wtorek, 16 kwietnia 2019

Zostałam dziewczyną z nagłówka ;-)

Czy jest tu ktoś, kto pamięta dziewczynę z nagłówka, która zdobiła bloga w latach 2011-2012? Długo prosiliście mnie, aby wróciła, ale niestety, nie mogłam znaleźć grafika, który by ją dla mnie przygotował. W końcu się udało. ♥

Rysunek wykonała dla mnie utalentowana graficzka Marta Głowacka. Ja opisałam Marcie, jak ma wyglądać, a ona narysowała całość według mojego opisu. Na rysunku udało się ująć wszystko to, co lubię i co towarzyszy mi przy tworzeniu bloga: włosy, Pepsi (moja koteczka), laptop i trochę różu. ;)
Zmiany wprowadził dla mnie mój wieloletni administrator, Arek Narowski (weblove.pl).


Jak Wam się podoba nowa odsłona bloga? Co jeszcze zmieniłybyście na stronie? Co Wam pasuje, a co przeszkadza? A może jest coś, co nie działa?

Od 2 miesięcy aktualizuję i formatuję stare wpisy, ale zanim dotrę do końca, jeszcze trochę mi to zajmie. W końcu od początku istnienia bloga, opublikowałam już ponad 1000 wpisów.

Chciałabym, aby strona była dla Was jak najbardziej pożyteczna i łatwa w korzystaniu. Wasze uwagi bardzo pomogą mi w jej udoskonalaniu. ♥


« Nowszy post Starszy post »
Zapraszam do komentowania zdjęć i śledzenia relacji

9 komentarzy

  1. Ten rysunek jest boski 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękna ta dziewczyna z kotkiem 😍 Cudowna odmiana 💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Twój blog. Też niedługo czeka mnie ślub i mi raźniej, że Ciebie nie tylko ja będę to przeżywać. A którego masz mieć wesele?

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja! I Ty, i Pepsinka, i róż też.
    Ja na blogu tęsknię za serią "Moje włosy", kiedy dodawałaś zdjęcia w każdym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rysunek piękny ale włosy powinny być bardziej twoje. Zaczęłam czytać bloga kiedy postanowiłaś wrócić do naturalnych, ciemniejszych włosów. Potem stopniowo rozjaśniałaś, dodawałaś refleksy będąc kopalnią wiedzy dla każdej dziewczyny, której dotyczy temat ciemnych naturalek i chęci posiadania jaśniejszych pasm. I tak jakoś mi się kojarzysz z tą walką o optymalną opcję dla naturalnych, ciemnych blondynek, masą podejść i eksperymentów. A tu mamy niemal platynowy blond nie tknięty żadną fryzjerską przygodą opisywaną na blogu.

    OdpowiedzUsuń

Instagram