środa, 30 kwietnia 2014

Jak ograniczyłam przetłuszczanie włosów?

Czerwiec 2013



Przyczyn przetłuszczania się włosów może być wiele - od zaburzeń hormonalnych, przez nadmiar stresu, po różne zmiany chorobowe. W dzisiejszym wpisie nie będę spisywać książkowych teorii a ograniczę się wyłącznie do swoich doświadczeń. Odkąd przestałam farbować włosy nie robię ze skórą głowy praktycznie nic. Nie wykonuję masażu, nie wcieram odżywek stymulujących wzrost włosów, jedynie myję ją szamponem. Robię to z czystego lenistwa i wcale nie uważam, że niestosowanie wcierek jest słuszne :)


Na początku prowadzenia bloga musiałam myć włosy codziennie. Dzięki wprowadzeniu prostych nawyków w ciągu kilku tygodni udało mi się najpierw zatrzymać świeżość włosów na całe 2 dni:
  • w miarę możliwości upinanie włosów (szczególnie do snu) lub podpinanie grzywki w ciągu dnia,
  • nieoglądanie końcówek, niedotykanie skóry głowy i włosów,
  • nakładanie bawełnianej opaski podczas aplikacji kremu, aby nie potłuścić włosów na linii czoła,
  • nawadnianie organizmu od wewnątrz (codzienna dawka wody, siemię lniane),
  • stosowanie ziołowych szamponów,
  • wcieranie ziołowych wcierek,
  • planowanie mycia włosów adekwatnie do dni, w których uprawiałam sport,
  • budowanie odporności na stres (najtrudniejszy krok),
  • mycie włosów metodą OM lub OMO.
Każdy z tych nawyków pielęgnuję do dzisiaj, poza wcieraniem wcierek w skórę głowy.


Jak udało mi się ograniczyć przetłuszczanie, aby myć włosy średnio co 4 dni?

Rozczesując włosy omijam skórę głowy (nawet najkrótszy i najdelikatniejszy masaż wzmaga przetłuszczanie), a także wprowadziłam poważne zmiany w swojej diecie. Od ponad 2 lat stopniowo zmieniam nawyki żywieniowe, ale od stycznia bardzo mocno ograniczyłam spożywanie produktów z mąki pszennej, kupnych przetworów mlecznych i ostatnio też cukier. Pilnuję, aby w mojej codziennej diecie znalazła się też odpowiednia porcja białka, NKKT itp. (wcześniej nie zwracałam na to uwagi).

Największy wpływ na moje przetłuszczanie ma jednak pszenica. Gdy nie jem pszenicznych produktów, moje włosy mogą być świeże przez tydzień ;) Jakiś czas temu Sofia poleciła mi książkę "Dieta bez pszenicy. Jak pozbyć się pszennego brzucha i być zdrowym" - przeczytanie już kilkunastu pierwszych stron wystarczająco zmotywowało mnie do ograniczenia jej spożywania i mam zamiar kupić także drugą część książki z konkretnymi przepisami. Z całkowitą eliminacją pszenicy cały czas jest u mnie ciężko, czasami nie potrafię się nie skusić na kawałek chrupiącej białej bułki. ;)

Poza wpływem na włosy zauważyłam też, że po ograniczeniu pszenicy mam o wiele bardziej płaski brzuch, nie odczuwam silnego zmęczenia w ciągu dnia i nie mam na skórze atopowych zmian (pojawiają się zawsze na drugi dzień po spożyciu produktu pszennego).

Myślę, że rezygnacja z farbowania też może mieć mały wpływ na pracę gruczołów łojowych, jednak poważne zmiany na mojej głowie przyszły dopiero po odstawieniu masażu oraz po zmianie dotychczasowych nawyków żywieniowych. Wiele źródeł podaje, że nieodpowiednia dieta wzmaga pracę gruczołów łojowych, ale trafia to do niewielu osób. "Jesteśmy tym co jemy", a i tak najczęściej najpierw rozglądamy się za szamponami albo wcierkami, które mają ograniczyć przetłuszczanie.


