czwartek, 26 marca 2015

Jedwabna poszewka dla włosów i skóry | Czy warto w nią zainwestować?




Poszewka z naturalnego jedwabiu to coś, o czym wielokrotnie wspominałam na blogu i co marzyło mi się od wielu lat. Ze względu na wysoką cenę zakup zawsze odkładałam na później, ale gdy podczas mojego styczniowego kryzysu budziłam się z kołtunami nad karkiem, postanowiłam w nią w końcu zainwestować. Czy warto? O tym poniżej. :)


Jedwab to wyjątkowa tkanina, która produkowana jest z naturalnych włókien białkowych uzyskiwanych z kokonów jedwabników. Jest bardzo wytrzymała i elastyczna, a zarazem cienka, lekka i miękka. Mimo swej gładkiej powierzchni jest przyjemna w dotyku i dostosowuje swe właściwości do temperatury otoczenia – latem przyjemnie chłodzi, natomiast w chłodne dni rozgrzewa. Dzięki gładkiej strukturze nie wzmaga puszenia oraz plątania się włosów, a także nie kumuluje kurzu i innych zabrudzeń, dlatego doskonale nadaje się dla alergików.


Cena i dostępność

Jedwab nie należy do najtańszych tkanin, a im większy rozmiar poszewki, tym rośnie jej cena. Przykładowo jedwabna poszewka o wymiarze 40 x 40 cm kosztuje ok. 120 zł, a komplet pościeli dla jednej osoby ponad 1000 zł. Poszewki jedwabne nie są tak łatwo dostępne jak bawełniane, można je kupić czasami na Allegro, E-bayu, w sklepach z pościelami lub w lumpeksach. Można też kupić sam materiał i sobie taką poszewkę uszyć. :)


Pranie

Swoją poszewkę piorę ręcznie w płynie do prania i płuczę w antystatycznym płynie do płukania. Podczas prania lekko ugniatam materiał, nie trę i nie wykręcam, natomiast suszę w pozycji poziomej, rozkładając na ręczniku (warto zaznaczyć, że suszenie w ostrym słońcu może uszkodzić naturalne włókna, podobnie jak włosy).


Jedwab, satyna czy bawełna?

Kilka razy miałam okazję spać w komplecie śliskiej pościeli uszytej z syntetycznego, lepiącego się do ciała materiału. Nadmierna potliwość i nieprzyjemne uczucie śliskiego chłodu sprawiło, że później wybierałam tylko pościele z bawełny. Poszewka z naturalnego jedwabiu okazała się gładsza i bardziej miękka niż poszewka bawełniana, ale nie jest też bardzo śliska i zimna w dotyku jak syntetyczne materiały. Co ciekawe, moja poduszka powleczona bawełnianym materiałem jest lekko twarda, podczas gdy powleczona jedwabiem jest bardzo miękka i plastyczna.



Satyna | Naturalny jedwab



Posiadam zarówno poszewkę jedwabną, jak i satynową (upolowałam ją dawno temu w second-handzie, ale jest bardzo mała i rzadko na niej śpię). Satynowa jest dużo tańsza, mniej się gniecie i szybciej schnie, ale jest też bardziej śliska i lśniąca niż jedwabna. Jeśli chodzi o wpływ na włosy, nie widzę między nimi wielkiej różnicy, ale jeśli chodzi o komfort snu, zdecydowanie wolę jedwabną.

Dzięki obu poszewkom budzę się rano z gładkimi włosami, bez kołtunów nad karkiem i bez odkształceń na twarzy. Z kolei po kilku nocach z poszewką bawełnianą moje włosy są bardzo szorstkie i splątane, a także spuszone. Jeśli macie więc delikatne włosy, które z łatwością się puszą, plączą i szybko niszczą, poszewka jedwabna lub satynowa będzie dobrą inwestycją. Polecam. :)


« Nowszy post Starszy post »

71 komentarzy

  1. Mam śliska poduche, Ale nie wiem z jakiego materiału :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo drogi wydatek, ja mam poduszkę z satyny bawełnianej i tej daje rade:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich włosach satyna bawełniana działa prawie tak samo jak bawełna, czyli plącze i puszy włosy. :(

