poniedziałek, 7 stycznia 2013

Moje sposoby na push-up, czyli włosy odbite od nasady


Dzisiaj przedstawię Wam kilka sposobów na odbicie włosów od nasady. Jeśli macie problem ulizanych włosów, ten wpis jest dla Was!

Przyzwyczajanie włosów do bycia uniesionymi

Jeszcze w 2011 roku moje włosy były przylizane i obciążone. Po pierwsze dlatego, że nie myłam głowy bardzo dokładnie, po drugie stosowałam obciążające kosmetyki, a po trzecie lubiłam, gdy włosy były takie ulizane i celowo je wygładzałam.


Rok temu zaczęłam walkę o efekt push-up i teraz pojawia się na mojej głowie naturalnie. Między innymi dlatego, że od jakiegoś czasu przyzwyczajam włosy do innej pozycji. Innymi słowy, robię wszystko, aby włosy były uniesione:
  • W ciągu dnia i w nocy związuję włosy w kok na szczycie głowy, dzięki czemu po rozpuszczeniu mają większą objętość i są odbite od nasady.
  • W ciągu dnia podpinam grzywkę spinką do góry lub noszę opaskę, która zaczesuje kosmyki wokół twarzy do góry.
  • Nie tworzę sztucznego przedziałka - pozwalam włosom ułożyć się naturalnie.
  • Gdy suszę włosy suszarką, robię to z głową pochyloną.
  • W ciągu dnia staram się przeczesywać przednie pasma ręką w kierunku od czoła do karku, co odbija je od nasady.

Etapy mycia, które wpływają na uniesienie włosów

Aby włosy były odbite od nasady, musimy pamiętać, aby:
  • Dokładnie myć skórę głowy, najlepiej dwukrotnie. Jeśli włosy są suche na końcach, najlepiej zastosować metodę mycia OM, czyli odżywka-mycie. Przed myciem nakładamy na wilgotne włosy maskę, która ochroni końce przed drażniącym działaniem szamponu.
  • Bardzo dokładnie spłukiwać włosy po umyciu, aby nie zostały na nich resztki kosmetyków.
  • Nie nakładać masek i odżywek blisko skóry głowy. Najbezpieczniejsza odległość to 10-15 cm od skóry głowy.
  • Suszyć włosy odbijając je od nasady: z głową pochyloną albo modelując włosy na szczotce (płaskiej lub okrągłej).
  • Regularnie oczyszczać włosy szamponem oczyszczającym, aby dodać włosom lekkości i aby zmyć z nich nadbudowane substancje. Do takiego mycia używamy prostego szamponu oczyszczającego.
  • Regularnie stosować peelingi do skóry głowy, które oczyszczą mieszki włosowe z zalegającego łoju i które złuszczą martwy naskórek. Skóra głowy odzyska świeżość i będzie się mniej przetłuszczać, co oznacza, że włosy po umyciu dłużej będą odbite od nasady. Najlepsze są peelingi chemiczne.

Kosmetyki odbijające włosy od nasady

Szybkim i skutecznym sposobem na odbicie włosów od nasady jest użycie jednego z następujących kosmetyków:
  • lakieru o suchej konsystencji,
  • suchego szamponu,
  • pudru zwiększającego objętość.
Takie kosmetyki lekko usztywniają włosy, dodają im objętości i unoszą od nasady. Wystarczy rozprowadzić wybrany produkt tuż przy skórze głowy, przeczesać szczotką i gotowe. Tego typu kosmetyki stosujemy na suchych włosach.

Domowe sposoby

Domowe sposoby są skuteczne, lecz czasochłonne i pracochłonne. Domowy kosmetyk trzeba przygotować tuż przed użyciem i można go wykorzystać tylko raz, maksymalnie 2, ponieważ szybko straci świeżość. Jest to świetna opcja dla typowych włosowych freak'ów.

