sobota, 11 lutego 2012

Jak zapuszczać włosy?

Co jest dla Was ważniejsze - długość czy zdrowie włosów? Dzisiejszy wpis to efekt moich odwiecznych przemyśleń :)



Zauważyłam w moim otoczeniu, że dziewczyny zapuszczają włosy, których końce (a nawet włosy od połowy długości) są bardzo zniszczone, spalone prostownicą, wręcz nieestetycznie "poszarpane" i co najgorsze... nie ma mowy o ich podcięciu!


Długie włosy, aby przyciągały wzrok i dodawały uroku muszą być zadbane, a ich końcówki aż ostre (nawet, gdy są wycieniowane) :) Nieobcinanie włosów przez długi czas na rzecz długości nie jest dobrym rozwiązaniem:
  • niepodcinane włosy po kilku miesiącach stają się "wymiętolone", rozdwojone i słabe, a zniszczenia pną się w górę w kierunku cebulek. 
  • podcinając włosy np. raz na 2 miesiące o centymetr pozbywamy się zniszczonych warstw i łatwiej utrzymać nam zdrową kondycję włosów.
  • zauważyłam, że na ostre, zdrowe końce panuje od jakiegoś czasu moda :)

Ja już dawno zainwestowałam w ostre nożyczki fryzjerskie, które używa są tylko do włosów! Cięcie nimi innych materiałów powoduje tępienie, a w rezultacie nożyczki nie będą porządnie ciąć włosów tylko je miażdżyć -zmiażdżone końcówki będą się szybciej rozdwajać. Degażówki lepiej zamienić na ostre nożyczki.


Mimo, że marzę znów o długich włosach - dla mnie liczy się jakość, a nie ilość. Mam nadzieję, że do lata uda mi się zapuścić zdrowe włosy do połowy łopatek :)


Zapuszczając włosy stawiamy na kosmetyki, wcierki, suplementy itp., a przecież do zapuszczania i dbania o włosy należy podejść kompleksowo., tj. dobrze się odżywiać, podcinać końcówki i dbać o zrównoważoną pielęgnację. Zdrowe odżywianie umocni cały organizm i cebulki, z których będą wyrastać zdrowe włosy. Jest to inwestycja na przyszłość - mocne baby hair staną się za jakiś czas np. zdrowymi włosami do ramion :)



PS: Takich spalonych końcówek unikamy jak ognia... ;)

www.fryzurki.blox.pl
« Nowszy post Starszy post »

69 komentarzy

  1. Odkąd ścięłam swoje długaśne włosy nie mam ochoty ich zapuszczać ;D Krótsza fryzura ułatwia życie ;D no i portfel mniej cierpi, bo zużywa się mniej kosmetyków.

    Nie wyobrażam sobie picia drożdży - mdli mnie na sam zapcha brrr Pokrzywa hmm może bym dała radę - jaki to ma smak ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz niesamowite włosy, napatrzyć się nie mogę;)U mnie drożdże skończone, od 2 marca powrót, do pokrzywy nie mam serca;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj mam drugi tydzień picia pokrzywy i drożdży.Zamówiłam też sobie herbatkę ze skrzypu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie! Ja niedawno ciut podcięłam końcówki, ale przyznam się, że mam bardzo podobne do Drew na zdjęciu ;P Stosuję tego odżywkę, może nienaturalną, ale mam nadzieje, że coś pomoże. Ostatnio też dużo włosów mi wypadło, mama mówi, że przez zła dietę, też tak uważasz? Pytam jako specjalistki od naturalnych terapii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta, stres, hormony, malo snu :) Przeanalizuj swoj tryb zycia i co w ostatnim czasie moglo wplynac na wloski :)

      Usuń
  5. A powiedz gdzie kupiłaś swoje nożyczki do włosów?:)
    A skrzypopokrzywę piję od 2 tyg. tyle że podwójną dawkę (po 2 łyżeczki skrzypu i pokrzywy raz dziennie) i już mam baby hair! Ależ jestem szczęśliwa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje kupiłam chyba w Piotrze i Pawle prawie rok temu i działają ;-)

