sobota, 23 sierpnia 2014

L'oréal Professionnel Absolut Repair Lipidium | Recenzja kosmetyków




Po skorzystaniu z usługi Absolut Repair Lipidium, przez kolejne 4 tygodnie pielęgnowałam włosy specjalnymi produktami, które miały przedłużyć efekt, jaki uzyskano na moich włosach w profesjonalnym salonie fryzjerskim. Pytanie o efekty zabiegu oraz o moją opinię na temat produktów ARL to najczęściej zadawane pytania w tym miesiącu, dlatego zorganizowałam wszystko tak, aby jak najszybciej zdać Wam relację. :)



Efekt po zabiegu Absolut Repair Lipidium wykonany w salonie fryzjerskim

Pełny efekt zabiegu utrzymał się do 3 myć. W tym czasie tuż po wysuszeniu włosów mogłam swobodnie wyjść z domu w rozpuszczonych włosach, a zwykle w tym czasie męczę się z nadmiernym puchem. Dla mnie to był po prostu ponad tydzień luksusu :-) Jeśli nie macie pojęcia o czym piszę, o moim problemie brzydkich włosów tuż po umyciu pisałam tutaj: http://www.blondhaircare.com/2014/06/czy-warto-rozjasniac-wosy-powod-dla.html . Podczas 4 mycia pojawił się już bardzo delikatny puszek, ale włosy nadal były w świetnym stanie, tj. nawilżone, błyszczące i śliskie.


Zestaw kosmetyków, który otrzymałam do przetestowania składał się z:
  • Szamponu błyskawicznie regenerującego (250 ml),
  • Ampułek odbudowujących i odżywiających włosy (6 x 12 ml),
  • Maski błyskawicznie regenerującej (200 ml),
  • Odżywki błyskawicznie regenerującej (150 ml),
  • Serum do pielęgnacji końcówek (50 ml),
  • Kremu termicznego (125 ml)

Przez cały miesiąc użyłam kosmetyki 10 razy w różnych kombinacjach. Po każdym myciu spisywałam swoje odczucia i efekty, ale post zrobił się taki długi, że nikomu nie chciałoby się go czytać. Postanowiłam go zatem streścić. :)







Szampon

Przy jednokrotnym umyciu skóry głowy zbyt mocno obciążał włosy u nasady, przy dwukrotnym włosy były uniesione, ale szybciej się przetłuszczały (po dwóch dniach). Szampon nie przypadł mi więc do gustu (zawiera silikony), ale być może dlatego, że przeznaczony jest do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych od nasady aż po końce, a moje odrosty są bardzo zdrowe. :)




Skład szamponu


Primer & Maska

Primer to produkt, który można przyrównać do podkładu. Nakłada się go na włosy po umyciu na kilka minut, a następnie po upływie odpowiedniego czasu pokrywa się je maską. Primer z maską to zdecydowanie moi faworyci całej serii :)







Konsystencja primera jest dość rzadka, ale jednocześnie produkt jest wydajny. Jedna tubka o pojemności 12 ml wystarczyła mi na 3 użycia, a nakładałam go na całą długość włosów (10 cm od nasady). Pachnie najintensywniej ze wszystkich produktów, a sam zapach strasznie mi się podoba. Nałożony solo jako odżywka do spłukiwania nawilża i nabłyszcza włosy, które są potem śliskie, lekkie i miękkie.

Konsystencja maski jest za to bardzo zbita i treściwa, a sama maska ultrawydajna. Wystarczy odrobina produktu, aby dokładnie pokryć moje włosy. Za pierwszym razem z przyzwyczajenia od razu nabrałam dużą ilość, którą musiałam zwrócić z powrotem do opakowania. ;)







Podczas stosowania jednocześnie primera i maski, zaobserwowałam, że:
  • Jeśli włosy nie są mocno porowate i zniszczone, tymi produktami łatwo je obciążyć, dlatego warto zacząć od nakładania niewielkiej ilości produktów lub nakładać je solo, tj. albo primer, albo maskę.
  • Włosy są po wysuszeniu bardzo śliskie, kok ślimak całkowicie rozsypuje się po kilku minutach od związania.
  • Włosy niemal w ogóle się nie plączą.
  • Włosy są lśniące, gładkie i nawilżone po same końce, mimo że ich nie olejowałam i nie stosowałam innych sprawdzonych dotychczas kosmetyków.

