piątek, 31 maja 2013

Nożyczki fryzjerskie

Ostre nożyczki fryzjerskie to chyba marzenie każdej włosomaniaczki – w przeciwieństwie do produktów pielęgnacyjnych, pokochają je wszystkie rodzaje włosów :) Są niezbędnikiem dla osób, które podcinają włosy samodzielnie w domu i które jednocześnie mają delikatne, porowate końcówki:
- łamliwe i rozdwajające się,
- suche i kruche,
- zakończone „białą kulką.






Dlaczego warto podcinać włosy?

Podcięte, estetyczne końcówki okalają naszą buzię i dodają mnóstwo uroku, w przeciwieństwie do zmęczonych, suchych, matowych i zniszczonych kosmyków :)

Kwestię podcinania włosów poruszyłam w tych dwóch postach:


Jak podcinam włosy?

W domu

Włosy należy podcinać przede wszystkim na mokro. Mokre włosy zachowują się podobnie jak „wymoczone” paznokcie - są bardziej miękkie i elastyczne. Cięcie jest dla nich wówczas mniej szkodliwe niż w przypadku strzyżenia na sucho, kiedy są twarde i łatwiej się kruszą. Czasami przed zmoczeniem włosów nakładam na nie odrobinę tłustego olejku, który dodatkowo uelastycznia końcówki.

Wyjątek stanowi u mnie grzywka, którą podcinam na sucho, aby mieć pełną kontrolę nad jej długością :) Końcówki moich włosów są starsze i bardziej wrażliwe niż grzywka, dlatego je podcinam tylko i wyłącznie na mokro.

Zarówno przed, jak i po zmoczeniu włosów dokładnie je rozczesuję. Cięcie wykonuję energicznym ruchem bardzo ostrych nożyczek, dzięki czemu końcówka pozostaje bardziej gładka niż w przypadku spokojnego, niezdecydowanego ruchu nożyczkami.

Dzięki tym zasadom udaje mi się uniknąć tej okropnej „białej kulki”, która zwykle pozostaje na przednich kosmykach. Jest to jedyna warstwa włosów, którą kiedyś prostowałam po każdym myciu i która do dzisiaj jest bardziej sucha, krucha i łamliwa niż pozostałe.

Podcinając włosy zawsze robię to intuicyjnie, nie stosuję żadnych specjalnych technik. Marzę o prostym, krótkim kursie fryzjerskim, dzięki któremu mogłabym profesjonalnie podcinać włosy sobie, rodzinie i znajomym :D

Gdy nie mam dostępu do bardzo ostrych nożyczek i/lub zaufanego podcinacza lub gdy chcę nadać fryzurze kształtu to udaję się do fryzjera :)






U fryzjera

Przed każdą wizytą u fryzjera dokładnie rozczesuję moje włosy. Zawsze wybieram opcję strzyżenia na mokro albo (jeśli jest taka możliwość) na wilgotno, czyli bez mycia.

Osobiście lubię, gdy moje włosy obcinane są na stojąco, najlepiej ostrą maszynką. Wtedy cięcie jest najbardziej dopracowane, końcówki sztywne i równo obcięte :) Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że jestem fanką cięcia w kształcie U, bez cieniowania, bo taka fryzura jest dla mnie najłatwiejsza w utrzymaniu. Niemal za każdym razem, gdy moje włosy podcięte są w pozycji siedzącej, po jakimś czasie okazuje się, że są bardzo asymetryczne... Często fryzjerzy zamiast przykucnąć lub uregulować wysokość fotela proszą mnie o pochylenie głowy do przodu i wychodzą z tego różne dziwne rzeczy, na przykład odwrócone „U” (widocznie dłuższe przednie warstwy, krótsze tylne), podczas gdy proszę o normalne „U” (dłuższe tylne, krótsze przednie). Oczywiście wszystko zależy od fryzjera, być może kilka razy miałam pecha :-)


Czy warto zainwestować w profesjonalne nożyczki fryzjerskie?

Jeśli podcinamy włosy w domu – jasne, że tak! Cięcie porządnymi, ostrymi nożyczkami nie niszczy włosów, a przycięte końcówki dłużej zachowują zdrowie. Ponadto podcinanie jest dużo prostsze, wygodniejsze i przede wszystkim szybsze. Ceny nożyczek wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.