      Usuń
  6. Okej, zgodze się, że Drew na tym zdjęciu ma słabe końcówki, ale jednak jest dobrze ustylizowana i to ombre dodaje jej takiej jakiejś lekkości ;).
    Pozdrawiam, wpadnij ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez planuje zacząć pić pokrzywę, albo pokrzywe i skrzyp:)
    Co do drożdży nie mogę się zmusić po prostu, obrzydliwe są aż mnie cofa :( Myślisz, że jakieś drożdzowe tabletki też będą ok, czy nie ma sensu się w nie bawić?


    PS
    Wczoraj odkryłam Twojego bloga, a już przeczytałam wszytskie posty. Blogi jak Twój i Anwen motywuja mnie wiekszego do dbania o swoje włosy. Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny chwalą sobie drożdże piwne :)
      Buziak ;*

      Usuń
    2. ja mam krótkie włosy i ciągle je prostuje dlatego ze mi się wykręcają :/

      Usuń
  8. ja zrobiłam przerwę od pokrzywy, zamieniłam ja na skrzyp, moje końce są do podcięcia ale siostra ciągle nie ma czasu eh...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się dołączam! :) Planuję w najbliższym czasie regularnie pić skrzypokrzywę i drożdże. Zobaczymy, czy to przyspieszy wzrost włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio ( w połowie stycznia jakoś) ścięłąm 20 cm włosów własnie z tego powodu :) Miałam mocno pocieniowane i nie było sensu dbać o suche, połamane włosy. Teraz piję skrzypokrzywę, olej lniany, soki warzywne, staram się zdrowo odżywiać. Mam nadzieję, że włosy (i całe ciało!) mi się odwdzięczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy zawsze się odwczięczają za właściwą pielęgnację :)

      Usuń
  11. Ja też niedawno podcinałam włosy.W tamtym tygodniu ;) Zależy mi na długości,ale teraz staram sie dbać o ich zdrowie.One są takie okropne i dlatego chcę ,żeby były zdrowe i łatwe,ale nie wiem czy uda mi się to uzyskać ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. jak tylko zacznie się sezon na lepsze warzywka na pewno będzie mi łatwiej dążyć do wyznaczonego zdrowego odżywiania. teraz kiedy odrzuca mnie na sam widok naszpikowanego chemią pomidora, ciężko jest mi dążyć do zdrowego życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja piję Twoją ziółkową miksturkę oczyszczającą krew na razie :) myślisz, że może mieć to przy okazji jakiś pozytywny wpływ na włosy czy lepiej też zacząć pić skrzypopokrzywę?

    Odnośnie obcinania, zgadzam się, że to konieczne i bardzo bym chciała robić to sama, ale mam jeszcze za krótkie włosy, a osoby z otoczenia nie za bardzo potrafią obciąć moje włosy na prosto... mam tak cienkie i proste włosy, że wszystko widać, jeśli są nierówne :/
    Tak więc chyba pozostaje mi jedynie wybrać się znowu do fryzjera, chociaż czuję obawę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już skończyłam mieszankę :) Paznokcie mi rosną jak szalone... i wzmocniły się tak, że moczę je w wodzie a one nadal mocne!! :D
      Przez ten czas nie piłam drożdży i pokrzywy (dnia mi nie starczało buu). Teraz chcę znowu zacząć, potem przerwa i znowu jakaś mieszanka oczyszczająca :) Pokrzywa też oczyszcza :) Ogólnie ziołowe herbatki to podstawa mojego funkcjonowania, nie piję innych herbat, jedynie wodę mineralną :) Jeśli chcesz możesz pić też pokrzywę. Mieszankę rano i wieczorem, a pokrzywę w południe :)