Podsumowując, jeśli macie problemy z nadmiernym przetłuszczaniem się włosów, spróbujcie wprowadzić nawyki, które wymieniłam w dzisiejszym wpisie i przyjrzeć się produktom, które zjadacie (wcale nie musi to być pszenica, ale np. niedobór witamin, nadmiar złego tłuszczu czy zbyt mało białka). Wiem, że ograniczenie spożywania ulubionych pokarmów jest bardzo trudne, ale jeśli ja dałam radę - wielbicielka pizzy, zapiekanek i czekolady, Wam też się uda :) Nie będę się rozpisywać jak powinna wyglądać odpowiednia dieta, ponieważ nie istnieje jedna uniwersalna - każdy musi dostosować ją do swoich potrzeb. Warto, bo przekłada to się na zdrowie całego organizmu, a co za tym idzie - urodę. :)


« Nowszy post Starszy post »

98 komentarzy

  1. Myślisz, że mycie odżywką też co nie co ogranicza ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od osoby. Niektórym ogranicza, innym przetłuszcza (mi) :)

      Usuń
    2. Mhm :)
      Ja wczoraj zmyłam odźywką olej i dała radę :D

      Usuń
    3. W moim przypadku mycie odżywką pięknie ogranicza przetłuszczanie :)
      No ale trzeba spróbować na sobie i swojej głowie, pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Również jestem ciekawa Twojej diety. Bardzo chciałabym odrzucić pszenicę, z powodu napuchniętego brzucha :/ ale nie wiem czy dam radę. Czym ją zastępujesz?

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis, tez mam problem z przetluszczajacymi sie wlosami i ostatnio zauwazylam ze po ograniczeniu cukru jest lepiej ;) mam nadzieje ze pokusisz sie o wpis o twojej diecie, co konkretnie jesz a czego unikasz;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący tekst. Napisz koniecznie o swojej codziennej diecie. Bardzo proszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy się odważę ;) Nie chcę, aby ktoś się na mnie wzorował, bo to jest dieta, która mi służy i niekoniecznie musi służyć innym. Poza tym znajdzie się wielu komentujących, którzy będą wiedzieli lepiej, co powinnam jeść ;-)

      Usuń
    2. ja chetnie zobacze co wcinasz ; > (jestem dietetykiem)
      ps. u mnie farbowanie wlosów ogranicza przetłuszczanie, zapuszczam naturalne- na razie tylko 3 cm, ale juz widzę większy przyklap.

      Usuń
    3. Kochana, napisz post o swoim sposobie odżywiania. Odwagi:) Wszystkie wiemy, jak ogromną rolę odgrywa w naszym życiu dieta. A blog jest poradnikiem, którego Ty jesteś autorką. Czytelnicy bloga powinni czerpać wiedzę a nie krytykować. Jeśli komuś miałaby nie służyć Twoja dieta, nie musi zabierać głosu. Mnie bardzo temat interesuje.

      Usuń
  4. Moje włosy wytrzymują 1,5 dnia. Zazwyczaj jest tak, że jak siedzę w domu to na drugi dzień są ok, jak muszę gdzieś wyjść to oczywiście smalec :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D:D:D
      też tam mam :(

      Usuń
    2. Ja tez :(
      Probowalam wydluzac do dwoch dni, ale po kilku bezowocnych tygodniach wrocilam do codziennego mycia:/

      Usuń
    3. Ja wlosy myje wieczorem, nastepnego dnia noszę rozpuszczone a nastepnego dnia nosze zwiazane i wieczorem myję.

      Usuń
  5. Mam włosy niemal do ramion (najdłuższe od lat ;)) i od 2 msc, odkąd bawię się we włosomaniactwo, stopniowo zeszłam z mycia włosów koniecznie codziennie rano (po nocy były do niczego) do mycia co drugi dzień - a dziś nawet na trzeci wielkiej tragedii nie ma! W moim przypadku najwięcej chyba zrobił przewrót w pielęgnacji - świadomie odrzuciłam silikony, parafiny (oba powodowały przyklap stulecia i to od lat, tylko nie umiałam zidentyfikować wroga) i silniejsze detergenty w szamponach, OMO, olejowanie nawet przed każdym myciem. Wcieram Radicala w skalp, ale mimo alkoholu nie wzmaga przetłuszczania, za to widzę jakieś małe włoski, które robią grzyweczkę pod grzywką ;) Podejrzewam, że przesuszałam nadmiernie skórę głowy, jak niegdyś pryszczatą buzię, którą również wyleczyłam z nadmiernej tłustości nawilżaniem. Tylko mam problem z trzymaniem rąk daleko od włosów, bo są takie suuuuper w dotyku od tej całej pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja strasznie często, ale to często dotykam swoich włosów i skóry głowy, mam taki dziwny nawyk. :/ staram się bardzo tego nie robić, ale to tak jakby odruch bez warunkowy. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przez ograniczenie pszenicy nie czuję się taką zmęczona mam więcej siły i lepiej się wysypiam i nie muszę spać za dnia, co skutkowało później nie spaniem w nocy. Ale na włosy nic nie zauważyłam odkąd mam naturalne myje je co dwa dni:)

