wtorek, 4 marca 2014

Na co warto zwrócić uwagę kupując prostownicę?




Tak jak obiecałam, jako uzupełnienie posta o bezpiecznym prostowaniu włosów (link) w dzisiejszym wpisie napiszę o parametrach, na które warto zwrócić uwagę kupując prostownicę.



Jaką prostownicę kupić?

Jeśli włosy są wrażliwe, najlepiej prostownicę zamienić na bezinwazyjnie prostowanie płaską szczotką i chłodnym nawiewem suszarki. Natomiast jeśli włosy są odporne na wysoką temperaturę, przy wyborze prostownicy warto skupić się na następujących elementach:


1. Wielostopniowa regulacja temperatury

Najlepiej, jeśli prostownica posiada elektroniczny wskaźnik temperatury w stopniach Celsjusza, którą można precyzyjnie ustawić. Dzięki temu jesteśmy w stanie wybrać taki stopień nagrzania, który będzie odpowiadać przede wszystkim kondycji włosów oraz wymarzonym efektom końcowym. Przydatna w prostownicy może być także funkcja blokady temperatury, dzięki której poziom temperatury nie zmieni się przypadkowo podczas prostowania.



Wyświetlacz wskazuje temperaturę 80*C - idealną dla cienkich włosów, takich jak moje ;)



2. Najniższy możliwy poziom temperatury

Ten punkt wiąże się z powyższym. Im niższy próg temperatury, tym lepiej dla cienkich, wrażliwych i podatnych na stylizację włosów. Wyższa temperatura polecana jest włosom zdrowym, mocnym i grubym, a zarazem opornym na prostowanie. Przykładem takich mocnych, grubych i kręconych włosów są włosy Kasi:




Aparat zjadł nasycenie koloru włosów :(


Zdjęcie nie odzwierciedla prawdziwego piękna włosów Kasi, które od dawna są bardzo często prostowane, a końcówki są zdrowe na całej długości. Wszyscy goście nie mogli wyjść z podziwu, gdy Kasia była u mnie :)) Jej włosy są naprawdę piękne, a w dodatku odporne na bardzo wysoką temperaturę.


3. Szerokość i grubość płytek

Dla dziewczyn o krótkich włosach lub prostujących krótką grzywkę polecane są wąskie płytki o szerokości ok. 24 mm, natomiast dla dłuższych włosów szersze płytki (do 40 mm). Dla włosów cienkich, delikatnych i lekko falowanych włosów zalecana jest cienka płytka, z kolei do włosów mocnych i opornych na stylizację płytka dużo grubsza. Według mnie z punktu widzenia kondycji włosów najważniejsze jest, aby płytki były trwałe, gładkie, idealnie do siebie przylegały i równomiernie się nagrzewały.


4. Moc

Im większa moc, tym prostownica krócej się nagrzewa i szybciej jest gotowa do użycia. Na przykład prostownica o mocy 170W nagrzewa się do temperatury 200*C w ciągu kilkunastu sekund, a prostownica o mocy 35W nagrzewa się do temperatury 230*C w ciągu kilku minut.


5. Elementy związane z szeroko pojętym bezpieczeństwem, czyli:
  • wskaźnik zasilania (przycisk on/off) zamiast włączania i wyłączania poprzez włożenie wtyczki do gniazdka,
  • funkcja automatycznego wyłączania urządzenia po określonym czasie bezczynności,
  • funkcja termostat chroniąca prostownicę przed przegrzaniem,
  • termoizolacyjna obudowa chroniąca skórę przed oparzeniem,
  • termoochronne etui, dzięki któremu od razu po wyprostowaniu można schować prostownicę lub zabrać w podróż,
  • przełącznik napięcia, który umożliwia korzystanie z urządzenia na całym świecie ;)
  • funkcja podczerwieni, dzięki której prostownica równomiernie się nagrzewa.





6. Elementy ułatwiające korzystanie z prostownicy:

  • ergonomiczny kształt urządzenia,
  • długi, obrotowy kabel,
  • obudowa, o którą nie haczą się włosy podczas prostowania,
  • wbudowany grzebyk, który podczas prostowania rozczesuje i wygładza włosy - kilka razy używałam takiej prostownicy i bardzo mi to odpowiadało, szczególnie, że moje włosy wtedy mocno się plątały :)
  • podstawka lub uchwyt do powieszenia urządzenia.

7. Dodatkowe funkcje pielęgnujące włosy:
  • funkcja jonizacji, która zapobiega elektryzowaniu i puszeniu się włosów,
  • funkcja emitująca kosmetyk kondycjonujący włosy [np. Remington Shine Therapy wydzielająca olej arganowy],
  • ruchome płytki, które dopasowują się do włosów i zwiększają efektywność prostowania [np. Braun Satin Hair 7],
  • wydzielanie pary podczas prostowania, która nawilża włos wnikając w jego głąb włosa przez otwarte łuski [np. Remington Damage Defence],
  • chłodna marmurowa płytka, która pochłania nadmiar ciepła tuż po zakończeniu prostowania, a więc domyka łuski [np. Philips Straight DUO].