Jak pielęgnować nożyczki?


Nożyczek do włosów nie wolno używać do innych celów niż podcinanie włosów! Inaczej ulegają szybkiemu tępieniu, a na ich powierzchni pojawiają się ubytki i zamiast obcinać włosy - miażdżą je, pozostawiając na końcówce wspomnianą wcześniej „białą kulkę”. Zmiażdżone końcówki prędzej czy później zaczynają się rozdwajać. Prawie zamarłam, jak mój chłopak chciał sprawdzić ostrość moich nowych nożyczek i od razu zbliżył je do kilku kartek papieru ;))

Po każdym cięciu nożyczki należy oczyścić z włosów i przechowywać w opakowaniu/etui w suchym miejscu. Raz na jakiś czas warto przetrzeć śrubę kropelką oliwy. Należy też chronić nożyczki przed upadkiem. Odpowiednio traktowane będą służyły całej rodzinie przez wiele, wiele lat :) Jak myślicie, czy fryzjerzy dbają prawidłowo o swoje nożyczki? ;)






Moje nowe nożyczki :)

Przy wyborze nożyczek kierowałam się oczywiście opiniami w Internecie :) Ostatecznie przekonały mnie komentarze pod tym wpisem u Megi i recenzja Ani :) W ramach współpracy ze sklepem hairstore.pl wybrałam wykonane ze stali nierdzewnej nożyczki fryzjerskie dla praworęcznych Jaguar Prestyle Relax o rozmiarze ostrza 5.0 cali.

Całkowita długość nożyczek wynosi ok. 12 cm (bez podpórki na palec) - przy wyborze rozmiaru pomogły mi strony internetowe (m.in. ta) oraz zdanie „im mniejsza długość ostrza, tym dokładniejsze strzyżenie”.

Nożyczki są lekkie i ergonomiczne, a ich powierzchnia jest matowa, dzięki czemu nie ślizgają się w dłoniach. Przede wszystkim są bardzo, bardzo ostre i nie niszczą włosów. Nie pozostawiają na końcach białej kulki, nawet podczas podcinania na sucho! Strzyżenie nimi to czysta przyjemność i oszczędność czasu :)



Podcinacie włosy w domu czy u fryzjera? Zainwestowałyście już w nożyczki fryzjerskie? :)

80 komentarzy :

  1. Fajnie, że o tym napisałaś, ostatnio myślę nad kupnem takich nożyczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podcinam w domu, i też szukam właśnie jakiś fajnych nożyczek.
    Też grzywkę podcinam na sucho, bo kilka razy po podcinaniu na mokro i wyschnięciu grzywka była o wieeeele za krótka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kręcone włosy i w końcu odnalazłam odpowiedniego, idealnego fryzjera. Sama bym mojej kręconej czupryny w domu nie ogarnęła. :-)
    Ale post przeczytałam z ciekawością. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. sama nie odważyłabym się podciąć sobie włosy. mam cieniowane i mogłoby to krzywo zrobić. Zawsze przy farbowaniu mam podcinane końcówki u fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podcinałam kiedyś sama w domu i nie wychodziło mi to najlepiej. Od kiedy mam zaufaną fryzjerkę, która robi dokładnie to, co chcę, staram się nie dotykać nożyczek - cięcie w kwadraty trudno naprawić nawet profesjonalistce:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za jakiś czas na pewno kupię sobie nożyczki fryzjerskie, bo jest to bardziej opłacalne. Wydam te ok 90 zł i mam nożyczki na długi czas i pewność, że zetnę je tak jak chce no i kiedy chcę. A tak to idę do fryzjera płacę 20zł (za samo podcięcie końcówek - zgroza..) i to jeszcze czasami okazuje się, że nożyczki których użyto podczas strzyżenia były niewystarczająco ostre i wychodzę z białymi końcówkami.. Tak więc na pewno zakupię takie nożyczki i będę bawić się w podcinanie włosów w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parę miesięcy temu zakupiłam zestaw, który mieścił się w moich możliwościach finansowych i jestem zadowolona. Co prawda ja używam ich tylko do podcinania grzywki, bo końcówki podcina mi mama ale jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja moje nożyczki kupiłam w rossmanie za dwadzieścia parę złotych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, są okropne, włosy sie rozdwajały u mnie już po 2 tygodniach...