    OdpowiedzUsuń
  8. aha rezygnacja z pszeniczych produktórw dziwne trochę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna moda, tak jak straszyli mlekiem, glutenem, teraz pszenicą, którą człowiek sie żywi od tysiącleci.Trzeba wypośrodkować te informacje i nie dać się nabrać na wszystko, co piszą w sponsorowanych książkach (lobby zywieniowe jest ogromne), bo o gazetach i sieci nawet nie wspominam...

      Usuń
    2. Poczytaj trochę to może przestanie być dziwne :)

      Usuń
    3. @Anonimowy 21:05 No właśnie człowiek się żywi od tysiącleci, ale aby wyżywić coraz więcej ludzi trzeba też zmodyfikować pszenicę ;-) Poczytaj :)

      Usuń
    4. Ale dlaczego od razu straszyli... Uświadamiali. Zmień nastawienie. Jeżeli dzięki temu ktoś rozpoznał u siebie objawy celiakii, nietolerancji glutenu, alergii na pszenicę, laktozę i wdrożył leczenie poprzez eliminację tychże, to dobrze czy źle? Nie dostrzegasz korzyści, tylko kpiny z amerykańskiej "mody" gwiazd na bezglutenowe=odchudzające. Nie jesteśmy bezwiednymi naśladowcami. nie obchodzi mnie, czy ktoś sobie robi super dietkę bezglutenową na schudnięcie i "wylaszczenie się", bo ja mam tę dietę w innym celu, zdrowotnym. Taka różnica.
      Dokładnie tak, dopóki nie zaczęto majstrować przy pszenicy i przetwarzac na masową skalę jako głównym sposobem walki ze światowym głodem, nikt nie słyszał o glutenie i celiakii, co dziś rośnie lawinowo.

      Usuń
    5. Anonimowy z 21:05 to nie jest żadna moda. Poczytaj, dowiedz się. Czy naprawdę myślisz, że komuś z koncernów jedzeniowych, kosmetycznych i farmaceutycznych zależy na naszym zdrowiu? Pij sobie to mega zdrowe mleko, tylko potem się nie dziw, że masz odwapnione kości, a antybiotyki na zapalenie płuc czy gruźlicę nie działają :( Mleko i mięso to pestycydy, antybiotyki i hormony. Smacznego :)
      Paula.

      Usuń
  9. Jakiś czas temu miałam z tym problem. Nie zmieniłam jakoś specjalnie pielęgnacji i ''stało się'' :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wczesniej wspominalas jeszcze o wcieraniu soku z cytryny, mozesz napisac cos więcej o tym? czy wcierasz czysty sok czy rozcienczasz? stosujesz przed myciem, po myciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. www.blondhaircare.com/2013/02/wcierka-z-cytryny.html

      Usuń
  11. co robisz zeby rozgrzac organizm? :) tez jestem strasznym zmarzluchem i przydalabo by sie to zmniejszyc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata z Imbirem genialnie i szybko rozgrzewa, wstaje 4 30 do pracy i jest mi tak zimno rano, a ta herbatka szybciutko rozgrzewa ;) Kup kawałeczek świeżego imbiru i wkrajaj plasterek do herbaty, przykryj spodeczkiem na 5- 10 min. Dodaj cytryny i gotowe ;) Rewelacja a jakie zdrowe!

      Natalio to aktualne zdjęcie ? Zafarbowałaś odrosty ???

      Usuń
    2. Herbata z Imbirem genialnie i szybko rozgrzewa, wstaje 4 30 do pracy i jest mi tak zimno rano, a ta herbatka szybciutko rozgrzewa ;) Kup kawałeczek świeżego imbiru i wkrajaj plasterek do herbaty, przykryj spodeczkiem na 5- 10 min. Dodaj cytryny i gotowe ;) Rewelacja a jakie zdrowe!

      Natalio to aktualne zdjęcie ? Zafarbowałaś odrosty ???