Skład maski

  • Włosy nie przyzwyczajają się do tych kosmetyków, tj. mogłam używać kosmetyków z serii ARL przez cały miesiąc i nie czułam, że muszę użyć czegoś innego. Jedyną oznaką przekarmienia było nadmierne elektryzowanie się, które wystąpiło po 6 myciu (ustąpiło po oczyszczeniu włosów szamponem oczyszczającym).
  • W czasie stosowania kosmetyków włosy były prostsze niż zwykle i nie pojawiały się na nich odkształcenia.
  • Kosmetyki są bardziej wydajne niż preparaty drogeryjne, szczególnie maska.
  • Primer i maska sprawdzały się na moich włosach najlepiej, gdy podgrzewałam włosy suszarką tuż po nałożeniu każdego produktu.
  • Zarówno primer, jak i maska zawierają w składzie Isopropyl Alcohol, a mimo to moje włosy prezentują się po ich zastosowaniu rewelacyjnie (zapewne ze względu na dużą ilość emolientów). Znów potwierdza się zasada, że w składzie kosmetyku nie liczą się pojedyncze składniki, a ich odpowiedni dobór i proporcje.






Odżywka

Odżywkę nałożyłam na włosy tylko 2 razy, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę stosować na moich wymagających włosach maski. Włosy po jej zastosowaniu były gładkie i nawilżone, nakładałam ją w niewielkiej ilości tuż po umyciu szamponem (na ok. 3 minuty).




Skład odżywki






Olejek

Ma rzadką konsystencję i ładny, kwiatowy zapach. Według zaleceń producenta należy go stosować na wilgotnych, osuszonych włosach, ale ja aplikowałam go na suche końcówki. Mimo że na trzecim miejscu w składzie znajduje się potencjalnie wysuszający Alcohol Denat., olejek nie robił moim końcówkom krzywdy, ale jednocześnie nie wyróżnił się specjalnie spośród kosmetyków do zabezpieczania końcówek, które stosowałam do tej pory. Z opakowania można z łatwością wydobyć zarówno maleńką, jak i dużą kroplę produktu, co jest dużym plusem.




Skład olejku



Zakończenie

Czytając moją recenzję bardzo proszę, abyście kierowały się rodzajem i kondycją moich włosów oraz abyście poprawnie stosowały takie profesjonalne kosmetyki. Od razu ostrzegam przed tym, abyście nie próbowały podrobić zabiegu w salonie i np. wprasować primera zwyczajną prostownicą, szczególnie na mokrych lub wilgotnych włosach. Polecam jednak podgrzanie preparatów na włosach za pomocą suszarki.

Recenzując kosmetyki opisywałam oddziaływanie na włosy, a nie fryzurę w całości. Aby fryzura prezentowała się idealnie przez długi czas, w moim przypadku trzeba ją wystylizować. Po zastosowaniu tych kosmetyków bez stylizacji nie oczekujcie, że po wysuszeniu fryzura będzie wyglądała jak z reklamy do następnego mycia. Włosy z bliska - owszem. :)

Zestaw kosmetyków przeznaczony jest dla włosów suchych i zniszczonych od nasady aż po same końce. Jeśli macie podniszczone tylko końcówki, myślę, że maska i primer będą wystarczające, szampon może obciążać włosy u nasady. Produkty te są także bardzo wydajne, wystarczy nakładać je w niewielkiej ilości, co jest niewątpliwym plusem.

Po miesiącu stosowania kosmetyków z jednej serii wracam do różnorodnej pielęgnacji. Do produktów ARL (szczególnie primera i maski) będę na pewno często wracać. :)


Zobacz także:




« Nowszy post Starszy post »

75 komentarzy

  1. gratulacje dla wygranych :)
    i ciekawa notka, mam nadzieje ze niedlugo sama przetestuje te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde może przetestuję coś z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja cie zazdroszczę im :C gratulacje :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zaciekawiłaś mnie maską z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Natalia a czy poszłabyś na ten zabieg jeszcze raz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Np. przed weselem zamiast kręcenia/prostowania włosów u fryzjera. Cena podobna :)

      Usuń
    2. a ile kosztuje taki zabieg?

