paznokcie rosły mi momentalnie musiałam je piłować 2 razy w tygodniu :D Jeśli chodzi o cerę to może nieznacznie ubyło zaskórników na nosie i ciut mniej błyszczała mi się strefa T. Teraz będę pić siemię do końca stycznia i mam nadzieję, że efekty takiej dłuższej kuracji jeszcze bardziej mnie zaskoczą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cały czas przymierzam się do tej kuracji, ale na razie biorę komplet suplementów, nie mam czasu parzyć kolejnej szklanki, poza tym chyba bym pękła od ilości płynów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mikstura oczyszczająca to świetna sprawa. Bardzo żałuję, że jakiś rok temu ją przerwałam, bo w wyniku różnych zdarzeń prawie przepłaciłam to życiem...
    Dlatego tym bardziej polecam zadbanie o jelita i odporność.
    Wydaje mi się jednak, że za dużo mikstur na raz chcesz stosować. Nie ma co popadać w skrajność. Nadmiar może wyrządzić więcej szkód niz pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślisz, że MO i łyżka ziół szwedzkich w herbacie to za dużo? Siemię, drożdże i jabłko-natka chcę pić naprzemiennie, co drugi lub trzeci dzień. MO i zioła codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne są... muszę zacząć regularnie popijać tą miksturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje włosy wyglądają super zdrowo, podoba mi się ten półokrągły kształt ;-)
    Piję siemię półtorej miesiąca i nie mam wszystkich Twoich efektów, ale wiele z nich tak ;-) Również nie zamierzam się rozstawać z siemieniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne efekty!!
    A włosy masz cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale one są fantastyczne teraz! Zazdroszczę babybuszu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja trochę z innej beczki.. piękne masz te włosy! wręcz idealne.
    Podoba mi się również kolor. Sama farbujesz czy u fryzjera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama :) Dziękuję, ale nie widać odrostów na zdjęciu aż tak :) Nie umiem ich dokładnie pokryć, a nie mam pomocnika ;)

      Usuń
    2. a możesz zdradzić jaką farbę używasz? Masz przepiękny kolor akutalnie (zdjecia z stycznia)

      Usuń
  12. Ja piję siemie od czasu do czasu i hmmm nic nie zauważyłam, musze zacząć regularnie pić choc suplementy w zakresie kwasów Omega "jem " zawsze.A ta mikstura oczyszczająca brzmi fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekty rzeczywiście są spektakularne. Ja chyba też zacznę pić siemię.
    Tylko mi bardzo przeszkadza ta, za przeproszeniem, glutowatość, jest mi ciężko to przełknąć bez odruchów ubocznych.
    Spróbuję. Szczególnie zależy mi na babyhair oraz poprawie stanu cery, bo na odporność nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zaczęłam pić siemię lniane, ale musiałam przerwać, bo złapałam wirusa żołądkowego jakiegoś i żołądek przez kilka dni tolerował tylko wygazowaną coca colę... Planuję wrócić do picia siemienia, plus chcę dorzucać do niego łyżkę nasion wiesiołka. A na odporność biorę tran. Maksymalną dawkę. Narazie to mało i szukam czegoś jeszcze na podniesienie odporności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadza sie co do bolów miesiączkowych, stsouje tez trzeci msc siemie, i teraz mam okres, nie boli prawie nic, i osttanio tez było ok :) a zawsze mialam bole takie ze musiaąłm brac po 5 tabletek dziennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieganie koleżanko dołóż co najmniej 3x w tygodniu! Pozdrawiam

      Usuń
  16. Efekty zdecydowanie widać na zdjęciu! :) Więc musi być więcej niż standardowy przyrost. Siemię na 100% zacznę stosować za jakieś 2 miesiące, bo wtedy skończy mi się kuracja drożdżowa. Na nowych włoskach, czyli zagęszczeniu zależy mi najbardziej :) Swoją drogą mam już dużo bobasków :D
    Ach, bardzo zależałoby mi, abyś stworzyła ten post o ziołach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na odporność świetny jest propolis plus w tabletkach :) od czerwca miałam 3-miesięczną kurację (codziennie po 4-5 tabletek) i muszę powiedzieć, że mój organizm wreszcie radzi sobie z infekcjami bez pomocy antybiotyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego kupiłam pyłek i mleczko, propolis mam domowej roboty, ale za krótki dzień, żeby to wszystko łykać ;) No i co za dużo to nie zdrowo :) Po ziołach szwedzkich zacznę jeść propolis i inne pszczele produkty :)