Żel lniany

Pierwszym sposobem, który przetestowałam na sobie było wcieranie w wilgotne włosy u nasady żelu powstałego po zagotowaniu siemienia lnianego. Żel jest doskonałym stylizatorem (kochają go kręconowłose!), dlatego świetnie sobie z tym radzi.

2 łyżki ziaren siemienia lnianego wsypujemy do zaparzacza do herbaty, zaparzacz wkładamy do garnka i zalewamy go 2 szklankami gorącej wody. Gotujemy na małym ogniu do momentu, aż woda zamieni się w gęsty żel. Ostudzony żel jest gotowy do użycia.

Ziołowe wcierki

Kolejny sposób to ziołowe wcierki. Oprócz tego, że odbijają włosy, przedłużają im świeżość i wzmacniają mieszki włosowe. Ziół jest od koloru do wyboru: ciemnowłose mogą wybrać wywar z kory dębu, rudowłose z kozieradki, a jasnowłose z rumianku.

Aby uzyskać wywar ziołowy wystarczy zalać łyżkę ziół 1,5 szklanki wrzątku, a następnie gotować na małym ogniu przez 10 minut. Jako wcierkę można wykorzystać również napar - łyżkę ziół zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na 10 minut talerzykiem. Ostudzony wywar/napar jest gotowy do użycia.

Białko z jajka

Kurze białko jest świetnym stylizatorem - wystarczy ubić pianę z białka i wetrzeć odrobinę w wilgotne włosy u nasady. Efekt jest podobny do tego, który uzyskujemy po użyciu lakieru!


Jestem ciekawa, jakie są Wasze sposoby na oklapnięte włosy.
Co robicie, aby były odbite od nasady?


« Nowszy post Starszy post »

36 komentarzy

  1. Świetny post (btw. od 3 tygodni zabieram się za zrobienie wywaru z kozieradki. Lezy w szafce i czeka..)
    Mi pomaga spanie w koczku, a jak mam typowy oklap to spinam włosy z przodu twarzy tak na boki (w stylu Karusi z Przedwiośnia)i wyglądam wtedy całkiem ok, a oklapu nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się zawsze bałam płukać włosy w żelu powyżej uszu o.o'
    Że będzie za ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę w końcu zabrać się za zioła, bo na chwilę obecną tylko dzięki koczkowi mam włosy rano nie oklapnięte :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi doskonale unosi włosy kozieradka i szampon Himalaya Herbals

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi nic nie jest w stanie utrzymać fruzury uniesionej:( Nawet duża ilość lakieru psikana z głową w dół, nie utrzyma włosów:( Ale tak to jest jak ma się mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po prostu susze na okrągłą szczotę i tyle, włosy susze i suszyć będę bo nienawidzę swoich przyklejonych go głowy strączków po naturalnym wysuszeniu :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam z tym problem, jednak nic nie robię w tym kierunku :|... Zresztą muszę się przyznać, że nie wiedziałam jak, a teraz już wiem :p

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe, ja zawsze ulizuję włosy, bo mają zbyt dużą objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie najlepiej na push up działała płukanka z mięty- aż sama byłam w szoku, że mi się tak po niej włosy uniosły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to fajny pomysł. Może wypróbuję następnym razem. Choc ja mam tak ciężkie i gładkie włosy, że najwięcej mi daje spanie w koczku :)

      Usuń
  10. Mycie głowy glinką - polecaaaam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz powiedzieć coś więcej?:) jaką glinką?

      Usuń
  11. u mnie push up nie trwa nawet godzinę. :( Jedynie lakier Hegron an trochę przedłuża efekt.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam pytanie: czy zakrecanie wlosow suchych na plastikowe wałki jest szkodliwe? z tego co przeczytałam, nawet na sylwestra nie robisz stylizacji włosów czymś gorącym, np. prostownica czy lokowka, tylko masz naturalny sposób. świetnie! też bym tak chciała. jednak proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a i jeszcze jedno: w jakim dokładnie miejscu robici dziewczyny ten kok? na czubku głowy? przyznam szczerze, że srasznie brzydko odkształca mi się grzywka i gorne partie wlosow.. ;// wole spac w warkoczu, czy to moze zła metoda?