      Usuń
  3. Złożyłam jakiś czas temu zamówienie u chłopaka, żeby z okazji urodzin zakupił mi jedwabną poszewkę, był bardzo zdziwiony, że można marzyć o poszewce XD :P Ale dostałam i jestem zadowolona, faktycznie nie zaobserwowałam do tej pory odgnieceń na twarzy :) , ale za to szybko się brudzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyczne prezenty są najlepsze. :)

      Usuń
  4. marzy mi sie taka poszewka tylko jeszcze w sklepie nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie nie dla poszewki z jedwabiu. Wolę nie kłaść głowy na ugotowanych żywcem jedwabnikach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa tez jedwabie pozyskiwane bez wyrzadzania szkody tym robaczkom:

      http://www.theethicalsilkco.com/shop/pillowcase

      Ja bardzo sobie chwale ta poszewke :)

      Usuń
  6. W jedwabną pewnie nie zainwestuję, ale mam satynowe poszewki: na jaśka i na dużą poduszkę, każdej po dwie na zmianę. Odkąd śpię na śliskiej i gładkiej satynie stan włosów nad karkiem bardzo się poprawił. Bardzo, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak u mnie. :)

      Usuń
    2. pomysł zakupu satynowej chodzi mi po głowie od dłuższego czasu, teraz zostałam całkowicie przekonana, żeby w końcu dokonać zakupu ;)
      aga

      Usuń
  7. Muszę się zaopatrzyć w taką jedwabną poszewkę, bo obawiałam się tego chłodu, który bije od śliskich materiałów, ale skoro mówisz, że nie ma się czego bać, to czas najwyższy wesprzeć włosy w walce ze zniszczeniami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja poszewka nie jest właśnie tak śliska i połyskująca, co zresztą widać na zdjęciu. Ale wszystko zależy pewnie od producenta. :)

      Usuń
  8. Jak na metce w składzie będzie widniał jedwab (w sensie np len to linen lub po polsku ;p)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja polecam welurowe poszewki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo bym chciała mieć poszwę z prawdziwego jedwabiu, być może kiedyś trafię na taką stacjonarnie; za bardzo obawiałabym się oszustwa kupując przez internet. Śpię w bawełnianej pościeli i niestety często budzę się z odgnieceniami na twarzy. :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie myślałam o kupnie specjalnej poszewki, ale jeżeli może pomóc włosom to chyba dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc kupiłam kawałek jedwabiu paryskiego na allegro (ze sklepu z materiałami) za mniej niż 50 zł i mama uszyła poszewkę. Trzeba polować, bo nie wyobrazam sobie wydać tyle, ile napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiej wielkości poszewka Ci wyszła? :)

      Usuń
  13. Też się zastanawiałam nad śliską poszewką, ale ja śpię dość dziwnie - nie lubię mieć głowy wysoko i koniecznie musi być ona przykryta, więc zwykle kładę głowę pod poduszką lub kołdrą :D - musiałabym mieć więc cały jedwabny komplet pościeli łącznie z prześcieradłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a ja mam tak, że raz lubię wysoko, a raz nisko... Komplet jedwabny zapiszę na liście prezentów ślubnych ;-)

      Usuń
  14. Ja juz od kilku lat śpię na satynie , od tego włosy sie nie kołtunią właśnie , czytałam też że bawełna chłonie wilgoć z włosa - nie wiem czy to prawda czy nie ale tak czy siak o wiele lepiej wygladają moje włosy po spaniu na satynie niz na korze na przykład , no i jeszcze gdzies było napisane że zmarszczki tak sie nie robią jak się śpi na śliskiej właśnie satynie w porównaniu do zwykłej bawełny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat niedawno kupiłam satynową poszewkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm nigdy nie myslalam że to właśnie bawelniana poszewka może być powodem dużych zniszczen w okolicach karku. Dzięki za wpis!

