O gotowanej kawie energetycznej Stefanii Korżawskiej słyszałam już kilka lat temu, ale jako miłośniczka ziołowych herbat nigdy nie czułam potrzeby, aby szerzej się nią zainteresować. Nawet niewielka ilość tradycyjnie zaparzonej kawy nadmiernie mnie pobudza, dlatego energię zawsze wolałam czerpać ze snu, właściwego nawodnienia i pożywienia.
Właściwości gotowanej kawy
- wzmacnia nerki, wątrobę, żołądek,
- wzmacnia jelito grube, a tym samym z czasem zwalcza zaparcia, niweluje problemy skórne, alergie, redukuje cellulit i poprawia stan cery i włosów,
- rozgrzewa organizm od środka (polecana jest szczególnie osobom, którym ciągle zimno),
- osusza organizm z nadmiaru wilgoci,
- poprawia koncentrację i pracę mózgu, lecz ze względu na wygotowaną kofeinę nie powoduje pobudzenia nerwowego oraz nie zakłóca pracy serca,
- nie wypłukuje magnezu, wapnia i innych minerałów oraz nie zakwasza organizmu,
- przyspiesza przemianę materii.
Właśnie ze względu na prozdrowotne właściwości gotowaną kawę polecił mi jakiś czas temu lekarz. W Internecie znalazłam wiele różnych przepisów, kilka z nich przetestowałam, ale moim ulubionym został przepis przypominający rozgrzewającą kawę p. Stefanii.
Przepis na energetyczną kawę
- 250 ml wody
- płaska łyżeczka naturalnej kawy
- szczypta kminku
- szczypta mielonego cynamonu
- szczypta mielonej kurkumy
- 1 łyżeczka miodu
Do garnka wlewamy wodę, dodajemy kawę, kminek, cynamon, kurkumę i miód, od czasu zagotowania mieszanki gotujemy jeszcze przez ok. 2-3 minuty. Następnie przecedzamy kawę przez gęste sito, aby oddzielić właściwy płyn od fusów i chorobotwórczego śluzu. Przelewamy do filiżanki i pijemy bez dodatku mleka, najlepiej na czczo.
Składniki możemy modyfikować według własnych potrzeb, gdyż dla jednych kawa będzie zbyt słaba, dla innych zbyt mocna, dla zdrowych osób będzie zbyt rozgrzewająca itp.
Można też skorzystać z gotowej mieszanki o nazwie Kawa energetyczna Stefanii Korżawskiej, która dostępna jest w większości zielarni i sklepów z ekologiczną żywnością.
Uwielbiam naturalne suplementy diety i bardzo się cieszę, że odkryłam kolejny z nich. Co prawda jest lato i wszędzie króluje kawa mrożona, ale mam nadzieję, że przepis będzie dla Was przydatny.
Dajcie znać czy pijecie gotowaną kawę oraz jakich używacie składników.
Chętnie poznam też Wasze ulubione naturalne leki i suplementy. :)
PS Jeśli zmagacie się z opryszczką, koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu o miodzie propolisowym, który pomoże pozbyć się tego problemu. :)
Co to znaczy, że należy użyć kawy naturalnej? Sypana kawa to nie to samo?
OdpowiedzUsuńTak, chodzi o naturalną, sypaną, nie o rozpuszczalną itp. :)
UsuńOd kilku tygodni gotuję sobie kawę inspirowaną kawą Korżawskiej :) Dodaję więcej przypraw - jeśli kawy jest łyżeczka, to kminku i kurkumy po pół. Mnie nie pobudza (ale zwykła kawa też nie) ale odpowiada mi ciekawy smak :) Mniej podrażnia wrażliwy układ pokarmowy niż parzona kawa.
OdpowiedzUsuńPiękna filiżanka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, ma kupę lat :))
UsuńTwoje słowa, że lekarz polecił Ci coś takiego, bardzo mnie zaskoczyły. Czy był to homeopata? Bo naprawdę trudno mi uwierzyć, że "normalny" (nie jest to odowiednie słowo, ale chyba wiadomo, o co mi chodzi; nie mam też absolutnie na myśli, że homeopaci są nienormalni :)) lekarz, specjalista wskazuje pacjentowi takie sposoby, jakieś "ziółka i egzorcyzmy". ;) Jest to dość niesłychane w Polsce.