      Usuń
    3. Zależy od salonu i tego, czy usługa łączy się z modelowaniem itp. :) Od 50 do 100 zł

      Usuń
    4. o kurcze, to nie duzo !

      Usuń
    5. Z takim zabiegiem przed imprezą to nie jest głupi pomysł :D Ja tak zrobiłam przed półmetkiem. Szkoda mi było pieniędzy na fryzurę a i tak musiałam iść na podcięcie końcówek to dopłaciłam chyba dodatkowe 15 zł za jakieś ampułki i włosy się prezentowały lepiej. Dodatkowo wiedziałam, ze mój fryzjer zawsze mi włosy prostuje i układa, to fryzura była gotowa. Włosy proste, ale zawsze ułożone jakoś inaczej. A za wszystko dałam ok. 50 zł, a nie 100 czy 150 jak za czesanie.

      Usuń
  6. Seria zapowiada się bajecznie dla rozjaśnianych włosów od nasady aż po końce.
    Dla farbowanych też! W końcu coś dla mnie.

    L'Oreal Professionnel to moim zdaniem lepsza seria od drogeryjnych odpowiedników Elseve a na pewno tańsza od Kerastase, która jest od tego samego producenta. Zależy co komu działa prawda? ;)

    Więcej postów o kosmetykach profesjonalnych plis! :) Dobrze, że wyszła taka nowość.
    Primer z maską mnie cholernie zaciekawił, że już tułam kasę ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. no właśnie ja się tak zastanawiam i jak to w końcu jest , jakis kosmetyk ma alkohol denat i nie robi krzywdy ? nie wysusza ? włąsnie też jestem przed takim dylematem , znalazłam spray ochronny przed prostowaniem , bardzo chwalonej marki i patrze na skład a tam właśnie alkohol denat na drugim miejscu , chciałam kupić koleżance bo prostuje bardzo czesto i mnie pyta czym chronić włosy żeby aż tak nie cierpiały przez prostowanie , wyczaiłąm taki kosmetyk : http://allegro.pl/davines-odzywka-wlosy-zniszczone-melu-dostawa-0zl-i4526375565.html , ogólnie bardzo chwalą tą firmę i sobie też chciałam z tej firmy kupić maskę , 2 blogerki które czytuję są pod ogromnym wrażeniem , wiec nie wiem na co patrzec : na skład czy opinie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.zyskabloguje.pl/2013/09/dlaczego-alkohol-w-kosmetykach.html poczytaj :)) Moja mama ma niskoporowate włosy i mgiełka z alkoholem je nabłyszcza i dodaje lekkości <3

      Usuń
    2. aha czyli ten wysuszacz ochroni przed wysuszeniem , no to dobra :D spróbuję :)

      Usuń
    3. Niekoniecznie, nie musi wysuszać. Np. mnie biosilk TOTALNIE nie wysusza. Niektórych może. Trzeba sprawdzić na różnych włosach. Wiele zależy od porowatości.

      Czasami w takich serach są składniki łagodzące działanie tego alcoholu denatu. ;)
      W kremach niekoniecznie MUSI przesuszać zwykły alkohol a może ułatwić wchłanianie składników do głębszych warstw skóry. ect.

      Usuń
  8. Ja mam w domu próbke maski z tej serii i dosyc suche i nieco zniszczone wloski z wierzchniej warstwy, do tej pory jakos nie bylam ciekawa jak dziala a teraz mam ochote ją wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłaś tę próbkę czy dostałaś gdzieś?. Bardzo chętnie kupiłabym mini opakowane, żeby przetestować maskę.