      Usuń
  18. Ja zaczęłam używać siemię lniane jako żel oraz maseczkę. Jestem póki co w pozytywnym szoku:) zobaczymy co będzie dalej!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę zacząć pić siemie lniane. Póki co stosuję na włosy- rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciągle się zabieram za tą kurację,ale mi nie wychodzi :(
    Piękne masz te włosy :D Oddaj mi chociaż trochę ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. w razie gdybyś nie zajrzała w wiadomości pod poprzednim postem przyspamuje tutaj :D

    Marzę, abyś zajęła się mymi włosami jeden wieczór. Ciekawi mnie jakie cuda mogłabyś uczynić na mojej głowie. *.*
    miałam kiedyś grube włosy, ale od suszarek i prostownic niesamowicie mi wypadają. juz nie wiem co robić. od paru miesięcy nie korzystam z suszarki, włosy myję wieczorem (późnym popołudniem), więc zawsze przed snem są już suchutkie. prostownica tylko na niesforną grzywke! kiedyś miałam piękne loczki, a teraz zaczęły sie prostować, są falowane. korzystam z delikatnych szamponów ( bez sls-rumiankowy jakiś, facelle, raz na jakiś czas - z sls Radical.) Urozmaicam również maseczkami, odżywkami - maska kallos (ta twoja :D ), odżywka kallos, isana -różowa, albo cielista, żadziej biorę coś z kuchni (może raz na miesiąc). Dodatkowo czasem potraktuje włosy octem jablkowym, albo skórę głowy żelem -Dermena, przeciw wypadaniu ( chyba przesusza mi głowę, bo zauważyłam swędzenie, dlatego odłożyłam). Ogółem głowa często mnie swędzi, nie jakoś natrętnie, ale występuje swędzenie. nie wiem już co robić. mam 18 lat i boję się ze za kilka lat wypadną mi wszystkie włosy. kiedys miałam grube, mocne, a teraz z roku na rok widzę, że z nimi gorzej. dodatkowo myję je codziennie :((, bo inaczej są nieświeże i w ogóle nie wyjściowe. Bardzo cienie sobie Twoje rady, dlatego zwracam sie o pomoc tylko tutaj :(. Zamierzam wybrać się do warzywniaka po tą czarną rzepę, ale może coś byś mi jeszcze doradziła. Na prawde włosy wychodzą mi garściami. Co mycie zbieram kołtun z rąk, a w szkole wszędzie leżą moje włosy :D. Już każdy wie czyj długi blond włos, leży na ławce :x
    Dlatego błagam Cie :D poradź mi jaką pielęgnacje zastosować. moze coś robie źle. mam dość długie blond, delikatne włosy. mniejwiecej takiej długości jak twoje. nigdy nie farbowane. Raczej suche, ale oczywiście nadmierną pielęgnacją i nieumiejętnym nakładaniem maseczek odżywek od samej skóry głowy, pozwoliłam im na codzienne przetłuszczanie. Pozdrawiam! mam nadzieje że wszystko co najważniejsze tu ujęłam. Czekam na odpowiedz, z niecierpliwością !

    + regularnie jem kapsułku z tranem <3 i od czasu do czasu olejuje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcieraj systematycznie czarną rzepę, a wewnętrznie pij siemię lniane :) Nawilżaj skórę głowy (płukanki np z lipy, z mocznika, mgiełki z półproduktów, moga byc tez bezsilikonoe odzywki przed myciem) i umiarkowanie pielęgnuj włosy. Bądź cierpliwa i efekty na pewno będą. Powinnaś też wykonać podstawowe badania, lepiej dmuchać na zimno. Wypadanie to poważny znak od organizmu, nie mozna tego bagatelizować! Powodzenia :*

      Usuń
    2. Ja Ci polecam kupić mrożone brokuły w Biedronce są po 3zł / ok. 450g, nasiona sezamu lub słonecznika, pij soki typu kubuś marchwiowo-owocowy, tymbark pomarańcza 100% i inne. Jak masz możliwość zjadaj chociaż 1 jabłko umyte ze skórką ( najlepiej z własnego ogrodu ) jedz banany, jajka gotowane na miękko.
      Ja od tygodnia z hakiem upycham w siebie te produkty i z kłębu wypadających włosów, obecnie wypada mi ok. 12 włosów dziennie;) Dąże to tego aby nie wypadały wcale;) ale chorowałam, miałam 2 antybiotyki jeden po drugim i to zrujnowało moje włosy;(
      Dodam, że wcześniej olejowałam włosy i cuda z nimi eko robiłam i nie miałam aż takich efektów! Obecnie pracuje i po prostu nie mam czasu na eko pielęgnację jak dawniej, używam szamponu, odżywki Mr potters i czasem moczę włosy w napaprze z rumianku ( po umyciu szamponem a przed nałożeniem odżywki). Nawet na maskę nie mam czasu;( i mimo to moje włosy są w świetnej kondycji, teraz codziennie wieczorem myślę, co by tu kupić i zjeść jutro;) tak aby uzupełniać wszystkie witaminy;) polecam Ci również melona żółtego nie tani ale to bomba witaminowa;) wrzuć w google i przeczytaj jakie ma właściwości;) Co do aptecznych specyfików to już sobie je darowałam, to jednak jest na bazie chemii i efektów specjalnych niestety nie daje. Od jutra zaczynam codziennie jeść łyżeczkę miodu;)