      Usuń
    2. Ja już skończyłam mieszankę :) Paznokcie mi rosną jak szalone... i wzmocniły się tak, że moczę je w wodzie a one nadal mocne!! :D
      Przez ten czas nie piłam drożdży i pokrzywy (dnia mi nie starczało buu). Teraz chcę znowu zacząć, potem przerwa i znowu jakaś mieszanka oczyszczająca :) Pokrzywa też oczyszcza :) Ogólnie ziołowe herbatki to podstawa mojego funkcjonowania, nie piję innych herbat, jedynie wodę mineralną :) Jeśli chcesz możesz pić też pokrzywę. Mieszankę rano i wieczorem, a pokrzywę w południe :)

      Usuń
    3. To przy następnych zakupach w zielarni biorę też pokrzywę :) Mi też posmakowały te herbatki ;)

      A ja się tak dziwię i dziwię, od czego mi tak się znowu paznokcie wzmocniły... :D Buziaki i jeszcze raz dzięki za pomysł z tymi ziółkami :*

      Usuń
  14. próbowałam picia drożdży ale niestety powoduje u mnie odruchy wymiotne i wolę tabletki

    OdpowiedzUsuń
  15. zgadzam się z Tobą, często widzę dziewczyny z długimi włosami ale tragicznymi końcami... wygląda to bardzo nieestetycznie. Ja staram się podcinać końcówki co 3 miesiące, ale zawsze mi szkoda :P Taka głupota ludzka. A drożdże jak pijesz? W sensie jak wygląda Twoja magiczna mikstura, jeśli wolno spytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok 1/8 kostki zalewam gorącą wodą, następnie po minucie dolewam mleko i dodaję miodu - mniam mniam :)
      Ja podcinam końcówki wtedy, kiedy mnie o to błagają :) Ale jeśli włosy są bardzo zniszczone wtedy trzeba częściej :(

      Usuń
  16. to zdjecie przypomina mi moje z wakacji ... ale widzialas pewnie w historii wlosowej... masakra, dobrze ze teraz sa inne :D ale wloskow tez wtedy duzooo podcielam

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana czy byłabyś tak uprzejma polecic raczkującej Włosomaniaczce nożyczki do podcinania końcówek? Napisz proszę jakiej firmy szukac (w rozsadnej cenie), jestem w tym względzie zielona a do fryzjera nie pójde! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje kupiłam w Piotrze i Pawle ok rok temu i są firmy Zenner-Poland :) Na Allegro jest duzo nozyczek fryzjerskich :)

      Usuń
    2. Do Piotra i Pawła nie mam dostępu. Wiem, że na Allegro jest ich duzo, własnie siedze i nie mogę się zdecydowac, dlatego własnie zależałoby mi zeby ktos polecił konkretny model/firme :)

      Usuń
    3. W rossmannie możesz kupić, ostatnio widziałam za 15-20zł. Sama mam jedne z nich i są bardzo dobre, ostre :)

      Usuń
  18. Po ostatnich eksperymentach z farbami (na czarną farbę rozjaśniacz, potem mahoń, czy inna cholera - oczywiście zafarbowały się odrosty, a 15 centymetrów włosostanu było popalone) miałam dość do tego stopnia, że tylko zdrowy rozsądek uratował mnie od zgolenia włosów na zero.
    Podcięłam te zniszczone 15-20 cm, czekam aż odrosną na tyle, że będę mogła ściąć resztę 'eksperymentu'. Mam już około 3 cm zdrowych włosów (jestem na drożdżach).
    Niedawno oglądając zdjęcia sprzed kilku lat, zdałam sobie sprawę z tego, jakie ładne włosy miałam: brązowe, długie, z naturalnym połyskiem. Kilka lat (tak!) poświęceń i będę miała takie, jakie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja zapuszczam włosy, ale już zainwestowałam w nożyczki fryzjerskie, by jakoś zadbać o te końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moje włosy nie rosną :( to koszmar, cale zycie nie mialam nigdy dluzszych niz do ramion. nic na to nie mogę poradzic, nie niszczę ich, odstawilam prostownice, ktorą uzywalam moze ze 2 lata, nigdy nie farbowałam wlosow... podcinam od ostatnich 4 miesiecy, zobacyzmy czy to cos da