      Usuń
    2. Też kupiłam w Rossmannie za jakieś 15 zł i okazały się badziewne. Tępe i źle skręcone - nie spadły mi ani razu a jak ich używam to jest opór przy cięciu - obcierają o siebie części a włosy spod nich uciekają. Wnerwiłam się bardzo i kupiłam dobre nożyczki do papieru, których używam tylko do włosów. Marzy mi się "Jaguar" ale finansowo mnie na razie odstrasza...

      Usuń
  9. Ja nie posiadam nożyczek fryzjerskich, ale już kilka razy myślałam o ich kupnie, jednak cały czas odkładam to na później.
    Co do podcinania to mam zaufaną znajomą, fryzjerkę i jestem zadowolona, zawsze obcina mi włosy tak jak powiem, dwa centymetry to dwa centymetry :)
    Ile razy byłam u fryzjera i mówiłam, że bez cieniowania po czym i tak kończyło się z pocieniowanymi włosami... Na szczęście to już za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam jakąś najtańszą wersję, przycięłam tym razem sama, ale wolę jeśli robi to fryzjer. Po fryzjerze włosy jakoś ładniej się układają, a po cięciu osobistym nie są takie posłuszne. Jak się już dowiesz jak sobie ścinać włosy, daj znać ;) Pozdrawiwam.

    OdpowiedzUsuń
  11. włosy podcinam w domu od tego roku :) nożyczki mam zwykłe ale nigdy nie używałam do nich niczego innego oprócz włosów ;) ile kosztowały Twoje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są w promocji za 139 zł :) Ale z tego co widziałam, można je niekiedy dorwać nawet za 90 zł :>

      Usuń
  12. Mi mama podcina, bo sama nie dałabym rady :D ja mam nożyczki jaguar prestyle ergo ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, mam nożyczki i włosy podcinam zawsze sama ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyrównanie koniecznie u zaufanej fryzjerki :) Sama podcinam końcówki jeśli zauważę pojedyncze rozdwojenia, które pojawią się ew. między obcięciami. Najważniejsze jest chyba aby nożyczki były stosowane wyłącznie do obcinania włosów. W przeciwnym razie szybko się stępią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym była ostrożna z tymi nożyczkami.
    Teściowa jest fryzjerką i powiedziała, że takie do 200zl poleca jedynie uczennicom, sama zainwestowała w nożyczki za ponad 1000 :O ... a prowadzi zwykły, osiedlowy salon. Chociaż, jeśli piszesz, że jest tak, że podcinasz nimi jedynie jakieś pojedyncze połamane końcówki to chyba nie ma problemu ;)
    Ps. też jestem fanką wyrównywania włosów maszynką - nawet długich :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam nożyczki Jaguara, dostałam od mamy jako prezent niespodziankę i piszczałam z radości. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty to masz wyczucie czasu! Akurat wczoraj zakończyłam przeglądanie stron internetowych i zdecydowałam się, że kupię sobie niedługo właśnie ten model nożyczek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zazwyczaj włosy podcinam u fryzjera, ale gdy jestem w domu i nie chce mi się nigdzie wychodzić, to grzywkę podcina mi ojciec :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Już od dawna podcinam włosy w domu :) nożyczki nawet nie wiem jakie mam, od koleżanki pożyczyłam, bo musiałam grzywkę podciąć i tak do tej pory one się gdzieś u mnie w domu chowają ; )
    Ale do fryzjera, fakt, niedługo będę musiała pójść..