    Tegenaria

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakiś czas temu czytałam troche na tamat satynowej poszewki i postanowilam sobie takową kupić. Na allegro natknęlam się na satyne bawełnianą i zaczęłam grzebać w internecie. Na wiki jest napisane, że satyna to rodzaj szycia a nie materiał. Ktoś na forum jakimś napisał, że satyna bawełniana też jest dobra na skórę i włosy. Więc w końcu postanowiłam, że najpierew pomacam sobie materiał i jak byłam w auchanie i macałam sobie ta satyne bawełnianą, to w dotyku jest indentyczna jak zwykła bawełna(zrobiona byla z 100% bawełny). Więc moje pytanie jest takie czy chodzi po prostu o śliski w dotyku materiał i może być np. poszewka atłasowa która jest śliska czy szukać tej śliskiej satyny( bo też takie są,chyba)? Jak sie myle to niech mnie poprawcie. Pozdrawiam! Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satyna to podobno rodzaj atłasu, przy czym może być wykonana z bawełny lub z wiskozy, ale ja też się troszkę w tym gubię i nie wiem czy są to potwierdzone informacje, bo wszędzie piszą inaczej. ;) Tak jak już pisałam wyżej - też nie widzę różnicy między satyną bawełnianą a bawełną, bo obie nie są gładkie :)

      Usuń
    2. Natalia masz rację-satyna to rodzaj tkaniny wykonanej przy pomocy splotu atłasowego.Satyna może być bawełniana,jedwabna,poliestrowa a nawet lniana (chociaż tą rzadko się robi).Tak więc sprawdzając pościel "satynową" i tak należy sprawdzić skład surowca.Najszlachetniejsze odmiany to oczywiście satyna bawełniana i jedwabna,z bawełny najszlachetniejsza jest z bawełny egipskiej.I jeszcze jedno prawdziwa satyna po jednej stronie jest gładka wręcz lustrzana,po drugiej ciut bardziej matowa.

      Usuń
    3. Dokładnie, jak pisze Magdalena:) Szczerze mówiąc, post nie jest dla mnie do końca zrozumiały, bo nie wiadomo, z jakiego surowca została wykonana Twoja satynowa poszewka, tak samo nie jest jasne, jakie konkretnie sploty mają poszewki bawełniana i jedwabna.

      Polecam zajrzeć do niedawnego wpisu Asi Glogazy http://styledigger.com/2015/03/rodzaje-tkanin-i-dzianin-poradnik.html - na początek na pewno dużo rozjaśni w kwestii podstawowej nomenklatury:)

      Usuń
    4. Ola, satyna bawełniana to bawełna o satynowym splocie (satyna, płótno, atłas - te wszystkie nazwy oznaczają sposób tkania tkaniny, sposób łączenia nitek, każdy z tych materiałów może być wykonany z bawełny, z wiskozy, z poliestru, albo mieć jeszcze inny skład), przyjemna w dotyku, ale nie tak śliska i lejąca się jak tkaniny jedwabne. No i ta którą oglądałaś w sklepie może być grubsza/sztywniejsza od tej na Allegro albo odwrotnie - tu wchodzą jeszcze kwestie gramatury, farbowania itp. Ale podumowując - satyna bawełniana nigdy nie będzie tak śliska i połyskliwa jak jedwab o satynowym splocie albo satyna (tzn materiał o satynowym splocie:)) wykonana z poliestru - tej jednak nie polecam.

      Usuń
  18. Natalka no właśnie, a ja zawsze mam po nocy buzię odciśniętą. Powiedz, czy to rzeczywiście może być w tak dużej mierze wina poduszki? Zmiana na inny materiał powinna pomóc?

    OdpowiedzUsuń
  19. To coś dla mnie :) Kolejne must have :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wpadła bym na to, że poszewka może mieć wpływ na włosy, ale to ma sens;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też się nad tym zastanawiałam ale niestety jedwabna poszewka za bardzo nadszarpałaby mój budżet. Może jednak spróbuję satynę. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej ;) od niedawna zaczęłam dbać o włosy i widze pierwsze efekty tylko niewiem jaki szampon nadaje się do częstego stosowania wyczytałam u Ciebie że bez SSL i Parabenów itp ale wszystkie prawie to zawierają. Mam do oczyszczania Barwę Żurawinową i czasem stosuje Alterre ale jaki wybrać do częstego stosowania (myje co 2 - 3 dni) jakieś przykłady mogłabyś podać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream, Sylveco, Orientana

      Usuń
    2. Ja lubię Seboradin Regenerujący albo Organicum :) http://www.blondhaircare.com/2013/05/szampony-do-codziennego-stosowania.html

      Usuń
    3. A szampony z issany ?