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej, własnie przez cały niedzielny poranek przeczytałam Twojego bloga od początku, zrobiłam listę zakupów i od jutra zaczynam akcję pielęgnacyjną :D
    Pisałaś w którejś notce że opracowałaś jakąś mieszankę olejową na cellulit :) mogłabyś się nią podzielić?
    z góry dziękuję!
    świetny blog!! i bardzo motywujący!! brawo i trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar o tym napisać niedługo :*

      Usuń
    2. Czekam! I też zabieram się za całonocne penetrowanie tego bloga, Nana - lista zakupów to dobry pomysł, inaczej nie da się spamiętać tych cennych wskazówek! :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Hej :)
    Myślisz, że cukier można zastąpić miodem? Ja zeszłam z 2 łyżeczek cukru do jednej, ale o wyeliminowaniu go całkowicie nie ma szans :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Ja uwielbiam miód :) Aczkolwiek herbatki piję bez miodu ;)

      Usuń
  23. Bardzo lubię włosowe blogi, a Twój wydaje się bardzo interesujący ;-) Piękny efekt uzyskałaś w pół roku!

    OdpowiedzUsuń
  24. Yeah! Hair power.
    Dołączam, akurat wczoraj wzięłam z polskiego sklepu drożdże, mleko jeszcze tylko miód potrzebuję bo inaczej nie przeżyję smaku drożdży. Dziś pokrzywa już wypita.

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny blog, ogromna baza wiedzy ! :) kupię w najbliższym czasie nożyczki i poproszę kogoś bliskiego o obcięcie, bo fryzjerom nie ufam, w związku z czym rzadko podcinam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama nie chciałam podcinać końcówek (Miałam bardzo dlugie włosy do pasa w porywach nawet i dłuższe) I włosy zamiast rosnąc samoistnie sie skracały a zamiast pięknych włosów zostawał mysi ogonek którego aż ciężko było rozczesać a gdy na niego patrzyłam przechodziły mnie dreszcze brr. Ostatnio poprosiłam mame o podcięcie włosów i scieła mi wszystko aż do tali(ogromna strata jednak no ale..) Od razu wyglądają na bardziej zadbane. :)Obawiam sie jednak że nasze nożyczki są już delkikatnie wysłużone. Gdzie kupie ostre fryzjerskie nozyczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiłaś, że obcięłaś!:) Nożyczki dostaniesz w Rossmannie, w marketach, na Allegro :)

      Usuń
  27. Twój blog to kopalnia wiedzy :O. Przeczytałam cały od deski do deski! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wzięłam sobie twoje słowa do serca i podcięłam swoje piórka, od razu przyjemniej;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie suche pióra jak u Drew to tragedia. I jeszcze te spalone końcówki po ombre hair, brrrr.

    Nigdy nie zapomnę jak moje włosy wyglądały po kilkuletnich eksperymentach z rozjaśniaczami i farbami - koszmar. Trzeba było obciąć 20 cm. Płakałam przy tym jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mam takie wlosy jak ta Pani na zdjeciu. Zaczelam o nie dbac i od ucha sa juz ok. To po prostownicy . co ja mam zrobic ? tak wygladaja juz po obcieciu ....;(

    OdpowiedzUsuń
  31. Odżywiaj i podcinaj stopniowo, np. co miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  32. bede mmusiala cale obciac ? wiem ,ze to dziwne ,ale ja chcialam chodowac. nie da sie tego odratowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no możesz poprawić ich kondycję, ale niestety rozdwojone końce się nie zlepią :(