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja mam taki problem że moje włosy nie układają się po obcięciu. Jak ty obcinasz swoje :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podcina siostra albo koleżanki :D Ja czasami sobie podcinam przednie kosmyki o 1 cm lub 0,5 cm, jeśli widzę, że są ewidentnie wymiętolone. Nie zaburza to fryzury :)

      Usuń
  21. dobrze, że moja mama jest fryzjerką...:D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja podcinam włosy jedynie facetowi, sobie nie umiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja po wizytach u fryzjerów zdecydowałam się na kupno nożyczek i podcinanie samemu. Niestety jeszcze ich nie mam, ale staram się uzbierać odpowiednią ilość pieniędzy :) Niestety, ale KAŻDA moja wizyta u fryzjera kończyła się koszmarem. Jedną z nich opisałam na moim blogu. Nigdy więcej nie pójdę do fryzjera! :) Chyba, ze będę zmuszona, gdy jeszcze nie będę miała swoich nożyczek :) Mam jeszcze małe pytanie: widziałam w gazetce pewnej drogerii "nożyczki fryzjerskie" za 8zł. Czy uważasz, że mogą one zasłużyć na miano nożyczek fryzjerskich, czy raczej jest t kolejna ściema? :) Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam takich za ok 30 zł i były kompletną klapą... biała kulka już po 4 podcięciu, a szanowałam je naprawdę bardzo :(

      Usuń
  24. Ja chodzę podcinać, czy raczej ścinać włosy tylko i wyłącznie do fryzjera. Sama na pewno nie zrobiłabym tego dobrze, a nie mam nikogo, kto by się na tym choć trochę znał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja muszę zdać się na fryzjera bo sama nie umiem obcinać. Kiedyś próbowałam podciąć grzywkę i źle to się skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja podcinam u fryzjera, ale dlatego że mam bardzo zaufaną fryzjerkę i zawsze jestem podcięta tak jak chciałam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem fryzjerką i swoje nożyczki traktuje jako świętość, nikt nie ma do nich dostępu, i akurat o nożyczki fryzjerzy przeważnie dbają ( nie wszyscy) są drogie, i dla nas fryzjerów jak przedłuzenie ręki ; ) naprawde uważaj żeby nikt nimi nic oprócz włosów nie obciął bo będą do niczego, tak samo jak ci upadną .. ;)

    Mi końcówki podcina mój zaufany fryzjer ; )

    OdpowiedzUsuń
  28. ja obcinam sie u fryzjera, ale przydala by sie znajoma osoba z taka umiejetnoscia bo za usluge podciecia koncowek placi sie straszne pieniadze...
    sama nigdy bym sie nie odwazyla ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam podobne ;-) tylko, że 4,5 cala ;) kupiłam je okazyjnie za 75 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadowolona jesteś z ich długości?
      Właśnie się nad nimi zastanawiam...

      Usuń
  30. Dzięki, przypomniałaś mi coś, co idealnie nada się na nową notkę :)
    A jeśli chodzi o podcinanie włosów, to podziwiam odwagę wszystkich, którzy robią to w domu. Ja sobie przez lata szukałem fryzjerki i teraz nie ma opcji, żebym poszedł do kogokolwiek innego. A już na pewno nie zaufałbym sobie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Podcinam w domu jak widzę jakieś brzydkie przednie kosmyki, raz na 3-5 miesięcy udam się do fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  32. mam pytanie - czy jeśli wybiore sobie np 4 maski ktore sprawdzaja sie na moich wlosach i bede ich uzywac cyklicznie tzn. maska 1 we wtorek, maska 2 w sobote, maska 3 w nastepny wtorek i maska 4 w nastepna sobote, bedzie to bardziej korzystne dla moich wlosow niz gdybym uzywala np. maski 1 przez 2 tygodnie a przez kolejne 2 tygodnie maski 2 i tak dalej? jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie tak :) Moje włosy wlaśnie tak lubią :) Włosy przeważnie lubią różnorodność, czyli co mycie inny zestaw :)

      Usuń
  33. Ja w tym roku zainwestowałam wreszcie w nożyczki fryzjerskie, do zeszłego roku z końcówkami chodziłam do fryzjera, ale to się zupełnie nie opłacało, bo za końcówki biorą 10 zł :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam pytanie odnośnie podcinania włosów maszynką, mogą być one wtedy wilgotne czy raczej nie?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja kupiłam ostatnio takie nożyczki i niebawem będzie pierwsze podcinanie końcówek :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja żeby mieć ładne włosy musiałabym się pozbyć końcówek, lecz wtedy zostałabym z włosami do ucha. Błędne koło.