8. Dodatkowe funkcje stylizujące, czyli płytki, które nie tylko prostują włosy:

  • zaokrąglone płytki i/lub obudowa, dzięki którym można nie tylko prostować włosy, ale też swobodnie kręcić loki,
  • wygięte płytki, dzięki którym możliwe jest podwijanie końcówek lub włosów u nasady [np. Efalock Flat Finger],
  • płytki umożliwiające prostowanie zarówno na sucho, jak i na mokro, a więc pełnią funkcję suszarki i prostownicy w jednym [np. Remington Wet2Straight].






9. Rodzaj płytek

Im trwalsza i gładsza powłoka płytek, tym włosy skuteczniej będą stylizowane i chronione przed wysoką temperaturą.

W czasach, gdy namiętnie prostowałam i karbowałam włosy, w sprzedaży były jedynie prostownice z płytkami metalowymi i teflonowymi. Prostownica metalowa była ciężka, nieergonomiczna i mocno niszczyła włosy - nie wiem, jak mogłam używać takiego żelazka, którego nawet płytki ciężko było ze sobą złączyć :) Później kupiłam prostownicę teflonową, która była lekka i poręczna, ale bardzo szybko się zużyła (powłoka porysowała się i wytarła, a płytki przestały do siebie przylegać) i w połączeniu z rozjaśnianiem mocno zniszczyłam nią swoje włosy.

Na szczęście obecnie metalowe i teflonowe prostownice są wycof(yw)ane z rynku, a na ich miejsce wskoczyły płytki ceramiczne - trwalsze, gładsze i równomiernie się nagrzewające, dzięki czemu na ich powierzchni nie tworzą się tzw. gorące punkty, które mogą przypalać włosy. Warto zwrócić uwagę na to, aby płytki były w pełni ceramiczne, a nie zbudowane jedynie z powłoki ceramicznej, która jest zdecydowanie mniej trwała.

Płytki ceramiczne często są utrwalane elementami tytanowymi, diamentowymi, turmalinowymi, dzięki czemu są jeszcze gładsze i bardziej wytrzymałe, a co za tym idzie skuteczniej prostują i nie niszczą włosów.

Na rynku dostępne są też prostownice lustrzane, czyli składające się z tytanowych płytek wypolerowanych do efektu lustra, które są dużo gładsze, dzięki czemu podobno wygładzają włosy i dodają im blasku. Tego rodzaju płytek jestem najbardziej ciekawa, podobnie jak płytek z dodatkiem turmalinu, który po podgrzaniu jest naturalnym źródłem jonów ujemnych, a więc niweluje puszenie i elektryzowanie włosów.



Samo używanie prostownicy po każdym myciu nie zaszkodziło kiedyś moim włosom. Prostowałam je bez jakiejkolwiek ochrony, wtedy, gdy nie były do końca rozczesane, często wilgotne i przede wszystkim niezabezpieczone termoochronnym kosmetykiem. Nie zwracałam też uwagi na temperaturę prostowania i przede wszystkim nie umiałam dbać o włosy - nie olejowałam ich, nie podcinałam systematycznie i prostowałam dosłownie po każdym myciu. Kiedyś zrzucałam winę na prostownicę, a tak naprawdę to nie przez nią, a przez swoją nieuwagę zniszczyłam swoje włosy. ;)


Podsumowując, prostownicę podobnie jak kosmetyk, trzeba dobrać stosownie do rodzaju, stanu i długości włosów i stosować ją z rozwagą. Według mnie podczas zakupu należy koniecznie zwrócić uwagę na wysokiej jakości płytki oraz wielostopniową regulację temperatury. Jeśli chodzi o wielostopniową regulację temperatury, warto również sprawdzić jej zakres, bo w niektórych prostownicach zaczyna się on od 80*C, a w innych od 150*C.



Mam nadzieję, że wpis będzie dla Was pomocny :)
Jeśli są prostownice, w które według Was warto zainwestować, dajcie znać w komentarzu :)








Dobrej jakości ceramiczne prostownice dostępne są często w Lidlu, dlatego warto śledzić promocje, np. tutaj KLIK.


« Nowszy post Starszy post »

32 komentarze

  1. świetnie to napisałaś ;) Ja osobiście unikam prostownicy jak ognia, bo strasznie źle działa na moje włosy, ale moja siostra życia bez niej nie widzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo :)

      Natalia, a co myślisz o lokówce z tej samej firmy, co masz prostownicę :)?

