niedziela, 7 października 2012

Największe urodowe grzeszki...

...czyli o tym, co po cichu "zabija" naszą urodę.

Zbyt krótki sen, złe odżywianie, spędzanie czasu w sztucznym oświetleniu i klimatyzacji, stosowanie używek czy stres - to wszystko ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i urodę. Dzisiejszy pęd życia nie zawsze pozwala nam na wyeliminowanie wielu niekorzystnych czynników, ale niektóre przyzwyczajenia możemy spokojnie ograniczyć :)

;-)

Sen z makijażem, podczas którego skóra nie oddycha, a spojówki narażone są na podrażnienie. Na ten grzech nie pozwalam sobie nawet wtedy, gdy padam ze zmęczenia. Jak na ceromaniaczkę przystało ;)

Podpieranie głowy ręką, czyli bezsensowne sprzyjanie powstawaniu zmarszczek. Oj, lubię ten nawyk... staram się opierać na dłoniach brodę albo owłosioną część głowy, a nie policzki :)

Noga na nogę, czyli pozycja, która blokuje swobodny przepływ krwi i limfy, w efekcie czego powstają żylaki i cellulit. To jedna z moich ulubionych pozycji siedzących, ale staram się jej pozbyć, tak samo jak za ciasnej bielizny czy spodni ;)

Bardzo rzadko wklepuję krem czy olejek w skórę, najczęściej rozprowadzam go palcami. Na szczęście delikatnie, aby nie 'rozciągać' nadmiernie skóry - naciągana systematycznie skóra szybciej traci swą jędrność.

Często skupiamy się jedynie na pielęgnacji twarzy lub miejsc, które sprawiają nam najwięcej problemów zaniedbując skórę dłoni i szyi. Ta z kolei prędzej się starzeje i zdradza wiek wielu zadbanych kobiet. Postanawiam poprawę ;-)

Brak systematycznego złuszczania i oczyszczania skóry. Ten grzech sprzyja powstawaniu zaskórników i innych niedoskonałości. Moja cera bez dłuższego "peelingowania" staje się szara, ziarnista i ma trudności z wchłanianiem wszelkich preparatów.

Niedostosowanie kosmetyków do rodzaju skóry, a także błędna diagnoza jej rodzaju. Przez długi czas żyłam w przeświadczeniu, że moja skóra jest sucha. Ostatnio okazało się, że jest odwodniona i mieszana (bardzo sucha na czole i policzkach, a na nosie i wokół niego pojawiają się zaskórniki) przez co nieco zmieniło się moje podejście do pielęgnacji, a nawet odżywiania.

Brak higieny (brudne pędzle do makijażu, nakładanie kremu brudnymi palcami itp.) sprzyja rozprzestrzenianiu się bakterii, które mogą wpłynąć na stan naszej skóry.

Wyciskanie, zbyt częste i agresywne oczyszczanie, złuszczanie... Cierpliwość, umiar i delikatność to klucz do sukcesu.

No i jeszcze jeden wielki błąd - brak filtrów przeciwsłonecznych w pielęgnacji.  Słońce świeci przez cały rok, więc o każdej porze roku powinniśmy zapewnić skórze ochronę.

Im wcześniej, tym lepiej. Jeśli już teraz zaczniemy odpowiednio pielęgnować swoją skórę tym mniej wysiłku będziemy musiały włożyć w późniejszych latach. Na pielęgnację nigdy nie jest za późno: lepiej późno niż wcale :)

Celowo nie podjęłam tutaj kwestii typu "za cienkie/grube brwi" czy "zbyt ostry/delikatny makijaż" - o gustach się nie dyskutuje i każdy ma swój ideał piękna, do którego dąży :) Nie wspomniałam też o włosach, ponieważ o tym praktycznie jest prawie cały blog ;)

Co byście dodały? :)

83 komentarze :

  1. Ja się przyznaję do zakładania nogi na nogę i nie używania kremu na szyję i dekolt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :P i do częstego zakładania nogi na nogę :P

      Usuń
    2. Ja też mam ten zły nawyk, ale staram się przestać, boję się żylaków :(

      Usuń
  2. tak bardzo proste a jakie powszechne. Każdej z nas zdarzają się co najmniej 3 z nich

