wtorek, 30 stycznia 2018

Peeling trychologiczny na bazie kwasu glikolowego | Szybki rytuał pielęgnacyjny




Jeśli macie problem z nadmiernym przetłuszczaniem skóry głowy, wypadaniem włosów czy łupieżem lub po prostu szukacie enzymatycznego peelingu do skóry głowy - ten post jest dla Was. Znalazłam świetny peeling trychologiczny i dziś chciałabym napisać, jak wykorzystuję go w codziennej pielęgnacji. :)



Do wypielęgnowania moich włosów i skóry głowy wystarczy 20 minut wolnego czasu i 4 produkty z serii Basil Element polskiej marki _Element Cosmetics: szampon, peeling enzymatyczny, maska i mleczko wygładzające włosy.







Krok 1: Dokładne umycie głowy szamponem i nałożenie na włosy niewielkiej porcji mleczka


Przed nałożeniem peelingu dokładnie myję skórę głowy i włosy szamponem Basil Element. Szampon oczyszcza skórę głowy z codziennych zabrudzeń, a także zmiękcza naskórek - na tak przygotowanej skórze działanie peelingu będzie znacznie skuteczniejsze.

Włosy po umyciu samym szamponem są nieco tępe w dotyku, dlatego nakładam na nie odrobinę mleczka Basil Element- dzięki niemu w mig robią się śliskie, a także nie sprawiają problemu podczas rozczesywania i rozprowadzania peelingu.






Krok 2: Rozprowadzenie peelingu trychologicznego na skórze głowy i maski na włosach


Na umytej, wilgotnej i osuszonej ręcznikiem skórze rozprowadzam niewielką ilość peelingu Basil Element aplikacja jest bardzo prosta dzięki cienkiej końcówce, którą zakończone jest opakowanie (tuba). Następnie peeling wmasowuję opuszkami palców (kolistymi ruchami) i zostawiam go na skórze przez 15 minut.

15 minut to sporo czasu, dlatego zaraz po rozprowadzeniu peelingu, na końcach rozprowadzam odrobinę maski Basil Element. Następnie zawijam włosy w luźny kok i nakładam foliowy czepek, dzięki któremu wytwarza się ciepło - pod wpływem ciepła peeling i maska skuteczniej spełniają swoją rolę.

Po 15 minutach spłukuję delikatnie peeling pod bieżącą wodą (strumień kieruję na skórę, aby woda nie wypłukała za bardzo maski) i ponownie myję głowę szamponem Basil Element. Spływająca piana, a potem czysta woda, spłukują z włosów nadmiar maski.


Dlaczego regularnie peelinguję skórę głowy?


Peeling oczyszcza skórę głowy z zabrudzeń, resztek kosmetyków, obumarłego naskórka i zalegającej łuski (w przypadku łupieżu), dzięki czemu:

♥ skóra dłużej zachowuje świeżość (u mnie o jeden dzień),
♥ skóra skuteczniej pochłania składniki aktywne z wcierek i odżywek,
♥ skóra szybciej się regeneruje,
♥ włosy po umyciu są odbite od nasady.

Ponadto peeling wzmacnia i odżywia skórę głowy, a więc wspomaga zagęszczanie włosów oraz walkę z wypadaniem i przetłuszczaniem. Ważne, aby bardzo dokładnie umyć głowę po peelingu i bardzo dokładnie spłukać wszystkie kosmetyki.






Peeling trychologiczny Basil Element - składniki


Aqua, Glycolic Acid, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Propanediol, Glycerin, Sodium Hydroxide, Niacinamide, Passiflora Edulis Fruit Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Ocimum Basilicum Hairy Root Culture Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Panthenol, Allantoin, Piroctone Olamine, Xanthan Gum, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Disodum Edta, Butylene Glycol, Sodium Bisulfite, Linalool, Geraniol, Limonene. 

Peeling Basil Element zawiera m.in. złuszczający kwas glikolowy, nawilżającą glicerynę, witaminę B3, ekstrakty: z męczennicy, cytryny i bazylii, oleje: słonecznikowy i kokosowy, kojący pantenol i alantoinę, a także przeciwgrzybiczy pirokton olaminy, który wspomaga walkę z łupieżem.