      Usuń
    2. Mogę się podpisać pod słowami pozytywnej. Wszystkimi. :-)

      Usuń
  2. mydestination5 marca 2014 17:27

    Ja mam prostownicę babyliss ST87E iPRO jest bardzo fajna ale ostatnimi czasy rzadko z niej korzystam, choć kiedyś prostowałam włosy codziennie. Obecnie efekt bardzo prostych i przyklapniętych włosów już mi się nie podoba i używam jej wyłącznie gdy pojawi mi się jakiś "wicherek" :P. Polubiłam moje włosy, które zakręcają się lekko na końcach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja planuję zakup prostownicy. Bardzo mi pomogłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam cienkie włosy i prostuję włosy temperaturą 150stopni, jednak 80 to zdecydowanie za mało trzeba dłużej jechać po paśmie, a prz tej temperaturze wystarczy raz szybciutkio przejechać i włosy nie wracają pod wpływem wilgoci czy czegokolwiek do pierwotnego stanu

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę a znasz jakąś prostownicę właśnie z wszystkimi tymi bajerami? Przyznam ze dla mnie to czarna magia ale teram mam krótkie włosy i przydałoby się prostować...

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda że nie ma zdjęcia Kasi w wyprostowanych :(

    OdpowiedzUsuń
  7. A co sądzisz o tej prostownicy i kosmetyku do prostowania ? .....
    http://victoriasbeauty.com/product-pol-1079-JOICO-K-PAK-ReconstrRx-VaporFuel-Refill-J40687.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią bym ją przetestowała :) :)

      Usuń
  8. Polecam prostownicę Remington S8590: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57176 Można powiedzieć, że "uratowała" moje włosy przed całkowitym zniszczeniem- przez poprzednią prostownicę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co ja dzisiaj widziałam! Kategorię kosmetyków do włosów wymagających prostowania, na KWC.

    Włosy Kasi piękne kręcone!

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealnie napisałaś tego posta,podziwiam Cię! :) Szkoda,że nie wstawiłaś włosów Kasi przed i po wyprostowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jonizacja to priorytet :) Jak jeszcze prostowałam, to było widać ogromną różnicę pomiędzy włosami wyprostowanymi moją prostownicą (jonizacja), a mojej mamy (na minus, włosy straaaasznie się elektryzowały, mimo że była teoretycznie lepsza :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę wierzysz, że prostownica jest w stanie wydzielać olej arganowy? To tak jakby toster miał wydzielać masło... mało prawdopodobne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyraziłam swojej opinii w tym temacie, przedstawiłam za to wszystkie parametry, o których dowiedziałam się z badania rynku prostownic. Niestety nie mam wpływu na preferencje innych osób.

      Usuń
  13. Swoją mam już trochę przestarzałą, ale lubię ją za wielofunkcyjność czyli prostownica i lokówka w jednym. Teraz wybrała bym pewnie zupełnie inna zwłaszcza po przeczytaniu Twojego wpisu. Jak to wszystko szybko się zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kupiłam swoją ze 2 lata temu w ciemno i na szybko, uważam że był to jeden z moich najbardziej trafionych zakupów i teraz mam potwierdzenie, że się nie myliłam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy balsam o takim skladzie nie zrobi wysokoporowatym wlosom krzywdy? Np. Najpierw mycie,potem balsam i na koniec na chwilke odzywka emolientowa? Sklad: aqua ,cetyl alcohol,cetearyl alcohol, stearalkonium chloride,peg 20 sterate,,cetrimonium chloride,isopropyl chloride,isopropyl alcohol,peg40 hydrogenated castor oil,mel extract,hydrolized milk protein,propylene glycol,panthenol,triethanolamine,parfum, coumarin, dmdm hydaitoin,methylchloroisothiazolinone,methylisothiazolinone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być zbyt lekki, dodaj do niego trochę ulubionego oleju :)

      Usuń
  16. Moja prostownica najmniej grzeje się na 150 stopni, włosy mam ku dole przesuszone i martwie sie ze nawet ta temperatura jest dla nich za wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  17. A miałam nadzieję, że na koniec pokażesz wyprostowane włosy Kasi no!

    Ja na szczęście nie mam tego problemu, bo nie prostuję włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przydatny wpis, juz od jakiegoś czasu przymierzałam się do kupna prostownicy, ale nie mam kompletnie o tym zielonego pojęcia :c

    PS. Zapraszam na bloga http://kingsandgabs.blogspot.com/ Dziewczyny dopiero się rozwijają i każda opinia jest mile widziana ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. ja to zerwałam z prostownicą na dobre. wole mieć pofalowane od dobierańca ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja od ponad roku mam taką : http://allegro.pl/prostownica-do-wlosow-fhi-heat-platform-2013-i4028335855.html i chociaż prostuje włosy tylko od wielkiego święta wolałam zainwestować w coś jak najmniej inwazyjnego i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy po olejowaniu najlepiej zawsze nakładać maskę? Posiadam tylko kallosa tego różowego.Mam włosy suche, kompletnie nie mogę dobrać pielęgnacji dla sb włosy zawsze są suche i spuszone:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) Możesz też mieszać Kallosa z olejem

      Usuń
  22. Świetny post :) A czy mogłabyś napisać coś podobnego o lokówkach?? Bo przymierzam się do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  23. czekałam na ten post. dzięki za info. bardzo wszystko przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2