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie za często siedzę zakładając nogę na nogę, ba. ja siedzę tak cały czas. wiem, że to ma fatalne skutki, ale często po prostu nie potrafię inaczej. muszę się bardziej kontrolować. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zapominam o kremowaniu dekoltu prawie zawsze ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha akurat w momencie czytania tego podpierałam ręką a głowę, a dokładniej policzek maksymalnie naciągają skórę twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za to bawię się kosmykiem włosów i go 'kręcę' :D

      Usuń
  6. hej :) czytam Twojego bloga już od jakiegoś czasu i dzięki Tobie poprawił się nieco stan moich włosów.:) aktualnie zastanawiam się nad kupnem maski http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44668 i chciałabym nieśmiało zapytać, co o niej myślisz? ;)warto?
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja praktycznie cały czas siedzę z nogą na nogę. Wiem, że zły nawyk, ale tak jest mi najwygodniej. Całe szczęście innych grzechów nie popełniam. No dobra, czasami wycisnę krostkę, a szyi nie poświęcam wystarczająco dużo uwagi... ale na szyję przyjdzie jeszcze czas, a krostkę wolę wycisnąć, niż żeby miało mnie to miejsce boleć kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Podpieranie głowy ręką" - aaaa! Czytałam Twój wpis z podpartą głową i po przeczytaniu tego tekstu od razu zabrałam rękę jak oparzona :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się tylko podpieram ręką a ostatnio nic nie robie ze skórą bo przez hormony jest super; gładka, zero łoju i zaskórników...ehh żeby to juz zostało tak na zawsze...

    Ale mam makijaż permanentny; brwi i obie kreski i to bardzo mi pomaga bo jestem caly czas umalowana i nie musze truć twarzy kosmetykami :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. ja też :( a przez to włosy się szybko przetłuszczają, wypadają i dodatkowo paskudne krostki wyskakują :(

      Usuń
  11. Ja też bardzo często zakładam nogę na nogę i nie mogę się od tego odzwyczaić. Natomiast każdy krem do twarzy nakładam również na szyję i dekolt.
    Piszesz, że bardzo rzadko wklepujesz krem w skórę. Czy to znaczy, że nie należy tego robić? Bo ja zawsze wklepuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podpieranie się ręką i oczywiście zakładanie nogi na noge, musze sie tego odzywczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez czasami podpieram glowe reka :/. Jak kremuje twarz to nigdy nie zapominam o szyi i dekolcie :D, jestem tez filtromaniaczka wiec zawsze pamietam o kremie z filtrami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s rowniez nie zasnelabym w makijazu :), czulabym sie brudna i szkoda mi cery na takie cos.

      Usuń
    2. i pościeli ; )

      Usuń
  14. do tych grzeszków urodowych zaliczyłabym jeszcze spanie na brzuchu, gdy głowa jest przekręcona w bok i naciąga sie skóra głowy, niestety mam z tym problem, od dziecinstwa tak spie i nie moge inaczej, boje sie tego ze za kilka lat po prawej stronie bede miec więcej zmarszczek niz po drugiej, ze będzie widoczna różnica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeju, uwielbiam spać na brzuchu... :D nigdy o tym nie pomyślałam!

      Usuń
    2. Niee, no co ty?? Ja uwielbiam spać na brzuchu, ale strony zmieniam ;)

      Usuń
    3. ja tez od zawsze spie na brzuchu.. masakra;)

      Usuń
  15. brak filtrów to zdecydowanie mój największy błąd;<

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze używam kremów na szyję trochę zapominam o dekolcie ale za to przeważnie nakładam tam maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. masz rację...! U mnie najczęściej spotykane to "podpieranie policzków" i wcieranie a nie wklepywanie kremu... :D czas to zmienić!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. oprócz tego makijażu to chyba wymieniłaś moje wszystkie błędy :O czas się zbarać za siebie, szczególnie do używania filtrów

    OdpowiedzUsuń
  19. Bosze, nawet teraz siedzę noga na nogę, i tak gładko przebrnęłaś przez odzywianie, oczywiście złe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Noszenie niedopasowanego biustonosza, przebywanie w pomieszczeniach z dymem nikotynowym, palenie papierosów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnialam o uzywkach :) biustonosz - racja! :)

      Usuń
  21. Niestety większość błędów popełniam non stop :(

    Czas na kolejną listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem przerażona swoją głupotą :/ noga na nogę, to pozycja, którą uwielbiam, mimo, że zdaję sobie sprawę z jej szkodliwości...

