sobota, 25 stycznia 2014

Pod lupą: pielęgnacja włosów Moniki W.

Zwykle w postach z tej serii pojawiały się włosy, które nie prezentuję się dobrze i wymagają bardzo intensywnej pielęgnacji. Do dzisiejszego posta wybrałam bardzo ładne włosy Moniki, która według mnie powinna zmienić niewiele, aby jej włosy zachwycały jeszcze bardziej :)



Czy tylko mi od razu skojarzyły się z włosami księżnej Kate? :)





Zgłoszenie Moniki



Monika, 25 lat, Mińsk Mazowiecki

O włosy w miarę świadomie dbam około pół roku. Już wcześniej wiedziałam o naturalnej pielęgnacji dzięki mojej przyjaciółce, ale nie zajmowałam się tym ze względu na studia i pracę magisterską. Po egzaminie magisterskim zauważyłam, że nagle mam mnóstwo czasu, więc uznałam, że warto znaleźć plusy w siedzeniu w domu. Przez całe studia codziennie dojeżdżałam do Warszawy, przez co codziennie rano myłam włosy i suszyłam je suszarką. Włosy już od bardzo, bardzo, bardzo dawna muszę myć codziennie - przetłuszczają się już po 12 godzinach, co niestety trochę utrudnia życie. Używałam wtedy też zwykłych szamponów drogeryjnych, które akurat były w łazience, nie używałam żadnej odżywki, włosy rozczesywałam plastikową szczotką. Nigdy ich nie farbowałam, nie używałam prostownicy ani środków do utrwalania fryzury.


Opis włosów

Cienkie;

Rozdwajające się końcówki i łamiące włosy - niektóre na końcach dzielą się na pół, inne wyglądają jak miotełka, inne łamią w połowie długości, na końcach są szarawe;

Bardzo szybko przetłuszczająca się skóra głowy (kiedyś włosy były już nieświeże po 12 godzinach, teraz mam wrażenie, że wytrzymują odrobinę dłużej; jedynie grzywka trzyma się starych zasad, ale do tego pewnie przyczynia się także czoło);

Mam wrażenie, że są suche, zwłaszcza końcówki.






Pielęgnacja


Odstawiłam szampony z SLS, nie używam silikonów, nie suszę suszarką (to od około miesiąca).

Włosy najczęściej zaplatam w warkocz zwykły lub dobierany (w zwykłym też kładę się spać, już pewnie od roku), rzadko chodzę w rozpuszczonych, bo wydaje mi się, że rozdwojone końcówki są bardzo widoczne;

Włosy myję czterema szamponami - nie ma reguły, który akurat wybiorę - Facelle Intim, Babydream Shampoo, L'Orient Mineral Shampoo (szampon do włosów z minerałami z Morza Martwego) i Erboristica Shampoo Purificante (z ekstraktem z brzozy i mięty pieprzowej);

Maski i odżywki, które mam - Biovax do włosów ciemnych, balsam na cedrowym propolisie, Joanna Naturia z miętą i wrzosem (bardzo rzadko) i Isana odżywka intensywnie pielęgnująca (taka łososiowa);

Do czesania używam drewnianej szczotki z Rossmana, pod koniec grudnia zaczęłam używać Tangle Teezera. Świetnie radził sobie z rozczesywaniem na mokro, ale w lutym go odstawiłam, bo zauważyłam, że włosy zaczęły odstawać w połowie długości. Winą obarczyłam właśnie Tangle Teezera;

Oleje, które mam - Khadi ciemny, macadamia, arganowy, lniany i masło shea;

Najprostsza pielęgnacja polega na myciu albo Facelle, albo Babydreamem, albo szamponem mineralnym. Po myciu na chwilę nakładam albo Isanę, albo balsam na cedrowym propolisie, odciskam ręcznikiem i zostawiam do wyschnięcia; Kiedy chce mi się bardziej, po myciu na pół godziny nakładam pod czepek i ręcznik maskę Biovax lub balsam na cedrowym propolisie;

Kilka razy wykorzystałam Twój sposób olejowania włosów - do miski nalewam wodę, mleko i kilka kropel oleju (używam ich na przemian), zakładam czepek, po półgodzinie dodaję maskę albo balsam i trzymam dalej, potem zmywam wszystko Erboristicą i na koniec nakładam Isanę;

Czasem wieczorem tylko na końcówki nakładam olej lniany lub masło shea.