OdpowiedzUsuńOd razu mówię, że jestem wielką zwolenniczką medycyny naturalnej i alternatywnej, ale praktycznie zawsze spotykam się z rozbawieniem i politowaniem u lekarzy, gdy wspominam o takich sposobach. Stąd mój komentarz. :)
Alessa, ja już przestałam chodzić do typowych lekarzy, bo nie interesuje mnie leczenie objawowe. Chodzę do lekarzy, którzy mają wykształcenie medyczne, ale leczą holistycznie różnymi metodami :)
UsuńCzy mogłabyś podać przykłady tych specjalistów? Niestety, od 10 lat leczę się na pewną dolegliwość i poddałam się już każdej proponowanej terapii (oprócz leków przeciwpadaczkowych, na które nie wyraziłam zgody), ale niestety efektów nie ma. Mogłabym z Tobą porozmawiać jakoś dokładniej na temat Twoich dolegliwości, Twoich lekarzy i ich zaleceń?
UsuńJasne :) Napisz do mnie maila blondhaircare@gmail.com :)
UsuńDzięki. :) Odezwę się na dniach. :)
UsuńNapisz do mnie na adres joljosgmx@gmail.com- moze Ci cos podpowiem, co juz tez w rodzinie stosuje
UsuńAnna Lewandowska na swoim blogu też poleca tę kawę
Usuńhmm to bardzo ciekawe, nie słyszałam o tym, a jaki lekarz zalecił Ci picie takiej kawy? rodzinny? rzadko się zdarza żeby lekarze zalecają zmienić coś w diecie
OdpowiedzUsuńOdpisałam wyżej :)
Usuńeee...a mnie ciekawi dlaczego ten śluz jest chorobotwórczy?
OdpowiedzUsuńPoczytaj o zaśluzowaniu organizmu, czyli nadmiarze wilgoci. :) Ciekawe rzeczy mowi też p. Stefania w tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=nvvNP_mof-g, o kawie jest od 08:50
UsuńJeśli śluz pochodzący z cynamonu jest chorobotwórczy to czy uważasz, że śluz z siemienia lnianego równiez jest chorobotwórczy? Dziękuję za przepis, na pewno to jest dobra alternatywa dla zwykłej kawy.
UsuńMiodu się nie gotuje!!!
UsuńPani Stefania masa durnot wyprodukowała. Nie dziwię się że dośc młoda umarła... Zioła wg. jej przepisu jakoś jej nie pomogły...
A do tej kawy proponuję dodać kardamonu - niweluje toksyczne (zbyt podrażniające) działanie kawy na trzustke.
Dla mnie brzmi jak koszmar, bo nie cierpię kawy i kminku, a tutaj widzę, miks tych dwóch ;)
OdpowiedzUsuńMnie zawsze pobudzało wypicie czegoś zimnego - ślęcząc po nocach nad projektami, często wybierałam się na wycieczkę do lodówki po sok pomarańczowy i dawałam radę równie dobrze, co moi znajomi kawosze :)
Zrób sobie kawę wg pięciu przemian:wrzatek,kawa,cynamon,imbir,ew.kardamon. Posłodzić miodem
UsuńZródło :A.Ciesielska:Filozofia zdrowia
Niekoniecznie latem trzeba się wychładzać... U mnie niestety przeważają rozgrzewające zioła obecnie, bo ciągle mam lekki katar, dużo śluzu i inne dziwne dolegliwości związane z wychłodzeniem i pomagają mi tylko metody na zimną wilgoć wg TCM :) także z przepisu może nawet skorzystam, gdybym miała okazję pić kawę.
OdpowiedzUsuńPS Stefania Korżawska jest super!
Zielpy, ja właśnie się latem i rozgrzewam, i wychładzam, choć częściej rozgrzewam. :) Jakie metody stosujesz? Też lubię p. Stefanię, nawet się z mamą zastanawiałyśmy czy można umówić się do niej na wizytę ;)
UsuńWłaśnie znalazłam informację na Wiki, że Pani Stefania zmarła 29 lipca tego roku, niecałe 2 tyg. Temu, więc z wizytą juz za późno niestety...😩 szkoda, że tak późno wpadłam na pomysł leczenia alergii ziołami i dietą
UsuńNie chce być niemiła ale coś te ziółka nie pozwoliły jej dożyć sędziwego wieku...
UsuńJednak jesteś niemiła...