      Usuń
    4. Polecam np. Love2Mix i dziecięcą Schaumę. :)

      Usuń
  23. Miałam jakiś czas temu satynowe prześcieradło i poszewki na poduchy lecz gdzieś "wsiąkło" przy kilku przeprowadzkach. Bardzo miło je wspominam więc trzeba będzie się chyba rozejrzeć za nowym kompletem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uzywam jedwabiu od 2 lat, wydatek był ogromny ale z perspektywy czasu stwierdzam, że opłacało się. Widzę dużą zmianę szczególnie jesli chodzi o skórę. Koniec z "chińskimi znakami" na twarzy o poranku a to była moja zmora.
    Polecam bardzo, choć cała pościel to jest nie mały wydatek. Polecam choć w "jaśka" zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przekonałaś mnie ! Jak mój portfel pozwolii to na pewno sobie taką kupie. Dziękuje za wpis. Na pewno tez poproszę o jedwabną pościel na wesele :) Mam jeszcze pytanie, jak masujesz skóre głowy szczotką TT? Wszędzie piszą, że TT jest dobra do masażu głowy a ja nie bardzo rozumiem o co chodzi :( :( Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ardziej zastanawia, jak docierasz tą szczotką do skóry głowy? Mnie przy probie masażu nią skalpu włosy tak jakby "wkręcają się" w szczotkę, potem aaardzo są poplątane u nasady. Mój narzeczony jak to facet ma króciutkie włosy i masaż bardzo mu się podobał ":)

      Usuń
    2. Ja mam tak mało włosów, że dotrzec szczotką do skóry głowy jest dosc prosto ^^'

      Usuń
    3. Saori90, ja po prostu czeszę nią skórę głowy z góry na dół, inaczej można nabawić się kołtunów :)

      Usuń
    4. Dziekuję za odpowiedź :)

      Usuń
  26. Pościel z jedwabiu znajduje się na mojej na liście "to buy" już od dłuższego czasu. Szkoda tylko, że ta lista jest taka długa i zamiast się skracać, wciąż się wydłuża ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie polecam jedwabnych poszewek. Od kilku lat pracuje w holenderskiej firmie Beauty Pillow produkujacej satynowe poszewki
    Jedwab to produkt 100% naturalny, a co za tym idzie szybko sie niszczy wiec szkoda wystawic sporen sumy pieniedzy na cos co nie bedzie nam sluzyc na dluzej
    Po drugie jako produkt naturalny beda sie w nim szybciej insekty legly I to nie tylko roztocza.
    Mam satynowe poszewki- spisuja sie doskonale. Prawie wcale nie niszcza I cudownie dzialaja na wlosy I skore twarzy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. ja swoja kupilam w uk w tk maxie za 6£takze moze warto tam zobaczyc pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. moje włosy raczej nie reagują na kontakt z poduszkę, a ja zwykle śpię w warkoczu lub koczku "ślimaku" :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja chętnie bym spróbowała tego materiału, łapię się wszelkich sposobów poprawy stanu moich włosów, ale na ten akurat nie pozwoli mi moja niezbyt zasobna studencka kieszeń :DD