Dwa czy trzy razy do maski dodałam trochę spiruliny, mocznika i witamin all in one (oddzielnie).



Mój komentarz



Faktycznie po przyjrzeniu się włosom Moniki z bliska, wydają się nieco "wypłowiałe". Włosy, które systematycznie pozbawiane są naturalnej otoczki tłuszczowej stają się suche (niekoniecznie zniszczone), wiotkie i tracą głębię koloru. Właśnie dlatego Monika powinna tę otoczkę odbudować, a więc intensywnie nawilżyć włosy i wprowadzić do pielęgnacji więcej emolientów (w tym wrócić do silikonów), pamiętając przy tym o umiarze. Jej włosy nie będą chłonęły takich ilości olejów, masek czy jedwabiu, jak na przykład włosy tej Moniki, Eweliny czy moje :)

Z tego względu, że włosy Moniki szybko się przetłuszczają, są cienkie i jednocześnie potrzebują nawilżenia i natłuszczenia, na jej miejscu zapewniłabym włosom intensywną, kilkudniową pielęgnację opierającą się na metodzie OOM (olej-odżywka-mycie).

Przed każdym myciem nakładałabym odrobinę oleju (np. arganowego), po upływie na przykład godziny zmoczyłabym włosy, odsączyła nadmiar wody i nałożyłabym większą ilość maski (np. Biovax do ciemnych, Bioetika Crema di Essenza I, aloesowa NaturVital, odżywki GlissKur Oil Nutritive) pod czepek i ręcznik - w ten sposób umyta skóra głowy nie będzie się pocić pod czepkiem, a włosy nie będą obciążone i nie będą się puszyć :) Po upływie na przykład 15 minut umyłabym skórę głowy. Do pielęgnacji dodałabym też silikonowe serum na końcówki.

Gdy włosy odzyskają sprężystość i blask (zapewne w krótkim czasie!), wówczas maskę nakładałabym raz w tygodniu, a po każdym myciu nakładałabym na chwilę odżywkę w niewielkiej ilości, dla przedłużenia efektu.

Mój sposób olejowania w misce sprawdza się najlepiej przy mocno zniszczonych, porowatych włosach. Monika spokojnie może olejować włosy na sucho lub z odżywką, najlepiej przed każdym myciem (przynajmniej na początku), tak jak robiła to Ola :)

Po odpowiednim nawilżeniu i natłuszczeniu włosów, na pewno odzyskają blask, nabiorą koloru i przestaną się mocno niszczyć :) Dopiero wtedy włączyłabym do pielęgnacji półprodukty domowe czy kosmetyczne.


A co Wy poradziłybyście Monice?


« Nowszy post Starszy post »

38 komentarzy

  1. O, coś dla mnie. Moje włosy bardzo przypominają włosy Moniki. Z tą różnicą, że ja mam większy problem z włosami u nasady niż końcówkami. Są suche, matowe i bardzo się puszą. Za to końcówki są miękkie i błyszczące. Zdaje się, że to raczej rzadko spotykany problem u włosomaniaczek, Nie mam pojęcia co robić... Gdybyś miała jakieś sugestie to będę bardzo wdzięczna. Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skórę głowy masz suchą, normalną czy przetłuszczającą się?

      Usuń
    2. Mam podobny problem! Skórę głowy mam normalną ze skłonnością do okazjonalnego przesuszania, końcówki dzięki pielęgnacji olejami mam błyszczące i gładkie, za to przy skórze (do długości ok. 10cm od skóry) mam totalne siano, żaden olej, żadna odżywka b.s. tego nie obciąża i nie wygładza. Sądziłam, że to tylko ja jestem taka dziwna ;)

      Usuń
    3. A używasz wcierek na bazie alkoholu, np. Seboradinu albo rzepy Joanny?