      Usuń
    2. Niestety dostalam ja kiedy bylam na wakacjach za granicą od osoby która pozbywała sie niepotrzebnych rzeczy..:/ wlasnie trzymam ją na wlosach, zobaczymy jak sie sprawdzi ^^. Tylko szkoda ze to bylo 15ml, ledwo starczylo mi na gęste wlosy

      Usuń
  9. nie miałam produktów z tej serii;) może skusiłabym się na maskę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ochotę wybrać się na ten zabieg przed weselem, ale moje włosy są wrażliwe na alkohol izop. Nie sprawdzają się u mnie kosmetyki z tym składnikiem. Natomiast mam ochotę na ponowny zakup odżywki J Beverly Hills(też profesjonalna seria)

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesująca recenzja tych produktów. Dzięki temu wiem, że dla moich włosów mogłyby być niepotrzebnym obciążeniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach szkoda ze tym razem sie nie udalo :( gratuluje dziewczynom! A maske i tak sobie sprawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi sie ta recenzja . Wydaje sie byc rzetelna, ile kosztuje ten zabieg w salonie orientuje sie ktos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od salonu i tego, czy usługa łączy się z modelowaniem itp. :) Od 50 do 100 zł

      Usuń
    2. zdzierstwo, już lepiej zainwestować w te produktu i robić samemu, za nałożenie i spłukanie koszą niebotycznie dużą prowizję.

      Usuń
    3. Musisz też zainwestować w takim razie w prostownicę parową i przeszkolenie - zabieg w salonie nieco różni się od domowego mycia włosów przedstawionymi w tym poście produktami :)

      Usuń
  14. Ale mam ochotę na tę maskę :P Tak jak ty posiadam wysokoporowate włosy, mimo pielęgnacji i tak są suche, szczególnie po myciu (koczek ślimaczek się u mnie nie sprawdza :/). Tylko cena trochę odstrasza... poczekam na jakąś dobrą okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś kupiłam tą maskę w Hebe. Cena regularna to 45 zł a że klienci posiadający kartę hebe mieli rabat 10 zł to zapłaciłam za nią 35 zł....zobaczymy jakie będą efekty....

      Usuń
  15. szkoda, ze nie podalas co takiego ciekawego zwyciezcy napisali w swoich zgloszeniach ze wygrali.....

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ośmiomiesięczny odrost, zdrowiutki i gładki, ale reszta włosów mimo miękkości i blasku jest w gorszej kondycji, na pewno trudniej mi je wygładzić. Te kosmetyki chyba by się u mnie sprawdziły:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ta seria dla moich włosów okazała się idealna!

    OdpowiedzUsuń
  18. chętnie przeczytałabym historie osób, które wygrały :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalia, a mogłabyś napisać ile ten zabieg kosztuje tak normalnie? Zastanawiam się czy nie sprawić takiej niespodzianki siostrze , początkującej wlosomaniaczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od salonu i tego, czy usługa łączy się z modelowaniem itp. :) Od 50 do 100 zł

      Usuń
  20. szkoda, że 99% takich "super ekstra" fajnych produktów ma w składzie kompozycje zapachowe na które jestem uczulona...zostaje mi średniawy kallos..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrażniają nawet wtedy, gdy nakładasz tylko na końcówki?

      Usuń
    2. przecież kallos to sam zapach...?

      Usuń
    3. podrażnia mnie wszystko co posiada Linalool Kumarynę itp...niestety....kupiłam mythic oil za 60 zł i musiałam odstawić bo nakładajac na końcówki włosów cierpiała skóra...nie wiem jak to możliwe...ale dermatolog mi powiedziała, że nawet jak nałożę na końce włosów to i tak to się jakoś do skóry dostanie...a jak się dostanie to swędzi robi się łuska itp...:( ale kallos nie ma tych na które jestem uczulona..

      Usuń
  21. Po przeczytaniu Twojej recenzji chyba skuszę się na maskę. W jaki sposób stylizujesz swoje włosy? Układasz je przy pomocy suszarki i szczotki?
    Pozdrawiam,
    Carrie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszę naturalnie, a potem prostuję albo kręcę. Ale to tylko okazyjnie. Suszarka mi nie służy za dobrze :(

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź.

