sobota, 13 lipca 2013

Idealny fryzjer...

Ta notka miała pojawić się wczoraj, ale zupełnie pochłonęły mnie prace nad szablonem bloga. Mam nadzieję, że nowy Wam się podoba :) Jak zawsze, zdania są podzielone, ale myślę, że jest to po prostu kwestia przyzwyczajenia. Szablon wymaga jeszcze kilku techniczno-kosmetycznych zabiegów, które mam zamiar załatwić w ciągu kilku najbliższych dni. Jeśli macie jakieś uwagi - będę wdzięczna!


Wracając do tematu posta, zastanawiałyście się kiedyś, jaki powinien być idealny fryzjer? Przyznam szczerze, że kilka razy zdarzyło mi się trafić na profesjonalistę, z którego usług byłam naprawdę zadowolona. Ale mam też za sobą kilka nieprzyjemnych przygód - na przykład na swoją studniówkę musiałam iść z trzy centymetrową grzywką... ;)







Obecnie wybieram się do fryzjera najczęściej po to, aby odświeżyć fryzurę, czyli podciąć końcówki. Nawet podczas tak banalnego zabiegu fryzjerzy popełniają mnóstwo błędów.


Idealny fryzjer według mnie...

→ Jest kulturalny i ma zadbane włosy. Widząc estetyczną fryzurę osoby, która za chwilę zajmie się moimi włosami jestem spokojniejsza, że nie zrobi mi na głowie kukuryku :) Poza fryzurą zwracam także uwagę na estetykę salonu. Raz trafiłam do fryzjerki, która nawet nie usuwała z podłogi ściętych włosów swoich klientów...

→ Przed wykonaniem usługi zapoznaje się ze strukturą moich włosów oraz moimi oczekiwaniami, a następnie przedstawia cenę. Cennik w porządnych salonach fryzjerskich jest zazwyczaj umieszczony w widocznym miejscu, ale już na początku lubię mieć pewność, ile zapłacę.

→ Jest delikatny dla moich włosów:
  • myje je ciepłą/letnią wodą i dokładnie spłukuje nałożone kosmetyki,
  • rozczesuje bez szarpania i skrobania, nie rozrywa kołtunów tylko spokojnie rozplątuje je najpierw palcami i nie drapie grzebieniem skóry głowy,
  • do rozczesywania mokrych włosów używa grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami
  • nie suszy agresywnie włosów gorącym nawiewem (zamienia go na letni) i nie szarpie włosów metalową szczotką, ponieważ taki zabieg strasznie przesusza i puszy moje porowate końcówki (szczególnie wtedy, gdy jeden kosmyk suszony jest na szczotce kilka razy),
  • używa bardzo dobrej jakości narzędzi, które są przede wszystkim sterylne - nożyczki, grzebień, szczotka, okrycia, ręczniki
  • używa tylko ostrych i idealnie oszlifowanych nożyczek wykonanych z wysokiej jakości stali nierdzewnej, to samo dotyczy maszynek i innych narzędzi do strzyżenia

→ Wie ile to jest 1 cm.

→ Uważam, że fryzjer powinien konstruktywnie ocenić stan włosów i otwarcie powiedzieć, że powinnam lepiej zadbać o ich stan lub podciąć je o kilka centymetrów więcej. Konstruktywna krytyka jest motywująca i dzięki niej możemy spojrzeć na różne sprawy zupełnie inaczej, a więc prowadzi do pozytywnych zmian :) Często fryzjerzy wyrażają swoje zdanie na temat naszych włosów w nieodpowiedni sposób i odbieramy to jako atak, po czym więcej już do tego salonu nie wracamy ;)

Jest dokładny! Nawet podcinając końcówki dba o każdy szczegół, przede wszystkim o symetryczność fryzury (chyba, że cięcie jest akurat asymetryczne). Uwielbiam symetrię :)

→ Stosuje dobrej jakości kosmetyki o przyjaznych składach, również z silikonami, które ochronią włosy w czasie modelowania. Dobiera je do struktury włosów (kręcone/proste/falowane, gęste/rzadkie, cienkie/grube, wysokoporowate/niskoporowate itp.).

→ Słucha moich próśb, tj. nie cieniuje, gdy proszę o proste cięcie i odwrotnie. Pyta mnie o zdanie, jeśli chce utrwalić fryzurę lakierem do włosów. Delikatny preparat wygładzający jest dla mnie zupełnie wystarczający - lekkie, naturalne włosy to jest to, co lubię :)

→ Nie mam nic przeciwko pogawędkom z fryzjerem, ale nie lubię, gdy rozmawia z koleżanką/kolegą ze stanowiska obok o problemach z szefową lub romansach. Moja mama była strzyżona przez fryzjerkę, która w tym samym czasie kłóciła się ze swoją koleżanką z pracy o faceta :o


Najgorsze jest to, że nie zawsze wysokie ceny i luksusowy salon świadczą o poziomie wykonywanych usług. Raz za podcięcie końcówek zapłaciłam 85 zł i mimo że poprosiłam o proste cięcie w kształcie U otrzymałam mocno wycieniowaną fryzurę i w pakiecie kilka skarg na wyzyskującą kierowniczkę :D Po kilku miesiącach udałam się do zwykłego, osiedlowego fryzjera i za 20 zł obcięto mnie dokładnie tak, jak chciałam :)

Dziewczyny, napiszcie jakie macie oczekiwania wobec fryzjerów. Może post wraz z komentarzami dotrze do chociaż małej garstki fryzjerów i pozwoli uniknąć im fryzjerskich porażek? :)
« Nowszy post Starszy post »