      Usuń
    4. Ja mam rowniez podobne wlosy do Moniki.. tylko ze jeszcze mam wysuszona skore glowy i zupelnie nie wiem od czego, raz mi na jakis czas zniklo i teraz znow sie pojawilo.. Moglabys jakos pomoc w tej sytuacji? Bo nie wiem co robic :/

      Usuń
    5. Mam przetłuszczającą się skórę głowy i dlatego włosy myję codziennie. Używam do tego jednak delikatnych myjadeł, raz na tydzień stosuję szampon oczyszczający z slesem. O włosy świadomie dbam od około 2 lat. Wtedy też przestałam je farbować i wyrzuciłam prostownicę. Używam wielu kosmetyków, ostatnio królują u mnie te rosyjskie. Ostatnio pozbyłam się już wszystkich farbowanych włosów. Mam naturalne włosy (kolorem podobne do Twoich naturalek Natalko) do łopatek. Włosy na długości wyglądają naprawdę dobrze, są mięsiste, gładkie, końcówki ładnie błyszczą i nie rozdwajają się. Włosy u nasady, mniej więcej do wysokości ucha są okropne. Suche, chropowate, matowe.. Do tego bardzo się puszą. Nie pomagają oleje, ani maski. Nie wiem co robię nie tak skoro doprowadziłam, niegdyś bardzo zniszczone włosy do stanu praktycznie idealnego, a mam problem ze zdrowymi i niefarbowanymi... Kaśka

      Usuń
    6. Emolium emulsja do suchej skóry głowy. Mi bardzo pomogła, polecam. I gdy używam Jantaru, to nigdy nie mam problemu z suchością/podrażnieniem/swędzeniem.

      Usuń
  2. Coś jak moje włosy :( Niby calkim zdrowe ale przyklapnięte przy głowie, na długości wyblakłe i bez życia :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to jest jak się bezmyślnie decyduje o odstawieniu silikonów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealne wyczucie czasu! Mam prawie identyczne włosy i ostatnio ciągle się zastanawiałam jak zmienić pielęgnację. A teraz już wiem :)
    Karolina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, fajnie mieć takie "wyjściowe" włosy do pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz czytam, że komuś Tangle Teezer nie służy :) Ja się ciągle zbieram do kupna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie służy TT, kupiłam go po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii, ale okazał się klapą w moim przypadku. Czasem używam go do masażu skóry głowy, ale bardzo rzadko.
      Widzę, że wiele dziewczyn identyfikuje się z Moniką, ja też mam wrażenie, jakby czytała o swoich włosach :) wypróbuje te porady i zobaczymy jak będzie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. O, to jesteś drugą osobą :D A co się działo? :)

      Usuń
    3. Przede wszystkim igiełki TT okazały się zbyt krutkie dla moich gęstych włosów, co powodowało, że dokładne rozczesanie włosów było bardzo trudne i czasochłonne. Za każdym razem moje włosy strasznie się przez tę szczotkę elektryzowały, pomimo regularnego czyszczenia. To główne dwie sprawy, które zdyskwalifikowały TT na dobre. Poza tym strasznie szybko zbiera kurz, ale to może kwestia mojego przewrażliwienia ;)

      Usuń
  7. Moim zdaniem dobrze dobrany olej może tu zdziałać cuda, jeśli będzie używany systematycznie ;) Włosy Moniki strukturą trochę przypominają włosy Oli właśnie, a wystarczy spojrzeć, jak dobrze na nią wpłynęło olejowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam do Was pytanie odnośnie masła shea, chciałabym nakładać je na końcówki włosów na noc, tylko że moje masło jest twarde, czy mogę je trochę podgrzać w jakimś garnku i dopiero wtedy nakładać? może znacie jakieś lepsze sposoby? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz :) albo rozsmaruj w dłoniach. Jeśli masz porowate, może Ci nie służyć :(

      Usuń
    2. Porowate dłonie? :P

      Usuń
  9. A ja polecam naftę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. witam:) Mam takie pytanie czy istnieje możliwość kiedyś również wysłania takiego zgłoszenia do Ciebie? Albo chociaż kiedyś jak byś miała czas w wolnej chwili doradzenia poprzez maila?
    pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  11. przedewszystkim silikony :) no i ja bym zapewne farbowała na podobny kolor do naturalnego, jakiś głęboki brąz...