      BlondHair masz cudowne włosy! urosły niesamowicie, musze to siemie włączyć do swojego planu żywieniowego!;)

      Usuń
    3. polecam kozieradkę

      Usuń
  22. "babybusz" mnie rozwalilo :D
    zachecilas, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na moje możliwości to jest naprawdę busz! Nigdy nie miałam czegoś takiego, jupi :))

      Usuń
    2. A ja mam na głowie babybusz od zawsze.. i nie cierpię tego!! Włosy mam cienkie i delikatne, ale jest ich sporo.
      Te "miniwłosy" są MEGA ciężkie do okiełznania.. Wystają wszędzie! Tonę lakieru muszę użyć aby je wygładzić, tak żebym nie miała "otoczki" dookoła głowy nosząc np kitkę, lub opaskę. A jak się wybieram do nowego fryzjera to za każdym razem musze tłumaczyć, że nie popaliłam sobie włosów i nie są to pozostałości po długich włosach, tylko po prostu rosną nowe. Problem polega na tym, że te moje "miniwłosy" są caaaały czas. Non stop rosną nowe. Jakby nigdy nie osiągały "pełnej" długości. Dziwne nie?? ;)

      Usuń
  23. ja pije MO z przerwami od roku ....
    bardzo polecam tylko nie laczcie MO z innymi kuracjami oczyszczajacymi bo organizm moze zle to przechodzic ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, żeby nie łączyć, dlatego na czczo piję tylko MO, a resztę w ciągu dnia jako normalne pożywienie :) Myślisz, że ziołowe herbaty mogłyby kolidować z MO?

      Usuń
    2. mysle ze nie .. ale jakbys miala jakies ostre reakcje organizmu na oczyszczanie to przerwij picie ziolowych herbatek...

      Usuń
    3. a jeszcze chcialam dodac ze w kuracji MO zalecane sa tez koktajle blonnikowe - warto poczytac na ten temat - i jednym z glownych skladnikow jest mielone siemie lniane - wiec tez w taki sposob mozna jes stosowac ...

      Usuń
    4. Nie piję ;) Zastanawiam się na razie :) Dzięki za odp :)

      Usuń
    5. tak, wiem, wspomniałam w poście, że przeczytalam stronę bioslone.pl ;]

      Usuń
  24. Widać zmianę :) Też bym podcięła gdyby nie marzenie o dlugich rozpuszczonych włosach na slubie;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest mega różnica!
    Ja próbowałam pić za Twoją radą, ale po tym kisielku z siemienia było mi niedobrze:( Jest jakiś inny sposób spożywania tego?

    Babubusz- jesteś niesamowita :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalewaj zimną wodą to nie wytworzy się kisiel, jak już to taki rzadki :))

      Usuń
    2. Dodaj syrop owocowy np. bardzo zdrowy czarny bez

      Usuń
    3. Możesz 1-2 łyzki stołowe dziennie zmielonego siemienia jeśc ale koniecznie z nabiałem np wymieszane z jogurtem, kefirem, mlekiem, twarożkiem lub z sokami owocowymi.

      Usuń
  26. Jej, jeśli to ma łagodzić bóle menstruacyjne to mogę pić choćby hektolitrami ;) Ale i tak chyba zacznę, zwłaszcza, że już kilka razy zaczynałam drożdże i moja systematyczność wolą o pomstę do nieba. Napisz o tych ziołach, ciekawią mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja kupiłam, ale nie wiem jak mam sie do niego zabrać. Jak przygotowujesz siemię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/p/eksperyment-siemie-lniane.html ;)

      Usuń
  28. Zazdroszcze efektow, naprawde zaluje, ze moje wlosy, skora, cykl menstruacyjny itd byl na nie odporny eh :(

    OdpowiedzUsuń
  29. a pijesz mielone siemię czy sporządzasz sobie takie w ziarenkach? :) Śliczne włosy, nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/p/eksperyment-siemie-lniane.html :)