90 komentarzy

  1. Moim idealnym fryzjerem.. jestem ja sama :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze idealnego nie znalazlam ale nie mam wymagań obcinam się sama:) ale fajnie by było gdyby tacy byli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze ten post wyraża moje myśli!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry fryzjer to skarb :D Mi sie udało trafić na dziewczynę która świetnie tnie włosy, mimo że trochę przeszkadza mi w niej to, iż prawie nic nie mówi a jak już to coś w stylu "dobrze że przyszłaś bo twoje końcówki wyglądały już nieładnie" :D Ale potrafi podciąć tyle ile chcę, bardzo dokładnie, ostatnio siedziałam u niej ponad 30 minut :)
    Ja nigdy nie pozwalam na mycie bo tego nie lubię :) Ja generalnie nienawidzę jak ktoś dotyka mojej głowy i twarzy a co dopiero moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z tym co napisałaś. Niedawno byłam u fryzjera na podcięciu włosów, zależało mi, żeby naprawdę pozbyć się już wszystkich zniszczonych włosów. Poprosiłam więc fryzjerkę o wyznaczenie granicy włosów do ścięcia. Wskazała dosłownie 2-3 cm, kiedy sama byłam świadoma tego, że włosy wymagają podcięcia przynajmniej 10 cm. Trochę mnie to zniechęciło. Sama mam zwykle problem z wyborem salonu: te, w których podcięcie kosztuje 20 zł są zwykle mało estetyczne, a panie odstraszają swoimi włosami, natomiast w tych lepszych ceny są bardzo często wygórowane. Teraz też muszę wybrać się na podcięcie, ale znowu mam dylemat z wyborem salonu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tego co napisałaś dodałabym jeszcze tylko tyle: chciałabym, żeby fryzjer zawsze informował jaka usługa ile kosztuje. Często fryzjerzy proponują nam jakieś dodatkowe usługi i nie zawsze wiadomo, czy są one wliczone w koszt, czy też trzeba za nie dopłacać i ile.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam cudowną fryzjerkę która przycina mi co do centymetra włosy a do tego smaruje końcówki olejkiem arganowym :) Jedyna która umie rozszczesać kołtuny po myciu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię twój bloga. Z przyjemnością tu zaglądam.
    Jednej rzeczy nie lubię na blogach bardzo: rozwijanych postów z
    "czytaj dalej". skutecznie zniechęca mnie to do odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam takie oczekiwania jak ty:) A fryzjerka Twojej mamy - szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
  10. mam takie same nożyczki :) i też zaczęłam sobie sama podcinać końcówki, bo fryzjerki niestety mnie rozczarowywały.. one chyba nie wiedzą ile to jest 2-3cm :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Fryzjer z Twojego opisu nie istnieje...:) chociaż chciałabym się mylić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. istniej :) ja sie za takiego fryzjera uwazam :) i mam tez takiego kolege

      Usuń
  12. Ja znalazłam swoją ulubioną fryzjerkę po wielu nieudanych próbach chodzenia do różnych salonów.
    Szablon bloga bardziej podobał mi się tamten. Tu moim zdaniem jest za dużo rzeczy na stronie i można dostać oczopląsu:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam sie z tobą w 100% co do cen to ja kiedys poszlam do fryzjera i pani mnie nie poinformowa o cenie i na koniec 65 zl za sciecie 1 cm bylam troche zdziwiona tym bardziej ze akurat w porfelu mialam 40 zl ale pani powiedzia ze odam nastepnym razem oczywiscie nastepnego razu nie bylo i dalej wisze 25 zl ale mam to w ....

    OdpowiedzUsuń
  14. zazdroszczę wam,ja nigdy nie trafiłam na idealnego fryzjera.A to moje włosy były w rękach jakieś uczennicy albo fryzjerki której włosy nie świadczyły o tym że w ogóle interesuje się fryzjerstwem.A o dobrze dobranych kosmetykach już nie wspomnę,pamiętam jak ostatnim razem mówiła mi że seria profesjonalna z Joanny świetne naprawi (!!!)moje końcówki.Chyba sama zacznę podcinać swoje włosy.Tylko mam pytanie do cb czy byś mogła mi doradzić jakie nożyczki z Jaguara najlepiej się sprawdzą na moich cienkich,suchych,wysokoporowatych włosach,bo kompletnie nie mam pojęcia które wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypomniała mi się ostatnio moja wizyta u fryzjera, w związku ze studniówką. I owa fryzjerka popełniła prawie wszystkie błędy jakie wymieniłaś. Na dodatek po wyjściu z salonu na głowie miałam wstrętne loki zrobione prostownicą, które pokryte były toną lakieru. Ech. Coś strasznego.
    Zastanawiam się w ogóle czy fryzjerzy zastanawiają się nad strukturą włosów swoich klientek. Mam wrażenie, że nie... znajoma mojej mamy co prawda wie jak obsługiwać włosy kręcone, to w sumie zawsze coś.
    Moim zdaniem fryzjer powinien być przede wszystkim delikatny i znać się na włosach, powinien mieć taką wiedzę jak Ty, albo Anwen czy Mysia, no i powinien też spełniać oczekiwania swoich klientek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chcę żebyś uznała to jako reklamę, ale ja pisałam coś w tym temacie tu: http://www.agnieszka-online.pl/2012/11/specjalisci-ds-urody.html niestety niewielu mamy fryzjerów z powołania. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ostatnio słuchałam przepisów kulinarnych ze stanowiska obok. Bardziej mnie zainteresowało,że zainteresowany przepisami klientki fryzjer był typem macho jeżdżący motorem wydzierany gdzie okiem sięgnać. Gotuje,strzyże ma tatuaże i motor? Ideał:) a mój zrobił dokładnie to o co go prosiłam, mało tego sam odradził mi cieniowanie bo widział,że moje włosy tego nie lubią,co zdarzyło się dopiero 2 raz w życiu bym trafiła na fryzjera,który nie zamierza zrobić ze mnie owczarka szwajcarskiego. Chwila rozmowy też była ale bez zbednych plot. I super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chce fryzjera, który mówi, że jak nie zrobi grzywki to naprawdę jej nie zrobi... Q_Q
    I nie zostawi mnie z wywijającymi się kosmykami=-="
    Awr...

