środa, 19 grudnia 2018

Niskie koki ślubne - praktyczne wskazówki i garść inspiracji


Niski kok to chyba najpopularniejsze upięcie ślubne. Czy jest idealne i czy warto wybrać tę fryzurę na wesele? Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami i pokażę trzy inspiracje, które wyczarowała na moich włosach zdolna Zosia Furmann. ♥

Zobacz także:

Wnioski, które wyciągnęłam z próbnego czesania niskich koków


1. Do koków wcale nie potrzeba długich i gęstych włosów. Nigdy bym nie pomyślała, że moje włosy będą za długie i za gęste do tego typu upięć! Zmatowione włosy nabrały objętości i koki wychodziły dość grube i ciężkie, miałam problem z oparciem głowy o zagłówek albo z odchyleniem jej do tyłu. Jeśli zdecyduję się na kok, podetnę włosy o 5-8 cm, aby był wygodniejszy i ładniejszy.


2. Kok musi prezentować się pięknie z każdej strony, dlatego aby fryzura była dla mnie bardziej twarzowa, muszę lekko wycieniować włosy z przodu. Mam wysokie czoło, więc gładkie upięcia nie wypadają u mnie najlepiej, za to wyglądają pięknie u dziewczyn o klasycznych rysach twarzy.

Subtelna grzywka i luźno wypuszczone przednie kosmyki sprawią, że fryzura będzie mi lepiej pasować, ale jednocześnie pojawia się mały problem - luźne włosy wokół twarzy będą chłonęły pot i po prostu będą przeszkadzać w tańcu. Wyobrażam sobie, jak non-stop poprawiam włosy przy twarzy dłońmi i po 3 godzinach wiszą oklapnięte i przetłuszczone.


3. Im ładniejszy kolor włosów, tym kok ładniej wygląda, dlatego muszę zadbać o kolor włosów - odświeżyć sombre lub rozjaśnić włosy u nasady. Aktualnie kok jest jasny, a reszta włosów ciemna i średnio to wygląda (zwłaszcza, gdy patrzę na siebie od przodu). W dodatku na moim ciemnym blondzie fryzura wydaje się nijaka.


4. Przy upięciach znacznie lepiej sprawdzają się podniszczone włosy, niż takie zdrowe i śliskie. Śliskie włosy szybciej się rozpadają, a żeby je zmatowić, trzeba użyć karbownicy i sporo pudru matującego oraz lakieru.

Podsumowując, jeśli masz włosy w złym stanie, nie przejmuj się. :) Najlepsze do upinania są włosy porowate, rozjaśniane, szorstkie i matowe. Nie warto jednak niszczyć włosów na poczet fryzury ślubnej. ;)

Zupełnie odwrotnie jest z makijażem - cera pod podkładem powinna być w idealnym stanie, aby makijaż pięknie się prezentował.


5. Całe piękno niskiego koka skupione jest z tyłu głowy panny młodej, a ona widzi tylko przód i boki fryzury.


6. Mimo że niski kok uchodzi za najbardziej stabilną fryzurę ślubną, nie jest niezniszczalny i też może (ale nie musi) się rozsypać.


7. Luźne upięcia (tzw. romantyczne koki ślubne) wyglądają pięknie tylko na zdjęciach i często są tworzone właśnie pod zdjęcia na Instagram. Uświadomiła mnie w tym temacie Zosia i kilka obserwatorek na Insta.

W rzeczywistości taka fryzura szybko się rozpada, zwłaszcza w tak intensywnym dniu, jakim jest ślub. Aby kok był stabilny, włosy muszą być zmatowione, dość mocno ściśnięte i przypięte wsuwkami, a całość utrwalona lakierem.

Przed czesaniem byłam pewna, że niski kok to najlepszy wybór na ślub i wesele! Przed próbą nie byłam świadoma kilku jego wad oraz tego, co muszę zmienić, aby fryzura wyglądała jak najlepiej.

To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że próbna fryzura to must have każdej przyszłej panny młodej! ♥ Mam nadzieję, że moje fryzurowe wpisy ślubne pozwolą Wam zaoszczędzić nerwów i uniknąć błędów.