      Usuń
  30. jak spożywasz to ziele szwedzkie? jestem bardzo ciekawa. nigdy o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja tez chcialabym cos przeczytac o tych ziolach szwedzkich :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super! Idę gotować siemię lniane :PPP

    OdpowiedzUsuń
  33. Droga BlondHairCAre, mam jedno bardzo nurtujące pytanie :) Bowiem zrobiłam sobie dzisiaj maseczke na wlosy, wymieszałam avocado, zóltko kurze oraz troche olejku jojoba i nafty i trzymalam to 3h pod czepkiem i recznikiem. Kiedy chcialam zmyc daną eksperymentalna mieszanke (jak sie okazalo nieudaną) odkrylam ze moje wlosy byly tak przerazajaco suche i szorstkie ze nie potrfilam wbic w nie palce zeby rozprowadzic szampon, a przeciez wlasnie chcialam je nawilzyc... i tu sie zaczyna moje pytanie, abowiem glowkuje i glowkuje, ale nie moge sie domyslic czy ja je przeproteinowalam czy zbyt nawilzylam, czy moze po prostu zmieszala skladniki ktorych nie powinnam mieszac, a moze tez trzymalam za dlugo? gdzie popelnilam blad? w przerazeniu szybko nalozylam na moje sztywne siano odzywke z garniera maslo karite i avocado , a potem wsparowalam na cala dlugosc 2 krople olejku jojoba i troche juz sie wygladzily , oraz sa bardziej sliskie, jednakze wiem ze jak wyschna i tak beda wygladac tragicznie. :< prosze dopomoz mi i uswiadom, co zrobilam zle zebym tego wiecej nie powtorzyla tego grzechu na moich wlosach... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeproteinowałaś :) Poświęciłam temu kilka wpisów - przeczytaj i po (lub przed) maseczce z żółtkiem nakładaj chociaż na chwilę coś nawilżającego :)

      Usuń
  34. Mnie dziś mija 2 miesiąc z ziarenkami lnu :D Podobnie jak Ty, chyba będę spożywać go już zawsze! :)

    Najchętniej wyściskałabym Cię za pomysł takiej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A jak będziesz przygładzać te babyhair gdy będą dlugości do ucha? Ja mam strasznie dużo takich włosków do ucha i sterczą do góry, przez co wyglądają na zniszczone/połamane. I nie wiem czym je przygładzić aby były na równi z tymi długimi :( Olejki przetłuszczają moje wlosy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te sprzed dwóch miesięcy już sterczą, ale ja to lubię :) Silikonowe sera lub maseczki nie dają rady?

      Usuń
    2. no właśnie nie :( JAk pada deszcz to w ogóle jest masakra, bo sie puszą. I wtedy sterczą jeszcze bardziej :(

      Usuń
    3. A słyszałaś o dostosowaniu pielęgnacji do pogody? Poczytaj na wizazu o wpływie wilgotności na włosy :) Ja stosuję właściwie cały czas emolienty i nie mam problemu z puszeniem :)

      Usuń
  36. mi już mija miesiąc, ale nie widze większych efektów na włosach. Paznokcie za to są całkiem fajne jak na moje możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne włosy! Jej, żebym ja miała tyle samozaparcia przy pielęgnacji...;)

    OdpowiedzUsuń
  38. wystarczyło jedno słowo- babybusz i zrobię wszystko, żeby się przełamać i zacząć pić siemię:)

    OdpowiedzUsuń
  39. mam nadzieję, że siemię uratuje mój żoładek ;)

    a włosy cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piję siemię i też bardzo sobie chwalę. Działa wspaniale na wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. czy można uzyskać z Panią kontakt e-mailem? Chciałabym się dowiedzieć jeszcze paru rzeczy co do siemia lnianego

    OdpowiedzUsuń
  42. Efekty powalające, ale obawiam się, że moja systematyczność, a raczej jej brak w takich kwestiach, jak przeważnie stanowiłaby sporą przeszkodę...

    OdpowiedzUsuń
  43. Po takim opisie chyba warto by było spróbować na sobie jak działa siemię lniane. Nie wiem czy jestem w stanie to pić chyba spróbuje najpierw płukanki i maseczki na włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. U mnie też z odpornością kiepsko, ale niestety spowodowane to jest chorobą autoimmunologiczą. Tak do końca nie wiem, czy powinnam wzmacniać odporność, bo przecież układ immunologiczny działa, tylko zwalcza nie to co powinien. Dlatego skupiam się na "zabijaniu" pierwszych, nawet bardzo dyskretnych sygnałów nadchodzącej choroby. Polecam herbatę ze świeżego imbiru i w sytuacjach mocno kryzysowych srebro koloidalne :)

    ale siemię włącze do diety, zmotywowalas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Aaaale piękne włosy! ;) z miesiąca na miesiąc wyglądają coraz lepiej i aż ciężko uwierzyć, że wkrótce mogą być jeszcze ładniejsze ;o