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie najlepiej działa kozieradka, choć na dłuższą metę przetłuszcza/ "znieświeża" włosy.
    Działa jeszcze suszenie(chłodnym nawiewem) włosów z głową w dół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to znak, że kozieradka działa? Cebulki pobudzone do pracy mogą wytwarzać więcej łoju - ale za to włosy szybciej rosną i nie wypadają. :) Krótsza świeżość włosów to cena, jaką każe nam płacić wiele wcierek. ;)

      Usuń
  15. Ja nie mam żadnej sprawdzonej recepty na push up... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. ja trochę z innej beczki. zastanawiam się czy codziennie noszenie długich włosów spiętych klamrą może je niszczyć? bo z jednej strony są ściśnięte i zawinięte w spiralę. dodatkowo są zebrane od dołu do góry i znów do dołu. czy takie zawijasy mogą im szkodzić? z drugiej strony wydaje mi się, że klamra jest jakaś taka mniej rwąca, uwierająca niż gumka do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zrobiłam koziaderkę i przelałam płyn do buteleczki - ile dni można mieć taki płyn?czy jest konieczność przechowywania w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam do pytania

      Usuń
    2. Dziewczyny, nie jestem Blondhaircare, ale może pomogę :) Ja swoją kozieradkę trzymam maks tydzień w lodówce, nic się nie psuje. Myślę, że dla osób, które chcą trzymać ją na zewnątrz, w pokoju dobrym rozwiązaniem będzie kilka kropli konserwantu, np. FEOG.

      Usuń
  18. Ciekawe sposoby:) u mnie sprawdza się wysoko upięty koczek zwłaszcza do spania, rani włosy są puszyste i uniesione od głowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsze słyszę o wcieraniu żelu we włosy u nasady ;o Nie wyglądają na sklejone u nasady? Chyba ciężko je w takim miejscu odgnieść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozczeszesz to nie będą sklejone ;) Wiadomo, żelu trzeba wetrzeć odrobinę :)

      Usuń
  20. Ja mam to szczęście, że moje włosy nigdy nie są przyklapnięte. A ostatnio zauważyłam, że wręcz odstają, ale tak pozytywne :D siemie lniane temu sprzyja!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja niestety wymiękam i nie mogę znieść zapachu żółtka, nie wiem dlaczego, nawet na drugi dzień mnie mdli jak dodam 1 żółtko do maseczki:<

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie najlepsze jest upinanie włosów "do góry":)

    OdpowiedzUsuń
  23. A jakie zioła mogą być do wcierania w skórę głowy? takie w miarę dostępne - może być np. pokrzywa? Bo jej u mnie latem aż za dużo... (niby wszędzie beton, ale ona jest wszędzie - czasem na chodniku (przebija się dzięki malutkim szparkom w chodniku :)) urośnie troszkę, w krzakach całe "stado", do lasu lepiej nie chodzić, a po jakiś łąkach tylko psy i koty chodzą :P). A wieść, że odrobiny tego "intruza" można się pozbyć, to coś cudownego :).
    Ja spinam grzywkę do tyłu wsuwkami (ale wolę takimi spinkami-żabkami - wygodniej się poprawia, jak się popsuje), włosy mam krótkie (nie a tak, ale za ramiona to dla mnie bardzo krótkie [kiedyś miałam do pasa]) i ciągły przyklap, po koku efekt znika po dwudziestu minutach, skorzystam z tych rad.


    Pozdrawiam,
    Marswi ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. podoba mi się blog ;) zapraszam do mnie:
    http://agata-kolorowo.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  25. wcierka jantar fajnie unosi, no i wyczesanie włosów na okrągłą szczotkę:) podobno maseczka z drożdży skuteczna, ale jakoś jeszcze nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pewno coś wypróbuję moje po 3 godzinach sa już mega przyklapnięte

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie najlepiej działa Jantar warty w jeszcze wilgoten włosy ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram