czwartek, 27 listopada 2014

Jak zatuszować odrosty?




Kiedyś patrząc na odrosty (swoje lub czyjeś) od razu nasuwały mi się myśli o zaniedbaniu. Teraz pierwsza myśl, która pojawia się w mojej głowie na widok dziewczyny z odrostami to "Ciekawe, czy wraca do naturalnego koloru włosów." :) Nie mam negatywnych skojarzeń nie tylko dlatego, że sama zmagałam się z odrostem, ale także dlatego, że nauczyłam się nie oceniać osób nie znając ani ich, ani sytuacji, w której się obecnie znajdują. :)

W dzisiejszym poście postanowiłam napisać o kilku sposobach na zniwelowanie wyraźnego odrostu głównie z myślą o dziewczynach, które zapuszczają swoje naturalne włosy i których problemem jest widoczna granica pomiędzy odrostem a farbowanymi końcami. Znajdą tu coś dla siebie również te osoby, które farbują włosy systematycznie i zmagają się z 1-2 centymetrowym odrostem. :)


Kto ma łatwiej?

Oczywiście najłatwiej mają osoby, które farbowały włosy na kolor zbliżony do naturalnego, ponieważ taki odrost prawie w ogóle się nie wyróżnia. Dużo łatwiej mają też dziewczyny o ciemnych naturalnych włosach, które były rozjaśniane, ponieważ mogą wykorzystać trwającą modę na jaśniejsze końcówki (flamboyage lub ombre). Najgorzej mają niestety osoby, które mają jasne włosy i je drastycznie przyciemniały. Odrostowa granica jest też dużo bardziej widoczna na włosach zupełnie prostych niż falowanych lub kręconych.



Powyższe zdjęcie należy do Agnieszki (Arielki), której odrostową historię



1. Czystość włosów

Sam odrost nie jest dla mnie oznaką zaniedbania, ale jeśli jest tłusty - owszem. Sebum znajdujące się na włosach jeszcze mocniej podkreśla różnicę kolorów.


2. Upięcia

Mając odrosty warto dbać o to, aby włosy u nasady były uniesione i najlepiej swobodnie zaczesane do tyłu, ponieważ odrosty są dużo bardziej widoczne na gładko uczesanych włosach i na wyraźnym przedziałku. U mnie najlepiej sprawdzały się niezdarne, luźne koczki albo rozpuszczone włosy luźno odgarnięte ręką do tyłu.

Jeśli odrost jest duży, a granica widoczna, optycznie zniwelują ją fale, dlatego kręcąc włosy na lokówce, papilotach lub prostownicy najlepiej zacząć w okolicach granicy - tę opcję można wykorzystać na specjalne okazje, np. wesele czy przyjęcie. :) Jeśli odrost jest odpowiednio długi, można wiązać włosy w kok lub kucyk - miejsce upięcia skutecznie przykryje kłopotliwą granicę:






3. Odwrócenie uwagi od odrostów

Ten punkt jest mocno powiązany z pierwszym. Jeśli dana osoba jest całkowicie zaniedbana i jej tłuste włosy zdobią odrosty - wygląda to naprawdę nieciekawie. Jednak jeśli dopieszczony jest każdy szczegół, uważam, że odrosty w ogóle nie rzucają się w oczy, a umiejętnie podkreślone lub zatuszowane mogą świetnie współgrać z całością.

4. Opaski i okulary słoneczne

Uwagę od odrostu odwracają także opaski czy okulary słoneczne:






5. Wyrównanie koloru włosów, czyli zafarbowanie końców na kolor zbliżony do koloru odrostów

Farbowanie włosów na kolor zbliżony do naturalnego jest bardzo fajnym rozwiązaniem niezależnie od koloru odrostu i wiele dziewczyn właśnie w ten sposób radzi sobie z różnią pomiędzy odrostem a farbowanymi końcami. Ja tej opcji nie wybrałam, ponieważ wiedziałam, że u mnie się nie sprawdzi. Szczegółowo opisałam wszystko w tym poście. :)


6. Pasemka powyżej granicy odrost-farbowane włosy

Jeśli zapadła decyzja o zapuszczaniu naturalnych włosów i odrost z miesiąca na miesiąc się powiększa, a granica pomiędzy odrostem a naturalnymi włosami staje się coraz bardziej widoczna, warto pomyśleć o jej zatarciu. Jest to forma walki z odrostem, na którą ja się skusiłam i mocno ją polecam. W przypadku ciemnego odrostu wystarczą drobne pasemka tuszujące granicę + pielęgnacja koloru na długości. W przypadku jasnego odrostu sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, ale zawsze można ciemne końce stopniowo rozjaśnić.



Po lewej Magda Frąckowiak, po prawej moje włosy tuż po koloryzacji polegającej na zatarciu granicy (link)



7. Farbowanie wierzchniej warstwy/przedziałka

Dziewczyny radzą sobie także w ten sposób, że rozjaśniają/przyciemniają tylko widoczne warstwy włosów, czyli np. przedziałek. Można w tym celu wykorzystać spraye rozjaśniające lub specjalne zmywalne tusze do włosów.


Zabiegi przyciemniania, rozjaśniania, flamboyage, ombre, zatarcia granicy itp. wykonujcie u sprawdzonych fryzjerów, aby nie pogorszyć swojej włosowej sytuacji. :)


Ja jestem zwolenniczką niekombinowania i jeśli miałabym coś polecić, w zależności od indywidualnej sytuacji, wskazałabym jedną z trzech opcji:

♥ Akceptacja odrostu i niwelowanie go poprzez czystość włosów, noszenie okularów czy opaski, odbijanie u nasady itp. - szczególnie w pierwszej fazie wzrostu, gdy naturalny kolor dopiero się klaruje.
♥ Wyrównanie różnicy między kolorami.
♥ Zatarcie granicy pasemkami:






Dodam jeszcze, że warto sobie uświadomić, że nikt nie podchodzi do nas tak krytycznie, jak my sami. :) Zdarzają się jednak osoby, które często doszukują się wad w innych ludziach i je głośno wytykają, ale psychologia podpowiada, że osoby, które dopuszczają się ciągłej krytyki same nie są z siebie zadowolone. Jeśli więc ktoś w najbliższym otoczeniu będzie krytykował Wasze odrosty - pozostaje nie przejmować się takimi osobami, a osobom krytykującym praca nad swoim charakterem. ;) Odrost to błaha sprawa, która sama w sobie  nie powinna rzutować na ocenę danej osoby.

Żałuję, że przez kilka lat nie potrafiłam zrezygnować z farbowania i męczyłam się z ekstremalnie porowatymi włosami tylko dlatego, że odrosty kojarzyły mi się z zaniedbaniem. Wyzwanie podjęłam dlatego, że miałam ogromne wsparcie ze strony Czytelniczek. <3 Dodały mi na tyle otuchy, że wytłumaczyłam sobie, że przecież to są tylko odrosty i nie warto się ich wstydzić. Wykorzystałam dodatkowo modę na ciemne włosy u nasady i jaśniejsze końce, a potem zatarłam granicę i według mnie cała akcja zakończyła się happy endem. Mam nadzieję, że mój blog jest taką otuchą dla osób, które właśnie walczą. :)


W poście przedstawiłam swoje propozycje i doświadczenia, ale moje Czytelniczki na pewno mają ich więcej - zachęcam do dzielenia się w komentarzach - mogą pomóc naprawdę wielu dziewczynom. :)) Szczególnie cenne będą porady dla dziewczyn, które mają jasne odrosty i ciemne końcówki.



PS Już kiedyś utworzyłam specjalną skrzynkę mailową PowrotDoNaturalnegoKoloru@gmail.com na którą cały czas możecie przesyłać swoje odrostowe foto-motywacje, tak jak zrobiła to Asia, Angelika czy Agnieszka. :)






Zdjęcia modelek pobrałam z wizaz.pl

« Nowszy post Starszy post »

127 komentarzy

  1. Masz śliczne włosy :) Rady też super, chociaż dla mnie nie przydatne, ponieważ nigdy nie farbowalam włosów :) Możesz polecić mi coś na zagęszczenie włosów? Mam niestety cienkie i to od zawsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki + dieta :) Jeśli przetestuję Placentę, dam znać czy warto :)

      Usuń
    2. Ja też nigdy nie farbowałam włosów, bo chciałam uniknąć właśnie odrostów :) A rady na zagęszczenie włosów zdecydowanie mi się przydadzą i chętnie przeczytam o Placencie :)
      Daria

      Usuń
    3. Przecież dopiero co był post o zagęszczaniu...

      Usuń
  2. Hej Natalko :) mam pytanie- o czym swiadczy fakt, ze moje włosy po umyciu sa spuszone, a na drugi dzien wygladaja lepiej? Jakie kosmetyki moga mi pomoc? Bo aktualnie jedynym wyjsciem jest prostownica :(
    Pozdrawiam,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne o tym, że są porowate i trzeba je wygładzić :) Stosuj dużo emolientowych (oleisto-silikonowych) masek i po pewnym czasie zauważysz różnicę :)

      Usuń
    2. Natalko, a jakie to będą konkretnie maski? Kupiłam wczoraj BingoSpa z masłem shea i algami- będzie odpowiednia?
      Gosia

      Usuń
    3. Poczytaj na blogu, są setki wpisów o emolientach ;)

      Usuń
  3. Modę na odrosty wykreowały same włosomaniaczki. Jak widzę taką dziewczynę z zadbanymi odrostami, to od razu się zastanawiam, jakiego ma nicka na blogu lub forum:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog jest naprawdę sporą motywacją.. mnie samej w grudniu stuknie rok(!) od kiedy nie farbuję włosów.. Życie z odrostem nie jest łatwe i często ma się ochotę sięgnąć po farbę, ale myślę, że warto to przebrnąć i cieszyć się pięknem naturalnych włosów dopóki ma sie taką możliwość. :) Przyznam szczerze, że to dzięki Twojemu blogowi zdecydowałam się pożegnać farby i wcale tego nie żałuję.. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam grubo ponad 20 centymetrów odrostu w kolorze blond z końcami zafarbowanymi na czarno. Jestem już prawie na końcu mojej drogi, za niecały miesiąc czarne końce znikną. Potwierdzam, że wszelkie upięcia bardzo pomagają, chociaż trzeba zacząć po prostu od akceptacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja historia jest bardzo motywująca dla dziewczyn przyciemniających włosy! Da się :)))

      Usuń
  6. I ja też walczę z odrostami...jest mi ciężko bo..lubię farbować włosy i zmieniać kolor...ale włosy dostają wycisk...dlatego mam nadzieję że WYTRZYMAM

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Magdalena Frąckowiak jest piękna, najpiękniejsza polska modelka, od dawna jestem wielbicielką jej urody <3 ;) A co do Twoich włosów, to moim zdaniem u Ciebie wygląda to bardzo naturalnie, takie właśnie naturalne ombre i nie trzeba nic zmieniać, bo jest super :) Gorzej mają osoby, które mają włosy jasne, a farbowały na ciemne lub czarne.. W tym wypadku chyba rozjaśniłabym włosy na długości chociaż trochę, bo niestety jasny odrost przy ciemnych włosach na dole sprawia wrażenie jakby się łysiało :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam. 11 listopada minął mi rok gdy nie farbuję włosów. Dla mnie motywacją był Twój blog, bardzo się martwiłam, że nie wytrwam w postanowieniu ale udało się. Co prawda moje włosy przed ostatnim farbowaniem przeszły baaardzo wiele ( były koloru ciemny brąz-kasztan, rozjaśniałam je dekoloryzacją i pasemkami a potem farbowałam co dwa tygodnie jasną farbą a w między czasie jeszcze słona woda wakacyjna) ale teraz z każdym dniem coraz bardziej mnie zaskakuje ich kondycja na plus oczywiście.
    Dziękuję za wszystkie Twoje włosowe rady i motywujące zdjęcia Twoich postępów z zapuszczania naturalek.
    Ja mam newralgiczną "kępkę" siwusków na grzywce ale już kiedyś opisywałam jak sobie z nią radzę.
    Jestem szczęśliwa, że już ponad 13 cm to moje naturalne włosy farbowane wcześniej prawie 8 lat. Okazało się, że mój naturalny kolor jest śliczny i błyszczący.
    Wiosną mam w planie je trochę potraktować jakimiś bardzo delikatnymi refleksami i myślę, że nadal będzie tylko lepiej.
    Tak więc jeśli któraś dziewczyna waha się czy zacząć zapuszczanie naturalek to serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)) Refleksy - świetne rozwiązanie <3

      Usuń
    2. A w jaki sposób radzisz sobie z siwą kępką? Bo ja też mam siwą i sobie z moją nie radzę ;)

      Usuń
    3. Niestety ale ją farbuję....mam kilkanaście siwych włosów w spodniej warstwie grzywki i niestety nie ma innej rady. Więc wybieram te siwuski i farbuję farbą 7.0 bardzo zbliżonym kolorem do mojego naturalnego.Na parę miesięcy mam spokój.Jest z tym trochę kombinacji ale dzięki temu reszta jest nadal naturalna.
      Oby jak najdłużej tylko ta kępka siwych została.Kiedyś próbowałam je wyrywać(!) ale pogorszyło to tylko sytuację bo w miejsce jednego siwego wyrosło 5...

      Usuń
    4. To może ja sobie wyrwać wszystkie włosy dla zagęszczenia ich ;)

      Usuń
  9. Dzięki za ten post! Od kilku tygodni wcielam w życie plan powrotu do naturalnego koloru, wczoraj przeglądałam Twoje posty z pierwszych miesiecy. Niestety mam proste włosy i prosty przedzialek, ale mam nadzieję że wytrzymam te najgorsze miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Ty masz ladne i gesciutkie wlosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety musiałam się przemęczyć z bardzo ciemną długością- pozostałością po indygo- bo wiadomo, jakie były efekty prób rozjaśniania. Nie farbuję od 9 miesięcy i rude coraz bardziej przyćmiewają ciemne pasma :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też zdecydowałam po 15 latach farbowania że wrócę do naturalnego koloru dopiero 2 miesiące nie farbuję a wygląda to fatalnie odrost mysi a reszta sprany brąz rudy;(nie wiem jak długo wytrzymam bez farby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbowałam włosy przez 7 lat, nie farbuję obecnie od 19 msc :) Też uważałam, że mam nijakie, mysie naturalne włosy, więc farbowałam je różnymi brązami żeby stały się "jakieś". Po zdjeciach do dyplomu stwierdziałam, że te ciemne brązy mnie przytłaczają i skończyłam z koloryzacją. Na początku mój odrost wyglądał paskudnie, bo brakło mu tego brązowego pigmentu co w farbie, ale z biegiem czasu okazało się, że nie jest taki brzydki, że nawet mi się podoba :D Moje włosy rosną bardzo powoli (przywykłam) i moj odrost sięga do brody, może troszke dalej. Włosy ściemniały, a końce obecnie wygladają w słońcu jakbym miała ombre i to rudawe ;) Niestety wszystkie brązowe farby miały ciepły pigment, więc spierają się na rdzawo ;) Ale przywykłam, powoli je obcinam i jest ok :) W normalnych warunkach ta granica nie jest szczególnie widoczna, tylko końce są bardziej podatne na niszczenie :) Także głowa do góry! Często zapominamy jaki mamy naturalny kolor, a przy dłuższym odroście można się miło zaskoczyć :)

      Usuń
  13. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że masz teraz ładniejsze włosy niż z czasów rozjaśniania. Twój farbowany kolor strasznie mi się podobał, ale teraz Twoje włosy wyglądają tak naturalnie, że nie można się na nie napatrzeć ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia w zapuszczaniu włosów ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. minal juz dokladnie rok odkad nie farbuje wlosow. moj naturalny kolor to ciemny mysi blond, farbowane mialam natomiast na zloty sredni braz. bylo ciezko, poniewaz odrost byl baaardzo widoczny i duzo jasniejszy. jednak dalam rade! po 8 miesiacach niefarbowania, poszlam do fryzjera, ktory rozjasnil mi kolor, ktory byl farbowany (nie ruszajac przy tym odrostu). wyszlo piekne, naturalne ombre :) te dwa kolory super ze soba wspolgraja takze polecam delikatne rozjasnienie farbowanych wlosow! :) oczywiscie od 12 miesiecy moje odrosty "nie widzialy" farby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zdjęcia dokumentujące zmianę? Błagam, przyślij :-)))

      Usuń
  15. Ja zapuszczałam naturalne włosy (jasny brąz) z farbowanych na ciemny brąz (który wyszedł czarny, a jak!:D), po kilku miesiącach farba na górze była dużo jaśnijsza niż prawie czarne koncórki (i wyglądało to strasznie brzydko moim zdaniem) więc rozjaśniłam lekko dół, a potem stopniowo obcinałam te najciemniejsze i najbardziej zniszczone włosy. Teraz cieszę się prawie w całości naturalnym (w sumie na koncach to juz naprawdę ostatki, nawet nie różnią się za bardzo od naturalnych) kolorem i włosami nieco krótszymi niż na samym początku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją przemianę też zobaczę z chęcią na zdjęciach, jeśli jest możliwość :)*

      Usuń
  16. Pod wpływem twojego blogu, od marca zapuszczam odrosty!!!
    Walcze, każdy Twój wpis motywuje mnie do dalszej walki! choc czasem kryzys przychodzi , gdy widzę kolezanki z pieknymi włosami o jednolitym kolorze!

    Odrosty mam wręcz identycznego koloru jak twoje, jednak włosy farbowany były na bardziej jasny blond, dlatego mam większa róznice;/ nie wiem na który sposób zatarcie sie zdecydowac, gdyż odrost ma około 9 cm
    Pozdrawiam Cię , moja inspiracjio!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja proponuję zatarcie granicy pasemkami w ten sposób, aby było łagodne przejście od koloru odrostu do jasnych końcówek :)

      Usuń
  17. ja właśnie walczę :) stosuje delikatne pasemka i nikt nie widzi granicy...dziękuję za przydatny post
    J.

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja bym chciała nie farbować,ale ...mamy modę na naturalne siwe?:) tak czy siak nienawidzę odrostów, mam fioła, baaardzo zwracam uwagę-a otoczenie nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej widuję naturalny siwy balejaż i nawet fajnie to wygląda, kwestia nastawienia i gustu :)

      Usuń
    2. Mnie się bardzo podoba widok kobiet siwiejących i siwych, które nie farbują włosów. W moim odczuciu świadczy to o pewności siebie i pełnej akceptacji dla upływającego czasu. Mam tu na myśli kobiety około pięćdziesiątki. Dla siwiejących "30" mam dużo wyrozumiałości ww kwestii farbowania.

      Usuń
  19. Bardzo pomocny post. Ja obecnie walczę z odrostami. Malowałam włosy na blond, a u nasady pojawił mi się już dosyć spory, ciemny odrost. Na razie jakoś z nim funkcjonuję, a za jakiś czas mam zamiar ponownie pomalować włosy na blond :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A co zrobić w przypadku, kiedy farbowane są ciemniejsze, a żadne rozjasnianie, a nawet kąpiel rozjaśniająca nie wchodzi w grę ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oporne włosy czy Twój wybór? Wydaje mi się, że jedynie akceptacja i częste podcinanie :)

      Usuń
    2. Ja zdecydowałam się na mocniejsze podcięcie ale nie było mi to na rękę, bo lubię długie. No ale czego się nie robi żeby mieć swoje naturalne :)

      Usuń
  21. Piękne włosy :) sama farbowałam średni brąz na czarno potem nie udane rozjaśnianie fatalne włosy i powrót do natury. Kolor wyrównywałam henna Khadi, a w między czasie mój naturalny ściemniał i mam wymarzone czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dzięki Tobie też zrezygnowalam z rozjaśniania , nie farbuje już 4 miesiące i dzielnie sie trzymam ! ;)

    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi udalo sie zapuscic naturalki ale bywaly chwile, ze czulam sie zaniedbana, zwlaszcza jak bliskie osoby nie rozumialy mojego celu i proponowaly czesto farby zblizone niby do naturalnego a ktore przetestowalam i stwierdzilam, ze wychodza niekorzystnie - zbyt duzo czerwonego barwnika- do mojej urody. Dzisiaj duzo latwiej jest mi dobierac kolory ubran chociaz nadal sie tego ucze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoje wpisy sa dla mnie jak pyszny deser w blogowym swiecie :) Minelo mi juz 16 miesiecy bez farby (dzieki Tobie rzecz jasna) i gdyby nie przyklap i przetluszczanie, byloby idealnie. mysle o jasnych refleksach na wiosne i mocnym cieciu. poki co odrosty sa niemal niewidoczne bo codziennie mam upiete wlosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za komplement! :))) Refleksy są fajne i nie niszczą tak włosów jak rozjasnianie całości. :)

      Usuń
  25. A co z siwieniem? Wiem, że niektóre osoby z jasnymi włosami w ogóle nie mają takiego problemu. Myślisz, że Cię to dotknie, czy ze względu na jasne włosy nie będzie tego widać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest moda na naturalne refleksy, więc można ją wykorzystać. :)

      Usuń
  26. No właśnie, podbijam pytanie, co z siwieniem? ja też mam kilkanaście już włosów na grzywce siwych i bardzo bym nie chciała farbować włosów ale też nie chcę mieć tych siwych...

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje odrosty miały 10 cm i kiedy próbowałam je ukryć czyli za farbować to kolor nie chwycił na moich naturalnych włosach i nie wiem dlaczego.Teraz znowu nie farbuje i mam 3 cm odrost i uwielbiam patrzeć jak zdrowe włoski rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej Natalko :) Mam pytanie co do oczyszczania rano organizmu wodą z cytryną i miodem. Po wypiciu mikstury odczekujesz jakiś czas, zanim zjesz śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  29. łoł to zatarcie między kolorami jest świetne ! bardzo pomocny post :) pozdrawiam Z.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurczę... Mnie korci żeby zacząć znów zapuszczać naturalne... Tylko że moim problemem jest fakt, że mam strasznie cienkie włosy, które do tego zawsze są przyklapnięte. [z odrostem wygląda to fatalnie :( ] Na dodatek nie mogę spinać ich tak jak opisałaś, bo mam dość duże czoło i mało włosów przy nim [dodam, że było gorzej, ale Twój blog pomógł mi odzyskać włosy przy czole, dosłownie. Miałam tragiczne zakola jeszcze 2 lata temu D:] Teraz jest o wiele lepiej ale nadal nie na tyle żebym mogła zaczesywać grzywkę do tyłu a bardzo bym chciała :(
    Masz jakieś sposoby na uniesienie włosów u nasady? I na jakieś inne upięcia dla ludzi z wielkim czołem? Ze mną i upięciami w ogóle jest ciężko. Nie lubię swoich włosów strasznie i noszę je tylko rozpuszczone :(

    Istnieje jakaś opcja napisania do Ciebie maila, podesłania zdjęć włosów, opisania pielęgnacji itp. i uzgodnienia paru spraw związanych z pielęgnacją? Czy raczej nie masz czasu na takie rzeczy?

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię stosować suchy szampon :) Miałam farbowane na jasny blond włosy, odrastają mi moje "mysie", a suchy szampon świetnie to maskuje- lekko unosi włosy u nasady i optycznie rozjaśnia odrost :) A.

      Usuń
  31. u mnie mija właśnie 5 miesięcy bez farbowania i chyba jest to najgorsza chwila - odrost widoczny już dość konkretnie, a zaczęło się zupełnie od czegoś innego, przed obroną wyfarbowałam ostatni raz włosy, troszkę przyciemniając blond, bo wyjechałam do Irlandii i chciałam dać im spokój, tak zwyczajnie dać im jakąś przerwę w farbowaniu włosów. Wiedziałam że jadę i nie będę dawać włosów do farbowania bo tutaj mnie nie znają itp :D W ogólę nie myślałam o powrocie do naturalnego koloru, a farbowałam od gimnazjum więc jakieś 8 lat ( o kurczę właśnie to policzyłam i nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to aż tak długo!) no i teraz mam dylemat, włosów rozjaśnionych nie przyciemnię do odcienia naturalek, bo dość szybko mi się kolor spłukuje przez strukturę moich włosów. Z jednej strony kuszą mnie zdrowsze włosy, naturalny kolor ale jak pomyślę ile mnie czeka to odechciewa mi się.. bo też lubię ładny jasny odcień blond ale też wiem że mam ciemną oprawę oczu i taki ciemniejszy by mi pasował.. więc albo zostaje farbowanie.. które zaraz mi się "spierze" haha albo zatarcie granicy sprayem na pasemka i zatarcie granicy nimi chyba za wcześnie, nie podoba mi się też to, że mój naturalny kolor jest bardziej przygaszony, odrosty te "ostatnio farbowane" bardziej żywe słoneczne i nie tak jasne a najniższe partie już jaśniejsze z dawnych farbowań. Dlatego właśnie zakupiłam szampon z Joanny niwelujący żółty odcień, może coś z tym zrobi. Odrosty mają niecałe 7 cm, ten post przyszedł naprawdę w porę bo właśnie mam dylemat. A jeśli chodzi o włosy to dylemat jest ogromny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tez zaprzestalam farbowania z tym, ze u mnie bylo o tyle latwiej, ze mam mocno krecone, ciemnobrazowe wlosy, ktore zazwyczaj przyciemnialam po lecie do czerni, ktora troche sie wyplukiwala i odrostu nie bylo widac.
    Po przeprowadzce do innego kraju gdzie caly rok spedzam na plazy wiec na sloncu zaczelam czesciej farbowac wlosy co bylo bledem i jeszcze bardziej je niszczylo...
    Zaprzestalam farbowania, teraz od czasu do czasu uzywam naturalnej henny, ktora nadaje wlosom kasztanowy polysk i dodatkowo chroni przed sloncem a na plazy obowiazkowo spinam wysoko wlosy i zakladam chusteczke, w ten sposob nawet podczas plywania nie mocze wlosow.
    Co poradzisz na wlosy, ktore zaraz po myciu sa mocno nawilzone a potem z kazdym dniem robia sie coraz bardziej suche i napuszone?
    Myje co 3 dni i nie bardzo chce myc czesciej a z dnia na dzien wlosy robia sie coraz bardziej suche mimo, ze wcieram codziennie na wieczor olej arganowy w koncowki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy zapewne ulegają wysuszeniu przez ekspozycję na słońce i suche powietrze. Chroń je cały czas upięciami, kapeluszami, olejkami, silikonami, stosuj emulgowanie oleju maską itp. :)

      Usuń
    2. Niestety ciagle chodzenie w rozpuszczonych wlosach to moja slabosc z ktora zaczelam juz walczyc ;)
      Od polowy pazdziernika bardziej swiadomie dbam o wlosy i widze juz spore efekty ale niestety nadal wlosy w dzien mycia ( myje rano ) sa ladnie nawilzone a potem z kazdym dniem do kolejnego mycia coraz bardziej suche mimo, ze rano i wieczorem wgniatam w koncowki olej arganowy. Chyba sprobuje silikonoweggo serum na olej, moze przyniesie lepsze rezultaty...

      Usuń
  33. Ja mam dwumiesięczne odrosty i już postanowiłam, że zapuszczam naturalne :) Oczywiście z powodu porowatości i wiecznego puszenia. Nie mogę się doczekać, aż odrosty będą wystarczająco długie, aby móc u fryzjera zniwelować różnicę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identycznie! Opisalam ponizej swoj przypadek ;) oby wytrwac! ;) Mila

      Usuń
  34. Mimo, iż ten problem mnie nie dotyczy, to jak zwykle poczytałam z wielką przyjemnością! :) Taka wyraźna granica między farbowanym a naturalnym kolorem włosów i postrzeganie jej jako nieestetycznej może wynikać z tego, że często widzimy kobiety zaniedbane, które włosów po prostu nie myją. Gdy włosy są świeże i zadbane, to nawet taka granica wygląda świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przynajmniej ma szansę wyglądać :)

      Usuń
  35. U mnie 9 grudnia minie rok jak nie farbuję włosów :) i powiem Ci szczerze, że to dzięki TOBIE postanowiłam wrócić do naturalnego koloru :) byłaś moja motywacją!
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety nadal będę farbować odrosty, mój naturalny mysi blond sprawia, że wyglądam na wiecznie zmęczoną.
    Mimo, że co kilka miesięcy farbuję odrosty, to moje włosy zmieniły się nie do poznania, odkąd znalazłam twojego bloga. Wystarczą chęci , wytrwałość i inspiracja. Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to nie kwestia koloru włosów tylko na przykład kondycji cery? Ja też kiedyś miałam taki problem, ale odkąd skupiłam się na poprawie skóry na twarzy, czuję się o wiele lepiej :))

      Usuń
  37. Wiele lat temu, schodzac z czerni do naturalnego, zrobilam drastyczne posuniecie i po dwoch miesiacach od zaprzestania farbowania, postanowilam obciac wlosy na tak zwana 'zapalke'. W salonie fryzjerskim wywolalo to wielkie poruszenie i dlugo musialam przekonywac fryzjera, zeby sie nie bal :D.

    Po okresie 'au natural' zostalam blondynka, a od blisko dwoch lat znow wracam do mojego naturalnego koloru. Tym razem stopniowo :).

    Zupelnie nie rozumiem tej histerii zwiazanej z siwymi wlosami. Niech mnie ktos oswieci i wyjasni, co jest zlego w siwych wlosach?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja też walczę z odrostem, zapuszczam swoje naturalne i wcale nie jest to proste... ale mam już dosyć farbowania co 2-3 tygodnie bo mój odrost bardzo szybko się pojawiał. I niestety ja farbowałam włosy na ciemniejszy kolor więc mam trochę gorzej... Miesiąc temu zdecydowałam się na mocniejsze cieniowane, tak że przebijają mi z dołu moje własne włosy i można powiedzieć, że wygląda to tak jakby ten kolor był specjalnie tak zrobiony :) jest tylko małe ale bo moje końce już nieco wypłowiały, odrost jest bardziej żywy i to mnie trochę dobija, że ja widzę tą różnicę. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które zapuszczają swoje naturalne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pięknie to wygląda :) Ja nie farbuję włosów już rok(dopiero teraz to sobie uświadomiłam :o, w marcu miałam robione pasemka na czubku głowy). Jestem ciemną blondynką, właściwie już szatynką, ale moje rudo blond farbowańce fajnie się stapiają takie ombre i mi się bardzo podoba ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Twoje przygody zainspirowały mnie żeby zrezygnować z farbowania i powrócić do swojego blondu. Aktualnie farbuje włosy na rudo (kocham ten kolor ale męczy mnie ciągłe farbowanie), włosy rosną mi zastraszająco wolno - 0,5 mm na miesiąc jest sukcesem. Myślałam żeby zrobić płukankę rozjaśniającą ale od ucha w dół mam włosy farbowane henną - nie chce mieć zielonych włosów. (hennowałam włosy jakiś czas temu, przez rok i to było jeszcze bardziej uciążliwe niż farba ;) ) Jakieś propozycje na bezbolesny powrót do naturalnego koloru? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Twoimi włosami powinien zająć się dobry fryzjer, tzn. przygotować je na swobodne zapuszczanie odrostu, czyli wykorzystanie jedną z metod, które opisałam w poście :) Mogę tylko polecić przyspieszenie przyrostu, czyli wcierki + dieta :)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :) Nie wiem co jest ze mną nie tak ale jeszcze żadna wcierka mi nie pomogła (a stosowałam: Seboradin - niger, Jantar (nową i starą wersje), Joanna rzepa, Radical i pewnie jeszcze jakieś by się znalazły ;) ), stosowałam też oleje na porost, piłam drożdże, siemie lniane, pokrzywe, brałam różne tabletki i nic! Największy miesięczny przyrost wyniósł 1 cm. Pozostaje przyjrzeć się diecie ;)

      Usuń
  41. pryskanie odrostów sprayem rozjaśniającym to nie jest dobre wyjście z tej sytuacji, ja tak zrobiłam i teraz znowu mam okropny odrost, chociaż starałam się spryskać tylko kilka pasemek. To takie błędne koło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednym słowem wszystko zależy od włosów i upodobań, bo u niektórych ten patent się sprawdził :) Ale ja też bym go nie zastosowała :)

      Usuń
  42. Dziewczynom farbujacym henna z jasnych mysich kolorow na ciemne polecam przyciemnianie odrostow maską Maka lub Kalpi Tone. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Maska Maka i Kalpi Tone co to za produkty? To polskie produkty?

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja zastosowalam punkt 7. Sprayem rozjasniajacym z joanny. Nie farbuje juz 13 miesiecy. Teraz chce popracowac nad objetoscia i kondycja. Jaki olej bedzie dla wlosow cienkich, puszacych sie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię arganowy i ze orzecha laskowego, makadamia też jest spoko :)

      Usuń
  45. Hej Natalia!! Dzięki Tobie ja również zaliczam sie do grona osób wracających do naturalnego koloru. Generalnie to są same plusy, ale jest jeden wielki minus - często pojawia się przyklap, zwłaszcza teraz, w zimie pod czapkami :( Czy mogłabyś napisać (jeżeli oczywiście masz na to jakis patent bo gdzieś czytałam, że Ty też masz taki problem) jak sobie z tym radzić? Czy wprowadziłaś jakieś zmiany w pielęgnacji? PS. Bardzo lubię Twojego bloga, jeśli uda mi się znaleźć zdjęcia to wyślę fhair-foto-story.:) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, moim patentem jest używanie mocnych szamponów, które odbijają włosy od nasady. :) Teraz odrosty są dłuższe i właśnie dzięki porządnemu myciu nie mam oklapu :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :*

      Usuń
  46. Ja na szczęście nie miałabym takiego problemu bo jednak mój naturalny kolor, jakoś baaaardzo się nie różni. Chociaż widzę odrost i nieco mnie drażni to jednak myślę, że dałabym radę.
    W ogóle to zastanawiam się nad powrotem do naturalnych właśnie..

    OdpowiedzUsuń
  47. hej, mam pytanie trochę nie do tematu. Po rozjaśnianiu moje włosy strasznie się zniszczyły, po przejechaniu po końcówkach zostaje mi ich pełno w rękach. Strasznie się łamią...Zrezygnowałam z prostownicy, podcinałam je miesiąc temu, susze tylko letnim strumieniem powietrza. Często nakładam olej kokosowy, robie domowe maseczki z miodu. Co jeszcze mogłoby mi pomóc? Nie chce ściąć wlosów na krótko.. I tak miesiąc temu pozbyłam się ich wielu. Nie rozjaśniam włosów systematycznie, po prostu raz chcialam spróbować, nie wyszło, poszłam drugi raz do fryzjera po kilku miesiącach i to mi całkiem dobilo włosy. Mam znów ciemny brąz tak jak miałam, ale i opłakany stan włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulguj olej maskami i podcinaj. Cierpliwości :))

      Usuń
    2. A, i zmień olej - domyślam się, że masz mocno porowate, suche i kruche końce, więc lepszy będzie np. olej arganowy albo z orzechów laskowych. :)

      Usuń
  48. Tylko w piątek 28.11.14 30% zniżki w New Yorkerze! Wystarczy się zarejestrować tu http://newyorker.eu/black-friday/?p=o0CWYQ7G i odebrać kupon rabatowy. Generując kupon oddajesz głos dla mnie w naszym pracowniczym konkursie! Pomóż mi wygrać a jednocześnie otrzymasz kupon rabatowy na zakupy! Bardzo proszę wszystkich o pomoc! Nawet jeśli nie chcecie korzystać ze zniżki zarejestrujcie się

    OdpowiedzUsuń
  49. Natalko mam kolor włosów podobny do Twojego i juz od roku nie farbuję dodam, że farbowańce tez takie jak Twoje...wszystko byłoby super ale jestem po 40 stce i mam siwe włoski zwłaszcza po bokach , na przedziałku i z tyłu. Zamierzam zrobic troszke przejścia jasymi pasemkami tak jak Ty i na swoich siwuskach, na odroście położyc kolor zbliżony do naturalnego..Myslisz, że to dobry plan??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz wyrównać końce do naturalnego koloru i położyć kolor zbliżony do natury na odrostach, wtedy nie będą aż tak widoczne. Albo możesz wykorzystać modę na ombre i kilka cm od nasady (na różnych długościach) zrobić cieniutkie pasemka, które "wchłoną" siwe włosy i będą wyglądały jak naturalne, słoneczne refleksy. Nie widzę Twoich włosów i to intuicyjna porada, najlepiej pogadaj z dobrym fryzjerem :)

      Usuń
  50. Dziewczyny macie jakis sposob na maske naturvital aloesowa? Mam wrazenie ze nie umiem jej uzywac bo moje wlosy sa po niej bardzo spuszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodaję do niej lekki olejek (alterra, arganowy, coś w ten deseń). Od razu ładnie się wygładzają. Jedna rzecz - kiedy olejuję maskę, nie kładę tej masy na skalp, moje mieszki włosowe fatalnie na to reagują. Od ucha w dół, i powinno ładnie dociążyć ;)

      perpetua

      Usuń
    2. Dokładnie, troszkę emolientów i powinna lepiej działać :)

      Usuń
  51. Ja farbuje wlosy raz na 3mies, moj odrost jest dosc duzy bo wlosy b.szybko mi rosna. Nie przejmuje sie tym nic a nic, bo wiem lepiej co moim wlosom sluzy ;) shakira np czesto pojawia sie z odrostem i jakos zyje lol

    Nie mam z tego powodu zadnych kompleksow. Bardziej zal mi lasek z przepalonymi wlosami bo farbuja co 3 tyg.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież można co 3 tygodnie farbę nakładać na sam odrost, nie przeciągać jej ani nie malaksować... A.