Jestem ciekawa, co Wy sądzicie o takich fryzurach ślubnych jak niskie koki?


« Nowszy post Starszy post »

26 komentarzy

  1. Piękna fryzura. Kojarzy mi się z koronacyjną fryzurą Elzy z Krainy Lodu, zawsze zachwycał mnie ten jej kok, choć byłam już w zaawansowanym wieku lat 17, gdy zobaczyłam ten film :). Niestety nie potrafiłam go odtworzyć, bo mam bardzo ciężkie włosy. U Ciebie wygląda ślicznie, pewnie wypuścisz też parę pasm wokół twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Krainę Lodu. :) Ona miała fryzurę stworzoną komputerowo, nie wiadomo, czy w ogóle da się ją odtworzyć, haha. :D

      Usuń
  2. kocham takie upiecia! Szczerze :) kiedys sie skusilam na tego typu upiecie, ale przy wlosach do pasa, grubych wygladalo to jakbym miala druga glowe.. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Koki są piękne. Na tych zdjęciach = piękne koki.
    Natalio, zrób może i proszę Cię o to, jak wyglądają Twoje włosy po maseczce do włosów Kerastase Chronologiste.
    Pozdrawiam :-)
    Kat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są gładkie, sypkie i lśniące. :*

      Usuń
    2. Natalio, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź :-)Kiedyś kupię Kerastase Chronologiste :-)
      Na razie mam Kerastase Elixir Ultime, Nektar termiczny i Oleo Relax.
      Jeszcze ich nie używałam. Na razie mam szampon Loreala Elseve do farbowanych i maseczkę Garnier 3 Oil Butter oraz olejek i spraye z Gliss Kura :-)
      Obawiałam się tej lawy wulkanicznej w składzie Kerastase Chronologiste, ale skoro włosy są po niej super, to kupię kiedyś, jak zużyję swoje zapasy. Mam ponad 5 litrów szamponów i około 6 litrów maseczek do włosów ;-)
      Pozdrawiam Cię serdecznie :-)
      P.S.
      Upięcia z włosów są piękne.
      Kat

      Usuń
    3. Natalio, a jak z nawilżeniem włosów po Kerastase Chronologiste? Czy jest duże nawilżenie włosów po tej masce do włosów? :-)
      Kat

      Usuń
  4. Kochana, nie myślałaś żeby iść do ołtarza w rozpuszczonych włosach albo chociaż półupięciu? Ja osobiście zawsze chodzę w włosach rozpuszczonych i po czesaniu próbnym- właśnie takie niskie upięcie czułam się bardzo nieswojo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam. :) Zamierzam przetestować kilka różnych opcji. :)

      Usuń
  5. Ja po próbnej natychmiast zrezygnowałam z niskich koków jak i luźnych romantycznych upięc;) nie wiem czy miałaś okazję pochodzić sobie w takiej fryzurze - kokówki wyślizguja się lekko i po prostu drapią w szyję..ja do ślubu poszłam we włosach od czoła "zaplecionych" do tyłu na wzór drobnego warkocza/kłosa ( oczywiście każdy "splot" upiety wsowkami) i gładkim troche-niskim koku ozdobionym skromnym metalowym polwiankiem z motywem listków. Miałam obawy co do takiego upięcia bo mam bardzo okrągła twarz ale postawiłam na mocny makijaż i ciemne oko i teraz już wiem że to byl strzał w 10;) powodzenia w przygotowaniach;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W 100% zgadzam się z tym co napisałaś! Brałam ślub w sierpniu tego roku i mam niedawne doświadczenia:) Mialam niskiego koka, bo taki pasowal stylu sukni i w ogole wesela. Pomimo, że latem moje włosy pojasnialy od słońca i tak lekko je rozjasnilam przed ślubem. Zostały też trochę wycieniowane przy twarzy, z tych powodów, o których napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne są te koki, nie pomyślałabym że są takie kłopotliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem te koki nie są dobrze wykonane. Kok jest za nisko, jakby wisi a włosy nie powinny zachodzić na uszy. Zazwyczaj zbiera się je lekko nad uchem, w dodatku warto wtedy kilka kosmyków zawinąć, daje to o wiele ciekawszy efekt i objętość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te luźne są takie piękne - wybierz taki do kościoła i na początek przyjęcia. A potem je rozpuść albo zamów fryzjerkę do hotelu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Popełniłam chyba większość tych "błędów" :D Mam wyższe czoło od Ciebie i na ślubie miałam niskiego, przylizanego koka (zero cieniowania), tylko przedziałek z boku.
    Nie wiem na ile te posty są tworzone na potrzeby bloga, a ile tych rozterek rzeczywiście Cię dotyczy. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że wszystko trochę wyolbrzymiasz i sama sobie tworzysz problemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysokośc czoła nie jest wyznacznikiem - może masz jednocześnie węższą twarz i pasują Ci takie upięcia. Opisuję swoje wrażenia i niczego nie wyolbrzymiam, póki co. :D Dziewczyny widziały zdjęcie z przodu i potwierdzą to, co piszę. ;) W sumie, mogłam je tutaj załączyć.