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny post bardzo przydatny ja sama mam b.podobne nozyczki ale zawsze podcina mnie ktos inny bo sma chyba nie dalabym rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedy będziesz odpowiadać na maile :( ? Ja czekam na odpowiedz tydzień a jest ona dla mnie bardzo ważna.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja podcinam włosy zwykłymi nożyczkami, czasami krawieckimi, czasami do papieru, ważne żeby były w miarę ostre i nie cuduje z fryzjerskimi ;d. Nie widzę różnicy, włosy tak czy siak się rozdwajają w podobnym tempie jak po cięciu fryzjerskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio podcinałam krawieckimi mojej siostrze :D Takimi sprzed kilkudziesięciu lat :) były bardzo ostre, świetne :)

      Usuń
  40. Właśnie czytam pierwszy wpis i już mam ochote na kolejny. Coś czuje że troche tu czasu spędze jeszcze :). Może obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  41. Podziwiam wszystkie dziewczyny, które decydują się same obcinać sobie włosy ;) Mi na samą myśl cierpnie skóra, ale jak się ma dwie lewe ręce... ;P

    OdpowiedzUsuń
  42. mam te same nożyczki :) zakpiłam jakieś 2 miesiące temu i nie żałuję. Są warte każdej złotówki :)
    nawet się szykowałam żeby wspomnieć o nich na blogu. Zaczęłam sama podcinać sobie włoski bo miałam już dość różnicy w 1-2cm dla normalnego człowieka, a 1-2cm dla fryzjerki-tym oto sposobem traciłam kilka, a nawet kilkanaście cm włosów....

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja podcinałam parę razy nożyczkami "fryzjerskimi" z Rossmanna, ale nie są one zbyt ostre. Mam do ciebie jedno pytanie. Moje włosy (nawet podcinane u fryzjera) kilka dni po podcięciu mają te białe kuleczki. To jest normalne czy oznacza, że powinno się je bardziej podciąć?

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny post ! Dziekuje za wiele cennych rad ktorych sie od Ciebie nauczylam. Zapraszam do przeczytania mojej wlosowej histori: http://lifemylittle.blogspot.com/2013/05/moja-wosowa-histora.html
    Pozdrawiam.
    G :***

    OdpowiedzUsuń
  45. takie nożyczki z Rossmanów niczym nie różnią się od zwykłych, do papieru. Pod dobrym powiększeniem widać, że są chropowate i niezdrowe dla włosów. Nożyczki ze stali chirurgicznej, najlepiej z ostrzem slizgowym to wydatek przynajmniej stu złotych, a dodatkowo należy je odpowiednio trzymać i odpowiednio ciąć, a bardzo ciężko jest to zrobić samemu.
    Jednak patrząc na żenujący poziom fryzjerów faktycznie mniejszą krzywdę zrobi się tym biednym włosom niżyczkami do papieru niż wizytą w tych pożal się Boże zakładach.
    Byłam świadkiem jak fryzjerka nożyczkami do włosów przycinała sobie reklamę na drzwi. Wolę nie myśleć jak stoi dezynfekcja w większości zakładów...

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja podcinam w domu sama więc chyba muszę zainwestować w takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wolę podcinać włosy w domowym zaciszu:) Odkąd zainwestowałam w profesjonalne nożyczki, mogę to robić bez obaw, że zmiażdżę końcówki:) Poza tym nie wszyscy fryzjerzy odpowiednio dbają o swoje akcesoria. Niejednokrotnie widziałam tępe nożyczki w akcji...

    OdpowiedzUsuń
  48. haha do tej pory pamietam, jak moja fryzjerka mi opowiadala o swojej koleckji nozyczek i ich przygodach, ile razy je musiala wymienic - przyklad taki: jej siostra miala pare kartek papieru przy sobie i bezmyslnie wziela jedne z jej nozyczek 'bo masz ich pelno a ja szybko potrzebuje przeciac' hahahaha. nozyczki out:)

