piątek, 10 lutego 2017

Nasiona chia na włosy




Od kilku dni jestem na detoksie od słodyczy. Nie zamierzam z nich całkowicie rezygnować, ale moim celem jest znaczne ograniczenie ich spożywania - uzależniłam się do tego stopnia, że jadłam je codziennie, nawet po kilka razy, a to już jest przesada. Czym je zastępuję? Owocami, owocowo-warzywnymi koktajlami, owocowymi sałatkami, owocowymi puddingami i świeżo wyciskanymi sokami. Owoce, choć słodkie, nie są tak szkodliwe jak cukierki, batoniki i ciasteczka. Dziś pokażę Wam mój ulubiony deser i sałatkę owocową, wzbogacone nasionami chia.

Nasiona chia i siemię lniane - wartości odżywcze


Dlaczego nasionami chia? Nasiona chia mają podobne wartości odżywcze co siemię lniane, ale lepiej sprawdzają się w deserach niż siemię, ponieważ są smaczniejsze i dodają deserom uroku (siemię wolę w koktajlach). Porównanie wartości odżywczych nasion chia (szałwii hiszpańskiej) i lnu zwyczajnego znajdziecie w poniższej tabeli:


Źródło: Google (USDA)


To co najcenniejsze w nasionach chia i w nasionach lnu to właśnie zdrowe tłuszcze (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe). Dzięki NNKT (kwasy omega-3 i omega-6 w odpowiednich proporcjach) włosy są elastyczne, nawilżone i zdrowe, a skóra głowy nie sprawia żadnych problemów (nie przetłuszcza się, nie jest nadmiernie sucha, nie jest wrażliwa itp.).

Gdy przez dłuższy czas brakuje pożytecznych kwasów tłuszczowych, włosy stają się suche, bez połysku, mogą wypadać i szybciej się niszczyć. Skóra traci nawilżenie, jędrność i elastyczność, paznokcie łamią się i rozdwajają. Organizm nie produkuje NNKT, dlatego musimy je dostarczać wraz z pożywieniem, ale ważne jest, aby robić to we właściwych proporcjach (więcej informacji).

O tym, jak cudownie na urodę i włosy wpływa siemię lniane i zawarte w nim NNKT, możecie przeczytać na moim blogu - stworzyłam na ten temat całą serię wpisów: KLIK klik


Deser z nasionami chia


Takie desery najlepiej tworzyć z ulubionych przez siebie składników - wtedy smakują najlepiej. :)  Ja uwielbiam łączyć owoce ze szpinakiem, więc nie mogło go zabraknąć w moim deserze. Zerknijcie na listę pozostałych składników i sposób przygotowania:





1 warstwa: 3 łyżki nasion chia mieszamy z 1/2 szklanki mleka roślinnego (moje ulubione to migdałowe) i odstawiamy do lodówki na kilka godzin (albo na całą noc) - w tym czasie nasiona napęcznieją i zagęszczą mleko. Aby było słodkie, można dodać miodu (mi wystarczają słodkie owoce).

2 warstwa: banan zblendowany z dużą garścią świeżego szpinaku.

3 warstwa: pokrojone na ćwiartki winogrona i odrobina jogurtu naturalnego z nasionami chia.

4. warstwa: zblendowana pomarańcza.



Mój deser był przepyszny i bardzo sycący, ale wiem, że nie wszystkim będzie odpowiadał. Gdy odżywiałam się źle (jadłam dużo przetworzonych produktów), miałam zniekształcony smak i w ogóle nie przepadałam za tego typu daniami. Za to teraz na kilometr wyczuwam wszystkie sztuczne dodatki w jedzeniu. :) No, tylko nie w czekoladzie z orzechami...


Sałatka owocowa z nasionami chia


Przygotowanie takiej sałatki jest banalnie proste i ultraszybkie. Wystarczy pokroić na małe części różne owoce (u mnie są to: jabłko, banan, gruszka, pomarańcza i czerwone winogrona), a następnie dodać łyżkę (tyle spokojnie wystarczy) sosu, czyli jogurtu naturalnego. Aby sałatka była zdrowsza, kilka godzin przed jej wykonaniem mieszam jogurt z nasionami chia.