      Pozdrawiam,
      Carrie

      Usuń
  22. Czy ta seria jest dostępna w Hebe? A może ktoś wie gdzie można ją kupić stacjonarnie w Łodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj widziałam w Hebe przy rynku baluckim :-).

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź:). Bałucki jest mi okropnie nie po drodze, ale skoro jest tam to może być tez i w tym przy Magdzie albo w Nowosolnej.

      Usuń
  23. ciekawe produkty, słyszałam o nich już wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń
  24. Również jestem ciekawa gdzie można kupić te cudeńka ;)
    Świetny post! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. czy będziesz jeszcze kiedyś robić recenzje takich ''zwykłych'' produktów, które możemy dostać w każdym sklepie? Tak jak dawniej... :-( Mam włosy podobne do Ciebie, ale ten zestaw kompletnie mnie nie bawi.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy używasz jeszcze rosyjskich kosmetyków? Pamiętam jak dawniej zachwalałaś czarną maskę marokańską, szampon baikal itp... co z tym produktami? Czy takie nie dają efektu na Twoich naturalnych odrostach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Natalia często wspomina że jej odrosty są idealnie zdrowe i praktycznie nie potrzebują niczego oprócz szamponu...

      Usuń
    2. Akurat przez ostatni miesiąc testowałam ARL, ale to nie znaczy, ze zrezygnowałam z wszystkch dotychczasowych perełek :) Jeśli natknę się na jakąś - na pewno napiszę :) Odrostom faktycznie potrzebne jest tylko sebum i szampon, ale mam jeszcze mnóstwo rozjaśnianych włosów :D

      Usuń
  27. Myślę, że skuszę się na maskę lub/i primer, bo potrzebuję dokładnie czegoś takiego i już nie raz zastanawiałam się nad kupnem czegoś z tej serii, ale zawsze bałam się że to pic na wodę i efekt będzie jak po niezłej masce drogeryjnej, tańszej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Maska pewnie kosztuje z 60 zł ale to niedużo bo starczyłaby mi na rok :) Zaskoczyło mnie to że na maskę typowo chemiczną ma tak fajny skład, myślę że wypróbuję w niedalekiej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 62 zł na allegro kupiłam maskę i dwa primery (z przesyłką!).

      Usuń
  29. Bardzo fajne te kosmetyki, muszę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A czy moglabys podac jeszcze sklad kremu termicznego i swoja opinie na jego temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdążyłam przetestować :( Zrobiłam za to zdjęcie składu: http://2.bp.blogspot.com/-8snOqc8breQ/U_ryKfKVAZI/AAAAAAAAM8k/9TZbkxPmkng/s1600/IMG_7882.JPG :)

      Usuń
  31. Bardzo fajna, wyczerpująca recenzja :) Sama zastanawiałam się nad tym zabiegiem, ale szkoda, że efekt tylko do 3-4 myć :( Natalko, jakbyś porównywała do zabiegu Joico, który dłużej się utrzymywał?

    OdpowiedzUsuń
  32. Natalio, coś mi tu nie pasuje. Np. ta maska: skąd wielki szał na wodę z alkoholem cetearylowym za ponad 60 zł/200ml? W składzie dokładnie widać: aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride i td.... Wiesz, że dopuszczalne stężenie behentrimonium chloride jest 0,1%? Wiesz, że to oznacza, że sprzedają dziewczynom wodę z alkoholem cetearylowym, który jest megatanim surowcem za 6 dych, a Ty - niby ta kompetentna co zdobyła zaufanie dziewczyn - reklamujesz to bez słowa krytyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielokrotnie pisałam (zresztą inne dziewczyny też), że produkt ze składem bogatym w super odżywcze składniki nie musi działać dobrze (np. Alterra w moim przypadku, która robi mi z włosów siano), natomiast czasami skład, który z pozoru nie wygląda dobrze, może działać na włosach cuda. Właśnie dlatego przestałam już dawno 'maniakalnie' zwracać uwagę na składy i nie mam też powodu, aby krytykować tą maskę. Skrytykowałam to, co mi rzeczywiście nie pasuje (szampon) lub nie zrobiło wielkiego wrażenia (olejek).