    OdpowiedzUsuń
  49. mam cieniowane wlosy do łopatek, które niedawno zaczęłam zapuszczać - i na tym etapie bałabym sie ich podcinac. Ale też myslę o własnych nożyczkach, za jakiś czas, kiedy podrosną, mam nadzieję że zaczną się przydawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja jeszcze niestety nie zainwestowałam w nozyczki fryjerskie, ale też planuję odnalezienie jakiegoś dobrego fryzjera i wybranie się do profesjonalisty, bo po tym, jak sobie ostatnio sama podcięłam włosy mam traumę do samej siebie- jest strasznie nierówno :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja właśnie muszę kupić nowe nożyczki, nie jestem zadowolona z ostrości moich obecnych (firmy henbor). Póki co muszę nazbierać pieniążki :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja też obcinam włosy w domu nożyczkami fryzjerskimi:)

    OdpowiedzUsuń
  53. hej czytam od wczoraj twojego bloga sama jestem fryzjerka i zapuszczam wlosy ale masz taka wiedze ze uznalam cie za moja mentorke:) i musisz dac mi kilka rad bo mam wlosy do pasa bardzo jasny blond (natural end esy522) a moje naturalne wlosy bez farby sa slabiutkie maja odcien mysiego polskiego blondu jest ich duzo ale cieniusich i w dodatku z natury sa krecone i sa mega rozdwajajace sie lamliwe uzywam do nich szmopnu matrixa czerwonego maski waxa tej keratynowej niebieskiej maski wygladzajacej owocowej garniera olejku matrixa na lamiace sie wlosy wypelniajacego nie susze nie prostuje wiaze w warkocza one sie placza chyba ze je wymodeluje ostatnio podcielam 1 cm bo jestem maniak centymetrow to bylo z tydzien temu ale znow to samo stosowalm tez ampulke biolage nic nie dala oprocz czasowego wygladzenia help me!! keratnowe prostowanie mi zniszczylo bo sa jeszcze slabsze laminowanie dziala na chwile jajko z oliwa i cytryna tez nie daj dlugo trwalego efektu jem witaminy na wszytsko te pomaranczowe z biedronki niechce ich podcinac robilam zabiegi pod infrazonem sauna ozonowa i nic masuje skore glowy myje co 3 dni uzywalm fluidu artego tez nie zbyt teraz czekam na maske artego niebieska nie moge jesc skrzypowity bo brzuch mnie boli po niej i probuje kazdej magicznej sztuczki by byly piekne daj mi recepte na zdrowe wlosy blond i ich krecenie nie bedzie mi przeszkadzac tylko zeby nie lamaly sie

    OdpowiedzUsuń
  54. a co do nozyczek polecam ros line sa mega ostre maja fajne wzory mozna wysylac je do ostrzenia nie rdzewieja maja przystepna cene sa lekkie wole je niz jaguary czy foxa ale ostre nozyczki to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Powiedz proszę, czy słyszałaś o obcinaniu włosów gorącymi nożyczkami (Thermo Cut)? Co sądzisz o tej metodzie?

    OdpowiedzUsuń
  56. Dobra firma to i dobre nożyczki :) Jaguar jest bardzo fajny :D
    Podcinam w domu sama, moje nożyczki zakupiłam w Rossmanie i też są całkiem niezłe ;)) Ładnie się składają i sa ostre może to nie to samo co te z wyższej półki, ale jak na taki koszt sa całkiem całkiem.. :))

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie wiem czy już gdzieś o tym pisałaś jak wygląda dokładnie Twoje podcinanie włosów? Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  58. hej, moje nożyczki (Jaguar), które mam od tygodnia, właśnie upadły:( jestem załamana:(:( myslicie, że juz po nich??

    OdpowiedzUsuń
  59. Przeczytałam komentarze w internecie, wybrałam nożyczki za 70 zł i okazało się, że zostawiają na końcach "białą kulkę". Próbowałam już wszystkich metod podcinania i dalej to samo. Czy można naostrzyć nożyczki?

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej jak to dokladnie model nozyczek i gdzie je kupic mozna?

    OdpowiedzUsuń
  61. kurcze nie rozumiem co to jest ta biała kulka którą opisujecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzyj się swoim końcom baaardzo dokładnie i być może owe białe kulki zobaczysz, jeżeli ktoś Ci kiepsko podcinał włosy. Na samiuteńkich końcach będzie tyci tyci biała mikrokuleczka, która tak naprawdę jest zmiażdżonym zakończeniem włosa. Biała kulka to wróżba rozdwajania.

      Usuń