Dzienna dawka nasion chia nie powinna przekraczać 15 g (3 łyżeczki), ale jeśli nie jemy ich codziennie, nic się nie stanie, jeśli raz kiedyś zjemy ich nieco więcej, na przykład w deserze.



W sałatce nasiona chia można zastąpić świeżo zmielonymi ziarenkami lnu.



Lubicie takie przekąski? Dajcie znać, jakie są Wasze ulubione. :)
Podzielcie się też swoimi sposobami na ograniczenie słodyczy. :))


« Nowszy post Starszy post »

36 komentarzy

  1. Pierwszy raz słyszę o łączeniu szpinaku z owocami, ale ja w sumie jestem otwarta na niecodzienne smaki typu kurczak w miodzie/czekoladzie czy kanapki z szynką i ananasem więc pewnie kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często blenduje szpinak z jabłkiem i innymi owocami:) Bardzo mi to smakuje. A jakie to zdrowe <3 Niestety do nasion chia nie mogę się przekonać. Jakoś mi nie smakują.

      Usuń
    2. Koniecznie wypróbuj koktajl ze szpinakiem i owocami, właśnie z jabłkiem, pomarańczą, bananem (+ odrobina wody) - mój ulubieniec! <3 Jeśli lubisz zdrowe jedzenie, na pewno będzie Ci odpowiadał. :)) Zresztą, Blue Cat potwierdza!

      Usuń
    3. Szpinak sam w sobie ma b. lagodny smak i swietnie pasuje do owocow (o ile nie zostanie uduszony z czosnkiem i smietana ;) )

      Usuń
    4. Spróbuj też połączenia pietruszki z owocami (ale same liście, łodygi są twarde, gorzkie i się nie zblendują), zaskakująco pyszne :)

      Usuń
    5. Nie powinno się łączyć owoców z mięsem. Nie chodzi mi o walory smakowe, bo każdy lubi inaczej ale zdrowotnie tak. Owoce szybciej się trawią niż mięso i będą na nim fermentować.

      Usuń
  2. A ja robię maseczki z nasion chia na włosy tak samo jak z lnu, efekty są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś wolę zjeść. :D Ale pewnie niedługo maseczkę też wypróbuję. ;)

      Usuń
  3. Bardzo apetycznie ;) szczególnie koktajl ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na nadmiar słodyczy najlepiej zrobić sobie detoks by organizm się oczyścił, koniecznie odrobaczyć się i odciąć sobie wszelkie cukrowe przetwory jak i sam cukier np. do herbaty na miesiąc, sprawdzone i działa :)
    Ja uwielbiam smoothie z selera naciowego, pomarańczy lub grejfruta i jabłka, czasami dodaję też marchewkę lub zieleninę. Z sałatek lubię szpinak, jabłko, rukolę polane pastą z pestek dyni, jarmużu, ogórka i soku z cytryny (dodaję też nieco soli i pieprzu ale tylko do pasty, bardzo taką pastę polecam bo jest pyszna i zdrowa).
    Nie potrafię przełknąć słodkich sałatek czy deserów, słodycze zjem od święta, jakoś nigdy mi nie podchodziły słodkie dania... miałam krótki epizod ze słodkościami ale to co napsiałam na początku pomogło.
    Za to chętnie wcinam jedzenie na słono, moim grzeszkiem były chipsy których nie jadałam dużo ale potrafiłam ich sporo pochłonąć za jednym razem co zdrowe nie jest. Teraz rekompensuję je sobie słonymi sałatkami, miksami warzyw, zdrowymi pastami do surówek i na same chipsy nie miewam już takiej ochoty, a jeśli już je jem to takie o prostym składzie, bez wzmacniaczy smaku. Dla mnie te wszysktie słone wynalazki były jednak bardziej uzależniające od słodkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawosci: czym mozna sie odrobaczyc?