      Usuń
    2. Ale ja wierzę w to, że ona świetnie działa. Gdzie napisałam, że jej działanie jest do niczego? Nie bez powodu alk. cetearylowy jest w każdej odżywce/masce do włosów. Nie o to tutaj chodzi. Chodzi mi o to ile to kosztuje, nawet jeśli jest superskoncentrowane. W sensie superskoncentrowany alkohol cetearylowy, bo trzeci składnik nie ma prawa być w wysokim stężeniu. Ten surowiec kosztuje grosze, a cenią jak za złoto, to jest zwykły chamski wyzysk. 100 g alkoholu cetearylowego kosztuje takiego giganta ile? 3 zł? To jest po prostu śmieszne!

      A szampony Alterry to zwykłe szampony w sumie (zamiast "laureth" jest "coco" - to bez większego znaczenia), nie dziwi mnie to, że Ci nie pasują.

      Usuń
    3. Gabrysiu nie wiem do czego zmierzasz, tak ta maska jest droga, ale ty brzmisz jakbyś urodziła się wczoraj i nie wiedziała że za markę też się płaci.

      Usuń
    4. Hahaha :D Czyli za co?
      Nie wiesz do czego zmierzam, to przeczytaj jeszcze raz, choć nie sądzę, że pomoże.

      Usuń
  33. Chyba następną maską na która się skusze będzie ta z ARL :) Gdzie jest dostępna? Znalazłam online, ale zastanawiam się czy nie ma jej gdzieś stacjonarnie, w drogeriach?
    Chciałam też zapytać jak stylizujesz włosy na co dzień, tzn. co po takim zabiegu (mycie + maska + primer) robisz by fryzura ładnie się prezentowała przez resztę dnia? Ja suszę naturalnie, ale włosy jako całość wyglądają wtedy dość przeciętnie (tj. gdy są rozpuszczone). A prostownica czy lokówka u mnie na co dzień na pewno nie wchodzi w grę.
    Pozdrawiam serdecznie, Alicja

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupilam ta maske online i mam bardzo podobne wrażenia po użyciu ja ty. Jest swietna dla zniszczonych rozjasnianych włosów. Uzywam jej okolo 3 tygodnie na przemiennie z maska macademia deep repair. Wlosy nigdy nie czuły się lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochane w tych kosmetykach jest kwas mlekowy (lactic acid) który naprawde super działa na sianko na głowie.Gdzieś w necie przeczytałam o tym kwasie że działa na puch i dodalam go pare razy do szamponu i fakt działa.Dodatkowo mam odżywke dove z olejkami która też zawiera ten kwas mlekowy ja jej nie spłukuje i włoski sa super.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kupiłam sobie maskę i primer. Nigdy nie byłam tak zadowolona z efektu. Po olejach, żelu lnianym, odżywkach drogeryjnych miałam gładsze włosy, ale to było wyczuwalne jedynie w dotyku. Mam włosy pocieniowane przez szalonego fryzjera, (chyba) wysokoporowate i wiecznie męczę się z puchem. Niech mnie zlinczują ortodoksyjni, ale wolę mieć włosy, które ładnie wyglądają i to od razu, bo dwa lata olejowania w różnych kombinacjach nie dały mi takiego efektu jak ta maska. Daria

    OdpowiedzUsuń
  37. Używałam wcześniej serii Absolut Cellular i zaraz po pojawieniu się Absolut Lipidium przeszłam na ta nową, bo nowe to lepsze ;). Ale tak naprawdę to nie czuje różnicy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej. Zastanawiam się nad kupnem czegoś naprawde dobrego do przesuszonych i łamiących się włosów.
    Mam 2 typy
    albo serię Loreala o której napisałaś albo Goldwell dualsenses Rich Repair.
    słyszał ktoś może coś o niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę późna odpowiedź, ale jeśli zauważysz jakimś cudem to zdecydowanie Goldwell!! :)) Jedna z najlepszych marek używanych w salonach fryzjerskich na, której pracuje. Pozdrawiam

      Usuń
  39. ta maska jest cudowna, uwielbiam ja

    OdpowiedzUsuń

Polecane2