UsuńOczywiście komentarz napisany powyżej przez Anonima też odbieram jako taki "z nutką złośliwości" ,ale z drugiej strony odcinając tę złośliwość.....to prawda. Osobiście chciałabym wiedzieć co było przyczyną śmierci w tak wczesnym wieku. Myślę, że za wiele osób pokłada w ziołach i innego typu kuracjach zbyt duże nadzieje. Oczywiście, zdrowy tryb życia i odżywianie są jak najbardziej wskazane, ale czasem życie toczy się swoją drogą, nie ma "cudownych" kuracji.
UsuńW radio podawali, że zmarła w wyniku powikłań po poważnym wypadku. Nie znam, niestety, szczegółów. Patrząc zaś na jej twarz, trudno uwierzyć w jej lata życia. Jednak zioła działają. :)
UsuńPani Korzawska przeeszla ciezki wypadek w dzicinstie, dlatego byla niepelnosprawna. Lekarze nie dawali jej szans przezycia,ziola taty ja uratowaly. Od niego sie wszystkiego nauczyla. Nie nam oceniac ile zyla i jak wygladala; czy kazdy kardiolog musi chorowac na serce a pozniej wyzdrowiec, zeby sie u niego leczyc?
UsuńWow! Nie wiedziałam, że ten śluz jest chorobotwórczy. :O Muszę spróbować tej kawki, może się polubimy... :)
OdpowiedzUsuńJa pije rozpuszczalne siusiki. Ale ograniczyłam do dwóch dziennie czasami do jednej więc jestem na dobrej drodze :) A nie słodze ani nie dodaje mleka chociaż mleko kocham ale mój brzuch już nie, więc ustąpiłam :)
OdpowiedzUsuńciekawy wpis, jeszcze ne słyszałam o gotowaniu kawy w celach prozdrowotnych:) nie wiem tylko czy jest sens dodawać miód do gotującej się mieszanki. Przecież miód traci wszystkie sowoje właściwości w wysokich temperaturach:)
OdpowiedzUsuńChodzi chyba też o to, by miodem zastąpić cukier? Ku zdrowotności?
UsuńRobiłam kiedyś kawę w ten sposób i była dla mnie za słaba przez co mi nie smakowała ale właściwości zdrowotne brzmią kusząco- spróbuję zmodyfikować przepis z większą ilością kawy:)
OdpowiedzUsuńCzęsto piję gotowaną kawę, ale nie dodaję kminku ani kurkumy, ewentualnie cynamon. W trakcie gotowania dodaję mleko bo nie mogę pić kawy bez mleka - nie smakuje mi :) Jest bardzo dobra i naprawdę rozgrzewa.
OdpowiedzUsuńPS. Polecam książki Stefani Korżawskiej, można w niej znaleźć świetne przepisy na herbatki ziołowe.
Mam wiele książek, ale bardziej wolę jej kanał na yt :))
UsuńTen blog robi się coraz mniej włosowy. Wielka szkoda.
OdpowiedzUsuńDbanie o włosy to nie tylko kosmetyki i pielęgnacja, a przede wszystkim zdrowy organizm. :-)
UsuńA mi się podobają nowe tematy :) Są ciekawe.
UsuńWszystkim jak widać się nie dogodzi.
UsuńJednym za mało włosowy, drugim za dużo reklam, innym nie pasują kolory i a jeszcze innym już nie pamiętam co...
Po co w ogóle takie komentarze?!
Bo w sama nazwa bloga sugeruje tematy włosowe :) Też uważam, że za dużo się zrobiło wpisów o zdrowym odżywianiu się itp.
UsuńLynn
Trzeba mieć trochę oleju w głowie, żeby wiedzieć, że zdrowe włosy to nie tylko olej na głowie :D
UsuńZgadzam się z Anonimką z 9.39 i z Lynn. Pewnie, że wszystkim się nie dogodzi. Może warto więc pomyśleć o założeniu drugiego bloga. Staram się nie czytać takich wpisów jak ten dzisiejszy. Zresztą z z powodu takiej tematyki przestałam już czytać kilka blogów, które bardzo lubiłam.
UsuńOdpowiedz
54% czytelników (na 1003 osoby, które wzięły udział w ankiecie) wybrało, abym rozszerzyła tematykę bloga, podczas gdy jedyne 15,6% zaznaczyło odpowiedź "pisz tylko o włosach".