Jak często peelingować skórę głowy?


Moja skóra ma tendencję do przetłuszczania, dlatego peeling Basil Element stosuję raz w tygodniu (przy intensywnie przetłuszczającej się skórze i łupieżu można stosować go 2 razy w tygodniu). Jeśli skóra jest sucha, najlepiej stosować go 1-2 razy w miesiącu.


Krok 3: Rozprowadzenie na włosach mleczka wygładzającego


Na koniec, w umyte, wilgotne i rozczesane włosy, wcieram mleczko bez spłukiwania Basil Element. Najpierw rozpylam mleczko na dłoni, następnie rozcieram kosmetyk w obu dłoniach i nakładam na włosy - dzięki takiej aplikacji mam większą kontrolę nad mleczkiem niż w sytuacji, gdy rozpylam je prosto na włosy. Mleczko mocno wygładza, nawilża i nabłyszcza, ale jednocześnie nie pozbawia włosów objętości. Końcówki są przyjemnie śliskie i ujarzmione.  Co najlepsze - można je stosować na różne sposoby: na sucho, na wilgotno czy pomiędzy jednym myciem a drugim. Uwielbiam stosować je również zamiast maski, czyli bezpośrednio po umyciu głowy szamponem.





Mleczko Basil Element - składniki


Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Parfum, Cyclopentasiloxane, Quaternium-80, Silk Amino Acids, Linum Usitatissimum Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Ocimum Basilicum Hairy Root Culture Extract, Propylene Glycol, Panthenol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Lactic Acid, Linalool, Geraniol, Limonene.

Skład mleczka jest emolientowy - produkt zawiera alkohol tłuszczowy i lotny silikon, a także oleje: lniany, słonecznikowy i kokosowy. Znajdziemy w nim też aminokwasy jedwabiu, ekstrakt z bazylii, pantenol i kwas mlekowy.



Włosy tuż po wysuszeniu. Zdjęcia zostały zrobione w moim pokoju, w zimowym świetle dziennym, daleko od okna.



Mleczko i peeling z serii Basil Element marki _Element Cosmetics to zdecydowanie moje ulubione włosowe produkty grudnia i stycznia.

Dostępne są w niektórych drogeriach, w aptekach oraz na stronie internetowej producenta: sklep.elfapharm.pl. Ich regularna cena wynosi 19,99 zł/150 ml (mleczko) i 29,99 zł/150 ml (peeling).


Jestem ciekawa, czy znacie kosmetyki do włosów Basil Element?
Jak sprawdziły się na Waszych włosach?


« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

53 komentarze

  1. Ostatnio też miałam problemy z przetłuszczaniem i zupełnie zapomniałam o peelingu skóry głowy. Dopiero pod prysznicem, jak wzięłam zmieloną kawę do peelingu ciała, przypomniałam sobie o tym i kawa była zdecydowanie strzałem w dziesiątkę! Tylko trochę zabawy jest potem z czyszczeniem kabiny bo ziarenka nie rozpuszczają się w przeciwieństwie do cukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling pomaga, to prawda. :) Ja do kawowego (fusy) i cukrowego (za szybko się rozpuszcza) nie mam zbyt dużej cierpliwości, enzymatyczne są wygodniejsze. :D

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie peeling i mleczko w sumie też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling własnie do mnie jedzie :) Zainteresowałam się nim po twoim insta i od razu ruszyłam na zakupy :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super, na pewno będziesz zadowolona ♥ Tylko pamiętaj o bardzo dokładnym umyciu głowy i spłukaniu. :* No i nie wcieraj w suchą skórę, bo to poskleja włosy. :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazówki 😁

      Usuń
  4. Czy prowadzisz doradztwo w pielęgnacji włosów w jakiejś formie? Kiedyś był post o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zadbaj ze mną o swoje włosy". :-) Ale nie wiem, czy wrócę do tej serii. :*

      Usuń
    2. W Rossmanie i naturze tez maja produkty z tej serii niestety z wyjątkiem peelingu, w naturze jest nawet na nie promocja 😊