      Usuń
  33. Twoje rady są niesamowite i stwierdzam,ze sa bardzo przydatne :)
    Pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten post uratował mnie: ostatnio obciełam 4 cm końcówek, i zdałam sobie sprawę właśnie, ze dobrze zrobiłam. Cóż, do zapięcia stanika dojdę chyba do końca tego roku dopiero, ale przynajmniej będzie to "zdrowe" zapięcie stanika ;) Lubię bardzo Twój blog, pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam właśnie takie końcówki jak Drew Barrymore na tym zdjęciu. Tylko, że moje włosy nie sięgają nawet ramion... Uważasz, że każdy może zachodować włosy do pasa? Cieszę się, że trafiłam na Twój blog, jest tutaj tyle porad, może coś mi w końcu pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  36. I jeszcze jedno. Podziwiam Twoje włosy :-) Śliczne są :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Masz piękne włosy !
    Mam pytanie, jakie masz te nożyczki ? bo jak widzę na allegro to ceny wahają się 10 - 300 zł.

    OdpowiedzUsuń
  38. jak poznać że nożyczki są ostre i nie miażdżą włosa?

    OdpowiedzUsuń
  39. ale macie posrane we łbach dziewczyny :/ chyba jednak wolę zostać skinem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha :):):) normalnie oplulam monitor ze smiechu! :) hahahaahahahahaha :):):):):):)):):)

      Usuń
    2. Moderatorka chyba dla śmiechu zaakceptowała ten komentarz :D

      Usuń
  40. Ja obecnie zapuszczam włosy i mam zniszczone kocówki,odliczam czas by podciąć znowu bo nie chce zbytnio stracić na długości więc teraz na pewno przydadza mi sie Twoje posty dotyczące włosów - więc nie przestawaj pisać ! :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla mnie zawsze zapuszczanie włosów zawierało się w zdaniu "Rób wszystko, żeby nie iść do fryzjera" ;) A więc pielęgnacja chemiczna i mechaniczna + wyłącznie samodzielne podcinanie końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  42. tez jestem wlosomaniaczka i duzo interesuje sie wloskami, ale jeszcze nie zmotywowalam sie do zalozenia bliga, moze kidys to zrobie. z twojego dowiedzialam sie o koszulce, tego nie wiedzialam i planuje wykorzystac. o od kilku dni pije drozdze i mam nadzieje ze to jeszcze bardziej wzmocni moje wloski. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja stosuje Gliss Kur szampon i regenerujaca maske oczywiscie tez tej samej firmy od 15 stu lat wlosy sa mocne geste i szybko rosna . Polecam dziewczyny sprubujcie .

    OdpowiedzUsuń
  44. nie mam pojęcia czy dam radę zapuścić włosy, z mega krótkich cpodgolonych mam już ok 3cm z ucho, równe ładnie podcięte, z długą grzywką, czeszę je przeważnie na gładko zakładając za ucho ale wydaje mi się, że źle wyglądam, ech kusi mnie obciąć znów ;p ;p zapraszam do mnie www.jestemsobieogrodniczka.blog.pl tam klimaty bardziej kwiatowe