      Usuń
    3. Ooo ja też! Ale od kiedy zaczęłam biegać (3-6 km co 2-3 dni, nawet zimą, w tym roku na szczęście zima była łagodna) i zmieniłam dietę (ograniczenie cukru i czerwonego mięsa, zwiększenie surowych warzyw) jest o wiele, wiele lepiej :D
      Ewa

      Usuń
    4. Jadam więcej rozgrzewających dań i rozgrzewających herbat (sok z bzu, imbir) :)

      Usuń
  12. Ja też strasznie marznę i często się przeziębiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście tylko marznę :) Koniecznie jedz rozgrzewające dania i dbaj o odporność :)

      Usuń
  13. a jakie szampony polecasz do włosów przetłuszczających się i wypadających? możliwe że przetłuszczanie jest u mnie powodem wypadania, a lekarze mi nie pomogli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno takie, które mają wyciągi roślinne. Ja lubię też, gdy mają w składzie SLES, SMS lub ALS, ale może Ty wolisz łagodniejsze szampony :) Jeszcze nie znalazłam takiego idealnego :(

      Usuń
  14. u mnie wiązanie włosów i ziołowy szampon z Fitomedu zdecydowanie pomagają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę że to wszystko jest w jakiś sposób też uwarunkowane genetycznie i w moim przypadku przeciąganie mycia też dało efekty, ponieważ kiedyś myłam co 2 dni włosy i miałam straszne siano i przetłuszczony skalp a aktualnie m.in. dzięki regularnem olejowaniu nie mam już siana i myję włosy co 4 dni, w razie potrzeby co 3 dni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale ci naturalki pojaśniały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy też się szybko przetłuszczają, staram sie myc co dwa dni, bo na trzeci dzień to już wstyd się gdzies pokazać, ale drugiego dnia muszę juz użyć suchego szamponu. Kiedy smaruje czyms twarz, równiez staram sie pamiętać o tym, żeby zawsze podpinac grzywke spinką. Dzięki za rady, mogą być przydatne dla wielu z nas :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ojeeju... obawialam sie tego, ze moze chodzic o produkty pszenne bo pisalas kiedys o swoich zmianach w diecie... tez czytalam , ze to "samo zlo", ale jak tu zrezygnowac? Jak Ty to robisz??? przeciez maka pszenna jest niemal we wszystkim... Jak tu przetrwac sniadanie bez toscika? obiadek bez makaronu? deser bez ciasta/ciasteczka? :((( Czym to wszystko zastepujesz? No i pizzy sie wyrzec? ojejj... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem więcej kaszy jaglanej, ziemniaków, warzyw :) To tylko z pozoru wydaje się trudne, spróbuj :-)

      Usuń
  19. slicznie wygladasz na tym zdjeciu z Instagramu! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako trycholog i obserwator wpływu diety na cały stan organizmu ludzkiego zgadzam się z Tobą w 100% że pszenica (gluten), nabiał, cukier to produkty które bardzo źle wpływają na cały organizm a tym samym na włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Właśnie sam gluten nie działa na mnie tak źle (np. płatki owsiane czy mąka żytnia) jak pszenica :(

      Usuń
  21. Z jednej strony polecane jest masowanie skalpu, a z drugiej nie masowanie bo to przetłuszcza skórę.... Nie wiem co mam zrobić, myję włosy codziennie, bo inaczej następnego dnia wyglądają jakby były naolejowane. Ehh ciężki wybór :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Niektórym pomaga odstawienie agresywnych detergentów. Ja na szczęście nigdy nie miałam z tym problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie to co napisałaś to kompletna bzdura. Nie neguję,ze dieta nie ma wpływu na przetłuszczanie włosów, ale pewność, że to produkty z mąki pszennej mnie zastanawia. Skąd ta pewność? Zdrowe odżywianie jest bardzo ważne (pracuje w branży dietetycznej), ale nie dajmy sie zwariować. Tak na prawdę różnorodność w żywieniu jest potrzebna,jeśli wszytko spożywamy z umiarem jest małe prawdopodobieństwo, ze coś nam zaszkodzi i uwidoczni sie fizycznie( oczywiście poza alergią) Milena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem dlaczego uważasz, że "bzdura", skoro nie napisałam dokładnie co jem i jakie dokładnie mam podejście do odżywiania. Napisałam tylko o moich obserwacjach co do pszenicy, która wcześniej była podstawą mojej diety.