    OdpowiedzUsuń
  23. Spanie w nagrzanym pomieszczeniu- spuchnięta cera w rezultacie i małe dotlenienie organizmu;-) ja mocno wietrze przed snem pokój zawsze i nawet jak jest zimno włączam grzejnik na niski poziom grzania.

    Ale co do Twoich grzeszków, jak wiele z nich popełniam co dzień mimo starań aby tego nie robić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze spie przy wyłączonym grzejniku i otwartym oknie, zimą też. Polecam.
      Prawie wszystkie grzechy moje. Obiecuję poprawę.

      Usuń
  24. Niestety wiem coś o tym T^T".
    Wiem, że to błąd, lecz nerwowo przy tej buzi... I czerwone ślady, które goją się dłużej gotowe ._.'
    Noga na nogę... Ah, moja ulubiona pozycja... Często siedzę tak nieświadomie. I to podpieranie twarzy... ;3. Kto tego nie zna?
    I agresja w peelingach(muszę czuć^^')
    Ale dłonie muszę nakremować, bo mam suche, o tym pamietam(pomińmy temat skórek przy paznokciach, które błagają o pomstę do nieba)
    Ah, pomyśleć i już cała sterta rzeczy... Które na dłuższą metę naprawdę nam nie pomagają jest ;3
    Pocieszam się tym, że chociaż nie palę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. O tak, noga na nogę... Szczególnie powinnam uważać, bo fryzjerka jest tym bardziej narażona na problemy z nogami, a mimo to często tak siedzę:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj dużo moich grzeszków wymieniłaś - podpieranie twarzy ręką to to co mi sie zdarza najczęściej :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wspomniałaś również o zbyt rzadkich zmianach pościeli - co z tego, że oczyścisz twarz, wklepiesz krem czystymi rękoma, jeśli np. zmieniasz poduszkę raz na miesiąc... resztki preparatów, złuszczony naskórek, sebum mają tam doskonałą imprezę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. co mozesz powiedzieć o ODZYWCE DO WŁOSÓW WZMACNIAJĄCEJ z Joanny "Apteczka babuni"

    OdpowiedzUsuń
  29. och mój dekoldzik aż sę prosi o lepszą pielęgnację ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. nawet czytając ten tekst, podpierałam się ręką... oj anna :D

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja bym dodała- zbytnie przejmowanie się urodą, kosmetykami i zmarszczkami zamiast śmiać się i się bawić- najlepszy krem przeciwzmarszczkowy- uśmiech i seks!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojeju, ale sporo grzeszę ;| postanawiam poprawę! ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja chyba nigdy nie przestanę wyciskać, rozdrapywać :( .. to jest taki nawyk, chłopak mówi mi "nie drap" ja ręce niby na dól,a za chwilę znów nieświadomie przy paszczy..

    OdpowiedzUsuń
  34. Owszem, słońce ma bardzo zły wpływ na naszą skórę, jednak w moim przypadku moja blada, nieopalona cera wygląda na nie zdrową, bladą i bez życia, a traktowanie ją samoopalaczami też nie jest takie obojętne dla skóry.
    DO grzeszków dodałabym jeszcze zbyt gorąca kąpiel w moim wydaniu, której moje naczynka bardzo nie lubią, ale w jesienne i zimowe wieczory nie sposób mi sobie jej odmówić :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja się ostatnio zdenerowałam, bo krem który był w opakowaniu airless ponownie pojawił się w sklepie internetowym, ale już w słoiczku..

    A ja daję najpierw żel hialuronowy, potem krem i nie lubię brudnymi paluchami grzebać w kremie. ( w masłach do ciała mi to nie przeszkadza, zresztą one szybko dość schodzą) a dwa przy wyciskanym opakowaniu łatwiej wymierzyć dobrą porcję.