    A i mam pytanie. Czy emulsji bdfm też można używać do mycia włosów z powodzeniem tak jak balsamu?
    Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil/Unsaponifiables, Sorbitol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Ether, Myristyl Alcohol, Perfum, Tocopheryl Acetate, Lanolin, Chlorella Vulgaris Extract, Potassium Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Polyglyceryl-10 Lauryte, Polyglyceryl-2 Lauryte, Glyceryl Caprate, Tocopherol, Sodium Hydroxide.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj praktycznie nie ma co myć włosów...

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :) czas zacząć naukę rozumienia składów

      Usuń
  46. Niezły efekt ;) a włosy jak zwykle masz ładne i gładkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dla takich efektów czuję się skuszona;) Na razie piję drożdże i skrzypokrzywę i wolę już nic nie dokładać, bo nie podołam, ale może w pzyszłości;)

    OdpowiedzUsuń
  48. świetne efekty :D
    ja nie piję siemienia, ale dorzucam do czego tylko się da :)
    może kiedyś spróbuję pić, ale nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  49. Super efekty po lnianym eksperymencie :) Faktycznie warto się przekonać do siemienia lnianego. Aktualnie piją drożdże, ale po tym suplemencie też zacznę pić siemię.

    Otagowałam Cie tagiem "Moje włosy w pigułce" http://wlosowo.blogspot.com/2012/10/tag-moje-wosy-w-piguce_24.html :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Oj tak świetne efekty, ja też piję żel z siemienia lnianego i napój drożdżowy i jeszcze herbatę z pokrzywy :) Efekty są zniewalające :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej!świetny blog. obserwuje od jakiś dwóch tygodni,przez co sama stałam się włosomaniaczką;DD możesz mi powiedzieć, jeżeli chcę przygotować płukankę na kilka dni albo olej z wodą w buteleczce do olejowania, ile mogę one stać na mojej półce zanim staną się niezdatne do użytku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy z jakich składników ;) Najlepiej jednak przygotowywać na bieżąco, ewentualnie przechowywać w lodowce :)

      Usuń
  52. ja się nie umiem przekonać to picia :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Babybusz :D :D padłam po prostu :)) Włosy po lewej są już piękne, nie mówiąc o tych po prawej :). Ja piję siemię ale nadal nieregularnie, chyba czas to zmienić :))

    OdpowiedzUsuń
  54. śliczne masz włoski, ja największą różnicę widzę w gęstości włosów...

    OdpowiedzUsuń
  55. Od paru miesięcy czytam z przyjemnością.Podejrzewam:)że w gronie stałych czytelniczek jestem najstarsza,ale rady twoje bardzo sobie cenię i stosuję.Jest mi o tyle łatwiej,że nie farbuję włosów,jakimś cudem mają piękny kolor:))
    Na podłą odporność pomogło picie aloesu,ale nie tego aptecznego,z innego źródła,gęsty,świetny.Co rano łyżka aloesu+łyżka oliwy+pół cytryny,na noc łyżka aloesu,przez 3 m-ce.Rezultat przeszedł oczekiwania.Przy okazji wyleczyło problemy z żołądkiem.
    Życzę dużo zdrowia i dalszych pomysłów na znakomite posty.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Piję aloes w MO w podobnym zestawieniu, tylko zamiast oliwy olej z pestek winogron :) Mam nadzieję, że będę zdrowa jak ryba, słaba odporność jest strasznie uciążliwa. Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
    2. Polecam jedzenie codziennie marchwii, zółtek i picia 2l wody mineralnej niegazowanej. Walczylam kiedys z nawracajaca infekcja wirusowa (2lata), lekarze nie umieli sobie z tym poradzic pigulkami, mazidlami ani zabiegami, a pan dr z Panstwowego Zakladu Higieny dokladnie to powyzsze doradzil jako niezwykle podnoszace odpornosc. Wirus zwalczony ostatecznie po ok. 4mies. Oczywiscie kwestia jajek/zoltek moze wymagac konsultacji lekarskiej - kiedys duzo mowilo sie o tym, zeby nie "przeholowac" z jajkami/tydz, ale ostatnio pare razy czytalam, ze wcale nie jest to niebezpieczne i mozna jesc do woli. Nie wiem jak jest na prawde, ja jadlam chyba 1 jajko dziennie. Teraz odpornosc mam ok, staram sie pic 1,5l wody i podjadac 1/tydzien marchewke, jajko. Poza tym bardzo zroznicowana dieta zdroworozsadkowa - po trochu wszystkiego, co nie jest fastfoodem. :-) Pozdrawiam

      Jesli dobrze czujesz sie z angielskim polecam tez strone: http://www.whfoods.org/sitesearch.php Mysle, ze jesli wyszukasz "immune", to powinny pojawic sie wszystkie "jedzenia", wit., etc., ktore maja wplyw na uklad odpornosciowy. Bardzo dobra strona posilkujaca sie najnowszymi badaniami naukowymi. Polecam, A.