      Usuń
    2. Nie chcialam,żeby to zabrzmiało jak atak,ale racjonalne odżywianie to 5 posiłków dziennie. Nawet jeśli będziemy spożywać na śniadanie i kolację produkty pszenne nic podobnego nie powinno mieć miejsca. To raczej kwestia malej zawartości błonnika,większej kaloryczności i problemów z tym związanych. Czerpie dużo inspiracji z Twojego bloga,ale akurat w tej kwestii mam prawo mieć odmienne zdanie. Milena

      Usuń
    3. Moim zdaniem każdy ma inny organizm, jednym pszenica szkodzi, innym nie szkodzi. Jeżeli chodzi o mnie to akurat ograniczenie pszenicy (i cukru) dało znakomite rezultaty: wyszczuplałam, nie miewam napadów senności, ogólnie lepiej się czuję i w ogóle się nie pocę :)

      Usuń
    4. Wciąż nie rozumiem dlaczego uważasz, że się nieracjonalnie odżywiam, skoro nie opisałam swojego odżywiania dokładnie? :) Oczywiście uważam, że masz rację co do 5 posiłków i wiem że sama eliminacja pszenicy nic nie da, skoro nie będziemy dostarczać innych pożytecznych składników. Zachęcam jedynie do przyjrzenia się swojej diecie każdemu czytelnikowi i nie piszę, jak ona powinna wyglądać.

      Usuń
    5. Produkty pszenne na śniadanie i kolację to o dwa posiłki pszeniczne za dużo, jeśli ktoś ma objawy po zjedzeniu pszenicy. Dietetyczko, przypisywanie jednej diety wszystkim nie da dobrych rezultatów. Każdego trzeba potraktować indywidualnie. Ale się uczepiłaś tej pszenicy :p nic innego nie można jeść? Wszystko według jednego schematu według tradycyjnej piramidy żywieniowej, która jak pokazują badania nie przyniosła nam spodziewanych korzyści zdrowotnych :) kolejki do lekarzy konwencjonalnych zdają się nie mieć końca, ale powoli ludzie zmieniają złe nawyki.

      Usuń
  24. wypróbuję wszystko po kolei, bo już mnie irytuje codzienne mycie grzywki :/
    http://makingoftheboss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy wpis, moim największym włosowym grzeszkiem jest ciągłe dotykanie włosów, szczególnie przy skórze bo lubię wyszukiwać baby hair, których mam dość sporo. Jednak ostatnio zauważyłam, że wypada mi dużo 3 cm włosów, które są dość grube( w sensie pojedynczego włosa) i błyszczące, czy może to być spowodowane ciągłym dotykaniem czy nową wcierką?
    serdecznie pozdrawiam

    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że bardziej wcierką. Takie włosy krótkie też wypadają i nie ma w tym nic dziwnego, chyba że wypadają w nadmiernej ilości :)

      Usuń
  26. Mam takie pytania Może nie w temacie ale jestem tak zestresowana że już nie wiem co robić :(
    Głupio mi to pisać ale trudno chorowałam przez dłuższy okres w swoim życiu na bulimie i anoreksje nienawidziłam siebie i ciągle coś w sobie musiałam zmienić wiec padało na włosy . I więc z tych powodów włosy których ciężko było zebrać w dłoni były takie grube zostało mi mniejsze pół i jeszcze ten stres i masakra . Teraz jestem początkującą włosomaniaczką A moje pytania są takie .
    Czy baby hair rosną na całej głowie czy tylko tam gdzie grzywka . ? ( mam tak ma nadzieje że na całej glowie też są ) :D
    A drugie czy po tych włosach które wypadną rosną nowe czy już niestety nie ? ( Boję się że zostane łysa koszmar :( ) .
    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. na całej :)
      2. to zależy; jeśli mieszek nie został uszkodzony to odrastają :)

      Życzę powodzenia, pracuj nad sobą, a na pewno przyniesie to wiele dobrego :* Nie masz się czego wstydzić :) Najlepiej jednak jak będziesz pod opieką specjalistów, ale myślę, że to sama wiesz. Pozdrawiam :)

      Usuń
  27. a jak poprawiłaś odporność na stres? ja się często stresuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tłumaczę sobie, że nikt nie patrzy na mnie tak krytycznie jak ja sama ;) Ale i tak czasami jest ciężko :(