    OdpowiedzUsuń
  31. Może się skuszę, na same poszewki, bo pełnej pościeli z pewnością nie kupię. Przynajmniej na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzień dobry,
    Jestem właścicielką włosów wysokoporowatych i niedawno trafiłam na Twój blog - zmotywowałaś mnie bardzo do dbania o moje przeszuszone włosy. Zawsze bardzo mi wypadały więc od dłuższego czasu zażywam żelazo, cynk i inne suplementy przepisane przez endokrynologa , wcieram Jantar .
    Teraz rozpoczynam moją walkę z moimi cienkimi , przeszuszonymi włosami, które strasznie lubią się puszyć.
    Przeczytałam chyba cały internet o włosomani. Juz wiem co to emolienty, humektanty, proteiny ale troszke gorzej z zastosowaniem tego w teorii.
    Bardzo proszę o podpowiedź co powinnam robić. Teraz mój program wygląda tak :
    wcieram na sucho olej z avocado
    trzymam 2 godziny
    potem myje szamponem rosyjskim na kwiatowym propolisie
    potem nakładam maseczkę garniera z avocado na 30 minut
    susze średnim nawiewem
    po zakończeniu suszenia - jeszcze przesuszam je zimnym nawiewem.

    Kupiłam sobie tez maseczkę z rossmana różową isana - chciałabym ją używać zamiennie z tą z garniera.
    Mam tez w domu zielonego kallosa z keratyną - ale czytałam ,że tam są proteiny a one przy dłuzszym stosowaniu podobno spusza bardziej moje włosy. Ale czy ja mogę uzywać proteiny ?

    czytam , czytam i moje początki to trochę takie chodzenie w mgle.

    Stwierdziłam ,że po olejowaniu będę używała tego garniera - bo ma emolienty, ale wiem ,że one przyswajają się z humektantami. I tu problem jaki mam kupić kosmetyk , który będzie je zawierał , albo co robić ,żeby zafundować moim włosom nawilżanie.Nigdzie na internecie nie znalazłam artykułu , w którym byłoby napisane jakie kosmetyki używać z humektantami w składzie , a jakie z emolientami ( oczywiście dla włosów o wysokiej porowatości)

    A czy mogę raz na jakis czas uzyć tego kallosa z proteinami?

    Tylko potem chyba powinnam go zmyć jakims szamponem z sls - pomimo ,że niezdrowy. Czy może coś mieszam? czy po emolientam mam go zastosowac co jakiś czas.

    teraz uzywam szamponu bez protein na kwiatowym propolisie z serii rosyjskiej.

    a bezpieczne silikony to w jakich kosmetykach znajdę dla moich włosach? .

    Bardzo proszę o pomoc- o podanie jakiegos planu dbania o moje włosy z propozycją kosmetyków.
    Chciałabym wszystko od początku robić dobrze by cieszyć się ładnymi włosami

    pozdrawiam ciepło
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę zawile to opisałaś. :D Moim zdaniem Garnier wystarczy Ci bez humektantów (humektanty należy stosować w towarzystwie emolientów, ale odwrotnie ta zasada nie obowiązuje) :) Kallos na moje włosy działał kiedyś bardzo wygładzająco, więc raczej nie musisz się go obawiać. Wszystko zależy od włosów. Silikony na ogół we wszystkich kosmetykach są bezpieczne.

      Usuń
  33. Hej,Baaardzo proszę o odpowiedź Natalii lub innych komentujących :(.
    Moja grzywka mimo pielęgnacji jest wciąż dużo wrażliwsza od reszty włosów, końcówki są sporo jaśniejsze (stojąc bokiem nie widzę ich w lustrze,zlewają się z twarzą,dopiero na ciemnym materiale) i łamią się,ale się nie rozdwajają.
    Jest całkowicie "nowa",nie pamięta czasów przed włosomaniactwem :).Do tego okropnie się strączkuje,przeczesywanie nie pomaga :(.
    W zeszłym tygodniu z powodu tego łamania musiałam sciąć włosy z poziomu brody do ucha :( (bo chcę,by grzywka była z nimi równa).
    Zabezpieczam jedwabiem, nie stylizuję i nie farbuję, nie suszę.
    Czy może tt jest dla niej za ostra? Jakieś rady,co jeszcze mogę zrobić?