      Usuń
    2. A., ja właśnie w ten sposób rozjaśniałam swoje włosy, ale wystarczyło tylko spłukiwanie, aby moje końce były ultraporowate... Więc to zależy od włosów :)

      Usuń
  52. Ja właśnie jestem jedną z tych, co zafarbowały włosy ostatni raz na kolor zbliżony do naturalnego - to było rewelacyjne dla mnie bo walki z odrostem w ogole nie mialam! Dopiero pozniej, gdy po ok roku juz rzeczywiscie wlosy farbowane byly bardziej zniszczone niz naturalne a przez to jasneiejsze , ale wtedy właśnie zaczęła sie moda na ombre i nagle dostawałam mase komplementów odnośnie włosow :D źle byķo dopiero na koniec - gdy jaśniejszych końców zostało 10, potem 5 cm końcówek (podcinałam regularnie włosy), wtedy srednio to wyglądało.., ale na szczęście już jestem po scięciu wszystkiego i sprawa odrostu mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstra :-) U mnie niestety kolor się wypłukuje w ciągu 2-3 tygodni, więc taką opcję od razu odrzuciłam...

      Usuń
  53. Czy mogłabym wysłać moją historię z zapuszczaniem naturalek? Rok nie rozjaśniałam włosów. Cieszyłam się swoim naturalnym kolorem, ale nagle mi odbiło i zafarbowałam je. Teraz zaczynam od początku zapuszczanie. Może to być motywacja i pouczenie, żeby nie poddawać się nagłym przypływom emocji, oraz przykład, że jeśli zależy- to przetrwam to jeszcze raz bo chcę i się da! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. mam pytanie związane z końcówkami. podcinam je co miesiąc czasami co dwa tak około 1cm a i tak są ziszczone, włosy rozdwajają się. nie wiem już co robić. dodam też że rzadko je suszę i prostuje(najwyżej 2 razy w miesiącu). włosy maluję co 4-5 miesięcy na dosyć jasny blond i to tylko odrost.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podcinanie nie jest lekiem na rozdwajanie. Nawilżaj i natłuszczaj końce + jednocześnie podcinaj, wtedy będą efekty :)

      Usuń
    2. a czy olejowanie 2-3 razy w tygodniu wystarczy?

      Usuń
  55. odkad zobaczylam zdjecia arvidy bystrom (http://arvidabystrom.se/) zdjecydowanie mniej krytycznie podchodze do odrostow, wrecz zaczelo mi sie to podobac. sama nie farbuje od ponad pol roku i czuje sie swietnie :)
    czekam, az zrobi sie naturalne ombre - z reszta - odrosty odcinaja sie tak naprawde jak sa jeszcze dosc male, pozniej granica nie jest juz az tak widoczna

    OdpowiedzUsuń
  56. Witaj Natalko! Mam identyczny kolor naturalków jak Twój :) Niestety nie mogę sobie pozwolić na zapuszczenie naturalnych, ponieważ i moja mama i moja babcia miały pierwsze siwe włosy przed 30-stką a ja coraz szybciej do tej granicy się zbliżam:/ Mam dwa problemy z włosami, pierwszy jest taki, że moje włosy po myciu są... piekielnie lekkie. Lekko się puszą ale fruwają na wszystkie strony nie potrafię ich odpowiednio dociążyć. Kolejnym problemem jest znaczna różnica pomiędzy warstwą spodnią włosów(super stan!) a wierzchnią, która jest w znacznie gorszym stanie(połamane na różnej wysokości) - czym to może być spowodowane? Będę wdzięczna za odpowiedź :*

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie farbuje włosów od 13 miesiecy na początku nie było łatwo... teraz kocham moj mysi blond mam kilka siwych włosów ale nie przejmuje sie nimi za bardzo uwielbiam moje zdrowe lsniace naturalki nie moge się doczekać gdy pozbede sie moich blond farbowanych zniszczonych wysokoporowatych włosów. Moje zniszczone rozjasnianiem etc sa bardzo wdzieczne, ich stan poprawia sie z miesiaca na miesiac. Mysle ze cierpliwość to sekret do sukcesu. Zeby ukryc nie ladne przejscie zastosowalam 3 razy spray rozjasnianiajacy. Mysle ze za pół roku moje włosy calkowicie przestana się puszyc... jestem na dobrej drodze! Dziękuję Natalio za twoj blog duzo sie od Ciebie nauczylam.

    OdpowiedzUsuń
  58. Hej Natalko:)


    Wysłałam Ci na maila zdjęcia przedstawiające mój powrót do naturalek;) Nie farbuję już 21 miesięcy:D

    OdpowiedzUsuń
  59. Post który stworzyłaś dla mnie?? Hehe mam ten problem :) fajny post !

    OdpowiedzUsuń
  60. jak widzę odrost i tak myślę o zaniedbaniu :) Tak jak większość osób bo tylko włosomaniaczka wpadnie na pomysł może zapuszcza natrualnki. W większości przypadków dla 3/4 przechodniów i tak będzie to wyglądać niechlujnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co z tego? :) Niech sobie myślą, co chcą:)

      Usuń
  61. dodalabym jeszcze plukanki z gencjany, plukanki z kawy, warkocz francuski z podwinieta koncowka, szamponetki dopasowane do naturalnego koloru - nie najezdzajac na odrost, cieniowanie - dolna warstwa szybciej bedzie naturalna niz gorna. za miesiac stuknie mi 2 lata, 36cm odrostu, dolna warstwa cala naturalna, z wierzchniej zostalo jakies 10cm, ale nie chce cieniowac. naturalki mam za obojczyki, wiec nie wyglada to juz jak odrost, a srednio udane ombre.