      Usuń
    2. Wow, jak ja bym chciała nie lubić słodyczy! Pozytywnie zazdroszczę i podziwiam. :) Lubię wszystkie smaki, poza bardzo gorzkim. ;-)


      @tlusta_papuzka - Lekarz przepisuje odpowiednie leki. :)

      Usuń
  5. Dziewczyny, czy próbowałyście może chia z mlekiem krowim? Czy konsystencja i smak są podobne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jogurcie zachowują się tak jak w mleku roślinnym, więc w krowim pewnie też dadzą radę. :) Aczkolwiek nie próbowałam.

      Usuń
    2. Zawsze robię z mlekiem krowim ze względu na wygodę, nie ma dla mnie różnicy między tym a migdałowym. Ja dodaję jeszcze łyżeczkę miodu i zjadam z granolą ;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie deserki z nasionkami chia, fajnie pęcznieją, nawet w samej wodzie ;)
    Fajny jest też deser z kaszy jaglanej, karobu, daktyli, smakoterapia ma, to dokładnie jest krem czekoladowy, podlinkuję Ci jej przepis na blogu, ostatnio nałogowo jem :) Nie daję tylko daktyli, a zamiast tego trochę ksylitolu.

    przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, uwielbiam budynie jaglane! Nawet pisałam o nim na blogu <3

      Usuń
  7. Ojoj a co zrobic jak nalog slodyczowo-jedzeniowy dopada w nocy? Np o 2 nad ranem? I pozniej tylko po resztkach mozna wydedukowac co sie jadlo... Ech...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie próbowałam nasion chia, zawsze sięgam właśnie po len. Z tego co widzę, chia są o wele łatwiejsze w przygotowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzień dobry, Wiem, że ten mój post tutaj jest totalnie bez sensu, bo nie na temat, ale jestem zagubiona w tej ilości postów, stron itd a napisała Pani, że jeśli potrzebuje porady to mam napisać w najnowszych postach...i to udało mi się zrobić.
    Chciałam Panią zapytać, bo nie wiem gdzie się z tym zwrócić, a wolę osobę, która się zna, bo opinie przypadkowych osób są różne: jedne chwalą, drugie krytykują produkt. 
    Mam dość zniszczone włosy, bo ostatnio zrobiłam sobie pasemka (mimo, że są już passe ;-) ) a potem przy następnym farbowaniu użyłam londy średni blond. Mój naturalny kolor to ciemny blond, mysi, szary, nijaki. Przez wiele lat farbowałam na brązy a ostatnimi laty na ciemny kasztan więc, żeby rozjaśnić włosy po całości (a bałam się farby jasny blond, że mi mocno zniszczy włosy) zrobiłam sobie pasemka. Chciałabym nadal trzymać się blondu, ale włosy nieźle oberwały. Czy mogłaby mi Pani doradzić czy może użyć jakąś hennę czyli bardziej niepewną co do wyniku farbę, ale jednak bardziej naturalną, przy której bym mogła nadal farbować, ale jednak nie niszczyć włosów? No i jeśli tak to jaką najlepiej wybrać, a jeśli nie to jaką chemiczną najlepszą farbę wybrać. Chciałabym farbę jasny blond, która myślę w praktyce daje taki naturalny blond, bo jak użyłam średni blond to mało to blondowe na włosach, raczej kolor jest ciemny.
    Byłabym wdzięczna za pomoc i z góry za nią dziękuję. Pozdrowienia
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, niestety ciężko mi doradzić, ponieważ nie farbuję włosów od 2013 i kompletnie się tym już nie interesuję (oddaję się w ręce fryzjera). :(

      Usuń
  10. 1. Wcześniej chodzić spać i wcześniej wstawać. Robić to zgodnie z cyklem natury. Ochota na słodycze przechodzi momentalnie.
    2. Zapisywać sobie codziennie, jakie i ile słodyczy się zjadło. Po prostu zapisywać i nic więcej, nie próbować na chama jeść mniej. Po jakimś czasie zadziała efekt psychologiczny i zaczniesz jeść mniej, mniej, aż w końcu w ogóle.