    OdpowiedzUsuń
  19. Wolałam poprzednią wersję serwisu, ale być może tak jak mówisz to kwestia przyzwyczajenia. Tamta była cieplejsza, ta wydaje mi się bardziej poważna, surowa. Może za jakiś czas to się zmieni :) Sporo tych wymagań, ale jak najbardziej moja wizja idealnego fryzjera pokrywa się z Twoją. Niech ich w końcu ktoś nauczy, ile to jest 1 cm :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze że weszłam na Twoje bloga, ponieważ przypomniałaś mi własnie że muszę się wybrać do fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam proste włosy, niby banalne do obcięcia, mimo to przeżyłam wiele fryzjerskich katastrof (m.in. "ja pani lekko wycieniuję z przodu", czyli z tyłu długo, z przodu bob, musiałam skrócić włosy o prawie 20 cm (!) ), ale najbardziej dziwi mnie brak profesjonalizmu w drogich salonach. Już dwa razy zdarzyło mi się, że użyto tam tępych narzędzi - raz nożyczek, raz brzytwy (może ostrej, ale źle użytej). 90 zł za strzyżenie, gratis - o miesiącu rozdwojone wszystkie końcówki. A przyszłam z włosami nie obcinanymi od pół roku i końcówkami w stanie idealnym. Natomiast mistrzyni brzytwy za 98 zł zafundowała mi... rozdwojoną grzywkę (!).
    Mój idealny, znaleziony po latach poszukiwań fryzjer jest miłym młodym gejem, który pierwszą wizytę zaczął od kilku minut oglądania i dotykania moich włosów. Gdy zaczęłam mu tłumaczyć, że cieniowanie się u mnie nie sprawdza odpowiedział tylko: to byli fryzjerzy, którzy panią na to namawiali?!?

    OdpowiedzUsuń
  22. a jakiego fryzjera w Poznaniu polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przychylam się do pytania: szukam jakiegoś sprawdzonego fryzjera w poznaniu... Alicja

      Usuń
    2. Ja chodze do Waldka Wagnera z GAWW na dabrowskiego. Jestem mega zadowolona. Fryzury dopasowane i z polotem. Ala

      Usuń
    3. Nie jestem pewna czy również nie chodzę to tego miłego geja z postu powyżej;) a wlasciwie jednego z dwoch, bo dwoch prowadzi salon. I bardzo ich polecam. Salon nazywa sie Minimum Hair Design, znajduje sie na ul. Polanka 14. Niedalego Galerii Malta. Tu masz strone z cenami i nr telefonu.
      http://minimumhairdesign.com/
      Sa dosc drodzy, ale naprawde warci polecenia. Znaja sie na tym co robia:)

      Usuń
    4. Ohhh w Poznaniu odwiedziłam już chyba wszystkie polecane gwiazdy sztuki fryzjerskiej i generalnie nie jest dobrze... powiem dobitnie jest źle ! Mam jako takie porównanie ponieważ mieszkałam kilka lat w Londynie. Generalnie ciężko trafić na profesjonalistów ... jedyne kogo mogę polecić to Destiny i HairBazar. Pozdrowienia dla wszystkich :*

      Usuń
    5. Ja mam genialnego fryzjera, niestety bardzo drogi . Sergiusz Pawlak

      Usuń
  23. Niestety nie trafiłam jeszcze na idealnego fryzjera/fryzjerkę, a szkoda.. przez to każda kolejna wyprawa do salonu to nerwówka i strach :) dlatego sama zamierzam zakupić nożyczki i nauczyć się podcinać końce

    OdpowiedzUsuń
  24. wszystko fajnie, ale jeszcze trzeba takiego znaleźć... ja niestety nie miałam takiego szczęścia i fryzjerzy źle mi się kojarzą :/ jestem zmuszona do samodzielnego podcinania włosów, bo szkoda mi nerwów i włosów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Najpierw co do wyglądu bloga - wszystko bardzo mi się podoba, poza jednym. Nienawidzę w blogach rozwijania postów za pomocą 'czytaj dalej'. W ogóle nie wchodzę na takie blogi. Twój do tej pory obok Anwen był moim ulubionym blogiem i ta opcja mnie odstrasza. Wiem, że zdaniem jednej stałej czytelniczki pewnie się nie przejmiesz, ale wiedz tylko, że to jest jedyne kryterium, które w tym momencie przemawia za tym, że już nie będę tu tak chętnie wracać.

    A co do fryzjera idealnego, to wreszcie go znalazłam! :) wolę podcięcie trwające prawie godzinę, ale faktycznie równe staranne i usuwające tak jak chcę tylko 2cm nawet za 40 zł, niż zamiast dwóch ponad 5cm za 10zł i to w 15minut ;d Uwielbiam moją fryzjerkę za to, że nawet jeśli chcę coś innego zrobić z włosami, to zawsze szczerze powie, czy mi to pasuje czy nie. Jeśli nie, to podkreśla, że zrobi to co chcę, ale tylko i wyłącznie na moją odpowiedzialność :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nienawidze kiedy fryzjerka prostuje mi włosy i nie zapyta czy sobie tego życzę. ostatni raz u fryzjera bylam jakies 1,5 roku temu, bo Pani ktora mnie obcinala tak wycieniowala moje rzadkie włosy, że ostatnia ich warstwa to były smętnie wiszące strąki. od tego czasu pracuje nad ich wyrównaniem i mam uraz do fryzjerów.