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo dziękuję za post, dał mi kilka pomysłów :) Póki co mam mały sześciomiesięczny odrost, więc zastosuję opaski, które nie tylko odwrócą uwagę, ale też uniosą włosy u nasady. Zastanawiam się tylko czy będzie to pasowało do kształtu mojej twarzy. Masz gdzieś zdjęcia luźnych koczków o których pisałaś? Nie wiem jak je wykonać.
    Jak wiążesz kucyka gumkami invisibobble? Mam (oryginalne) gumki, ale jak zrobię kucyka, to pod gumką tworzy się nieestetyczne luźniejsze włosy i fatalnie to wygląda.
    Sonia

    OdpowiedzUsuń
  63. Witaj Natalko! Mam bardzo podobną historię do Ciebie, bo nie farbuję włosów od około 17 miesięcy... Od kiedy weszłam na twojego bloga i zobaczyłam, że jesteśmy na podobnym etapie niefarbowania (jakoś w 4 miesiącu), zaczęłam się bardzo mocno motywować twoim blogiem :) dziękuje! I też chcę sobie wyrównać trochę ten kolor, już nie mogę się doczekać wizyty :).

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny post, dziękuję! Naprawdę pomaga wytrwać w postanowieniu o zapuszczaniu naturalnych włosów :) Farbowałam włosy drogeryjnymi farbami ponad 8 lat z koloru średni blond na brąz i wpadłam w błędne koło: włosy były coraz bardziej zniszczone, więc farbę trzeba było nakładać coraz częściej, żeby jako tako wyglądały. A nawet jak wyglądały w miarę ok, to i tak po 3-4 tygodniach trzeba było coś nałożyć na odrost. Kolor szybko schodził, włosy były zniszczone, wyglądały jak siano :/ Potem przez ponad rok sięgałam po hennę khadi. Mieszałam średni chłodny brąz i orzechowy brąz, bo tylko wtedy kolor wychodził ładnie, nie za rudo i nie zielono :) A, że dzięki pielęgnacji włosy osiągnęły niską porowatość, to kolor wypłukiwał się stopniowo i nie było widać wyraźnej różnicy między henną a odrostem. Przychodziło mi do głowy, żeby wrócic do naturalnych, ale czytałam, że henny nie da się rozjaśnić, więc pewnie tak by to trwało do tej pory, gdyby nie urodzenie mojej córeczki :) Przez pierwsze tygodnie po urodzeniu nie w głowie mi było farbowanie :) a włosy rosły, henna się wypłukiwała, końcówki rozjaśniały się od słońca na spacerach, tworząc refleksy... Teraz, 4,5 miesiąca od ostatniej henny, przejście od naturalnych odrostów do końcówek pamiętających farbę, jest tak płynne, że trzeba się mocno przyjrzeć, żeby zauważyć różnicę :) W razie, gdyby dopadły mnie chwile zwątpienia, w szafie czeka Color&Soin w kolorze jasny szatyn, ale mam nadzieję, że po niego nie sięgnę :) Pozdrawiam i życzę innym powodzenia w powrocie do naturalnego koloru!

    OdpowiedzUsuń
  65. Mogłabyś zrobić post na temat odbarwionych włosów? To jest powód dla którego nie mogę wrócić do naturalnego koloru włosów ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj te:
      http://www.blondhaircare.com/2014/02/pod-lupa-pielegnacja-wosow-moniki-w.html
      http://www.blondhaircare.com/2014/02/pod-lupa-pielegnacja-wosow-moniki-w.html :)

      Usuń
  66. czyste włosy najważniejsze ale nie tylko przy odrostach ;)

    też bym wybrała pasemka, teraz zrobiłam ombre i włosy sobie rosną a odrostu nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. bardzo przydatny post tym bardziej dla mnie. Bo ze względu na to że rozjaśniam moje włosy czekam jak najdłużej ponieważ i tak mam słabe włosy a comiesięczne rozjaśnianie ich chyba by je zabiło. I zawsze przez około miesiąca dwóch (moje włosy rosną wolno) wstydziłam się coraz większych odrostów ale dzięki Tobie mam problem rozwiązany.

    OdpowiedzUsuń
  68. Bardzo przydatny wpis.
    I fajnie, że przyznałaś się do oceniania innych. Większość z nas to robi, ale mało kto ma odwagę o tym pisać.
    Sama też staram się myśleć pozytywnie i brać pod uwagę tylko najlepszą opcję każdej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Gdyby tylko mój naturalny kolor włosów nie był taki brzydki... Ostatnio chciałam włosom odpuścić, zaplacilam nie małą kasę u fryzjera za sombre i już nigdy więcej nie będę taka głupia. Teraz sama mam zamiar się tym zająć. Kolor muszę stonować, a później wystarczą delikatne pasemka i jakoś dam radę z odrostem przed kolejnym farbowaniem. Nie chcę tego robić częściej niż co 2 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  70. HEJ :) za namowa koleżanek i chęci odmienienia czegoś w sobie pofarbowałam włosy. Zeby było bezpieczniej wybrałam się do fryzjera, ale jak sie okazało wcale to nie był dobry pomysł. Farba przez miesiąc była ok, teraz z ciemnego brązu zeszła na rudy.. Farbowanie było 23 lutego, odrosty jakieś 3 cm. Zaczyna być to widoczn, gdyż swoje mam ciemne blond ale postanowiłam, że przez te 2 miesiące ( maj i czerwiec) nie będę robić z nimi nic, tym bardziej ze chce jak najszybciej przejść do naturalek. Od czasu do czasu potraktuje je szamponetką, co by jakoś sie to w oczy nie rzucało. Potem wakacje wyjeżdżam do domu, to dam rade :) We wrześniu liczę na odrost ok 9 cm, to wybiorę się do jakiegoś dobrego salonu, aby zrobić nie rzucając się w oczy przejście między jedym a drugim kolorem. Mimo tego, że mam słabsze dni i czuje się z tym źle to dam rade. Trzymajcie kciuki prosze!

    OdpowiedzUsuń
  71. Cześć, od nieco ponad sześciu miesięcy zapuszczam włosy, które przez kilka lat farbowałam głównie na czerwono/rudo (brązy i tak zmywały się do rudości). Obecnie mam 11 cm odrostu i nie mam pojęcia, jak zatuszować granicę między rudym a ciemnym blondem, to wygląda strasznie :c Nie chcę farbowania u fryzjera, bo i tak kolor zmyje się do rudego.
    C.
    PS. Mam grzywkę, więc wysokie koczki też odpadają :c

    OdpowiedzUsuń

Polecane2