UsuńZawsze wolałam pisać rzadziej, ale poruszać tematy, które są mało popularne. Nie lubię odgrzewać kotletów i pisać na tematy, które są wałkowane w blogosferze. Może powinnam zmienić nastawienie i stworzyć bloga, który będzie zawierał wszystkie informacje o włosach? Czasami gubię się w komentarzach, bo opinie są naprawdę przeróżne. Muszę chyba się zdystansować i pisać zgodnie ze sobą. :)
do blondhaircare:
Usuńno raczej, nie wiem po co się przejmujesz, pisz co chcesz, przecież to Twój blog :)
ewa
Uważam, że Twój blog jest dzięki takim postom wyjątkowy. Po co kolejny raz pisać recenzje kosmetyków, które non stop przewijają się na wielu blogach? Takie podejście do tematu urody jest o wiele bardziej pouczające:) Nie przejmuj się Natalio, takie posty to tylko atut Twojego bloga:))
UsuńCudowne, bede próbować :)
OdpowiedzUsuńPiję kawę wyłącznie z takiej włoskiej maszynerii stawianej na palnik gazowy. Inna jest dla mnie niewypijalna, bo strasznie nie lubię aromatu parzuchy, a rozpuszczalnej nie byłabym w stanie, jako chemik, tknąć ;)
OdpowiedzUsuńCo do śluzu po wygotowaniu kawy jak w Twoim przepisie, mała ciekawostka - nie pochodzi on z samej kawy, tylko z przypraw, głównie cynamonu.
Dokładnie tak, z całej mieszanki. :)
UsuńHej, możesz napisać więcej o tym chorobotwórczym śluzie? Co jest w nim chorobotwórczego?
OdpowiedzUsuńLubię posty o Twoim odżywianiu, bo zawsze na czymś ciekawym się opierasz, jak np. na Pani Stefanii :)
Lax poczytaj np. u Ani https://www.youtube.com/watch?v=nvvNP_mof-g :)
UsuńPomyliłam linki ;) miało być: http://www.aniamaluje.com/2013/11/jedzenie-ktore-tworzy-i-eliminuje-sluz.html
UsuńPijesz może jakąś herbatkę ziołową na pobudzenie? :)
OdpowiedzUsuńPolecam macierzankę. Choć moim ulubionym porannym napojem jest woda z cytryną lub woda z imbirem :-)
UsuńFajnie by było poczytać o efektach za jakiś czas :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tym. Ale to wygląda dość ciekawie. Uwielbiam kawę, Tylko bez mleka? Zmienią się właściwości tej kawy, gdybym dolała troszeczkę mleka?
OdpowiedzUsuńOff-topic. Mam małą ciekawostkę. Nie wiem czy to jest jakoś potwierdzone, czy są przepisy na taką herbatkę.Ale herbatka zrobiona z tymianku zmniejsza moją alergię (katar, kichanie i łzawiące oczy).
Ja tymianek piję na kaszel i jest świetny :) A jeszcze miesiąc temu miałam alergię i mogłam go wypróbować :(
UsuńKocham Szycie, pijesz herbatę z samego tymianku? :) Ja kiedyś piłam z majeranku, ale nie dałam rady ze względu na smak...
UsuńTak z samego tymianku :)
UsuńNie przepadam za kawą raz na jakiś czas pijam sypaną, ale sam jej smak mnie nie kręci;P
OdpowiedzUsuńwłączyłam filmik z ciekawości, niestety gdy Pani powiedziała o tym, że trzeba gotować wyłącznie na kuchni gaowej bo kuchnia elektryczna nie daje przygotowywanemu na jej jedzeniu energii.....Kończąc zdaniem, że na pewno jak ktoś będzie używał kuchenki gazowej to nie będzie miał depresji.....Chyba ktoś nigdy nie słyszał o zasadzie zachowania energii
OdpowiedzUsuńJa to zrozumiałam tak, że gotowanie na ogniu sprawia, że potrawy są zdrowsze i bardziej rozgrzewają organizm, w przeciwieństwie do płyt grzewczych. Ale nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, więc mogę się mylić. :)
UsuńCzytając Twój komentarz maja5075 utwierdziłam się w przekonaniu, że nie mam ochoty tego filmiku oglądać, po co się denerwować homeopatycznymi bzdurami :) Wrząca woda to wrząca woda ;)
UsuńJa nie włączyłam filmiku, bo nie chciałam babie nabijać kabzy.