    I drugie pytanie : mowi się,żeby odzywki i maski nakladać od ucha w dół.
    Czy skoro moje włosy obecnie sięgają ucha to nie mam na nie nic nakładać?
    Ew przed myciem olej na nieszczęsna gryzwke i po myciu maskę tylko na nią. Z góry dziękuję i pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, ja maski nakładam na całe włosy, żadne od ucha w dół, nie wiem jaki jest sens tej granicy, no chyba że odżywka jest silikonowym oblepiaczem i ktoś ma cienkie, rzadkie włosy, wtedy jasne. Każdą maskę trzeba sprawdzić na sobie.
      Co do grzywki, w blogosferze jest dobre określenie na to - włosy obrysowe (post u Martusiowego Kuferka), co byś nie zrobiła grzywką, przednie pasma i te z wierzchu zawsze będą w trochę gorszym stanie albo przerzedzone.

      Usuń
    2. Ooo nie wiedziałam o tym określeniu, no to by się zgadzało, bo jest też znacznie rzadsza niż pasma z tyłu. Myślałam,że pewnie każdy tak ma, bo grzywka obejmuje tylko pasna znad czoła, a reszta włosów ma dodatkowe pasma od uszu itd :)

      Usuń
    3. Ooo nie wiedziałam o tym określeniu, no to by się zgadzało, bo jest też znacznie rzadsza niż pasma z tyłu. Myślałam,że pewnie każdy tak ma, bo grzywka obejmuje tylko pasna znad czoła, a reszta włosów ma dodatkowe pasma od uszu itd :)

      Usuń
    4. Dokładnie, prawdopodobnie grzywka ma najwięcej kontaktu z niszczącymi czynnikami. :) Co do masek - nakładaj je na całość, przed myciem, aby nie obciążyć włosów. :)

      Usuń
    5. Właśnie nakładanie przed myciem jest dla mnie bez sensu :)

      Usuń
  34. Anonimowy26 marca 2015 18:42
    Nie mogę dodać komentarza pod Twoim wpisem, więc piszę normalnie. Poduszkę mam wyprofilowaną, taką niedużą, ok 50 cm x 30 cm, więc poszewka też niewielkich rozmiarów. No ale to wydatek raz na jakiś czas, a pożegnałam się z odciskami na twarzy, więc dobra inwestycja ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne wagi jedwabiu, byłoby dobrze mieć 22 momme, oczywiście jest to inwestycja. Jedwab jedwabiowi nie jest równy i często sprzedawany jest za mniejsze pieniądze tzw. dziki czyli nie z morwy. Podobno ma to znaczenie dla skóry. Obecnie hitem w USA jest firma Kumi Kookoon, w jej pościeli jedwabnej śpią aktorki, piosenkarki itp.

      Usuń
  35. Cześć :). Mam pytanie, ale nie do jedwabnej poszewki. Mianowicie, przy skórze mam brązowe włosy, a na końcówkach są one bardzo rozjaśnione, niekiedy przechodzą w blond. Jaka może być tego przyczyna? Przesuszenie włosów? Używam mgiełki do włosów, serum na końcówki. Niestety ostatnio suszę włosy suszarką. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, może to być wina przesuszenia włosów. Nawilż je i porządnie natłuść. :)

      Usuń
  36. Właśnie zastanawiam się nad poszewką jedwabną, jednak jej cena mnie skutecznie odstrasza.. Od paru miesięcy o wiele bardziej dbam o włosy, choć zdarzają mi się małe grzeszki, typu włosy na deszczu, spanie z mokrymi włosami. Dzięki Twojemu blogowi dowiaduję się wielu niezawodnych wskazówek jak polepszyć stan włosów, jak o nie dbać - m.in. to ty przyczyniłaś się do rozpoczęcia przeze mnie stosowanie olejów na końcówki. Na początku nakładałam za dużą ilość, natomiast po paru nieudanych próbach w końcu wiem jak się to wykonuje. :) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  37. Poleciłabyś raczej maskę, odżywkę czy olej? Zamierzam kupić Gliss Kur Oil Nutritive.

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy poprzez odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie włosy mogą poprócić do normalnego odcienia? Ostatnio zauważyłam w moich kosmetykach alkohol, który też niekorzystnie wpływa na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  39. Satyna to rodzaj splotu, a nie włókno. Może być zarówno jedwabna, bawełniana jak i poliestrowa.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2