    OdpowiedzUsuń
  27. moja ostatnia wizyta u fryzjera skończyła się na zamknięciu się w łazience, kilku godzinnym płaczu oraz stwierdzeniu że przez najbliższe kilka miesięcy nie pójdę do pracy, że nie wyjdę z domu aż nie odrosną

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja znalazłam swoją idealną fryzjerkę parę lat temu i się jej trzymam, nawet po przeprowadzce ciągle korzystam z jej usług mimo iż mam do niej koło 40 kilometrów ;D.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja się wkurzyłam, kiedy dwa razy pod rząd nie mogłam się doprosić fryzjerów (różnych) o delikatne cieniowanie >.< Od tego czasu obcinam włosy sama :) Ale niestety narazie muszę się męczyć dosłownie z dziurą we włosach :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi się podoba różowy akcent w nagłówku:) Preferuje jednak jak nie ma opcji "Czytaj więcej":(

    OdpowiedzUsuń
  31. Nowy szablon bardzo fajny, jedynie nie podobają mi się te 'migawki' ze starszymi postami, bardzo rozpraszają.

    Na fryzjera idealnego nie trafiłam, teraz podcinam końcówki u koleżanki w salonie. Nie jest idealnie, ale najgorzej też nie i chociaż nie wstydzę się zwrócić uwagi, że coś mi się nie podoba. : )

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie, może mogłabyś (lub któraś z czytelniczek) polecić jakiegoś dobrego fryzjera w Poznaniu? Studiuje tu i mieszkam od trzech lat, ale do tej pory zawsze obcinałam się w swoim rodzinnym mieście, ale nie ukrywam, że wygodniej byłoby mi w Poznaniu :) Poradźcie!

    OdpowiedzUsuń
  33. ja zawsze zastanawiam się jaki fryzjerzy mają cel z uwagami typu: "ale ma pani zniszczone włosy", "o boże ale się plączą". Można zwrócić klientowi uwagę w zupełnie inny sposób np. polecić jakąś pielęgnację. Ah i a propos platania! Mam wlosy cienkie ale geste z resztka rozjaśniacza przez co wlosy jeszcze bardziej sie placza wiadomo. Rozczesuje je zawsze z odzywka bez splukiwania wtedy nie mam problemu. I oczywiscie robie to szerokim grzebieniem. A u kazdego fryzjera jakiego bylam wlosy rozczesuja mi grzebieniem z gestymi zebami i sie dziwia ze to ciezki orzech do zgryzienia hehe. I to suszenie na szczotce... Nienawidze! Wyszarpie mnie jak Reksio szynke haha! Pozdrawiam ! Aga

    OdpowiedzUsuń
  34. Ojeeej... Idealny fryzjer chyba nie istnieje! Hahaha, czasami miałam marzenie, żeby poświęcić swoje życie i stać się właśnie takim idealnym fryzjerem dla innych włosomaniaczek! Wiem, jak zapuszczanie boli i na pewno wiedziałabym ile to 1 cm :( :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląd bloga jest cudowny! Bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu! Brawo!
    Co do wpisu, pozwoliłam sobie udostępnić go na fb, mam nadzieję, że trafi do "odpowiednich" osób;)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  36. Byłam u raz fryzjerki miałam zdrowe końcówki, po wyjściu z salonu ujrzałam nie obcięte lecz połamane końcówki, z białymi kuleczkami.
    Następnego dnia wróciłam do tego salonu ze skargą i po zwrot pieniędzy. Nie dostałam pieniędzy z powrtoem, powodem było to, ze "nie mają pewności, że obcinałam się u nich". O zgrozo -_-

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam swoją idealną fryzjerkę, która utrzymywała moją poprzednią fryzurę - asymetrycznego boba... nikt nie umiał obciąć tak jak ona.
    Teraz, gdy zaczęłam dbać o włosy, myślę aby ją odwiedzić i sprawdzić, czy umie sobie poradzić z dłuższą fryzurką ;)

    Co do szablonu, bardzo mi się podoba, jest czytelny i profesjonalny. Widziałam bardzo miło zapowiadające się zmiany w trakcie "jego montażu" ;)

    Mam jednak parę uwag - warto dodać przezroczystość do nagłówka i zapisać go w formacie .png, wtedy tło by się ładnie z nim stopiło. Widać nieestetyczne odcięcie na tych kółkach.

    I... osobiście wolę szablony z trzema kolumnami. Łatwiej jest o dostęp do informacji. Sama miałam szablon z dwiema kolumnami i szybko z niego zrezygnowałam

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam serdecznie:)
    też czekam za namiarami do dobrego nie w miare taniego fryzjera w Poznaniu :)
    nalepiej jakis osiedlowy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja niestety także nie trafiłam na dobrego fryzjera. Ostatnie moje spotkania z nimi wyglądały tak, że po powrocie do domu i rozczesaniu włosów okazało się, iż mam masę "schodków". W dodatku ostatnia fryzjerka praktycznie poparzyła mi skórę suszarką bo miała tak gorący nawiew. I choć już dawno powinnam iść i wyrównać katastrofę po ostatnim cięciu to aż się boję że po następnej wizycie wyjdę z czymś jeszcze gorszym...

    OdpowiedzUsuń
  40. ja dzisiaj byłam u fryzjera, tak aby podciąć 5cm, 2 miesiące temu zapłaciłam 40zł, a dzisiaj 60zł. Więcej tam nie pójdę. Gdzie masz tego fryzjera za 20zł?