      Usuń
  56. Ja spożywam siemię lniane codziennie od 2 miesięcy i je uwielbiam! Nie wyobrażam sobie śniadania od niego :) (siemie+płatki owsiane+otręby+jogurt naturalny) pyyycha :) Zauważyłam, że mam ładniejsze paznokcie, takie błyszczące, jakbym pomalowała bezbarwnym lakierem :) także cera mi się poprawiła, choć czekam na więcej efektów, bo także nie zamierzam z niego zrezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  57. A czy mogłabyś napisać co robisz że włoski masz takie gładkie? Moje strasznie się puszą od ucha w dół i nie wiem co z tym zrobic, z natury mam lekko falowane ale to puszenie bardzo mi przeszkadza bo tworzy na mojej głowie 'szopę':( żadne maski, odżywki nie pomagają mi tego zwalczyć... Bardzo Cię proszę poradź mi coś bo Twoje włosy są takie cuuudowne! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek arganowy stosuję jako odżywkę b/s w minimalnej ilości :)

      Usuń
  58. taka małą sugestia - warto byłoby pokazywać zdj włosów w tym samym ujęciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale nie miałam czasu na ucinanie zdjęć :(

      Usuń
  59. Twoje włosy są febjulus!!!:D:D:D zajebiste, a jak urosły!!:D super są!:D

    OdpowiedzUsuń
  60. chmmm zastanawiam się nad spożywaniem siemienia, ale mam pewne obawy. Orientujesz się może czy nadaje się dla osób, które maja problem z wzdęciami i zaparciami? Rozumiem, że muszę bardzo dużo pić podczas tej kuracji, ale czy to wystarczy, żeby nie pogorszyć swojego metabolizmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zaparcia może pomóc. Siemię lniane jest ogólnie bardzo dobre dla układu trawiennego i nie powinno nic rozregulować. :)

      Usuń
  61. Zostałaś oTAgowana http://bambusowy-raj.blogspot.ro/2012/10/tag-moje-wosy-w-piguce.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Piękne! Powiedz, jaki szampon stosujesz najczęściej, do codziennego mycia, a nie oczyszczania? Szukam czegoś bez SLES, żeby zastąpić BDFM. Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam Facelle, przedluza mi swiezosc wlosow :) Ale myje metoda OMO. Zniszczone włosy Facelle moze jeszcze bardziej wysuszyc :(

      Usuń
  63. Przekopałam bloga w poszukiwaniu zdjęcia olejku arganowego, bo tyle tego na rynku, że nie wiem który wybrać :/ Mogłabyś wrzucić fotkę lub podać firmę Twojego?
    pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z e-naturalne.pl, wlasnie dzisiaj bede zamawiac kolejna buteleczke :)

      Usuń
  64. Chciałam spytać, czy używałaś kiedyś tzw. bezbarwnej henny (Cassia np. Khadi)? Bardzo poważnie myślę nad taką wzmacniającą "kuracją", ale podejrzewam, że skoro, jak mi się wydaje, nie używałaś jej, są ku temu powody.
    pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam henny, boję się ziół, ich nadmiar robi mi z włosów siano :/ ale nie powiem, kusi mnie :)

      Usuń
  65. jesli chce jesc siemie lniane z jogurtem? to ma być wsypywane surowe? i ile mam wsypywać?

    OdpowiedzUsuń
  66. W jakiej formie najlepiej je spożywać? Widziałam, że podajesz kilka sposobów, ale który jest najlepszy dla zdrowia? Obecnie zalewam wieczorem lyzke ziaren przegotowana ciepla woda, jak wystygnie odstawiam do lodówki i nastepnego dnia wieczorem wypijam plyn razem z ziarnami. Ale nie wiem czy to dobrze wypijac plyn razem z ziarnami. Z tym, ze nie za bardzo chce mi sie blenderowac czy mielic. Mam tez pytanie czemu 2godziny po posilku i godzine przed snem nalezy je pic? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spożywam w tych kilku wersjach, które podałam. Wzystko zależy od ilości czasu ;) Nie wiem która jest najlepsza, trzeba by było spytać farmaceutę :)

      Usuń
  67. Zapomniałam dodać, że oczywiście jestem ciekawa tych szwedzkich ziół- ostatnio jestem bardzo słaba. Wszystkie badania wyszły dobrze i nie wiadomo co mi jest. Poproszę o informacje na co Tobie pomagają.