Usuń"Ja to zrozumiałam tak, że gotowanie na ogniu sprawia, że potrawy są zdrowsze i bardziej rozgrzewają organizm, w przeciwieństwie do płyt grzewczych" - są na to jakieś bardziej naukowe dowody? W nowym domu, jak rozumiem, kuchnia gazowa?
A co ma moja kuchnia do tego co mówi pani w filmiku? ;-) Napisałam tylko w jaki sposób ja odebrałam tę informację.
UsuńJa traktuję panią Stefanię wyłącznie jako źródło czasem ciekawych przepisów, bo kiedy czytam, że depresję można wyleczyć rosołem z domowej kury i kaszą jaglaną, albo że homoseksualizm bierze się ze złego jedzenia to opadają mi ręce...
UsuńParafrazujac klasyka: "Mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale fizyki nie oszukasz".
UsuńAle jest sporo prawdy w słowach p.Stefanii, gdyż od złego odżywiania człowiek krótko mówiąc głupieje, zwłaszcza od cukrów, wiem że to dziwnie brzmi i w paru słowach tego nie da się wytłumaczyć, ale w skrócie - mózg jest jakby wyprany - nie myśli logicznie, to tak jak "każdy ma raka", zdrowe odżywianie to zdrowy organizm, siła moc i walka, stan radości, nie ma depresji, co do homoseksualizmu to nie jest to normalne, ludzie którzy są tej orientacji to ludzie bardzo wrażliwi, i prawdopodobnie pokrzywdzeni, szukający wsparcia i miłości, to złożony problem, ale wszystko zatacza krąg, zdrowy organizm ma tu ogromny wpływ
Usuńjak czytam takie komentarze jak Twoje to ciesze się ze jestem hetero, bo też jestem bardzo wrażliwa i nie wiem czy poradziłabym sobie z takimi ludźmi jak Ty którzy piętnują takie osoby. Okrężną drogą ale i tak 'powiedziałaś' że Ci ludzie są chorzy. Z ttym jak duży wpływ ma nasz styl życia na zdrowie się zgodze (to zbadane, poszukaj pola Lalonda) ale takie osoby jak p.Stefania nie mając wiedzy o biochemii komórek, jak to wszystko działa i co się dzieje na poziomie komórkowym w organiźmie wygaduje czasami takie głupoty, które poźniej oglądają ludzie niemający o tym też pojęcia i w to wierzą. Przeszłam przez wiele godzin biochemii, biofizyki, cyto- i histo-chemii i nie moge słuchać nieraz głupot którzy wygadują ludzie, którzy myślą, że się znają i wiedzą co mówią.
UsuńI tak, troche boli mnie fakt, że ludzie wolą słuchać np. p. Stefanii niż kogoś kto poświęcił lata na to, żeby poznać człowieka i mechanizmy nim rządzące.
maja5075 święta racja! Mnie, jako biologa coraz częściej przeraża jak dużo ludzi wierzy w różne pseudonaukowe teorie wygłaszane przez hochsztaplerów z internetu, nie zadając sobie trudu, żeby sprawdzić podstawy naukowe tych bzdur, a czasem żeby po prostu tak logicznie pomyśleć. Każdy kto nie spał w szkole na fizyce, biologii, czy chemii od razu widzi ze to się kupy nie trzyma. Zastanawia mnie jakie braki trzeba mieć w podstawach wiedzy przyrodniczej, żeby w to wszystko wierzyć.
UsuńAnonimowy z 21:48 otóż nie, homoseksualizm to nie choroba, tego się nie leczy w cywilizowanym świecie. Orientacji seksualnej nie leczy się , tak samo jak koloru oczu, są niebieskoocy i brązowoocy, są też heteroseksualni i homoseksualni. W każdej z tych grup są ludzie wrażliwi, nadwrażliwi i mało wrażliwi i nie ma to związku z ich orientacją seksualną, tak samo jak z kolorem ich oczu.
Newton powiedział, że "To co człowiek wie to kropla w morzu, a to czego nie wie to cały ocean". Jeszcze wiele musicie się nauczyć, z całym szacunkiem do waszej pracy, naukowcy. Dużo pokory wam życzę.