      Usuń
  5. Miałam mleczko i maskę, ale jedno i drugie kompletnie się nie sprawdziły :( Po mleczku włosy przetłuszczały mi się 3 razy szybciej, nawet jak stosowałam tylko na końce :/ Maska też nie robiła niczego poza szybszym przetłuszczaniem :(
    Ale nawet ładnie sprawdziły się przed myciem - mleczko jako baza pod oleje, a maska jako pierwsze O w OMO :) Obiecałam sobie, że więcej nie kupię produktów z tej serii, ale czytając ten post... oj kusi mnie ten peeling, szczególnie użyty w taki sposób :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz mi, czy mleczko stosowałaś w niewielkiej ilości? Pryskałaś na włosy czy najpierw na dłoń, a potem wcierałaś we włosy? :) Wnioskuję, że masz bardzo zdrowe włosy ♥

      Usuń
    2. Na początku bezpośrednio na włosy ok 2-3 psiknięć, później zredukowałam do jednej dawki na końcówki i tu już wcierałam dłonią, ale tam średnio się sprawdzł (poza tym nie ograniczy wypadania włosów na końcach 😅). Ogólnie bardzo wzmagało przetłuszczanie 😩
      Włosy są względnie zdrowe, jednak puszą się i są naturalne dość rzadkie 😕 dlatego co chwilę coś kombinuję 😋 Ale daleko mi do Twoich pięknych włosów 😍

      Usuń
    3. No to może nakładalas na wlosy zbyt dużo produktów podczas jednego mycia? :)

      Usuń
    4. No właśnie wszystko tak jak zawsze, naprawdę dałam mu wiele szans na różne sposoby, ale widoczne nie jesteśmy dla siebie stworzeni 💔
      Wydaje mi się, że moje włosy po prostu nie lubią oleji po myciu - niegdy się nie chcą wchłonąć 😥
      Mimo nie dogadania się z mleczkiem, peeling chętnie sprawdzę ☺️
      Pozdrawiam 💛💛💛

      Usuń
  6. W mleczku wszystkie wartościowe składniki są po parfum :/ czyli są w znikomej ilości. Na pewno nie kupię. Za to peeling ma bardzo interesujący skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. :) Z tym, że w mleczku chodzi głównie o wygładzanie i jest odżywką b/s, więc w tym przypadku zbyt duża ilość wartościowych składników mogłaby włosom zaszkodzić. :)

      Usuń
  7. Coraz częściej czytam o tym peelingu skóry głowy i jestem zaciekawiona jakby sprawdziło się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem ciekawa na jak długo starczy taki peeling :) Przydałby mi się, ale oszczędzam i muszę wiedzieć czy kalkuluje mi się go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję peeling od początku grudnia i mam jeszcze sporo w opakowaniu. :)

      Usuń
  9. Bardzo zaciekawiły mnie oba produkty, piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusi oj kusi cała seria�� a czy masz informacje czy stosowanie tego peelingu jest bezpieczne w ciąży i potem w okresie karmienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem. :( Najlepiej napisać z tym pytaniem do producenta, np. na Facebooku. :) https://www.facebook.com/ElementCosmeticsPolska/