      Usuń
  11. Przed swoim ślubem zmieniałam fryzjerkę, u nowego fryzjera miałam tydzień przed próbną fryzurę i by£am zasowolona, miałam na górze zrobiony warkocz dobierany na samym środku, po bokach wypuszczoną grzywkę, a z tył rozpuszczone i pokręcone włosy, ho nie mogłam się zdecydować co mi bardziej się podoba- spięte czy rozpuszczone. Wyszło romantycznie i fryzura trzymała się od 12 w sobotę do 8-9 rano w niedzielę ;) dobrze zrobiona i utrwalona fryzura wytrzyma wszystko. A i włosy do warkocza miałam karbowane, bo były właśnie za śliskie ;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć, ja na ślub zdecydowałam się na luźny (tylko z pozoru) kok wysoko na głowie, otoczony wianuszkiem z prawdziwych kwiatow. Przy twarzy miałam wypuszczone pasemka i absolutnie, po odpowiednim utrwaleniu, nie bylo mowy o wiszących, przetluszczonych pasmach:) fryzura nawet po wyjeciu wsuwek i szpilek nadal sie trzymala następnego dnia rano. Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Może zamiast cieniować włosy przy twarzy dokup sobie taką "grzywkę" okalającą twarz z przodu? Coś takiego jak poniżej,tylko najlepiej z naturalnych włosów żeby się sztucznie nie świeciły:

    https://www.aliexpress.com/item/SHANGKE-Long-Clip-In-on-Front-Hair-Bang-Side-Fringe-Hair-Extension-Real-Natural-Synthetic-bangs/32864268126.html?spm=2114.search0204.3.113.659d6f05RLbhZ5&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_2_10065_10068_319_317_10696_453_10084_454_10083_5729418_10618_10304_10307_10820_10301_5730518_10821_538_537_536_10843_10059_10884_10887_100031_321_322_10103,searchweb201603_51,ppcSwitch_0_ppcChannel&algo_expid=27f5fb6d-9049-413d-8520-cc650163f05d-11&algo_pvid=27f5fb6d-9049-413d-8520-cc650163f05d

    OdpowiedzUsuń
  14. W punkcie 5 błysnęłaś... if you know, what do I mean?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przynajmniej napisała po polsku :)

      Usuń
  15. Koki i upiecia postarzaja, uważaj :-) Luźne włosy,loki,czy fale wyglądają dużo lepiej a dobrze zrobione wytrzymają cała noc plus poprawiny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kok jest super, ale na twoich włosach nie wygląda dobrze, gdyż ciemne włosy przy twarzy sprawiają taką „ciężką” buzię. To samo zauważyłam, jak masz kitę. Twarz wygląda ciężko, a kolor jes po prostu mysi. Tylko ta część jasna włosów dodaje świeżości i wyrazistości na twarzy. A to tylko jak włosy są rozpuszczone i z tylu głowy. Ten kok wyglądałby super jako kok blond - przy buzi

    OdpowiedzUsuń

Instagram