UsuńPiękna filiżanka :) Idę sobie właśnie zrobić drugą kawusię :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńA ja mam pytanie trochę z innej beczki:) Orientujesz się może czy w internecie jest nadal dostępny szampon rumiankowy eva nature style? Ten który polecałaś na blogu:) Właśnie przeglądam sklepy internetowe i owszem, szampon rumiankowy jest, ale ma inne opakowanie i wgl. Coś takiego: http://sklep.pollenaewa.com.pl/pielegnacja-wlosow/47-nature-style-szampon-rumiankowy-1000-ml.html
OdpowiedzUsuńNie wiem czy zamówić ten, czy zmienili opakowanie czy co ;p Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam!
Tak, to ten sam :-)
UsuńCześć! :) Chciałabym poradzić się w kwestii pielęgnacji włosów. Szczególnie zależy mi na akurat Twojej opinii, ponieważ ze wszystkich śledzonych przeze mnie włosomaniaczek Twoje włoski najbardziej przypominają moje (naturalny kolor, porowatość, grubość włosa, niestety jeszcze nie gęstość :p) . Zastanawiam się czy mogłabym wysłać Ci kilka zdjęć z opisem ich przeżyć i obecną pielęgnacją abyś zweryfikowała i ewentualnie doradziła?
OdpowiedzUsuńPodeślij maila z opisem według instrukcji: http://www.blondhaircare.com/2013/04/zadbaj-ze-mna-o-swoje-wosy.html :-)
UsuńNatalia, śledzę twojego bloga regularnie już od 2 lat, nie mogę nie nadmienić, że w tym roku przechodzisz samą siebie :) blog stał się tak zróżnicowany, poruszasz tak wiele ciekawych tematów, naprawdę zaglądam tu z wielką przyjemnością i zawsze cieszę się na każdy nowy post :) twój blog naprawdę bardzo wyróżnia się na korzyść :) super, że znajdujesz na to czas i chęci i dzielisz się z nami przeróżnymi tematami :) Oby tak dalej! Pozdrawiam, Aga.
OdpowiedzUsuńAga, dziękuję. Bardzo się cieszę :-)
UsuńNatalio, jaką kawę polecasz?:)
OdpowiedzUsuńW zasadzie nie jestem "kawoszem", więc ciężko mi cokolwiek polecić. Dla mnie ważne jest, żeby kawa była jak najwyższej jakości, bez syntetycznych dodatków. No i najlepsza jest własnoręcznie mielona :D
UsuńNie piłam jeszcze takiej ;) teraz oststnio w ogóle zrezygnowałam z kawy ;)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam jeszcze o takiej kawie. Od listopada zeszłego roku codziennie rano dla pobudzenia piję zieloną kawę. Za pierwszym razem kupiłam ją z ciekawości, a później okazało się, że jest remedium na mój największy "kawowy" problem. Kawa palona w zastraszającym tempie wypłukiwała mi żelazo, a zielona tego w ogóle nie robi za to spełnia swoją rolę, czyli funduję mi odpowiednią dawkę kofeiny.
OdpowiedzUsuńNie lubię kawy i się nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie nowinki,ciągle za mało na ten temat wiem,więc taki wpis jest tym bardziej cenny. I tak,drogie-jak się określacie- włosomaniaczki,nie macie się co oburzać,że niewłosowo. Wiem,że chcecie wpisów typu "użyj szamponu i maski X i już piękne włosy gotowe". Niestety,trzeba traktować organizm całościowo. Póki tego nie zrozumiecie to próżna wasza walka o piękne włosięta.
OdpowiedzUsuńCześć Natalko!
OdpowiedzUsuńNigdy nie komentuje Twoich wpisów, jedynie czytam i ubogacam się Twoją wiedzą, ale ten czuję się zobligowana skomentować. Weszłam na Twojego bloga i pije kawę energetyczną (przypadek?) wg. innego przepisu Pani Stefanii kawa, cynamon, kardamon i imbir, miodu nie dodaję bo nie słodzę.
Twój wpis pojawił się 6 sierpnia 2015r. wtedy w prasie pojawiła się informacja, że Pani Stefania Korżawska nie żyje. http://wp.naszdziennik.pl/2015-08-06/220211,stefania-korzawska-nie-zyje.html
Zmarła 29 lipca 2015r. pozostawiając po sobie bogatą i cenną literaturę. Była skarbnicą wiedzy, przekazywanej w sposób niesłychanie piękny. Była z wykształcenia polonistką. Herbatki jakie piję są w przeważającej mierze tylko z książek Śp. Pni Stefanii. W książkach zawarła wiele cennych informacji, które są godne polecenia i bardzo wartościowe.