    OdpowiedzUsuń
  41. Zgadzam się ze wszystkim! Dodałabym jeszcze tylko jedno: żeby fryzjer potrafił SŁUCHAĆ! Poświęcił te 2-3 min. na ZROZUMIENIE tego po co do niego przyszłam... niestety zazwyczaj ja powiem swoje, ale fryzjer i tak robi swoje, po swojemu...nie pamiętam kiedy wyszłam zadowolona z wizyty u fryzjera;/

    OdpowiedzUsuń
  42. cześć, ja mam pytanie z innej beczki. jakiś czas temu recenzowałaś rosyjski szampon i pisałas w tym poście, że te kosmetyki mozna czasem dorwać stacjonarnie. możesz mi powiedziec, czy widziałaś je gdzieś w Poznaniu, jeśli tak, to gdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie moge znalezc odzywki Isany z olejkiem z babassu, a z serii babydream fur mama byly tylko wkladki laktacyjne i krem na rozstepy. Oblecialam 3 rossmany w poznaniu!:( juz tego nie produkuja?:( Ala

      Usuń
  43. Kiedy będą wyniki konkursu ogłoszone ?

    OdpowiedzUsuń
  44. Znalazłaś może takiego idealnego fryzjera w Poznaniu? Mogłabyś kogoś polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. moim zdanie powinnas wrocic do starego wygladu bloga. ponad 50 procent nie podoba sie nowe. bylo dobrze, wiec po co zmieniac. rozumiem, ze sie nameczylas, ale teraz jest nasrane ja stronie. przedtem bylo wszystko przejrzyste

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znalazłam jeszcze idealnego fryzjera:)

    Ale masz świetny banner!! Tzn czcionkę,bo blondynka się nie zmieniła:) Tylko sukienka jak zwykle:)

    OdpowiedzUsuń
  47. I najgorzej kiedy fryzjer się za bardzo spieszy. Nienawidzę, kiedy ledwo siadam na fotelu, dopiero zaczynam mówić co chcę, a już mam włosy spryskane na mokro. Czuję się wtedy za bardzo poganiana, nie mogę się skupić na tym, żeby dobrze wszystko wytłumaczyć i czuję się potraktowana taśmowo, czyli bez przyjrzenia się włosom, od razu działają.

    OdpowiedzUsuń
  48. Fryzjerom mówię NIE! wolę nożyczki i moją mamę :) Jak widzę, co robią z moimi kręconymi włosami to szlag mnie trafia... wychodzę z taką fryzurą jak by mnie co najmniej piorun trafił.

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja sugestia co do szablonu: zamiast tych migających zdjęć wpisów u góry lepiej byłoby wyeksponować bardziej najświeższy wpis, a jeżeli taka opcja Ci się nie podoba, to po prostu usunąć te migające zdjęcia. Niezbyt fajnie to wygląda i trochę rozprasza wzrok podczas przeglądania strony, i wydaje mi się to trochę zbędne, bo starsze posty i tak są powtórzone potem ponownie niżej, w drugiej części strony. Poza tym bardzo mi się podoba - zmiany BARDZO na plus, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja mam pytanie z innej beczki;-) Natalio, kiedyś pisałaś , że farbowałaś włosy Lorealem, później że Soin... nie mogę znaleźć notki gdzie napisałaś dlaczego się przerzuciłaś (domyślam się, że chodzi o mniejszą szkodliwość farby). Ja jestem szatynką, ale farbuję u fryzjerki włosy na blond i chcę mieć jak najjaśniejsze ale pod wpływem między innymi Twojego bloga, polubiłam złocisty ich odcień. Mimo to, fryzjerka używa % do ich rozjaśniania. Nie wiem ile- przyznam się. Myślałam ostatnio o przyciemnieniu blondu lekko. Inny kolor nie wchodzi w grę, bo muszę się czuć przede wszystkim dobrze psychicznie, ale nie chcę im tak szkodzić. Moja koleżanka przyciemniła za pomocą bodajże 3% do szampańskiego blondu. Zastanawiam się nad pofarbowaniem samodzielnym, ale pytanie czy farba w ogóle mi załapie bo moje włosy się ciężko rozjaśniają (chyba że jest gorąco;-). Czy Casting Loreala albo Soin by coś zadziałał, czy z pomocą fryzjerki przyciemnić za pomocą mniejszej liczy procentów? Co radzisz? ps. Kiedyś pewna pani w hurtowni mi doradziła rozjaśnianie za pomocą profesjonalnych produktów i raz to zrobiłam... Do dziś leczę skutki tego co zrobiłam i mojej głupoty, dlatego boję się trochę samodzielnych rozjaśniań. Proszę, pomóż :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Moim idealnym fryzjerem jest moj maz,obcina mi wlosy i farbuje odrosty:)
    Tani,grzeczny,szybki:)
    W salonach musialam zawsze spedzic kilka godzin na czekaniu.
    Fryzjerzy myja glowe zbyc ciepla woda,z suszeniem jest podobnie.
    Sa niedelikatni,szarpia wlosy,nakladaja za duzo kosmetykow.
    Nie lubie masazu glowy w ich wydaniu.
    Obcinaja 3 centymetry,nie 1 jak prosze.
    Nieladnie komentuja stan moich wlosow.
    Czasem musialam za dlugo siedziec z farba na glowie bo obslugiwali w tym czasie jeszcze jedna klientke!

    OdpowiedzUsuń
  52. mowiac szczerze wracam od fryzjera zawsze ze łzami w oczach... mam nadzieje, ze kiedys trafie na takiego mojego idealnego...

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam tego samego fryzjera od 20 lat

    OdpowiedzUsuń
  54. ja kiedyś bedac w profesjonalnym salonie (tylko z nazwy) na nawilżaniu włosów, wtedy jeszcze nie wiedziałam, ze to nic nie daje, siedzialam sobie spokojnie juz po zabiegu z mokrymi włosami, pani je rozczesala ułozyła moja dluga grzywke na bok i sięgnęła po nożyczki. Serce mi skoczyło do gardła xD! co panni robi, po co te nożyczki. dobrze, że w pore je zauwazyłam po Pani samotnie zdecydowała, że w krótszej grzywce bedzie mi lepiej. Wiecej tam nie poszłam.

    OdpowiedzUsuń
  55. ostatnio odważyłam się i zapisałam się do jedynego faceta fryzjera w moim ulubionym salonie i dosłownie przepadłam! :)nie wiem skąd mi sie wzięło myślenie, że mężczyzna nie poradzi sobie z moimi długimi włosami

    OdpowiedzUsuń
  56. Mój fryzjer musi być facetem i mieć przede wszystkim zaświadczenie o homoseksualizmie :D (żart, ale tkwi w nim ziarnko prawdy)
    Najważniejsze, to musi być dobrym technicznie fryzjerem i spełniać wszystkie wymogi wymienione w poście.
    Druga sprawa - musi być dobrym stylistą i orientować się w obecnych trendach fryzjerskich, potrafi mi powiedzieć wprost, że odradza mi fryzurę, bo takie są passe, ewentualnie doradza mi coś, w czym będzie mi znacznie lepiej. Całe szczęście, że już takiego fryzjera znalazłam :D

    OdpowiedzUsuń
  57. ja jeszcze nie trafilam na idealnego fryzjera. ale z tego co piszesz, mysle , ze Ty moglabys byc idealna fryzjerka :) ciekawe co zrobilabys z moimi kudelkami :) Czytam Twojego bloga od niedawna bo tez natchnelo mnie na zapuszczanie zdrowych wlosow, zaczelam od... podciecia koncowek i zakupienia masy olejkow :)mialam kiedys wlosy dlugosci "za tylek", mialam i fryzure na chlopaka, powstalaby z moich kudelkow niezla wlosowa historia ;) Zapraszam do siebie jesli znajdziesz chwilke: http://polka-w-uk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  58. ja mam (prawie) idealną fryzjerkę :D podcięcie włosów kosztuje 23zł (mam włosy do zapięcia stanika), zawsze pyta mnie czy chcę cięcie na mokro, zawsze fryzura jest taka jak chcę i potrafi odwzworować cięcie z gazety :) kiedy trzeba to ze mną chętnie porozmawia, ale nie jest nachalna. W związku z tym, że jest właścicielką salonu i tylko ona tam pracuje to nie ma jak plotkować z fryzjerką obok :D w salonie ma głównie maski podobne do Kallosa (ta sama firma, tylko różne rodzaje z tego co pamiętam), zawsze mi mówi kiedy widzi nadmierne wypadanie itp. Zazwyczaj pytam ją o stan końcówek i każę podcinać to, co rozdwojone. Nigdy nie pozbawiła mnie 10cm włosów jeśli prosiłam tylko o 2cm :) dodatkowo ona sama ma bardzo ładne włosy, widać że o nie dba, bo bądź co bądź są jej "wizytówką". Mój znajomy twierdzi, że nikt nie potrafi podcinać kręconych włosów tak jak ona, więc podcina włosy tylko u niej od 8 lat :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Nienawidzę, kiedy przychodzę podciąć końcówki, a wracam z połową długości włosów. Boję się fryzjerów, nie lubię, chodzę tylko kiedy już nie mam wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  60. Długo szukałam fryzjera, który umie się obchodzić z długimi włosami. Dla mnie to taki, który nie szoruje włosów ręcznikiem, nie masakruje przy rozczesywaniu i nie pakuje na włosy tony kosmetyków. No i nie znalazłam ;P
    Dlatego teraz włosy podcina mi mama :)

    OdpowiedzUsuń
  61. nie podoba mi się nowa szata bloga - szczególnie to, że trzeba "rozwijać" wpisy. Jest to bardzo niewygodne, wolę od razu mieć widoczny cały wpis a nie bawić się w jakieś klikanie
    pozdrawiam,
    stała czytelcznika

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja przede wszystkim chciałabym, żeby fryzjer potrafił dobrać cięcie do naturalnego zachowania włosów.. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby fryzjer zapytał jak zachowują się włosy po myciu albo chociaż spojrzał na nie i coś doradził w kwestii układania, pielęgnacji czy zaproponował cięcie, które mogłoby mi pomóc w układaniu włosów bez użycia prostownicy. Spotkałam się za to:
    - z podcinaniem kręconych włosów tak jak prostych (czyt. wyprostowanych prostownicą, "bo inaczej cięcie będzie nierówne"/"bo inaczej się nie da" lub "na mokro za szybko schną więc wysuszę je i przeprostuję przed cięciem");
    - z zawyżonym cennikiem usług, bo niestety nie wiedziałam, że obcina mnie sama szefowa;
    - oraz z szarpaniem suchych, kręconych włosów gęstym grzebieniem, a później lamenty, że się łamią i trzeba jednak obciąć więcej niż te 5 cm;
    - z próbami wciskania kuracji odbudowujących, nawilżających i profesjonalnych produktów (szamponów, masek i serum) za spore kwoty, zamiast jakichkolwiek porad w kwestii odżywienia włosów na co dzień czy układania włosów kręconych (ach, uwielbiałam to zdanie "proszę używać pianki do włosów i przestaną się puszyć", powtarzane za każdym razem gdy prosiłam o radę ;)).
    Do wszystkiego doszłam sama i wiem, że moje włosy są wymagające.. fryzjerzy tego nie rozumieją :) i wejdź tu człowieku do salonu bez obaw, że będzie gorzej niż było.. Teraz obcina mnie siostra i zawsze jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  63. W Poznaniu polecam panią Sylwię z Farouk na Słowiańskiej :) bardzo dobrze tnie i farbuje, zawsze tnie dokładnie tyle ile ją poproszę. Szaleństw na głowie nie robi i nigdy nie wyszłam od niej niezadowolona.
    Dobrze też tnie właścicielka tego salonu, pani Magda, ale trochę mnie odpycha jej mina, tak jakby była tam za karę... Ceny też dość przystępne są (zniżki dla studentów kiedyś były, ale mnie to już dawno nie dotyczy więc nie jestem pewna)

    OdpowiedzUsuń
  64. Nowy wygląd bloga jest niestety na minus. Jest mniej przejrzyście i szczerze powiedziawszy rzadko odwiedzam blogi, które wyglądają w ten sposób, po prostu jest to dla mnie niewygodne.

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam 23 lata u fryzjera byłam dokładnie 7 razy w życiu, z czego tylko jedne cięcie mi się podobało(reszta porażka, katastrofa i nie wiem co jeszcze). Podcinałam wtedy 8 cm z bardzo długich włosów, pan ścinał mnie GODZINE ale robił wszystko powoli delikatnie, ściął mnie przepięknie zapłaciłam 100 zł. Myślałam ze odnalazłam fryzjera z powołania. Po 16 miesiącach, kiedy znów chciałam iść podciąć włosy dowiedziałam się ze pan M. już tam nie pracuje ponieważ ścinał włosy w domu za połowę ceny. Stracił przez to prace, ale na jakimś forum przeczytałam gdzie obecnie pracuje. Pojechałam tam szczęśliwa jednak facetowi nie sprzyjało nowe miejsce pracy w galerii;/ pośpiech, szarpanie, gorąca woda, gorąca suszarka, a co najgorsze poniszczył mi cienkie delikatne włosy, ściął mnie fatalnie i o wiele za duuużo z długości, miałam włosy do pasa a wróciłam z krzywo postopniowanymi włosami do pasa i rozpaczą. Zapłaciłam 90zł. Postanowiłam, że więcej tam nie wrócę. Nigdy do żadnego fryzjera. Niestety spaliłam trochę moje blond włosy słońcem, co je trochę wysuszyło postanowiłam podciąć końcówki u tego samego gościa, myslałam ze może wtedy miał zły dzień dam mu drugą szansę:D na szczęscie podciął tyle ile chcialam jednak juz nie tak ładnie jak za pierwszym razem kiedy pracowal w innym salonie... to wszystko było 3 lata temu. od tamtej pory sama ścinam włosy, znów są do pasa. jakiś czas temu znów przyszedł mi do głowy pomysł aby podciąć końcówki u fryzjera,(może będzie jakoś ładniej?) ale po przeczytaniu słów "skrobanie, rozrywanie kołtunów, szarpanie" przypomniałam sobie ten cały koszmar, przechodzą mnie ciary!! never again
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  66. Brr. Nie chodzę do fryzjerów. Już raczej do tego nie wrócę. Chyba, że na uczesania na imprezy typu śluby czy studniówka ;)

    Świetny ten nowy szablon. Taki nowoczesny i estetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Idealny fryzjer 1) nie obwieszcza z mina odkrywcy, ze mam cienkie wlosy (bo przez (x) lat sama nie zauwazylam) 2) nie polewa mi glowy ukropem i 3) nie gledzi.

    OdpowiedzUsuń
  68. oto co powiedziała moja przyjaciółka zapisując się do fryzjera:D:D:D:

    - chciałabym zapisać się na podcięcie końcówek.
    - do kogo? do mnie czy do pani Xsińkiej ?
    - Obojętnie pod warunkiem, że któreś z was wie ile to jest 2 cm.

    hahahah pozdrowienia dla Ani !

    OdpowiedzUsuń
  69. Przepraszam, że trochę nie na temat, ale czy masz jakieś doświadczenia z sokiem Noni? Ostatnio sporo o nim czytam, ale chciałabym poznać opinię z wiarygodnego źródła :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja mam taką fryzjerkę-skarb! Jest dokładnie taka jak opisujesz! A najpiękniejsze jest to, że prowadzi salon na moim osiedlu :D pamiętam, gdy pierwszy raz do niej poszłam, długo rozmawiałyśmy o włosach, jak się zachowują w różnych sytuacjach itp (przyprowadziła mnie mama, której włosy pani Ania już znała i mogła uznać, że skoro jesteśmy bardzo podobne to i włosy takie same - tak naprawdę wtedy zgadzał się tylko kolor ;))
    Wiem, że ciągle wyjeżdża na szkolenia, wygrywa konkursy, to kobitka z pasją! Kilka razy próbowałam romansować z innymi salonami (groupony :X) i zawsze wracałam z podkulonym ogonem :P Jeśli ktoś z Łodzi szuka fryzjerki to mogę szczerze polecić panią Anię z Gimnastycznej!