    Na szczęście mam nowe i puste opakowanie wzięte z zsk.

    dodałabym jeszcze no: wycieranie twarzy ręcznikiem od całego ciała, najlepiej zrobić to chusteczką, wtedy zmiejszamy ryzyko wyprysków itd

    OdpowiedzUsuń
  36. A i nie wyobrażam sobie nie dać kremu na szyję i dekolt, tak samo jak maseczki (chyba że oczyszczającej, bo mocnych maseczek oczyszczającyh moja szyja raczej nie potrzebuje)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ojej, ale ze mnie grzesznica :( Moim największym problemem jest... siedzenie po turecku, a to chyba jeszcze gorsze, niż zakładanie nogi na nogę. Po turecku siedzę wszędzie - przy laptopie, na fotelu, w kinie, na uczelni... to moja stała pozycja i nie umiem się odzwyczaić. Co zrobić, by jakimś cudem siedzieć cały czas prosto? To u mnie prawie niefizjologiczne! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. hmm a ja bym tu dodała że brak nawadniania i odżywiania organizmu to nasz największy grzeszek ;)) nic nam nie dadzą drogie kremy jeśli nie zadbamy o siebie od wewnątrz ;))

    OdpowiedzUsuń
  39. czytając Twojego bloga mignęło mi gdzieś, że poszukujesz kremu z filtrem. Ja mam bardzo wrażliwą cerę, a całkiem służy mi Iwostin Sensitia intensywnie nawilżający spf 20, także mogę go polecić do wypróbowania, aczkolwiek zastanawiam się czy to nie on jest sprawcą lekkiego zapychania. Skład na cosdna wygląda chyba w porządku, a co Ty o nim sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeeeejku rzeczywiście kolor Twoich włosów wygląda jakby był naturalny ;) Piękne masz te włosy. Zdradź proszę jakiej farby aktualnie używasz ? ;) Muszę delikatnie przyciemnić włosy a już tyle razy się zraziłam do farb i byłam niezadowolona z efektu końcowego, że teraz mam problem z doborem farby ;(

    OdpowiedzUsuń
  41. Zdecydowanie za rzadko złuszczam i oczyszczam! Ach!

    OdpowiedzUsuń
  42. Czytam tego posta, czytam i tylko - ręka wzięta od policzka (bo oczywiście się podpierałam, naciągając tam mocno skórę), nogi rozprostowane (nawet wygodniej przy biurku xD), mocne postanowienie nie wyciskania i powrotu do silniejszych filtrów mimo chmur, szarugi i okropnie okropnej pogody.
    Ach. Chyba sobie z tego jakąś listę zrobię i nad łóżkiem powieszę.
    A, i jeszcze wczoraj wieczorem krem w końcu wklepałam w szyję!
    Czy coś bym dodała? Hm... Ćwiczenia - i nie chodzi mi tylko o ogólną sprawność, ale np ćwiczenia na biust, które chyba są rzadko wykonywane przez większość pań :)
    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla mnie największym grzechem jest pomijanie w pielęgnacji szyi i dekoltu. A przecież nie raz zauważam u różnych kobiet straszne zmarszczki na dekolcie i ogólnie zwiotczałą skórę. Muszę się poprawić:)) fajny post, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Chyba każda z nas popelnia jakieś grzesKi ;) czytam z uwaga Twojego bloga,posty są naprawdę interesujace ;) mam pytanie używasz może octu jabłkowego na włosy? Jeśli możesz odp na mój e mail ;hotstuf_16@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  45. CO MYŚLISZ O ZAŁOŻENIU PORTALU TAKIEGO JAK ?? BYŁ BY TO ŁATWY SPOSÓB NA ODPOWIEDŹ NA PYTANIA TWOICH CZYTELNIKÓW :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Dodałabym deformujące stopę, za małe buty i ŹLE DOBRANY STANIK!!!!!!!!! ;)


    Iness

    OdpowiedzUsuń
  47. CO MYŚLISZ O ZAŁOŻENIU PORTALU TAKIEGO JAK ask, odpowie, formspring BYŁ BY TO ŁATWY SPOSÓB NA ODPOWIEDŹ NA PYTANIA TWOICH CZYTELNIKÓW :))