Wieczny Odpoczynek racz Jej dać Panie....
pozdrawiam
włosomaniaczka
Dziękuję Ci za informację, nie wiedziałam. :( Bardzo smutna wiadomość...
UsuńLubiłam książki pani Stefanii, przemiła kobieta z wielką wiedzą. Jaka szkoda, że nie żyje.
UsuńOstatnio kupiłam zieloną kawę. Zalałam lyżeczkę wodą i czekalam aż się zaparzy. Po wypiciu na dnie z fusami było bardzo dużo śluzu i trochę też go wypilam. Czy jest on chorobotwórczy? Wieczorem czulam się źle i omdlewałam. Czułam się jakbym była pijana tak mi w glowie kołowało i co chwila robiło mi się ciemno przed oczami i gdybym nie siedziala to bym upadła. Ręce mi drętwialy i robiły się jak z waty.
OdpowiedzUsuńprosze o pomoc jeśli ktoś się na tym zna. I czy te objawy mogły być spowodowane kawą? nigdy wcześniej jej nie piłam.
Chyba było to spowodowane samym faktem wypicia zielonej kawy, która ma jakieśtam właściwości, a nie odrobiny śluzu. Trzeba robić słabsze porcje i stopniowo się przyzwyczajać, a może powodem wcale nie była kawa, chociaż pewnie była. Może była za mocna
UsuńDziewczyny szukam bloga/postu o pielegnacji wlosow z niedoczynnością tarczycy! Z gory dziękuje za pomoc i pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńhej, niedawno dosyć konkretnie obcięłam włosy, staram się o nie dbać, regularnie je nawilżam i odżywiam. Nie używam prostownicy, pozwalam włosom schnąć w naturalny sposób.Niestety mimo wszelkich starań moje końce są suche i sianowate. Wygląda to okropnie. Co robić?
OdpowiedzUsuń1.Na pewno nie ma w żadnym składzie alkoholu? 2. Może masz włosy lekko falowane(2a) i potrzebują rozczesania na mokro itp(polecam blog kokardkamysi, ona dużo pisze na ten temat) 3. Natalia pisała o tym w tym poście:http://www.blondhaircare.com/2013/12/o-tym-jak-pozbyam-sie-zniszczonych.html
UsuńMam dobrą wiadomość dla mieszkanek Poznania :)
OdpowiedzUsuńNie wiem Natalio, czy już wiesz, ale w CH Poznań Plaza otwarto nowy sklep - Siberica, w którym dostać można przeróżne maski Planeta Organica itp. Dla tych, które mieszkają w okolicy i dotychczas zamawiały przez internet (np. ja :D) jest to całkiem fajna opcja :)
Sylwia
Nigdy nie piję kawy,bo nie lubię. Ale tej absolutnie muszę spródować! Zwłaszcza, że tyle plusów wymieniłaś :)
OdpowiedzUsuńDroga Natalio, dziewczyny jaka jest Waszym zdaniem najlepsza, najzdrowsza metoda podcinania wlosow? Bardzo proszę o odpowiedz i z gory dziękuje!
OdpowiedzUsuńNatalia z tego co wiem najbardziej chwali cięcie na prosto maszynką. Poczytaj na jej blogu o tym :)
OdpowiedzUsuńCiekawe! Nie spodziewałam się żadnych wartości prozdrowotnych po kawie. Ale chyba wypróbuję ten przepis zimą ;)
OdpowiedzUsuńNie piję/gotuję kawy :)
OdpowiedzUsuńNa szklankę wody 3 łyżeczki kawy ! (tak podaje P. Stefania)
OdpowiedzUsuńJa zrobiłam z 4 łyżeczek na spory kubek wody, ale nie było żadnego śluzu na sitku po zagotowaniu, a gotowałam dość długo
OdpowiedzUsuńA do czego sluzy GOTOWANY MIOD ? Przeciez on traci wszystkie swoje wlasciwosci zdrowotne. Mysle ze moze przepis byl zle zrozumiany bo : dodac miod do CIEPLEJ KAWY, juz po ugotowaniu, to jest logiczne.
OdpowiedzUsuń