    OdpowiedzUsuń
  71. Jeśli chodzi o wygląd bloga to również bardzo nie podoba mi się opcja rozwijania postów. Nie wchodzę na takie blogi i pewnie teraz też nie zrobię wyjątku, chociaż bardzo lubię Twój blog i do tej pory wchodziłam codziennie.
    Pozdr
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  72. z tego co czytam byla bym twoim idealnym fryzjerem:) ale w moim miescie nie chca na staz brac jak sama sobie zaltwilam u najlepszej fryzjerki w miescie to urzad pracy jej nie przydzielil stazysty ale zgadzam sie fryzjer ma sluchac doradzic i wykonac to co sobie klientka zyczy mnie taz raz fryzjerka ochlastala nie dosc ze krzywo to owalila mi z 5 cm gdzie ja zapuszczalam poplakalm sie w salonie

    OdpowiedzUsuń
  73. Ach, wróciłam dziś od fryzjera .. profesjonalny salon ... pani profesjonalna ... zostałam wyszarpana, włosy poszarpane (bo kołtunki to na siłę rozczesać trzeba) a z grzebienia tyle ich wyciągała ile ja z całego roku nie nazbieram :( fakt, kolorek ładny, ale nic więcej :( Pytała czym myję, czym odżywiam czyli jak pielęgnuję. To opowiedziałam o maskach, olejach itp ... no cóż, Pani Profesjonalna Fryzjerka tylko kręciła głową na te głupoty, mówiąc że to jakiś bezsens. A jak powiedziałam że farbowałam henną ? Tak włosa oblepiać ?! tak go dusić ?! ... ach ... Klientki zamawiają nie wiadomo co z tego internetu a potem z płaczem do fryzjerki przychodzą bo jakieś łagodne szampony ? domowe maski, a co my nasze babcie jesteśmy, półprodukty ?! Następnym razem jak pójdę do fryzjera (już tylko na podcięcie końcówek, nigdy więcej żadnego farbowania, mycia, odżywiania lub czegokolwiek u fryzjera)to będę mówić iż używam wszystkiego co ma dostępne w salonie, żeby nie słuchać jaki ze mnie kosmita :( Pozdrawiam Lena

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja nie mam jakiś złych doświadczeń może dlatego że rzadko chodzę do fryzjera i jak już to podcinam tylko końcówki. Ale mam swój ulubiony salon na osiedlu do którego zawsze chodzę. Myślę że wszystkie fryzjerki tam pracujące robią to dobrze bo nie ważne do jakiej pójdę zawsze wychodzę zadowolona. :) Choć wole obcinać się na męskim dziale z racji tego że jest taniej. ;) Np. ostatnio poprosiłam o podcięcie grzywki i końcówek a zapłaciłam tylko za grzywkę wyszło mi 5zł !!! Byłam w szoku ale bardzo pozytywnie oceniam wykonaną pracę. ^^

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  75. Matko! Dokładnie tak samo myślę! Szkoda,że takich fryzjerów nie ma, bynajmniej na takiego jeszcze nie trafiłam.. Najbardziej rozwala mnie to, jak ktoś mówi, ze lubi chodzić do fryzjera. Dla mnie to terror !

    OdpowiedzUsuń
  76. jak trafie na fryzjera ktory zrozumie co to znaczy ze moje wlosy sa wysokoporowate to padne ze szczescia...
    ja wciaz szukam idealu... a ciezko mi ryzykowac.

    OdpowiedzUsuń
  77. Byłam wczoraj u fryzjera, postawiłam na pierwszego lepszego, bo ten, u którego miałam być cięta nie miał wolnych miejsc.. przeszłam pytając przez 3 salony i nikt nie miał czasu.. ehh chyba nawet dobrze się stało. Co prawda jestem zadowolona z cięcia, ale pani ani nie pytała o włosy ani nic z tych rzeczy, susząc włosy (robiła to dobre 45 minut - ja przynajmniej to tak odczułam) dostałam kilka razy suszarką w głowę, a klipsy, które starała się przypinać do bluzki co rusz jej spadały. Miałam z tego niezły ubaw, ale więcej tam nie wrócę. Włosów zbyt pięknych również nie miała, a po ścięciu, tuz przed modelowaniem nawet nie zamiotła. M A S A K R A!

    OdpowiedzUsuń
  78. miałam to szczęście że Jaga Hupało jest z mojego rodzinnego miasta i kiedyś, bardzo dawno temu, miała u nas swój salon. Powiem Wam, że nigdy więcej nikt mnie tak nie obciął. Fryzjer cudo jak dla mnie. Moje włosy sa problematyczne (cienkie, bardzo bardzo jest ich mało, porowate). I p. Jaga jakieś 15 lat temu obcięła mnie na "boba" wowczas z reszta niezbyt modnego. Moje włosy po umyciu nie wymagały nawet przeczesania ręką żeby się idealnie układać. Szok! Nigdy więcej nie spotkałam fryzjera który by jej dorównał w połowie chociazby

    OdpowiedzUsuń
  79. W Warszawie mogę polecić 2 fryzjerów. Są świetnymi specjalistami i stylistami. Pierwszy z nich Leszek z salonu Hair Cut na ul. Lwowskiej, drugi Sara z salonu Free Hair Team na ul. Noakowskiego. Jestem bardzo wymagająca, jeżeli chodzi o strzyżenie, ci fryzjerzy nigdy mnie nie zawiedli. Nawet przy podcięciu końcówek wizyta trwa min 1,5 h, a włosy wyglądają świetnie nie tylko po wyjściu z salonu :) Oprócz miło spędzonego czasu można dowiedzieć się sporo na temat nowości kosmetycznych oraz sposobach dbania o włosy. Polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  80. Leszek z salonu Hair Cut faktycznie dobrze strzyże. Polecam również Łukasza Orędowicza z OK Studio przy Wilanowskiej 24 :).

    OdpowiedzUsuń
  81. Witam dziewczyny! Czy któraś z Was mogłaby mi polecić fryzjera, który wiedziałby co zrobić z moimi gęstymi włosami? kiedyś pewna fryzjerka (niestety wyjechała za granicę) wspaniale przerzedziła mi włosy, o ile się nie mylę nie było to cieniowanie a wycinanie miejscami malego kosmyka na kilka centrymetrów .. teraz niestety nijak nie jestem w stanie wyjasnic o co mi chodzi zadnemu fryzjerowi.. znacie moze jakies inne metody? :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2