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie przeważa zakładanie nogi na nogę, nigdy nie pomyślałam, że może to spowodować żylaki. Kremu nie wklepuję, a o szyi i dekolcie już nawet nie wspomnę... Czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Postanowiłam, tak jak Ty, spożywać siemię lniane. Nie korzystam z żadnego z Twoich przepisów, po prostu gryzę surowe, prosto z torebki - takie mi bardzo smakuje i mam poważny problem z tym, żeby nie zjeść go bardzo dużo, staram się przestrzegać zalecanej dawki =) Może ten wyjątkowy apetyt jest sygnałem od organizmu, że siemię zawiera substancje, których mi brakuje?
    Zaczęłam na początku października, jeśli będziesz zainteresowana, napiszę Ci za miesiąc czy są jakieś efekty.
    Do listy koniecznie dodaj dobrze dobrany stanik =)

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo fajny post. Niby wiem o tym co napisałaś, ale jakoś słabo się stosuje. Przydała by się jakaś motywacja, bo moja silna wola jest słaba ;(

    OdpowiedzUsuń
  51. Od bardzo dawna czytam Twojego bloga i powiem szczerze, że jestem pod wrazeniem metamorfozy, którą przeszły Twoje włosy. Są dla mnie (i jestem pewna, że nie tylko dla mnie!) inspiracją i motywacją do jeszcze większego dbania o włosy. Jako ekspert na pewno mi pomożesz. Moje włosy mają tendencję do puszczenia się na końcach, co wygląda bardzo nieestetycznie :( Czy jest na to jakaś metoda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam podcięcie maszynką do włosów, naprawde działą cuda :)

      Usuń
  52. załamałam się przy pierwszy trzech punktach. często zdarza mi się zasnąć z makijażem, chociaż staram się pamiętać o jego zmyciu gdy jeszcze nie padam na twarz ze zmęczenia, a czytając tego posta i podpierałam głowe ręką, i trzymałam noge na noge! ;)
    fajny post, chyba gdzieś zanotuje te informacje żeby o nich pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Blondi pokaż nam swój tygodniowy plan dbania o buzię :) Jestem ciekawa wszystkich Twoich patentów :)

    OdpowiedzUsuń
  54. mam tak samo z zakładaniem nogi na nogę i podpieraniem głowy ręką. trzeba się tego pozbyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. wszystko się zgadza (no prawie).. dodałabym jeszcze zbyt natarczywe "bawienie się" włosami, co powoduje mega szybkie przetłuszczanie (a włosy i bez tego mi się prztełuszczają), no ale im są zdrowsze, tym trudniej się oprzeć, żeby ich nie dotykać.. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zła dieta i nie tylko słodycze i fast food ale również "głodzenie się" dla doskonałej sylwetki dodaje skórze lat i powoduje wypadanie włosów.
    Gratuluję pięknych włosów i gładkiej buzi o ładnym zdrowym kolorku;). Przeczytałam kilka postów i aż nie chce się wierzyć, że nie używasz makijażu. Jestem początkującą włosomaniaczką (dopiero drugi miesiąc) ale moje włosy już zaczynają wyglądać dużo lepiej, więcej osób zwraca na nie uwagę. Jestem Tobie bardzo wdzięczna, bo nie ukrywam, że kieruję się najczęściej wskazówkami z Twojego bloga. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  57. tak czesto nie zwracamy uwagi na takie rzeczy... fajny blog:)
    obserwujemy? zapraszam do mnie www.tynkaa-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja nie mam pojęcia jakich kosmetyków do cery powinnam używać, skóra wrażliwa na policzkach, z rozszerzonymi naczynkami i porami, plus tłusta strefa T z zaskórnikami. Cera to mój największy kompleks i nie umiem sobie z nią poradzić:/

    OdpowiedzUsuń
  59. Chodzę do gimnazjum (ostatni rok) i to smutne że moje niektóre koleżanki w tym wieku palą, ja jestem całkowicie przeciwko temu, na jedną zadziałał argument że to strasznie niszczy włosy (nakłamałam tu strasznie ale miałam dobre intencje :D) i udało się! przestała, zrobiła coś dobrego nie tylko dla siebie ale i dla mnie bo nie znoszę tego smrodu, zwłaszcza że jej "osiadał" na włosach a miała bardzo gęste i dość długie.

    OdpowiedzUsuń
  60. chipsy, cola, słodycze - na to przychodzi największa ochota między 1 a 3 w nocy :/ :D

    OdpowiedzUsuń