      Usuń
  11. Niektórzy stosują to mleczko jako wcierke, znajoma mówiła mi że miała po nim spory przyrost :).
    Natalio, co robisz że twoje włosy znowu mają takie ładne odbicie od nasady przez cały czas? Bo przecież nie rozjasniasz ich w tym obszarze, a pamiętam jak pisalas, że proteiny też już nie dają u ciebie tego efektu?
    Czy po prostu zawsze robisz zdjęcia wlosom tuż po umyciu/uniesieniu ich, i stąd wrażenie że masz je takie cały czas :D.
    U mnie suszenie z głową w dół albo twój trik na objętość z lakierem dają efekt tylko na chwilke, właściwie do momentu wyjścia z domu :(.
    Wgl zauwazylam coś dziwnego - jak umyje włosy w dzień (prawie zawsze myje wieczorem) i zaraz muszę wyjść, to one w domu wyglądają super, a zaraz po wyjściu na dwór (suche czy wilgotne, bez znaczenia) tracą objętość i są takie piorkowate, też tak macie?
    U mnie niestety peelingi nie dają żadnego efektu, włosy nie są ani bardziej odbite od nasady, ani dłużej świeże.
    Po cukrowym jest wręcz odwrotnie, szybciej tracą świeżość a cerkogel nie zrobił kompletnie nic, jakbym nałożyła na skórę wodę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja od kilku lat temu "przyzwyczajam" włosy do uniesienia. Natomiast wcześniej wygładzałam włosy i zawsze były przyklapnięte (tak mi się podobało). Zawsze po umyciu odbijam włosy od nasady - gdy są wilgotne, wkładam w nie dłonie i unoszę. Pomaga mi też koczek ślimak na szczycie głowy. :) A gdy zmagam się z konkretnym przyklapem (co też się zdarza), pokrywam włosy u nasady suchym szamponem albo lakierem. :)

      Jeśli chodzi o wyjście - prawdopodobnie na zewnątrz jest wtedy wilgotno i włosy chłoną wilgoć z otoczenia. Dodaj więcej emolientów. :)

      Może nie spłukujesz dobrze peelingów albo dokładnie ich nie wmasowujesz?

      Usuń
  12. Fryzjer mi powiedział że peeling wypłukiwał by mi farbę? Czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling nakłada się na skórę głowy i zmywa się go szamponem, więc nie będzie miał dużego kontaktu z włosami. Ciężko stwierdzić, hmm...

      Usuń
  13. A czy stosowac inne peelingu np. firmy Bandi albo pharmaceris. Czy ten jest pierwszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam. :) Stosowałam rok temu peeling enzymatyczny jakiejś profesjonalnej marki, ale mnie podrażnił. :(

      Usuń
  14. Wreszcie peeling enzymatyczny do głowy w rozsądnej cenie! Na pewno kupie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawil mnie ten wpis i to w idealnym momencie ;-)) nigdy nie stosowalam peelingow dlatego moze warto zacząć. A dla osoby poczatkujacej właśnie polecilabys akurat ten peeling czy cos innego ? Problemy z wypadaniem, przetluszczaniem sie i nadwrazliwosc skory głowy doprowadza mnie do szalu, wiec chciałabym zaczac działać w tym kierunku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz nadwrażliwą skórę, peeling może być za mocny, ale nie napisałaś, kiedy się ta nadwrażliwość pojawia. Peeling jest prosty w obsłudze, więc na pewno dla początkujących będzie lepszy niż domowe, jak np. kawowy czy cukrowy. :)

      Usuń
  16. Mam maskę i jest świetna :) odkryłam ją na promocji Rossmanna jak było 2+2 chyba na produkty do włosów, wzięłam ją w ostatnim "rzucie" :D inie żałuję! :) fajnie, że "ktoś" a raczej nie "ktoś" tylko mój wlosowy guru podziela moje spostrzeżenia! :D tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, że mamy podobny rodzaj włosów, więc jak najbardziej korzystam z Twoich wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawił mnie ten peeling, na pewno go kupię, tylko najpierw muszę zużyć peeling z Bandi(również świetny) :D