    OdpowiedzUsuń
  68. A w jaki sposób siemię wpływa na odczuwanie temperatury?też wiecznie mi zimno więc ciekawa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, wydaje mi się, że uzupełniło niedobory witamin, mikroeleentów i kwasów omega, dlatego usprawniło procesy w organizmie :) Odczuwanie zimna nie jest normalne, organizm daje nam sygnał, że jest coś nie tak.

      Usuń
  69. Witajcie,
    Ja też mam problem z wypadaniem włosów spowodowane nadmiernym przetłuszczaniem się skóry. Wyniki w normie. Ale mam problem z żołądkiem. Liczne nadżerki, przepuchlina otworu przełykowego i helicobacter pyroli. Na tą ostatnią przyjmowałam kurację antybiotykową. Po kuracji z włosami było dużo lepiej, nie wypadały już tak. Po 2-3 mcach bakteria znowu dała znać o sobie, włosy znowu zaczęły wypadać, znowu kuracja i znowu lepiej. Teraz znowu czuję, że mam tą bakterię (różne dolegliwości żoładkowe, charakterystyczny posmak w ustach).Znowu włosy wypadają. Jak można od wewnątrz temu zaradzić? Jakieś kuracje ziołowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj zioła szwedzkie. Napiszę o nich post :) Antybiotyki to najgorsze zło :( Siemię lniane też penie nie zaszkodzi :) Pozdrawiam, 3maj się:*

      Usuń
    2. Polecam odstawienie mleka i jego pochodnych na dłuższy okres czasu. 0 słodyczy. Helicobacter leczy się przez 2 tygodnie dwoma różnymi antybiotykami równocześnie o dużej dawce wtedy można "uśpić" na dłuższy czas to paskudztwo jednak ta terapia zwala z nóg.Ja na okres roku odstawiłam mleko i pochodne jak również cukier i wszystko co słodkie. Rezultaty są wyśmienite już kilka lat. Pozdrawiam.

      Usuń
  70. Pyłek kwiatowy najszybszy i najprostszy sposób to plaska łyżeczka popita wodą i po krzyku. Spokój na resztę dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Tak się zaczytałam w Twoich pochlebnych opiniach na temat siemienia że mam ochotę się cała w nim zanurzyć :D! Jutro pędzę do sklepu zaczynam kuracje ;) Dziękuję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Cześć :) A czy siemię pomogło też na łamiące się końcówki? Nie wiem w sumie czy miałaś ten problem. Ja mam niestety przez co od jakiś 2 lat mam tą samą długość. Nawet jak podcinam. Rosną do łopatek i dalej ani cm. Siemię piję od 19 dni i fakt mam wysyp baby hair i włosy są nawilżone i delikatne w dotyku. Ale najbardziej mi zależy na tych końcówkach...

    OdpowiedzUsuń
  73. Sierpień to okres wypadania/odnowy włosów. Październik,listopad wysyp nowych. Normalna procedura odnawialna. Dla mnie twoje włosy na zdjęciu wyglądają na cieniowane pasemkami i prostowane na prostownicy. Tyle.

    OdpowiedzUsuń
  74. uważajcie na to siemię bo zbyt długie jego picie (ja piłam przez rok) powoduje rozregulowanie pracy jelit, tzn. zaparcia. wierzcie mi na slowo, ja to przechodzilam, nic w nadmiarze nie jest dobre! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  75. Ciekawy eksperyment, chyba sie skusze na picie mielonego lnu :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Jezus dziewczyny a mi zarasta czoło od tych mamłych włosków :( Mam ich po prostu za dużo na twarzy. Co robić by przyspieszyć same włosy na głowie a nie na czole (blisko cebulków włosa ??

    OdpowiedzUsuń
  77. zaczęłam kuracje z siemieniem i zalewam je wrzątkiem, przykrywam telerzykiem i czekam aż ostygnie, czy powinnam je wypić z ziarenkami? a i niektórzy pisali ze robi konsystencja żelowa - mi nie,coś źle robię?