    OdpowiedzUsuń
  45. to był mój największy błąd.. zapuszczanie bez podcinania

    teraz szybciej rosną jak podcinam raz na 2 miesiące niż wtedy- bez ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Co do podcinania - to kwestia indywidualna. Jedni mogą nie podcinać i 1 rok, a włosy będą prezentować się dobrze, a inni muszą co miesiąc. Osobiście nie podobają mi się bardzo ostre końcówki, choć rozumiem, że mają one swoich zwolenników. Wolę stan pośredni - coś między bardzo ostrymi końcówkami, a włosami trochę, ale tylko trochę podniszczonymi. Oczywiście stan końcówek włosów Drew Barrymore na zdjęciu jest po prostu...straszny i zdecydowanie trzeba coś z włosami zrobić - jeśli nie podciąć od razu wszystkie zniszczenia, to przynajmniej napompować silikonami i co miesiąc ścinać po trochu. Moim zdaniem, trudno zapuścić naprawdę długie włosy (do pasa i dłuższe) podcinając je co 2 miesiące. To będzie przypominać walkę z wiatrakami - włosy będą miały bardzo ostre końcówki, ale ich porost będzie praktycznie stał w miejscu. Po pierwsze, nie spotkałam fryzjera, który rozumie, ile to jest 1 cm, a na kolejne eksperymenty po prostu szkoda mi włosów. Nawet jak nie zapłacę fryzjerowi za usługę, będzie to dla mnie marna satysfakcja, bo i tak ściętych włosów mi to nie zwróci. Rozumiem ściąć 2-3 cm (zamiast 1 cm), ale żeby 5 cm i to kiedy włosy nie są zniszczone ? Co prawda zdarzyło się to 1 raz, ale jest to i tak o jeden raz za dużo - dla mnie to cofnięcie porostu o co najmniej pół roku. Po drugie, choć krew-hormony są w porządku, włosy więcej niż 1 cm na miesiąc bez wspomagaczy mi nie rosną. Średnio na rok bez wspomagaczy mam 10-12 cm porostu, ze wspomagaczami - w najlepszym przypadku 14-15 cm na rok. Na siemię lniane mam uczulenie (3 podejścia o różnych porach roku, za każdym razem widoczny obrzęk powiek i łuszcząca się skóra na powiekach po doustnym zażyciu na 3-4 dzień). Drożdże działają najlepiej, ale jak uzyskam w jednym miesiącu ponad 1 cm, to w kolejnych miesiącach po odstawieniu będzie 0,5 cm lub 0. Wcierki za bardzo nie działają (brak negatywnych reakcji, z pozytywnych - bardziej ujarzmione i gładkie włosy, ale brak porostu i baby hair, na czym mi najbardziej zależało). Po trzecie, jak włosy nie są zniszczone i chce się je zapuścić, a nie utrzymać tą samą długość, nie widzę potrzeby je ścinać. Na szczęście moje włosy się nie niszczą szybko i mogę sobie pozwolić je podcinać raz na pół roku. Bez zbytniego ścinania zajęło mi 4 lata zapuszczenie włosów od końca szyi do pasa, kolejne 2 lata potrzebowałam, by je zapuścić do kości ogonowej i takiej długości się trzymam. Obecnie włosy podcinam sama nożyczkami z Rossmana, jestem spokojniejsza, że nikt mi nie zetnie więcej niż chcę. Stan włosów określam jako dobry - zniszczenia na pewno są, ale po 1 godzinie intensywnego szukania znalazłam 3 rozdwojone końcówki, które przepisowo obcięłam (końcówki + 2 cm nad rozdwojeniem). Gdybym chodziła do zakładu fryzjerskiego i trzymała się ostrych końcówek, podejrzewam, że włosy nie urosły by do talii przy moim tempie wzrostu nawet i za 10 lat...

    OdpowiedzUsuń
  47. Napiszesz, jak podcinasz końcówki? A może jest już taki wpis? Boję się fryzjerów :( wszystkie wiemy, że dla nich 1 cm znaczy 5 cm, a chcę włosy zapuścić. Jak podcinać samodzielnie? Proszę o pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ok, przekonałaś mnie do podcięcia, ale... Czy powinnam teraz sukcesywnie podcinać włosy co 2 miesiące o 1 cm, czy za pierwszym razem obciąć 20 cm :(

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak myślałam o podcięciu końcówek maszynką,ale chcę to zrobić sama,albo poproszę męża.Przy Youtube można wszystko He he. Muszę z powrotem zacząć pić drożdże.I jak tylko się pojawi młoda pokrzywa i skrzyp muszę znowu nazbierać i zrobić sobie zapasy.Ususzyć,pić napary i robić płukanki do włosów.Również zapuszczam,ale widzę,ze nadszedł juz czas podciąć końcówki,są szorstkie w dotyku.Ostatni raz podcinałam w ur w pażdzierniku.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2