    OdpowiedzUsuń
  18. I ja systematycznie peelinguję skórę głowy. Szczególnie teraz, zimą, gdy przez noszenie czapki częściej się przetłuszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przez jesienne zmęczenie kompletnie zapomniałam o peelingu skóry głowy, a że jest wrażliwa, skłonna do przetłuszczania i wysuszania, to odwdzięczyła mi się warstwą krystalizacyjną, wypadaniem włosów i lekkim, ale uciążliwym świądem. Wróciłam do cerkogelu, ale przy takiej skorupce mi nie pomógł. Peeling kawowy też sobie nie poradził, więc zdecydowałam się na zakup peelingu trychologicznego z kwasami i drobinkami. Ja akurat wzięłam taki znany na Ph... :) Użyłam go dwa razy w tygodniowych odstępach i już miałam czyściutką skórę głowy, chociaż wrażliwą i suchą.
    Teraz używam na zmianę tego peelingu i cerkogelu (w 1 - 1,5 tygodniowych odstępach, bo oba mają kwasy), oprócz tego raz na jakiś czas, na kilka minut nakładam jakąś delikatną maskę, żeby odżywić skórę. Skóra czyściutka,już się nawet nie przesusza, zmniejszyło się wypadanie.
    Po domowych peelingach nigdy nie miałam takiego efektu i już raczej do nich nie wrócę.
    A ten Twój ma bardzo fajny skład, chętnie go kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Natalia kochana ratuj ;( !!! 2 dni temu nalozylam na całą moc masło shea (a raczej myslalam że to maslo shea 100% bo dostalam w słoiczku od koleżanki, dopiero dzisiaj zrozpaczona poprosiłam o sklad. Mylam już 6 razy wlosy, kazdego ranka 3 razy szamponem z sls (nawet Seboradinem którego uzywam do peelingu) i to cholerstwo nie chce sie zmyc;(((( chodze 2gi dzien w warkoczu bo włosy są dalej klejące i po prostu tluste;((( nie wiem jak się tego pozbyc blagam pomoz mam nadzieje ze nie zniszczylam sobie tym włosów bo nie znam sie na składach, a włosy już doprowadzilam do bardzo dobrego stanu ;(((
    Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Mineral Oil (Paraffinum Liquidum), Microcrystalline Wax (Cera Microcristallina), Cocos Nucifera (Coconut), Ozokerite, Tocopheryl Acetate, BHA, Benzyl Salicylate, Citranelol, Hexyl Cinnamil Aldehyde, Linalool, Franrance (Parfum)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmocz włosy, odsącz wodę, nałóż dużo ulubionej maski, zostaw ją na 30 minut, a potem zwilż głowę, umyj całą głowę i włosy ulubionym szamponem. :)

      Usuń
    2. No i daj znać, czy zadziała. :-) PS Na włosy pokryte maską nałóż foliowy czepek albo reklamówkę

      Usuń
    3. Wypróbuję jak wrócę do domu i dam znać, dziękuję :*

      Usuń
    4. 10
      Kochana, jak ręką odjął!!! Pozbyłam się tego cholerstwa, dziękuję jeszcze raz�� ale musze przyznać, że mimo wszystko czego by złego nie powiedzieć na to masło, to teraz są mega miękkie i gładkie teraz�� miłego wieczoru❤

      Usuń
  21. Kochana, jak ręką odjął!!! Pozbyłam się tego cholerstwa, dziękuję jeszcze raz�� ale musze przyznać, że mimo wszystko czego by złego nie powiedzieć na to masło, to teraz są mega miękkie i gładkie teraz�� miłego wieczoru❤

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie robiłam peelingu na umytej skórze, podobnie jak nie nakładam masek po umyciu, cóż, dla każdego coś innego :D A ten peeling jakoś tak średnio oceniam :( W ogóle maski silikonowe też jakoś u mnie odpadają (przez cg) i nie mam kiedy przetestować tej serii od początku do końca :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Na razie tylko raz użyłam peelingu, ale przed myciem tak jak producent napisał na opakowaniu, ale tak właśnie się zastanawiam, że chyba po myciu było by lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ladne masz te wlosy ale masz bardzo czolo odkryte i po Twojej prawej robi sie taki placek.. mysle ze nie powinnas sie tak czesac

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za recenzję - zachęciłaś mnie d kupna peelingu:-).

    Wczoraj użyłam go po raz pierwszy i było to baaaardzo przyjemne. Plus za opakowanie (bardzo wygodny dozownik)! Piękny zapach i fajny efekt - takich czyściutkich włosów i skóry, aż "piszczących, ale taki przyjemny sposób.

    Ja też polecam :-)

    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  26. Użyłam pierwszy raz, efekty dopiero ocenię. Mam pytanie dotyczące dozownika: czy górę trzeba odciąć aby dało się wygodnie aplikować czy jest jeszcze inny sposób?
    Natalio, twoje włosy są piękne, czytam blog, dziękuję za kopalnię wiedzy o pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń

Instagram