    OdpowiedzUsuń
  12. Też miałam kiedyś szare włosy, nawet widać to na starych zdjęciach ;) Szary brąz. Przy pielęgnacji dość szybko odzyskały kolor. Nie ma to jak lekkie chociaż domknięcie łusek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Natalko uważam, że jest to idealna porada. Ja mam właśnie takie włosy jak Monika i wszystko co opisałaś sprawdza się u mnie świetnie. Też mam problem z "wypłowiałymi" włosami, ale odkąd nie suszę suszarką, nabrały ogromnego blasku. Rozczesuję je dopiero jak wyschną :) Kiedyś stan włosów nie pozwalał mi na to, musiałam czesać je mokre i suszyć, żeby "jakoś wyglądały". Obecnie mogę rozczesać je samymi palcami - suną po włosach. Koleżanka Monika musi koniecznie kupić maskę Natur Vital, jest wspaniała, bardzo mocno nawilża i wręcz uzdrawia włosy (regularnie stosowana). Na pewno zauważysz droga Moniko po niej blask. Ona w połączeniu z olejem jest zestawem idealnym do takiego typu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi się skojarzyły z włosami Kate :) Trochę bardziej je nawilżyć i dodać blasku, a będą prezentować się przepięknie ;)
    A jeśli chodzi o szybkie przetłuszczanie się u nasady - od siebie polecam wcierkę Joannę Rzepę, też musiałam myć codziennie, a po wykończeniu butelki mogę myć co dwa dni, jak pomogę sobie suchym szamponem to i 3 uciągnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może też się kiedyś zgłoszę po pomoc, na razie staram się walczyć własnymi siłami póki jeszcze je mam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak najbardziej polecam płukanke z kawy!! Moja siostra ma identyczne włosy, wypłowiałe nigdy nie farbowane, zaczęła płukać kawą nie dość że rosną jak szalone odzyskały blask to są cudowne! Do ciemnych włosków super! Szkoda że mam blond bo sama bym płukała :D I oczywiście olejowanie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki dokładnie przepis na tą płukankę polecasz? :) i czy to ma być ostatnie płukanie włosów? czy może później należy jeszcze spłukać pod wodą bieżącą, bo kawa podobno skleja włosy? :) Będę wdzięczna za wskazówki.
      Dominika

      Usuń
    2. No więc tak (sposób mojej siostry)
      Najpierw zaparzasz ok 5 łyżeczek sypanej kawy w szklance wrzątku. Wiadomo :D Czekasz aż ci wystygnie, odcedzasz z fusów. Powstałą kawę przelej do butelki (w mojej siostry przypadku butelka po żywcu-wodzie min.) Dolej do pełna letniej przegotowanej wody. Wstrząśnij żeby się ładnie wymieszało. Stosuj jako ostatnie płukanie (nie spłukuj już tej kawy).
      Moja siostra myje codziennie włosy i taką płukankę ma na tydzień ale jeśli myjesz włosy rzadziej rób najlepiej na świeżo żeby Ci czasem nie skisła. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Włoski są po niej cudowne daje lekki ciemniejszy kolor ale bardzo minimalnie.

      Usuń
  17. Ścięłam się na krótko i zastanawiam się jak takie włosy pielęgnować. mam długą grzywę, ale reszta jest króciutka, powiedziałabym - chłopięca. Macie jakieś sposoby na odżywianie włosów? Zwykle nakładałam odżywki czy maski od ucha w dół, inaczej grzywę obciążałam i włosy szybko stawały się tłuste. Nie chcę rezygnować z pielęgnacji przy krótkich włosach i ograniczać się do szamponu. Ktoś coś poleci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nakładanie odżywek/masek przed myciem :)

      Usuń
  18. miałam ten sam problem z przetłuszczaniem, teraz myję włosy jednego dnia rano a następnego dopiero wieczorem więc wytrzymują ok. 36 godzin a to zasługa tego, ze po myciu moczę je w naparze z rumianku (dodatkowo rozjaśnia włosy) no i się nie przetłuszczają tak szybko, może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Jasne, Monika musi spróbować :) Moje włosy niestety nafta wysusza, świetnie działa jedynie płukanka z nafty :)

      Usuń
  20. Zaczęłabym od zakupu szamponu chelatującego! Bo mat może się brać również z osadów.
    A potem jak piszesz :)
    Nie zaszkodzi spróbować: dodatku miodu, płukanki lnianej, płukanki octowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Kompletnie zapomniałam wspomnieć o moim ulubieńcu :) Dziękuję za przypomnienie :*

      Usuń
  21. mam takie same wlosy: cienkie, porowate, mega szybkon przetluszczajace sie u nasady, za to od polowy suche sianowate i rozdwojone :((( kiedys mylam codziennie, teraz myje co drugi dzien a w drugim dniu ratuje sie suchym szamponem, ale wtedy moje wlosy sa\ matowe i przesuszone. nie wiem co robic z nimi :/

    OdpowiedzUsuń

Polecane2