      Usuń
  28. a dodam jeszcze że z ponad 200 włosów mi wychodzi dziennie jak nie wiecej . Naprawde się boję że nie długo zobacze łyse place na głowie Załamka.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja ćwiczę 6 razy w tygodniu i jestem posiadaczką długich włosów i niestety z uwagi na intensywność ćwiczeń muszę myć głowę codziennie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam krótkie włosy, ćwiczę 3 x w tygodniu i też nie wyobrażam sobie, żeby nie umyć włosów codziennie :)

      Usuń
  30. Bardzo ci dziękuję za odpowiedź :*

    OdpowiedzUsuń
  31. dobrze, że nie mam takiego problemu..

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmm Blondhaircare przetwory mleczne... czy mleko I jajka (od mojej babci prosto z jej wsi) sie w to wliczaja? Prosze o odpowiedz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :)) nie jadam tylko tych złej jakości, czyli np. jogurty smakowe, pitne, serek almette, jajka z marketu ;-)

      Usuń
  33. witaj. mam pewnien problem/dylemat i mam nadzieje że pomożesz mi go rozwiązać. Na co dzień używam łagodnego szamponu babydream dla dzieci ale słyszałam, że z tej samej serii są kosmetyki które świetnie nadadzą się również jako szampon, a są bardziej ekonomiczne. W rossmanie zauważyłam 2 produkty które mogą się nadawać, ale nie jestem pewna który bardziej sprawdzi się w charakterze szamponu dlatego mam nadzieję że pomożesz mi wybrać odpowiedni.

    Pierwszy z nich to ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13945 - Rossmann, Babydream, Kopf-bis-Fuß Waschgel (Uniwersalny żel do mycia) => obecnie chyba ma trochę inny skład ale przypuszczam że nie zmienił się drastycznie

    A drugi to: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30802 - Babydream, Pflegebad (Pielęgnacyjny płyn do kąpieli) => widziałam go nawet w wersji 1000 ml, ale skład również nieco różnił się od tego który jest na wizażu.

    Czy warto wybrać któryś z nich, czy lepiej jeśli pozostanę przy klasycznym szamponie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam jeden z tych żeli kiedyś do mycia buzi, ale jako szampon były dla mnie za słabe. Spróbuj :)

      Usuń
    2. Ja polecam żel, nie plącze włosów jak szampon i w moim przypadku dłużej utrzymuje świeżość niż szampon z tej serii.

      Usuń
  34. właśnie z tą zmianą diety jest najgorzej, jakiś czas temu pisałam Ci o moim burczeniu w brzuchu, odpisałaś, że najlepiej by było ograniczyć produkty pszeniczne, teraz dowiedziałam się, że być może nastąpiłaby także poprawa w moich przetłuszczających się włosach, które muszę myć codziennie, ale mimo tego i tak nie wyobrażam sobie zmiany diety.. jest to jedno z najtrudniejszych dla mnie zadań, ale wierzę, że kiedyś się uda, będę próbować ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja również walczę z przetłuszczającym się skalpem. Dużo mi dało mydełko cedrowe Agafii oraz pozostawianie włosów samym sobie (nie czesanie I nie dotykanie ;))

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja zawsze mam problem z tym niedotykaniem włosów ;/

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgadzam się z tobą! Dieta ma ogromny wpływ na kondycję włosów. Mnie pomogło również ograniczenie słodyczy, niezdrowych tłuszczy i... kawy (piję max. 2 dziennie). Za to palenie, wbrew pozorom, nie wysusza.

    kaguya

    OdpowiedzUsuń
  38. Pamiętam cudowne lata, kiedy aż do gimnazjum (pierwsze farbowanie szamponetką) myłam włosy raz w tygodniu w sobotę. Przez cały tydzień wyglądały pięknie. Od kilku lat (mam 23 lata) myję włosy co dwa trzy dni. Trzy lata temu przez dłuższy czas myłam włosy znów raz w tygodniu, pomógł mi szampon Natei z biedronki i odżywka Mr Potter. Przestałam go używać i znów szybko się przetłuszczają :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez pamietam te czasy, kiedy wlosy mylam. Raz w tygodniu.. . .to juz nigdy nie wróci. .