    To są dość nietypowe sposoby, ale uznałam, że nie ma sensu się powtarzać i pisać o owocach, ziołach, albo, co gorsza, polecać głodówek, po których mało zdeterminowana osoba może wrócić do starych nawyków żywieniowych i sobie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt 2 brzmi ciekawie! Spróbuję! :)) A punkt 1 chciałabym wprowadzić, ale jestem sową. :((

      Usuń
  11. A ja bardzo lubię coś takiego: miele na świeżo łyżkę siemienia lnianego i łyżkę nasion chia, blenduje jabłko lub banana, łącze to z nasionami i dolewam z pół szklanki cieplej wody, pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszunia, ostatnio nałogowo pożeram desery z chia :D u mnie hitowe połączenie to chia + mleko sojowe waniliowe alpro + łyżka gęstego mleka kokosowego (mam zapas po przecenach w Lidlu i Biedrze). Słodzę ksylitolem + odrobiną cukru waniliowego lub miodu dla zaostrzenia smaku. Dodaję dosłownie 2 ziarenka soli himalajskiej.
    Jak mam ochotę na bardziej owocowy mix, to mam zawsze w lodówce jabłka prażone, takie gotowe w słoiku. W składzie same owoce, więc do tego szczypta cynamonu i kurkumy i jest genialnie :)
    A jak przy okazji takie mikstury mogą coś pomóc włosom i skórze - tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis. Jak zobaczyłam nagłówek na fb pomyślałam sobie "po co te wynalazki, jak można jeść siemię". Ale teraz powoli zmieniam zdanie, ładnie ten pierwszy deser wygląda:D A czy nasiona mogłabym dodawać do owsianki?

    PS. Ja tez od kilku dni ograniczam słodycze i z każdym dniem mam mniejszą ochotę na słodycze:) najgorsze jest dla mnie zrezygnowanie z czegoś słodkiego do kawy, ale na razie dodaję do niej więcej mleka żeby była łagodniejsza i po kawie jem banana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że można dodawać chia do owsianki. W zasadzie do wszystkiego można, jak ktoś lubi ☺

      Usuń
  14. słyszłam o nasionach chia ale jakoś jeszcze nie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
  15. W odstawieniu slodyczy pomaga suplementacja witamina PP. Po pewnym czasie prawie wogole zanika chec na slodkie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ide na latwizne, miele w maszybce do maku dwie lyzeczki lnu + jedna lyzeczke chia, zalewam mlekiem roslinnym i po chwili zjadam.

    Ewentualnie korzystam z tego przepisu, tylko robie go z podobnych proporcji lnu i chia jak wyzej:
    https://www.youtube.com/watch?v=k17jrGRTGoU

    Co do slodyczy - uwazam, ze absolutna podstawa jest przyjrzenie sie reszcie swojej diety. Wg mne nadmierny apetyt na slodkie pojawia sie, gdy ogolnie dieta nie jest dobrze skomponowana, dlatego bardziej, niz na tym, zeby czegos nie jesc (slodyczy) skupilabym sie na tym, zeby jesc wszystko, co jest niezbedne.

    Innym waznym tematem jest petla insulinowa, mozna o tym poczytac.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jem już ponad 7 lat słodyczy - żadnych - naprawdę warto :) a kiedys za blache sernika dałabym się pokroić:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chia to uniwersalny dodatek do różnych owocowych kombinacji. Często robię je z jogurtem naturalnym i dzemem własnej roboty, ewentualnie zmiksowanymi owocami. Mój sposób na ograniczenie słodyczy jest prosty: im częściej przyrządzam takie zdrowe fit przekąski coraz rzadziej mam ochotę na takiego sklepowego batonika. Najtrudniej jest przed okresem, wtedy podjadam żurawinę albo daktyle.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama też mam detoks od słodyczy. Od dwóch tygodni żadnych batoników czy czekolad. To już było uzależnienie, rano zamiast zwykłego śniadania szła w ruch paczka schoko bonsów i to nie na tym się kończyło. Trzy pierwsze dni byłam całkiem rozkojarzona. Teraz jem więcej owoców które kiedyś zastępowałam cukrami. Miło że nie jestem sama ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie mój ulubiony deser :) Chia na mleku migdałowym też pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  21. one tak ładnie wyglądają <3

    OdpowiedzUsuń

Polecane2