    OdpowiedzUsuń
  78. A siemię pić należy z rana przed jedzeniem czy pora dnia jest obojętna? :)

    OdpowiedzUsuń
  79. BlondHairCare! Myślisz, że zamiast spożywania ziaren, codziennie stosowanie oleju lnianego (który swoją drogą zdążyłam pokochać za zapach i smak :)) da takie efekty, albo przynajmniej podobne? :)

    OdpowiedzUsuń
  80. kocham siemię! <3 po 4 tygodniach kuracji przyrost wynosi 4 cm!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) oprócz tego skóra bardziej nawilżona i jędrna. Polecam :))
    Julka

    OdpowiedzUsuń
  81. hm. Jak tak czytam, że zależy Ci na odporności. Od paru miesięcy, czasami codziennie, czasami co parę dni babcia robi naturalny sok z kapusty (później urozmaiciła go w buraki, jabłka, marchew, czasem pietruszkę). Od tego czasu jak piję ten sok nie byłam ani razu chora, a w domu panowało choróbsko.. Byłam pewna, że też będę chora, a tu.. szok. Miałam bardzo słabą odporność, przez mononukleozę spadła totalnie, chorowałam co miesiąc, prawie z dokładnością w kalendarzu.
    Spróbować nie zaszkodzi.. a może i Tobie pomoże :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  82. Mam pytanie. Chciałabym też pić siemię lniane ale mam chorobę przewlekłą więc codziennie rano i wieczorem jem dwie tabletki, które wchłaniają się dopiero w jelicie. Czy stoując simię mogę zablokować działanie leków? ;\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, ale może pij w ciągu dnia? ;) Skonsultuj najlepiej z lekarzem... powodzenia :)

      Usuń
  83. POMOCY
    Proszę o radę, od tygodnia piję siemię lniane. Oczywiście nie oczekuję włosowych sukcesów po tak krótkim czasie jednak są skutki uboczne. Najdelikatniej ujmując moja twarz została obsypana wypryskami :( nigdy nie miałam takich problemów, pielęgnacja twarzy się nie zmieniła, nie jest to wina stresu,zmian żywieniowych itd.. Przekopuję internet, wszyscy rozpływają się w zaletach dla siemienia. Czy na początku kuracji jest to normalne zjawisko? Czy należy ją przerwać? Proszę o poradę :(

    OdpowiedzUsuń
  84. Czy stosowanie siemienia lnianego może mieć wpływ nie tylko na babyhair ale i na meszek na całej twarzy, mam na myśli brodę, pod nosem, linię żuchwy? mam już go wystarczająco dużo, nie chcę pogarszać sytuacji ;c

    OdpowiedzUsuń
  85. Witam mam jedno pytanie.Zastanawiam sie czy jak pije siemnie lniane to czy moge tez spozywac olej z wiesiolka?

    OdpowiedzUsuń
  86. Gdzie mogę kupić siemie lniane?? Czy nasiona lnu to jest to samo??

    OdpowiedzUsuń
  87. Czy picie siemienia lnianego nie spowoduje przyrotu włosów na całym ciele? Pytam, bo jestem w trakcie laserowego usuwania owłosienia z okolic bikini i pach i obawiam się, że kuracją lnianą mogę zaprzepaścic efekty, które już osiągnęłam. Bardzo zależy mi na odpowiedzi, ponieważ chciałabym bardzo odbudować włoski na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  88. czy to siemie trzeba konieczne zalewac woda skoro ten glut jest taki obrzydliwy? nie mozna np. zjesc surowych ziarenek?

    OdpowiedzUsuń
  89. a czy trzeba zalewac siemie wodą skoro ten glut jest taki nieprzyjemny? nie mozna jesc surowych ziarenek? czy jak zalewamy woda zyskuje on na jakis wlasciwościach odzywczych?

    OdpowiedzUsuń
  90. Twoje wpisy ponownie zainspirowały mnie do jedzenia siemienia.
    Oprócz genialnej przemiany materii zaobserwowałam już po SZEŚCIU dniach, że włosy nie odkształcają się od gumki jak zazwyczaj, i naprawdę jestem w szoku, bo moje włosy się tak zachowywały, odkąd pamiętam. Wcześniej kiedy piłam dużo naparów z pokrzywy i skrzypu włosy przestały się łamać.
    Tak że wszystko to kwestia odpowiedniej pracy organów, czystości organizmu i dobrego odżywienia.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  91. Jeszcze cosik mi się przypomniało - jeśli ktoś chce mieć "baby hair", to polecam herbatki ze świeżej pokrzywy (zbieramy listki, płuczemy, i parzymy w szklance na herbatkę). Sezon tuż tuż, więc ziele będzie dostępne. Nie jest to szczególnie smaczne, ale wysyp nowych włosów po tym gwarantowany. Efektu tego nie odnotowałam podczas stosowania pokrzywy suszonej.

    OdpowiedzUsuń