      Usuń
  39. Od kiedy miał się ten wpis pojawić, czekałam na niego :)
    Przy okazji - zdjęcie jest aktualne? Nie widzę odrostu xD
    Mam problem z przetłuszczającymi się włosami i muszę je myć codziennie. Jeśli umyje je rano to następnego dnia jeszcze jakoś w miarę wyglądają,ale wiadomo, że rano zwykle nie mamy czasu,a do tego suszenie tez niszczy.
    Teraz, kiedy zaczęłam ćwiczyć codziennie to wręcz muszę je umyć codziennie :(
    Jaki dokładnie ziołowy szampon polecasz? Kupiłam ostatnio bez sls z green pharmacy,ale nie widzę różnicy.
    Z tego co pamiętam- wcierke aplikujesz przed myciem?

    OdpowiedzUsuń
  40. Właśnie pracuję nad eliminacją pszenicy i mleka. Dzięki za ten wpis, mam kolejny argument, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy ktos z Was może polecić szampon bez SLS do 10 zl, ktory nie placze wlosow. Uzywalam szamponu z baby dream,ktory niestety placze wlosy podczas mycia.Dzieki za odpowiedzi. . Marlenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To używaj po nim zawsze odżywki, nie będzie plątać.

      Usuń
  42. Natalia, a używasz może czasem też suchych szamponów do przedłużania świeżości? Jeśli tak, to co o nich sądzisz i jak często można je stosować? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę prosić o odpowiedź? Bo ciekawa jestem :)

      Usuń
  43. Zazdroszczę, że możesz myć włosy co 4 dni. Sama muszę wypróbować Twoich sposobów, bo mycie co drugi dzień (czasem codziennie) doprowadza mnie do szału :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Jakiego szamponu używasz do codziennego stosowania?
    Pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  45. "Poza wpływem na włosy zauważyłam też, że po ograniczeniu pszenicy mam o wiele bardziej płaski brzuch, nie odczuwam silnego zmęczenia w ciągu dnia i nie mam na skórze atopowych zmian (pojawiają się zawsze na drugi dzień po spożyciu produktu pszennego)." - a nie zastanawiałaś się nigdy nad tym, że możesz mieć jakaś nietolerancję pokarmową? może właśnie np na gluten i dlatego eliminując pszenice z diety czujesz się lepiej i nie miewasz wyprysków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Po zdjedzeniu glutenu w innej postaci nie mam zadnych problemów. Pozdrawiam, N.

      Usuń
  46. Witaj Natalio :)
    Czy nadal można wysyłać do Ciebie swoją historię w stylu "Pielęgnacja pod lupą"? Za 1,5 miesiąca mam dosyć ważną zabawę i chciałabym jeszcze dopieścić swoją pielęgnację włosów, a nie wiem do końca, co robię źle (olejuję, regularnie odżywiam, siemię, itp) :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Niestety nie wyobrażam sobie życia bez sera, twarogu albo jogurtów. Ale od pewnego czasu staram się zmienić nawyki żywieniowe, nawet polubiłam znienawidzoną przeze mnie rybę, staram się ćwiczyć z Ewą Chodakowską, po to by czuć się lepiej. Mam chyba największy problem z utratą wody nie tylko z włosów ale i całego organizmu. Nie mogę jakoś sobie też wpoić systematyczności, przez co efekty moich zmian są słabe :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam te ksiazke o przenicy a takze te z przepisami :) staram sie ograniczac pszenice i generalnie lepiej sie czuje gdy nie jem chleba w ogole ;) a makarony jesli gotuje sobie sama zazwyczaj gotuje orkiszowe :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zapraszam na mojego bloga :))
    http://abcwlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo ciekawy i przydatny post. Ja mam włosy tłuste u nasady i suche na końcach (wina farbowania) Też wracam do naturalek, ograniczyłam spożywanie niektórych produktów w tym także pszenicy więc mam nadzieję, że to coś da.

    OdpowiedzUsuń
  51. A w jaki sposób jeść siemię lniane? Bo słyszałam / czytałam różne opcje. Poprzez zaparzanie, jedzenie "kisielu", aż po jedzenie samych, surowych ziarenek.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawe porady, sama zmagam się z tym problem, ale całkowicie wyeliminowałam odżywki. Obciążają mi włosy. Zmieniłam szampon i robię kurację z Dead sea mud. Błoto z wodą i papka na 5 minut. Siemię to dla mnie nowość, ale nie wiem co z nim zrobić jeśli chodzi o włosy?

    OdpowiedzUsuń

Polecane2